Dodaj do ulubionych

Historia tajemniczej transakcji warszawskiego R...

IP: *.si.rr.com 08.04.03, 03:43
Gazeta Wyborcza tropi wszelkie przejawy złodziejstwa z godną
pozazdroszczenia namiętnością skierowaną jednak w tylko jedną
stronę. Może dla odmiany ktoś wytropiłby jak to się stało, że GW
z organu Solidarności niepostrzeżenie stała się organem
wspierającym komuchów i walczącym z Solidarnością (tą prawdziwą -
- nie mówię o Geremku czy Mazowieckim), będącym w dodatku spółką
prywatną? Kiedy okazało się, że wspierani "czerwoni" chcą
ruchnąć "różowych" GW nagle podniosła lament jak ktoś
wielokrotnie dający na lewo i prawo, kto przypomniał sobie, że
niegdyś był dziewicą.
Obserwuj wątek
    • Gość: Radio Erewan Re: Historia tajemniczej transakcji warszawskiego IP: *.lodz-teofilow.sdi.tpnet.pl 08.04.03, 03:52
      Smutne. Smutne, że śmierdzi z tego artykułu walką z
      konkurentami. Zniżanie się do poziomu NIE, nie było domeną GW,
      albo mnie się wydawało :-(.
      • Gość: Radio Erewan Zapomniałem. Obleśne Nowiny - to dobry tytuł. IP: *.lodz-teofilow.sdi.tpnet.pl 08.04.03, 03:55
      • Gość: darek dlatego nie warto kupowac wyborczej, chyba ze szukasz IP: *.ynet.pl 08.04.03, 07:23
        ogloszen
        • Gość: ja Ale jakoś zniżasz się do tego, żeby czytać artukuły... IP: *.pism.pl 08.04.03, 07:41
          • Gość: Ty Trzeba wiedzieć o czym się pisze..... IP: *.idzik.pl 08.04.03, 09:32
            .....chyba, że ty jestes przedstawicielem tej klasy w Polsce, co to mowi o
            czyms o czym nie ma zielonego pojecia?
            • Gość: Marek D. Re: Trzeba wiedzieć o czym się pisze..... IP: *.astrouw.edu.pl 08.04.03, 14:19
              Tu nie trzeba miec pojecia o niczym. Jesli jest faktem, ze radio
              Kolor wplaca jakiejs firmie-krzak, 100 tys dolarow - i w dodatku
              za usluge, ktora warta jest duzo, duzo mniej - a na dodatek nigdy
              nie zostala wykonana nalezycie - to wskazuje to na dzialania
              niezgodne z prawem. Przypominam, ze nawet jesli firma jest
              prywatna, to dzialanie na jej szkode jest przestepstwem. byc moze
              chodzi tu tez o wyprowadzanie pieniedzy ze spolki - za granice.
              Albo moze jest to swego rodzaju "okup" jaki radio musialo
              zaplacic za...no wlasnie- nie wiadomo za co - moze tym faktem
              powinna sie po prostu zainteresowac prokuratura? Ale wczesniej
              nalezalo by sprawe zaczac wyjasniac w samym radiu - kto
              zadecydowal, zeby zaplacic, na jakiej podstawie, na jakie konto
              (ktos przeciez jest wlascicielem konta na jakie poszly
              pieniadze).
              Nie wiem dlaczego czepiace sie GW jak ujawnia domniemane
              przekrety - to ze w ogolnosci mozna sie nie zgadzac z linia
              polityczna reprezentowana przez GW nie znaczy przeciez, ze nie
              mozna zgodzic sie z pewnymi tezami przez gazete stawianymi. Nie
              jest przeciez tak, ze jedni pisza zawsze prawde, a drudzy zawsze
              klamia.
              M.D.
              • Gość: Mandalay Re: Trzeba wiedzieć o czym się pisze..... IP: *.idzik.pl 08.04.03, 17:35
                Gość portalu: Marek D. napisał(a):

                > Tu nie trzeba miec pojecia o niczym. Jesli jest faktem, ze radio
                > Kolor wplaca jakiejs firmie-krzak, 100 tys dolarow - i w dodatku
                > za usluge, ktora warta jest duzo, duzo mniej - a na dodatek nigdy
                > nie zostala wykonana nalezycie - to wskazuje to na dzialania
                > niezgodne z prawem. Przypominam, ze nawet jesli firma jest
                > prywatna, to dzialanie na jej szkode jest przestepstwem. byc moze
                > chodzi tu tez o wyprowadzanie pieniedzy ze spolki - za granice.
                > Albo moze jest to swego rodzaju "okup" jaki radio musialo
                > zaplacic za...no wlasnie- nie wiadomo za co - moze tym faktem
                > powinna sie po prostu zainteresowac prokuratura? Ale wczesniej
                > nalezalo by sprawe zaczac wyjasniac w samym radiu - kto
                > zadecydowal, zeby zaplacic, na jakiej podstawie, na jakie konto
                > (ktos przeciez jest wlascicielem konta na jakie poszly
                > pieniadze).
                > Nie wiem dlaczego czepiace sie GW jak ujawnia domniemane
                > przekrety - to ze w ogolnosci mozna sie nie zgadzac z linia
                > polityczna reprezentowana przez GW nie znaczy przeciez, ze nie
                > mozna zgodzic sie z pewnymi tezami przez gazete stawianymi. Nie
                > jest przeciez tak, ze jedni pisza zawsze prawde, a drudzy zawsze
                > klamia.
                > M.D.


                CBDU

                Chyba się nie zrozumieliśmy, ja tylko zwróciłem uwagę użytkownikowi "ja" (który
                czepił się użytkownika "Darek"), że aby się móc wypowiedzieć trzeba coś
                przeczytać, co niekoniecznie musi być zniżaniem się do poziomu czytania
                artykułów w Wybiórczej. I właśnie dlatego Darek miał prawo przeczytać artykuł
                by móc się wypowiedzieć.......co było do udowodnienia!

                Nieprawdaż?

                P.S. Ja osobiście nic do Wybiórczej nie mam, czytam ją czasami, a jak mi
                artykuł nie podchodzi to nie robię z tego afery. Wszystko w tym kraju trzeba
                brać przez sitko

                Pozdro

                MD
      • Gość: Atabe Walka z konkurencją? to absurd! IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.04.03, 10:02
        W takim razie GW nie może w ogóle zajmować się mediami, bo to zawsze będzie
        wyglądać na walkę z konkurentami - czy to nie prowadzi do absurdu? Inne media
        mają możliwość tropienia afer, w których bohaterem jest GW - czekam na relacje
        z frontu - jak na razie cisza.
    • Gość: gosc Re: Historia tajemniczej transakcji warszawskiego IP: *.proxy.aol.com 08.04.03, 03:58
      Nie rozumiem po co ten opis i tegazetkowe dochodzenie, sprawa
      jest jasna , ten kto podpisuje fakture za fikcyjne uslugi lub
      dostway ma sprawe z urzedem podatkowym. Firma taka .ktora moze
      usadnic taki wydatek, ksieguje koszty , jezeli sa one fikcyjne
      aby obnizyc dochod przed opodatkowaniem to urzad skarbowy
      nalicza karny. Tak sa normalnie reulowane te sprawy.Poza tym
      taka firma jest po specjalnym nadzorem fiskusa.
    • Gość: Puzzled Re: Historia tajemniczej transakcji warszawskiego IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 04:45
      Ej Gazeto, przeczytałem cały artykuł, licząc że po takim intrygującym tytule
      czegoś się dowiem i co? O co wam chodzi? Ja tu nie widzę żadnej afery
      (ewentualnie mały szwindel podatkowy). Jeśli ktoś może tu węszyć to chyba Urząd
      Skarbowy ale po co Gazeta? Czy będzie tak sprawdzać pozostałe 2 mln
      przedsiębiorstw w Polsce? Napewno sie znajdą przekrety na sumy wieksze niż 100
      tys USD. I co mają znaczyć te aluzje do KRRiT i Czarzastego? Że niby To
      Czarzasty maczał w tym palce?
      Wygląda na to że panowie Zasuń i Makarenko chcieli koniecznie znalesc jaką
      afere która daloby się połaczyć z nazwiskiem Czarzastego i KRRiT. Ale niestety
      wyszedł mgławicowy tekst z którego nic nie wynika (oprócz intencji
      dziennikarzy). Zamiast publikować jakieś domysły, rozważania i niepotwierdzone
      fantazje, trzeba było sprawę wyjaśnić do końca aby móc podać jakieś fakty. No
      ale może szkoda było zmarnowanego czasu i wierszówka by przepadła?

      Niepocieszony Czytacz GW
      • Gość: Marco Re: Historia tajemniczej transakcji warszawskiego IP: 195.136.36.* 11.04.03, 13:50
        Kretyn i eunuch zawsze są niezadowoleni. Takich w Polsce nie brakuje. Olać
        debila
    • Gość: cctv@chello.pl INTERPOL wie wiecej. IP: *.acn.waw.pl 08.04.03, 08:13
      Jesienia 2001 roku wspolpracownicy INTERPOLU w KG Policji,
      otrzymali informacje o pralni brudnych pieniedzy w Lublinie.
      Informacja zostala przekazana do Inspektora Finansow Kraju.
      W zawiadomieniu wspominano o spolce Dldgrove Trading Ltd. Kolor
      Partners. Wspominano o powiazaniach spolki ( tutaj padaja
      nazwiska. Wiem tez, ze w sierpniu 2002 roku w trakcie prywatnej
      rozmowy, ktorej tematem byla "wizyta Rywina u Michnika", padly
      slowa, iz ...warto zajac sie powiazaniami tej sprawy z Kolor
      Partners... Chodzilo o technike przekazania pieniedzy. Dzisiaj
      w kontekscie ostatnich wydarzen, ten trop moze byc bardzo
      trafny. Chodzi o technike. Tego nie mozna zgubic. Mysle, ze
      gdyby zastosowac technike wymienna, INTERPOL bylby sklonny cos
      szepnac. Wiem, ze wyniki wspolpracy INTRRPOLU z Inspektorem
      Finansow Kraju czesto wywoluja konsternacje. Reasumujac-
      odnosze wrazenie, ze dotarliscie Panowie duzo dalej. Jednak
      sugeatia, w przypadku zamachu oligarchi na demokracje, to malo.
      To zamach stanu. Sytuacja wymaga stanac po stronie Panstwa.
      Gazeta Wyborcza stanela po srodku walki politycznej. Troche z
      prawica, troche z lewica, pozostala sama. Nadszedl czas by sie
      okreslic! Jestesmy z Panstwem czy balansujemy?
      • Gość: nina Re: INTERPOL wie wiecej. IP: *.dedicate.pl 08.04.03, 08:30
        Zgadzam się. Panowie idą dobrym tropem. Tak uwazam. Nie jest to litylko
        szwindek podatkowy. To jest zalegalizowana forma przekazania łapówki. Właściel
        firmy na cyprze był tej łapówki biorcą. Miesiąc po decyzji. Powiecie ze
        upraszczam. Byc może. Ale proste rozwiązania, czasami sa najbardziej
        prawdopodobne.
      • Gość: Verba_veritatis Re: INTERPOL wie wiecej. IP: *.ha3.agh.edu.pl 08.04.03, 12:48
        > Finansow Kraju czesto wywoluja konsternacje. Reasumujac-
        > odnosze wrazenie, ze dotarliscie Panowie duzo dalej. Jednak
        > sugeatia, w przypadku zamachu oligarchi na demokracje, to
        malo.
        > To zamach stanu. Sytuacja wymaga stanac po stronie Panstwa.
        Bardzo to wszystko górnolotne co szanowny kolega npisał, ale
        pan Michnik jako "useful idiot" do powstania tej oligarchii się
        przyczynił. Raban podnósł, jak się okazało, że jeszcze trochę i
        młode i głodne władzy wilki mogą go wymieść z tego
        okrągłostołowego towarzystwa. Żałosna postać. Państwowiec się w
        nim obudził, buahahaha :)
    • Gość: Immortal Pogrążyć własnego felietonistę? IP: *.icpnet.pl 08.04.03, 08:37
      Nie mieszkam w Warszawie, ale, o ile sobie przypominam, z Radiem
      Kolor miał coś niecoś wspólnego niejaki pan Wojciech Mann, aka
      "Manniak". A może się mylę?
      • Gość: X Re: Pogrążyć własnego felietonistę? IP: *.chello.pl 08.04.03, 09:05
        WM&KM - Dawno temu. W tej chwili Radio Pogoda.
        • Gość: Menuet {po} Rachunki... IP: *.Swiebodzin.com.pl 08.04.03, 09:35
          Pan Adam rzeczywiście nie ma pojęcia o finansach...Powinien np.
          mnie zatrudnić do sprawdzania 'algebry' podatkowej w
          publikacjach swoich dziennikarzy. Proszę policzmy jeszcze raz:
          1.Fiskus nic na operacji nie stracił,bo nie dokonano
          żadnych 'odliczeń';ani Vat-u ,ani od podatku dochodowego.
          2.Zapłacona 'kwota' z faktury jest w całości ewidentną stratą
          płacącego,bo nie mógł dokonać w/w odliczen.
          3.W żaden sposób nie uda się dojść do kwoty 150tys.$ ,bo kwota
          na fakturze stanowi sume wartości 'netto'[mającej potem wpływ na
          wielkość podatku dochodowego] ,oraz VAT-u.Z konta
          płatnika 'poszło' 100tys.$ i nic więcej.
          W XXI wieku [i powiedzmy w 30-tym roku życia]warto się tych
          rzeczy nauczyć...a już szczególnie jeśli się o tych sprawach
          pisze.
          Pozdrawiam
          • Gość: karol64 Re: {po} Rachunki... IP: 212.244.37.* 08.04.03, 10:10
            Gość portalu: Menuet napisał(a):

            > 1.Fiskus nic na operacji nie stracił,bo nie dokonano
            > żadnych 'odliczeń';ani Vat-u ,ani od podatku dochodowego.

            Co wiecej zyskal 22 tys. USD z tytułu VAT od importu usług.
            A także 28 tys. USD, o ktore to społka zapłaciłaby mniejszy
            PDOP, gdyby spolka zaliczyla fakture jako KUP.

            > 2.Zapłacona 'kwota' z faktury jest w całości ewidentną stratą
            > płacącego,bo nie mógł dokonać w/w odliczen.

            Powiedzmy "kosztem". Uslugi przeciez kupili :-)

            > 3.W żaden sposób nie uda się dojść do kwoty 150tys.$

            To zalezy jak sie liczy :-)

            > W XXI wieku [i powiedzmy w 30-tym roku życia]warto się tych
            > rzeczy nauczyć...a już szczególnie jeśli się o tych sprawach
            > pisze.

            Ksiegowi i finansisci tez potrafia uzywac sformulowania, ze
            musza "zaplacic PDOP" od czegos co jest "NKUP" :-)

            No i na koniec nie bardzo mozna sie zgodzic, ze stwierdzeniem,
            ze "Księgowe na całym świecie mają więc obowiązek sprawdzać, czy
            przedkładane im faktury nie są "puste"."

            Od sprawdzania faktur sa pracownicy merytoryczni. Ksiegowa/y
            powinna/nien sprawdzac pod wzgledem formalnym i rachunkowym.

          • Gość: Fnop Re: {po} Rachunki... IP: 212.160.130.* 08.04.03, 10:16
            przecież jest jasno napisane w artykule, że sprawa jest czysta podatkowo -
            faktura nie została wrzucona w koszty, nie został odliczony VAT - ale wiele
            osób, które się tu wypowiadają widzi w tym szwindel podatkowy, nie rozumiem na
            jakiej podstawie? pan Adam zna się na podatkach, bo jeśli spółka radia Kolor
            jest dochodowa to nie mogła odliczyć tej kwoty od podatku, a więc zapłaciła
            podatek, który mogłaby odliczyć od podstawy - straciła z tego tytułu ok. 35%
            czyli 35 tys. USD oraz nie mogła odliczyć VAT-u - potencjalnie do odzyskania
            byłoby kolejne 22% Vat-u jaki możnabyłoby odliczyć, gdyby była to faktura za
            rzeczywiste usługi. Oczywiście wydatek pieniężny stanowi tylko 100.000 USD.
            Spółka nie byłaby w stanie udowodnić przed fiskusem, że przedmiot faktury
            został wykonany - dlatego wolał zrezygnować z korzyści podatkowych. W tej
            chwili fiskus nie ma żadnych podstaw do roszczeń z tego tytułu. Jest to sprawa
            udziałowców spółki i jej Zarządu. Albo jest to wycofanie pieniędzy przez
            jednego z udziałowców, albo pranie pieniędzy albo łapówka. W każdym razie
            sprawa śmierdzi na odległość i dobrze, że GW o tym pisze.
    • Gość: XYZ Re: Historia tajemniczej transakcji warszawskiego IP: *.ols.vectranet.pl 08.04.03, 09:31
      Cały artykuł to dalsze poszukiwania haków na niewygodnych sobie
      ludzi, a może się coś przyklei / tak jak z tym
      wentylatorem /.Nie wypada GW pisać czegoś takiego,bo to nie
      wystawia dobrej opinii,a wręcz przeciwnie.Moim zdaniem są to
      dalsze działania GW w sprawie rzekomej afery Rywina,która powoli
      przekształca się w aferę Agory.
    • Gość: miss Re: Historia tajemniczej transakcji warszawskiego IP: 213.76.152.* 08.04.03, 09:31
      Panie Rafale Zasuń, panie Vadimirze Makarenko, proponuję pilny
      wyjazd śledczy do Iraku, może was też porwą ... i jeszcze jedno
      zabierzcie ze sobą nieskazitelnego, brzydzącego się wszelka
      korupcją redaktora naczelnego z całą ekipą

    • Gość: bas Swietna robota GW IP: 138.227.189.* 08.04.03, 09:33
      Gdzies trzeba zaczac, wiec kazdy poczatek jest dobry. Nawet ten
      pomijajacy wlasna gazete. Byc moze ktos kiedys dobierze sie do
      Was, ale to inna sprawa. Ciesze sie, ze dziennikarze sa wnikliwi
      i nie zwracaja uwagi na niebezpieczenstwa. Gratuluje!
      • Gość: rej Re: Swietna robota GW IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 23:11
        Jakie niebezpieczeństwa? Mogą się poślizgnąć w tej łazience Niemczyckiego?
    • Gość: Atabe To dobry materiał na scenariusz... IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.04.03, 09:51
      Panowie to jest znakomity materiał na scenariusz filmu akcji,
      nie uważacie?
      Może dzięki takim aferom przynajmniej nasz przemysł filmowy
      będzie miał jakąś korzyść?
      Z niecierpliwością oczekuję napisu"the end", choć wielkiej
      nadziei nie mam, nasze polskie afery z reguły pozbawione są
      zakończenia - co może świadczyć o dość wysublimowanym smaku
      artystycznym prawdziwych autorów tych ponurych historii.
      Atabe Umbutu
    • Gość: aqp Przecież można sprawdzić z jakich bankomatów w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.03, 10:02
      były wykonane transakcje w/w kartą. Można też sprawdzić czy z
      banku cypryjskiego nie przyszedł przelew na jakieś konto w
      Polsce. Nadzór bankowy do roboty bo to przeciez republika
      bananowa się tu robi. Może uda się znaleźć zdjęcie z bankomatu w
      którym była wykonaywana transakcja. Pewnie Czażasty i spółka są
      na tyle bezczeli, że nie zwracają uwagi na to czy bankomat ma
      kamerę.
    • Gość: Maciek Czytałem kiedyś GW IP: *.k.mcnet.pl 08.04.03, 10:03
      Kiedyś Was czytałem. Ale zaczynacie zniżać swój poziom do NIE i
      Trybuny. Michnik obleśnie kręci. Gratulacje.
      • Gość: jokasty Re: Czytałem kiedyś GW IP: 212.14.60.* 08.04.03, 12:43
        Ja tez kiedys czytalem... zaluje okropnie ze tyle kasy wydalem.
        Nie udalo sie ruszyc komuchow to moze z Kolorem cos sie wykreci.
        Zal mi Michnika bo moze nawet nieglupi - a daje dupy na lewo i
        prawo. Po co tak klamal przed komisja?
    • Gość: rej Czyżby Agora nie mogła kupić Koloru? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 10:14
      Taka biznesowa. "Niezależny" dziennikarz Wyborczej pisze "na podstawie
      wiarygodnych źródeł" artykuł z którym pan Niemczycki jedzie do właścicieli
      stacji. Jak sprzedadzą udziały to ok. Jeżeli nie, to artykuł się ukazuje.

      I kto tu manipuluje wolnym rynkiem mediów - Agora czy Czarzasty?

      rej
    • Gość: db2 Re: Historia tajemniczej transakcji warszawskiego IP: 217.153.90.* 08.04.03, 10:17
      do wiadomości Faktura nie będąca kosztem - nie powiększa
      podatku do zapłacenia - prośba o dokładniejsze zapoznanie sie z
      przepisami
      Faktura taka nie stanowi podstawy do obniżenia podstawy
      opodatkowania - a to są 2 radykalnie różne sprawy
    • Gość: PR Re: Historia tajemniczej transakcji warszawskiego IP: 213.134.140.* 08.04.03, 10:18
      Swietna robota !!! szkoda tylko, ze ta historia nie ma finalu,
      jak sie okazuje ten czlowiek robi wszystko w bialych
      rekawiczkach.
      • Gość: katalina Re: sluzby wywiadowcze -- won na Grenlandie IP: *.nsw.bigpond.net.au 08.04.03, 11:04
        ...a gdzie sa nasze kochane sluzby wywiadowcze,gdzie instytucje
        czuwajace nad przestrzeganiem prawa????????????????????????
    • Gość: Misiu Re: Historia tajemniczej transakcji warszawskiego IP: *.gdynia.mm.pl 08.04.03, 11:27
      Nie jestem księgowym, ale przerabianie 100 tys. na 150 z powodu
      podatku to według mnie nonsens. Gdyby faktura mogła być
      zaliczona w koszty to by zmniejszyła dochód do opodatkowania i
      odprowadzony podatek o 28 tys. I faktyczny koszt wyniósłby wtedy
      72 tys, a tak jest 100 i basta. Pomijam kwestie Vatu bo nie wiem
      czy podane kwoty są netto czy brutto.
    • Gość: mirmil LIKWIDUJEMY KONKURENCJE RADIA POGODA IP: *.uBRgrb01.supercable.es 08.04.03, 11:47
      HAHAHAHA
    • Gość: Jojo Re: Historia tajemniczej transakcji warszawskiego IP: *.weil.com 08.04.03, 12:05
      Znowu afera, ilez mozna!
    • Gość: WG Re: Historia tajemniczej transakcji warszawskiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.04.03, 13:58
      Panie bez smyczy tych prawdziwych Polaków i Solidarnościowców to
      my znamy. Choćby tego kreowanego na wybitnego polityka prawicy
      Parysa . Co za nadęty dupek. On ciągle miał gębę wypchaną
      patriotycznymi sloganami, a teraz okrada starych ludzi, ofiary
      hitlerowskiego reżimu (zawsze mówiłem: Parys do Troi!). Wymienić
      następnych podobnych prawdziwych Polaków? Zazdrościmy sukcesu
      Agorze? Atakowani są i zlewa i z prawa i to dobrze o nich
      świadczy. Radzę zmienić ksywkę na 'muzzled'.
    • Gość: eSDe Re: Historia tajemniczej transakcji warszawskiego IP: 213.77.125.* 08.04.03, 15:18
      Nie było by tej historyjki, gdyby nie Historia. I nie trzeba
      czekać dziesiątków lat, by fakty wszystkim znane stały się
      historycznymi. A do takich należy GRUBA KRESKA. Lepiej by się
      stało, gdyby P. Mazowieckiemu język skołczał przed wygłoszeniem
      tej bzdury. Po owocach poznaje się siewcę...
      • Gość: Anka Bawi mnie, co czytam....... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.04.03, 16:34
        abstrahując od afer - bawi mnie niezmiernie robienie nagle z
        Wyborczej tropiciela afer w Najjaśniejszej, bawi tym bardziej,
        że dzieje się to własnie teraz....po "śledztwie dziennikarskim",
        które wygląda coraz mocniej na pusty wymysł niezbyt pełnych
        mózgów; bawi tym bardziej porównywanie - jakże obraźliwe
        Wyborczej do NIE Urbana, tego samego NIE, które od lat opisuje
        afery - mniejsze i większe (po sądach się za to nie bujając).
        Zawsze lubiłam gęby pełne frzesów, więc chętnie posłucham i
        pooglądam Michnika przed komisją ponownie....może tym razem o
        niczym nie zapomni????.
      • Gość: Unleashed I to jest to. Wielcy ludzie ze styropianu - Mazowiecki IP: *.si.rr.com 08.04.03, 19:00
        Kuroń, Geremek zezwolili na to, a Wałęsa dał się w zrobić w
        konia. Potem Lechowi przykleiło się etykietę "antysemity" i
        wykopało go poza nawias. Z boku doszczekiwał Michnik zagrabiając
        GW i liżąc się po jajach z komuchami. Teraz ktoś to musi wypić.
        Oczywiście sprawcy nie czują się sprawcami tylko pokrzywdzonymi
        i pić piwa nie zamierzają.
    • Gość: skarabeusz Re: Historia tajemniczej transakcji warszawskiego IP: 213.77.7.* 11.04.03, 11:30
      Telewizja, prasa, sejm, politycy tropią afery odciągają ludzi od
      problemów, które narastają, a nikt się tak naprawdę nie zajmuje
      się ich rozwiązaniem. W/wymienieni podejmują tematy, które nie
      dotyczą przeciętnych ludzi. Jest to gdzieś chyba zaplanowane.
      Narasta bezrobocie, młodzi nie mają żadnych perspektyw, starzy
      ludzie nie mają z czego żyć, narasta frustracja. A my żyjemy
      wojną, aferami itp,o których mówi się na łamach radia telewizji
      i prasy. Kiedy wszyscy obudzą się i zaczną się zajmować
      sprawami, których nie można odkładać na półkę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka