feezyk
14.07.03, 16:54
Znow Witold Gadomski.
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,1570249.html
Niezbyt udana, moim zdaniem, analiza drogi gospodarczej
panstw postkomunistycznych. Pisana jakby tendencyjnie -
pod teze o znakomitosci polskich reform gospodarczych
w latach 90-tych. Widac to na przykladzie Slowenii.
Ponoc Slowenia popelnila, w porownaniu z PL szereg
bledow:
WG:
"Błędem była zbyt wolna prywatyzacja prowadzona na
początku lat 90. metodą kuponową i zaniechanie
głębszej restrukturyzacji przemysłu. Słoweńcy byli też
dziwnie ostrożni w kontaktach z inwestorami
zagranicznymi - bezpośrednie inwestycje sięgają
zaledwie 200-300 mln dol. rocznie."
WG:
"Silny pieniądz (tolar) powoduje, że eksport staje się
coraz mniej opłacalny."
Zupelnie inaczej niz w PL, gdzie silny pieniadz
wspiera eksport.
WG:
"Gospodarce przydałaby się kuracja odchudzająca
(redukcja kosztów produkcji), jaką w
Polsce wymusiły prywatyzacja i napływ inwestycji
zagranicznych. "
WG:
"Kraj szukał wewnętrznych źródeł rozwoju."
Teraz skutki tej blednej polityki:
WG:
"W 1992 r. zaczął się wzrost gospodarczy, który
do końca dekady rzadko spadał poniżej 4 proc., a
bezrobocie nigdy nie przekroczyło 10 proc.
Słowenia startowała z wysokiego poziomu -
dochód na mieszkańca był dwukrotnie wyższy niż w
Polsce"
Za to obecnie, PKB na mieszkanca Slowenii
jest juz tylko 2 razy wiekszy niz w PL.
WG:
"Dziś republika sprzedaje towary (głównie dobra
przetworzone: chemikalia, sprzęt AGD, maszyny, pojazdy)
za ponad 10 mld dol. rocznie, co jest wielkością
imponującą jak na dwumilionowe państwo."
WG:
"Zagraniczni turyści zostawiają w Słowenii przeszł
o miliard dolarów rocznie, co z nadwyżką pokrywa
deficyt w handlu zagranicznym."
WG:
"Ma zrównoważone finanse publiczne, nadwyżkę w
obrotach z zagranicą, stabilną walutę,
wysoką stopę oszczędności, a inflacja nie
przekracza 6 proc"
Za to mieli swietna pozycje wyjsciowa:
"Słowenia pierwsza odłączyła się od Jugosławii, dając
sygnał do rozpadu federacji. Wojna z Belgradem była
krwawa, ale krótka."
"łowenia przez dwa lata borykała się ze zjawiskiem,
które ekonomiści nazywają recesją transformacyjną."
Fakt, PKB na glowe tez mieli od poczatku wysoki,
tylko czy to tlumaczy, dlaczego rozwijaja sie szybko i
harmonijnie?
Niestety, perspektywy Slowencow na przyszlosc sa
raczej slabe:
WG:
"Tempo wzrostu spadło do 3 proc., jeszcze wolniej
rosną inwestycje i wydajność pracy"
Tak, w tym tempie, to potrzebuja 10-12 lat
zeby doszlusowac do sredniej UE, biedacy.
Moze przypomnimy tez, jak szybko rosnie PKB
"bezblednej" Polski i jak szybko "rosly"
ostatnio inwestycje?
No, o PL Gadomski tez pisze, wlasciwie
nalezy docenic w zwarta forme, w jakiej
podana jest najnowsza historia
gospodarcza Polski:
"Przez pierwszą dekadę transformacji trwała cicha
rywalizacja między Polską, Czechami i Węgrami o to,
który kraj jest bardziej zaawansowany w reformach
gospodarczych."
"Pod koniec lat 90. Polska była prymusem wśród
krajów pokomunistycznych - to my mieliśmy najlepsze
recenzje w światowych periodykach ekonomicznych,
my uchodziliśmy za raj dla inwestorów."
"Dawno już przestaliśmy być liderem i dziś możemy
z sąsiadami spierać się co najwyżej o to, kto ma
największe kłopoty budżetowe, kto
pilniej potrzebuje nowego pakietu reform."
Przydalaby sie moze jeszcze jakas
refleksja nad tym zestawieniem:
slowenski leser vs polski prymus -
przyczyny i skutki.
Pozdrowienia
F.