Dodaj do ulubionych

Nalot drogich konsultantów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.03, 03:25
cóż zrobić ...
Obserwuj wątek
    • Gość: 4a Re: Nalot drogich konsultantów IP: *.sfpl.org 05.04.03, 03:33
      To sie nazywa "Warszawski cud gospodarczy". Hehe, caly narod
      buduje swoja stolyce!!!

      • Gość: lotowiec Re: Nalot drogich konsultantów IP: 172.* / 172.20.20.* 05.04.03, 05:17
        Sa 2 towarzystwa lotnicze; Swissair i LOT. Zarzady obu firm
        prowadza samobojcza polityke finansowa.
        Swissair, narodowy przewoznik jednego z najbogatszych panstw
        swiata pada, Lot, narodowy przewoznik jednego z najubozszych
        krajow Europy ma sie swietnie.Kto doplaca do Lotu, ktory jest
        spolka skarbu panstwa i w ktorym panstwo ma nadal udzialy
        wiekszosciowe? Za dzialalnosc swoiskich chlopakow z Lotu;
        Litwinskiego, Kiszczaka, Lisieckiego, Sidora i innych, ich
        pensje, lewe dochody, podroze, hotele, diety itd doplaca polski
        podatnik. Bo placil Szwajcar za to, ze lewa kase wyplacal
        SzwajcarowI LOT. Proste jak zakret. I bezpieczne.
        Nie ma jak spolki skarbu panstwa, tylko sie tam zalapac. Ale.
        zeby sie zalapac, trzeba byc swojakiem. Jak mi powiedzial jeden
        z wysokich urzednikow panstwowych lotnictwo jest w rekach
        prezydenckich. Dlaczeo, nikt nie wie. Ale sie tak utarlo. Wiec
        Litwinski byl pod pelna ochrona prezydenta. Latal z nim,
        dopieszczal, byl na wszelkie zawolanie. Skutek podobny jak w
        wypadku innych spolek panstwowych. Bezkarnosc, rozrzutnosc,
        beznadziejne zarzadzanie. Skutki sa straszne.
        Co dalej. Chlopaki rozdaja karty. Prezesem ma zostac byly
        minister transportu za poprzedniej kadencji SLD, obecny posel-
        niebywaly mozg i swietny fachowiec na miare Iaccoci. Druga
        kandydatura to byly minister skarbu. Tez swietny organizator i
        doswiadczony manager.Obaj wprowadza w LOT w nowoczesne
        zarzadzanie, bo maja wielkie doswiadczenie z sejmu czy rzadu.
        Tam sie liczy kazda zlotowke. Nic sie nie moze zmarnowac, bo to
        pieniadze podatnika. Chryste, czy tylko ten biedny LOT to
        wytrzyma.
        Lot ma kadre z zaciagu glownie lat 70. Te cudowne dzieci
        dyrektora Hedemanna sa dzisiaj sfrustrowanymi starymi ramolami,
        ogromnie zachowawczymi, leniwymi i cynicznymi. Zasada numer
        jeden to przetrwac do emerytury, czyli okolo jeszcze 7-8
        lat.Najlepiej na placowce zagranicznej.Wszystko co robia to jest
        na dzisiejsze czasy pelna amatorszczyzna. Najzdolniesji i
        najbardziej ambitni dawno odeszli to obcych linii,wyjechali za
        granice, pozakladali biura podrozy lub przeszli to innych branz.
        Poza wyjatkami w pionie handlowym zostaly miernoty. Dlatego tak
        zabawnym jest stwierdzenie, ze Sidor czy tez Lesiecki sa
        fachowcami. Sa jak inni i sadze, ze w firmach zagranicznych nie
        przetrwaliby 3 miesiecy.
        Lot moze uratowac pelna prywatyzacja. Nie wytrzyma, musi wypasc
        z rynku. Ale jak znam zycie bedzie zupelnie odwrotnie.
        Nadchodza nowe czasy. Lot rozlozy skrzydla i poleci wysoko.
        Fly LOT. Latal lotem a nie zima
        • Gość: reza Re: Nalot drogich konsultantów IP: *.crowley.pl 05.04.03, 06:17
          Gość portalu: lotowiec napisał(a):

          > Sa 2 towarzystwa lotnicze; Swissair i LOT. Zarzady obu firm
          > prowadza samobojcza polityke finansowa.
          > Swissair, narodowy przewoznik jednego z najbogatszych panstw
          > swiata pada, Lot, narodowy przewoznik jednego z najubozszych
          > krajow Europy ma sie swietnie.Kto doplaca do Lotu, ktory jest
          > spolka skarbu panstwa i w ktorym panstwo ma nadal udzialy
          > wiekszosciowe? Za dzialalnosc swoiskich chlopakow z Lotu;
          > Litwinskiego, Kiszczaka, Lisieckiego, Sidora i innych, ich
          > pensje, lewe dochody, podroze, hotele, diety itd doplaca
          polski
          > podatnik. Bo placil Szwajcar za to, ze lewa kase wyplacal
          > SzwajcarowI LOT. Proste jak zakret. I bezpieczne.
          > Nie ma jak spolki skarbu panstwa, tylko sie tam zalapac. Ale.
          > zeby sie zalapac, trzeba byc swojakiem. Jak mi powiedzial
          jeden
          > z wysokich urzednikow panstwowych lotnictwo jest w rekach
          > prezydenckich. Dlaczeo, nikt nie wie. Ale sie tak utarlo. Wiec
          > Litwinski byl pod pelna ochrona prezydenta. Latal z nim,
          > dopieszczal, byl na wszelkie zawolanie. Skutek podobny jak w
          > wypadku innych spolek panstwowych. Bezkarnosc, rozrzutnosc,
          > beznadziejne zarzadzanie. Skutki sa straszne.
          > Co dalej. Chlopaki rozdaja karty. Prezesem ma zostac byly
          > minister transportu za poprzedniej kadencji SLD, obecny posel-
          > niebywaly mozg i swietny fachowiec na miare Iaccoci. Druga
          > kandydatura to byly minister skarbu. Tez swietny organizator i
          > doswiadczony manager.Obaj wprowadza w LOT w nowoczesne
          > zarzadzanie, bo maja wielkie doswiadczenie z sejmu czy rzadu.
          > Tam sie liczy kazda zlotowke. Nic sie nie moze zmarnowac, bo
          to
          > pieniadze podatnika. Chryste, czy tylko ten biedny LOT to
          > wytrzyma.
          > Lot ma kadre z zaciagu glownie lat 70. Te cudowne dzieci
          > dyrektora Hedemanna sa dzisiaj sfrustrowanymi starymi
          ramolami,
          > ogromnie zachowawczymi, leniwymi i cynicznymi. Zasada numer
          > jeden to przetrwac do emerytury, czyli okolo jeszcze 7-8
          > lat.Najlepiej na placowce zagranicznej.Wszystko co robia to
          jest
          > na dzisiejsze czasy pelna amatorszczyzna. Najzdolniesji i
          > najbardziej ambitni dawno odeszli to obcych linii,wyjechali za
          > granice, pozakladali biura podrozy lub przeszli to innych
          branz.
          > Poza wyjatkami w pionie handlowym zostaly miernoty. Dlatego
          tak
          > zabawnym jest stwierdzenie, ze Sidor czy tez Lesiecki sa
          > fachowcami. Sa jak inni i sadze, ze w firmach zagranicznych
          nie
          > przetrwaliby 3 miesiecy.
          > Lot moze uratowac pelna prywatyzacja. Nie wytrzyma, musi
          wypasc
          > z rynku. Ale jak znam zycie bedzie zupelnie odwrotnie.
          > Nadchodza nowe czasy. Lot rozlozy skrzydla i poleci wysoko.
          > Fly LOT. Latal lotem a nie zima
          Całkowicie się zgadzam z tą opinią, Polską specjalnością jest
          nawiązywanie kontaktow handlowych z potencjalnymi bankrutami.
          Nic się nie zmieni w "naszych" spółkach dopóki będą nimi
          kierowali ludzie "nasi". Tak bo jaki fachowiec który dziś jest
          ekspertem od gwożdzi, jutro od paliwa, a pojutrze LOTu. Już
          kiedyś kupiliśmy licencję na autobus "Berliet",
          ciągnik "Ferguson" itp. Nasi eksperci jadą do tych firm aby
          darmo przewietrzyć swoje cztery litery, oraz opić się gorzały.
          Pózniej plotą bzdury jaka to świetlana przyszłość czeka firmę po
          zawarciu umowy. Kiedyś w PRL stać było emeryta na korzystanie z
          lini LOT, a dziś niewielu z pracujących, ale wszyscy podatnicy
          dopłacamy do tych eksperymentów. Czy nic nie nauczy nas rozumu,
          już przez zachodnich ekspertów upadło wiele firm. Przykładem
          niech będzie "Horteks", firma przodująca na rynku, dziś bankrut.
          Kiedy wreszcie ta sitwa "naszych" zotanie na stałe odcięta od
          stołków?, kiedy "zasłużonych" rozliczy się?, tylko nie tak jak
          Baksika, czy Grobelnego. Takich bez sądu pownno się systemem
          hińskim kula w łeb. Taki Grobelny wyrolował tysiące ludzi, a
          teraz uniewinniony będzie skarżył nas wszystkich o
          zadośćuczynienie mu jego strat. To jest dopiero państwo
          bezprawia.
          • Gość: germanik Re: Nalot drogich konsultantów IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 15:56
            to co pisze reza to male piwo, teraz juz nie pojedyncze firmy nawiazuja scisla
            wspolprace z zagranicznymi bankrutami, ale cala Polske chca przylaczyc do
            bankruta UE. A to bedzie heca.
            • Gość: KrzyCh Re: Nalot drogich konsultantów IP: *.acn.pl 06.04.03, 03:37
              No niezle!!! W calej rozciaglosci sie w Toba zgadzam... Szczegolnie gdy
              widze "sierotke" (pamietacie jak ja trzymal za raczke <ty h...> Siwiec)
              Huebner, nie mowiac o faworycie (ah gdziez zniknela??!!) pana prezydenta
              Truszczynskim (ktos jeszcze pamieta tego "agenta", tylko czyich naprawde
              sluzb???)
          • totoloto Re: Nalot drogich konsultantów 07.04.03, 01:15
            A tak wlasciwie to co dalej z ex prezesem Lotu Litwinskim?Czyzby
            jego dymisja to wszystko?Czy juz wygrzewa sie na slonecznych
            wybrzezach swojej ukochanej Hiszpanii albo wyspach brgamutach.
            A co z kasa ktora w taki UCZCIWY sposob zainkasowal i
            nastepstwami tego uczynku.Gdzie sprawiedliwosc, co robi
            ministerstwo skarbu ktore w takim UCZCIWYM stylu wycyckal.
            Czyzby to wszystko??? W Szwajcari przynajmniej zablokowano czesc
            pekatych kont takim jak on,zanim oficjalnie sprawy sie nie
            wyjasni.Ale coz my to nie Szwajcaria. A moze ?
            • Gość: dorotac Re: Nalot drogich konsultantów IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.03, 18:22
              To bardzo ciekawe, że LOT jeszcze nie wie ile będzie kosztowała
              nowa zmiana systemu rezerwacyjnego. Stosowne umowy są już
              podpisane a system ma ruszyć pełną parą pod koniec czerwca.
              Lufthansa, nie inwestując w LOT ani grosza, zarobi na wmuszeniu
              w LOT systemu rezerwacyjnego Amadeus, w którym jest jednym z
              udziałowców. Nie jest prawdą, że zmiana systemu jest związana z
              przystąpieniem do Star Alliance. Wielu uczstników tego programu
              posiada różne systemy rezerwacyjne, niekoniecznie system
              Amadeus. Największa linia lotnicza w tym sojuszu, amerykański
              United, działa na systemie Galileo. Ciekawe również, że LOT
              zmieniając system rezerwacyjny i wydając znowu pieniądze
              podatników, nie musi przeprowadzać żadnego przetargu. Bez
              rozpatrzenia ofert innych firm wybiera system w ciemno. Ktoś się
              powinien zainteresować jakie "korzyści" kierowały tymi, którzy w
              imieniu LOT podjęli taką decyzję. Szczególnie w świetle
              poprzednich wyborów.
        • Gość: Papuga Re: Nalot drogich konsultantów IP: 62.57.122.* 05.04.03, 10:38
          Gość portalu: lotowiec napisał(a):

          > Lot ma kadre z zaciagu glownie lat 70. Te cudowne dzieci
          > dyrektora Hedemanna sa dzisiaj sfrustrowanymi starymi ramolami,
          > ogromnie zachowawczymi, leniwymi i cynicznymi. Zasada numer
          > jeden to przetrwac do emerytury, czyli okolo jeszcze 7-8
          > lat. Najlepiej na placowce zagranicznej. Wszystko co robia to jest
          > na dzisiejsze czasy pelna amatorszczyzna.

          Rzeczywiscie, NALOT DROGICH KONSULTANTOW nie konczy sie w kraju. Nastepne do
          audytu powinny pojsc przedstawicielstwa zagraniczne. Wskazowka: tam gdzie
          miejscowy doradca prawny lub inna tego rodzaju postac bierze honoraria
          wielokrotnie przewyzszajace normalne stawki obowiazujace na miejscowym rynku,
          tam przeciek pieniedzy firmy na prywatne konta z pominieciem przepisow polskich
          i miejscowych jest najwiekszy. Proste jak drut kolczasty: mecenas (w obu
          znaczeniach tego slowa: “prawnik” i “opiekun”) nie bierze za nic, nawet jesli
          na co dzien nic konkretnego nie robi.
          Oczywiscie szczegolnie godne polecenia sa te placowki, na ktorych kiedykolwiek
          w historii postawili noge dzentelmeni zamieszani w afere lapowkarska SAirGroup.
          Pierwszy juz polecial. Byl towarzysz Litwinski na jakiejs placowce? Mozna by
          wiec zaczac od niej. Ale nie skonczyc.

          Inne glosy w tej dyskusji:

          “Moze wreszcie ktos faktycznie zainteresuje sie osobami na
          placowkach zagranicznych w Locie.Moze nowy zarzad ruszy glowa i
          cos zrobi z tymi co to wykorzystuja swoje pozycje dla celow
          prywatnych,traca pieniadze ktore powinny isc do kasy firmy ktora
          ich zatrudnia,jednoczesnie majac pensje przewyzszajce srednia
          lokalna.
          Zreszta ten temat byl juz tutaj nieraz podejmowany i widac ze
          nie jest on obcy.”


          “Moze oczyscilyby sie
          placowki firmy poza granicami obsadzone aktualnie przez
          PROFESJONALISTOW myslacych tak samo i tak samo profesjonalnych
          ja ich protektorscy prezesi.”


          “Podobnie prokuratura powinna zaintersowac sie
          dzialalnoscia obecnych i bylych przedstawicieli LOT za granica,
          szczegolnie wykorzystywaniem firmy do celow prywatnych. Jesli
          dobrze sie temu przyjrzec, to afera Rywina zblednie.”

          • Gość: LAX Re: Nalot drogich konsultantów IP: *.proxy.aol.com 05.04.03, 16:47
            Gość portalu: Papuga napisał(a):

            > Gość portalu: lotowiec napisał(a):
            >
            > > Lot ma kadre z zaciagu glownie lat 70. Te cudowne dzieci
            > > dyrektora Hedemanna sa dzisiaj sfrustrowanymi starymi ramolami,
            > > ogromnie zachowawczymi, leniwymi i cynicznymi. Zasada numer
            > > jeden to przetrwac do emerytury, czyli okolo jeszcze 7-8
            > > lat. Najlepiej na placowce zagranicznej. Wszystko co robia to jest
            > > na dzisiejsze czasy pelna amatorszczyzna.
            >
            > Rzeczywiscie, NALOT DROGICH KONSULTANTOW nie konczy sie w kraju. Nastepne do
            > audytu powinny pojsc przedstawicielstwa zagraniczne. Wskazowka: tam gdzie
            > miejscowy doradca prawny lub inna tego rodzaju postac bierze honoraria
            > wielokrotnie przewyzszajace normalne stawki obowiazujace na miejscowym rynku,
            > tam przeciek pieniedzy firmy na prywatne konta z pominieciem przepisow
            polskich
            >
            > i miejscowych jest najwiekszy. Proste jak drut kolczasty: mecenas (w obu
            > znaczeniach tego slowa: “prawnik” i “opiekun”) nie bier
            > ze za nic, nawet jesli
            > na co dzien nic konkretnego nie robi.
            > Oczywiscie szczegolnie godne polecenia sa te placowki, na ktorych
            kiedykolwiek
            > w historii postawili noge dzentelmeni zamieszani w afere lapowkarska
            SAirGroup.
            >
            > Pierwszy juz polecial. Byl towarzysz Litwinski na jakiejs placowce? Mozna by
            > wiec zaczac od niej. Ale nie skonczyc.
            >
            > Inne glosy w tej dyskusji:
            >
            > “Moze wreszcie ktos faktycznie zainteresuje sie osobami na
            > placowkach zagranicznych w Locie.Moze nowy zarzad ruszy glowa i
            > cos zrobi z tymi co to wykorzystuja swoje pozycje dla celow
            > prywatnych,traca pieniadze ktore powinny isc do kasy firmy ktora
            > ich zatrudnia,jednoczesnie majac pensje przewyzszajce srednia
            > lokalna.
            > Zreszta ten temat byl juz tutaj nieraz podejmowany i widac ze
            > nie jest on obcy.”
            >
            >
            > “Moze oczyscilyby sie
            > placowki firmy poza granicami obsadzone aktualnie przez
            > PROFESJONALISTOW myslacych tak samo i tak samo profesjonalnych
            > ja ich protektorscy prezesi.”
            >
            >
            > “Podobnie prokuratura powinna zaintersowac sie
            > dzialalnoscia obecnych i bylych przedstawicieli LOT za granica,
            > szczegolnie wykorzystywaniem firmy do celow prywatnych. Jesli
            > dobrze sie temu przyjrzec, to afera Rywina zblednie.”

            Maly przyklad ze stopki nowojorskiego Nowego Dziennika
            W zarzadzie dziennika zasiadal Krzysztof Ziebinski, dyrektor LOTu w Nowym
            Jorku. Lot reklamowal sie w Dzienniku. Rozumiem, ze zasiadajac w zarzadzie
            dziennika p. Ziembinski robil to spolecznie, nie biorac pieniedzy. Bo jezeli
            bral to byl to tzw conflict of interest. Bardzo przypominajacy uklad
            szwajcarski tyle, ze pieniadze nie takie.
            • Gość: KrzyCh Re: Nalot drogich konsultantów IP: *.acn.pl 06.04.03, 03:56
              A skad wiesz, ze Ziembinski, jego poprzednicy i nastepcy nie brali kwot
              porownywalnych z tymi, jakie brali "Jasiek" Litwinski& Co od Szwajcarow.
              Przeciez to zawsze byly pieniadze "sluzb" naszych, albo nie naszych i dlaczego
              zakladasz ze pieniadze przechodzace przez "Nasz Dziennik" nie mogly trafiac do
              Ziembinskiego, Mularuka, Sidora...
              I teraz niech "lotowcy" (szczegolnie "zwiazkowcy") podstawiaja sobie dowolne
              lokalizacje placowek, kazdego z przedstawicieli... ze szczegolnym
              uwzglednieniem takich "swoich" kandydatow do foteli w "nowym zarzadzie" LOTu,
              jak: Slawek Noszczak oraz tak "nieeksponowanych" funkcjonariuszy korupcyjnego
              ukladu, jak pp. Wysocki (szczegolnie) i Wypych, no nie mowiac o "super-star"
              Klimaszewskim (podobno przestal pic i grac w karty)... A Ikanowicz nie bedzie
              bral naleznych mu (wedle jego mniemania) wyplat od Swissairu, za co nalezy mu
              sie... posada dyrektora finansowego w nowym rozdaniu z udzialem wyzej
              wymienionych "dzentelmenow"...
              Zeby nie bylo watpliwosci... LOT - wedle usankcjonowanego podzialu wplywow -
              to jest branza w gestii "olka wszystkich polakow"...
              Dziekuje... Qrwa
              To jest LOT wlasnie...
              I niech ktos
            • yx1 Re: Nalot drogich konsultantów 06.04.03, 20:29
              Gość portalu: LAX napisał(a):

              > Gość portalu: Papuga napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: lotowiec napisał(a):
              > >
              > > > Lot ma kadre z zaciagu glownie lat 70. Te cudowne dzieci
              > > > dyrektora Hedemanna sa dzisiaj sfrustrowanymi starymi
              ramolami,
              > > > ogromnie zachowawczymi, leniwymi i cynicznymi. Zasada
              numer
              > > > jeden to przetrwac do emerytury, czyli okolo jeszcze 7-8
              > > > lat. Najlepiej na placowce zagranicznej. Wszystko co robia
              to jest
              > > > na dzisiejsze czasy pelna amatorszczyzna.
              > >
              > > Rzeczywiscie, NALOT DROGICH KONSULTANTOW nie konczy sie w
              kraju. Nastepne
              > do
              > > audytu powinny pojsc przedstawicielstwa zagraniczne.
              Wskazowka: tam gdzie
              > > miejscowy doradca prawny lub inna tego rodzaju postac bierze
              honoraria
              > > wielokrotnie przewyzszajace normalne stawki obowiazujace na
              miejscowym ryn
              > ku,
              > > tam przeciek pieniedzy firmy na prywatne konta z pominieciem
              przepisow
              > polskich
              > >
              > > i miejscowych jest najwiekszy. Proste jak drut kolczasty:
              mecenas (w obu
              > > znaczeniach tego slowa: “prawnik” i “opiekun”) nie
              > bier
              > > ze za nic, nawet jesli
              > > na co dzien nic konkretnego nie robi.
              > > Oczywiscie szczegolnie godne polecenia sa te placowki, na
              ktorych
              > kiedykolwiek
              > > w historii postawili noge dzentelmeni zamieszani w afere
              lapowkarska
              > SAirGroup.
              > >
              > > Pierwszy juz polecial. Byl towarzysz Litwinski na jakiejs
              placowce? Mozna
              > by
              > > wiec zaczac od niej. Ale nie skonczyc.
              > >
              > > Inne glosy w tej dyskusji:
              > >
              > > “Moze wreszcie ktos faktycznie zainteresuje sie osobami na
              > > placowkach zagranicznych w Locie.Moze nowy zarzad ruszy
              glowa i
              > > cos zrobi z tymi co to wykorzystuja swoje pozycje dla celow
              > > prywatnych,traca pieniadze ktore powinny isc do kasy firmy
              ktora
              > > ich zatrudnia,jednoczesnie majac pensje przewyzszajce
              srednia
              > > lokalna.
              > > Zreszta ten temat byl juz tutaj nieraz podejmowany i widac
              ze
              > > nie jest on obcy.”
              > >
              > >
              > > “Moze oczyscilyby sie
              > > placowki firmy poza granicami obsadzone aktualnie przez
              > > PROFESJONALISTOW myslacych tak samo i tak samo
              profesjonalnych
              > > ja ich protektorscy prezesi.”
              > >
              > >
              > > “Podobnie prokuratura powinna zaintersowac sie
              > > dzialalnoscia obecnych i bylych przedstawicieli LOT za
              granica,
              > > szczegolnie wykorzystywaniem firmy do celow prywatnych.
              Jesli
              > > dobrze sie temu przyjrzec, to afera Rywina zblednie.”
              >
              > Maly przyklad ze stopki nowojorskiego Nowego Dziennika
              > W zarzadzie dziennika zasiadal Krzysztof Ziebinski, dyrektor
              LOTu w Nowym
              > Jorku. Lot reklamowal sie w Dzienniku. Rozumiem, ze zasiadajac
              w zarzadzie
              > dziennika p. Ziembinski robil to spolecznie, nie biorac
              pieniedzy. Bo jezeli
              > bral to byl to tzw conflict of interest. Bardzo przypominajacy
              uklad
              > szwajcarski tyle, ze pieniadze nie takie.

              Hmm ciekawe..Moze zadamy sobie pytanie i ktos z forum gazety ma
              zatem odpowiedz na pytanie dlaczego w gazecie Nowy Dziennik
              aktualnie mozna zobaczyc kuszace reklamy LOTU zajmujace cale
              strony.Ani sloweczka natomiast o CALEJ AFERZE.Czy panstwa to nie
              ciekawi.Sredni koszt takiej reklamy w gazecie to ok.$1000 a moze
              w ten sposob LOT PLACI ZA CISZE i nie publikowanie pikantnych
              tematow i firmie.Warto by tez zobaczyc ile placi za bilet taki
              redaktor Nowego Dziennika jak ma ochote udac sie z wizyta do
              kraju oczywiscie lotem tylko lotem i z wiadomych powodow.
              • freeweely Re: Nalot drogich konsultantów 07.04.03, 02:35
                yx1 napisał:

                > Gość portalu: LAX napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Papuga napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: lotowiec napisał(a):
                > > >
                > > > > Lot ma kadre z zaciagu glownie lat 70. Te cudowne dzieci
                > > > > dyrektora Hedemanna sa dzisiaj sfrustrowanymi starymi
                > ramolami,
                > > > > ogromnie zachowawczymi, leniwymi i cynicznymi. Zasada
                > numer
                > > > > jeden to przetrwac do emerytury, czyli okolo jeszcze 7-8
                > > > > lat. Najlepiej na placowce zagranicznej. Wszystko co
                robia
                > to jest
                > > > > na dzisiejsze czasy pelna amatorszczyzna.
                > > >
                > > > Rzeczywiscie, NALOT DROGICH KONSULTANTOW nie konczy sie w
                > kraju. Nastepne
                > > do
                > > > audytu powinny pojsc przedstawicielstwa zagraniczne.
                > Wskazowka: tam gdzie
                > > > miejscowy doradca prawny lub inna tego rodzaju postac
                bierze
                > honoraria
                > > > wielokrotnie przewyzszajace normalne stawki obowiazujace
                na
                > miejscowym ryn
                > > ku,
                > > > tam przeciek pieniedzy firmy na prywatne konta z
                pominieciem
                > przepisow
                > > polskich
                > > >
                > > > i miejscowych jest najwiekszy. Proste jak drut kolczasty:
                > mecenas (w obu
                > > > znaczeniach tego slowa: “prawnik” i “opiekun”
                > ) nie
                > > bier
                > > > ze za nic, nawet jesli
                > > > na co dzien nic konkretnego nie robi.
                > > > Oczywiscie szczegolnie godne polecenia sa te placowki, na
                > ktorych
                > > kiedykolwiek
                > > > w historii postawili noge dzentelmeni zamieszani w afere
                > lapowkarska
                > > SAirGroup.
                > > >
                > > > Pierwszy juz polecial. Byl towarzysz Litwinski na jakiejs
                > placowce? Mozna
                > > by
                > > > wiec zaczac od niej. Ale nie skonczyc.
                > > >
                > > > Inne glosy w tej dyskusji:
                > > >
                > > > “Moze wreszcie ktos faktycznie zainteresuje sie osobami na
                > > > placowkach zagranicznych w Locie.Moze nowy zarzad ruszy
                > glowa i
                > > > cos zrobi z tymi co to wykorzystuja swoje pozycje dla
                celow
                > > > prywatnych,traca pieniadze ktore powinny isc do kasy firmy
                > ktora
                > > > ich zatrudnia,jednoczesnie majac pensje przewyzszajce
                > srednia
                > > > lokalna.
                > > > Zreszta ten temat byl juz tutaj nieraz podejmowany i widac
                > ze
                > > > nie jest on obcy.”
                > > >
                > > >
                > > > “Moze oczyscilyby sie
                > > > placowki firmy poza granicami obsadzone aktualnie przez
                > > > PROFESJONALISTOW myslacych tak samo i tak samo
                > profesjonalnych
                > > > ja ich protektorscy prezesi.”
                > > >
                > > >
                > > > “Podobnie prokuratura powinna zaintersowac sie
                > > > dzialalnoscia obecnych i bylych przedstawicieli LOT za
                > granica,
                > > > szczegolnie wykorzystywaniem firmy do celow prywatnych.
                > Jesli
                > > > dobrze sie temu przyjrzec, to afera Rywina zblednie.”
                > >
                > > Maly przyklad ze stopki nowojorskiego Nowego Dziennika
                > > W zarzadzie dziennika zasiadal Krzysztof Ziebinski, dyrektor
                > LOTu w Nowym
                > > Jorku. Lot reklamowal sie w Dzienniku. Rozumiem, ze
                zasiadajac
                > w zarzadzie
                > > dziennika p. Ziembinski robil to spolecznie, nie biorac
                > pieniedzy. Bo jezeli
                > > bral to byl to tzw conflict of interest. Bardzo
                przypominajacy
                > uklad
                > > szwajcarski tyle, ze pieniadze nie takie.
                >
                > Hmm ciekawe..Moze zadamy sobie pytanie i ktos z forum gazety
                ma
                > zatem odpowiedz na pytanie dlaczego w gazecie Nowy Dziennik
                > aktualnie mozna zobaczyc kuszace reklamy LOTU zajmujace cale
                > strony.Ani sloweczka natomiast o CALEJ AFERZE.Czy panstwa to
                nie
                > ciekawi.Sredni koszt takiej reklamy w gazecie to ok.$1000 a
                moze
                > w ten sposob LOT PLACI ZA CISZE i nie publikowanie pikantnych
                > tematow i firmie.Warto by tez zobaczyc ile placi za bilet taki
                > redaktor Nowego Dziennika jak ma ochote udac sie z wizyta do
                > kraju oczywiscie lotem tylko lotem i z wiadomych
                powodow.
                Pozwole sobie tutaj dolaczyc swoje zdanie,przeczytanie tych
                kilku wypowiedzi jest wielce pouczajace.
                Dyrektorzy w Nowym Jorku byli i sa znani ze
                swojej "dobroczynnej" dzialalnosci.Pojawiaja sie na
                roznych "dobroczynnych" imprezach ktore potem
                owocuja "dobroczynnymi darami" Znizkowymi bilecikami,upgredami
                do klasy biznes oczywiscie bezplatnymi.A ze tych dyrektorow jest
                kilku ich dobroczynna dzialanosc jest szeroko znana w swiecie
                nowojorskim.Szczegolnie jest szczodry taki jeden ktory dziala o
                dziwo na lotnisku w New Jersey Newarku.Nic tylko latac z Newarku
                jak sie bywa na imprezach na ktorych bywa ta osoba.
                pozdrawiam
          • reporter3 Re: Nalot drogich konsultantów 06.04.03, 21:08
            Gość portalu: Papuga napisał(a):

            > Gość portalu: lotowiec napisał(a):
            >
            > > Lot ma kadre z zaciagu glownie lat 70. Te cudowne dzieci
            > > dyrektora Hedemanna sa dzisiaj sfrustrowanymi starymi
            ramolami,
            > > ogromnie zachowawczymi, leniwymi i cynicznymi. Zasada numer
            > > jeden to przetrwac do emerytury, czyli okolo jeszcze 7-8
            > > lat. Najlepiej na placowce zagranicznej. Wszystko co robia
            to jest
            > > na dzisiejsze czasy pelna amatorszczyzna.
            >
            > Rzeczywiscie, NALOT DROGICH KONSULTANTOW nie konczy sie w
            kraju. Nastepne do
            > audytu powinny pojsc przedstawicielstwa zagraniczne.
            Wskazowka: tam gdzie
            > miejscowy doradca prawny lub inna tego rodzaju postac bierze
            honoraria
            > wielokrotnie przewyzszajace normalne stawki obowiazujace na
            miejscowym rynku,
            > tam przeciek pieniedzy firmy na prywatne konta z pominieciem
            przepisow polskich
            >
            > i miejscowych jest najwiekszy. Proste jak drut kolczasty:
            mecenas (w obu
            > znaczeniach tego slowa: “prawnik” i “opiekun”) nie bier
            > ze za nic, nawet jesli
            > na co dzien nic konkretnego nie robi.
            > Oczywiscie szczegolnie godne polecenia sa te placowki, na
            ktorych kiedykolwiek
            > w historii postawili noge dzentelmeni zamieszani w afere
            lapowkarska SAirGroup.
            >
            > Pierwszy juz polecial. Byl towarzysz Litwinski na jakiejs
            placowce? Mozna by
            > wiec zaczac od niej. Ale nie skonczyc.
            >
            > Inne glosy w tej dyskusji:
            >
            > “Moze wreszcie ktos faktycznie zainteresuje sie osobami na
            > placowkach zagranicznych w Locie.Moze nowy zarzad ruszy glowa
            i
            > cos zrobi z tymi co to wykorzystuja swoje pozycje dla celow
            > prywatnych,traca pieniadze ktore powinny isc do kasy firmy
            ktora
            > ich zatrudnia,jednoczesnie majac pensje przewyzszajce srednia
            > lokalna.
            > Zreszta ten temat byl juz tutaj nieraz podejmowany i widac ze
            > nie jest on obcy.”
            >
            >
            > “Moze oczyscilyby sie
            > placowki firmy poza granicami obsadzone aktualnie przez
            > PROFESJONALISTOW myslacych tak samo i tak samo profesjonalnych
            > ja ich protektorscy prezesi.”
            >
            >
            > “Podobnie prokuratura powinna zaintersowac sie
            > dzialalnoscia obecnych i bylych przedstawicieli LOT za
            granica,
            > szczegolnie wykorzystywaniem firmy do celow prywatnych. Jesli
            > dobrze sie temu przyjrzec, to afera Rywina zblednie.”
            >
            Nie trzeba duzo szukac wystarczy spojrzec za ocean np. w takich
            Stanach Lot reklamuje sie ze ma trzy placowki.Chicago,Nowy Jork
            i Los Angeles.Teraz policzmy ilosc dyrektorow na kazdej placowce
            z odpowiedznia dyrektorska stawka.Oczywiscie kazdy z nich to
            zgodnie z tym co tu czytamy jest wybitnej klasy SPECJALISTA
            jakich sie nie znajdzie na miejscu i trzeba sciagac z kraju.
            Ciekawe sa migracje tych person z jednej na druga placowke.No bo
            za dlugo w jednym miejscu konsultingowac nie mozna.Zreszta
            wladze miejscowe szczegolnie te interesujace sie zarobkami
            swoich obywateli by sie jeszcze zorientowaly.
            A tak wogole na marginesie to ciekawe dlaczego polski turysta
            odwiedzajacy Stany i chcacy zobaczyc jak wyglada ten
            kraj "mlekiem i miodem oplywajacy' jest deportowany, podczas gdy
            ca reszta o ktorej tu mowa bezkarnie sobie lata.
            W Stanach tez panuje bezrobocie wiec watpie ze wladze
            dobrowolnie sie zgadzaja na to.A moze po prostu nic nie wiedza o
            tym procedzerze.


        • Gość: jacek fachowiec Lesiecki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 19:11
          to prawda - miejmy nadzieje ze niedlugo bedzie Lesiedzki
      • Gość: czytelnik co mnie zawsze w dziwilo w Locie IP: *.sks.muni.cz 05.04.03, 07:34
        To fakt, ze niemal wszystkie loty sa planowane systemem
        gwiazdzistym, wiec loty z Poznania do Krakowa - prosze bardzo -
        ale przez Warszawe itp. No i pare bzdurnych polaczen "przedluzek"
        starych linii jak Warszawa-Lodz i Poznan-Zielona Gora obslugiwana
        przez dosc potezne maszyny. Przeciez na trasie niecalych 100
        kilometrow to one nigdy nie beda rentowne, co mowili wszyscy
        specjalisci. Zarzad LOTu wiedzial jednak lepiej. O lotach
        zagranicznych to w ogole nie wspomne, bo to jakas bzdura, w
        wyniku czego wole pojechac do Berlina i stamtad leciec dalej.
      • Gość: ksx1837@op.pl Re: Nalot drogich konsultantów IP: *.lodz-doly.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 10:32
        Podobno ci ludzie to POTĘŻNEJ KLASY profesjonaliści i
        potrzebowali jeszcze doradców? To kto i na jakiej podstawie ich
        zatrudnił? Okazuje się,że takich " profesjonalistów" jest dużo,
        szczególnie po każdych wyborach!
    • Gość: danny Re: IP: *.sympatico.ca 05.04.03, 07:07
      zlodziej na zlodzieju
    • Gość: danny:) zlodziej na zlodzieju IP: *.sympatico.ca 05.04.03, 07:08
      zlodziej na zlodzieju
    • Gość: Ja Wszędzie pełno konsultantów - o czym to świadczy? IP: *.angelologia.katowice.pl 05.04.03, 08:00
      Chyba o tym, że ci wszyscy wielcy prezesi, pobierający
      horrendalnie wysokie wynagrodzenia za zarządzanie
      ogromnymi firmami, oraz zarządy firm to ludzie, którzy
      się po prostu na niczym nie znają i dlatego muszą się
      podpierać cudzą wiedzą.
      Kiedy się czyta w gazetach - przy okazji kolejnej
      nominacji - życiorysy tych gigantów ekonomii, uderzające
      jest to, że mogą kierować wszystkim - wczoraj huta, dziś
      fabryka jogurtu, jutro stacja telewizyjna. Przypominają
      się czasy sprzed roku 1989.
      • Gość: xegar Re: Wszędzie pełno konsultantów - o czym to świad IP: *.dtvk.tpnet.pl 05.04.03, 09:02
        Gość portalu: Ja napisał(a):

        > Kiedy się czyta w gazetach - przy okazji kolejnej
        > nominacji - życiorysy tych gigantów ekonomii, uderzające
        > jest to, że mogą kierować wszystkim - wczoraj huta, dziś
        > fabryka jogurtu, jutro stacja telewizyjna.

        Bo w tych sferach jest to traktowane jako rodzaj dzialalnosci artystycznej.
        Kompetencja, zarzadzanie, ekonomia - sa nieistotne. Ale nominacje polityczne to
        jedno, a "firmy konsultingowe" to drugie. Ciekaw jestem, czy konsultanci
        PricewaterCoopers, McKinsley itp. zawsze beda sie mieli dobrze, czy w koncu
        kiedys ktos zacznie do nich strzelac.

        Xe.
      • Gość: ICE - Niez. Inż-Konsultant Re: Wszędzie pełno konsultantów - o czym to świad IP: *.gdynia.mm.pl 06.04.03, 12:02
        Gość portalu: Ja napisał(a):

        > Chyba o tym, że ci wszyscy wielcy prezesi, pobierający
        > horrendalnie wysokie wynagrodzenia za zarządzanie
        > ogromnymi firmami, oraz zarządy firm to ludzie, którzy
        > się po prostu na niczym nie znają i dlatego muszą się
        > podpierać cudzą wiedzą.
        > Kiedy się czyta w gazetach - przy okazji kolejnej
        > nominacji - życiorysy tych gigantów ekonomii, uderzające
        > jest to, że mogą kierować wszystkim - wczoraj huta, dziś
        > fabryka jogurtu, jutro stacja telewizyjna. Przypominają
        > się czasy sprzed roku 1989.

        To, że ci panowie na niczym dobrze się nie znają, to święta
        prawda. Natomiast konsulting jest służbą, niezbędną dla
        fachowców, którzy uwzględniają w zarządzaniu inne opcje i wizje
        podległych przedsiębiorstw i branż. Patrz samorządy gospodarcze
        na zachodzie, gdzie dla dobra branży o jej funkcjonowaniu
        decydują różni przedstawiciele tej branży. Niestety w Polsce
        niezależny konsulting nie jest mile widziany, gdyż deformuje
        opcje tych nieudaczników, którym powierzono poważne funkcje.
        Również niestety SIDIR, zrzeszający niezależnych konsultantów
        funkcjonuje w spokoju pod życzenia różnych VIP-ów. Tym samym nie
        stanowi ono wsparcia niezależnych konsultantów.
        Szlak człowieka (niezależnego konsultanta) trafia o horendalnych
        dochodach "przysposobionych" konsultantów, gdy żaden z
        opracowanych wg. "własnej wiedzy i na własną odpowiedzialność"
        projektów doradczych nie zostaje przyjęty, również
        przez "ekspertów" Prezydenta. Tymczasem przewidywania takie
        sprawdzają się. Vide: sytuacja budownictwa mieszkań, rolnictwa,
        ochrony środowiska, różnych strategii rozwoju, czy wreszcie
        program przedwyborczy SLD/UP. Wiadomo było, że to fikcja.
    • Gość: Pasazer Re: Nalot drogich konsultantów IP: 195.229.45.* 05.04.03, 08:09
      Swietni ludzie, tyle ze gangsterzy. Ale to nic, to naprawde
      swietni ludzie, profesjonalisci...
      • Gość: ****X Re: Nalot drogich konsultantów IP: *.acn.pl 06.04.03, 04:19
        Czy ty naprawde wiesz co piszesz?
    • Gość: orio Re:ŻADNA REWELACJA IP: *.acn.waw.pl 05.04.03, 08:24
      To jest żadna rewelacja?.
      Sprawdźcie ile kosztowali zachodni eksperci( często
      przeciętniacy którzy nie mogli znaleźć pracy we własnym kraju)
      w poszczególnych urzędach centralnych i co zrobili za wydane
      ogromne pieniądze zwłaszcza za czasów premiera Bieleckiego,
      Suchockiej?
      Cały czas pompujemy pieniądze podatników na utrzymanie
      zachodnich firm. Przykład to programy komputerowe, nasze są
      dyskryminowane przez sprzedajnych urzędasów na wysokich
      szczeblach. Ci już się postarają o odpowidenią reklamę czy wręcz
      wymuszenie kupna .
    • Gość: Ireneusz Niech sprawdzą TPSA IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 05.04.03, 11:39
      Ile tam konsultantów Francuzów, dochodzi do tego, że ludzie
      muszą wymyslać dla nich fikcyjną robotę. Nie lubię TPSA ale nie
      lubię też jak jakieś żabojady tak ciągną kasę
    • Gość: alojzy Re: Nalot drogich konsultantów IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 12:19
      Na pewno jest to nieprawda, że w raporcie Ernst&Young:
      „... stwierdzono również, że pomiędzy LOTem a SairGroup zawarte
      zostało porozumienie Consulting Agreement w sprawie zarządzania
      projektem. Miesięczna rekompensata z tego tytułu została
      ustalona w kwocie 87,500 CHF i tym samym odpowiadała kwocie
      wypłacanej co miesiąc członkom kierownictwa LOT. W związku z
      powyższym Peter Somaglia napisał, że „ jako przeciwwaga Pan
      Litwiński podpisał umowę konsultingową dla mnie (miesięczna
      wypłata 50.000 CHF) i Pani Martinelli (37.000CHF), które
      równoważą powyższe sumy i nie powodują kosztów dla naszej firmy.
      Zmiany w kierownictwie LOTu latem 2001r. Spowodowały
      dostosowanie rekompensat wypłacanych SairGroup na mocy
      powyższego porozumienia. Do maja włącznie miesięczne wypłaty dla
      członków kierownictwa 87500, w czerwcu 60500, a potem 70000CHF.”
      to oczywiście nie oznacza, że zarząd LOTu zapłacił sobie sam za
      pośrednictwem SAirGroup.
      Ale żeby to wiedzieć, że nie jest to prawda to trzeba poczekać
      aż skończy się wojna w Iraku i przystąpimy do Unii.
      • Gość: tiger Re: Alojzy kasę brali przed wstąpieniem do unii IP: *.acn.waw.pl 05.04.03, 12:40
        Pana argumentacja nie przekona nikogo, apanaże wypłacał sobie zarząd gdy
        obowiązywał określony przepis prawny. A Pan chce aby interpretacja była z
        przepisów które dopiero nastąpią.
        Sprytne, co?????.
        • Gość: KrzyCh Re: Alojzy kasę brali przed wstąpieniem do unii IP: *.acn.pl 06.04.03, 04:11
          Ty, Tiger, czy ty rozumiesz to co napisal twoj "adwersarz"? Co ma unia do
          tego? Czy chcesz dowiesc, ze takie numery w unii sa dozwolone? Pysznie!!!
          Rozglos to w Polsce oraz calej uniii i zatrudnij Litwinskiego, Ikanowicza,
          Rymkiewicza (on bral tylko 4 miesiace i czuje sie niewinny), Kiszczaka,
          Sidora, Lesieckiego (ci dwaj ostatni to "profesjonalisci" bez skazy wedlug
          ministra Pilata z SLD...), Papisa... i ich wszystkich "dyspozycyjnych
          przydupasow", zeby usankcjonowac "taki polski obyczaj gospodarczy", chyba ze
          jest to - wedle ciebie - cos do czego dazymy przystepujac do unii...
          Gratulacje dla ciebie i twoich polskich reprezentantow...
    • Gość: Toni Re: Nalot drogich konsultantów IP: *.telia.com 05.04.03, 12:59
      "Dodaje jednak, że Sidor i Lesiecki "na obecnie zajmowanych
      stanowiskach wykazują pełny profesjonalizm"."
      Zgadza się, umieją kraść zgodnie z obowiązującymi przepisami.
    • Gość: MaciekS Szanowny autorze IP: *.mad.east.verizon.net 05.04.03, 16:18
      Konsultanci to nie sila wylacznie doradcza. Sam jestem jednym z
      nich od wielu lat. My wykonujemy rowniez zmiany systemow, czyli
      jestesmy tez deweloperami a nie tylko doradcami czy architektami.
      Poza tym to sie zmienia z projektu na projekt i z fazy na faze
      projektu moze dojsc do zmian (sa rozne systemy organizacji
      projektow) o czym zapene w naszej rodzimej polskiej informatyce
      zbytnio sie nie wie lub nie praktykuje. Po prostu siedzi
      pierdzistolek w firmie jako lider czegos tam lub menedzer
      projektu a reszta to groszowi programisci bez motywacji i
      perspektyw awansu z racji niemoznosci podjecia bardziej
      odpowiedzialnych zadan ("lider" zapewne temu bedzie przeciwny by
      go ktos nie "przeskoczyl"). Powod Nr. 3 dla ktorego nie wracam do
      Polski.

      Oczywiscie ze moglo dojsc do tego ze marni konsultanci naduzywali
      budzetu klienta. Jednak wine za kontrole nad wdrozeniami ponosi
      klient a nie konmsultanci. Nalezalo sie najpierw zapoznac z tym
      kto w danej branzy ma najwieksze doswiadczenie i ile czasu bedzie
      potrzebowal na analizy i wdrozenie.


      Pozdrawiam
      • Gość: Zbigniew Re: Szanowny autorze IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 23:25
        Chyba Ci się coś pomyliło.Pisano przecież o doradcach biznesowych a nie o
        konsultantach wdrażających projekty sieciowe.
        W przypadku consultingu w państwowych firmach normą jest 10-20% prowizji dla
        załatwiających zlecenie.Znam przykład , że za analizę SWAP na 2 strony jeden
        zakład zapłacił 50 000 złotych w roku 1996.Na obecne byłoby tak ze 100 000.
        Było to przegięcie ale i prowizja była znacznie większa.
      • Gość: KrzyCh Re: Szanowny autorze IP: *.acn.pl 06.04.03, 04:31
        Sam jestes - uzywajac twojej poetyki - "pierdzistolek". Projekty informatyczne
        (nie jestem doradca informatycznym!!!) wydaja sie byc projektami
        ustrukturyzowanymi, mierzalnymi, w porownaniu z projektami dotyczacymi
        organizacji i zarzadzania. Ale i w tych ostatnich nalezy sie wykazac efektem,
        a jedynym efektem wykazywanym - wedle dokumentow - przez "Jaska & Consortes"
        jest "kompensacyjny kontrakt" ze Swissairem...
        To jest przykladowe "kodeksowe" dzialanie na szkode wlasnej spolki, czego nie
        chca zauwazyc jej wlasciciele (tj. skarb panstwa reprezentowany
        przez "kolezkow" z kregu "olka", "jaska", itd....)
        Dokad zmierza LOT? Niedaleko....
    • Gość: Alina Re: Nalot drogich konsultantów IP: *.proxy.aol.com 05.04.03, 16:51
      jestem agentem podrozy sprzedajacym takze bilety LOT-u w USA.
      Jestem zdziwiona polityka tej firmy zwiazana z przelotami
      transatlantyckimi.LOT wytraca wielu klientow z USA ze wzgledu na
      swoja "dziwna" polityke.Nie zdziwie sie wiec jak za rok nie
      bedzie mial juz 40% mniej pasazerow. I to sa efekty tego, ze
      wazniejsze sa wlasne pieniadze zarzadu, niz dochody firmy.
      • Gość: jasiek Alina masz racje IP: *.208.69.202.Dial1.Chicago1.Level3.net 05.04.03, 19:14
        Zgadzam sie w 100%. Ja jestem potencjalnym klientem LOT-u
        pomiedzy Chicago i USA. Maja jedna przewage a to jest to ze
        lataja non-stop. Zeruja na Polakach ktorzy z roznych wzgledow
        (jezykowych, rodzice wysylajacy dzieci na wakacje itd.) boja sie
        przesiadek w Londynie, Frankfurcie czy innym europejskim porcie
        lotniczym. Gdybym mogl zaoszczedzic 100 dolarow na jednym
        bilecie lecac SAS, Luftahnsa czy BA to nie zastanawialbym sie
        ani chwili nad kupnem tanszego biletu.
        • freeweely Re: Alina masz racje 07.04.03, 03:13
          Gość portalu: jasiek napisał(a):

          > Zgadzam sie w 100%. Ja jestem potencjalnym klientem LOT-u
          > pomiedzy Chicago i USA. Maja jedna przewage a to jest to ze
          > lataja non-stop. Zeruja na Polakach ktorzy z roznych wzgledow
          > (jezykowych, rodzice wysylajacy dzieci na wakacje itd.) boja
          sie
          > przesiadek w Londynie, Frankfurcie czy innym europejskim
          porcie
          > lotniczym. Gdybym mogl zaoszczedzic 100 dolarow na jednym
          > bilecie lecac SAS, Luftahnsa czy BA to nie zastanawialbym sie
          > ani chwili nad kupnem tanszego biletu.

          No to sie troche rozejrzyj wokolo,sprawdz ceny i czlowieku
          oszczedaj czasami i nawet wiecej nic te sto dolarow.Przy tej
          konkurencji na rynku i walce o klienta naprawde mozesz kupic
          ciekawy bilet ale napewno nie na Lot.Lotowi niestety ale nadal
          obca jest dbalosc o klienta.A szkoda.
      • freeweely Re: Nalot drogich konsultantów 07.04.03, 03:05
        Gość portalu: Alina napisał(a):

        > jestem agentem podrozy sprzedajacym takze bilety LOT-u w USA.
        > Jestem zdziwiona polityka tej firmy zwiazana z przelotami
        > transatlantyckimi.LOT wytraca wielu klientow z USA ze wzgledu
        na
        > swoja "dziwna" polityke.Nie zdziwie sie wiec jak za rok nie
        > bedzie mial juz 40% mniej pasazerow. I to sa efekty tego, ze
        > wazniejsze sa wlasne pieniadze zarzadu, niz dochody firmy.

        Alina masz zupelna racje,jezeli Lot nie zmieni tej "dziwnej"
        polityki na tutejszym rynku to niestety ale bedzie nadal tracil
        klientow.Juz coraz bardziej niestety maleje ilosc osob ktore
        sie "boja"przesiadek lecac do swojego kraju.Mlodsze pokolenie
        juz nie wybierze i nie wybiera Lotu ze wzgledu na atarakcyjnosc
        uslug innych przewoznikow.Zla jakosc swiadczonych uslug,ospalosc
        w zalatwianu czegokolwiek,nieuprzejmosc obslugi na lotniskach i
        chumrzaste stewardessy/si nie przyciagaja raczej klientow.
    • Gość: Wojtek Nie bardzo rozumiem kilku szczegolow tej "afery" IP: *.39.202.62.dial.bluewin.ch 05.04.03, 19:15
      To, ze prezesi dostawali dodatkowe pieniadze - jest niesluszne.

      Ale w innych kwestiach - nie rozumiem, co ma piernik do wiatraka.
      Wiadomo, ze kazde wdrozenie kosztuje, ze do wdrozen zatrudnia sie
      konsultantow. Stawka $1200 za dzien pracy konsultanta w duzych
      firmach nie jest niczym niezwyklym (w Polsce te ceny sa mniej
      wiecej takie jak na zachodzie - nie tylko w LOT'cie). Zgadzam
      sie, ze moze i bylo przeinwestowanie ale nie sadze, zeby
      wczesniej bylo wiadomo, ze np. SwissAir padnie. W Szwajcarii
      SwissAir prawie do samego konca prowadzil wiele duzych projektow
      i inwestycji.

      Rozbijanie tych kwot jeszcze na ceny konsultantow jest dla mnie
      szukaniem dziury w calym i robienie z igly widel. Autor artykulu
      nie napisal nawet ile dni pracowali ci konsultanci. Moglo byc ich
      pieciu pracujacych codziennie a moglo byc ich 2 pracujacych np. w
      srody i czwartki a pozostali 3 z doskoku np. raz na tydzien.

      Ja to odbieram tak jakby ktos mowil ze ma daleko do pracy, bo
      wazy 75 kg a w obwodzie ma 90 cm.
      • Gość: El Al Co za czasy... IP: 62.57.122.* 05.04.03, 22:20
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

        > ... nie sadze, zeby wczesniej bylo wiadomo, ze np. SwissAir padnie.

        Pewnie, ze nie bylo wiadomo. PROFESJONALISCI w zyciu nie przypuszczali, ze
        informacje o ich lewych interesach przyjda wlasnie ze Szwajcarii. Gdyby
        wiedzieli, nie zmontowaliby interesu "na krzyz" tylko sami okradaliby LOT
        bezposrednio (cos by wymyslili, sa przeciez PROFESJONALISTAMI) i byc moze do
        tej pory wiedzialby o tym tylko glowny ksiegowy i oni sami. Co za czasy, nawet
        na Szwajcarii nie mozna polegac... Moze w Bangkoku bedzie lepiej. A moze
        otworzymy linie na wyspy w Kanale La Manche? Albo do Gibraltaru?
        • wakacjusz Re: Co za czasy... 06.04.03, 19:44
          Gość portalu: El Al napisał(a):

          > Gość portalu: Wojtek napisał(a):
          >
          > > ... nie sadze, zeby wczesniej bylo wiadomo, ze np. SwissAir
          padnie.
          >
          > Pewnie, ze nie bylo wiadomo. PROFESJONALISCI w zyciu nie
          przypuszczali, ze
          > informacje o ich lewych interesach przyjda wlasnie ze
          Szwajcarii. Gdyby
          > wiedzieli, nie zmontowaliby interesu "na krzyz" tylko sami
          okradaliby LOT
          > bezposrednio (cos by wymyslili, sa przeciez PROFESJONALISTAMI)
          i byc moze do
          > tej pory wiedzialby o tym tylko glowny ksiegowy i oni sami. Co
          za czasy, nawet
          > na Szwajcarii nie mozna polegac... Moze w Bangkoku bedzie
          lepiej. A moze
          > otworzymy linie na wyspy w Kanale La Manche? Albo do
          Gibraltaru?

          Jezeli Lot zostawi tych PROFESJONALISTOW tam gdzie nadal
          profesjonalnie sie udzielaja,daje ci slowo kolego ze cos wymysla
          POZDROWIENIA PANOWIE PRFESJONALISCI.ZYCZE WAM SZYBKIEGO
          SPADANIA!!!!
    • Gość: MManiek Re: Nalot drogich konsultantów IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 19:26
      Minister Skarbu Państwa chce odwołać Zarząd LOT-u ponieważ
      ich "działanie" było sprzeczne z prawem. Minister Infrastruktury
      twierdzi, że wszystko było OK. Może Panowie uzgodnią wspólne
      stanowisko. Ja biedny nie wiem jak się w podobnej sytuacji
      zachować, a nie chcę narazić się na zarzuty.
    • Gość: j w prywatnej firmie nic takiego by sie nie zdazylo. IP: *.dialup.cornell.edu 05.04.03, 19:55
      warto wiec chyba upanstwowic pare firm bo chlopaki z SLD
      jeszcze by cos chapnely.
    • Gość: bartek a co to jest 1,2 tys. $ dziennie????!!!!! IP: *.rwth 06.04.03, 00:29
      Lot chyba musial zatrudniac bardzo cienkich konsultantow, jesli
      mieli tak niskie stawki dzienne i nie ma sie co dziwic, jesli
      wprowadzili tak jakosciowo marne rozwiazania. Podam tylko, ze
      srednia stawka za dobrego konsultanta wynosi 4 tys $ dziennie. Z
      powazaniem.

      Konsultant
      • Gość: ### Re: a co to jest 1,2 tys. $ dziennie????!!!!! IP: *.acn.pl 06.04.03, 04:38
        No to = cwaniaczku - powiedz jaki deal "przykrywasz"????
    • Gość: wars Nalot konsultantów w Thomson Polkolor IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.03, 10:57
      W latach 1999-2002 Thomson Polkolor wydał miliony złotych na
      różnej maści konsultantów. Często znajomych i rodzinę królika z
      centrali w Paryżu. Mimo, że wyniki tych konsultacji były mało
      wartościowe lub zgoła szkodliwe to firma wpisała je sobie w
      koszty a kilkuset polskich pracowników fabryki w Piasecznie
      straciło pracę gdyż trzeba było po pierwsze z czego mieć aby
      tych konsultantów opłacić, a ponadto należało udowodnić, że Ci
      Francuzi mają zawsze rację (patrz Gdańsk 1939!). A może pan
      Janusz Lewandowski byłby łaskaw skomentować takie sytuacje.
    • Gość: PPL-owiec Lesiecki - PROFESJONALISTA najwyzszej klasy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.03, 15:18
      Lesiecki rzeczywiscie perfekcyjnie zarzadza i jest wysokiej
      klasy PROFESJONALISTA.
      Po pierwsze projekt nowego terminalu w Warszawie jest do
      przerobki od poczatku, bo zostal zaprojektowany zle i sie nie
      nadaje, nie mozna nawet nawet przeprowadzic powaznej adaptacji.
      Lesiecki wybral ten projekt, bo byl najlepszy, zeby teraz
      wylozyc drugie tyle, na modyfikacje. Kto dostal za to do
      kieszeni?

      Jako fachowiec od zarzadzania personelem (byly wice prezes ds.
      personalnych LOTu) wyrzucil z firmy TROJKE ludzi, w tym dwoch,
      ktorzy doskonale znali branze. Zapewne koles i spolka obawiali
      sie, ze dwoje mlodych ludzi wie za duzo i niektorzy mogli sie
      bac sie utraty cieplych posadek. W zamian do Portow Lotniczych
      przyjeto cala mase pociotkow, nie majacych pojeciach o
      lotnictwie, ale najwazniejsze jest to, ze ci nowi nie
      podskocza, bo sa swoi - no i nie beda wysuwali pomyslow, bo nie
      maja nie wiedza nic na temat branzy w jakiej pracuja. Tylko
      pogratulowac i jak najszybciej uciekac z tej firmy.

      Proponuje, by Gazeta zajela sie na dobre tym co dzieje sie
      wewnatrz Portow, bo afera z LOTu, okaze sie niczym w porownaniu
      z tym, co dzieje sie w tym panstwowym molochu.
    • Gość: 6789 Re: Nalot drogich konsultantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.03, 16:34
      6789 nie chce nic o tym mówic szkoda słów.....
    • Gość: Pomocny Re: Nalot drogich konsultantów IP: 66.207.104.* 09.04.03, 19:06
      Wychodzi na to, ze LOT przynosi pecha, hehe. Przylaczyli ich do Qualiflyer i
      zaraz padlo Swiss Air. Zaraz po tym jak wstapili do Star Alliance dwie linie
      (United i Air Canada) oglosily bankructwo!

      Teraz powaznie. W czasie gdy te komuchy z LOT-ki dostawaly kase na swoje konta
      w Szwajcu za chuj wie co, posiadanie kont za gramanica bylo w Pomrocznej
      przestepstwem! Czy nikt tego nie widzi? Kto ich kryje? Miller, Lepper?
      • Gość: swiatlo Re: Nalot drogich konsultantów IP: *.sympatico.ca 10.04.03, 02:18
        Gos´c´ portalu: Pomocny napisa?(a):


        > Teraz powaznie. W czasie gdy te komuchy z LOT-ki dostawaly kase na
        > swoje konta w Szwajcu za chuj wie co, posiadanie kont za gramanica
        > bylo w Pomrocznej przestepstwem! Czy nikt tego nie widzi?

        Stary carski pomysl, to wprowadzic prawo tak obostrzone, ze nawet za
        wychylenie glowy przez okno stajesz sie podejrzany. Na kogo padnie na
        tego benz (merol, znaczit) ... Modlmy sie za tych biednych ludzi ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka