Dodaj do ulubionych

Rząd się wstydzi swoich podatków?

IP: *.chello.pl 25.10.06, 20:53
Znalezione na bashu:

<x> Kwaśniewski pokazał, jak należy rządzić
<x> Jaruzelski pokazał, jak nie należy rządzić
<x> Wałęsa pokazał, że każdy idiota moze rządzić
<x> Kaczyński pokazał, że nie każdy...

słabe, ale kąsa
Obserwuj wątek
    • Gość: Demaskator Rabusie i Bandyci okradają Polaków Podatkami IP: *.chello.pl 25.10.06, 22:45
      Dostali się pod hasłem Prawo i Sprawiedliwość oraz obniżenia podatków.
      Okazuje się to tylko Semantyką Kartoflaną i każde ich słowo ma znaczenie Antonimu.
      Precz z bandą uzurpatorów którzy OSZUKALI naiwnych ich wyborców którzy nie mogą
      oderwać teraz uzurpatorów od władzy i NASDZYCH pieniędzy którzy oni zachłannie
      wyciągają każdemu polakowi z kieszeni doprowadzając Polskę i Polaków do RUINY.
      Niskie podatki Obywatel bogatszy a wtedy i Państwo. Nigdy nie jest inaczej.
      PiSowskie buce won od rządzenia uzurpatorzy i niszczyciele Polaków.
      • sklis Kłamstwo wyborcze powinno być karane z urzędu 25.10.06, 23:50
        ...tak jak kłamstwo oświęcimskie.
        PiSuary jeszcze za to odpowiedzą.
        • Gość: FreakyMisfit Re: Kłamstwo wyborcze powinno być karane z urzędu IP: *.dialog.net.pl 26.10.06, 11:46
          Nie odpowiedzą. Wyborcy wolą iść na piwo zamiast na wybory.
          • Gość: PisoSwir No i co z tego że was głąby oszukaliśmy? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.10.06, 12:31
            Najważniejsze, że jesteśmy przy korycie, a teraz spróbujcie nas oderwać. Jak
            będzie trzeba was zdelegalizujemy. Przecież wszyscy wiedzą że mamy podwójną
            moralność. Te buce które na nas głosują nie umieją pisać ani czytać a podatki
            mylą im się z kosmosem. Zagłosują na nas ponownie bo to są buce. A wyborców PO
            to my wypędzimy z kraju won. Niech spadają do innych krajów które uważają za
            normalne. Im będzie lepiej bo będą żyć normalnie, a nam, bo jak ich nie będzie,
            to wygramy wybory i znowu będziemy przy naszym upragnionym korycie. Prowadzimy
            politykę przekupstw i afer i jesteśmy z tego dumni bo robimy to dobrze.
            • megasceptyk Ujęte z precyzją chirurga, podpisuję się. 26.10.06, 14:20
              Trafność i zwięzłość godna podziwu.
            • katrina_bush PiS: Wszystkie portfele sa nasze ! 26.10.06, 17:37
              PiS: Wszystkie portfele sa nasze !

              Partia wszystko kontroluje.
        • Gość: mixxer Re: Kłamstwo wyborcze powinno być karane z urzędu! IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 26.10.06, 15:47
          PiS-uar od samego poczatku bazuje na notorycznych
          klamstwach i - pewnie - bedzie nadal bazowal.
          W Polsce wciaz istnieje czesc spoleczenstwa,
          ktora lubi byc oszukiwana!
      • Gość: 123456 zawsze tak było IP: *.chello.pl 26.10.06, 00:00
        Każdy rzad podnodsi podatki i dalej będzie to robił. Czy to sld pis czy inni
        nie ma znaczenia. Jeżeli nie zrozumiecie jak działa system finansowy.

        Brak emisji pieniądza nie opartego na długu powoduje ze państwo musi się
        zadłużać i dodatkowo podnosić podatki.....

        na przykładzie Australii to dokladnie widać....

        "Dlaczego podatki muszą stale rosnąć?

        Nawet pobieżne przejrzenie liczb obrazujących ruch podatków : dochodowego,
        obrotowego, celnych, od zakupu i tuzina innych pomniejszych wykazuje ich
        bezlitosny wzrost.

        W ciągu połowy średniego okresu życia wszystkie te podatki fantastycznie i
        nieubłaganie wzrosły.

        Dlaczego tak się dzieje? Kluczem do odpowiedzi na to pytanie jest deprymujący
        fakt, że naród zrzekł się swego najwyższego przywileju emitowania pieniądza.

        Przekazywanie bankom przez Rząd co parę tygodni weksli skarbowych (weksli
        narodowych) w zamian za pieniądze na prowadzenie narodowych interesów jest
        najbardziej absurdalnym i przygnębiającym widowiskiem w Australii.

        W ten sposób majątek narodowy był i jest nadal systematycznie zastawiany w
        bankach, a ludność stopniowo zaprzedawana jest w niewolę zadłużenia i
        opodatkowania.

        Zatem brzemię oprocentowania Długu Narodowego rosło z matematyczną
        nieuchronnością. Każdy rząd, każdy samorząd, każda organizacja użyteczności
        publicznej znajduje się w okowach zadłużenia i aby sprostać wciąż wzrastającym
        zobowiązaniom z racji oprocentowania, zmuszone są - w akcie rozpaczy - sięgać
        po jedno lub po wszystkie trzy z następujących rozwiązań:

        1) muszą nieustannie zwiększać koszt wszystkich usług publicznych

        2) muszą zwiększać istniejące podatki lub wprowadzać nowe

        3) muszą dodatkowo pożyczać pieniądze, zwiększając zadłużenie.

        Jak wiemy, wszystko to faktycznie czynią naszym kosztem, a spirala cen, długów
        i opodatkowania wciąż rośnie..."

        W Polsce już wpadliśmy w pulapkę zadłużenia...

        "...A w takiej pułapce już jesteśmy. Jeśli bowiem od wydatków budżetu odejmiemy
        koszty płaconych odsetek od długu, to okaże się, że deficytu praktycznie nie
        ma. Owe odsetki wyniosą bowiem w przyszłym roku 28 mld zł (w tym roku 25 mld
        zł, co oznacza ich wzrost o 12 proc.) i będą w następnych latach szybko rosły,
        dochodząc w 2009 r. do 34 mld zł."





        • Gość: JB Jest na to jedna rada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 03:30
          Banki żerująna kraju w którym istnieją. Trzeba to zdelegalizowaći ustawą
          unieważnić ten dług. Cwaniaczki bankierzy myśleli, że będą górą, trzeba im
          pokazać, że się mylą.
          • Gość: abecadło P i S o k o m u n a !!!! IP: *.aster.pl 26.10.06, 04:08
            Szkoda Polaków że co ekipa partyjna przy władzy to jesteśmy rżnięci, z drugiej
            jednak strony ekipy u władzy są odbiciem poziomu i mentalności elektoratu.

            'Czegoś głupi, boś biedny. Czgoś biedny, boś głupi'
            • milet_z_sedesu Obnizka podatków na pewno będzie 26.10.06, 07:39
              Jak nadejdą wybory które PiS będzie musiał przegrać. Wtedy bracia K. obnizą
              podatki, zwiększa wydatki i zajma sie ulubionym opluwaniem w stylu mysmy to
              fajnie rządzili, a Wy....
              • kevin_michnik jakiś pomysł na populizm? 26.10.06, 12:29
                jedyne co można, moim zdaniem, zrobić to wyłapywać sprzeczności, niepoprawne
                rozumowania etc. to niewiele
            • Gość: Stefan Re: P i S o k o m u n a !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 10:39
              To PiSdzielce wypier..ć z tego kraju. Nie stać Polski na utrzymywanie takich
              darmozjadów jak wy. Na szczęście już niedługo moja firma przechodzi w szarą
              strefę i będę miał w d..ie wszystkie złodziejskie ZUSy, urzędy skarbowe, a
              dojdzie do dochodów jeszcze zasiłeczek. Mam dość ciągłego ograbiania mnie i
              zapierd..nia na nygusów.
              • frant3 Re: P i S o k o m u n a !!!! 26.10.06, 12:27
                Tyle, że zasiłeczek wypłacany jest od pół do półtora roku w zależności od rejonu kraju. A później trzeba znowu iść do pracy na 365 dni. A prace nie tak łatwo znaleźć.

                --
                Frant - humor, satyra, krytyka
          • Gość: gm Re: Jest na to jedna rada IP: *.net 26.10.06, 09:08
            To nie bankierzy cwaniaczki tylko rzadzacy głupi bo sie daja rżnać. A moze nie
            tacy głupi bo swoje wezmą a naród straci. Wiec naród jest głupi bo wybiera
            takich rzadzacych co pozwalaja ten naród rżnąc.
            • Gość: 123456 Re: Jest na to jedna rada IP: *.chello.pl 26.10.06, 10:24
              "To nie bankierzy cwaniaczki tylko rzadzacy głupi bo sie daja rżnać. A moze nie
              > tacy głupi bo swoje wezmą a naród straci. Wiec naród jest głupi bo wybiera
              > takich rzadzacych co pozwalaja ten naród rżnąc'

              zrozum nie ma znaczeia kto rządzi. Wybierzesz sld, pis, po, było, jest i będzie
              tak samo.....

              Bankierzy od kilkuset lat starają sie ogłupic ludzi zaciemnić obraz skad sie
              biorą pieniądze i jak powstaje zadłużenie i dlaczego rzady sa pententami w
              stosunku do bankierów we wlasnych krajach.
              Juz Rotschild miał powiedzieć; "Dajcie mi kontrole nad pieniądzem a nie dbam,
              kto tworzy prawa" I tak się to odbywa. Ludzie są podzieleni myślą ,że jak
              wybiora jednych czy drugich to podatki będą maleć, zadłużenie będzie spadać a
              to nie prawda....
              Bo bankierzy maja nas w reku i pewnie się śmieją,że ludzie nie potrafią
              zrozumieć jaką oni mają władzę nad państwami.....
              • Gość: gm Re: Jest na to jedna rada IP: *.net 26.10.06, 11:02
                Nie jest winą lichwiarza ,że ktos pożycza od nich pieniądze. Problem w tym ,że
                ludzie chcą więcej niż mogą. Tak jest z państwem i tak jest z człowiekiem. Nie
                twierdze ,że kredyty są złe , ale na kredyt tez nie każdego stać . kredyt musi
                byc zaplanowany nie tylko pod katem potrzeb ale i mozliuwości spłaty. państwo
                niestety uwzglednia tylko potrzeby a ze spłata "jakos to bedzie". W dodatku
                państwo wydaje nieefektywnie , odmiennie do np Owsiaka , który jest w stanie
                wydać wiecej niz zbierze.
                • Gość: 123456 nie do końca rozumiesz IP: *.chello.pl 26.10.06, 11:35
                  Nie jest, ale jeżeli nie ma innej możliwości? Jeżeli kredyt jest praktycznie
                  jedynym dostępnym środkiem???? rozwój gospodarczy w głownej mierze oparty jest
                  na kredycie.....

                  Wejdz na stronę Nbpu tam jest ładnie napisane: W Polsce zgodnie z konstytucją
                  za emisję pieniądza odpowiada NBp. Jednak teraz znaczenie słowa pieniądz
                  rozwodniono. Już nie są to tylko monety i banknoty lecz pieniądz elektroniczny
                  tworzony przez banki, agregaty M0-m3 ....

                  Teraz nawet jeżeli państwo chce zapłacić za wykonaną na rzecz niego prace
                  (np:budzetówka) musi ściągnąc podatki lub jak jest ich za mało poprzez
                  obligacje pożyczać od lichwiarzy na procent...,
                  Rozumiesz jaki bezsens?

                  Tracimy na tym podwójnie;
                  Raz państwo nie może zapłacić pieniędzmi "bez długu" i musi brać kredyt na to
                  Dwa naszse zadlużenie rośnie i będziemy musieli spłacić wiecej później...



                  • Gość: gm Re: nie do końca rozumiesz IP: *.net 26.10.06, 11:52
                    Nie twierdze , że kredyty sa niepotrzebne. Natomiast sprawą kredytobiorcy jest
                    przeanalizowanie warunków. Państwo jest zadłuzone nie tylko w bankach ale i u
                    własnych obywateli (obligacje).Znaczy to ,ze źle gospodarzy posiadanymi
                    srodkami. Cykl koninkturalny pozwala spłacac długi na górce i zaciągac w dołku.
                    Nie moze być jednak tak żeby zadłuzać sie bez końca. Beztroske w gospodarzeniu
                    finansami państwowymi powoduje brak symetrii pomiedzy korzyściami z rzadzenia i
                    odpowiedzialnością za podejmowane decyzje.Niestety środki z prywatyzacji
                    zostały roztwonione i przejedzone zamiast inwestowania w reformy i
                    infrastrukturę. Teraz pozostaje pożyczać.
                    • Gość: gm Re: nie do końca rozumiesz IP: *.net 26.10.06, 11:56
                      Nawet nie dopuszczam mysli , ze zamiast pozyczani proponujesz drukowanie.
                      • Gość: 123456 Re: nie do końca rozumiesz IP: *.chello.pl 26.10.06, 13:33
                        Nawet nie dopuszczam mysli , ze zamiast pozyczani proponujesz drukowanie

                        Rossakiewicz ładnie wyjasnił ten problem.

                        "Jak dzisiaj pojmuje się monetyzację?

                        Jak się ją przeprowadza i dlaczego jest to niewłaściwe?

                        Dzisiaj większość ekonomistów traktuje monetyzację jako zło, czasami konieczne,
                        ale takie, którego lepiej unikać. Monetyzację utożsamia się z emisją pustego
                        pieniądza i z hiperinflacją; dokładnie w myśl ubogiej interpretacji twierdzenia
                        Ricardo (kiedy V i T jest stałe, wówczas DM=DP). Takie podejście do monetyzacji
                        sprawia, że utożsamia się ją z podatkiem inflacyjnym, którego lepiej unikać,
                        tracą bowiem wówczas głównie właściciele zgromadzonego kapitału. Tymczasem
                        sytuacja, w której monetyzacja równa się podatkowi inflacyjnemu jest
                        przypadkiem skrajnym spośród wielu możliwych.

                        Monetyzację traktuje się czasami jako „monetyzację długu”; czyli deficytu
                        budżetowego; rzekomego długu, który powstał w wyniku niegospodarności rządu
                        lub narodu. W tym przypadku odwraca się prawdziwe ekonomiczne zależności.
                        Deficyt budżetowy powstaje bowiem z powodu braku monetyzacji przyrostu dóbr
                        (wzrostu PKB). Licząc budżet liczy się koszty pracy; koszty edukacji, służby
                        zdrowia, administracji, ale w ogóle nie liczy się (nie monetyzuje) przyrostu
                        produkcji, który jest rodzajem zysku; efektem pracy całego społeczeństwa. Brak
                        takiej pozycji w budżecie, poprzestawanie na zbieraniu podatków, które
                        uszczuplają zasoby finansowe ludności, to podstawowa wada obecnej koncepcji
                        budżetu. Takie rachunki prowadzą nieuchronnie do deficytu. (Każda firma gdyby
                        miała taką księgowość wykazywałaby jedynie straty). Właściwe liczenie budżetu
                        należy zacząć od wpisania po stronie wpływów monetyzacji przyrostu produkcji,
                        dopiero później kwotę z monetyzacji można uzupełnić podatkami od firm i od
                        ludności.

                        Ortodoksyjne trzymanie się przez bank centralny negatywnej wykładni emisji-
                        monetyzacji prowadzi do braku jakiejkolwiek emisji. Dochód banku centralnego
                        odprowadzany do budżetu z tytułu prawa do emisji pieniędzy, (co nazywane jest
                        senioratem), zostaje wówczas ograniczony do wpływów z oprocentowania rezerw
                        dewizowych oraz z oprocentowania kredytów dla banków komercyjnych. Są to
                        niewielkie pieniądze nie pokrywające wartości przyrostu dóbr i nie będące
                        faktyczną monetyzacją.

                        Brak emisji-monetyzacji zastępowany jest zaciąganiem długu w bankach
                        prywatnych. Długi te zaciągane są w dużym stopniu na pokrycie tzw. deficytu
                        budżetowego. Tak oto (najprawdopodobniej rzekomy) dług wewnętrzny wynikający z
                        braku monetyzacji, staje się powodem zaciągania nowych i już prawdziwych długów
                        zewnętrznych. Te długi a raczej same odsetki od nich, spłacają wszyscy
                        podatnicy. Brak monetyzacji staje się przyczyną rzeczywistego zadłużenia
                        państwa, a monetyzacja prawdziwym nań lekarstwem.

                        Brak monetyzacji przyrostu PKB, obok innych ważnych czynników, sprawia, że
                        wydatki ludności są coraz częściej pokrywane z zaciąganego kredytu. Prywatne
                        banki komercyjne wypełniają pustkę monetyzacyjną, emitując długi zamiast
                        pełnowartościowych pieniędzy, których nie trzeba zwracać. Rezygnacja z
                        rzetelnego senioratu przez bank centralny czyni miejsce dla lichwy i powoduje
                        coraz większe zadłużenie społeczeństwa. Na każdą wyemitowaną złotówkę przypada
                        kilka złotych oprocentowanego długu. W ten sposób pieniądz dłużny wypiera
                        pieniądz pełnowartościowy; pompuje go z rynku do banku. Zamiast hipotetycznej
                        hiperinflacji pojawia się rzeczywiste hiperzadłużenie.

                        www.demokracja-finansowa.pl/df01.htm
                    • Gość: 123456 Re: nie do końca rozumiesz IP: *.chello.pl 26.10.06, 12:13
                      chyba sie nie dogadamy...
                      Ty mowisz jak działac w tym systemie ja, że ten system jest zły i nie można z
                      niego uciec gdy się na początku zadłużyło...

                      "Nie moze być jednak tak żeby zadłuzać sie bez końca"

                      Ale na tym polega system lichwiarski! maly fragmencik z amerykańskiego podwórka

                      "..Jest prawdą, że nasze pieniądze są tworzone z niczego, ale bardziej dokładne
                      jest stwierdzenie, że są oparte na długu. Dlatego w pewnym sensie nasze
                      pieniądze powstają z mniej niż niczego. Cała podaż pieniądza znikłaby w
                      piwnicach banków i chipach komputerowych, gdyby wszystkie długi zostały
                      spłacone. W obecnym systemie nasi przywódcy nie mogą więc pozwolić na poważną
                      redukcję narodowego czy konsumenckiego długu. Pobieranie odsetek od udawanych
                      pożyczek to lichwa a zostało to zinstytucjonalizowane w Systemie Rezerwy
                      Federalnej.."

                      "Niestety środki z prywatyzacji
                      > zostały roztwonione i przejedzone zamiast inwestowania w reformy i
                      > infrastrukturę.'

                      Nie,ja mogą powiedzieć że zostały zużyte na spłatę długów...które i tak urosły.

                      zobacz jak to było w Argentynie i dlaczego się nie udało:

                      "Prywatyzacja

                      ..Podstawową ideą stojącą za argentyńską prywatyzacją była "wymiana
                      przedsiębiorstw państwowych w zamian za dług zewnętrzny", dlatego większość
                      publicznych przedsiębiorstw została sprzedana firmom międzynarodowym. Ze
                      względu na silną presję długu zewnętrznego na gospodarkę kraju w pierwszym
                      okresie transformacji, strategia prywatyzacji w Argentynie polegała na
                      zasadzie "im szybciej, tym lepiej", czego skutkiem była sprzedaż
                      przedsiębiorstw o wiele poniżej cen rynkowych i wzrastająca korupcja całego
                      procesu. Podobnie jak w naszym kraju, prywatyzacja w sektorze bankowym polegała
                      na przejęciu jego większej części przez duże konsorcja zagraniczne.

                      Prywatyzacja, mająca według "The Economist" poparcie 52% społeczeństwa w 1989
                      roku, w 2000 roku miała poparcie zaledwie 17%, co nie dziwi, gdyż w wydaniu
                      argentyńskim (podobnie jak w polskim) prowadziła do wzrostu bezrobocia z 7 do
                      19%. Jej wynikiem było to, że w latach 1991-1997 kraj zdobył prawie 60
                      miliardów dolarów, które natychmiast zostały zużyte głównie na spłatę odsetek
                      długu, a jednocześnie pożyczył 63,5 miliarda, co oznaczało, że dług zewnętrzny
                      nie tylko się nie zmniejszył, ale znacznie wzrósł. Taki był finał
                      koncepcji "przedsiębiorstwa za dług"....

                      .....

                      Z perspektywy czasu widać, że wybór, przed którym stanęła klasa polityczna
                      krajów takich jak Argentyna (oraz szeregu innych, w tym Polski) sprowadza się
                      do czegoś, co nazwałbym "fałszywym dylematem" i przedstawia się następująco:

                      1. Albo nie zgadzamy się na zestaw "program dostosowawczy plus trochę pieniędzy
                      na początek", co w sytuacji recesji, ganiącej nas prasy zachodniej i długu
                      obciążającego budżet grozić będzie przede wszystkim tym, że ludzie wyjdą na
                      ulice i przestaniemy rządzić - dług nie zostanie spłacony.

                      2. Albo bierzemy to, co nam dają, będziemy rządzić i przeprowadzimy "program
                      dostosowawczy" (co będzie oznaczać dalszą erozję zasobów naturalnych i
                      społecznych i skończy się jeszcze większym długiem).

                      Ten wybór ilustruje wyraźnie, że podstawową przeszkodą w rozwoju państw
                      biedniejszych, gdziekolwiek na świecie, jest istnienie długu, który funkcjonuje
                      jak swego rodzaju bat zmuszający do uległości w prowadzeniu polityki
                      gospodarczej (niezależnie od tego, jakie akurat są jej zasady)..."
                      • Gość: gm Re: nie do końca rozumiesz IP: *.net 26.10.06, 12:46
                        Na przykładzie Wegier widać , że ludzie i tak wyjdą na ulice. Unikanie
                        radykalnych rozwiazan odwleka to w czasie. Wydaje mi sie ,ze problem jest w
                        tym ,ze zawsze znajdzie sie ktos , kto obieca ludziom ,ze naprawy finansów
                        państwa mozna zrobić bezbolesnie. Przywołany przkład Wegier udawadnia , ze tak
                        sie nie da. Stwierdzenie , że sytuacja jest bez wyjścia nic nie wnosi , bo
                        przyszłość jakas musi być (lepsza , gorsza lub bardzo zła). Diagnoza to jedno ,
                        a leczyc tez by sie przydało. Chyba , ze koniec widzisz w przejeciu państwa za
                        długi przez konsorcjum finansowe .
                        • Gość: 123456 Re: nie do końca rozumiesz IP: *.chello.pl 26.10.06, 13:18
                          Jakbym wiedział jak bezboleśnie uciec od tego systemu pewnie bym dostal
                          pokojowego Nobla:)
                          Wydaję sie ,że najprostszy sposób to zakaz lichwy i emisja pieniądza "bez
                          zadłużenia", ale oczywiście lichwiarze na to łatwo nie pozwolą..czerpią z
                          obsługiwania tego systemu za duże korzyści..

                          Rossakiewicz dobrze ujał problem. Niektórych mogą drażnić religijne odwołania,
                          ale sam problem jest przedstawiony bardzo dobrze...

                          www.demokracja-finansowa.pl/
                          Inni tak jak Libertarianie chcąli kwidacji banków centralnych

                          Żeby to osiągnąć, musimy mieć pieniądze, których dostarczy wolny rynek,
                          pieniądze złote a nie papierowe, pieniądze, których jednostką będzie określona
                          wagowo ilość złota, a nie nazwa papierka wyemitowanego przez rząd kierujący się
                          swoim widzimisię. Inwestycje muszą być uzależnione od prywatnych oszczędności,
                          a nie od fałszywych pieniędzy emitowanych przez nikczemny, uprzywilejowany
                          przez państwo system bankowy. Krótko mówiąc, musimy się pozbyć banku
                          centralnego i wymusić na bankach skrupulatne wypełnianie zobowiązań, na równi z
                          innymi podmiotami. Sprawy dotyczące pieniędzy i banków przedstawiane są jako
                          tajemnicze procesy, którymi kierować może tylko elita technokratyczna. Nic
                          podobnego. Złośliwy czarodziej z krainy Oz wykiwał nas w sprawie pieniędzy w
                          jeszcze większym stopniu niż w pozostałych dziedzinach życia..."

                          www.mises.pl/site/subpage.php?id=53&content_id=62&view=full
                          Ciekawie sprawe ujeła M Kennedy w swojej ksiazce "Pieniądz wolny od odsetek"

                          www.zb.eco.pl/inne/pieniadz
                          to są ciekawe pomysly do rozważenia, jeżeli jednak dalej zostaniemy w systemie
                          pieniądza fiducjarnego, wcześniej czy póżniej prawdobodobnie zaplacimy za to
                          boleśnie. Nawet M Friedman przyznał ,ze takie systemy w historii kończyły się
                          zawsze katastrofą.





                          • Gość: gm Re: nie do końca rozumiesz IP: *.net 26.10.06, 14:30
                            Koncepcja ciekawa ale nie daje pełnej odpowiedzi na naprawe sytuacji.
                            Niestety , bez wzgledu na sposób finansowania budzetu , pozostaje problem
                            razpasania wydatków . Rzeczywistość jest taka a nie inna i jezeli nie prponuje
                            sie rewolucji umozliwiajacej likwidacje długu to trzeba to zrobić przez
                            ograniczenie wydatków , a nastepnie w miare mozliwosci obnizanie podatków.
                            Socjalna funkcja państwa nie bedzie potrzebna jeżeli to panstwo nie pozbawi
                            wczesniej ludzi dochodów i pozwoli decydowac o sposobie realizacji potrzeb.
                            • Gość: 123456 Re: nie do końca rozumiesz IP: *.chello.pl 26.10.06, 14:49
                              nie da sie, tak to nie działa, zobacz,ze to może byc kłamstwo z tym rozpasaniem
                              wydatków..

                              Przeczytaj to co wkleiłem Rossakiewicza trochę wyżej na Twoją odpowiedz o
                              drukowanie pieniędzy.
                              Jak przeczytasz zrozumiesz,ze taka koncepcja budżetu i jego finansowania bez
                              monetyzowania jak jest teraz jest bez sensu bo ZAWSZE bedą długi i zadłużenie.

                              Co oznacza ciąć wydatki? Mamy zmniejszyć pensję budżetówce czy nic nie placić?
                              To jest mit,że socjal nas rujnuje, rujnuje nas lichwiarski system
                              finansowania.

                              Zobacz do budzetu ile nas doją za obsługę długu 28 mld złotych....rocznie,
                              Plus zyski banków, które wnaszym kraju zarabiają teraz kilanaście mld , i
                              większośc z tego idzie jako dywidenda za granicę...

                              Nikt nie mowi ,że lichwiarze nas okradają, tylko,że my za dużo wydajemy... Dla
                              mnie to kpina w żywe oczy.

                              Gdyby odzyskać korzyści z emitowania pieniedzy przez kartel bankowy zostało by
                              nam z nawiązką, bez mówienia o ciągly zaciskaniu pasa.


                              • Gość: gm Re: nie do końca rozumiesz IP: *.net 26.10.06, 15:00
                                Powiedzmy ,ze zgadzam sie z ta koncepcją. Niestety w tej chwili dług jest i
                                powstaje pytanie co z tym zrobić. Nie miałem czasu na analizę tej teorii ale
                                zrozumiałem ,ze mozna ja stosować tylko gdy konto jest czyste . W naszej
                                sytuacji niestety tak nie jest. Więc czy trzeba czekać na jakas wojne czy mozna
                                coś zmienić w sposób pokojowy. Nie wierze , że ktos dobrowolnie zrezygnuje ze
                                swoich pieniedzy. Ja jako własciciel obligacji czegos takiego nie zadeklaruje.
                                • Gość: gm Re: nie do końca rozumiesz IP: *.net 26.10.06, 15:28
                                  Nasunęła mi sie jeszcze jedna wątpliwość : jak finansować deficyt w przypadku
                                  braku wzrostu PKB. Własnie w tym okresie interwencja państwa moze być niezbędna
                                  dla złagodzenia skutków dołka w rozwoju gospodarczym?
                                • Gość: 123456 Re: nie do końca rozumiesz IP: *.chello.pl 26.10.06, 15:35
                                  To jest tylko jedna z koncepcji nie wiem czy najlepsza.
                                  Chcę uświadomić tylko, że rady ekonomistów slużą w głownej mierze im samym i
                                  ich kolegom. Dobrze to podsumował Stiglitz(pracownik banku Swiatowego,laureat
                                  Nobla) w "Globalizacji" Ludzie w tych instytucjach(BŚ MFW,) dbają przede
                                  wszystkim o swoje interesy i swoich wlaścicieli, a nie krajów ktorym doradzają.
                                  Niestety trzeba będzie czekać na jakiś kataklizm,albo szersze uświadomienie
                                  spoleczne ,bo też nie wierze,że ktoś dobrowlonie zrzecze sie takich korzysci z
                                  drenowania państw, nie tylko Polski.

                                  Ale może jak ludzie zaczna rozumieć ten mechanizm nie będą ulegać propagandzie
                                  bankierów i "ekonomistów"? i zaczną myśleć i dbać o swoje interesy?

                                  Powtórzmy słowa męża stanu, Abrahama Lincolna:

                                  “Przywilej tworzenia i emitowania pieniądza stanowi nie tylko najwyższe
                                  uprawnienie rządu, lecz jest tego rządu największą sposobnością twórczą”.

                                  Polecam również to do przyczytania i przemyślenia;

                                  www.kki.krakow.pl/piojar/polemiki/novus/lichwa/lichwa2.html
                                  zb.eco.pl/bzb/39/
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: Jest na to jedna rada 26.10.06, 09:42
            Hitler przepędził prywatne banki i dzięki temu stać go było na zawojowanie pół
            świata.
            • Gość: bc Re: Jest na to jedna rada IP: *.net 26.10.06, 10:18
              Banki to chyba najpierw ograbił a właścicielom zafundował "wakacje". Grabił
              podbite kraje a i tak dostał zadyszki. Beznadziejny przykład.
              • Gość: mixxer Re: Jest na to jedna rada? IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 26.10.06, 15:55
                Nie pierwszy to przyklad pisaniny "myslacego-szarego-czlowieka"!
                Moze on i myslacy ale w jakis mocno uposledzony sposob!!
          • janek344 Re: Jest na to jedna rada 26.10.06, 11:14
            Banki jedynie pomagają w rozwoju kraju. Winę za zbyt wysokie podatki ponoszą
            władze państwowe, zwłaszcza obecny rząd, który na prawo o lewo marnotrawi
            pieniądze. Dopóki LPR jest w rządzie sytuacja może się jedynie pogarszać. Im
            prawdopodobnie o to właśnie chodzi a rządni władzy politycy PiS udają, że tego
            nie widzą.
          • Gość: HR Re: Jest na to jedna rada IP: *.atol.com.pl 12.11.06, 11:05
            Jest lepszy sposób. Zdelegalizować rząd, który oszukuje. Dług jest długiem, a
            długi trzeba spłacać, niestety. A który bank byś zdelegalizował, ciekaw jestem?.
            Żaden bank nie zmusza nikogo do brania kredytu. Dotyczy to w takim samym stopniu
            zwykłego obywatela jak i rządy. Nie zauważyłem, żeby obywatel traktowany był na
            równi z rządem, żeby miał takie same prawa. Więcej, za oszustwa na poziomie
            rządu obywatel siedzi w więzieniu a do rządu zwykły kłamca czy oszust dostaje
            się bez problemu i śmieje się w żywe oczy.
        • Gość: shitman Re: zawsze tak było IP: *.ipt.aol.com 26.10.06, 08:16
          Problemem jest rozdawanie pieniedzy przez panstwo po to aby uzyskac od gawiedzi
          glosy w wyborach.Dodatkowe pieniadze mozna emitowac tylko i wylacznie gdy
          znajda one pokrycie w przychodzie PKB a nie po to aby pokryc dziury w
          budzecie.Masz pojecie o ekonomii jak oxymoron .
          • Gość: 123456 Re: zawsze tak było IP: *.chello.pl 26.10.06, 10:06
            "Problemem jest rozdawanie pieniedzy przez panstwo po to aby uzyskac od gawiedzi
            > glosy w wyborach.Dodatkowe pieniadze mozna emitowac tylko i wylacznie gdy
            > znajda one pokrycie w przychodzie PKB a nie po to aby pokryc dziury w
            > budzecie.Masz pojecie o ekonomii jak oxymoron"

            A ty czytaj ze zrozumieniem....
            Nie chodzi o pokrycie dziury w budzecie pustymi pieniedzmi tylko o system
            finansowy, który oferuje tylko kredyt i dług ktory trzeba spłacać bez konca.
            Jak teraz to działa? Gdy rzad chce wydać pieniądze na jakiś cel to albo z
            podatków, albo jak brakuje, musi sprzedawać obligacje, które trzeba splacac a
            długii podatki i tak rosna..
            Przecież nie tylko my tak działamy. W Europie sa kraje bardziej zadłużone niż
            my i nie ma znaczenia kto rządzi...

            A argument że państwo rozdaje kase za głosy wyborcze, nie jest do końca
            prawdą.Przecież w porównaniu z Europą mamy ceny już praktycznie na ich
            poziomie, a renty opieke socjalną itp na wiele niższym.

            A próba ograniczenia tego może skończyć się rewolucją tak jak w Argentynie,
            gdzie też wmawiano społeczenstwu,że nic się mu nie nalezy, a zachodnim
            bankierom jak najbardziej.....

            www.obywatel.org.pl/index.php?module=subjects&func=viewpage&pageid=106
            • comrade Re: zawsze tak było 26.10.06, 12:12
              > A ty czytaj ze zrozumieniem....
              > Nie chodzi o pokrycie dziury w budzecie pustymi pieniedzmi tylko o system
              > finansowy, który oferuje tylko kredyt i dług ktory trzeba spłacać bez konca.

              Wzrost dlugu nie jest grozny o ile rownoczesnie rosnie PKB. Jesli PKB kraju
              wzroslo o 5% i dlug+odsetki wzrosly o 5% to sytuacja sie nie zmienila. Dlatego
              pomysl kotwicy budzetowej jest dobry (jeden z niewielu dobrych pomyslow PiS) -
              bo jesli PKB rosnie a deficyt uda sie utrzymac na stalym poziomie to znaczy ze w
              koncu musi spasc zadluzenie.
              • Gość: 123456 Re: zawsze tak było IP: *.chello.pl 26.10.06, 12:22
                niekoniecznie.....Przeciez już Balcerek chce podwyższać stopy %... jak to
                zrobią koszt obsługi długu w przyszłym roku wzrośnie + wyższe raty w następnych
                latach prawdopodobnie spowodują narastanie długu...

                • Gość: gm Re: zawsze tak było IP: *.net 26.10.06, 13:05
                  Wystarczy ,ze złotówka sie osłabi i już kotwica pusci. Co do Balcerowicza to
                  jedni maja mu za złe , że chce stopy podnieść a inni ,ze ni podnosi tylko czeka
                  na nastepce. Trudno wszystkim dogodzic.
    • Gość: The.Libertarian Socjalizm = Czolgi na Ulicy IP: *.nwrk.east.verizon.net 25.10.06, 23:57
      I rzad w twoim portfelu...
      .
      Tylko w kapitalistycznych krajach mozna normalnie zyc.
      .
      Pozdrowienia z USA...
      • Gość: londynczyk Re: Socjalizm = Czolgi na Ulicy IP: 87.127.30.* 26.10.06, 00:00
        a ja koledze przyklepie :) pozdro z UK
      • Gość: zawisza ciemny Re: Socjalizm = Czolgi na Ulicy IP: *.rochd3.qld.optusnet.com.au 26.10.06, 02:49
        Synku nie wiesz co piszesz. Stany sa zadluzone po uszy i co ciekawsze w Chinach.
        Naucz sie angielskiego i zacznij czytac.
        • Gość: ? Re: Socjalizm = Czolgi na Ulicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 12:28
          I co z tego?
      • kevin_michnik Re: Socjalizm = Czolgi na Ulicy Jakieś argumenty? 26.10.06, 12:33
        albo definicja normalności wobec normalności zycia w kapitalistycznych chinach
        (i nie mów, że kapitalizm wyklucza się z systemem jednopartyjnym)?
        • Gość: The.Libertarian Re: Socjalizm = Czolgi na Ulicy Jakieś argumenty? IP: *.nwrk.east.verizon.net 26.10.06, 15:55
          Nazywanie to co sie wyprawia w Chinach Kapitalizmem, jest tak samo bledne jak
          porownywanie ustroju USA do faszyzmu...
          Mylisz Kapitalizm z Anarchia:
          www.capmag.com/article.asp?ID=3630
        • Gość: mixxer Re: Socjalizm = Czolgi na Ulicy Jakieś argumenty? IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 26.10.06, 15:59
          Oczywiscie, ze kapitalizm nie wyklucza sie z systemem
          monopartyjnym, a nawet dyktatura (przyklad - wielki
          rozwoj Taiwanu przez kilkadziesiat lat niepodzielnych
          rzadow "Kuomintangu")!
      • yeellow Re: Socjalizm = Czolgi na Ulicy 26.10.06, 14:09
        akurat amerykanskich czolgow na ulicach jest najwiecej. Kosztuja co sekunde
        6300 USD. Wiec przyklad kiepski ;-)
        • Gość: The.Libertarian Re: Socjalizm = Czolgi na Ulicy IP: *.nwrk.east.verizon.net 26.10.06, 15:57
          Zgadza sie - czolgi sa, ale ich lufy nie sa skierowane na wlasnych
          obywateli... Zapomnieliscie juz chyba o Stanie Wojennym...
    • Gość: abc Obniżą podatki przed następnymi wyborami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 00:05
      Już sobie kręcą kiełbasę wyborczą...
      Szkoda że do 2009 roku to już dawno nie będzie PiS'u.
    • Gość: Niewierzący obniżka podatków w 2009 a olimpiada 2012 IP: *.spray.net.pl 26.10.06, 00:50
      W 2009 po posłach tzw."pis" nie zostaną nawet ślady "nart" na sejmowych fotelach.
      • Gość: shitman Re: obniżka podatków w 2009 a olimpiada 2012 IP: *.ipt.aol.com 26.10.06, 08:20
        Chciales powiedziec ze sejmowskie fotel wywietrzeja od ich pierdzenia.
    • Gość: Tomek Re: Rząd się wstydzi swoich podatków? IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 26.10.06, 00:56
      To, że podatki sumarycznie rosną, to akurat dobrze, biorąc pod uwagę rosnące
      wydatki państwa. Gdyby te wydatki rosły a wpływy z podatków malały, to byłoby
      tylko gorzej z powodu rosnącego długu publicznego. Inna sprawa, że oczywiście
      należy iść w drugą stronę - zmniejszać wydatki publiczne i podatki. Ale w tej
      kolejności.
    • wariant_b Re: Rząd się wstydzi swoich podatków? 26.10.06, 01:55
      Jeden facet kupił sobie Syrenkę,
      ale się wstydził nią jeździć,
      więc jeździł w pokrowcu.

      -----------
      Podobno nie widziano Premiera i Zyty w czasie czytania projektu.
      Gzie oni się mogli podziać.
    • witek7205 Rząd się wstydzi swoich podatków? 26.10.06, 02:45
      "Jesteśmy odpowiedzialni. Nie stać nas teraz na obniżkę podatków. Ale nie
      rezygnujemy z obiecanej podatnikom obniżki podatków. Przesunęliśmy ją na 2009
      r. i już teraz zapisujemy to w ustawie podatkowej - tłumaczył Jacek Kościelniak
      z PiS."

      To ja startuję do wyborów z hasłem obniżki podatków do 5%, a potem publicznie
      ogłoszę, że jestem odpowiedzialny i dlatego obniżka do 5% będzie, ale za 25 lat.

      Żenada.

    • Gość: mol Rząd się wstydzi swoich podatków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 07:02
      BRAWO PiS. Polska potrzebuje podatku kasacyjnego - zabierającego to co
      pozostało po innych podatkach
    • Gość: liberał ateista Wychodzi na to ,że lewaki z PiS okłamali nas tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 07:22
      jak to zrobili lewaki na Węgrzech . Kiedy rozpierducha pod sejmem ? Wszystkie
      partie w tym sejmie są warte siebie . To banda lewaków z obietnicami bez
      pokrycia . Jeszcze długo będzie marazm w Polsce ,ale Polacy nic nie zrobią ,a
      tylko uciekną do LIBERALNYCH krajów ,do kapitalizmu od polskiego ,zgrzybiałego
      socjalizmu z wysokimi podatkami ,marnymi pensjami ,drożyzną ,pavulonową służbą
      zdrowia itd. Czas na rewolucję . Czas skończyć z dominacją byłych
      komuchów ,fanatyków kościelnych i związków zawodowych z pazernej solidarności .
      DOSYĆ !!! My chcemy kapitalizmu i liberałów w rządzie ,a nie malowanej
      prawicy . Farbowanych czerwonych świń i sługusów Watykanu .
      • Gość: shitman Re: Wychodzi na to ,że lewaki z PiS okłamali nas IP: *.ipt.aol.com 26.10.06, 08:23
        Masz moje poparcie na kazde slowo,ktore napisales.
      • Gość: gm Re: Wychodzi na to ,że lewaki z PiS okłamali nas IP: *.net 26.10.06, 09:16
        Ciekawe spostrzeżenie , którego nie podjęły media : społeczeństwo wybiera
        państwo socjalne i solidarne a potem ucieka do gospodarki liberalnej.
      • Gość: Thomh Re: Wychodzi na to ,że lewaki z PiS okłamali nas IP: 213.17.182.* 26.10.06, 10:34
        Starzy głosują kartami wyborczymi i idałami z radia i kościoła
        Młodzi głosują nogami i ekonomią

        Przykre jest tylko to, że cały czas o Polsce decyduje pokolenie walki i
        spaczone socrealizmem. Czasem mam wrażenie, że oni wszyscy tak bardzo chcą
        pomóc, że nie pytają tego komu mają pomóc o to czy tej pomocy potrzebuje i w
        jakiej formie.
        • t.o.m.e.k Nie stać nas teraz na obniżkę... 26.10.06, 10:43
          "Nie stać nas teraz na obniżkę podatków - tłumaczył Jacek Kościelniak z PiS"

          No jasne że nas nie stać. Tanie państwo kosztuje a ze swojego nie będziemy
          przeca dokładać. Jak tylko:
          - wyremontujemy Kancelarię Prezydenta i poszerzymy jej skład osobowy
          - przekażemy kolejne miliardy złotych na biurokrację
          - wpompujemy kolejne ileś tam miliardów złotych w górnictwo
          - wpuścimy w socjalne bagno (KRUS, przeterminowe emerytury, bezterminowe
          zasiłki, "bełcikowe" etc.) dalsze kilkadziesiąt miliardów
          - i zapożyczymy się w związku z tym na kolejne miliardy w ramach obligacji, do
          spłacenia przez przyszłe pokolenia

          To wtedy może pomyślimy nad jakąś symboliczną obniżką... Ale teraz - "realia,
          panowie, realia"...
    • Gość: cumbro Rząd się wstydzi swoich podatków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 07:22
      a czego innego mozna bylo sie spodziewac????
    • rzeczywistosc4rp Obiecane było 26.10.06, 07:43
      od tego roku.
      • katrina_bush To bylo wczoraj. Na dzisiaj jest nowa wersja. 26.10.06, 20:15
        > od tego roku.

        To bylo wczoraj. Na dzisiaj jest nowa wersja.

        "Przejsciowe trudnosci".
    • glomek Re: Rząd się wstydzi swoich podatków? 26.10.06, 08:04
      no wiec obietnica dalej jest tylko przesunieta w czasie...czyli obiecujemy ze przyszly rzad spelni nasza obietnice bo im tak zapiszemy w ustawie - toz to jakies semantyczne naduzycie przyprawione skrotem myslowym.

      co do tego na co nas stac a na co nie, to kilka obnizek podatku w roznych krajach pokazalo ze generalnie maximum krzywej laffera jest juz przekroczone. a u nas mimo to liczac na wzrost wplywow podnosi sie akcyze na piwo co doprowadzi do spadku wplywow - jest super:)
      • mordor_o_poranku Re: Rząd się wstydzi swoich podatków? 26.10.06, 08:42
        Czyli PIS zrobi syf w budżecie, wpieprzy Polaków w spiralę zadłużenia, rozda
        wszystko co zostało po poprzednikach i niech następna ekipa się martwi. Posady i
        Stołki. :((((
    • Gość: Jaro Rząd się wstydzi swoich podatków? IP: *.teleton.pl 26.10.06, 08:52
      Aha,

      obniżą w 2009 i tę minę podrzucą nowemu rządowi.

      Małe gnojki.
    • msvip a ktos dał się na to nabrać?? 26.10.06, 08:59
      no , z wyjątkiem ociemniałych wyborców pisuarów sprzed roku......
      Precz z rządami ziemniaków!
    • Gość: czytelnik Rząd się wstydzi swoich podatków? IP: 81.219.203.* 26.10.06, 09:03
      Cóż podniesienie akcyzy? Proszę bardzo ja już wiem że przesiadam się do kolegi –
      zamiast tankować 2 samochody to będzie jeden (to jest zyska dla budżetu) tracąc
      na tej decyzji kasę i moje poparcie mam nadzieję że Pis popłynie szybko i nie
      zdąży się dorobić
    • stara_twojej_starej Re: Rząd się wstydzi swoich podatków? 26.10.06, 09:11
      Gość portalu: Hakalele napisał(a):

      > Znalezione na bashu:
      >
      > <x> Kwaśniewski pokazał, jak należy rządzić
      > <x> Jaruzelski pokazał, jak nie należy rządzić
      > <x> Wałęsa pokazał, że każdy idiota moze rządzić
      > <x> Kaczyński pokazał, że nie każdy...
      >
      > słabe, ale kąsa

      E tam, słabe... Dobre i prawdziwe.
      kaczyńscy to nieudacznicy, którzy prócz psucia nic innego nie potrafią robić.
    • tajemniczy_don_pedro Pan żeś też kłamał, panie Chlebowski. 26.10.06, 09:17
      Przypomnieć sprawę podatku Belki? Akurat tak samoście łgali wyborcom, jak PiSuary.
    • Gość: xx j.e.b.a.n.e. PIS-dy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.06, 09:22
      won z tego kraju, zgniłe kartofle i stare kaczki na śmietnik bo do niczego się
      juz nie przydadzą !!!
    • danek121 Rząd się wstydzi swoich podatków? I ma rację! 26.10.06, 09:39
      Pan Chlebowski bardzo chce obniżyć sobie i bogatym podatki. Dwie stawki 18 i
      28% to dla 95% podatników obniżka podatku od kilku do 30 zł. miesięcznie
      natomiast dla prezesa o dochodach 100 tys. zł. to 8 tys. zł. Tymczasem mamy
      ogromną szarą strefę ponieważ zarabjającym 1000 zł i mniej zabiera się
      ponad 1/3 dochodów /19% podatek+19% ZUS/ a co im zostaje nie starcza do życia.
      I to jest problem gospodarczy a nie to czy p. Chlebowski i prezes zapłacą
      niższe podatki. Dlatego PiS któty mówi o Polsce solidarnej powinien wstydzić
      się swego projektu. Należy zmienić system podatkowy na taki jak w cywilizowanych
      krajach każdy płaci jedną stawkę której wysokość zależy od dochodów i obniżyć
      zarabjającym do 1000 zł. stawkę o conajmniej te 8% zaś prezes który dziś
      płaci tylko 40% bo nie płaci już stawki na ZUS może poczekać.
      • Gość: gm Re: Rząd się wstydzi swoich podatków? I ma rację! IP: *.net 26.10.06, 10:48
        Chyba nie wiesz co piszesz bo twierdzac ,ze :" Należy zmienić system podatkowy
        na taki jak w cywilizowanych
        krajach każdy płaci jedną stawkę której wysokość zależy od dochodów " zachęcasz
        do podatku liniowego czym przeczysz swoim wczesniejszym stwierdzeniom. Jestem
        za a nawet przeciw.
        • danek121 Re: Gościu cztaj co piszę a nie o swoich marzeniac 26.10.06, 12:39
          Jedna stawka której wysokość zależy od dochodów to np. przy dochodach do 1000 zł
          10% czyli 100 zł podatku, a przy dochodach 25 tys. zł. i większych oczywiście
          miesięcznie 40% czli od 25 tys. zł. to jest 10 tys.zł a od 50 tys. to jest 20
          tys. zł.
          • Gość: gm Re: Gościu cztaj co piszę a nie o swoich marzenia IP: *.net 26.10.06, 13:00
            To juz nie jest jedna stawka , ale wiele stawek (czyli stawki progresywne
            zależne od dochodu). Inna sprawa to ,ze nie uważam za sprawiedliwe podatki
            progresywne. Najlepiej jezeli kazdy płaci taka sama czesc swoich dochodów. Inna
            sprawa to pozapłacowe koszty pracy , które najbardziej wpływają na wysokosć
            dochodów .
    • junkier Uwaga na manipulacje GW ! "Zapomnieli" wspomniec 26.10.06, 09:49
      Uwaga na manipulacje GW ! Cytujac Chlebowskiego krytykujacego podwyzki podatkow
      jakos "zapomnieli" wspomniec o nowym podatku, o ktorym Chlebowski rzecz jasna
      mowil, na samochody uzywane importowane z zagranicy (w tym z UE, a wiec to
      zaden import).

      Czy to przypadek - oczywiscie nie. Ci lze-liberalowie opowiadaja sie, a jakze,
      za podatkiem samochodowym po to, zeby ugrobic prywatny import lezacy jak
      najbardziej w interesie konsumenta. Dlaczego? Poniewaz chodzi o sztuczne
      nakrecenie sprzedazy nowych samochodow i o reklamy od importerow nowych
      samochodow. Mala sprzedaz - malo reklam.

      Taki to ci "liberalizm" i "obiektywizm" GW.
      • Gość: Kevlar Buhahah junkier IP: *.espeed.co.uk 26.10.06, 10:22
        Generalnie, abstrahujac od wzgledow politycznych, bez zmiany systemu
        podatkowego i obnizki podatkow, w Polsce nadal beda grac pierwsze skrzypce
        polityka i populizm. Obnizka podatkow pozwoli wzmocnic fundamenty ekonomiczne,
        ktore powinny sie uniezaleznic od socjalistycznych decyzji politycznych. Bez
        mocnych fundamentow, bez niskich podatkow, Polska zawsze bedzie przedmiotem
        walki politycznej o stolki, szara strefa bedzie sie powiekszala, Panstwo bedzie
        ciagnelo kase z obywateli, i nigdy nic z tych pieniedzy nie zobaczymy...chore...
        Podatki trzeba obnizyc, w przeciwnym razie bedziemy dalej zyli w zacofaniu i
        klepali biede
        • junkier Uwaga na manipulacje GW ! "Zapomnieli" wspomniec 26.10.06, 10:49
          Mylisz sie. Najpierw trzeba sciac wydatki bo podatki to pochodna wydatkow.
          Sadze ze panstwo powinno odpowiadac wylacznie za bezpieczenstwo, tak zewnetrzne
          jak wewnetrzne. Reszte mozna zalatwic prywatnie/.
          • Gość: Leppiej Re: Uwaga na manipulacje GW ! "Zapomnieli" wspomn IP: *.ija.csic.es 26.10.06, 14:42
            I bardzo slusznie, tylko ze obecna obsada chlewa dazy dokladnie w przeciwnym
            kierunku.
          • Gość: mixxer Re: "junkier" czyli "lost in translation"? IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 26.10.06, 16:07
            Bardzo slusznie! Tylko tyle, ze... obecna katolicko-nacjonalistyczna
            i silnie populistyczna koalicyjka pod dzielna wodza dwoch
            malych (duchem) braci NIGDY nie pojdzie w wymienionym
            przez "junkra" kierunku!!!
      • Gość: Leppiej Re: Uwaga na manipulacje GW ! "Zapomnieli" wspomn IP: *.ija.csic.es 26.10.06, 10:23
        Ogladales "Rejs"?

        Zaraz, zaraz, a co pan robil w damskiej ubikacji?

        W takim stylu jest twoja replika.

        A to, ze PO nie jest partia liberalna nie zmienia tego, ze PiS jest partia
        lewicowa.
        • kevin_michnik Re: Uwaga na manipulacje GW ! "Zapomnieli" wspomn 26.10.06, 10:46
          narodowo socjalistyczną dla ścisłości. o ile nietrudno sobie wyobrazić sensowną
          lewicę, o tyle narodowy socjalizm jest jak wlewanie wody do kwasu.

          Gość portalu: Leppiej napisał(a):

          > A to, ze PO nie jest partia liberalna nie zmienia tego, ze PiS jest partia
          > lewicowa.
        • junkier Re: Uwaga na manipulacje GW ! "Zapomnieli" wspomn 26.10.06, 10:48
          Nie ogladalem rejsu.
          I chrzanie etykierki - wszyscy poza konserwatywnymi liberalami sa w mniejszym
          lub wiekszym stopniu dotknieci socjalizmem. Co to za roznica czy stopien
          obciazen publiczno-prawnych wynosi 47% (rzekomo socjalistyczny PiS) czy 45%
          (rzekomo liberalna PO), to jakies promile.

          Dopoki w Polsce nie bedzie konstytucyjnego zakazu zabierania obywatelom wiecej
          niz 25% PKB w tym kraju niewiele sie zmieni.
    • Gość: gonzales kakulator podatkowy pis IP: 86.43.96.* 26.10.06, 09:56
      ci dranie jeszcze tego nie zdjeli ze swojej strony hehehe

      www.pis.org.pl/doc.php?d=inicjatywy&id=89
      • fagusp Re: kakulator podatkowy pis 26.10.06, 10:42
        Dzięki za namiar, przejrzałem. Teraz już wiem, dlaczego wg Gilowskiej będzie
        obniżka obciążeń podatkowych obywateli przy podwyżce % udziału podatków w PKB.
        Zgodnie z kalkulatorem, akcyza nie jest podatkiem i nie ma żadnego wpływu na
        poziom dochodów pozostający w swobodnej dyspozycji podatnika.
        Idąc dalej za tym rewolucyjnym odkryciem, należy w praktyce wykorzystać tą
        epokową zdobycz polskiej myśli ekonomiczno-politycznej.
        Należy wszystko opodatkować 100% akcyzą.
        Dzięki temu:
        a/ budżet będzie miał do dyspozycji 100% PKB, co pozwoli sfinansować wszystkie
        słuszne postulaty
        b/ zwiększone wpływy z akcyzy pozwolą znieść wszystkie inne podatki, co jasno
        udowodni wszystkim niedowiarkom, że twierdzenie łże liberałów, że nie można
        zwiekszać wydatków bez konsekwencji w postaci podwyżki podatków, jest wierutną
        bzdurą
        c/ obywatele przestaną płacić podatki w ogóle (akcyza nie jest podatkiem), a
        więc będzie im się żyło dostatniej.
        Nobel dla Gilowskiej
    • Gość: zWrocka 2009? czyli przed kolejnymi wyborami? IP: 195.20.110.* 26.10.06, 10:07
      Czyli już zaczynają produkować kiełbasę wyborczą :/
      • czarytka jaką obiecankę,spełnili Kaczyńscy???? 26.10.06, 10:53
        Tanie państwo,? nie wchodzenie w koalicje z kryminalistami,Leperem?.. a może
        walka z korupcją.. skąd!.. sami korumpują najbardziej.. a obiecane odtajnienie
        afery inwigilacji dziennikarzy?..Kaczyńscy ani w jednym wypadku nie spełnili
        zadnej obietnicy!.. dla władzy,oszukaliby własna matke!
        • kevin_michnik 'nikt nie będzie wmawiał, że białe jest białe...' 26.10.06, 12:31
          jeszcze nie do końca, ale ta obietnica jest już prawie spełniona;)
    • Gość: jesienny Rząd się wstydzi swoich podatków? IP: 212.106.26.* 26.10.06, 10:54
      A powinien też wstydzić się gostka który jest członkiem pisu a do tego ich
      prezydentem.
    • zegrz Nie stać nas, bo na "tanie państwo" musi starczyć 26.10.06, 11:19
      A najlepiej niech już teraz ogłoszą, że w 2020 roku bedą stawki 15 i 25%

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka