Dodaj do ulubionych

Francja. . . infantylne zachowanie

IP: *.dyn.optonline.net 19.02.03, 17:09
Po ostatnich infantylnych wystapieniach Prezydenta
Francji oskarzajacych innych o infantylnosc status
Francji na miedzynarodowej arenie spadl znowu.

Nie jestem pewien czy czlowiek ten jest w takiej
desperacji politycznej jaka udaje czy byc moze
bezpowrotnie stracil resztki zdrowego rozsadku.

Ja osobiscie jestem w stanie zrozumiec np. pozycje
antywojenna jezeli jest poparta argumentami.
W rzeczywistosci jestem nawet w stanie zrozumiec
pozycje antywojenna jezeli nie jest poparta
argumentami tak jak w przypadku Niemiec.

Czego jednak nie potrafie zrozumiec to pozycji
Francji ktora tak jak infantylny smarkacz sama
nie potrafi zajac zdecydowanego stanowiska i
z jednej strony chce popierac USA a jednoczesnie
tez Iraq.

Pozycja Francji oczywiscie z historycznego punktu
widzenia zawsze byla podobna. I tak bylo w poprzedniej
wojnie z Irakiem i podobnie bylo w czasie II Wojny
Swiatowej i w prawie kazdym innym konflikcie poprzednio.
Jednak poprzednio sytuacja byla inna i oczywiscie
pozycja taka dawala pewne zyski z obu stron
jednoczesnie. Tym razem zapewne jednak Francja nie
powinna miec zadnych zludzen poniewaz w praktyce
jej pozycja nie liczy sie w tym konflikcie zupelnie.

Zreszta, aby pozniej nie bylo nieporozumien, Bush
jednoznacznie stwierdzil ze jezeli Irak nie zacznie
stosowac sie do wszystkich rezolucji ktore ignorowal
poprzez poprzednie 12 lat i ONZ nie zacznie dzialac
zdecydowanie to Stany Zjednoczone rozbroja Iraq
obojetnie czy reszta swiata poczuje sie do swojego
obowiazku czy nie.

Skoro Francja wie ze obojetnie czy poprze czy nie
pozycje USA to nie zmieni w tym wypadku stanowiska
USA to dlaczego zajmuje takie infantylne stanowisko
i ostatnio tym bardziej blazni sie swoimi infantylnymi
wypowiedziami o Polsce czy Bulgarii nie tylko przed
reszta swiata ale przed reszta Europy?

mbs
Obserwuj wątek
    • apollokrid Re: dupek Chirak 19.02.03, 17:38
      Z założenia nie lubie generalizować i przeżucać niechęci do Chiraka i rządu
      francuskiego na całą Francję. Trzeba jednak powiedzieć, że to co powiedział
      Chirak pokazuje niewiarygodny tupet i chamstwo w skali międzynarodowej. Ja
      osobiście jestem za zjednoczoną europą, ale nie za dyktaturą francji w europie.
      Dla mnie to jest spory krok wstecz w zjednoczonej europie i jeśli Francja nie
      zmieni swojej polityki to wątpie żeby wogóle kiedykolwiek doszło do prawdziwego
      zjednoczenia europy :(
      • Gość: mbs Re: dupek Chirak IP: *.dyn.optonline.net 19.02.03, 17:54
        apollokrid napisał:

        > Z założenia nie lubie generalizować i przeżucać niechęci do Chiraka i rządu
        > francuskiego na całą Francję. Trzeba jednak powiedzieć, że to co powiedział
        > Chirak pokazuje niewiarygodny tupet i chamstwo w skali międzynarodowej. Ja
        > osobiście jestem za zjednoczoną europą, ale nie za dyktaturą francji w
        europie.
        >
        > Dla mnie to jest spory krok wstecz w zjednoczonej europie i jeśli Francja nie
        > zmieni swojej polityki to wątpie żeby wogóle kiedykolwiek doszło do
        prawdziwego
        >
        > zjednoczenia europy :(

        Ja nie podzielam twoich prognoz. W dzisiejszej sytuacji
        ekonomicznej, politycznej i militarnej Francji zjednoczenie
        i nawet dalsze rozszerzenie UE jest konieczne i to jedynie
        jest w stanie utrzymac nieco dluzej wyzsza stope zyciowa
        we Francji.

        Francja oczywiscie wie ze jakie sa fakty i wie doskonale
        ze rozszerzenie jest KONIECZNE z uwagi na strukture
        demograficzna Francji. Bez rozszerzenia UE Francja
        musialaby przeprowadzic szereg radykalnych reform i
        tutaj Chirac tez doskonale wie ze tego typu reformy
        konieczne sa raczej politycznie niemozliwe do
        przeprowadzenia w dzisiejszej sytuacji.

        Co Chirac moze robic to modlic sie aby wlasnie ci
        nowi czlonkowie przylaczyli sie szybciej i zasilili
        fundusze emerytalne i inne w "starej" Europie poniewaz
        bez tego Francja jest praktycznym bankrutem.

        Sytuacja Francji jest zreszta identyczna do sytuacji
        Niemiec i Francja, jak zwykle, wie doskonale ze to nie
        ta "nowa" Europa zyskuje wiele na przylaczeniu sie do
        UE ale wlasnie ta "stara" Europa ktora tylko wylacznie
        w ten sposob bedzie mogla utrzymac swoj skostnialy
        pseudo-socjalistyczny system i emerytury nieco dluzej.

        mbs
    • Gość: JOrl Nic tu nie jest infantylnego tylko bardzo powaznie IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.03, 18:13
      A ja uwazam, ze najbardziej prawdopodobne jest to, ze USA chce pod pretekstem
      skolonalizowac Iraq, a wlasciwie jego pola naftowe. Nastepnie majac tam bazy
      tez i Arabie Saudyjska. I wtedy dyktowac ceny ropy naftowej reszcie swiata. I
      nie jak to sie mawia, niskie, tylko wlasnie wysokie. A ze w tych okolicach
      koszty wydobycia ropy sa niskie, ogromne sumy pakowac do swojej kieszeni. Czyli
      do swojego budzetu. Wtedy w USA mozna dalej obnizac podatki, bo panstwo bedzie
      zylo z reszty swiata. Juz teraz USA na 500 mild$ rocznie zyja ze swiata. A
      majac glowne zasoby ropy bedzia miala mocny dolar i bedzie sie wszystko
      doskonale (dla nich) krecilo. Dzieki wsokiej cenie ropy, Rosja ma sie tez na to
      zgodzic. A wtedy polityka Polski nie jest taka glupia. Bo dla sojusznikow
      bedzie ryczylt na rope. Pod warunkiem dostarczenia wojska i pompiarzy do szybow.
      I jako, ze Niemcy i Francuzi to oczywiscie wiedza, uderzaja w USA np.
      demonstracjami. I wbrew temu co tu opowiada nasz strateg Lechu, nikt tu nie
      jest glupi. Tylko jest to bardzo wazny moment w historii swiata. I Niemcy
      naturalnie wspolpracuja z Francja. I musza to robic. Z punktu widzenia swoich
      interesow.
      Nic dziwnego, ze Schröder mowi, ze teraz na okraglo zajmuje sie tylko polityka
      zagraniczna. Bo to prawie jak wojna. A nawet dokladnie jak wojna.
      Czy sie Amis to uda? Nie wiem. Ale jakies szanse sobie wyliczyli. Ich
      przeciwnicy, tez. Co bedzie, zobaczymy.
      Jak USA tego nie osiagnie, straci hegemonie. A wtedy co z Polska??? Jak 1939r.
      Wiele zalezy od Rosji. Jest jezyczkiem u wagi.
      Pozdrowienia
      • Gość: mbs Re: Niemcy. . . infantylny kundelek IP: *.dyn.optonline.net 19.02.03, 18:32
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > A ja uwazam, ze najbardziej prawdopodobne jest to, ze USA chce pod pretekstem
        > skolonalizowac Iraq, a wlasciwie jego pola naftowe. Nastepnie majac tam bazy
        > tez i Arabie Saudyjska. I wtedy dyktowac ceny ropy naftowej reszcie swiata. I
        > nie jak to sie mawia, niskie, tylko wlasnie wysokie. A ze w tych okolicach
        > koszty wydobycia ropy sa niskie, ogromne sumy pakowac do swojej kieszeni.
        Czyli
        >
        > do swojego budzetu. Wtedy w USA mozna dalej obnizac podatki, bo panstwo
        bedzie
        > zylo z reszty swiata. Juz teraz USA na 500 mild$ rocznie zyja ze swiata. A
        > majac glowne zasoby ropy bedzia miala mocny dolar i bedzie sie wszystko
        > doskonale (dla nich) krecilo. Dzieki wsokiej cenie ropy, Rosja ma sie tez na
        to
        >
        > zgodzic.

        W przypadku USA postawa jest raczej przejzysta i jednoznaczna.
        Ostatecznie dawno temu USA poinformowalo ONZ aby ta organizacja
        wziela sie za rozwiazanie problemu Iraku i jezeli nie to Iraq
        zostanie rozbrojony przez USA obojetnie czy przy pomocy ONZ i
        reszty swiata czy bez niej.

        Francja doskonale zna pozycje USA ale Chiracowi wydaje sie ze
        jest to nadal 1941 rok czy 1991 rok kiedy pozycja Francji ma
        jakiekolwiek znaczenie gospodarcze, polityczne czy militarne
        dla USA. Niestety tak nie jest i obojetnie czy Francja, podobnie
        jak kto inny, poprze USA czy nie to nie bedzie to mialo wplywu
        na koncowy rezultat gdzie Iraq zostanie rozbrojony.

        Jest zupelnie prawdopodobne ze bedzie potrzebna dlugotrwala
        okupacja Iraqu (mowi sie nawet o 8-10 latach) ale raczej
        bedzie to w stylu okupacji Niemiec czy Japonii czyli stworzeniu
        podstaw demokratycznych panstwa a nie kolonizacji.

        Co do ropy naftowej to ropy nie brakuje i ceny jej sa raczej
        niskie nawet jezeli bierze sie pod uwage wzrost z uwagi
        prognoz wojny. Jezeli brakowaloby ropy to bezproblemowo
        USA mogloby zajac sobie czesc zloz ropy naftowej w Iraku
        juz w 1991 roku.

        > A wtedy polityka Polski nie jest taka glupia. Bo dla sojusznikow
        > bedzie ryczylt na rope. Pod warunkiem dostarczenia wojska i pompiarzy do
        szybow
        > .
        > I jako, ze Niemcy i Francuzi to oczywiscie wiedza, uderzaja w USA np.
        > demonstracjami. I wbrew temu co tu opowiada nasz strateg Lechu, nikt tu nie
        > jest glupi. Tylko jest to bardzo wazny moment w historii swiata. I Niemcy
        > naturalnie wspolpracuja z Francja. I musza to robic. Z punktu widzenia swoich
        > interesow.

        Interesy to raczej te ostatnio ukazujace sie fakty co do
        nielegalnego zbrojenia Iraku przez Francje i Niemcy w
        bron A, B i C.

        > Nic dziwnego, ze Schröder mowi, ze teraz na okraglo zajmuje sie tylko
        polityka
        > zagraniczna. Bo to prawie jak wojna. A nawet dokladnie jak wojna.
        > Czy sie Amis to uda? Nie wiem. Ale jakies szanse sobie wyliczyli. Ich
        > przeciwnicy, tez. Co bedzie, zobaczymy.
        > Jak USA tego nie osiagnie, straci hegemonie. A wtedy co z Polska??? Jak
        1939r.
        > Wiele zalezy od Rosji. Jest jezyczkiem u wagi.
        > Pozdrowienia

        Schroeder sie niestety nie liczy ani za granica ani w domu
        gdzie stracil poparcie elektoratu bardzo szybko po wyborach.
        Jego wybory to byl jeden wielki fraud na wyborcach w Niemczech
        i dlatego zapewne jego koniec jest bliski.

        mbs
    • cervonycapturek Re: Francja. . . infantylne zachowanie 21.02.03, 14:26
      Gość portalu: mbs napisał(a):

      > Po ostatnich infantylnych wystapieniach Prezydenta
      > Francji oskarzajacych innych o infantylnosc status
      > Francji na miedzynarodowej arenie spadl znowu.
      >
      > Nie jestem pewien czy czlowiek ten jest w takiej
      > desperacji politycznej jaka udaje czy byc moze
      > bezpowrotnie stracil resztki zdrowego rozsadku.
      >
      > Ja osobiscie jestem w stanie zrozumiec np. pozycje
      > antywojenna jezeli jest poparta argumentami.
      > W rzeczywistosci jestem nawet w stanie zrozumiec
      > pozycje antywojenna jezeli nie jest poparta
      > argumentami tak jak w przypadku Niemiec.
      >
      > Czego jednak nie potrafie zrozumiec to pozycji
      > Francji ktora tak jak infantylny smarkacz sama
      > nie potrafi zajac zdecydowanego stanowiska i
      > z jednej strony chce popierac USA a jednoczesnie
      > tez Iraq.
      >
      > Pozycja Francji oczywiscie z historycznego punktu
      > widzenia zawsze byla podobna. I tak bylo w poprzedniej
      > wojnie z Irakiem i podobnie bylo w czasie II Wojny
      > Swiatowej i w prawie kazdym innym konflikcie poprzednio.
      > Jednak poprzednio sytuacja byla inna i oczywiscie
      > pozycja taka dawala pewne zyski z obu stron
      > jednoczesnie. Tym razem zapewne jednak Francja nie
      > powinna miec zadnych zludzen poniewaz w praktyce
      > jej pozycja nie liczy sie w tym konflikcie zupelnie.
      >
      > Zreszta, aby pozniej nie bylo nieporozumien, Bush
      > jednoznacznie stwierdzil ze jezeli Irak nie zacznie
      > stosowac sie do wszystkich rezolucji ktore ignorowal
      > poprzez poprzednie 12 lat i ONZ nie zacznie dzialac
      > zdecydowanie to Stany Zjednoczone rozbroja Iraq
      > obojetnie czy reszta swiata poczuje sie do swojego
      > obowiazku czy nie.
      >
      > Skoro Francja wie ze obojetnie czy poprze czy nie
      > pozycje USA to nie zmieni w tym wypadku stanowiska
      > USA to dlaczego zajmuje takie infantylne stanowisko
      > i ostatnio tym bardziej blazni sie swoimi infantylnymi
      > wypowiedziami o Polsce czy Bulgarii nie tylko przed
      > reszta swiata ale przed reszta Europy?
      >
      > mbs

      Francja to jest taka tradycyjna prostytutka ktora nigdy
      nie potrafi zajac stanowczego zdania w czymkolwiek.

      CC
      fax: +44 870 135 1271

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka