Gość: Maciu IP: 66.79.236.* 28.12.07, 02:33 Elektrownie jadrowe - to jest wyjscie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
koham.mihnika.copyright nic z tego, Kurduple uwazaja, ze wszystkie 28.12.07, 04:04 pierwiastki sa z ukladu ;-{) Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Inwestować w nowe technologie, nie stać w miejscu! 28.12.07, 09:26 Inwestować w nowe technologie, nie stać w miejscu! Można przecież odzyskać ogromne ilości energii z naszych odpadów w postaci biogazu. Jest energia wiatru. Jest energia jądrowa. Czemu nikt w Polsce nie prowadzi badań nad nowymi typami reaktorów które były by bezpieczniejsze? Czemu tak mało inwestuje się w Polsce w technologię? Czemu Polska nie tworzy technologii a jest jedynie jej konsumentem? Odpowiedz Link Zgłoś
twketman Re: Inwestować w nowe technologie, nie stać w mie 28.12.07, 09:59 Dlatego, że w Polsce panuje socjalizm. Skoro dopłaca się do kopalń, stoczni, rolników i utrzymuje się zastępy niezwykle nam potrzebnych urzędników od komplikowania najprostszej nawet sprawy to pieniędzy na jakieś tam badania nie ma i nie będzie. Ale za to możemy być dumni z naszych kopalń, stoczni... Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir W Polsce jest oligopol a nie socjalizm 28.12.07, 11:41 W Polsce jest oligopol a nie socjalizm. Szefowie związków zawodowych siedzą w kieszeniach u prezesów kopalń i stoczni. To oni najwęcej na tym zarabiają. W Polsce nie ma czegos takiego jak Układ. Są za to sieci połączeń koleżeńskich i zalezności, małe grupy interesów. Plenipotencja i nepotyzm. Nie można mówić, że socjalizm jest zły albo dobry, albo, że liberalizm jest zły albo dobry. Wszystko ma swoje wady i zalety. Jedyną dobrą rzecz jaką możemy zrobić to stowrzyć hybrydę tych twóch filozofii. Tak jak jest to zrobione na przykład w Niemczech. Niemiecka gospodarka wciąż stabilnie się rozwija i jakoś nie sprawdziły się katastroficzne scenariusze. To właśnie umiejętne połączenie najlepszych cech obydwu systemów daje niemieckej gospodarce siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
zibiwrocek Ekolodzy - nowi komuniści - doprowadza do biedy 28.12.07, 11:47 1. blokady budowy dróg 2. blokady budowy zapór i zbiorników wodnych (nie pamiętacie czorsztyna ?, a chcą też spuścić wodę z włocławka blokując budowę stopnia poniżej) 3. blokada budowy elektrowni atomowych itd. itp. i tak mozna w nieskończoność Przed niczym poza dobrobytem nas nie uchronią Odpowiedz Link Zgłoś
masturbator44 Ekologiczny cios ministra w energetykę 28.12.07, 08:37 Im więcej CO2 w atmosferze tym lepiej. Rośliny potrzebują go do życia. A człowiek ze wszystkimi swoimi fabrykami i tak produkuje mniej niż 1% całego CO2. Więc takie ograniczenia to bzdura. Żal dupę ściska jak się widzi kto rządzi tym krajem. A media również niczym wierne pieski tylko szczekają, zamiast bronić rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Kolego skąd masz takie dane? 28.12.07, 09:23 Kolego skąd masz takie dane? Pokaż mi wyliczenia i badania. A może usłyszałeś to w Radiu Maryja? Powtarzasz arguenty tych którzy mówią, że to Bóg rządzi klimatem. Wiesz, religijne oszołomy już dużo narobiły syfu na świecie. Poczynając od inkwizycji, przez wyprawy krzyżowe, wojny religijne w Europie a kończąc na fundamentaliźmie islamskim. Odpowiedz Link Zgłoś
masturbator44 Re: Kolego skąd masz takie dane? 28.12.07, 09:49 ?? To do mnie?? Jakie dane?? Że rośliny potrzebują CO2 do życia?? czy to, że ludzie generują mniej niż 1% ? wulkany, gnijące liście, oceany, zwierzęta - to wszystko razem stanowi 99% źródła CO2. CO2 było w Karbonie więcej niż obecnie w atmosferze - efekt - więcej roślinności. Źródła - np. tutaj podają 4% - jest to kwestia dyskusyjna, szukam dalej www.ace.mmu.ac.uk/Resources/Teaching_Packs/Key_Stage_4/Climate_Change/02p.html Dajmy się rozwijać roślinom i produkujmy jak najwięcej CO2 !! BTW. Nie ma Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
agatsu Dane dane 28.12.07, 11:35 sa nawet ok, ale: nawet 1% więcej, ale nagle się pojawiające - 100 lat w skali geologicznej to drobiazg - powoduje zmiany klimatu tak szybkie (tak, tak, to już nie tylko modele klimatyczne), że przypominają zmiany, jakie towarzyszyły wielkim wymieraniom w przeszłości. Szybkie zmiany to też wielkie koszta, żeby się dostosować. Jak nie wierzysz, że klimat naprawdę się zmienia, i nie wystarczają Ci opinie fizyków atmosfery (polecam prof. Szymona Malinowskiego z Uniwersytetu Warszawskiego) to raczej Cie nie przekonam. Heh, są takie osoby, którym pozostał wyłącznie punkt widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: masturbator Re: Dane dane IP: *.who.vectranet.pl 28.12.07, 12:30 Wierzę, że klimat się zmienia. Ale nie przeceniałbym roli człowieka w tym procesie. Uważam, że jest to proces naturalny związany bardziej z aktywnością słońca. Odradzam wszelką panikę. Kilkanaście lat temu mówiło się, że czeka nas gwałtowne oziębienie klimatu i era lodowcowa. Teraz, że ocieplenie i, że wszystko zostanie zalane (spotkałem się już z chyba 20 różnymi prognozami od podniesienia w skali globu poziomu wody o 5cm do 50m). Proponuję trochę dystansu. Panika sprzyja oszustom który będą brali łapówki i dotacje za nikomu nie potrzebne badania. Nie neguję potrzeby dbania o klimat, ale nic na hurrra bo to się z reguły źle kończy. Odpowiedz Link Zgłoś
agatsu heh, 01.01.08, 15:43 ale właśnie geofizycy mówią o wpływie człowieka. Nie narzekam na zdrowy sceptyzm, ale irytujące jest negowanie zjawisk, opisanych przez specjalistów, których samodzielnie się nie spróbowało policzyć. Pojedyńcze doniesienie to mało, fakt, ale jak na konferencji międzynarodowej gromada fizyków mówi, że jest problem, to ja im wierzę. Zwłaszcza, jak wśród tych fizyków są osoby, które znam i cenię. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Kolego skąd masz takie dane? 28.12.07, 12:07 > wulkany, gnijące liście, oceany, zwierzęta - to wszystko razem > stanowi 99% źródła CO2. Czy zdajesz sobie sprawę, że bredziesz? Z w/w tylko wulkany są ŹRÓDŁEM CO2. Organizmy żywe nim nie są - one najpierw pochłaniają CO2, a później CO2 który pochłonęły zostaje uwolniony spowrotem do atmosfery (w procesie gnicia czy oddychania). Oceany też nim nie są - CO2 rozpuszcza się w wodzie w miejscach gdzie jest ona zimniejsza, a wydziela spowrotem do atmosfery w miejscach gdzie jest ona cieplejsza (rozpuszczalność gazów w wodzie jest zależna od temperatury). Procesy te nie zwiększają globalnej ilości CO2 w atmosferze. Teraz porównajmy skalę ŹRÓDEŁ emisji: Człowiek emituje 30 mld ton CO2 rocznie, wszystkie naturalne ŹRÓDŁA CO2 razem wzięte 0.3 mld ton (w tym wulkany ok. 0.2 mld ton rocznie). 99% CO2 to CO2 produkowany przez człowieka. Zawartość CO2 w atmosferze wzrosła z 0.028% w epoce przedprzemysłowej do 0.39% w chwili obecnej. > CO2 było w Karbonie więcej niż obecnie w atmosferze - efekt - > więcej roślinności I to jest akurat prawda. Przypomnę tylko, że w Karbonie poziom oceanów było o ok. 50 metrów wyższy niż obecnie (np. Ameryka Północna była archipelagiem wysp), i że po podniesieniu się poziomu morza o 50 metrów polskie wybrzerze będzie przebiegać mniej więcej na linii Poznań-Łódź-Warszawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mS Re: Kolego skąd masz takie dane? IP: *.acn.waw.pl 28.12.07, 13:17 > Teraz porównajmy skalę ŹRÓDEŁ emisji: Człowiek emituje 30 mld ton > CO2 rocznie, wszystkie naturalne ŹRÓDŁA CO2 razem wzięte 0.3 mld ton > (w tym wulkany ok. 0.2 mld ton rocznie). 99% CO2 to CO2 produkowany > przez człowieka. Kto ci takich pierdół naopowiadał. 99%? "Whereas human sources of CO2 amount to just 3% of natural emissions" earthsave.org/globalwarming.htm A największy wpływ na klimat i tak ma metan, który w 85% pochodzi od zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Kolego skąd masz takie dane? 28.12.07, 13:42 > Kto ci takich pierdół naopowiadał. 99%? "Whereas human sources of CO2 amount to > just 3% of natural emissions" earthsave.org/globalwarming.htm Problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego? Pisałem o ŹRÓDŁACH. Gnijąca roślina emituje CO2 do atmosfery, ale nie jest jego ŹRÓDŁEM - po prostu gnijąc "zwraca" do atmosfery CO2, który pochłonęła w czasie życia. Tak samo ŹRÓDŁEM nie jest woda morska, w której w rejonie arktycznym rozpuścił się CO2 (wysoka rozpuszczalność w niskich temperaturach), a w rejnonie równikowym się z niej ponownie wydzielił (niska rozpuszczalność w wysokich temperaturach). > A największy wpływ na klimat i tak ma metan, który w 85% pochodzi > od zwierząt. Metan jest faktycznie kilkadziesiąt razy silniejszym gazem cieplarnianym niż CO2, ale: - jego źródła emitują go kilkaset razy mniej niż źródła CO2 - w ziemskiej atmosferze nie jest trwały: po wzniesieniu się do termosfery ulega utlenieniu: CH4 + 2O2 -> CO2 + 2H2O Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: masturbator Re: Kolego skąd masz takie dane? IP: *.who.vectranet.pl 28.12.07, 13:39 50 m? hehe średnio GSL podnosi się o 2mm/rocznie (i to już jest dużo). Kiedy podniesie się do 50m ? 50m = 5.000 cm = 50.000 mm 50.000 / 2 = 25.000 czyli w takim tempie za 25 tysięcy lat polskie wybrzeże będzie przebiegać na linii Poznań - Łódź - Warszawa .... tylko że nie będzie już wtedy ani polskiego wybrzeża, ani Polski, że nie wspomnę o Warszawie :P Za jakieś 200 lat podniesie się o 40cm uuuuuuu !! aaaaaaa !! Potop Potop ratujmy się, budujmy arkę :P Co do CO2 w atmosferze, ktoś kiedyś podał dobry przykład cały węgiel na planecie jaki teraz spalamy pochodzi z roślin które kiedyś na tej planecie wyrosły - który to węgiel one z tej atmosfery pochłonęły. To jest naturalny proces - węgiel teraz do tej atmosfery wraca. Zresztą - więcej węgla = więcej roślin = więcej tlenu produkowanego. Natura ma swoje zabezpieczające sprzężenia zwrotne i pychą jest myśleć, że my marne ludziki mamy jakikolwiek na nią wpływ. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Kolego skąd masz takie dane? 28.12.07, 14:21 > 50 m? > > hehe > średnio GSL podnosi się o 2mm/rocznie (i to już jest dużo). > Kiedy podniesie się do 50m ? W latach 2004-2007 podnosił się już o 3 mm rocznie. Ta przybywająca woda pochodzi głównie z topniejących lodów Antarktydy oraz topniejącej wiecznej zmarzliny na Syberii i w Kanadzie. Im będzie cieplej tym "linia topnienia" będzie się przesuwała do miejc z coraz grubszym lodem/zmarzliną. Proces będzie więc przyspieszał. Realne są przyrosty poziomu rzędu kilkunastu cm rocznie (w historii Ziemi takie się zdarzały). > Co do CO2 w atmosferze, ktoś kiedyś podał dobry przykład > cały węgiel na planecie jaki teraz spalamy pochodzi z roślin które > kiedyś na tej planecie wyrosły - który to węgiel one z tej > atmosfery pochłonęły. To jest naturalny proces - węgiel teraz do > tej atmosfery wraca. Powonie więc przypomnę, że wraz z tym 'wracaniem' klimat również będzie 'wracał' do tego jaki panował w chwili gdy te rośliny rosły (np: poziomu oceanów o 50 metrów wyższego niż obecnie) > Natura ma swoje zabezpieczające sprzężenia zwrotne. Oczywiście, oto jedno z możliwych zabezbieczeń: Zbyt duże zmiany w przyrodzie wywołane przez ludzi->Zmiana klimatu powodująca drastyczną redukcję ilości ludzi->Powród przyrody do stanu gdy na Ziemi żyło niewielu ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
twketman Re: Kolego skąd masz takie dane? 28.12.07, 10:03 Kolego skąd masz takie dane? Wyliczenia i badania na stół proszę! A może wyczytałeś to wszytko w GW? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 47my Re: Kolego skąd masz takie dane? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 12:10 Naukowcy z Danii ,Norwegii i Angli wypowiadali sie na ten temat jesli sie nie myle w N24 .Niegdacz i nie paplaj tylko dlatego ze ONZ jak i inne spolki ten temat preferuje dla napedzania K a s y. Odpowiedz Link Zgłoś
hans564 Wychodzą pisduarowe kompetencje do rządzenia ..... 28.12.07, 09:44 ... mina goni minę, IV NeoBolszewicka ! :-( Odpowiedz Link Zgłoś
nowytor.nowytor8 Gazownia trochę przeinaczyła, coby defetyzmu nie 28.12.07, 09:49 siać wśród maluczkich i coby dalej w cuda wierzyli: "W przyszłym roku zabraknie cementu Wtorek, 9 października (15:49) W przyszłym roku zużycie cementu w Polsce wyniesie 18-18,5 mln ton, w kolejnych latach potrzeba będzie 23 mln ton. Tymczasem z powodu zmniejszenia liczby uprawnień do emisji CO2, cementownie będą mogły wyprodukować 12,9 mln ton tego surowca - wynika z analiz Stowarzyszenia Producentów Cementu (SPC). Podczas konferencji prezes Stowarzyszenia Andrzej Balcerek przypomniał, że Komisja Europejska, w marcu 2007 roku, zmniejszyła o prawie 30 proc. przyznane Polsce limity uprawnień do emisji CO2 na lata 2008-2012 - do 208,5 mln ton rocznie. Zdaniem prezesa, decyzja ta szczególnie uderza w branżę cementową. - Pozwoliłoby to na produkcję zaledwie 12,9 mln ton cementu rocznie, czyli o prawie 50 proc. mniej niż wynosi szacowane zapotrzebowanie na cement w najbliższych latach - podkreślił. - Administracja rządowa próbuje stosować rozwiązanie polegające na równym ograniczeniu emisji dla wszystkich sektorów przemysłowych. Jest to niezrozumiałe i stojące w sprzeczności do rozwiązań stosowanych w innych krajach europejskich, które przerzuciły ciężary redukcji emisji CO2 na sektory energetyczne - dodał. Balcerek zwrócił uwagę, że po modernizacjach polskich zakładów cementowych wskaźnik emisji na tonę produkowanego cementu należy do najniższych w Europie. W ostatnich latach znacznie spadła energochłonność produkcji cementu. Radykalnie zmniejszyła się też emisja pyłów. W 1989 roku do atmosfery emitowano 100 tys. ton pyłów rocznie (5,9 kg na tonę wyprodukowanego cementu), a w 2003 roku już tylko 3 tys. ton rocznie (0,27 kg na tonę wyprodukowanego cementu). - Przemysł cementowy w Polsce, który jako jeden z pierwszych w kraju, jeszcze przed 1 maja 2004 r., dostosował się do standardów Unii Europejskiej, staje obecnie przed problemami wynikającymi z zasad funkcjonowania europejskiego systemu handlu emisjami CO2 - powiedział Balcerek. Wartość inwestycji w tej branży w latach 1990 - 2003 szacowana jest na 5 mld złotych. Obecnie w przemyśle pracuje 17 nowoczesnych pieców. Ich właścicielami są grupy: Cemex (Cemex Polska Sp. z o.o.: Zakład Chełm, Zakład Rudniki), CRH (Grupa Ożarów SA - Grupa Ożarów, Cementownia Rejowiec), Dyckerhoff (Cementownia Nowiny), HeidelbergCement (Górażdże Cement SA - Cementownia Górażdże, Ekocem Sp. z o.o.), Lafarge (Lafarge Cement - Zakład Kujawy, Zakład Małogoszcz), Mapei (Górka Cement Sp. z o.o), Miebach (Cementownia Odra SA), Polen Cement (Cementownia Warta SA), Polska Energetyka Holding SA (Cementownia Nowa Huta SA). Pierwsza cementownia powstała na ziemiach polskich sto pięćdziesiąt lat temu, w 1857 roku. Założył ją radca stanu w Królestwie Polskim Stanisław Ciechanowski w miejscowości Grodziec k. Zawiercia. Była jednocześnie piątą cementownią na świecie. biznes.interia.pl/domy/aktualnosci/news/w-przyszlym-roku-zabraknie-cementu,990917,4207 Odpowiedz Link Zgłoś
biery Ekologiczny cios ministra w energetykę 28.12.07, 10:41 Gdzieś przeczytałem, że wszystkie rośliny wytwarzają w Polsce w ciągu roku ok 200 mln ton tlenu ( 20 ton tlenu wytwarza 1 ha lasu w ciągu roku x 50 000 km kw - tyle jest pwierzchni lasów w Polsce + pozostałe rośliny). Jak z tego widać tlenu tego nie wystarcza do utlenienia węgla emitowanego przez przemysł polski. Jesteśmy w ten sposób importerem tlenu. Gdyby było tak na całym świecie to ilość tlenu w atmosferze spadałaby. Zabiegi UE są więc jak najbardziej rozsądne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: Ekologiczny cios ministra w energetykę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.07, 11:11 biery napisał: > Gdzieś przeczytałem, że wszystkie rośliny wytwarzają w Polsce w > ciągu roku ok 200 mln ton tlenu ( 20 ton tlenu wytwarza 1 ha lasu w > ciągu roku x 50 000 km kw - tyle jest pwierzchni lasów w Polsce + > pozostałe rośliny). Jak z tego widać tlenu tego nie wystarcza do > utlenienia węgla emitowanego przez przemysł polski. Jesteśmy w ten > sposób importerem tlenu. Gdyby było tak na całym świecie to ilość > tlenu w atmosferze spadałaby. Zabiegi UE są więc jak najbardziej > rozsądne. chyba coś kolega pokręcił jeśli ilość tlenu którą wytwarzaja lasy to 200mln ton to oznacza że przerabiaja one 275mln ton dwutlnku wegla Odpowiedz Link Zgłoś
biery Re: Ekologiczny cios ministra w energetykę 28.12.07, 14:07 Chciałem powiedzieć, że 200 mln ton tlenu, wytwarzanego rocznie w Polsce przez wszystkie rośliny to akurat tyle, żeby spalić wydobywany u nas węgiel - ok 100 mln ton(łączy się z tlenem w proporcji 1:2). A przecież spalamy jeszcze inne paliwa: drewno, benzynę, ON, gaz. W ten sposób Polska musi "pożyczać" tlen z poza swoich granic. Odpowiedz Link Zgłoś
wiedmak Ciekawe to ze nikogo nie obachodzi 28.12.07, 10:43 ze nie ma powiazania miedzy ociepleniem klimatu a iloscia produkowanego CO. Jest natomiast odwrotnie, wraz z ociepleniem klimatu wzrasta ilosc CO2 w powietrzu (bo zmniejsza sie jego rozpuszczalnosc w oceanach. Ciemnymi masami jest latwo kierowac. Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Trybunał stanu!!! 28.12.07, 10:43 ", nasz kraj sam pozbawił się takiej szansy - nie przysłaliśmy prośby o korektę w odpowiednim czasie. - Polska nie zgłosiła żadnego wniosku o korektę. Więc poza procesem przed ETS nie ma żadnych możliwości na podwyższenie swojego limitu emisji CO2" Za takie niechlujstwo - trybunał stanu. Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Ekologiczny cios ministra w energetykę 28.12.07, 11:06 brakuje mi tutaj najważniejszej informacji, od kogo polskie zakłady kupują brakujące limity na emisję CO2? Co to znaczy, że na wolnym rynku czy giełdzie. Znaczy to tylko tyle, że ktoś dostał tych limitów za dużo. Nie zdziwiłbym się, że są to zakłady z Niemiec, Szwecji czy Francji. W końcu te kraje muszą jakoś odzyskać miliardy ojro pakowane w gospodarkę "nowych" krajów UE. To jest przekręt roku tych buców z Brukseli. Odpowiedz Link Zgłoś
marweg25 Re: Ekologiczny cios ministra w energetykę 28.12.07, 11:36 Oczywiście, że na wolnym rynku - na giełdach zresztą tych samych, na których handluje się energią elektryczną. Niestety Polska jest z bardzo niewielu krajów europejskich, których energetyka opiera się głównie na węgli czyli w obecnej sytuacji dostatnie najbardziej po dupie. Warto jeszcze dodać, że ten limit wyznaczony przez UE jest zdecydowanie niższy niż ograniczenia emisyjne dla naszego kraju wynikające z protokołu Kioto. No cóż cały ten system stworzono przecież nie po to, żeby chronić środowisko, ale po to, żeby ktoś na tym interesia zarobił grubą kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
agatsu Limity 28.12.07, 11:39 mają służyć poprawie wydajności, kupuje się od tych, którzy potrafili ograniczyć emisję. Idea z zasady słuszna, chociaż pewnie w praktyce przydzielanie limitów może nie być idealne. Ale nie przesadzałabym z przekrętem roku Brukseli, energetyka to jeden z unijnych priorytetów. Odpowiedz Link Zgłoś
marweg25 Re: Limity 28.12.07, 12:45 Tyle, że te inne kraju są na wyższym etapie rozwoju niż my i mają na to kasę. Poza tym innym sposobem na "dodanie " sobie limitów jest robienie inwestycji proekologicznych w krajach trzeciego świata. U nas jak żadnym innym kraju europejskim limity uderzą głównie w energetykę, gdzie poprawa wydajności jest trudna do osiągnięcia chyba, że zamiast węgla zaczniemy wykorzystywać gaz, ale tu kłanie się jeszcze większe uzależnienie od Rosji. Konieczne jest zbudowanie elektrowni jądrowej, ale to trwa całe lata. Dla nas wszystkich oznacza to po prostu podwyżki, podwyżki i podwyżki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaz4 Re: Limity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 14:22 Właśnie przy produkcji elektryczności można w największym stopniu zmniejszyć emisję CO2. Tyle tylko, że działania władz nijak się mają do tej szansy. PO obiecała cud, ale przy takich ru.. jak ten nie widzę tego. Ciepłownie powinny na maxa dostawać po kieszeniach, a elektrociepłownie powinny być pieszczone. A tu widzę jest odwrotnie. Jesteś zapyziałą ciepłownią, to możesz emitować co chcesz i ile chcesz. Aż żal dupę ściska gdy widzi się tego typu działania. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek993 Ekologiczny cios ministra w energetykę 28.12.07, 11:30 Zawsze podwyżki cen trzeba czymś tłumaczyć no to teraz czas na ekologię.Czyli mydlenie oczu by znowu nas po kieszeni walnąć.Ale o wypłatach i ich wysokościach jakoś cisza kompletna.Ceny mamy z Unii a niektóre wyższe od unijnych a zarobki z Górnej Volty albo Zanzibaru.To nie jest żaden kapitalizm to jest niewolnictwo 21 wieku.Ale wszystko do czasu,bo może być w Polsce taka rewolta jakiej Europa nie widziała.Komunistyczna Bruksela nadal nie widzi Polskich problemów,a nasi delegaci pilnują jedynie swoich diet i kasiory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ?... Ekologiczny cios ministra w energetykę IP: 82.160.242.* 28.12.07, 11:57 Mozna sprobowac zmniejszyc prognozowane wplaty do kasy UE i napisac we wniosku iz jest to spowodowane dodatkowymi kosztami, lub wrecz zmniejszyc prognozowany wzrost pkb. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qq Ekologiczny cios ministra w energetykę IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.07, 12:33 kiedy rzad zrobi kampanie na rzecz oszczedzania pradu ? Kiedy ruszy lawina na energooszczedne zarowki, a ludzie przestana wszystko (ogrzewanie, kuchenki etc)opierac na pradzie ? Kiedy bedzie jakies wsparcie dla wlasnych instalacji do grzewania wody (kolektory cieplne) ? Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 Zabrać kasę i wystąpic z tej pierd#olonej UE!!! 28.12.07, 13:17 Tym chojom chodzi tylko o udupienie naszej gospodarki.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f I pan zapłaci, i pani zapłaci... IP: 82.139.47.* 28.12.07, 15:27 Wszak władza już nie ta i 'tanie państwo' to przeszłość... Może Japończycy wymyślą małe ładne pudełeczko, które daje 3 fazy po 125A i wszyscy będą szczęśliwi w końcu? A może warto tam na górze przeprowadzić akcję masowego powtórnego zamieniania się na głowy z własnym fallusem[bo pierwsza zamiana dzieje się chyba automatycznie po objęciu stołka...] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Ekologiczny cios ministra w energetykę czy nasze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 18:20 portfele. Energetyka przerzuci koszt opłat na ceny energii i znowu my zapłacimy za nieudolność naszego rządu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Ekologiczny cios ministra w energetykę IP: *.gdynia.mm.pl 30.12.07, 22:28 Ludki, pobawilem sie troche matematyka z podstawowki i wyszlo mi, że cena prądu z powodu limitow CO2 wzrosnie o niecale 1,5 grosza za kW/h. Wziolem pod uwage produkcje pradu w roku 2005 (dane gus), cene emisji 20 euro/tone CO2, oraz podany w artykule przewidywany deficyt uprawnien w energetyce. Przy obecnej cenie 40gr za kW/h (łączna cena) wydaje sie to niewiele :) Odpowiedz Link Zgłoś