Dodaj do ulubionych

Debata GW: co politycy chcą zrobić w gospodarce

25.09.07, 18:24
Gospodarka ma być trzymana za mordę przez rząd
Obserwuj wątek
    • ex 5-krotna ulga na cokolwiek to jest to! biurokracja 25.09.07, 18:56
      oszaleli, wiecej ulg to wiecej papierow i biurokracji, wiecej
      durnych przepisow i klopotow. skonczy sie na tym, ze kazdy bedzie
      zatrudnial ksiegowego do zrobienia PIT'u bo sam nie bedzie ogarnial
      o co w tym wszystkim chodzi. CZY PIS JEST NORMALNY?
      • Gość: ? Re: 5-krotna ulga na cokolwiek to jest to! biurok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 19:48
        A czy ty jesteś normalny? Przecież nie musisz korzystać z ulg?
        Przymus jakiś??? Skąd się tacy biorą..?
        • ws60 Re: 5-krotna ulga na cokolwiek to jest to! biurok 25.09.07, 20:54
          Gość portalu: ? napisał(a):

          > A czy ty jesteś normalny? Przecież nie musisz korzystać z ulg?
          > Przymus jakiś??? Skąd się tacy biorą..?

          :)))))))
          ale się obśmiałem. dają kasę, ale nie zmuszają, to nie wezmę :)))))
          jaaaa cieee... ojjjj, powietrza
          • Gość: jaac-p Re: 5-krotna ulga na cokolwiek to jest to! biurok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 21:09
            Teraz to ja się obśmiałem. :))
            Dają kasę to bierzesz, ale... wolałbys jej nie otrzymać... Gdzie tu
            logika? Po prostu odpuśc sobie i nie jęcz. Typowy pies ogrodnika.
            • Gość: jaac-p Re: 5-krotna ulga na cokolwiek to jest to! biurok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 21:15
              Dla jasności - Ex napisał, że wolałby nie mieć ulg byle było proste
              rozliczanie. Ale przecież skoro z ulg nie trzeba korzystać to niech
              Ex nie narzeka bo już ma co chciał. Ma prosto jeśli zrezygnuje z ulg
              (których przecież nie chce...).
              A propos - kiedyś czytalem "bardzo inteligentny" tekst pewnego
              dziennikarza, ktory stwierdził że wolałby zapłacić podatek nawet i o
              1000 zł wyższy (powaga!) byle tylko nie musiał zmagać się z rocznym
              PIT-em. Zabawny gość . Przecież, jeśli skorzysta w tej mierze z
              usługi fachowca to nie zapłaci za wypełnienie PITYa więcej niż np.
              1/10 tej sumy. Zostanie jeszcze np. 900 zł w kieszeni.. Ot taka
              durna "logika" niektórych ..
    • Gość: Leppiej Juz byla trzymana... 1945-1989 IP: *.ija.csic.es 25.09.07, 19:01
    • jakw Re: Debata GW: co politycy chcą zrobić w gospodar 25.09.07, 19:05
      gg1968 napisał:

      > Gospodarka ma być trzymana za mordę przez rząd
      I dlatego wszyscy mówią:"mordo ty moja!"
    • Gość: yrk Debata GW: co politycy chcą zrobić w gospodarce IP: *.uz.zgora.pl 25.09.07, 19:34
      Dobry początek - wreszcie pojawiły się pytania o gospodarkę.
      Tylko czemu nie ma pytań do UPR/LPR - czyżby nikt z panów dziennikarzy nie chciał likwidacji ZUSu czy PITu?
      • Gość: ? Re: Debata GW: co politycy chcą zrobić w gospodar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 19:49
        Myślę, że równie dobrze można pytać kononowicza. On też miał plan
        że "nic nie będzie" :)
        • Gość: yrk Re: Debata GW IP: *.uz.zgora.pl 25.09.07, 20:00
          No cóż, nasi zawodowi politycy sprowadzili debatę na tak niski poziom, że nawet p. Kononowicz wydaje się miłą odmianą :).
    • Gość: yrk Debata w skrócie IP: *.uz.zgora.pl 25.09.07, 19:49
      LiD: jesteśmy socjalistami pełną gębą i uważamy, że podatki powinny być jak najwyższe, by państwo mogło pomagać tym, którzy sobie nie radzą.
      PiS: jesteśmy umiarkowanymi socjalistami - chcemy chociaż udać, że obniżamy podatki, a tak naprawdę zrealizować się empatycznie, pomagając potrzebującym. Prywaciarzom wara od państwowych firm.
      PO: wprowadzimy podatek liniowy wmawiając, że jest to obniżka podatków; jednocześnie krytykujemy PiS za obniżenie składki rentowej.
      Wszyscy: Podatki to konieczność, bo skąd by utrzymywali się nasi politycy.

      Niepytany UPR: likwidacja ZUS/KRUS, likwidacja PIT dla firm osobowych, prywatyzacja w LICYTACJACH wszystkiego oprócz policji, wojska i sądownictwa z przeznaczeniem uzyskanych pięniędzy na fundusz emerytalny dla ludzi, którzy na te prywatyzowane firmy pracowali.

      I co Wam się najbardziej podoba?
      • Gość: jaac-p Re: Debata w skrócie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 19:58
        Pytanko:
        skoro zlikwidowano by PIT (PIT czyli podatek dochodowy od osób
        fizycznych) dla "małych firm" ,( na marginesie: dla małych czyli
        jakich??), to pojawia się kwestia:
        dlaczego nie zlikwidować go dla pracowników, dla zleceniobiorców?
        emerytów i rencistów itd. Czyli dlaczego nie zlikwidować go wogóle?
        Czymże gorszy jest pracownik od "małego przedsiębiorcy"???

        Ponadto jeśli likwidujemy PIT "dla malych firm" to co będzie w
        sytuacji, gdy np spółka kapitałowa (np. z o.o.) otoczy się grupą
        zaprzyjaznionych "małych firm", i te będą jej wystawiać wysokie
        faktury kosztowe - same przecież nie zapłaca podatku dochodowego od
        swych przychodów (dochodów) :))

        A co będzie jeśli pracodawca (np. spółka z o.o.) każe założyć
        pracownikom "masłe firmy" i będzie brać od nich wysokie faktury za
        usługi (przecież oni nie zapłaca od tego podatku dochodowego)... A
        koszt dla spółki jest..
        To by oznaczało w praktyce likwidację podatków dochodowycvh w Polsce.

        Przypominam, że pewna ich częsc pozostaje w gminach... Czyli
        samorządy też by straciły...,

        Czy UPR wogóle to przemyślała. Pewnie nie..?
        • Gość: yrk Re: Debata w skrócie IP: *.uz.zgora.pl 25.09.07, 20:13
          Dobre pytania. I sam sobie odpowiedziałeś - system podatku dochodowego raz ruszony, sam się zlikwiduje. Wystarczy proponowany w programie UPR (nb. najbardziej klarownie wyłożone stonowisko gospodarcze partii w Polsce) podatek pogłówny oraz od gruntów i nieruchomości, z których częsciowo będą się utrzymywac gminy.

          Zresztą, po co gminom aż tyle pieniedzy, kiedy nie będą miały na głowie utrzymywania szkół, które nie kształcą do potrzeb rynku, deficytowych szpitali, przerośniętych organów skarbowych, urzędów pracy, których rola polega na rozdawaniu zasiłków, itd.?
          • Gość: ? Re: Debata w skrócie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 21:00
            "Zresztą, po co gminom aż tyle pieniedzy, kiedy nie będą miały na
            głowie utrzymywania szkół, które nie kształcą do potrzeb rynku,
            deficytowych szpitali, przerośniętych organów skarbowych, urzędów
            pracy, których rola polega na rozdawaniu zasiłków, itd.?"

            Czyli UPR zlikwiduje te "deficytowe" instytucje? Ciekawostka.
            Zostaną np. tylko pełnopłatne szkoły i szpitale?
            • Gość: yrk Re: Deficytowe instytucje IP: *.uz.zgora.pl 25.09.07, 21:35
              Pozwól, że odpowiem pytaniami.
              Czy do dentysty chodzisz prywatnie czy na NFZ? Czy Twoja żona, dziewczyna, mama chodzi do ginekologa prywatnie czy na NFZ? Kiedy ostatnio wypełniałeś formularz PIT, nie zastanowiłeś się, ile z tych pieniędzy, które wpisałeś w kratkę ubezpieczenie zdrowotne, wydałbyś idą do lekarza w prywatnej przychodni?
              Czy nie masz wrażenia, że polskie uczelnie (za wyjątkiem tych najbardziej renomowanych w wielkich miastach) kształcą ludzi wg kryterium ilości (bo dotacja zależy od liczby studentów), a nie jakości. Czy nie zastanawiałeś się, dlaczego szkoła, zamiast zatrudnić native speakera, zatrudnia byłą rusycystkę po 2-letnim colege'u angielskiego? Dlaczego dzieci w pierwszej klasie muszą targać cały tornister, bo szkoła nie ma inicjatywy, by założyć szafki, w których można trzymać książki?
              Na te pytania nie ma JEDNEJ DOBREJ odpowiedzi - ale warto czasem pomyśleć, czy argument w postaci naszych pieniędzy przechodzących BEZPOŚREDNIO z ręki do ręki nie poprawiłby sytuacji?
              • Gość: jaac-p Re: Deficytowe instytucje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 21:50
                Ba,ale kompletna likwidacja tych instytucji budżetowych? Nie każdego
                będzie staćna ubezpieczenia komercyjne lub płacenie bezpośrednio
                za "lepszą" (być może?) usługę. Niektórzy chcą mieć przynajmniej to
                co podstawowe, bo zwyczajnie nie stać ich na to "lepsze".. Ja wciąż
                się pytam co proponujesz tym np. dzieciom z biednych rodzin..
                Fundacje dobroczynne, pójście do pracy... ? Jak mają gonić dystans
                edukacyjny? A propos widziałeśfilm "Ziemia obiecana"? Pozdrawiam
                • Gość: yrk Re: Deficytowe instytucje IP: *.uz.zgora.pl 25.09.07, 22:23
                  Mam niestety taką wadę, że co zobaczę to szybko zapominam, a przeczytać niestety Reymonta się nie złożyło. Ale czuję klimat... Dziki kapitalizm XIX wieku, brrr.
                  Znowu wracamy do kwestii biedy i jej źródeł. Nie ma to jednak znaczenia, jeśli powiemy, że teraz, od tej chwili nie ma już ZUSu, darmowych (jaaasne, dlaczego mnie portfel tak boli, aaa, wrzesień) szkól, etc. i każdy musi sobie radzić. I zapewne będzie potrzebny jakiś okres przejściowy - nie da się wszystkiego załatwić jednym cięciem.
                  Serio wierzysz, że dystans edukacyjny między wsiami i miastami da się załatać? Widziałeś ostatnie wyniki testów 6-klasistów i gimnazjalistów i różnice między wsiami a miastami? Niezależnie od tego, czy edukacja będzie państwowa, czy prywatna ten dystans będzie się tylko pogłębiał (bo przecież dziecko z biednej rodziny, które komputer widzi tylko raz na tydzień w szkolnej pracowni i tak nie dorówna takiemu, które ma kompa w domu).
                  Co nie oznacza, że ponadprzeciętne jednostki nie będą miały szans na pierwszorzędną edukację.
                  A tymczasem, zgadnij, dlaczego w publicznej szkole na zebraniu u mojej córki ugryzłem się w język przed pytaniem, czy są przewidziane jakieś stypendia za wyniki w nauce? Ale za to są dopłaty do (brzydkich jak noc) mundurków.
                • Gość: yrk Re: Likwidacja IP: *.uz.zgora.pl 25.09.07, 22:31
                  Aaa - jeszcze w kwestii likwidacji. Absolutnie nie, dajmy im podziałać w warunkach nieskrępowanej konkurencji (bo teraz tzw. szkoły społeczne nie dostają takich samych dotacji, co państwowe) i same popadają.
                  Ciekawe, że argument "biednych, których nie stać" nie jest aplikowany np. do sklepów mięsnych albo usług fryzjerskich. Że nikt nie mówi, że te sklepy powinny być państwowe, bo niektórych nie stać na mięso i każdy z nas powinien dopłacać takim w podatkach. Notabene w '89 też nikt pańtwowych sklepów nie likwidował - nie wytrzymały konkurencji i nikt ich nie żałuje.
                  Pozdrawiam również :)
                  • Gość: <> Re: Likwidacja IP: *.gprspla.plusgsm.pl 26.09.07, 02:11
                    A na czym miała by polegać ta "nieskrępowana konkurencja"? Możesz
                    jasniej?
                    • Gość: yrk Re: Konkurencja IP: *.uz.zgora.pl 26.09.07, 07:13
                      Wg reformy szkolnictwa i sluzby zdrowia wg p. premiera Buzka (czasy już dość odległe, ale pewne mechanizmy działają do teraz) pieniądz miał iść za uczniem/pacjentem. A skoro tak, to logiczne byłoby, że jeśli idę po prywatną poradę lekarską czy do szkoły prywatnej/społecznej, to ta część kwoty, którą dostałąby jednostka państwowa powinna zostać przekazana do prywatnej. Tak się niestety nie dzieje i w efekcie ludzie korzystający z prywatnych przychodni czy szkół płacą 2 razy. To tak, jakbyś mając w domu telefon f-rmy Dialog musiał pewną kwotę płacić TPSA tylko dlatego, że jest "narodowym operatorem". Gdybyśmy wrócili do analogii o zakładach fryzjerskich, wnioski byłyby jeszcze bardziej absurdalne, tymczasem - jeśli chodzi o edukację i szpitale - nie mamy nic przeciwko temu.
                      Poza tym od lat wstrzymywana jest ustawa o prywatnych ubezpieczeniach zdrowotnych. Obecny system finansowania szpitali z NFZ w ogóle nie bierze pod uwagę jakości usług, ale ich cenę. A szpitale nie mogą (przynajmniej oficjalnie) wziąć działki z NFZ i dodać do niej opłaty bezpośredniej, by pokryć koszt wyższej jakości usługi. Podobnie szkoły dostają pieniądze w zależności od tego ILE dzieci kształcą, a nie JAK DOBRZE to robią.
                      Jaki masz realny wpływ na zlikwidowanie szkoły w regionie, która juz od lat ma ostatnie miejsca w testach końcowych? Jaki masz wpływ na usunięcie ze szpitala oddziału, na którym nikt sie nie leczy, bo w okolicy inny szpital ma o niebo lepsze warunki leczenia? Jaki masz wpływ na zmianę nieudolnego dyrektora? A ile sklepów z ciuchami zamknięto na głównej ulicy Twojego miasta w ostatnim roku (z których każdy został prawie natychmiast zastąpiony innym)?
                      Pozdrawiam.
        • Gość: yrk Re: "mała" firma??? IP: *.uz.zgora.pl 25.09.07, 20:17
          BTW: gdzie słyszałeś o "małych" firmach? - postulat dotyczy WSZYSTKICH firm rozliczających się PITem.
          • trasat Re: "mała" firma??? 25.09.07, 20:59
            Na jakich uczelniach nauka ekonomii zatrzymała się na poziomie
            koncepcji z XIX wieku? Korwin Mike jest sympatycznym orginałem
            bawiącym się wygłaszaniem skrajnych poglądów, ale skąd biorą się
            rzesze jego prymitywnych wyznawców? Warto studiować historię myśli
            ekonomicznej, żeby rozumieć skąd wzięły się teorie współczesne, ale
            nie żeby głosić pomysły państwa bez podatków, bo takiego państwa nie
            było i nie będzie.
            • Gość: :/ Re: "mała" firma??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 21:07
              Ba, ale UPR tego nie załapie..
              Kiedyś (kilka lat temu) z jednym takim rozmawiałem. Tak bardzo
              wzystko chciał "likwidować" i "upraszczać" (niczym - bez obrazy -
              przysłowiowy Kononowicz), że już prawie nic nie zostało... więc
              pytam:
              - Kiedy już nie będzie pomocy dla biednych (niekoniecznie leniwych,
              bieda różną ma przyczynę..), kiedy nie będzie darmowego szkolnictwa,
              służby zdrowia itd Co wtedy z takimi ludżmi?
              I odpowiedż:
              - Niech im pomaga rodzina i sąsiedzi.

              Ciekawe. Jakby to miało wyglądać (szczególnie ta pomoc sąsiadow)?
              Gdy zauważyłem , iż w takiej sytuacji prawdopodobne są spore
              rozruchy (bo biedni i głodni po prostu - jak historia uczy - będąc w
              determinacji sami "sobie wezmą"), wtedy otrzymałem odpowiedż, że to
              prawdziwych liberałów (czytaj: bogatych) nie rusza . Przecież oni
              będą mieszkać w swoich posiadłościach i osiedlach chronionych od
              reszty społeczeństwa. A tłum będą widzieć głownie z okien swych
              samochodów. Powaga. Bylem - i do dziś jestem - pod wrażeniem tej
              wypowiedzi...
              • Gość: yrk Re: pomoc dla biednych IP: *.uz.zgora.pl 25.09.07, 21:19
                Chcesz powiedzieć, że liberalizm gospodarczy wyklucza istnienie fundacji dobroczynnych i akcji w rodzaju WOŚP? Że od wypadków losowych nie możnaby się było DOBROWOLNIE ubezpieczyć? Że nagle zniknąłby obowiązek alimentacyjny wobec członków najbliższej rodziny?

                Państwowa pomoc biednym prowadzi do jednego: biednych, chętnych na taką pomoc jest coraz więcej. Popatrzcie, co dzieje się w Niemczech - tam życie na socjalu to już plaga.
                • Gość: jaac-p Re: pomoc dla biednych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 21:40
                  " Chcesz powiedzieć, że liberalizm gospodarczy wyklucza istnienie
                  fundacji dobroczynnych i akcji w rodzaju WOŚP? Że od wypadków
                  losowych nie możnaby się było DOBROWOLNIE ubezpieczyć? Że nagle
                  zniknąłby obowiązek alimentacyjny wobec członków najbliższej rodziny?

                  Państwowa pomoc biednym prowadzi do jednego: biednych, chętnych na
                  taką pomoc jest coraz więcej. Popatrzcie, co dzieje się w Niemczech -
                  tam życie na socjalu to już plaga."

                  Liberalizm nie wyklucza fundacji dobroczynnych. Fakt. Ale jeśli to
                  ma być ten nowy system to współczuję... Bardzo szybko doprowadzxi to
                  do jeszcze większej polaryzacji społeczeństwa. Biedni będą
                  bidniejszymi - zauważ że odmawiacie im nawet bezplatnego
                  szkolnictwa...
                  Tak. tak .. fundacja może pomoże jednej czy drugiej osobie..
                  Ostatecznie po co wyksztalcenie każdemu parobkowi.. Prawda?
                  :)

                  Co do dobrowolnych ubezpieczeń.. No a jak ma się ubezpieczyć osoba
                  chora i bez pracy...? Z czego opłaci składki?
                  • Gość: yrk Re: pomoc dla biednych IP: *.uz.zgora.pl 25.09.07, 22:04
                    Ile znasz takich osób, które są chore, biedne od ZAWSZE? Każdy przypadek oczywiście trzeba rozpatrzyć indywidualnie, ale gdzieś, kiedyś ta bieda się zaczęła i trzeba by było te przyczyny namierzyć.
                    Żeby nie być gołosłownym podam dwa przykłady z mojego otoczenia:

                    1. Większość koleżanek z klasy mojej mamy już w wieku 40-45 lat była na rencie. Oczywiście zabranie im teraz renty spowodowałoby, że te biedne panie nie odnalazłyby się na rynku pracy, bo nie mają ani kwalifikacji, ani chęci do pracy. Pytanie: kto zdrowym kobietom te renty rozdał?
                    2. Uczelnia zatrudniła niepełnosprawną osobę w ramach programu Niepełnosprawni w Pracy" do układania planu. Przyzwyczajona do specjalnego traktowania nie wytrzymała ciśnienia i po kilku dnia poszła na zwolnienie - planu był opóźniony o tydzień i musiał to zrobić ktoś inny, osoba nie wróciła. Tymczasem na tej samej uczelni pracuje niepełnosprawny informatyk, zatrudniony bez żadnego programu, pracujący na dokładnie takich samych zasadach, jak każduy inny. Pytanie: kto wypromował stereotyp niepełnosprawnej sieroty, która rzeczywiście w końcu sierotą się stała?

                    BTW: podobno (wiem z drugiej ręki) niezły system działa w Egipcie - senior rodu ma tam OBOWIĄZEK pomagać członkom rodziny, którym się nie wiedzie, oddając na ten cel 1/10 swojego dochodu. Oczywiście, senior prędzej zobaczy, czy ktoś jest rzeczywiście potrzebujący, czy zwyczajnie się obija. Ten system nie sprawdziłby się pewnie u nas, ale jest dowodem, że bez solidarnego państwa też można się obejść.

                    PS. Nie jestem z UPR, jedynie zamierzam na nich głosować. A tu dyskusję prowadzę troszkę agitacyjnie, a troszkę, żeby się przekonać dlaczego do ludzi tego typu poglądy nie trafiają :)
            • Gość: yrk Re: prymitywni wyznawcy IP: *.uz.zgora.pl 25.09.07, 21:25
              Trudno mi się wypowiadać za "prymitywnych wyznawców" UPR, mam tylko prośbę, by dyskusji nie sprowadzać do osobistych wycieczek, a posługiwać sie rzeczowymi argumentami. Jak to w dyskusji ideologicznej, pewnie się nawzajem nie przekonamy, ale kilka innych osób będzie miało okazję poznać wszystkie stanowiska i samemu zdecydować, po której stronie się widzi.
              I tego samego oczekiwałbym od mediów :).
    • Gość: heh nie wiem, za to KW LPR zniesie podatek PIT dla.. IP: *.chello.pl 25.09.07, 20:06
      malych przedsiebiorcow..
    • jedyny_czlowiek Debata GW: co politycy chcą zrobić w gospodarce 25.09.07, 23:26
      jeszcze bardziej okraść podatników,bo przecież polityk nie płaci podatków skoro
      jest utrzymywany z harówy innych,jego podatki to fikcja
    • Gość: AntyBorowski Borru oszczędź i jedź na Kube, tam się sprawdzisz! IP: 194.106.193.* 25.09.07, 23:33
      Jak słysze lewaka, z rodowodem komuny. NIE ZMNIEJSZAĆ PODATKÓW bo to
      szkodzi, komu pytamy? NAM KOMUCHOM bo my musimy mieć podatki, bez
      podatków nie ma gatek, nie ma służby dla narodu, a im wiecej
      podatków, tym więcej gatek możemy dać biednym. PanieBorowski weź Pan
      na przeczyszczenie neuronów, te hasła są ciepłe dla rocznika 45 i
      mniej. Polska to naród coraz bardziej wykształconych ludzi i coraz
      mniej lewaków wnim żyje. TROCHĘ TUSZY, którą jeszcze pisiory
      karmią "nauką przejętą od Was", ludzie potrzebują jak najmniejszego
      obciążenia mordami politycznymi i uproszczenia wszystkich możliwych
      procedór. CZY PAN WIE PANIE BOROWSKI, pośle wielu kadencji że w
      niemczech przy rejestracji, wyrejestrowaniu i ZROBIENIU NA ŻYWCA
      czeka się 40 minut? A CO ZREFORMOWAŁEŚ DROGI PANIE ze swoim
      kolesiostwem przez te kilkanaście lat. Ano zreformowałełem
      zreformowywanie... chyba. PRZESTAŃCIE TEŻ MÓWIĆ O BOGACZACH, czy
      moim wszyscy znajomi którzy zarabiąją po 2500 brutto to bogacze, czy
      wy BYDŁO CHCECIE MIEĆ ZA WYBORCÓW. Czas odejść i pogodzić się z tym
      że już stare NIE WRATI!!!
      • Gość: :/ Re: Borru oszczędź i jedź na Kube, tam się sprawd IP: *.gprspla.plusgsm.pl 26.09.07, 02:05
        Słusznie mówisz. zniesmy podatki i zlikwidujmy państwo. Precz z
        biednymi i słabymi. Niech zyją przedsiębiorcy
        • Gość: ARni Re: Borru oszczędź i jedź na Kube, tam się sprawd IP: *.it-net.pl 28.09.07, 13:18
          Ja rzeknę - niech żyją przedsiębiorczy, czyli ludzie z pomysłem na życie i nie
          spoczywający na laurach. To jest przyszłość .. dla człowieka i dla państwa.
          Dzięki takim kraj rośnie w siłę. Oby takich więcej. Niestety w naszej Ojczyźnie
          jest mniej jak połowa.


          >Precz z biednymi i słabymi.

          Ewolucja zrobi swoje.
    • Gość: shaq-u uczciwość nakazywałaby napisać coś o upr!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 01:15
      Czy naprawdę dziennikarzom nie zależy na wolnej Polsce!!!! Tylko kurczowo
      trzymają się swojej próżniaczej pracy. Bo w wolnej Polsce za informacje o
      wpadkach byłego prezydenta nikt by nie zapłacił. Ale żyjemy w kraju, gdzie dupa
      maryny jest ważniejsza niż przedstawienie konkretnego pomysłu na Polskę! Na to
      dziennikarze mają duży wpływ!
      • Gość: ?? Re: uczciwość nakazywałaby napisać coś o upr!!!! IP: *.gprspla.plusgsm.pl 26.09.07, 02:07
        A tak w ogóle to o co ci chodzi??
        • Gość: yrk Re: uczciwość nakazywałaby napisać coś o upr!!!! IP: *.uz.zgora.pl 26.09.07, 08:05
          Chodzi o to, że media w Polsce bardziej interesują się wojną na spoty reklamowe czy transfery osobowe między PiS i PO, zamiast przycisnąć polityków o programy (zwłaszcza gospodarcze).
    • Gość: patriota Debata GW: co politycy chcą zrobić w gospodarce IP: *.chello.pl 26.09.07, 10:34
      Brawo Premier !!!
      >
      > Słusznie i całkiem logiczne !
      > w Polsce powinień żyć Naród Polski !!!
      > (tak jak we Francji żyje francuski, w USA amerykański,
      > w W.Bryt. brytyjski itd.)
      >
      > a nie inne narody !
      > do czego przez 16 lat dążyli
      > libero-zydo-bolszewicy
      > z mgr Pijakiem-Zdrajcą na czele
      >
      > wyprzedając ziemię szwabom i holendrom,
      > proponując centra dla przepędzonych szwabów we Wrocławiu !
      > wyganiając 3 miliony Polaków z ich Ojczyzny
      > na poniewierkę za chlebem :(
      >
      > a wspierając powrót szwabów
      > na Śląsk, Pomorze i Mazury
      > wyrokami komuszych antypolskich sądów :(

      ŻYDO-LIBERO-BOLSZEWIA, KTÓRA Z DEFINICJI BYŁA
      ZAWSZE NASTAWIONA WROGO DO PAŃSTWA I NARODU
      POLSKIEGO

      A Z OTWARTYMI RĘKAMI ZAPRASZAŁA ZAWSZE ZABORCÓW I NAJEŹDŹCÓW, NIE ZMIENIŁA SWEGO
      NASTAWIENIA ANI NA JOTĘ, A TYLKO DOPASOWAŁA TAKTYKĘ I METODY STAJĄC SIĘ Z
      BOLSZEWICKO-INTERNACJONALISTYCZNEJ SUPER-EUROPEJSKO-PRO-SZWABSKĄ AGENTURĄ !

      PATRZ OPLUWACZE POLSKI:
      GIERMKI, KWACHY, MIHNIKI, TUSKI ITP.
      Wyborcza piosenka PiS

      Wybierz bezpieczne wypełnianie śmiałych marzeń,
      o nową Polskę walczymy znów,
      buduj ojczyznę na pamięci ważnych zdarzeń i na
      znaczeniu prostych słów

      Ref. Prawda, wiara, żarliwość, piękno, praca, ofiarność
      Prawo i Sprawiedliwość
      Polska i solidarność

      Wierząc, że IV Rzeczpospolita powstanie z
      realnych planów i pięknych snów,
      chcemy wypełniać konsekwentnie swe zadanie, znając znaczenie
      prostych słów

      Ref. Prawda, wiara...

      Dbamy o Polskę, znaczy dbamy o Polaków,
      dłoń wyciągamy na zgodę znów,
      wiemy, że nie od razu zbudowano Kraków
      wspólnie nauczmy się tych słów

      Ref. Prawda, wiara...
      Niechaj nie wyrażają UBowcy
      o Polskę fałszywej troski
      bo kiedy to UBowcy rządzili
      to o mało jej nie rozgrabili
      i dzisiaj ta załgana UB-hołota
      z pod znaku sierpa i młota
      oskarża rząd Polski o sabotaż?
      czekajcie wy UB-szuje załgane
      przyjdą po was o 6 nad ranem
      i wtedy odpowiecie wy UB-męty
      za wasze złodziejskie przekręty
      chyba że se w łeb strzelicie
      i tak oto marnie skończycie!

      weź udział w sondach:
      1/ Na kogo zagłosujesz we wcześniejszych wyborach.
      2/ Czy popierasz budowę IV RP
      3/ Czy należy rozliczyć afery korupcyjne III RP!
      www.gregory33.bloog.pl
      www.gregory501.blox.pl
      www4rzeczpospolita.blox.pl
      f693.mojasonda.pl/
      • Gość: :))) Re: Debata GW: co politycy chcą zrobić w gospodar IP: *.acn.waw.pl 30.09.07, 03:11
        Gość portalu: patriota napisał(a):

        post jest bezdennie głupi, ale zawiera śmieszne kawałki:> ŻYDO-
        LIBERO-BOLSZEWIA, KTÓRA Z DEFINICJI BYŁA
        > ZAWSZE NASTAWIONA WROGO DO PAŃSTWA I NARODU
        > POLSKIEGO A Z OTWARTYMI RĘKAMI ZAPRASZAŁA ZAWSZE ZABORCÓW I
        NAJEŹDŹCÓW, NIE ZMIENIŁA SWEGO NASTAWIENIA ANI NA JOTĘ,

        Wbrew pierwszemu wrażeniu, prawie wszystko się zgadza, tylko
        określenia nie. Żadnych żydów czy bolszewików. Polskę zawsze
        zdradzał, brał udział w rozbiorach, działał na rzecz i za pieniądze
        Rosji i Niemiec ...kościół katolicki w osobach rozlicznych biskupów.
        Historia jest pełna zapisów o wrogiej działalności hierarchów
        kościoła polskiego. I, co najciekawsze i najgorsze, samobójcza
        polityka Polaków pod dyktando Watykanu trwa nadal! Nie zmienili się
        ani na jotę! Zresztą Polacy też nie i nadal widzą w okupantach -
        dobrodziejów.


        A ad rem: opiekuńcza polityka rządów robi swoje: coraz więcej
        klientów systemu opieki, coraz mniej durniów, którzy chcą to
        wszystko utrzymywać. To musi walnąć. A jak już walnie, to będzie
        biednie, przaśnie i katolicko, jako i wcześniej bywało :))))
    • Gość: Polak Debata GW: co politycy chcą zrobić w gospodarce IP: *.chello.pl 26.09.07, 10:36
      Naród polski nie głupi, kitu LiD-u nie kupi
      LiD i PO to sieroty po PZPR i UW i paru zdrajców Polski
      Podoba mi się to co robią te małe kurduple: uparte, zacięte i
      twarde. Kaczyńscy ziścili sen śniony przez ostatnie 10 lat przez
      polską inteligencję - bezradną, taką, biedulka, oszołomioną i
      przestraszoną - i polskie oświecone jakoby elity, a mianowicie
      wywalili na lewe sanki partie populistyczne: Lepper (ten
      groźny "watażka") i Giertych właściwie stali się już historią
      polskiej polityki i nigdy nie wrócą do wpływów jakie posiadali
      jeszcze niedawno.

      weź udział w sondach:
      1/ Na kogo zagłosujesz we wcześniejszych wyborach.
      2/ Czy popierasz budowę IV RP
      3/ Czy należy rozliczyć afery korupcyjne III RP!
      www.gregory33.bloog.pl
      www.gregory501.blox.pl
      www4rzeczpospolita.blox.pl
      f693.mojasonda.pl/
      • skory1 Pomyśl zanim wybierzesz 26.09.07, 12:58
        POLSKA SOLIDARNA

        Realizacja w praktyce powyższego hasła oznacza CO NAJMNIEJ utrzymywanie się
        wysokiego socjalizmu w naszym kraju. Wynika to z programu Prawa i
        Sprawiedliwości. Niestety, oznacza to także, że wiele negatywnych zjawisk w
        naszym kraju, wiążących się ze skalą wydatków socjalnych państwa, będzie wciąż
        obecnych, gdyż są one ze sobą ściśle powiązane.

        1. Wysokie podatki
        Wydatki socjalne państwa finansowane są z naszych podatków, im wyższe wydatki,
        tym wyższe podatki. Zmniejszanie podatków bez zmniejszania wydatków socjalnych
        grozi deficytem budżetowym i w konsekwencji zadłużaniem państwa w bankach, które
        oczywiście podatnicy muszą potem spłacać. Podobna sytuacja ma miejsce, gdy
        nadmiernie wysokich podatków wyżej się podnieść nie da bez wybuchu buntu
        społecznego, przy jednoczesnych oczekiwaniach, że wydatki socjalne będą rosły.
        To właśnie doprowadziło do dziury budżetowej.

        2. Niskie dochody
        Niskie zarobki są ściśle związane z wysokością podatków, a te z wydatkami
        socjalnymi państwa. Aby w Polsce pracownikowi wypłacić 1 zł, pracodawca musi w
        różnych podatkach i opłatach odprowadzić 1,3 zł.

        3. Wysokie bezrobocie
        Z powodu wysokich podatków, pracodawcom nie opłaca się zatrudniać większej
        liczby pracowników, co powoduje wzrost bezrobocia. Obecny spadek bezrobocia jest
        spowodowany WYŁĄCZNIE tym, że za granicę w poszukiwaniu pracy wyjechało z Polski
        w ciągu ostatnich dwóch lat ponad milion Polaków, a liczba ta stale rośnie.

        4. Marnotrawstwo pieniędzy publicznych
        Realizując program solidarnego państwa, PiS blokuje działania prywatyzacyjne w
        kluczowych dziedzinach, powodując utrzymywanie się olbrzymiego marnotrawstwa
        pieniędzy publicznych. To powoduje utrzymywanie się wysokich podatków, by
        załatać dziurę w budżecie powstałą na skutek fatalnego gospodarowania pieniędzmi
        z tych podatków przez polityków.

        5. Zły stan polskiej służby zdrowia
        Publiczna służba zdrowia jest w fatalnym stanie. Pod względem dostępności do
        nowoczesnych metod leczenia Polska znajduje się na 21 miejscu z 26 krajów Europy
        w Europejskim Indeksie Konsumentów. Jest to spowodowane zarówno brakiem zgody na
        prywatyzację sektora medycznego wśród polityków, m.in. z PiS, jak i
        marnotrawstwem środków publicznych. Tylko w latach 1999-2004 zmarnowano ok. 3
        mld zł.

        6. Zły system edukacji
        Państwowe szkoły na skutek marnotrawstwa pieniędzy z podatków kształcą Polaków
        prawie najgorzej wśród krajów skupionych w Organizacji Współpracy Gospodarczej i
        Rozwoju. W dziedzinie rozumienia tekstów absolwenci polskich szkół zajmują
        przedostatnie miejsce spośród 25 krajów, w dziedzinie myślenia matematycznego
        podobnie, zaś myślenia naukowego – 5 miejsce od końca.

        POLSKA LIBERALNA

        Kraje o bardziej od Polski liberalnej gospodarce są miejscami, gdzie ludziom
        żyje się dobrze, czego dowodem są Anglia i Irlandia. To tam przede wszystkim
        wyjechało ponad milion Polaków, by uwolnić się od wysokich podatków, kiepskiej
        służby zdrowia i by wreszcie godnie zarabiać. Najbardziej niepokojąca jest
        ucieczka tysięcy wykształconych ZA PIENIĄDZE POLSKICH PODATNIKÓW specjalistów,
        których coraz bardziej zaczyna brakować w naszym kraju. Takie są skutki rządów
        socjalistów. Gospodarka liberalna jest dokładną odwrotnością takiej sytuacji.

        1. Niskie podatki
        Ponieważ państwo ogranicza wydatki socjalne do niezbędnego minimum, może za tym
        w pójść obniżanie podatków. To poprawia sytuację budżetu, co oznacza, że państwo
        nie musi się zadłużać na koszt podatników. Dzięki niskim podatkom POPRAWIA SIĘ
        ich ściągalność, gdyż podatnikom nie opłaca się ryzykować ich nie płacenia. To
        daje możliwość znalezienia w budżecie pieniędzy na wydatki, na które obecnie
        pieniędzy brakuje, np. na budowę autostrad.

        2. Wysokie dochody
        Dzięki niskim podatkom istnieje możliwość podnoszenia płac pracownikom przez
        przedsiębiorców. To wpływa pozytywnie zarówno na wydajność firmy, w której
        pracownicy chętniej pracują, jak i na wzrost gospodarczy, gdyż mając więcej
        pieniędzy, zaczynamy więcej konsumować.

        3. Niskie bezrobocie
        Dzięki niskim podatkom, pracodawców stać na zatrudnianie większej liczby
        pracowników, zwłaszcza w sytuacji, gdy rosnąca dzięki lepszym płacom konsumpcja
        napędza gospodarkę, poprzez większe zapotrzebowanie na dobra konsumpcyjne.

        4. Niskie marnotrawstwo pieniędzy publicznych
        Im mniej pieniędzy publicznych mają politycy, tym mniej zmarnują. Podatnicy
        mając więcej pieniędzy do swojej dyspozycji, mogą je wydawać w bardziej
        przemyślany sposób, gdyż dysponują SWOIMI pieniędzmi a nie cudzymi. Jak zaś
        wiadomo, cudze pieniądze wydaje się łatwiej niż własne.

        5. Poprawa stanu służby zdrowia
        Prywatyzacja znacznej części służby zdrowia pozytywnie wpływa na jej kondycję,
        jak i na dostępność do nowoczesnych metod leczenia przez pacjentów. Po pierwsze
        – zmniejsza się marnowanie publicznych pieniędzy, gdyż znika większość
        pośredników między pacjentem a lekarzem. Po drugie – dzięki temu więcej
        pieniędzy trafia bezpośrednio do systemu a nie do kieszeni urzędników, dzięki
        czemu szpitale stać na utrzymanie i zakup nowoczesnej aparatury, jak i lepsze
        wynagradzanie personelu. Prywatyzacji tej oczywiście towarzyszy obniżanie
        podatków, dzięki czemu pacjentów stać na leczenie prywatne.

        6. Lepszy system edukacji
        Prywatne szkoły dzięki mechanizmom rynkowym, konkurują ze sobą i podnoszą poziom
        nauczania. Przykładowo uczniowie III Liceum Ogólnokształcącego im. Marynarki
        Wojennej w Gdyni w maturze międzynarodowej osiągnęli średni wynik 37,2 podczas
        gdy średnia dla wszystkich szkół na świecie objętych taką maturą nie
        przekroczyła 30. Na skutek niskich podatków, więcej rodziców stać na opłacanie
        czesnego w takich szkołach.

        ZANIM ZAGŁOSUJESZ – POMYŚL CO WYBIERASZ
        • Gość: ARni Znakomite podsumowanie debaty. IP: *.it-net.pl 28.09.07, 13:30
          Brawo. Dobra dobra robota.<ok>
    • appfunds Debata GW: co politycy chcą zrobić w gospodarce 01.10.07, 18:33
      Zbliżają się wybory. Dziś o 20 debata Kaczyński - Kwaśniewski. Przyznam się, że
      niezbyt się tym wszystkim ekscytuję.
      Z mojego punktu widzenia nie ma w Polsce partii, która jest przyjazna nie tyle
      nawet inwestorowi, co przeciętnemu człowiekowi.
      Różni ludzie obiecywali nam zniesienie podatku od dochodów kapitałowych, a on
      jakoś trzyma się mocno i w kolejnej kampanii buraczanej panuje w tej sprawie
      dziwna cisza.
      Z każdym rokiem rośnie liczba urzędów i urzędników, a co za tym idzie, Państwo
      sięga coraz głębiej do naszych kieszeni. Żadna partia nie zmniejszyła realnie
      ani biurokracji, ani obciążeń podatkowych przeciętnego obywatela.
      Nasze pieniądze są opodatkowane kilkakrotnie.
      Przy pobieraniu wynagrodzenia płacimy 2 podatki: dochodowy i na ZUS - fundusze
      emerytalne w obecnej formie też są podatkiem, ale pominę je teraz.
      Następnie Państwo goli nas jak lichwiarz na wszystkim co się da. Włączasz kompa
      -płacisz dodatkowo akcyzę i VAT za prąd, czyli kolejne daniny na rzecz kochanego
      Państwa. Oczywiście za korzystanie z internetu płacisz też VAT. Dzwonisz z
      komórki, czy wysyłasz SMS, też płacisz VAT. Wsiadasz do samochodu, płacisz różne
      dodatkowe daniny zanim go kupisz i w trakcie użytkowania ( główny składnik
      benzyna opodatkowana akcyzą i VATem , przez co nie kosztuje 2,5 PLN). Pijesz
      piwo to samo. Zanim włączysz telewizor powinieneś zapłacić kolejny podatek tzw
      abonament za posiadanie takiego luksusowego towaru.
      Dziwne, że nie płacimy abonamentu za posiadanie czajnika.
      A jak cudem zostanie Ci parę groszy i wpłacisz je np na lokatę, masz jeszcze za
      to następną karę 19 % podatku od dochodów kapitałowych.
      Ile razy mamy opodatkowane pieniądze ?

      Kiedyś byłem zwolennikiem radykalnych rozwiązań proponowanych przez Korwina -
      Mikke, ale jego błazeńskie występy zniechęciły mnie, a już szczytem absurdu
      stało się wejście do koalicji z LPRem. W następnych wyborach koalicja z Lepperem ???

      Pójdę zagłosować na tzw. mniejsze zło, ale bez entuzjazmu.
    • Gość: as Debata GW: co politycy chcą zrobić w gospodarce IP: *.acn.waw.pl 01.10.07, 20:08
      Problem 1:

      Żadna partia tak naprawde nie ma rzeczowego programu gospodarczego.
      To co sie słyszy czy czyta to same ogólniki: "Zrobimy tak bo bedzie
      tak","Gdyby było tak to by było tak", etc. itd. Żadnych analiz,
      żadnego rzetelnego uzasadnienia czemu tak, a nie inaczej. A przecież
      to takie proste. Nawet można przykłady wielu sprawnych rozwiązań
      znaleźć w innych krajach. Tylko trzeba rzeczywiście chcieć.

      Problem 2:

      Polska mentalność. Oparta niestety w przewodnim duchu
      katolicyzmu. "Pan Bóg da, Pan Bóg zabierze","Co
      łaska","miłosierdzie", etc. W efekcie taka mieszanka prowiadzi do
      tego, że nie ma szans na wykształcenie etosu pracy, dochodzenia do
      czegoś własnymi siłami. Praca zaczyna się jawić jako coś ewidentnie
      złego, a dodatkowo takie przekonanie jest umacniane coraz większym i
      łatwiej dostepnym "socjalem" oraz wycieczkami "władzy" w kierunku
      przedsiębiorczości. I niestety zawsze powtarzam: dopóki nie oddzieli
      się Kościoła od polityki w tym kraju dopóty etos pracy nie będzie
      miał szansy się wykształcić.

    • fraps likwidacja ZUS - odciazenie pracownikow i pracodaw 02.10.07, 11:48
      cow, jeden z wielu niezmiennych postulatow UPR!
    • zegmarek Debata GW: co politycy chcą zrobić w gospodarce 02.10.07, 17:11
      Prawda jest brutalna. Najlepiej jest wówczas kiedy politycy bawią
      się w sejm a od gospodarki trzymają się z daleka.

      Obniżanie podatków to iluzja , ustawodawca co chwile obcina koszty
      prowadzenia działalności i w ten sposób rekompensuje sobie
      obniżkę.
      Zlikwidowano wydatki na reprezentację i obecnie by zaprosić
      kontrahenta na obiad muszę to zrobić z własnych pieniędzy mimo ,że
      ten obiad ma wpływ na :
      Wzrost obrotów mojej firmy
      Wzrost obrotów sektorze usług gastronomiczny ( student może myć
      garnki w Polsce nie w Irlandi)
      Nie mogę odliczyć VAT-u z paliwa chociaż mój samochód jest moim
      narzędziem pracy ( dojazd do klientów )
      Nie mogę nabyć raz w roku garnituru chociaż ten ubiór używam tylko i
      wyłącznie w godzinach pracy. Taki drobiazgów jest wiele. Amerykanie
      dawno już zauważyli ,że podstawą gospodarki są usługi i nikogo
      już tam (a na pewno izby skarbowej ) nie dziwi obiad biznesowy ,
      poczęstunek kawą ciastkiem , czy też wręczenie drobiazgu z logo
      firmy. Wszystko to przecież tworzy stanowiska pracy i daje
      wymierne oszczędności w sferze wydatków socjalnych..
      I dlatego mam gdzieś jedno okienko do rejestracji biznesu , ale
      chciałby mieć komfort nie myślenia czy kupowana linijka ma związek
      ze wzrostem przychodu czy też nie . Czyli , czy mogę ją uznać za
      koszt ?.
      Oczywiście przedstawiłem problem bardzo powierzchownie ale myślę ,że
      każdy księgowy firmy wie w czym problem. Oczywiście każdy księgowy
      bo polityk ma ważniejsze sprawy na głowie ……………..

      www.doradca-rynku.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka