bonobo44
07.07.07, 13:53
Jesteśmy w EU i za tą samą pracę wzceśniej czy później trzeba i u nas będzie
płacić te same pieniądze, co w Unii.
Im wcześniej tym lepiej, zanim wszyscy, którzy są w stanie pracować nie
rzucą pracy za marne grosze w kraju.
Ostatnie wydarzenia wskazują na to, że ludzie przestają już rozumieć dlaczego
naszą ciężką pracą mamy służyć za półdarmo reszcie Europy - niczym Chińczycy
światu - skoro już jesteśmy jej zintegrowaną z nią częścią.
Większość obecnych problemów z napięciami społecznymi bierze swój początek w
sztucznie utrzymywanym przez kolejne ekipy rządzące rozziewie pomiędzy cenami
towarów (na poziomie europejskim) i płacą za pracę przy wytwarzaniu tych
towarów (przynajmniej czterokrotnie zaniżoną w stosunku do wartości
równoważnej pracy na zachodzie).
Jak się wyraźnie okazuje metoda dumpingu ma krótkie nóżki i jest nie do
utrzymania na dłuższą metę w warunkach swobodnego przepływu pracy i towarów w
ramach zintegrowanej Europy.
Jak to jednak zrobić, aby dać lepiej zarobić
wszystkim grupom zawodowym w kraju na poziomie europejskim?
Odpowiedź jest zaskakująca: Wystarczy dosłownie NIC nie robić.
Tzn. uwolnić kurs złotówki w stosunku do Euro, a nie hamować w sztuczny
sposób wyrównywanie wartości siły nabywczej obu walut stosownie do realiów
rynkowych.
Innymi słowy: WYSTARCZY DOPROWADZIĆ DO WYRÓWNANIA KURSU EURO I ZŁOTÓWKI.
Zwiększy to radykalnie koniunkturę na WŁASNYM rynku bez inflacji (bez
konieczności zwiększania pensji nominalnych) - po prostu odczujemy to
kilkukrotną obniżką cen towarów.
Rosnąca koniunktura pozwoli zniwelować poziom bezrobocia do praktycznego zera
i spowoduje powrót fachowców do kraju. Posłużą oni w ten sposób boomowi
gospodarczemu Polski a nie Wielkiej Brytanii.
W im szybszym tempie to uczynimy, tym skuteczniejszy będzie ten proces.
A powinniśmy starać się z tym zdążyć przed wejściem do strefy euro.
Inaczej na dziesięciolecia pozostaniemy pariasami Europy, a nasza gospodarka
będzie rozwijała się dużo wolniej niż mogą nam to zagwarantować marnotrawione
możliwości tkwiące w naszych sztucznie tłumionych siłach produkcji.