Dodaj do ulubionych

Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty

IP: *.mnc.pl 22.08.06, 12:16
Drogie Panie i Panowie z Urzędów Skarbowych,

mniej kaw, mniej przerw na papieroski, mniej lektury gazet i czaspopism w
trakcie pracy, mniej pogadanek... a nie trzeba będzie nowych etatów.

Pracujcie ciężko, pracujcie więcej niż do 15.00 (nadgodziny!) a przekonacie
się, jak trudno jest podatnikom - osobom, które Was utrzymują ze swoich
podatków! One tak cięzko pracują!

I skończcie się mazać. Jak komuś praca w Urzędzie Skarbowym to do widzenia.
Jest wolnośc - można pracować gdzie się chce.

MK

Obserwuj wątek
    • Gość: pb158 Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.08.06, 12:50
      Amen
      nic dodać nic ująć, jak im się nie podoba i się przepracowują - droga wolna
      proszę się zwolnić i np. założyć własną działalność i zobaczyć co to znaczy
      prawdziwa praca i martwienie się o to co będzie za miesiąc, nie mówiąc już o 1
      tygodniu urlopu w roku i innych "udogodnieniach" bycia na swoim a nie państwowym.

      Pozdrawiam wszystkich ciężko pracujących
      • Gość: ppp Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 16:12
        Dokładnie tak. Ciekawe, że nikt nie łączy tych płaczliwych wypowiedzi z niedawnym niusem na temat porównania wydajności pracy urzędzników skarbówki w Polsce i USA, gdzie jest ich raptem 2 razy więcej na całe Stany.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty 22.08.06, 22:08
          Tylko że w tych nowoczesnych stanach jeżdzą jeszcze syrenką ( wdłg słów
          Gilowskiej) i NIE MAJą VATu.
      • business3 Kiedy z US elektronicznie i przez Internet ??? 22.08.06, 18:14
        Kiedy z US elektronicznie i przez Internet ??? jak w cywilizowanym kraju, a nie w skansenie - jedynym takim w UE...
        • Gość: Cloclo Re: Kiedy z US elektronicznie i przez Internet ?? IP: *.onocable.ono.com 22.08.06, 19:51
          Nigdy. Żeby to miało sens podatki muszą dać się ująć w miarę proste algorytmy
          tak aby pokryć 99.99% przypadków z jakimi pojawią się podatnicy. Przy naszych
          podatkach to niemożliwe, nie ma takich komputerów które przełknęłby taki ogrom
          przepisów, interpretacji, wyjątków.
          No i do tego Prokom.
    • bojownik_syjamski Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty 22.08.06, 14:02
      Najlepiej byloby, gdyby na jednego pracujacego przypadalby; jeden pracownik z
      okienka, jeden kontroler i jeden egzekutor. Panstwo prawa i sprawiedliwosci w
      calej okazalosci.
    • gale Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty 22.08.06, 14:08
      Człowieku, czy Ty wiesz o czym w ogóle mówisz?! Widziałeś kiedyś w jakich
      warunkach pracuje się w US? Wiesz ile ci ludzie mają pracy? Fiskus w tym kraju
      dusi się bo przepisy nakładają na Urzędy coraz większe obowiązki, nie dają
      natomiast narzędzi. Efekty są widoczne: głupie decyzje podejmowane na kolanie
      bo nie ma czasu ani możliwości bardziej wnikliwej analizy.

      Oczywiście, że potrzeba stworzenia nowych etatów w skarbówce jest paląca. To co
      się tam teraz dzieje woła o pomstę do nieba.
      • Gość: Inko Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.e-wro.net.pl 22.08.06, 14:25
        Tak widziałem jak się pracuje, kiedyś potrzebowałem jakieś interpretacji
        dotyczącej vatu i sprzedaży za granice licencji. Podszedłem do Pani w okienku,
        która rzeczywiście nie wiedziała co się w około dzieje bo kolejka była na 50
        metrów, a ona bezmyślnie musiała podstęplowywać deklaracje ( jak by nie można
        było wymyślić automatu lub dać możliwość wysyłania ich przez internet ).
        Oczywiście odpowiedziała mi zbywająco i błędnie na moje pytanie. Dość szybko się
        zorientowałem i postanowiłem się wybrać do Pań w pokojach. Poszedłem na górę( US
        fabryczna Wrocław ), a tam całkowity luz Panie sobie spokojnie siedzą pokojach,
        brak interesantów, gdy wszedłem do jednego i zadałem pytanie to odniosłem
        wrażenie że wybiłem te Panie z długiego letargu. Tu chcę zaznaczyć że były
        bardzo miłe, choć nie wiele mi pomogły, jednak widziałem po ich zainteresowaniu
        sprawą, że to prawdopodobnie pierwsze tego dnia zadanie jakie miały wykonać w
        związku ze swoimi obowiązkami( była godzina 13 ).
        Teraz tak uwaga zamiast prosić o nowe etaty niech poproszą o lepsze prawo i
        skrócenie idiotycznych przepisów i ewentualne podwyżki jeśli da się
        zracjonalizować prace. To jest problem większości polskich urzędów, że ludzie
        wolą zarabiać grosze i nic nie robić, bo nie widzą sensu ścierania się leniwimy
        przełożonymi, niż zmieniać swoje miejsce pracy, by pracowało się lepiej. Z tego
        wszystkiego właśnie bierze się cała korupcja, ze urzędnika łatwiej jest,
        kombinować coś na boku niż dostać realną podwyżkę za osiągnięcia w pracy.
        Moja znajoma pracuje tez w strefie budżetowej, nie w urzędzie skarbowym ale też
        pełni funkcje kontrolną, miała taką sytuacje że chciała zracjonalizować prace i
        jedyne co dostała to naganę za brak szacunku, dla przełożonych. Takie są urzędy !!!
      • Gość: gOŚĆ Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.itsoft.pl 22.08.06, 16:00
        Człowieku a ja doskonale wiem co mówię! Przez 7 lat pracowałem w US. Teraz mam
        własną firme i mam doskonały obraz do porównania. Uwierz mi ludzie w US
        naprawdę nie wiedzą co to praca. Straszna rzecz...muszą pracować w sobotę!!!
        Swoją droga i tak w to nie wierzę. Więcej w tym bicia piany niż prawdy :)
        Włos mi się jeży gdy słysze to biadolenie. Decyzje naprędce pisane na kolanach.
        Błędne decyzje nie wynikają z braku czasu :) Braku wiedzy urzędników i
        porabanych przepisów!!!
        Ktoś madry kiedyś powiedział .... uprośćmy przepisy, zróbmy 3 stawki podatkowe
        i wywalmy połowę urzędasów :))
        No i co???
        Ile ich posłuchało??
        Naprawdę śmiac mi się chce gdy czytam te brednie o zwiększeniu etatów :)
        • Gość: KOPACZ Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: 213.155.174.* 22.08.06, 21:32
          to idąc tokiem rozumowania autorów powyższych postów -> rzuć tą własną
          działalność i zatrudnij się w skarbowym! będziesz przecież miał jak pączek w
          maśle !! ;)>
        • Gość: blabla Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.06, 21:44
          a wystarczy tylko wprowadzić konkurencje między US/ZUS etc.
        • Gość: Ania Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 21:53
          Gość portalu: gOŚĆ napisał(a):

          > Człowieku a ja doskonale wiem co mówię! Przez 7 lat pracowałem w US. Teraz mam
          > własną firme i mam doskonały obraz do porównania. Uwierz mi ludzie w US
          > naprawdę nie wiedzą co to praca. Straszna rzecz...muszą pracować w sobotę!!!
          > Swoją droga i tak w to nie wierzę. Więcej w tym bicia piany niż prawdy :)
          > Włos mi się jeży gdy słysze to biadolenie. Decyzje naprędce pisane na kolanach.
          >
          > Błędne decyzje nie wynikają z braku czasu :) Braku wiedzy urzędników i
          > porabanych przepisów!!!
          > Ktoś madry kiedyś powiedział .... uprośćmy przepisy, zróbmy 3 stawki podatkowe
          > i wywalmy połowę urzędasów :))
          > No i co???
          > Ile ich posłuchało??
          > Naprawdę śmiac mi się chce gdy czytam te brednie o zwiększeniu etatów :)

          jestem ksiegową (miasto ok 50 tys)i zgadzam sie z Tobą, niech bardziej skupią się na swojej pracy,
          pamiętam czasy kiedy nosiałm po trzy razy deklarację zaten sam miesiąc do urzedu, bo pani z us... zagubiła kopię, przy czym bezczelnie nagminnie usiłowała wmówić, że deklaracja nie została złożona, stempel z pokwitowaniem zamykał jej usta :DDD
          a juz nie wspomnę o ludziach, którzy przychodza kontorolować księgi, deklaracji poprawnie nie potrafią wypełnić,
          a propos dlaczego księgowi nie protestują? też mają gromadę roboty i do tego jaką wredną (chociaż ja to lubię tą swoją robotę)
      • Gość: ala Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.inig.pl 22.08.06, 16:07
        Nie rozśmieszaj mnie. Niedawno skończyłam staż w US i widziałam jak
        urzędnicy "pracują"
      • Gość: mk Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 18:19
        Receptą na kłopoty skarbówki jest komputeryzacja ,podobnie jak jest to w ZUSe, a nie tworzenie nowych etatów.Przesyłanie deklaracji drogą elektroniczną rozwiąże problem.Jeśli by mieli już zatrudniać nowe osoby to powinni zwracać uwage na wykształcenie . Znam bardzo dużo ludzi w US pokończyli Liceum Ekonomiczne i jakieś tam studia nie koniecznie związane z ekonomią (kulturoznastwo) ,to ma być urzędnik skarbowy?.
      • Gość: jatez Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.chello.pl 22.08.06, 20:10
        Cóż, musze powiedziec że ostatnio bylo troche okazji żeby sie poprzygladac jak
        pracuja urzednicy w dwoch US (duze miasto i prowincja). Tez tak chce. No i
        pensje moge taką dostawać, że o fajnych premiach nie wspomnę.
    • Gość: magda Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: 212.160.99.* 22.08.06, 14:08
      Mam koleżankę, która przed rokiem zatrudniła się w urzędzie skarbowym. Nie robi
      prawie nic - jak sama przyznaje. Siedzi w internecie, żeby trochę poudawać, że
      pracuje. A kilka minut przed 15.00 - jak wszyscy w urzędzie - stoi już "w
      blokach startowych" przed drzwiami...
    • Gość: eee Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 14:14
      powiem tak - znam osobe ktora pracuje w US i wiecie co, bardzo jej wspolczuje.
      po pierwsze wszyscy obwinaiaj urzedy o te durne podatki ale nikt nie widzi tego
      ze ci ludzie wykonuja tylko swoja prace!! takie mamy prawo w naszej Polsce i
      niestety, chcesz pracowac to musisz to robić. po drugie ta osoba dziennie
      sprawuje opieke nad okolo 600 jednostakami podatkowymi, kazdy z nich prowadzi
      dzialalnosc. poza ta praca dochodzi jeszcze to z czym inni sie nie wyrabiaja,
      plus sprawy bieżące plus jakies dziwaczne raporty.
      wiem jak taka praca wyglada od srodka dlatego nigdy w zyciu nie pojde pracowac
      do US. po pierwsze nikt cie nie szanuje, conajmniej jakby to byla Twoja wina ze
      trzeba placic podatki
      po drugie nie wiem jak w innych urzedach ale placa 1000 zloty za taka
      odpowiedzialnosc, po 5 latach pracy i dwoch awansach to chyba niezbyt wiele
      sooory ludziska ale nie wypowiadajcie sie jesli nie wiecie jak to w srodku
      funkcjonuje. mnie tez wkurzaja te durne przepisy ale ONI TYLKO WYKONUJA SWOJA PRACE
      • Gość: 666 Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.os1.kn.pl 22.08.06, 14:28
        Dodam jeszcze, że mało kto chce pracowac za tak śmieszne pieniądze przy tak dużej odpowiedzialności, szykanach ze strony wszechwiedzących podatników, którzy obwiniaja urzędy za jakoś stanowionego prawa itd
        Do pracy w urzędach przychodzą same nieudaczniki których nikt nigdzie nie chciał zatrudnic bo tylko tacy godzą sie na oferowane przez urzędy warunki. Każdy kto ma choc troche wiedzy to albo już uciekł albo ucieknie w niedługim czasie i bardzo dobrze niech sie Min Fin martwi wtedy że tak niska ściągalnośc i małe wpływy do budżetu Obudzą się pewnie jak bedzie za późno
        A praca w administarcji to prawia jak kara o cechach "robót publicznych" Nigdy więcej nie chce tam pracowac ...
        • emektb Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty 22.08.06, 15:00
          a kogo mam niby obwiniać za jakość prawa? tylko polityków czyt. (p)osłów i
          urzędników moi drodzy. czy myślicie, że urzędnicy nie widzą debilnych przepisów?
          ależ widzą, widzą. tyle, że mają to totalnie w dupie. wolą wykonywać bezsensowną
          pracę niż wykazać jakąkolwiek inwencję. mają to co chcą mieć, poniekąd.

          i zgadzam się z tym, że urzędników jest wystarczająco dużo. wpisy osób, które
          mają tam jakiś znajomych, którzy twierdzą, że jest ciężko w skarbówce tłukę
          sobie właśnie o kant mojego tyłka. ja znam dużo osób, które pracują w us i
          is-ach i tylko niektóre z nich uczciwie przyznają, że tam się zasadniczo
          niewiele robi. są działy, w których jest dużo pracy, ale w większości "piękne"
          panie czekają tylko, kiedy by na zakupy na miasteczko wyskoczyć, kawkę popić
          papieroska zapalić, głupoty popie..ć. później nie dziwne są bzdurne decyzje
          robione na odpieprz, bo przecież czasu nie było, takie byli one zarobione.

          syf po prostu, w którym inteligente nawet osoby po pewnym czasie się poddają.
          takie są realia. zwiększanie zatrudnienia to debilizm jakich mało
        • Gość: gosc Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 18:29
          Nota bene - ile zarabiaja, majac staly etat i urlopy? Powaznie pytam, bo nie
          wiem.Wiem, ze lakarz na poczatek AZ 800PLN.
        • Gość: adamand Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.112210.adsl.tele2.no 23.08.06, 17:47
          O jakiej odpowiedzialności za decyzje piszesz? Kto 'beknął' za błędne decyzje wsprawie ITT czy Optimusa?
      • Gość: dj bzdet Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.06, 14:29
        Bywam czesto w US na Woli w Wwie.
        Za malo etatow?
        A moze podniesc poziom kumacji pan tam siedzacych?
        I nauczyc szybkiego pisania na komputronie?
      • Gość: :)))) Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.acn.waw.pl 22.08.06, 14:40
        Gość portalu: eee napisał(a):
        (...)
        >po pierwsze nikt cie nie szanuje, conajmniej jakby to byla Twoja wina ze
        > trzeba placic podatki

        Jest się elementem aparatu wymuszeń i nacisku, to czego się spodziewasz? Szacunku? Gdyby podatnicy
        widzieli, że z ich krwawicy finansuje się wspólny dobrobyt (infrastruktura na poziomie europejskim
        etc.), to co innego. A widzą, że finansuje się kościółki, "badania naukowe" nad kultem maryjnym,
        zapomogi dla lumpenproletariatu i dopłaty dla wiecznie skamlących rolników. Tfu! Przy poziomie
        opodatkowania przekraczającym 80% dochodu!!! Ciesz się, że ci na ulicy w twarz nie spluwają.
      • malgoska_k sratata - Naczelnicy US uprawiaja nepotyzm 22.08.06, 14:49
        i jeszcze im malo etatow


        to moze zatrudnijcie kogos i placcie mu ze swoich pemnsji bando
    • lucky7pl Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty 22.08.06, 14:36
      wystarczy ustawowo odpieprzyć się od podatnika, uprościć ten zawiły i nieudolny (jak widać) system. a wtedy podatnik się ucieszy, będą większe wpływy i tanie państwo stanie się bliższe rzeczywistości !!!
      • malgoska_k ale wtedy naczelnicy bede musieli zwolnic rodzinke 22.08.06, 14:51
        bo trza bedzie zredukowac etaty

        wszak to w interesie urzednikow lezy,zeby prawo bylo zagmatwane- bo inaczej
        straca prace
    • tolech Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty 22.08.06, 14:37
      po pierwsze zmienić prawo podatkowe i mniej tych wszystkich deklaracji (pit,
      cit, vat i innych) MNIEJ BIUROKRACJI I MAKULATURY !!! a napewno będzie lżej.
    • Gość: Akostia Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 14:37
      W USA jest zatrudnionych 2 razy mniej urzędników skarbowych.
      A mieszkańców mają 7 razy więcej niż my w Polsce.
      Jak oni sobie dają tam radę?
      • Gość: Cloclo Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.onocable.ono.com 22.08.06, 19:57
        Rozliczaniem podatkow zajmują się adwokaci wyspecjalizowani w tych sprawach.
        Ilosc prawników na 10000 mieszkancow w USA kilkakrotnie przewyzsza taki wskaznik
        w Polsce.
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty 22.08.06, 22:12
        Nie mają VATu.
        Czyli jeżdzą starą syrenką wdłg. słów Gilowskiej,
    • kropka9991 Jest niezawodny pomysł 22.08.06, 14:40
      jak uprościć pracę urzędów skarbowych. Wprowadzić na początek - podatek liniowy.
      Wtedy nie ma PITów od osób zatrudnionych, nie ma błędów w PITach, nie ma
      płatności i niezgodności przy nich, nie ma specjalistów od PITów, nie ma
      kontrolerów skarbowych od PITów, pracodawca przelewa podatek przy wynagrodzeniu
      i tyle.
      Następnie likwidacja CITu-2. Nie ma CITu, nie ma specjalistów od CIT, nie ma
      kontrolerów od tegoż ani windykacji będącej konsekwencją jego błędnego
      naliczenia itd. Nie ma też interpretacji w tych kwestiach.
      Koszty funkcjonowania, kontrolowania, poboru tych podatków, windykacji i
      wreszcie rosnących odszkodowań z tyt. błędnych decyzji urzędników podobne są do
      kwot zebranych z tych podatków, tylko że mało kto to sumuje i porównuje. A
      jeszcze mniej - potrafi wyciągnąć właściwe wnioski. Pod rozwagę politykom u
      władzy. I problem braku etatów w US-ach będzie rozwiązany.
      • Gość: ? Re: Jest niezawodny pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 17:00
        buhaah Czy to wiesz co piszesz... Pzreciz podatek dochodowy od osób prawnych
        (CIT) ma jedna stawkę . I uwierz nie upraszcza to zanadto jego rozliczenia.
        Nie w stawce podatkowej są głowne komplikacje w podatkach dochodowych. Ale
        trzeba trochę znać system.
      • Gość: bambi7 Re: Jest niezawodny pomysł IP: *.csk.pl 22.08.06, 20:05
        za dużo sie nasłuchałeś bełkotu J. Korwina - on też chce WSZYSTKO
        zlikwidować... ciekawe z czego Państwo sie utrzyma, skoro nie będzie
        wypełniania PIT i CIT? tego już nie wiesz, podobnie jak on.... zanim coś sie
        zburzy, trzeba zbudować coś innego - inaczej to nie ma sensu

        wszystkie dotychczasowe podatki musza istnieć, ale w rozsądnych granicach
        (trzeba zmniejszyć o pewna część) - bez podatków nie ma Państwa. Zaraz sie
        uczepisz że istnieją raje podatkowe, ale mi chodzi o prawdziwe Państwo, a nie
        państewko wielkości Monako, gdzie mieszka niewielu ludzi i dzięki temu
        wystarczą im dochody z samego hazardu.
      • Gość: Kamil Ł Podatek liniowy nic nie upraszcza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 20:10
        Progresje oblicza kalkulator lub komputer.
        Pity od zatrudnionych przy linowym (PIT-4) i tak będą, bo inaczej skad wiadomo
        ilu pracownikow jest i jakie pensje biorą. Problemem są określenia np. takie,
        jak np.:
        "koszty" - restauracja dla kontrahenta, komputer dla autora 2 artykułów na rok,
        jedzenie dla lekarza, czy
        dochód, przychód, bezskuteczność egzekucji, niezwłoczność, brak zbędnej zwłoki,
        itd.
        Wierzyciel i żona dłużnika zawsze inaczej bedą rozumieć bezskuteczność
        egzekucji pozwalającą ściągać długi z żony (mającej odrębnoś majątkowa).

        Pa

        Kamil Łyszkowski - urzędas i liberał.
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: Jest niezawodny pomysł 22.08.06, 22:26
        A wiesz że byłem przeciwko podatkowi liniowemu ( bo prezesi by jeszcze bardziej
        skubali naród) to teraz do mnie dotarło że można by zlikwidować te PITy. Powinno
        się inaczej przedstawiać potrzebę wprowadzenia podatku liniowego. Właśnie ze
        względu na zniesienie deklaracji bo w tej chwili panuje to pierwsze przekonanie.
    • malgoska_k kazdy naczelnikma rodzine, dla ktorej trza posad 22.08.06, 14:46
      poza tym ma tez znajomych , ktorym tez cos trzeba zalatwic
    • Gość: Wisnia przesunąć darmozjadów z ZUSu IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 22.08.06, 14:49
      Bedzie lepiej pod każdym względem - taniej (i tak za nich płacimy) i
      bezpieczniej (paniusie zusówki są raczej niedouczone)
    • Gość: Kasia Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.acn.waw.pl 22.08.06, 15:03
      A moja rada jest taka: zerknąć kto stoi pod urzędami i pali papieroski, kto ile
      odbiera telefonów, itp.

    • Gość: aneczka Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.goodyear.com 22.08.06, 15:12
      swietny pomysl! te obiboki i tak nie maja nic do roboty. Wtedy to juz chyba
      umra z nudow.
      Polowa powinna byc zwolniona. Juz teraz jak ide rano do urzedu to musze czekac
      az sie panie laskawie pochwala kolezanka co ogladaly wczoraj w TV i co bylo na
      kolacje. Dopiero potem odyslaja mnie zkwitkiem, bo i tak nic nie wiedza. Sama
      znam wiecej przepsiow podatkowych niz te co maja niby udzielac informacji.
    • safrane.xl Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty 22.08.06, 15:16
      nie ma sprawy
      za 4000 netto, słuzbowa komorke i ryczalt na 700km za uzywanie auta
      to ja moge tam pracowac od 7-15
      mam wyzsze wyksztalcenie
      mgr administracji po uniwerku
      8 lat doswiadczenia zawodowego

      • Gość: wjt Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.aig.pl 22.08.06, 15:21
        Wiesz co, a to wyksztalcenie to chyba kupiles bo opowiadasz takie rzeczy ze
        glowa boli. Gdzie Ty widziales urzednika (nie Naczelnika) ktory w urzedzie
        zarabia 4 tys na reke. Chyba po 150 latach pracy. Zastanow sie troche. 1200 na
        reke, 38 stopni w pokoju w czasie upalow. Pomoc od przelozonego ogranicza sie
        do (przeczytaj w ustawie) dlatego zastanow sie
        • Gość: MK Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.mnc.pl 22.08.06, 15:50
          > 38 stopni w pokoju w czasie upalow.

          Do kierownika z tym a nie na formum! A jak się nie podoba to do innej pracy lub
          samemu się zatrudnić.

          MK
    • rtd5rtd Skarbowa to h..nia, ale mam fajny raport o emigr 22.08.06, 15:18
      news.bbc.co.uk/1/shared/bsp/hi/pdfs/22_08_06_migrantworkers.pdf
    • Gość: nikt szczególny a w moim urzędzie... IP: *.mz.mofnet.gov.pl / *.mofnet.gov.pl 22.08.06, 15:21
      ...podatnik ukradł rolkę papieru wraz z "urządzeniem" do jej podtrzymywania.
      Inny miał pretensje o to, że wyszedłem do w.c. Chamstwo, obelgi zdarzają się ze
      strony podatnika b. często.Oczywiście od rodzaju "utrzymuję Cię". Podatniku:
      utrzymuję się sam.Z własnej pracy.Wykorzystując wiedzę zdobytą przez lata.
      Dalej: Kilkakrotnie realnie mi grożono.Dotyczyło to także mojej rodziny.
      Podatniku, czy chciałbyś aby spotkało to Ciebie? Nie ma czasu dobrze
      przygotować się do spraw. Trzeba wciąż aktualizować wiedzę (Szanowni podatnicy,
      moja praca nie polega na stemplowaniu, lecz stricte na wykorzystywaniu wiedzy
      prawniczej) Jestem pracownikiem wykwalifikowanym, więc wymagam płacy na
      poziomie mojej wiedzy, umiejętności, wykrytych oszustw podatkowych (adwersarzom
      mówię od razu, nie chodzi mi o tzw. "niszczenie firm"- to patologia, ale o
      rzeczywiście ściągnięte podatki z oszustw, po ostatecznym zakończeniu sprawy we
      wszystkich instancjach) Mnie, prawnikowi Państwo Polskie nie daje możliwości
      awansu zawodowego. Mogę zasuwać w kancelarii radcowskiej/adwokackiej/doradcy
      podatkowego za grosze jeszcze mniejsze. Albo wybrać drogę urzędnika. Podatniku,
      zastanów się zatem zanim wygłosisz pochopną opinię. P.S. piszę w czasie urlopu.
      Nie w godzinach pracy. Chyba należy mi się on jako człowiekowi pracującemu?
      • emektb Re: a w moim urzędzie... 22.08.06, 15:29
        mam zagwozdkę dla pana prawnika:)
        z domu pan pisze? czy z pracy? bo jeśli z domu, to nie wiem skąd się u pana
        wzięło IP: *.mz.mofnet.gov.pl / *.mofnet.gov.pl , jeśli zaś z pracy, to co pan
        robi na urlopie w pracy? przecież z kiepsko skrywaną pretensją do petentów
        napisał pan:
        P.S. piszę w czasie urlopu.
        >
        > Nie w godzinach pracy. Chyba należy mi się on jako człowiekowi pracującemu?

        hmm, :))
        • Gość: nikt szczególny Re: a w moim urzędzie... IP: *.mz.mofnet.gov.pl / *.mofnet.gov.pl 22.08.06, 15:32
          Zawiodę Pana Dociekliwego.
          Mimo urlopu musiałem wpaść zakończyć jedną sprawę.
          Pan Informatyk wie chyba, że jest coś takiego jak "termin":)
          hmmm..:((((
          • emektb Re: a w moim urzędzie... 22.08.06, 15:57
            Gość portalu: nikt szczególny napisał(a):

            > Zawiodę Pana Dociekliwego.
            > Mimo urlopu musiałem wpaść zakończyć jedną sprawę.
            > Pan Informatyk wie chyba, że jest coś takiego jak "termin":)
            > hmmm..:((((

            żaden tam informatyk:) pragnę tylko przypomnieć, że jeśli jest pan w biurze, to
            nie powinna być pana praca zaliczna do urlopu, bo jest to jawne łamanie kodeksu
            pracy. pana przełożeni powinni o tym pamiętać:), bo to wstyd i straszna kicha,
            gdy urzędy mające nas kontrolować same łamią przepisy. chyba, że panu płacą
            jednak za tą pracę na urlopie (w co wątpię:)).

            i niech sie pan tak już nie unosi, bo stres jest wrogiem serca. :)))

            pozdrawiam serdecznie

            PS> wcale nie uważam, że wszyscy pracownicy skarbówki to obiboki. uważam, że
            większość:) szanowny pan się chyba zalicza do tej mniejszości:)
      • swinka_morska Re: a w moim urzędzie... 22.08.06, 15:38
        > zastanów się zatem zanim wygłosisz pochopną opinię. P.S. piszę w czasie
        urlopu.
        >
        > Nie w godzinach pracy. Chyba należy mi się on jako zlodzejowi leniwemu? -
        teraz dopiero ma sens

        a co to jest urlop? bo ja jako czlowiek pracujacy to nie wiem - od 4 lat nie
        mialam czegos takiego...
      • Gość: myk myk Re: a w moim urzędzie... IP: *.os1.kn.pl 22.08.06, 15:39
        e tam nie ma sensu cokolwiek pod takimi artykulikami pisac
        i tak urzędnik to nierób, pasożyt odpowiedzialny za każde zło ustanowione przez radosnych posłów, który powinien w dodatku za darmo pracowac Czekam az w koncu szlag im trafi budzet bo urzedniki juz zaczynaja coraz gorzej pracowac
        a tak z drugiej strony ciekawe czy taki jeden mądrala z drugim dali by rade pojsc na kontrole do znanego bandziora ?? pewnie by sie posrali w gacie no ale urzednik ma pojsc
        • Gość: nikt szczególny Re: a w moim urzędzie... IP: *.mz.mofnet.gov.pl / *.mofnet.gov.pl 22.08.06, 15:49
          Co racja to racja myk myk.
          Potrafią się tylko ślinić na forach.
          Ciekawe czy w godzinach pracy?:D
          • swinka_morska Re: a w moim urzędzie... 22.08.06, 15:56
            Gość portalu: nikt szczególny napisał(a):

            > Co racja to racja myk myk.
            > Potrafią się tylko ślinić na forach.
            > Ciekawe czy w godzinach pracy?:D

            biora przyklad z gory, od kogos z adresem ip:
            IP: *.mz.mofnet.gov.pl / *.mofnet.gov.pl
            kto, jak widac, nawet idac w czasie urlopu do pracy (bo termin - BUAHAHAHAHAHA)
            musi, zamiast zalatwiac po co przyszedl, siedzic w necie i wypisywac bzdurne
            komentarze, ktorymi sam sie pograza... ale co tam, prawda? policzysz to sobie
            potem jako platne nadgodziny i kasa leci na niczym...
            • Gość: nikt szczególny Re: a w moim urzędzie... IP: *.mz.mofnet.gov.pl / *.mofnet.gov.pl 22.08.06, 15:58
              za twoje pieniądze, oczywiście;-).
              pa:))))))))))
            • Gość: myk myk Re: a w moim urzędzie... IP: *.os1.kn.pl 22.08.06, 16:01
              głupis człowieku nie ma czegos takiego jak płatne nadgodziny w urzędach no ale ty wiesz pewnie lepiej jak kazdy zreszta na zasadzie ja sie wprawdzie na tym w ogóle nie znam ale moim zdaniem to NA PEWNO JEST TAK ....
              • swinka_morska Re: a w moim urzędzie... 22.08.06, 16:14
                ojej - no nie ma???? no popatrz, jakie niedopatrzenie... a w instycjach
                niepanstwowych sa... no i po co ci ja o tym biedna mowilam, teraz to juz wogole
                bedziesz sie obijal w godzinach pracy... ale nie martw sie, to juz niedlugo - z
                nastepna ekipa przyjda inni i cie zastapia :D
                • Gość: myk myk Re: a w moim urzędzie... IP: *.os1.kn.pl 22.08.06, 16:20
                  ale o so chodzi ?? czy pani jest głupia ?? a co ma obijanie sie (i to niby moje)do braku płatnych nadgodzin ?? a juz idiotyczne jest stwierdzenie ze przyjdzie nastepna ekipa i mnie zmieni ?? niby jak ?? prowadze własną kancelarie i co maja mnie zmieniac ?? oj głupia pani toz juz nie mozna nic napisac na korzysc urzęasków bo zaraz cie posądzą ze tam pracujesz hahaha
                  p. s. a wiem jak maja urzędaski bo czesto u nich musze bywac i serdecznie im współczuje
                  • swinka_morska Re: a w moim urzędzie... 22.08.06, 16:29
                    jezeli ja glupia to pan jest skonczony kretyn... inaczej pana nie mozna nazwac,
                    jak tylko gamon... oj, taki pan idiota... a wie pan dlaczego? bo pan nawet
                    jednego wniosku by pewnie samodzielnie nie umial napisac, zeby nie byl
                    przekopiowany z lexa - tak... pan pracuje przyciskami kopiuj-wklej, a potem pan
                    chce 300 zeta za swistek...
                    wspolczuje panu tej bezgranicznej glupoty i latwowiernosci, bo zdolal pan
                    uwierzyc ze urzedasom jest zle...
                    a wie pan kiedy im jest zle? wtedy, kiedy przychodzi klient i maja cos do
                    zrobienia... a juz nie daj boze, zeby to wymagalo zrobienia od reku, to juz
                    wogole cie objada do piateko pokolenia wlacznie... ale martw sie, jak nie dzis
                    to cie jutro - no chyba ze ty masz u nich lepsze chody, ale to juz smierdzi
                    lapowkarstwem...
                    tak bardzo mi pana zal, ze pan taki idiota, ale widocznie juz tak musi byc i
                    nic pan na to nie poradzi
                    • Gość: myk myk Re: a w moim urzędzie... IP: *.os1.kn.pl 22.08.06, 16:38
                      i co sie tak zacietrzewiłas kobieto ?? brak argumentów ?? a skad niby wiesz jak ja pracuje ?? kolejny jasnowidz ... łapówkarstwo powiadasz ?? to lepij uważaj komu następnym razem stawiasz tak poważne zarzuty bo za bezpodstawne oskarżenia też sie odpowiada ale tego pewnie nie wiesz
                      a zanim komus zarzucisz dawanie łapówek to sie moze podpisz z imienia i nazwiska bo pluc takimi oskarzeniami to tylko tchórze potrafią
                    • Gość: ot Re: a w moim urzędzie... IP: *.Net.pl / *.crowley.pl 22.08.06, 19:28
                      a dlaczego ma byc "od reki" skoro przepisy wyraznie okreslaja terminy wydania
                      kazdego swistka? dlaczego mam rzucic swistki innych i z jezorem na wierzchu
                      dziergac akurat dla ciebie? w dupie to mam, jestes dla mnie nikim tak samo jak
                      inni i nie mam po co sie spieszyc, nie pracuje na akord
                      • Gość: zus Re: a w moim urzędzie... IP: *.cable.ubr07.newm.blueyonder.co.uk 22.08.06, 22:09
                        bo to twoj psi obowiazek za nasze pieniadze
        • swinka_morska Re: a w moim urzędzie... 22.08.06, 15:50
          kazdy ma cos do roboty i robota urzednika jest wlasnie to, ze ma chodzic - jk
          nie chce, moze sie zwolnic, wszakze nie ma w Polsce przymusu pracy dozywotniej
          • Gość: nikt szczególny Re: a w moim urzędzie... IP: *.mz.mofnet.gov.pl / *.mofnet.gov.pl 22.08.06, 15:52
            No właśnie, zwolnij się, skoro nie wiesz co to urlop...
            • swinka_morska Re: a w moim urzędzie... 22.08.06, 15:58
              no wlasnie nawet jakbym chciala, to sie nie zwolnie... nie bede frajerom dawac
              satysfakcji
        • emektb Re: a w moim urzędzie... 22.08.06, 15:59
          no i zazwyczaj nie chodzi...
          za to frustrację wyładuje sobie na boga ducha winnemu człowiekowi. ja wiem
          urzędnik też czzłowiek:)
      • Gość: ppp Re: a w moim urzędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 16:30
        To jestes tylko wyjatkiem, ktory potwierdza regule i chwala Ci za to. To tak samo, jakby na podstawie umiejetenosci GROMu oceniac cale Wojsko Polskie.

        A komentarzy nie bierz osobiscie. Po prostu taki jest spoleczny odbior aparatu zajmujacego sie legalnym grabieniem obywateli. Powiesz ze w imie prawa? A ja sie spytam, czy to cos zmienia?
      • truten.zenobi nie przesadzaj z tą pracą... 22.08.06, 16:31
        bo uzywasz słowa którego znaczenia się nawet nie domyslasz!!!

        a wiem co mówię bo widziałem parę kontroli z US i UKS.
        masz też problem z szybko zmieniającymi sie przepisami? nie rozsmieszaj mnie
        wszak przedsiebiorca ma jeszcze 1K innych rzeczy nagłowie a nie znajomościa
        prawa się nie moze tłumaczyć. ba wręcz przeciwnie często gęsto wykorzystujecie
        zmiany by przeprowadzić kontrole i przypieprzyć jebitne kary. taka wasza
        m...mentalność.

        nie scigacie też z regóły firm jadących na przekrętach gdyż to zwykle mafia i
        (tu się wam wcale nie dziwię) wolicie się nie narażać, ale rozpie..cie firmy
        za jakieś drobiazgi bo musicie sie wykazać (a bywało że i premie od tego
        dostawaliście)
    • rudy_rudolf nowe etaty pod jednym warunkiem.... 22.08.06, 15:30
      generalnie jako płatnik wszystkich składek mogę się zgodzić na nowe etaty, ale
      pod jednym warunkiem: wszystkie nowo przyjęte osoby koniecznie musiałyby
      przejść szkolenie z profesjonalnej(!!!!) obsługi klienta.Znam dobrą firmę
      szkoleniową, gdyby któryś z panów naczelników US chciał skorzystać (choć pewnie
      nie czytają niczego na forum).

      zrelaksuj się na
      www.asiaq.pl
      • Gość: wojtek Re: nowe etaty pod jednym warunkiem.... IP: *.aig.pl 22.08.06, 15:33
        Zwroccie uwage na jedno. Pracownicy US tez placa podatki i tez utrzymuja to
        Panstwo
        • Gość: ppp Re: nowe etaty pod jednym warunkiem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 16:48
          Problem polega na tym ,ze to jest praca, ktora nic nie wytwarza. Żadne dobro zaspokajajęce potrzeby obawetali nie zostaje wytworzone. W pewnym zakresie może tak, w końcu pieniądze idą na tzw. "darmową" "służbę" zdrowia i tym podobne "darmowe" rzeczy od Państwa. Biorąc jednak pod uwagę jakość tych usług, lepiej jednak, żeby ktoś inny to robił.
      • Gość: pepe Re: nowe etaty pod jednym warunkiem.... IP: 217.116.110.* 22.08.06, 18:21
        ja też sie na to zgodze pod warunkiem ze kazdy przychodzący do urzedu Podatnik
        przejdzie kurs dobrego wychowania, kultury osobistej i jasnego wyrażania swojej woli
    • Gość: Eka Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.techem.de / 217.111.58.* 22.08.06, 15:34
      Każdy by tak chciał, tylko ze w firmach prywatnych jak przybywa pracy to się
      zostaje po godzinach i każdy pracujący to rozumie,w przeciwnym wypadku firma
      padnie i żegnaj pensjo.A urzędy i państwowe organizacje dostają więcej
      etatów,premie z zysku (jakie urzad może wypracowywać zyski?!),trzynastki,
      czternastki,wysługi lat, tzw. wakacyjne "grusze".Po prostu państwo w państwie.
      • Gość: Rad Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: 212.160.172.* 22.08.06, 15:51
        Nie miej pretensji do innych że w Twojej pracy Cię wykorzystują, zatrzymują na
        nadgodzinach, nie płacą i nie dają urlopu. To że twój pracodawca to krwiopijca
        nie jest winą US ale jego pazerności i braku skutecznej kontroli przestrzegania
        prawa pracy. To jest patologia polskiego kapitalizmu przełomu wieków, niewiele
        się różniącego od tego z początków XX-wieku.
        • emektb Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty 22.08.06, 16:07
          Gość portalu: Rad napisał(a):

          > Nie miej pretensji do innych że w Twojej pracy Cię wykorzystują, zatrzymują na
          > nadgodzinach, nie płacą i nie dają urlopu. To że twój pracodawca to krwiopijca
          > nie jest winą US ale jego pazerności i braku skutecznej kontroli przestrzegania
          >
          > prawa pracy. To jest patologia polskiego kapitalizmu przełomu wieków, niewiele
          > się różniącego od tego z początków XX-wieku.

          rad powiem ci krótko, bo w dalszej części mogłoby mnie ponieść - nie masz
          pojęcia o czym mówisz.
      • Gość: Anka Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 20:52
        zawsze możesz się zwolnić i wyjechać za granicę,nikt do niczego Ciebie nie
        zmusza,jest przecież demokracja.A jeżeli chodzi o US to skąd wziąłeś
        czternastki, to nie kopalnia i zysków też nie ma, a to że nie masz "wczasów pod
        gruszą" to już zależy od Twojego pracodawcy a nie od US.
    • tecra700 Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty 22.08.06, 15:37
      Zgadzam się, dwóch urzędników skarbowych na jednego podatnika - to właściwa
      proporcja.
      I jak słusznie ktoś wspomniał, urzędnicy skarbowi, przestańcie się mazać, jak
      nie dajecie rady, to proponuję Was pozwalniać i zatrudnić na nowych warunkach (a
      może umowa-zlecenie zamiast etatu na czas nieokreślony)
      • Gość: tecra 701 Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.os1.kn.pl 22.08.06, 15:42
        ales ty głupi ludzik nie rozumisz ze ci najlepsi juz dawno sie pozwalniali hahaha teraz to same niedobitki pracuja i czesc z nich tez odejdzie a zostana juz same niesam,odzielne ofiary losu bierne mierne ale wierne hahaha
      • Gość: ? Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 17:03
        taa. zmian z umowy o prace na umowę - zlecenie zmieni efektywnosć...? Pogieło
        cię? Jaki to ma związek ?
      • Gość: :0 Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 17:04
        taa. Zmiana z umowy o pracę na zlecenie poprawi efektywność. Ciekawy z ciebie
        przypadek.
    • mlody-inwestor Przeciez to wczorajsza wiadomosc 22.08.06, 15:50
      Widze ze Gazeta.pl zamiast samemu cos napisac woli "przepisywac" artykuly z elity polskiej prasy ekonomicznej jaka niewatpiwie jest Puls Biznesu...
      Do tego z wczorajszego wyadnia :]
    • Gość: urzędas Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.06, 15:51
      No cóż. Nieznajomość realiów pracy w urzędach administracji publicznej jest
      bardzo duża u tzw. wyzwolicieli ludu z rąk urzędasów.Niestety prawda jest taka,
      że to nie my mamy wpływ na przepisy prawa podatkowego.My możemy coś
      zasugerować, ale nie zmienić.Nasza sugestia może być przyjęta lub nie.I często
      zdarza się to drugie.widzimy kretyńskie przepisy, staramy się nie szkodzić
      zwykłemu Kowalskiemu.Ale nie możemy łamać przepisów prawa, które są twoerzone
      przez posłów, senatorów i ministrów.Winnych tam trzeba szukać, a nie w urzędach
      skarbowych czy też urzędach gmin.My mamy co robić.Co miesiąc w tym kraju wydaje
      się średnio 30 rozporządzeń w sprawach podatkowych, średnio w ciągu roku
      nowelizuje się 50 razy ustawy podatkwoe.Raz na dwa lata jest nowielizacja dość
      obszerna.Musimy mieć wiedzę zarówno prawniczą, ekonomiczną, w sprawach
      społecznych a nawet w bardzo różnych specjalizacjach - np. z prawa
      budowlanego.Rzeczoznawaca za taką samą wiedzę bierze 1500-2000 zł na rękę za
      jedno opracowanie.Ja za swoją wiedzę z róznych dziedzin życia i za sprawowanie
      odpowiedzialnej funkcji otrzymuję około 2000 zł za miesiąc.Czy to jest
      sprawiedliwe?A czym są nasze pensje do uposażeń posłów i senatroów, którzy
      tworzą niezrozumiałe i często sprzeczne ze sobą przepisy prawa. Nie ponoszą za
      to żadnej odpowiedzialności.Nade mną są przełożeni, kontrolerzy z NIK, Izb
      Skarbwoych lub RIO, prokuratura, sądy, SKO. I wobec wszyazrtkiuch musze się
      tłumaczyć. Rozumiem osoby prowadzące działalność gospdoarczą, ze nie mają lekko
      z funkcjonowaniem w tym zawiłym swiecie polskich przepisow podatkwoych.Ale
      zrozumcie też urzędników, któzy często mają bardzo duże dylematy w jaki sposób
      postapić, by po pierwsze nie narazić sie na zarzuty niedbania o interes fiskusa
      a po drugie nie byc posądzonym o działanie wymierzone w podatnika.Wolałbym
      rzeczowej dyskucji na temat co zmienć niz kogo wywalić.Bo na pewno uproszczenie
      rpzepisów prawa podatkwoego w tym kraju jest w interssie podatników i w
      interesie uirzędników.Jedynymi grupami które sie temu sprzeciwiają są zapewen
      politycy i prawnicy.Ale to temat na osobny wątek.
      • emektb Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty 22.08.06, 16:14
        a ja się nawet zgadzam z urzędasem. tyle, że możecie urwa nie wykonywać
        przepisów, o których wiecie, że szkodzą innym i łamią polskie prawo! choć
        domyślam się, że to niełatwe
        • Gość: 666 Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.os1.kn.pl 22.08.06, 16:22
          tak niełatwe bo grozi postępowanie dyscyplinarne
        • pepe.git Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty 22.08.06, 17:18
          czy wiesz co Ty mówisz?!!! złamanie prawa nawet wybitnie debilnego powoduje, że
          juzmnie tam nie a to debilne prawo nadal jest prawem i kto inny je wykona a
          panowie na wiejskiej i tak mają wszystko gdzieś
          łamanie prawa???? zastanów sie co mówisz!!!!
      • Gość: emi Re: Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 22:50
        > Ja za swoją wiedzę z róznych dziedzin życia i za sprawowanie
        > odpowiedzialnej funkcji otrzymuję około 2000 zł za miesiąc.

        Jeżeli jest to wynagrodzenie "na rękę", od którego płacone jest pełne
        ubezpieczenie emerytalne, to masz całkiem nieźle. Bo w 90% znanych mi firm
        prywatnych 2000 na rękę oznacza najniższą krajową na umowie plus resztę pod
        stołem w takiej czy innej formie. A najniższa stawka ubezpieczenia emerytalnego
        oznacza za 20-30 lat przytułek dla bezdomnych albo honorowe samobójstwo. Ty nie
        musisz się tego bać, a to w dzisiejszych czasach bardzo dużo.

        Poza tym masz normalny, pełnopłatny urlop zgodnie z kodeksem pracy, trzynastą
        pensję, płatne nadgodziny i pewnie jeszcze parę innych dodatków i premii, o
        których pracownicy firm prywatnych nawet nie słyszeli.

        Aby mieć to samo, co Ty na "normalnym" etacie w US, osoba mająca firmę
        jednoosobową musi zarobić co najmniej 4000 złotych brutto, więc porównanie
        Twoich zarobków z dochodami rzeczoznawcy, który najczęściej ma firmę, wygląda
        już trochę inaczej.

        Krótko mówiąc - jeżeli tylko US ogłosi oficjalnie nabór do pracy, to na pewno
        chętnych nie braknie. A że ma się to do idei "taniego państwa" jak pięść do
        nosa, to zupełnie inna sprawa.
    • mlody-inwestor Urzad skarbowy... MA RACJE ! 22.08.06, 15:52
      Wiem ze to strasznie zabrzmi: ale w o wiele mniejszych krajach unii Europejskiej zatrudnienie w tego typu instytucjach jest WIEKSZE - i moze stad ich wysoka efektywnosc - w przeciwienstwie do Polski.

      Wiem strasznie to brzmi, ale trzeba probowac ratowac Polske :)
      • jorn Jest rozwiązanie: 22.08.06, 16:10
        1. Liniowy PIT bez żadnych ulg - jedyne, co pozostanie do kontroli u etatowców,
        to dochód do opodatkowania, skończy się sprawdzanie, czy pani Krysia nie
        odliczyła sobie za coś 3 zł za dużo.
        2. Likwidacja podatku od spadków i darowizn - wpływy z tego podatku pewnie nie
        pokrywają kosztów egzekucji.
        3. Likwidacja podatku rolnego - niech rolnicy płacą PIT na normalnych zasadach,
        urzędnicy nie będą musieli sami wyliczać chłopom podatku do zapłacenia tu też
        koszty egzekucji są wysokie, a podatek śmiesznie niski).

        Te 3 posunięcia (a pewnie dałoby się znaleźć jeszcze wiele innych)
        spowodowałyby uwolnienie wielkiej liczby urzędników w USach od bezsensownej
        pracy, których można by przeszkolić do innych zadań, w których brakuje im
        ludzi. Dodatkowo zwiększyłyby też wpływy do budżetu.
      • Gość: zibi Re: Urzad skarbowy... MA RACJE ! IP: *.inig.pl 22.08.06, 16:13
        Podaj przykład. W USA jest tyle samo urzędników skarbowych przy dużooooo
        większej ilości podatników i dają radę.
      • Gość: ppp Re: Urzad skarbowy... NIE MA RACJE ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 16:53
        Proponuję z tego powodu zaimportować jeszcze inne rzeczy tylko dlatego, że tak jest w innych krajach UE. Chyba mamy na tyle rozumu, żeby wymyśleć własne rozwiązanie problemu. Przecież to nie jest odkrywanie leku na raka. Wszystkie rzeczy są wiadome. Niestety tylko nielicznym. Dlatego większość się ogłupia dla własnych potrzeb.
      • Gość: ktos Re: Urzad skarbowy... MA RACJE ! IP: *.daminet.pl 22.08.06, 16:54
        od roku pracuję w Urzedzie Skarbowym, nie uważam się za nieudacznika, wygałam
        konkurs na stanowisko, na które kandydowało 40 osób; moja praca nie polega na
        degustacji kawy, ani palenu papierosów, pracuję w dziale merytorycznym, mam
        kontakt z podatnikami, jestem osobą kompetentną, wykształconą, a jak ktoś mnie o
        coś pyta jeśli chodzi o prawo podatkowe - sprawdzam i odpowiadam, w każdym
        zawodzie bywają szuje i osły,lecz nie uogulniajmy, to że ktoś dobrze wykonuje
        swoją pracę jest naprawdę ważne i nie wolna go mieszać z błotem tylko dlatego,
        że jest urzędnikem skarbowym, komornikiem, czy prokuratorem, każdy z nich
        pracuje dla Państwa Polskiego, to jest dla każdego z nas
        • Gość: olo Re: Urzad skarbowy... MA RACJE ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.08.06, 21:51
          Gratujuję dobrego samopoczucia -państwowy pasożycie.
    • Gość: MKS A może by tak prostsze przepisy podatkowe? IP: *.de.abb.com / 129.35.204.* 22.08.06, 16:02
      Zamiast upraszczać przepisy podatkowe my zatrudnimy kolejne 16 tys. biurw. Dla
      mnie bomba.
      A gdzie to tanie państwo?

      ....
      i po kiełbasie wyborczej.
      • Gość: ktostam Re: A może by tak prostsze przepisy podatkowe? IP: *.korbank.pl 22.08.06, 19:57
        Ulgi i przywileje podatkowe sa bardzo dobrym sposobem na kupowanie wyborcow.
        Myslisz ze politycy beda chcieli z tego zrezygnowac?
    • Gość: zibi Urzędy skarbowe błagają o nowe etaty IP: *.inig.pl 22.08.06, 16:05
      Równie dobrze można zwiększyć zatrudnienie o 100 000 etatów.
      Panie nie maja czasu w czasie pracy zrobić zakupów, pójść do fryzjera i solarium

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka