eva15
29.05.08, 23:47
Wychwalany przez kilka ostatnich lat przez Waszyngton i Londyn "cud"
gospodarczy USA/GB polegał w swej istocie na wirtualnej ekonomii
żonglerów rynków finansowych, a w realnej gospodarce głównie na
napędzaniu konjunktury poprzez rynek nieruchomości.
Handel trzeszczącymi na wietrze chałupami z waty szklanej i dykty
stał się najważniejszym motorem najpotężniejszej i
najnowocześniejszej ponoć światowej ekonomii. Podczas gdy inni,
lekceważeni przez USA jako głupcy, sprzedawali tak w swym kraju jak
i zagranicą coraz więcej aut, statków, elektroniki, maszyn, urządzeń
etc. USA wpychały ma chama swym zadłużonym po uszy obywatelom coraz
więcej plastikowych domków za coraz bardziej bajońskie sumy.