Dodaj do ulubionych

Bzdury o liniowym!!!

IP: *.studiokwadrat.com.pl 26.06.03, 12:28
Wszyscy przeciwnicy podatku liniowego zdaja sie nie pamietac o tym, ze tak
znienawidzeni przez lud pracujacy miast i wsi bogacze w zasadzie placa
wylacznie podatek liniowy. Placa mianowicie (zdecydowana wiekszosc z nich)
podatek od dywidendy w wysokosci 15%. Bo chyba nikt rozsadny nie wierzy, ze
miliony i miliardy zarabia sie wylacznie z pensji.

Poza tym propozycja systemu podatkowego ze strony polskich srodowisk
biznesowych proponuje podatek w wysokosci 18%, za to z kwota wolna od podatku
w wysokosci 4000 zl rocznie! I niech mi ktos udowodni, ze najbiedniejsi na
tym straca!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: łysy Re: Bzdury o liniowym!!! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 18:02
      Gość portalu: emes napisał(a):

      > Wszyscy przeciwnicy podatku liniowego zdaja sie nie pamietac o tym, ze tak
      > znienawidzeni przez lud pracujacy miast i wsi bogacze w zasadzie placa
      > wylacznie podatek liniowy. Placa mianowicie (zdecydowana wiekszosc z nich)
      > podatek od dywidendy w wysokosci 15%. Bo chyba nikt rozsadny nie wierzy, ze
      > miliony i miliardy zarabia sie wylacznie z pensji.
      >
      > Poza tym propozycja systemu podatkowego ze strony polskich srodowisk
      > biznesowych proponuje podatek w wysokosci 18%, za to z kwota wolna od podatku
      > w wysokosci 4000 zl rocznie! I niech mi ktos udowodni, ze najbiedniejsi na
      > tym straca!!!

      A wszyscy ciemni piszą takie pierdoły jak ty.Żeby pobrać dywidendę najpierw
      trzeba opodatkować zysk stopą 27%.
      • Gość: Edek Re: Bzdury o liniowym!!! IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 26.06.03, 21:12
        Kolega nie rozróżnia dochodów firmy od dochodów osobistych. Na obniżanie
        podatków od firm jest przyzwolenie społeczne (od 2004 roku 19%). Jednak banda
        zsocjalizowanych baranów domaga się wysokiego opodatkowania dochodów
        osobistych "bogaczy". Emes pisze o tym, jak działa fiskalizm dla zaradnych i
        bogatych. Przecież koledzy z pierwszych stron gazet (ci z biznesu i z polityki)
        praktycznie nie płacą PIT. Oni żyją z dywidendy opodatkowanej liniowo.

        Wysoki PIT uderza w uczciwie pracujących drobnych przedsiębiorców oraz w
        wykształconych i wydajnych pracowników najemnych. Pierwsi nie mają dzięki temu
        pieniędzy na rozwój, a drudzy łapią kontakty i wyjeżdżają na kontrakty
        zagraniczne. A coraz biedniejszy i nieumiejący o siebie zadbać motłoch domaga
        sie coraz wyższych podatków od bogaczy i coraz wyższych zasiłków i gwarancji. I
        koło się zamyka.
        • Gość: łysy Re: Bzdury o liniowym!!! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 22:56
          Gość portalu: Edek napisał(a):

          > Kolega nie rozróżnia dochodów firmy od dochodów osobistych. Na obniżanie
          > podatków od firm jest przyzwolenie społeczne (od 2004 roku 19%). Jednak banda
          > zsocjalizowanych baranów domaga się wysokiego opodatkowania dochodów
          > osobistych "bogaczy". Emes pisze o tym, jak działa fiskalizm dla zaradnych i
          > bogatych. Przecież koledzy z pierwszych stron gazet (ci z biznesu i z
          polityki)
          >
          > praktycznie nie płacą PIT. Oni żyją z dywidendy opodatkowanej liniowo.


          Widzę że kolega rozróżnia dochody firm i osób fizycznych , ale nie wie tak jak
          i emes , że firmy mają opodatkowany CIT w wysokości 27% jak również 15% od
          wypłaconych dywident. Czy to jest takie trudne by dodać te procenty i wyjzie że
          ci "zaradni i bogaci" płacą podatek w wysokości42%? Czy po prostu w ramach
          propagandy antyrządowej przemilcza się fakty , a nawet ich fałszuje.?
          >
          > Wysoki PIT uderza w uczciwie pracujących drobnych przedsiębiorców oraz w
          > wykształconych i wydajnych pracowników najemnych. Pierwsi nie mają dzięki
          temu
          > pieniędzy na rozwój, a drudzy łapią kontakty i wyjeżdżają na kontrakty
          > zagraniczne. A coraz biedniejszy i nieumiejący o siebie zadbać motłoch domaga
          > sie coraz wyższych podatków od bogaczy i coraz wyższych zasiłków i gwarancji.
          I
          >
          > koło się zamyka.
          • Gość: emes Re: Bzdury o liniowym!!! IP: *.studiokwadrat.com.pl 27.06.03, 10:00
            Gość portalu: łysy napisał(a):

            > Gość portalu: Edek napisał(a):
            >
            > > Kolega nie rozróżnia dochodów firmy od dochodów osobistych. Na obniżanie
            > > podatków od firm jest przyzwolenie społeczne (od 2004 roku 19%). Jednak ba
            > nda
            > > zsocjalizowanych baranów domaga się wysokiego opodatkowania dochodów
            > > osobistych "bogaczy". Emes pisze o tym, jak działa fiskalizm dla zaradnych
            > i
            > > bogatych. Przecież koledzy z pierwszych stron gazet (ci z biznesu i z
            > polityki)
            > >
            > > praktycznie nie płacą PIT. Oni żyją z dywidendy opodatkowanej liniowo.
            >
            >
            > Widzę że kolega rozróżnia dochody firm i osób fizycznych , ale nie wie tak
            jak
            > i emes , że firmy mają opodatkowany CIT w wysokości 27% jak również 15% od
            > wypłaconych dywident. Czy to jest takie trudne by dodać te procenty i wyjzie
            że
            >
            > ci "zaradni i bogaci" płacą podatek w wysokości42%? Czy po prostu w ramach
            > propagandy antyrządowej przemilcza się fakty , a nawet ich fałszuje.?
            > >
            > > Wysoki PIT uderza w uczciwie pracujących drobnych przedsiębiorców oraz w
            > > wykształconych i wydajnych pracowników najemnych. Pierwsi nie mają dzięki
            > temu
            > > pieniędzy na rozwój, a drudzy łapią kontakty i wyjeżdżają na kontrakty
            > > zagraniczne. A coraz biedniejszy i nieumiejący o siebie zadbać motłoch dom
            > aga
            > > sie coraz wyższych podatków od bogaczy i coraz wyższych zasiłków i gwaranc
            > ji.
            > I
            > >
            > > koło się zamyka.

            Zupelnie sie nie rozumiemy!!!

            Bogatego, ktory inkasuje dywidende guzik obchodzi podatek placony przez jakas
            firme. Majac akcje (a tym mowa!) jakiejs firmy interesuje sie tylko jej zyskami
            i wyplacana dywidenda :-), a nie podatkami tej firmy!!! Jego obchodzi JEGO
            podatek, a ten jest liniowy za to w wysokosci 15% :-)))

            Czy Ty w ogole wiesz co to jest dywidenda?! I ze procentow tak prosciutko sie
            nie sumuje...

            Obawiam sie, ze sam uprawiasz propagande :-)))

            • Gość: pawel-l Re: Bzdury o liniowym!!! IP: 1.0.12.* 27.06.03, 10:17
              Gość portalu: emes napisał(a):


              > Bogatego, ktory inkasuje dywidende guzik obchodzi podatek placony przez jakas
              > firme. Majac akcje (a tym mowa!) jakiejs firmy interesuje sie tylko jej
              zyskami

              A zysk jest opodatkowany w skali 27%


              > Obawiam sie, ze sam uprawiasz propagande :-)))
              >
              • Gość: emes Re: Bzdury o liniowym!!! IP: *.studiokwadrat.com.pl 27.06.03, 10:26
                Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                > Gość portalu: emes napisał(a):
                >
                >
                > > Bogatego, ktory inkasuje dywidende guzik obchodzi podatek placony przez ja
                > kas
                > > firme. Majac akcje (a tym mowa!) jakiejs firmy interesuje sie tylko jej
                > zyskami
                >
                > A zysk jest opodatkowany w skali 27%
                >
                >
                > > Obawiam sie, ze sam uprawiasz propagande :-)))
                > >
                ZYSK FIRMY!!! Dywidenda nadal nie chce byc opodatkowana wyzej niz 15% :-))) A
                klient pobierajacy dywidende nie chce (nadal) placic CIT :-))) Bo to nie jego
                problem...
            • Gość: łysy Re: Bzdury o liniowym!!! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.03, 10:26
              Gość portalu: emes napisał(a):

              > Gość portalu: łysy napisał(a):
              > >
              > Zupelnie sie nie rozumiemy!!!
              >
              > Bogatego, ktory inkasuje dywidende guzik obchodzi podatek placony przez jakas
              > firme. Majac akcje (a tym mowa!) jakiejs firmy interesuje sie tylko jej
              zyskami
              >
              > i wyplacana dywidenda :-), a nie podatkami tej firmy!!! Jego obchodzi JEGO
              > podatek, a ten jest liniowy za to w wysokosci 15% :-)))
              >
              > Czy Ty w ogole wiesz co to jest dywidenda?! I ze procentow tak prosciutko sie
              > nie sumuje...
              >
              > Obawiam sie, ze sam uprawiasz propagande :-)))

              Wiem co to jest dywidenda , ale obawiam się że ty nie bardzo. Dywidenda to
              część zysku przeznaczona dla udziałowców. Ale ty ciemniaku zrozum że zysk danej
              firmy jest opodatkowany CIT-em i gdyby nie CIT to dywidenda udziałowca byłaby
              większa o ten podatek. Poniał czy dalej tłumaczyć? Widzę że czepiasz się
              szczegółów bo rzeczywiście te procenty sumuje się inaczej , ale tu nie chodzi o
              sumowanie procentów tylko o wykazanie że wygłaszasz kłamliwe teorie.
              >
              • Gość: emes Re: Bzdury o liniowym!!! IP: *.studiokwadrat.com.pl 27.06.03, 12:13
                Gość portalu: łysy napisał(a):

                > Gość portalu: emes napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: łysy napisał(a):
                > > >
                > > Zupelnie sie nie rozumiemy!!!
                > >
                > > Bogatego, ktory inkasuje dywidende guzik obchodzi podatek placony przez ja
                > kas
                > > firme. Majac akcje (a tym mowa!) jakiejs firmy interesuje sie tylko jej
                > zyskami
                > >
                > > i wyplacana dywidenda :-), a nie podatkami tej firmy!!! Jego obchodzi JEGO
                >
                > > podatek, a ten jest liniowy za to w wysokosci 15% :-)))
                > >
                > > Czy Ty w ogole wiesz co to jest dywidenda?! I ze procentow tak prosciutko
                > sie
                > > nie sumuje...
                > >
                > > Obawiam sie, ze sam uprawiasz propagande :-)))
                >
                > Wiem co to jest dywidenda , ale obawiam się że ty nie bardzo. Dywidenda to
                > część zysku przeznaczona dla udziałowców. Ale ty ciemniaku zrozum że zysk
                danej
                >
                > firmy jest opodatkowany CIT-em i gdyby nie CIT to dywidenda udziałowca byłaby
                > większa o ten podatek. Poniał czy dalej tłumaczyć? Widzę że czepiasz się
                > szczegółów bo rzeczywiście te procenty sumuje się inaczej , ale tu nie chodzi
                o
                >
                > sumowanie procentów tylko o wykazanie że wygłaszasz kłamliwe teorie.
                > >

                A Ty jasniaku (dziekuje za osobiste opinie na moj temat :-) nie rozumiesz co ja
                pisze. A probuje tylko napisac, ze ktos, kto inkasuje dywidende placi od niej
                15% podatku. Jego interesuje kwota, ktora opodatkowuje, a nie potencjalna kwota
                jaka by dostal gdyby CIT byl nizszy! Na pewno chcialby wiecej, ale ma tyle, ile
                ma i juz - to wlasnie opodatkowuje. Jasne?

                I pomyslec, ze caly ten watek zaczalem chcac poruszyc temat podatku liniowego i
                jego ewidentnych zalet dla najubozszych. A klocimy sie o "problemy" garstki
                elit finansowych :-)))

                pzdr
    • Gość: druid Przyklad sąsiadów IP: firewall:* / 192.168.200.* 26.06.03, 21:55
      Otóż Rosja, bodaj po Chinach i tygrysach Azji, jest jednym z najszybciej
      rozwijających się państw świata. Porównując analogicznie Rosję z Polską i UE
      można jasno stwierdzić, kto rządzi na Rynku. Wzrost PKB w Rosji jeszcze w 1995
      roku był ujemny i wyniósł -5,3proc, ale już w 2000 roku +8,3proc. ( nie
      pamiętam by którykolwiek z krajów Unii miał zbliżony wzrost ). Na ten rok
      wzrost jest przewidywany na 5,5-6,0 proc., a w przyszłym na kolejne 5proc. Co
      powinno szczególnie zainteresować premiera Millera, Rosja po raz pierwszy w
      historii osiągnie w tym roku nadwyżkę budżetową! Dochody, które wyniosą 70,2mld
      USD przewyższą o 6,7mld USD wydatki ( 64,5mld USD). Co więcej, a co w
      szczególności w przypadku Rosji może się wydać niewiarygodne, zaczyna ona
      spłacać swoje długi. Rosyjski rządowy fundusz obsługi zadłużenia
      Wnieżekonombank spłacił w tym roku ponad 1mld USD zadłużenia z tytułu
      euroobligacji, których emisję zaczęto w 1996 roku.

      Jeżeli dodam już do wymienionych osiągnięć, że inwestycje po 3 kwartałach br.
      wzrosły o 23proc. i wyniosły niemal 10mld USD można by spytać: jak to możliwe,
      aby jeszcze w 1995 roku mieć regres gospodarczy a po pięciu latach wzrost 8
      proc. i nadwyżkę budżetową?

      Odpowiedź na tak postawione pytanie brzmi następująco ... Od zeszłego roku w
      Rosji obowiązuje podatek liniowy w wysokości 13 proc. a tamtejszy odpowiednik
      naszego VAT-u został obniżony z 34 do 24proc, a od 2003 roku będzie do
      kolejnych 17proc. Ponadto ziemia i rolnictwo w całości będzie się opierać na
      własności prywatnej, co ostatnimi czasy zostało również uregulowane. Efekt? Są
      chętni na zakup ziemi nawet za Uralem! Wreszcie jakby na deser informuję, że w
      tym roku do Moskwy przeniosło swe siedziby ponad 3.000 firm i przedsiębiorstw,
      które rezydowały dotąd w Szwajcarii, w tym kilkanaście banków! Powód?
      Korzystne, czyli niskie opodatkowanie firm.

      Te wszystkie zmiany wprowadziła ekipa Putina. O efektach już pisałem, ale warto
      jeszcze na koniec określić i nazwać te reformy i ich duch. Nie muszę daleko
      szukać określenia, gdyż dokonane w Rosji reformy to po prostu liberalizacja
      gospodarki. A gdy już dokonano liberalizacji, to bliżej do ideału
      gospodarczego, jakim od czasów Adama Smitha jest Wolny Rynek.

      W Europie i Polsce zamiast liberalizacji mamy fiskalizację, biurokrację,
      centralizację. I tego Szanownym Czytelnikom życzę jak najmniej w Nowym Roku.
      Życzę więcej Wolności i Wolnego Rynku, a wtedy marzenia każdego z nas będzie
      łatwiej osiągnąć.

      www.kapitalizm.republika.pl/rosja.html
      • Gość: łysy Re: Przyklad sąsiadów IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 23:27
        Gość portalu: druid napisał(a):

        > Otóż Rosja, bodaj po Chinach i tygrysach Azji, jest jednym z najszybciej
        > rozwijających się państw świata. Porównując analogicznie Rosję z Polską i UE
        > można jasno stwierdzić, kto rządzi na Rynku. Wzrost PKB w Rosji jeszcze w
        1995
        > roku był ujemny i wyniósł -5,3proc, ale już w 2000 roku +8,3proc. ( nie
        > pamiętam by którykolwiek z krajów Unii miał zbliżony wzrost ). Na ten rok
        > wzrost jest przewidywany na 5,5-6,0 proc., a w przyszłym na kolejne 5proc. Co
        > powinno szczególnie zainteresować premiera Millera, Rosja po raz pierwszy w
        > historii osiągnie w tym roku nadwyżkę budżetową! Dochody, które wyniosą
        70,2mld
        >
        > USD przewyższą o 6,7mld USD wydatki ( 64,5mld USD). Co więcej, a co w
        > szczególności w przypadku Rosji może się wydać niewiarygodne, zaczyna ona
        > spłacać swoje długi. Rosyjski rządowy fundusz obsługi zadłużenia
        > Wnieżekonombank spłacił w tym roku ponad 1mld USD zadłużenia z tytułu
        > euroobligacji, których emisję zaczęto w 1996 roku.
        >
        > Jeżeli dodam już do wymienionych osiągnięć, że inwestycje po 3 kwartałach br.
        > wzrosły o 23proc. i wyniosły niemal 10mld USD można by spytać: jak to
        możliwe,
        > aby jeszcze w 1995 roku mieć regres gospodarczy a po pięciu latach wzrost 8
        > proc. i nadwyżkę budżetową?
        >
        > Odpowiedź na tak postawione pytanie brzmi następująco ... Od zeszłego roku w
        > Rosji obowiązuje podatek liniowy w wysokości 13 proc. a tamtejszy odpowiednik
        > naszego VAT-u został obniżony z 34 do 24proc, a od 2003 roku będzie do
        > kolejnych 17proc. Ponadto ziemia i rolnictwo w całości będzie się opierać na
        > własności prywatnej, co ostatnimi czasy zostało również uregulowane. Efekt?

        > chętni na zakup ziemi nawet za Uralem! Wreszcie jakby na deser informuję, że
        w
        > tym roku do Moskwy przeniosło swe siedziby ponad 3.000 firm i
        przedsiębiorstw,
        > które rezydowały dotąd w Szwajcarii, w tym kilkanaście banków! Powód?
        > Korzystne, czyli niskie opodatkowanie firm.
        >
        > Te wszystkie zmiany wprowadziła ekipa Putina. O efektach już pisałem, ale
        warto
        >
        > jeszcze na koniec określić i nazwać te reformy i ich duch. Nie muszę daleko
        > szukać określenia, gdyż dokonane w Rosji reformy to po prostu liberalizacja
        > gospodarki. A gdy już dokonano liberalizacji, to bliżej do ideału
        > gospodarczego, jakim od czasów Adama Smitha jest Wolny Rynek.
        >
        > W Europie i Polsce zamiast liberalizacji mamy fiskalizację, biurokrację,
        > centralizację. I tego Szanownym Czytelnikom życzę jak najmniej w Nowym Roku.
        > Życzę więcej Wolności i Wolnego Rynku, a wtedy marzenia każdego z nas będzie
        > łatwiej osiągnąć.
        >
        > www.kapitalizm.republika.pl/rosja.html

        Ty chory człowieku .Rosja rozwija się nie dzięki liniowemu podatkowi , a dzięki
        cenom ropy i gazu. A takie ciemniaki jak my nigdy nic nie osiągniemy.Dzisiaj
        agencje doniosły że Rosja i Anglia podpisały kontrakt na budowę po dnie Bałtyku
        gazociągu. Nie wiesz dlaczego ten gazociąg nie biegnie przez Polskę? My
        oczywiście chcemy budować gazociąg z Norwegi. Widać na tym przykładzie że
        polityka powinna służyć interesom gospodarczym i Putin to zrozumiał. Niestety
        my politykę uprawiamy dla polityki i to jest przyczyna naszej biedy.
        • Gość: druid Re: Przyklad sąsiadów IP: firewall:* / 192.168.200.* 27.06.03, 14:34

          >
          > Ty chory człowieku .Rosja rozwija się nie dzięki liniowemu podatkowi , a
          dzięki
          >
          > cenom ropy i gazu. A takie ciemniaki jak my nigdy nic nie osiągniemy.Dzisiaj
          > agencje doniosły że Rosja i Anglia podpisały kontrakt na budowę po dnie
          Bałtyku
          >
          > gazociągu. Nie wiesz dlaczego ten gazociąg nie biegnie przez Polskę? My
          > oczywiście chcemy budować gazociąg z Norwegi. Widać na tym przykładzie że
          > polityka powinna służyć interesom gospodarczym i Putin to zrozumiał. Niestety
          > my politykę uprawiamy dla polityki i to jest przyczyna naszej biedy.

          ---->
          Rosja miala gaz i rope od zawsze, jej ceny byly w pewncyh okresach w
          przeszlosci znacznie wyzsze niz obecnie.
          I pomimo tego jakos nie mieli nadwyzki budzetowej :-))

          a tak przy okazji panie doktorze, mozesz poszezyc ta diagnoze i powiedziec
          dokladnie na co choruje?? :-))))))
          • Gość: łysy Re: Przyklad sąsiadów IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.03, 22:17
            Gość portalu: druid napisał(a):

            >
            > >
            > > Ty chory człowieku .Rosja rozwija się nie dzięki liniowemu podatkowi , a
            > dzięki
            > >
            > > cenom ropy i gazu. A takie ciemniaki jak my nigdy nic nie osiągniemy.Dzisi
            > aj
            > > agencje doniosły że Rosja i Anglia podpisały kontrakt na budowę po dnie
            > Bałtyku
            > >
            > > gazociągu. Nie wiesz dlaczego ten gazociąg nie biegnie przez Polskę? My
            > > oczywiście chcemy budować gazociąg z Norwegi. Widać na tym przykładzie że
            > > polityka powinna służyć interesom gospodarczym i Putin to zrozumiał. Niest
            > ety
            > > my politykę uprawiamy dla polityki i to jest przyczyna naszej biedy.
            >
            > ---->
            > Rosja miala gaz i rope od zawsze, jej ceny byly w pewncyh okresach w
            > przeszlosci znacznie wyzsze niz obecnie.
            > I pomimo tego jakos nie mieli nadwyzki budzetowej :-))
            >
            > a tak przy okazji panie doktorze, mozesz poszezyc ta diagnoze i powiedziec
            > dokladnie na co choruje?? :-))))))

            Chorujesz na zamulenie pewnej tkanki wywołane dyskusją nad wyższością Świąt
            Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia.Zresztą nie tylko ty. Spora grupa
            rodaków ma idealną i jedynie słuszną motodę ożywienia gospodarczego - podatek
            liniowy.Najpierw twierdzili że Irlandia tak wspaniale się rozwija gdyż jest tam
            podatek liniowy. Gdy znaleźli się ludzie którzy znają irlandzki system
            podatkowy i odowodnili im kłamstwo gdyż Irlandia ma podatek progresywny , oni
            powiązali rozwój gospodarczy Rosji z wprowadzeniem podatku liniowego.Ja
            natomiast czytałem kiedyś wywiad jednego z rosyjskich polityków gospodarczych w
            GW , który twierdził że z tego tytułu nie wzrosły dochody budżetu. Dlatego
            twierdzę że jesteś chory i zamiast dyskusji na forum spędzaj więcej czasu na
            spacerach po parku. Przewietrzenie tej tkanki może pomóc .
            • Gość: Edek Re: Przyklad sąsiadów IP: *.acn.pl 28.06.03, 18:11
              Z wkładu merytorycznego i sposobu argumentacji wnoszę, że dysponujesz wiekowym
              VW albo audi z bum, bum w środku. No może stare BMW. Bo wiesz, Twój nick i
              sposób wyrażania...

              Podaj mi przykład gospodarki, odnoszącej duże i ciągłe w czasie sukcesy przy
              wysokich podatkach. Przykładu odwrotnego nie musisz podawać. Znam.
              • Gość: łysy Re: Przyklad sąsiadów IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 23:10
                Gość portalu: Edek napisał(a):

                > Z wkładu merytorycznego i sposobu argumentacji wnoszę, że dysponujesz
                wiekowym
                > VW albo audi z bum, bum w środku. No może stare BMW. Bo wiesz, Twój nick i
                > sposób wyrażania...
                >
                > Podaj mi przykład gospodarki, odnoszącej duże i ciągłe w czasie sukcesy przy
                > wysokich podatkach. Przykładu odwrotnego nie musisz podawać. Znam.

                No twój sposób argumentacji jest rzeczywiście na wysokim poziomie.A czy ja
                twierdzę że wysokie podatki wpływają dodatnio na gospodarkę? W odróżnieniu od
                oszołomów twierdzę że w ekonomi i gospodarce nie istnieje złoty środek , a tym
                bardziej takim środkiem nie jest podatek liniowy.A pisanie takich bzdur , że
                najbogatsi płacą tylko 15% podatku od dywidendy jest kłamstwem.Jeżeli to wynika
                z niewiedzy to pal sześć , ale jesli jest to świadome manipulowanie liczbami to
                jest to zwyczajna propaganda.
                • Gość: Edek Re: Przyklad sąsiadów IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 29.06.03, 11:18
                  Niech będzie. Jeżeli widzisz wady liniowego, to przekonaj mnie do
                  progresywnego. Na razie widać, że gospodarka się zwija, faktyczna stopa
                  podatkowa oscyluje w okolicach 15-17%, rośnie szara strefa - szacowana na 30%
                  (trudno mi się wypowiadać, ale właśnie buduje dom i jeszcze za żaden materiał
                  nie zapłaciłem VATu). Teraz miłosciwie panująca nam władza funduje nam kolejne
                  podwyżki. Progresja podatkowa to jest papka dla ciemnych mas. I najbardziej tym
                  masom szkodzi - w końcu to głównie oni zasilają szeregi bezrobotnych.

                  Tak na marginesie istnieją jeszcze tzw. raje podatkowe. Co bardzo znamienne
                  maleje minimalna kwota dochodu, którą opłaca się "wyemigrować" z naszego raju.
                  W okolicy rośnie kilka takich miejsc. Na pewno tanio będzie "wyemigrować" na
                  Słowację, bariera językowa niewielka, kultura zbliżona, blisko do domu, piękne
                  krajobrazy i tania gorzałka. Pewien mój znajomy już prowadzi firmę okrakiem
                  przez tę granicę. Na razie krępują go granice celne. Ale od maja 2004
                  przestaną. Rozumiem, że wtedy w Polsce nastąpi czas naukowych analiz nad
                  przydatnością podatku liniowego oraz jeśli to tylko będzie możliwe taka jego
                  adaptacja na nasz specyficzny ekonomicznie grunt żeby nawet bez progresji jak
                  najbardziej zaszkodzić bogaczom.
                  • Gość: B Re: Przyklad sąsiadów IP: *.mtnet.com.pl 29.06.03, 12:34
                    przyglądam sie Waszej rozmowie, choć chwilami brakuje Wam jakiegoś elementu
                    fizycznego przekonywania :-) Twój rozmówca znajdzie jednak argumenty na "nie"
                    liniowemu. Zebrał je w "Rzeczpospolitej" w art. "Nadzieje na cudowny eliksir"
                    28 VI MARCIN PIĄTKOWSKI. W skrócie te argumenty to takie zarzuty:

                    1) o nowych inwestycjach spółek nie przesądza wysokość podatku dochodowego, a
                    ocena ich zyskowności. Jezeli bylyby zyski z inwestycji to społki inwestowalyby
                    chocby przy 40% CIT i tak bylo w 1990-1995
                    2) podatek liniowy w obecnej wersji to podwyższenie efektywnej stawki dla
                    najuboższych i średnich,
                    3) zwolennicy liniowego pomijaja problem VAT. Biedak i bogacz kupuja tyle samo
                    podstawowych produktow zywnosciowych. Ale biedak kupuje tylko (bo to wyczrpuje
                    jego dochód) będąc boleśnie obciążonym VAT - procentowo podatki z
                    uwzględnieniem VAT zabierają biedakowi np. 40% dochodu, bogaczowi 20%.
                    Bogacz mogąc transferować pieniądze za granicę i może nie płacić VAT od
                    konsumpcji, moze tak jak Ty budować dom w szarej strefie rowniez VAT nie
                    placac. Chleba się nie kupuje w szarej strefie wiec biedak nie ucieknie przed
                    VAT, choć moze otrzymac pensje w szarej strefie
                    4) wzrost w Rosji od 1998 wynika z dewaluacji rubla, co wypchnęło skutecznie
                    (+protekcjonizm UE) nasze produkty z Rosji oraz zamykania przez Rosję granic.
                    Np. pamiętam skargi prezesa Forte, który żartował, że Rosjanie potrafią
                    wprowadzić cło liczone tak - im cięższa kanapa, tym wyższe cło. Te dwa eleemnty
                    cło+dewaluacja wymusiły na zagranicznych iwnestorach dokonywanie inwestycji w
                    Rosji a nie np. Polsce. Jest to bardzo niewygodny fakt empiryczny z ostatnich
                    lat przeczący teoriom liberalnym, ktorego w Polsce nie chcemy zbyt dokładnie
                    analizować pisząc o Rosji poprzez stereotyp - "ropa i broń"
                    5) zwolennicy liniowego opierają się na założeniu, że osoba bogata jest
                    bardziej utalentowana, sprawna, przebojowa od biedaka. Dla przeciwników
                    liniowego system progresywny jest niezbędny w krajach takich jak Polska, gdzie
                    o pracy i karierze nie decyduje talent, umiejętnosć. Polska to wciąż kraj,
                    gdzie np. dziedziczy się intratne zawody. Gdyby można było bez problemu
                    wchodzić do np. zawodów korporacyjcych, o pracy w urzędzie decydowałaby
                    konkursy liniowy miałby sens, o przetargu oferta. No, ale tak nie jest.
                    Progresywny jest tu jakby odszkodowaniem płąconych przez tych, ktorzy maja
                    znajomosci na rzecz tych, ktorzy ich nie maja
                    6) wprowadzenie liniowego wyklucza dwie bardziej potrzebne reformy - redukcja
                    VAT do np. 15% i redukcja ZUS przy jednoczesnym cięciu wydatków i likwidacj
                    funduszy i agencji. CIT to 15 mld zł wpływów, PIT 30 mld, VAT 70 mld (cytuję z
                    pamięci więc mogę być nieprecyzyjny, ale proporcje są mniej więcej takie)- to
                    VAT przesądza o fiskaliźmie w Polsce.
                    7) PIT nie jest przeznaczony dla przedsiebiorcow placacych podatek wedlug 40%.
                    Jezeli ktos ma wysokodochodowa dzialalnosc winien miec spolke jawna badz z o.o
                    Jeszcze w 1999 r. do zalozenia tej ostatniej potrzbene bylo tylko 4 tys. zl.
                    Jezeli ktos nie chce prowadzic pelnej ksiegowosci najwyrazniej buduje dom nie
                    placac podatku VAT i bedzie to robil chocby PIT byl 10% a VAT 15%, bo nie
                    decyduje tu wielkosc podatku, a okazja. Sam podałeś argument przeciwnikom
                    liniowego opisujac jak budujesz swój dom.

                    B

                    Gość portalu: Edek napisał(a):

                    > Niech będzie. Jeżeli widzisz wady liniowego, to przekonaj mnie do
                    > progresywnego. Na razie widać, że gospodarka się zwija, faktyczna stopa
                    > podatkowa oscyluje w okolicach 15-17%, rośnie szara strefa - szacowana na 30%
                    > (trudno mi się wypowiadać, ale właśnie buduje dom i jeszcze za żaden materiał
                    > nie zapłaciłem VATu). Teraz miłosciwie panująca nam władza funduje nam
                    kolejne
                    > podwyżki. Progresja podatkowa to jest papka dla ciemnych mas. I najbardziej
                    tym
                    >
                    > masom szkodzi - w końcu to głównie oni zasilają szeregi bezrobotnych.
                    >
                    > Tak na marginesie istnieją jeszcze tzw. raje podatkowe. Co bardzo znamienne
                    > maleje minimalna kwota dochodu, którą opłaca się "wyemigrować" z naszego
                    raju.
                    > W okolicy rośnie kilka takich miejsc. Na pewno tanio będzie "wyemigrować" na
                    > Słowację, bariera językowa niewielka, kultura zbliżona, blisko do domu,
                    piękne
                    > krajobrazy i tania gorzałka. Pewien mój znajomy już prowadzi firmę okrakiem
                    > przez tę granicę. Na razie krępują go granice celne. Ale od maja 2004
                    > przestaną. Rozumiem, że wtedy w Polsce nastąpi czas naukowych analiz nad
                    > przydatnością podatku liniowego oraz jeśli to tylko będzie możliwe taka jego
                    > adaptacja na nasz specyficzny ekonomicznie grunt żeby nawet bez progresji jak
                    > najbardziej zaszkodzić bogaczom.
                  • Gość: łysy Re: Przyklad sąsiadów IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.03, 17:08
                    Gość portalu: Edek napisał(a):

                    > Niech będzie. Jeżeli widzisz wady liniowego, to przekonaj mnie do
                    > progresywnego. Na razie widać, że gospodarka się zwija, faktyczna stopa
                    > podatkowa oscyluje w okolicach 15-17%, rośnie szara strefa - szacowana na 30%
                    > (trudno mi się wypowiadać, ale właśnie buduje dom i jeszcze za żaden materiał
                    > nie zapłaciłem VATu). Teraz miłosciwie panująca nam władza funduje nam
                    kolejne
                    > podwyżki. Progresja podatkowa to jest papka dla ciemnych mas. I najbardziej
                    tym
                    >
                    > masom szkodzi - w końcu to głównie oni zasilają szeregi bezrobotnych.
                    >
                    A podatek liniowy to populistyczne hasło opozycyjnych oszołomów ( Leper głosi
                    minimum socjalne dla kazdego , a wy minimalny podatek ). Zresztą o czym z tobą
                    można dyskutować ? chyba tylko o propagandzie. "Gospodarka sie zwija" " buduje
                    dom i jeszcze za żaden materiałnie zapłaciłem VATu" . Gospodarka póki co
                    zaczyna się rozkręcać , a WATu nie zapłaciłes bo kupiłeś dopiero kamień i
                    piasek od prywatnych dostawców. Opieraj dyskusję na faktach , a nie na
                    manipulacji i kłamstwie.
                    • Gość: scyzoryk Re: Przyklad sa˛siadów IP: *.sympatico.ca 29.06.03, 18:52
                      Znalem kiedys lysego goscia z Kielc, ale on mial ksyfkem Kentaki, hehe!
                      VAT (VALUE ADDED TAX) jak sama nazwa wskazuje, Lysy, nie placi siem
                      od kamienia ani piachu (zreszta z tego slynie kieleckie).
                      Do piachu jak pojdziesz to wtedy zabulisz jak za zborze!
                      • super_maruda Re: Przyklad sa˛siadów 30.06.03, 14:56
                        Gość portalu: scyzoryk napisał(a):

                        > Znalem kiedys lysego goscia z Kielc, ale on mial ksyfkem Kentaki, hehe!
                        > VAT (VALUE ADDED TAX) jak sama nazwa wskazuje, Lysy, nie placi siem
                        > od kamienia ani piachu (zreszta z tego slynie kieleckie).
                        > Do piachu jak pojdziesz to wtedy zabulisz jak za zborze!

                        Z czego slynie kieleckie - z piachu?
            • Gość: druid Re: Przyklad sąsiadów IP: firewall:* / 192.168.200.* 30.06.03, 11:50

              >
              > Chorujesz na zamulenie pewnej tkanki wywołane dyskusją nad wyższością Świąt
              > Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia.Zresztą nie tylko ty. Spora
              grupa
              > rodaków ma idealną i jedynie słuszną motodę ożywienia gospodarczego - podatek
              > liniowy.Najpierw twierdzili że Irlandia tak wspaniale się rozwija gdyż jest
              tam
              >
              > podatek liniowy. Gdy znaleźli się ludzie którzy znają irlandzki system
              > podatkowy i odowodnili im kłamstwo gdyż Irlandia ma podatek progresywny , oni
              > powiązali rozwój gospodarczy Rosji z wprowadzeniem podatku liniowego.Ja
              > natomiast czytałem kiedyś wywiad jednego z rosyjskich polityków gospodarczych
              w
              >
              > GW , który twierdził że z tego tytułu nie wzrosły dochody budżetu. Dlatego
              > twierdzę że jesteś chory i zamiast dyskusji na forum spędzaj więcej czasu na
              > spacerach po parku. Przewietrzenie tej tkanki może pomóc .
              ----> widze, ze jestes specjalista od zdrowia i od ekonomii, i pewnie jeszcze
              od paru innych dziedzin :-)))

              Nigdy nie pisalem, ze Irlandia me podatek liniowy tam mozesz dokaldnie
              sprawdzic jak wygladaja podatki w irlandii:
              www.finance-advice.com/irish-tax.htm
              ty czytales wywiad z "politykiem gospodarczym":-)), a ja ci podaje konkretne
              cyfry. Skoro ten "polityk gospodarczy" twierdzi ze nie wzrosly dochody - to
              moze oni obnizyli wydatki budzetowe?

              A reagujesz jakos tak strasznie agresywnie jakbys byl pracownikiem urzedu
              skarbowego lub ksiegowym, ktory boi sie o to, ze stanie sie niepotrzeny po
              wprowadzeniu podatku liniowego :-)
              • Gość: łysy Re: Przyklad sąsiadów IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 12:21
                Gość portalu: druid napisał(a):

                >
                > >
                > > Chorujesz na zamulenie pewnej tkanki wywołane dyskusją nad wyższością Świą
                > t
                > > Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia.Zresztą nie tylko ty. Spora
                > grupa
                > > rodaków ma idealną i jedynie słuszną motodę ożywienia gospodarczego - poda
                > tek
                > > liniowy.Najpierw twierdzili że Irlandia tak wspaniale się rozwija gdyż jes
                > t
                > tam
                > >
                > > podatek liniowy. Gdy znaleźli się ludzie którzy znają irlandzki system
                > > podatkowy i odowodnili im kłamstwo gdyż Irlandia ma podatek progresywny ,
                > oni
                > > powiązali rozwój gospodarczy Rosji z wprowadzeniem podatku liniowego.Ja
                > > natomiast czytałem kiedyś wywiad jednego z rosyjskich polityków gospodarcz
                > ych
                > w
                > >
                > > GW , który twierdził że z tego tytułu nie wzrosły dochody budżetu. Dlatego
                >
                > > twierdzę że jesteś chory i zamiast dyskusji na forum spędzaj więcej czasu
                > na
                > > spacerach po parku. Przewietrzenie tej tkanki może pomóc .
                > ----> widze, ze jestes specjalista od zdrowia i od ekonomii, i pewnie jeszcz
                > e
                > od paru innych dziedzin :-)))
                >
                > Nigdy nie pisalem, ze Irlandia me podatek liniowy tam mozesz dokaldnie
                > sprawdzic jak wygladaja podatki w irlandii:
                > www.finance-advice.com/irish-tax.htm
                > ty czytales wywiad z "politykiem gospodarczym":-)), a ja ci podaje konkretne
                > cyfry. Skoro ten "polityk gospodarczy" twierdzi ze nie wzrosly dochody - to
                > moze oni obnizyli wydatki budzetowe?
                >
                > A reagujesz jakos tak strasznie agresywnie jakbys byl pracownikiem urzedu
                > skarbowego lub ksiegowym, ktory boi sie o to, ze stanie sie niepotrzeny po
                > wprowadzeniu podatku liniowego :-)

                Parę postów wyżej pan B odpowiada rzeczowo na twoje wypociny.Mnie nie chce się
                z Tobą rozmawiać.
    • Gość: WC Re: Bzdury o liniowym!!! IP: *.sympatico.ca 29.06.03, 16:13
      18% hehe ... juz predzej Miller poda sie do dymisji niz podatek bedzie
      ustalony na tym poziomie!
      Piniadze z podatkow i tak trafiaja do rencistow, emerytow, policji, wojska i
      rzadu. Sam Miller ma obstawe w postaci 38 limuzyn. To jest republika
      bananowa!

      Ludzie zamozni nie dlatego sa zamozni, ze duzo wydaja i jezdza bez
      przerwy na wakacje, ale dlatego ze duzo pracuja i inwestuja.
      A dr Kulczik buduje autostrady!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka