Dodaj do ulubionych

"Życie Warszawy": bezpłatne grunty pod mieszkania?

02.11.06, 11:31
ceny korzystne dla nabywcow ? znowu szabrownictwo majątku podatników
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Re: "Życie Warszawy": bezpłatne grunty pod mieszk 02.11.06, 15:39
      Ja bym chciała, żeby WRESZCIE rozwiązano kwestie gruntów, na których stoją już
      budynki mieszkalne, a o których zwrot ubiegają się poprzedni właściciele. Od 7
      lat próbujemy wykupić mieszkanie babci. Chętnie zapłacimy miastu za mieszkanie
      (od 50 lat remontowane naszym kosztem), za ziemię, za wszystko. Tylko, na litość
      boską, ruszcie dupska i załatwcie sprawę!
    • zyks Kaczy bełkot: ceny korzystne dla nabywców. Hi,hi.. 02.11.06, 17:26

    • Gość: sceptyk przedwyborcza propaganda PiS IP: *.aster.pl 02.11.06, 21:21
      Nie rozumiem, dlaczego portal Gazety przedukowuje te odgrzewana rewelacje, skoro
      GW pisala o projekcie blisko dwa miesiace temu. Ladny priorytet PIS. LPR I
      samoobrony, nie ma co!


      Macie ziemię, to budujcie domy!
      Marek Wielgo
      2006-09-05, ostatnia aktualizacja 2006-09-05 10:00
      Gminy dostaną państwową ziemię pod budowę domów i mieszkań. Zakłada to projekt
      ustawy przygotowany przez Ministerstwo Budownictwa, do którego dotarła "Gazeta"
      Pod koniec lipca wicepremier i minister rolnictwa Andrzej Lepper zapowiedział,
      że Agencja Nieruchomości Rolnych przekaże grunty rolne samorządom, by te mogły
      wykorzystać je pod budownictwo mieszkaniowe. Projekt, który powstał w resorcie,
      nie jest jednak projektem Samoobrony. Powstał on bowiem 5 maja, a więc w
      przeddzień nominowania na ministra budownictwa Antoniego Jaszczaka wskazanego
      przez tę partię.
      Według projektu Agencja Nieruchomości Rolnych oraz Agencja Mienia Wojskowego
      mają ziemię przekazywać za darmo. Jednak Ministerstwo Obrony Narodowej, któremu
      podlega ta druga agencja, sprzeciwia się takiemu pomysłowi. Woli, by AMW
      sprzedawała nieruchomości, a zarobione w ten sposób pieniądze przekazywała m.in.
      na modernizację armii.
      Od nowego obowiązku raczej nie zamierza się uchylać Agencja Nieruchomości
      Rolnych. - Jeśli będzie podstawa prawna, przekażemy grunty gminom - deklaruje
      jej rzecznik Tadeusz Szkamruk.
      Jak dowiedziała się "Gazeta", terenów nadających się pod zabudowę może być nawet
      80 tys. ha, głównie na obrzeżach miast w północnej i zachodniej części kraju
      (tam było najwięcej PGR-ów), ale także w rejonie stolicy, np. na warszawskim
      Bródnie. Gdyby podzielić je na niewielkie działki, mogłoby na nich powstać nawet
      kilkaset tysięcy domów!
      Jest jednak mało prawdopodobne, by ANR oddała wszystkie te tereny. Część z nich
      obecnie wydzierżawia. Musi też "zarabiać" na sprzedaży gruntów, bo ma obowiązek
      płacić m.in. na Fundusz Pracy, Agencję Rynku Rolnego i Fundusz Rekompensacyjny
      (na rekompensaty dla zabużan), a w przyszłości - na spłatę roszczeń
      reprywatyzacyjnych.
      - Liczę na to, że w ciągu kilku lat na terenach przejętych od obu agencji
      powstanie od 50 tys. do 100 tys. nowych mieszkań i domów - mówi wiceminister
      budownictwa Piotr Styczeń.
      Niechęcią MON zbytnio się nie przejmuje: - To będzie rozstrzygnięcie polityczne.
      Musimy odblokować te ziemie.
      Rząd rozpaczliwie szuka rozwiązań, które umożliwiłyby realizację wyborczej
      obietnicy PiS. Tegoroczny, blisko 30-proc. wzrost liczby mieszkań, dla których
      wydano pozwolenia na budowę, nie gwarantuje, że w ciągu ośmiu lat powstanie
      choćby połowa z zapowiedzianych przez tę partię 3 mln mieszkań. Musiałoby ich
      bowiem powstawać co roku średnio 375 tys. Tymczasem według GUS do końca lipca
      oddano do użytku ok. 57,8 tys. mieszkań, a przez cały 2005 r. powstało ich ok.
      114 tys.
      Jak gminy będą zarządzać otrzymaną ziemią? Tego dokładnie nie wiadomo. Piotr
      Styczeń deklaruje, że przejętej ziemi gminom nie będzie wolno sprzedać
      deweloperom. Mogłyby jednak wspólnie z nimi budować czynszówki. Ponadto działki
      te według Stycznia miałyby trafić w ręce osób chcących budować domy jednorodzinne.
      Na jakich zasadach gminy przekazywałyby działki inwestorom? O tym projekt także
      nie wspomina.
      - Powinno cieszyć każde rozwiązanie, które ma szansę zwiększyć podaż gruntów
      budowlanych - komentuje prezes firmy Reas Konsulting Kazimierz Kirejczyk. -
      Diabeł tkwi jednak w szczegółach - dodaje. Według Kirejczyka najlepiej, gdyby na
      te tereny wkroczyły firmy deweloperskie. Szanse, że gminy same zaczną budować,
      są małe, bo niechętnie się w takie inwestycje angażują. Według GUS w ubiegłym
      roku powstało niespełna 3,6 tys. mieszkań komunalnych, rok wcześniej - 1779 (na
      ok. 2,5 tys. gmin).
      A może rząd powinien sięgnąć po rozwiązania z... 1991 r.? Ich autorem był
      ówczesny minister budownictwa Adam Glapiński. To kolega premiera Jarosława
      Kaczyńskiego. Tzw. specustawa Glapińskiego zakładała m.in. udostępnienie działek
      budowlanych na preferencyjnych warunkach osobom, które w czasach PRL nie dostały
      mieszkania spółdzielczego, mimo że odłożyły na książeczce mieszkaniowej pełny
      wkład na nie. Na lodzie pozostało 600 tys. rodzin, bo w 1991 r. z powodu
      szalejącej inflacji ich oszczędności były niewiele warte. Z możliwości zakupu
      działki w drodze ograniczonego przetargu skorzystało ok. 6 tys. posiadaczy
      książeczek, którzy zdecydowali się na samodzielną budowę domu.

      W rozmowie z "Gazetą" Glapiński, który jest dziś profesorem w SGH, przyznał, że
      przekazanie gminom ziemi to prosta sprawa. O wiele trudniej jest stworzyć
      przepisy, które zapobiegną późniejszym ewentualnym przekrętom. Przyznał, że może
      temu zapobiec np. sprzedaż działek w drodze przetargu tym osobom, które
      zobowiązałyby się w określonym terminie wybudować skromny dom (np. do 150-200 m
      kw.). Gminy musiałyby więc stworzyć dla przejętych terenów plan
      zagospodarowania, który wykluczałby budowę kilkusetmetrowych willi. Ponadto
      tereny byłyby podzielone na niewielkie działki, po to by było na nie stać
      średniozamożne rodziny.
      • Gość: BELG44 Re: przedwyborcza propaganda PiS IP: *.chello.pl 03.11.06, 23:47
        BĘDĄ MIESZKANIA I WILLE dla IRLANDCZYKÓW, ANGLIKÓW I INNYCH NACJI - PODATNIK
        POLSKI IM TO ZAFUNDUJE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka