Jest praca w Polsce

06.09.06, 23:23
To może warto wreszcie skończyć z finansowaniem z budżetu wszystkich kierunków
studiów jak leci, a zacząć dofinansowywać tylko te, które kształcą
specjalistów jakich w Polsce brakuje?

Bezpłatne studia dla inżynierów, pielęgniarek, lekarzy
    • Gość: Beaver Re: Jest praca w Polsce IP: 193.24.24.* 07.09.06, 07:56
      Ogólnie masz rację, ale w szczególe powinno być odwrotnie - inżynier,
      stomatolog, nawet w przyszłości (albo w Anglii) pielęgniarka - sami na siebie
      zarobią, a politologowi trudniej. A nie masz czasami wrażenia słuchając
      politologów w mediach, że mają ogląd sytuacji "ponadprzeciętny"? Przedwczoraj
      jeden z nich powiedział o zależności zachowania Ukrainy od terminu wygasania
      umowy na dostawę gazu - w środku zimy. I wtedy wszystko się wyjaśnia, dlaczego
      rozmowy z nimi są takie, a nie inne. Poza tym inżynier wybuduje rurę z Brodów do
      Płocka, ale sam decyzji o przebiegu rurociągu nie wymyśli. Pedagog to inna para
      kaloszy - edukacja to podstawa. Truizm, banał, ale prawda, i to przykra patrząc
      na naszych pedagogów "z pasją". A weź choćby takiego rolnika - naucz go obsługi
      traktora i oprysku, a już on wymyśli, jak to sobie zorganizować. Będzie wiedział
      przynajmniej do czego ma dążyć, na co zbierać od rządu/od Unii/od rodziny.

      Dużo wyszło, taki ranek :-)
      Pozdrawiam
      • kosa811 kto słucha Smolara? przecież Kaczyski, Tusk, czy 07.09.06, 09:17
        kto tam rządzi albo aspiruje do rządzenia, to geniusze-samorodki - vide wywiad
        prof. Śpiewaka (tyż politolog) w Rzepie
      • Gość: ktostam Re: Jest praca w Polsce IP: *.korbank.pl 07.09.06, 15:30
        > Ogólnie masz rację, ale w szczególe powinno być odwrotnie - inżynier,
        > stomatolog, nawet w przyszłości (albo w Anglii) pielęgniarka - sami na siebie
        > zarobią, a politologowi trudniej.

        To wlasnie argument za zmniejszeniem dotacji do tych kierunkow. Po co nam
        politolodzy skoro sa niepotrzebni (nie moga na siebie zarobic). Dodam jeszcze ze
        w Polsce w porownaniu do innych krajow nieproporcjonalnie wiecej ludzi studiuje
        kierunki humanistyczne niz scisle.
      • Gość: jass Beaver nie kombinuj za mocno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 17:04
        Państwo nie może finansować wszystkich kierunków studiów, studia powinny być
        płatne. Dla zdolnych stypendia naukowe dla bardzo biednych socjalne (w wakacje
        pracując w uk można odłyżyć 6-10 tys zł więc...) a reszta niech płaci.
      • Gość: xaliemorph Re: Jest praca w Polsce IP: *.icpnet.pl 07.09.06, 17:59
        Nie zgadzam się. Nie może być tak że będziemy dofinansowywać kierunki kompletnie
        nierentowne, gdyż gro nowych absolwentów liceów pójdzie na te kierunki, i
        obudzimy się z ręką w nocniku bo tylko garstka pasjonatów wybierze się na
        uczelnie techniczne. A ich pasja może gwarantować szybkie nabycie zdolności,
        odnalezienie się na rynku i ... właśnie wyjazd za granicę. Bo ludzie często
        myślą że jak będą płatne studia to ludzie nie będą tak chętnie wyjeżdżać. BZDURA
        !!! Jeszcze szybciej wyjadą bo jak niby spłacą kredyty studenckie na naukę ?!? Z
        pensji 1200 brutto (mówię o pierwszej pracy po studiach) ?!?!?
        • Gość: marek Re: Jest praca w Polsce IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 07.09.06, 18:14
          Politechniki kształcą w sposób wąski i ograniczony, większość inżynierów nie ma
          pojęcia o otaczającym ich świecie, ludzie ni chcą tam studiować nie tylko ze
          względu na niechęć do matematyki, ale po prostu studia techniczne ich nie
          interesują. Wysoki popyt na inzynierów wynika z małej podaży (rynek bierze
          wszystko co dają i tyle).
          • xaliemorph Re: Jest praca w Polsce 07.09.06, 18:36
            Inaczej, a raczej od drugiej strony. Swego czasu ludzie kończyli politechniki i
            kończyli na byle jakim stanowisku. Na szczęście bardzo powoli ale zmienia się to
            na plus. Ale jednak pamięć społeczna pozostaje jakiś czas, i tacy młodzi ludzie
            mając do wyboru ciężkie studia i niepewną przyszłość, wolą wybrać łatwiejsze
            studia z równie niepewną przyszłością. Przecież kiedyś dawno temu gdy szanse
            pracy po politechnice były prawie że gwarantowane młodzi znacznie chętniej szli.
            A dziś? Ani to gwarancji pracy, nie mówiąc o gwarancji płacy, a już nie
            wspominając o tym że co bardziej zorientowani w temacie doskonale zdają sobie
            sprawę że wysoki poziom jest tylko na kilku uczelniach (a w zasadzie konkretnych
            wydziałach, konkretnych uczelni) a reszta uczy przestarzałym systemem. Wystarczy
            pokazać że są szanse po kierunku, a znajdzie się znacznie więcej chętnych.
            Dlaczego swego czasu tak dużo ludzi poszło na ekonomię czy marketing i
            zarządzanie, które przecież są trudniejsze od takiej geografii czy filozofii ?!?
            Bo młodzi uwierzyli albo chociaż łudzili się że zdobędą coś dzięki tym
            kierunkom. A tak dzisiaj młody w większości idzie stracić 5, czasem 6 (medycyna)
            lat życia, z perspektywą zarabiania 200zł więcej niż pracownik "na szmacie". I
            gdzie wy chcecie jeszcze wprowadzać studia płatne? Po prostu mniej ludzi na nie
            pójdzie, bo nie raz widzę jak komuś się lepiej powodzi po zaocznych policealnych
            podczas których szlifował swoje umiejętności zawodowe w pracy, aniżeli po
            studiach, bo na nich przynajmniej do 3 roku nie miał czasu na kontakt ze światem
            i zobaczenie co tak naprawdę jest przydatne na rynku pracy a co jest bezsensowną
            teorią wypełniaczem.
          • Gość: KTOSIEK Re: Jest praca w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:27
            rynek bieze wszystko co daja
            smiechu warte jestem dwa lata po studiach i praca za mniej niz 1000 zł na reke
            a i to po znajomości bo bez nie było zadnej a jesli była to po 12 godzin z
            sobotami i 700 w łapke
            wymagania maja niezimskie uprawnienia albo staż w zawodzie ale jak do ciężkiej
            zdobyc uprawnienia albo staż skoro nikt bez starzu albo uprawnien nie chce
            przyjąc, ktos powie mozna było pracowac i uczyć sie ,ciekawe jak zajęcia tak
            rozp..... w ciągu dnia ze zaczynam o 10 koncze o 20, mieszkam w innym miescie
            na stałe niz uczelnia wiec stancja, wiec sama musze zadbac o wszsystko jak nie
            kupie i nie przygotuje to nie zjem jak nie upiore to nie mam sie w co ubrac
            dojazd na uczelnie prawie godzina bo tylko w takiej odleglości stac mnie na
            stancje akademik dla tych co mają znajomości albo umią ładnie kombinować dochud
            300 zło na osobe w rodzinie reszte sobie dopisz DOINFORMOWANY CZŁOWIEKU
            • Gość: mc Re: Jest praca w Polsce IP: *.gemini.net.pl 08.09.06, 00:18
              można spytać co studiowałeś ???
      • Gość: rado limity na studia bezplatne IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.09.06, 20:42
        jezeli panstwo (czyli my) placi za edukacje to nie po to zebym sobie zarobil
        ale zebym "odrobil" - niby wychodzi na to samo jak pracuje w RP ale jak w UK to
        juz nie bardzo...
        panstwo moze i powinno doplacac do ksztalcenia (choc jestem za platnymi
        studiami) ale nie do wszystkiego jak leci...chodzi o to zeby nie ksztalcic
        tysiecy lekarzy ,inzynierow itd ktorych wyksztalcenie naprawde kosztuje sporo...
        (kto slyszal o priv politechnice?) a nie maja potem szans na prace w zawodzie.
        w niemczech (niesprawzdone) sa limity - robimy konkurs na studia bezplatne a
        reszta jak chce to niech sobie placi .
        u nas pewnie nie do przejscia z powodu powszechnego lapowkarstwa ale moze w
        przyszlosci...?
        • Gość: Anka W PL tez sa limity na nieplatnych studia IP: *.Red-88-2-203.staticIP.rima-tde.net 08.09.06, 10:26
          U mnie bylo niecale 50 osob na roku na dziennych i chyba ze dwa razy tyle na
          wieczorowych i zaocznych odplatnych. To zadna nowosc.
    • toja3003 a może by tak zrobić 07.09.06, 08:57
      amnestię na Polibudach i wydawać dyplomy inżynierskie z niezaliczonymi
      egzaminami? Od razu będzie więcej fachowców nie?
      • mikrobyznesmen "amnestionowani inżynierowie"? Ojojoj... 08.09.06, 13:31
        toja3003 napisała:

        > amnestię na Polibudach i wydawać dyplomy inżynierskie z niezaliczonymi
        > egzaminami? Od razu będzie więcej fachowców nie?

        Owszem. Ale gdy będziesz chciała wejść do hali targowej, to najpierw sprawdź,
        czy inzynier który ją zaprojektował czy zbudował, oblał egzamin (przykładowo) z
        "konstrukcji hal targowych", czy może np. z angielskiego. Zdaje się, że ci co
        zaprojektowali tę "zawaloną" halę w Katowicach, nie byli "amnestionowani", to
        wiesz, co by się działo, gdyby powstała taka możliwość?!
    • cymbalista2 Jest praca w Polsce 07.09.06, 09:18
      No to super, że dla jakiejś grupy jest praca, ciekawe za jaką płacę? Poza tym
      nie ma tragedii, jak ludzie wyczują co się opłaca, to zaczną kształcić się w
      tych kierunkach, albo przekwalifikowywac. Nie potrzeba odgórnego sterowania i
      regulacji, a jeśli ktoś chce być "specjalistą" od marketingu i zarządzania to
      niech sobie będzie - jego wybór. Niech sobie robi licencjat czy co tam...
    • Gość: Jan Re: Jest praca w Polsce IP: *.dashnet.lublin.pl 07.09.06, 09:37
      Niby co z tego, że więcej ludzi pójdzie na "potrzebne" kierunki studiów. Można
      skończyć informatykę i niewiele potrafić, ponieważ program nauczania jest
      przestarzały. Uczą już niepopularnych języków programowania, matematyki i
      fizyki a zdawkowo traktują C++, Jave, Visual Basica, Oracla czy sieciowe
      systemy operacyjne. W ten sposób to można i rocznie wypuszczać 200 tys
      magistrów informatyki, ale oni nie będą mieli umiejętności cenionych na rynku
      pracy. I wraz nie rozwiąże to problemu pracodawców oraz - a przede wszystkim -
      absolwentów.
      • Gość: ja Re: Jest praca w Polsce IP: *.static.korbank.pl 07.09.06, 19:20
        > Niby co z tego, że więcej ludzi pójdzie na "potrzebne" kierunki studiów. Można
        > skończyć informatykę i niewiele potrafić, ponieważ program nauczania jest
        > przestarzały. Uczą już niepopularnych języków programowania, matematyki i
        > fizyki a zdawkowo traktują C++, Jave, Visual Basica, Oracla czy sieciowe
        > systemy operacyjne.
        Bo Visual Basic obsysa:)
    • Gość: corgan no i co z tego że jest praca w Polsce? IP: *.chello.pl 07.09.06, 11:40
      mam wrażenie że lyberalne środowiska zaklinają rzeczywistość niczym szamani
      byleby tylko ludzie nie wyjeżdżali i pozostali w kraju aby robić za 1000
      zł/mies.

      Że jest praca to ludzie nie będą wyjeżdżać? Oczywiście że będą. Z Litwy, Łotwy,
      Estonii i Słowacji mimo podatku liniowego, wysokiego wzrostu PKB i spadku
      bezrobocia ludzie też wyjeżdżają... Z Litwy wyjechało 10% ludności co
      proporcjonalnie jest liczbą naprawdę astronomiczną.

      Dopóki Konfederacje Pracodawców Prywatnych nie wezmą sie za swoje rodzime,
      środowisko i zaczną mówic o podniesieniu standardów pracy i etyki w byznesie
      zamiast pieprzyc o podatkach liniowych, kosztach pracy i o tym jak im źle na
      ziemskim padole to nawet jesli będzie coraz wiecej pracy to ludzie i tak będą
      wyjeżdżać.
      • Gość: 666 Re: no i co z tego że jest praca w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 13:05
        Dużo w tym winy jest tez pracowników bo przyzwyczaili pracodawców do tego że są
        ich niewolnikami ale powoli to sie zmienia. A pracy jest rzeczywiscie dużo ale
        albo są niskie płace albo pracodawcy oczekuja geniuszy za psie pieniądze.
      • adwach Re: Przez takie myślenie... 07.09.06, 13:33
        jakie Ty przedstawiłeś mamy własnie to co mamy! Rządy PISu i tego typu partii
        to walka z przedsiębiorcami, wyższe podatki, ciągłe nakazy, zakazy itp. I
        dlatego tyle osób juz wyjechało lub wyjedzie! Ciekawi mnie jednak tylko to, ze
        wyjezdzamy głównie do państw, gdzie rządzą liberałowie! Tam, gdzie liberalizm
        króluje! I oby to samo nastapiło u nas - dla mojego i Twojego dobra!!!
        • Gość: corgan Re: Przez takie myślenie... IP: *.chello.pl 07.09.06, 14:26
          na początku tak - głosowałem na PO i PD a nie na PiS więc mogę być

          > jakie Ty przedstawiłeś mamy własnie to co mamy!
          ale co mamy?

          > Rządy PISu i tego typu partii to walka z przedsiębiorcami

          W jaki sposób PiS walczy z przedsiębiorcami, bo nie czuję? tzn. poprzednie
          rządy ułatwiały działalność a ten nagle zaprzysiągł sie i blokuje biznes? W
          którym konkretnie miejscu?

          tzn. że jak PiS przestanie blokować rozwój przedsiębiorczości (cokolwiek to
          znaczy) tzn. ze spadnie fala mobbingu w polskich firmach albo firmy zaczną
          płacić więcej albo w ogóle zaczną płacić na czas?

          > wyższe podatki
          Które podatki zostały podwyższone? Bo ostatnio to SLD obniżył CIT i wprowadził
          PIT liniowy i o ile wiem zostało to utrzymane. Za to cholerne problemy sa z
          obniżeniej podatków PIT albo składek ZUSowskich. Rząd nie tylko ten ale i
          poprzednie wożą sie czy obniżyc składki o 1% czy o 2%. Bo to poważny ubytek w
          dochodach budżetu panstwa? Wniosek z tego jest jeden że tak naprawdę podatek
          dochodowy od osób prawnych ma coraz mniejsze znaczenie w budżecie a największe -
          VAT, PIT i akcyza.

          To nie jest mój wniosek tylko jednego z byłych wiceministrów finansów.

          > dlatego tyle osób juz wyjechało lub wyjedzie!

          Ludzie wyjeżdżają z różnych powodów a juz na pewno nie tylko dlatego że tu nie
          ma pracy. Tak chcieliby widzieć to bylerałowie i koła gospodarcze. Tyle że to
          nie jest prawda.

          Praca tu jest ale ch....jowa, za niskie wynagrodzenie, na czarno, na jakimś
          durnym stażu za grosze albo ludzie wyjechali bo mają dość poniżania, walenia w
          4litery bo "teraz nie zarabiamy i nie ma kasy" albo "mamy straty" albo sytuacji
          że ktoś nie płaci co bylo i chyba jest nadal nagminne w branzy budowlanej.

          Bo do tej pory było tak że firmy niedolność swoich prezesów mogły zrzucić na
          pracujący plebs bo "są wysokie koszty pracy i na podwyżki nas nie stać"
          albo "mamy straty" (ciekawe kto do nich doprowadza??? haha) albo "albo
          pracujecie po 12 godz ale macie płacone za 8 albo są tysiące na wasze miejsca
          bo jest gigantyczne bezrobocie".

          > Ciekawi mnie jednak tylko to, ze wyjezdzamy głównie do państw, gdzie rządzą
          > liberałowie!

          Tak, też. Wyjeżdżamy również do Włoch i Niemiec które symbolem lyberalizmu na
          pewno nie są. Za to nie wyjeżdżamy masowo do lyberalnej Finaldii, Czech czy 3
          krajów nadbałtyckich. Dlaczego wyjeżdżamy do krajów lyberalnych? Masz na myśli
          UK i IR? dlatego że Polacy bardziej znają angielski niż fiński, szwedzki albo
          czeski, dlatego że są tanie linie lotnicze i dlatego że tam praca jest i można
          pracować bez pozwolenia od 1 maja 2004 no i dlatego że ludziom łatwiej jest sie
          zintegrowac w środowisku brytyjskim niż fińskim a firmy brytyjskie chętniej
          zatrudniają obcokrajowców niż szwedzkie czy fińskie. A czasem jest tak że
          ludzie jadą tam bo ktoś znajomy już tam jest i ma się nagraną pracę, mieszkanie
          i znajomych.

          Dlatego m.in. w nielyberalnych Niemczech pracuje ponad 500tys Polaków a w
          zupełnie nielyberalnych Włoszech - 70tys.

          > I oby to samo nastapiło u nas - dla mojego i Twojego dobra!!!

          Słuszna uwaga. Tyle że nie chce aby lyberalizm niosły na nasze ziemie obecne
          elyty ekonomiczno-gospodarcze. Dlatego m.in. pani Bohniarz, Modrasewiczowi,
          Balcerowiczowi itp. już dziękujemy.

          ps: nie wiem czy w tych wyborach zagłosuje na PO ew. PD.
          • bmkms Brawo! Szkoda, ze "elyty" nie rozumieja tego 07.09.06, 14:31
            co tu jest napisane. Pozdrawiam z Anglii (moj wyjazd byl naprawde przemyslany i
            to pomimo, ze mialem w Polsce "prace")
          • Gość: siemka Corgan: nie badz trollem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 15:04
            CZY MOZESZ OPDP...PSZYC SIE OD POJECIA "LIBERALIZM"???

            Dlaczego kazdy cmol musi wycierac swoja gebe o to slowo?

            Czy trzeba bezkrytycznie powielac kaczo-giertycho-leppowe brednie o zlym
            liberalizmie?

            Liberalizm nie jest synonimem: cwaniactwa, mobbingu, zlodziejstwa. Na to sa
            okreslenia, ktore przytoczylam.

            CZY TO JEST ZROZUMIALE DLA CIEBIE I TOBIE PODOBNYCH????????????
          • Gość: lyberal Re: Przez takie myślenie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 15:35
            Jak mozna glosowac na PO i opluwac lyberalizm? Dlatego nie wierze w Twoje
            preferencje polityczne... A ostatnie zdanie zdradza Cie zupelnie.
            Ale wiele z tego co piszesz jest prawda o wyjazdach ludzi indywidualnie decyduja
            indywidualne przypadki. My mozemy patrzec na statystyke i wyciagac dobre lub zle
            wnioski ale na pewno nie mieszalbym do tego polityki. Natomiast jesli ktos nie
            sprobowal nigdy prowadzic wlasnej firmy (nie mowie o mianowanych prezesach) to
            wie ze w Polsce jest nie najlepiej z klimatem do prowadzenia wlasnej firmy a
            szczegolnie z zatrudnianiem ludzi.
          • Gość: natural7 Re: Przez takie myślenie... IP: *.olsztyn.mm.pl 07.09.06, 21:03
            > ps: nie wiem czy w tych wyborach zagłosuje na PO ew. PD.
            Zagłosuj na UPR. Niestety w Polsce nie ma prawdziwej partii liberalnej nie
            mówiąc o libertariańskiej ale lepszy liberalizm konserwatywny niż
            pseudoliberalizm PO czy PD.
        • Gość: graf Re: Przez takie myślenie... IP: 212.32.78.* 07.09.06, 17:55
          W UK rządzi partia pracy
      • Gość: graf Re: no i co z tego że jest praca w Polsce? IP: 212.32.78.* 07.09.06, 17:54
        Mam taki sam punkt widzenia!!!
    • Gość: Damian Jest praca w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 13:21
      Jakos wam nie wierze. Caly tydzien piszecie ile wyjechalo, wczesniej
      pisaliscie ze bedzie jeszcze gorzej ..... szukam pracy miedzy innymi przez
      portale o pracy np. www.irlandia.com.pl albo pracuj.pl
    • intel-e-gent Jest praca w Polsce, ale słabo płatna 07.09.06, 13:45
      Ostatnio do Polski wchodzi grupa ubezpieczeniowa AXA (inwestycja!), która
      zamierza sprzedawać ubezpieczenia przez telefon. Na rozmowie kwalifikacyjnej,
      ja fachowiec z kilkuletnim doświadczeniem na najlepszym Call Center w Polsce,
      usłyszałem, że mogą mi zaproponować 1400 netto (czyli w sumie sporo) i nie jest
      to negocjowalna stawka. Chce mi się śmiać, bo pisali o atrakcyjnym
      wynagrodzeniu i mówili, że będzie to najważniejszy dział w firmie... A taka
      kwota owszem jest atrakcyjna, ale dla kogoś kto nie ma doświadczenia, nie musi
      opłacać samodzielnie mieszkania (bo mieszka u rodziców) i nie musi sam się
      żywić.
      Powiedziałem panu, co mogą z taką pensją sobie zrobić :-)
      W Polsce tak jest - każdy pracodawca chciałby mieć niewolnika.


      zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl
      • krychola Re: Jest praca w Polsce, ale słabo płatna 07.09.06, 15:28
        intel-e-gent napisał:

        > Ostatnio do Polski wchodzi grupa ubezpieczeniowa AXA (inwestycja!), która
        > zamierza sprzedawać ubezpieczenia przez telefon. Na rozmowie kwalifikacyjnej,
        > ja fachowiec z kilkuletnim doświadczeniem na najlepszym Call Center w Polsce,
        > usłyszałem, że mogą mi zaproponować 1400 netto (czyli w sumie sporo) i nie
        jest
        >
        > to negocjowalna stawka. Chce mi się śmiać, bo pisali o atrakcyjnym
        > wynagrodzeniu i mówili, że będzie to najważniejszy dział w firmie... A taka
        > kwota owszem jest atrakcyjna, ale dla kogoś kto nie ma doświadczenia, nie
        musi
        > opłacać samodzielnie mieszkania (bo mieszka u rodziców) i nie musi sam się
        > żywić.
        > Powiedziałem panu, co mogą z taką pensją sobie zrobić :-)
        > W Polsce tak jest - każdy pracodawca chciałby mieć niewolnika.
        >
        >
        > zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

        Ale ile byś chciał dostać za sprzedaż na telefon? Myślę że to całkiem dobra
        suma, tylko nie musisz się na nią godzić. Pewnie znajdą się tacy co na nią się
        zgodzą. Jeśli nie to podniosą o te 200 zł
        • intel-e-gent Re: Jest praca w Polsce, ale słabo płatna 07.09.06, 15:57
          Tyle, aby każdego ranka nie musieć wybierać pomiędzy chlebem a gazetą.
          Nie mam wielkich wymagań i prowizjami zawsze podbijałem sobie pensję o 20-30%,
          nie wysilając się zbytnio (i mając niskie prowizje). Skoro miałbym być frontowym
          pracownikiem firmy - powinienem być godziwie wynagradzany w podstawie. Prowizje
          powinny być dodatkiem umożliwającym podniesienie standardu życia ponad minimum
          zapewniające nie tylko biologiczne przetrwanie, ale i możliwość życia
          towarzyskiego. A takie minimum w Warszawie, to na chwilę obecną około 1600-1700
          złotych na rękę.
          Poza tym, weź pod uwagę fakt, że mam duże doświadczenie w takiej pracy i wiem
          czego to wymaga. :-)

          zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl
      • Gość: Klara Re: Jest praca w Polsce, ale słabo płatna IP: *.c3-0.elm-ubr1.qens-elm.ny.cable.rcn.com 07.09.06, 16:02
        A ja za tę kwotę opłacałam samodzielnie mieszkanie i samodzielnie żywiłam się.
        W Warszawie. I żyję. Przeżyć się da, ale to wegetacja.
      • Gość: nie-intelignet Re: Jest praca w Polsce, ale słabo płatna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 19:57
        sprawa jest banalnie prosta - jakie umiejetnosci sa potrzebne do pracy w call
        center? nijakie... efekt jest taki ze i placa jest nijaka... i tak powinno byc...
        • intel-e-gent Re: Jest praca w Polsce, ale słabo płatna 08.09.06, 09:28
          Widać, że nigdy nie pracowałeś naprawdę. Call Center jest współczesną fabryką,
          wymagającą dużej odporności na stres, żywego umysłu, umiejętności szybkiego
          uczenia się i... wielu innych umiejętności.
          Nijakie umiejętności, moim zdaniem, są potrzebne do zostania top menedżerem
          wielkiej firmy - ot, chamstwo, umiejętność okradania podwładnych z ich
          pomysłów, tępota umysłowa, umiejętność rozumienia obrazków (tekstów pisanych
          nie trzeba) i, at last but not least - mocna wątroba. ;)



          zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl
    • mulla_komar Bo w zasobach ludzkich pracuja idioci. 07.09.06, 14:48
      Nie potrafia zrozumiec ze to nie papierek jest wazny a dana osoba. Powinni
      bardziej patrzec na osobowosc i osiagniecia, bo pracownika zawsze mozna
      wyszkolic. Kieyd ja szedlem do pracy, powiedzialem szefowi na rozmowie, ze sie
      na tym nie znam. Szef powiedzial, spokojnie, nauczy sie pan. Poprotu widzieli
      we mnie pewien potencjal a nie papierek... na dyplomy tylko rzucili okiem.
      W Polsce nadal jeszcze wazniejszy jest kwitek, a nie osoba, firmy nie chca
      szkolic pracownikow, bo bylaby to inwestycja, ktora musialaby sie zwrocic, a
      latwiej jest przeciez znalesc gotowca i wywalic go jak juz nie bedzie
      potrzebny.
      Ot, takie moje znadnie o polskim rynku pracy.
      • jezzi racja 07.09.06, 18:45
        tylko jak zmusic pracodawcow do innego podejscia do sprawy? moze jak skoncza sie
        fachowcy, a golym okiem widac ze juz ich brakuje, to sie polapia co trzeba
        robic, moze zamiast organizowac i placic za kursy dla bezrobotnych panstwo
        powinno bardziej angazowac pieniadze i wsparcie dla takich samych kursow
        organizowanych przez pracodawcow, w ktorych beda brali udzial ludzie wczesniej
        wyselekcjonowani przez tych pracodawcow... a tak z ciekawosci, mozesz powiedziec
        mi czym mniej wiecej sie zajmujesz?
    • rudy_rudolf praca dla kelnerek, barmanów i handlowców 07.09.06, 14:59
      a co to za wybór wśród ofert pracy?Same ogłoszenia dla barmanów, kelnerek,
      rozdawaczy ulotek, ankieterów i niezmordowanych przedstawicieli handlowych :-(

      lepsza strona życia
      www.asiaq.pl
      wygraj szkolenie na
      www.grupa-kreatywna.pl
    • ja_alexander Jest praca w Polsce 07.09.06, 15:09
      No coz mnie nawet nie dawno zaoferowala prace firma z Polski (jestem w UK).
      Warunki jakie mi przedstawiono (juz nawet nie te materialne) sporo odbiegaja od
      tych ktore mam tutaj. Jezeli nie zmieni sie podejscie pracodawcy do pracownika
      to zapotrzebawanie na tych specjalistow bedzie tylko rosnac.
    • Gość: kenji Jest praca w Polsce IP: *.bie.lama.net.pl 07.09.06, 15:27
      Brakuje inżynierów? Ciekawe czemu. Moja dziewczyna skończyła budownictwo i w
      firmie projektowej zaproponowali jej prace za 1000 brutto na okres 1 roku. Za
      takie pieniądze to się faktycznie chce pracować jak ... A największe braki
      inżynierów - chyba właśnie w budownictwie.
    • Gość: as Re: Jest praca w Polsce IP: 194.237.142.* 07.09.06, 15:38
      Pracodawcy w Polsce kieruja sie takimi samymi motywami jak gdzie indziej na
      swiecie. Dla pracodawcy pracownik musi generalnie zarobić na siebie oraz
      wygenerowac zysk dla firmy. Inaczej zatrudnianie pracownika dla wlasciciela
      firmy nie ma sensu. Dlaczego wiec wszyscy uwazaja, ze firmy marnie placa? Po
      pierwsze byc moze dla tego, ze mimo wszystko trudno jest wypracowac wartosc
      dodana pracownikowi do pensji ktorego nalezy dodac wszystkie podatki i inne
      zobowiazania narzucone przez panstwo. Po drugie poniewaz pracownicy na to
      pozwalaja. Bo jesli dany etat generowalby przychod 5000PLN a wyceniany jest
      przez pracodawce (pensja) na 1000PLN to tylko dlatego, ze napewno znajdzie sie
      jakis amator tego wakatu. W innym przypadku pracodawca podnioslby pensje nawet
      dwa razy (do pulapu kiedy "zwrot" z pracownika bedzie na akceptowalnym poziomie)
      bo nie oplaca mu sie trzymac wakatu tylko po to by sie znalazl chetny na
      1000PLN (bo czas to pieniadz, bo szczodrzejszy pracodawca sprzatnie mu lepszych
      fachowcow sprzed nosa). Wiec nie jest to zmowa pracowdawcow ale wolny rynek. Ci
      dyktuja warunki, ktorzy moga przebierac w ofertach.
      • Gość: 666 Re: Jest praca w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 17:24
        Tak jest w normalnych państwach, ale nie u nas. Przykład mam kolegę, który
        potrzebuje do pracy stolarzy, nie może znaleźć fachowców, czyli powinien
        zatrudnić fachowca za godne wynagrodzenie, ale tak nie jest. Narzeka, że nie
        może znaleźć ludzi do pracy a zapłacić więcej nie chce. To jest polska
        mentalność przedsiębiorców. Pozostałość po feudalizmie.
    • Gość: emigrant Jest praca w Polsce, ale według pracodawców!!! IP: *.pools.arcor-ip.net 07.09.06, 15:40
      Patrycja Maciejewicz napisała:

      >>>Jest praca w Polsce, ale nie dla wszystkich.<<<

      I tu się zgadzam. Nie wszyscy przyjmą pracę jaką proponują w Polsce pracodawcy.
      Nikt przy zdrowych zmysłach nie podejmie pracy na niewolniczych warunkach.
      Jako elektryk zarabiałem w Polsce po 32 latach pracy na PKP miesięcznie 1270
      zł. Żona bezrobotna bez szans na godziwe zatrudnienie. Trójka dorosłych dzieci
      bez szans na zatrudnienie. Teraz jesteśmy w Niemczech. Po dwóch latach nauki
      języka i zawodów pracujemy wszyscy. Stać nas na trzy/czteropokojowe mieszkania
      każdy. Mamy samochody. Jesteśmy w stanie co najmniej raz w roku wyjechać na
      urlop za granicę.Nasi pracodawcy jasno określili swoje oczekiwania.
      NIE BYŁY TO NIEWOLNICZE WARUNKI.
      I bardzo się cieszę, że opuściłem ten polski rynek pracy.
    • Gość: student Jest praca w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 15:58
      No to może wreszcie ten "wielki"-wzrostem i jego kompan z MEN zrobią symulację
      kierunków do studiowania a nie bedą posyłać na ślepo na studia?Dlaczego nie robi
      się analiz?
      • Gość: janspruce Studia powinny byc platne - jak w USA. IP: *.proxy.aol.com 07.09.06, 18:46
        Bardzo latwo tu dostac pozyczke na roznego rodzaju studia czy inne ksztalcenia.
        Oczywiscie nie ma mowy o zadnych zyrantach a splate kredytu rozpoczynasz wtedy
        kiedy osiagniesz odpowiednie dochody np. ponad 30 tys dolarow rocznie. Jezeli
        nie osiagniesz tego pulapu nigdy nie zaczniesz splaty i nie zaplacisz grosza za
        nauke. Studia sa tu traktowane jak praca, kiedy pytaja cie o zawod wykonywany -
        odpowiadasz student. Dlatego ludzie wybieraja tu takie kierunki studiow ktore w
        przyszlosci przyniosa im wysokie profity za zainwestowane pieniadze i wlasna
        prace. Powiedzcie mi czy taki system nie jest najlepszy? Panstwo chociaz po
        czesci ma zwrot za zainwestowane w edukacje naklady a studenci traktuja nauke
        jak prace.
        • xaliemorph Re: Studia powinny byc platne - jak w USA. 07.09.06, 19:04
          Bardzo ciekawa koncepcja warta uwagi. Tylko dla Polski trzeba przyjąć inną
          zmienną. W Polsce rzadko kiedy ostatnio osiągają odpowiednie dochody. Cały czas
          wyraziście bardziej jest doceniany finansowo ten ktory potrafi obracać
          pieniędzmi aniżeli specjalista w dziedzinie. I owszem nie dziwię się bo i na
          zachodzie tak jest, ale np. w USA także się docenia specjalistów. U nas oni
          robia za trochę lepsze woły robocze (no w większej części przypadków, bo nie
          zawsze). Jednak generalnie odmienne jest traktowanie specjalistów u nas i na
          zachodzie.

          Po prostu z uśmiechem "na gębie" trzeba przyznać iż musi zniknąć tzw. buractwo z
          horyzontu czy to szefów firm, czy polityków, bo u nas buractwo i kartofelstwo (a
          nie mobilność) jest nadal w modzie.
          • qvintesencja Studia sa platne - jak w USA hehe 08.09.06, 13:47
            xaliemorph napisał:

            > Bardzo ciekawa koncepcja warta uwagi.

            Po pierwsze studia w Polsce SA PLATNE. To znaczy nie sa platnie studia dzienne.
            ALe wieczorowe i zaoczne sa a lacznie na nich studiuje wiecej niz na dziennych.
            Jest to CHORY system bo uczelnie robia wybieg ze niby sa wieczorowi.
            Wiec np. na medycynie sa dzienni i "wieczorowi" ale to sa ci sami tylko inne
            grupy. Na wieczorowych placa 10-12 000 za semestr, na dziennych za darmo.

            >Tylko dla Polski trzeba przyjąć inną
            > zmienną. W Polsce rzadko kiedy ostatnio osiągają odpowiednie dochody. Cały
            czas
            > wyraziście bardziej jest doceniany finansowo ten ktory potrafi obracać
            > pieniędzmi aniżeli specjalista w dziedzinie. I owszem nie dziwię się bo i na
            > zachodzie tak jest, ale np. w USA także się docenia specjalistów. U nas oni
            > robia za trochę lepsze woły robocze (no w większej części przypadków, bo nie
            > zawsze). Jednak generalnie odmienne jest traktowanie specjalistów u nas i na
            > zachodzie.

            To wynika z innego rynku pracy w Polsce. Specjalistow za duzo nie potrzeba,
            jest ich nadmiar wiec place ida w dol a wymagania sie dusi. To uzdrowi tylko
            rozwoj ekonomii i wyjazdy. Zreszta juz teraz to widac bo specjalistom od
            informatyki w wielu miejscach bardzo sie poprawilo zeby nie uciekli.
    • Gość: ixi Bo firma woli stracić parę mln zł niż wydać je na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 16:03
      dokształcenie czy przyuczenie pracownika
    • Gość: qaz Re: Jest praca w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 16:29
      I bardzo dobrze, ze wiekszosc idzie na kierunki ekonomiczne. Dla nas inzynierow
      nastaly zlote czasy :)
    • Gość: ant i wcale jedyną przyczyną nie są masowe wyjazdy IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.06, 16:34
      nie jedyną, ale GŁÓWNĄ !!
      co za bełkot i oszustwo,
      • Gość: fagg 1200zł Brutto do znużenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 19:57
        tyle dają nowe miejsca pracy...
    • Gość: bezrobotny Jest praca w Polsce IP: *.ipartners.pl 07.09.06, 16:57
      od roku przeglądam anonse w gazetach i to fakt że szuka się speców tylko z
      takimi obostrzeniami że głowa boli, bo niejednokrotnie wystarczyła by MAŁPA ale
      aspiracje tych pseudo biznesmenów sięgają zenitu i tu jest pies pogrzebany
    • domino3d Jest praca w Polsce 07.09.06, 17:47
      co za brednie czytam to i tylko widze bezladna papke 10 razy przemielona i
      podana na talezu. A juz najbardziej rozbawiaja mnie stwierdzenia tego typu

      "Płace w Polsce nieco przyspieszyły, "

      ktore niewatpliwie swiadcza o elokwencjii autora. - Kto pisze te artykuly
      studenci 1-go roku dziennikarstwa??

      pozdro i nie obrazajac studentow 1-go roku:)
    • grasshopper Wybierz świadomie swoją przyszłość 07.09.06, 20:26
      Umiejętność wyboru jest dzisiaj kluczowa ... dotyczy ścieżki edukacji, kariery i
      życia wogóle
    • Gość: natral7 Re: Jest praca w Polsce IP: *.olsztyn.mm.pl 07.09.06, 20:47
      Co to są "bezpłatne studia" komuchu?
    • Gość: Bubatek Jest praca w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:28
      Jest praca. 1000 złotych netto. Gratuluję zatrudnionym perspektyw.
    • z.t.szwarc Re: Jest praca w Polsce 07.09.06, 21:58

      A jaj jestem politologiem, zaczynałem studia w 1996 roku i wtedy był to jeden z
      tzw. przyszłosciowych kierinkow, wyszloo jak wyszlo tylko ze kilka lat pozniej.
      Postulujecie podniesienie rangi kierunkow technicznych, a prawda jest taka, ze
      sytuacja na rynku pracy jest płyna w skali pieciu 6 lat inne umiejetnosci moga
      byc poszukiwane. Nie najezdzajcie tak na humanistow, moze to wy jestescie w
      czepku urodzenie z waszymi kwadratowymi od scislosci umyslami. Wolna mysl,
      zdolnosc adaptacji, uniwersalnosc oraz wszechstronnosc nie sa obecnie w cenie,
      ale tego wlasnie w Polsce brakuje, to takze brak aktywnosci humanistow nie
      rozwija idei spoleczenstwa obywatelskiego - czego efekt to panowanie ignorantow
      i mrozkowych chamow w RP.
      Pomyslcie o tym czasami
      Dumny Politolog
      • intel-e-gent Re: Jest praca w Polsce 08.09.06, 09:32
        I humaniści, i inżynierowie są Polsce potrzebni.
        Prawdę piszesz, Szwarc, że brak nam, po prostu, inteligencji. Gdzieś się
        schowała.


        zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl
        • Gość: polly Re: Jest praca w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 22:09
          Jeju jak czytam takie durne artykuły to nie wiem czy się śmiać czy to na
          serio??? Gdzie jest ta praca i za ile? Niech sobie taki jeden mądrala z drugim
          pożyją w Wawie na przykład za 1200 zł, sami, w wynajętym mieszkaniu, ciekawe
          ile wytrzymają. Sama skończyłam humanistyczny kierunek i nie rozumiem po kiego
          kształci się prawie setkę kulturoznawców z bardzo wąską specjalizacją rocznie.
          Poszłam na takie studia bo tak wyszło, ale powinni rocznie max. 10 osób
          przyjmować na taki kierunek a nie 100.
          Jakby może romuś gie zajął się planowaniem zamiast rozdawaniem matur tym co nie
          zdali, w ramach kiełbasy wyborczej, to być może skończyłyby się rózne absurdy
          na uczelniach.
          A poza tym pracowałam już w wielu firmach i z przykrością muszę się zgodzić z
          przedmówcami, że chamstwo idzie z góry i zazwyczaj im wyższe stanowisko tym
          mniejszy rozumek. Jedna moja szefowa w dużej korporacji finansowej obsługiwała
          komputer jednym palcem o ile to w ogóle można nazwać obsługą komputera, a jej
          szefowa to w ogóle była żenada, potrafiła przyjść do pracy w dresie i T-shircie
          (to nadal jest duża finansowa korporacja). I tak sobie funkcjonują, pracownicy
          zapie......ją po 12-14 h/dobe oczywiście płacone jest za 8 i tak można by
          wymieniać dalej tylko poco. Ludzie zdesperowani i tak będą tam robić za
          niewolników za głodowe pensje. Taki kraj, ja się wcale nie dziwię że ludzie
          wyjeżdzają.
    • Gość: ewa Jest praca w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 20:02
      Owszem jest praca, ale nie dla wszystkich. Wiekszosc koncernow lub firm
      poszukuje osob z konkretnymi kwalifikacjami. Sa to przede wszystkim oferty
      skierowane do inzynierow czy ekonomistow. Natomiast grono osob szczegolnie po
      kierunkach humanistycznych ma problemy ze znalezieniem pracy. Warto tez
      wskazac ,ze szkolenictow wyszse nie wpelni odpowiada oczekiwananiom pracodawcow
      jakie zamiejszca sie w ofertach pracy.
      • intel-e-gent Re: Jest praca w Polsce 22.09.06, 10:41
        Śmieszne, bo wielu zawodach humaniści sprawdzają się lepiej od osób po
        zarządzaniu czy ekonomii. Mają po prostu szersze spojrzenie na świat i potrafią
        czytać ze zrozumieniem ;)

        PiSuary do toalet!

        zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja