Dodaj do ulubionych

Branża bankowa: Bez placówek nie ma sukcesu?

11.08.08, 07:39

"Z badań wynika, że mimo rozwoju bankowości przez internet ciągle co drugi
klient najwyżej ceni bliską odległość do oddziału banku - uzasadnia Neckmar.
To dlatego, że przez internet nie wszystkie usługi bankowe dobrze się sprzedają."

**********************************

Baju, baju. Liczy się przede wszystkim siła ściemniania i doprowadzenie do
mało korzystnej umowy, zanim klient przejrzy internet i porówna oferty innych
banków.

Obserwuj wątek
    • Gość: Sebar A ja mam watpliwosci IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.08.08, 07:54
      swego czasu w niemczech mialem konto w deautsche bank:
      - duze marze
      - oddzial otwarty tylko do 16:00
      - kolejki i niekompetencja chociaz kobieta non-stop mnie obslugujaca
      znala mnie z widzenia

      Po okolo 2 latach posatnowilem zmienic bank na POSTBANK:
      -wszystkie sprawy bankowe tylko przez telefon i online niemal 24h
      -dopracowany system bez okienek
      -TANI jezeli nie NAJTANSZY
      - szybki kredyt online do 50 000euro
      - pradoksalnie ma najwiecej oddzialow do wyplacania jedynie gotowki,
      bo korzysta z oddzialow poczty (ale tylko gotowki)

      W drugim przypadku położono ogromny nacisk na niezawodność,
      szybkość, kompetencje obnizajac koszty na oddzialy i pracownikow
      bankowych (a w kazdym z takich manager, salesman,analityk i
      dyrektor - tak w polsce!)

      To samo mozna by powiedziec o PZU i LINK4

      Sebar
      sebar_rysiu@yahoo.co.uk

    • Gość: TrebliG Branża bankowa: Bez placówek nie ma sukcesu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 08:04
      Placówki są konieczne do sprzedawania tego, to przynosi największe zyski:
      KREDYTU. Tego sie przez internet nie załatwi.
    • Gość: szymon Nadmiar oddziałów bankowych w jednym miejscu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 08:10
      psuje przestrzeń publiczną. Tworzą się bankowe aleje w najlepszych ulicach.
      Kiedyś będzie z tym kłopot, a można by to ograniczyć już teraz, wprowadzając
      odpowiednie regulacje.
      • aegis_of_heart Psucie przestrzeni. 11.08.08, 09:08
        Jasne, bo znacznie lepsza jest sex-shopowa aleja np. na Jana Pawła II w WWie
        (hehe, a to centrum miasta) albo budy koło metra Świętokrzyska.

        Wydaje mi się, że duże miasta są... duże. I w większości miejsc można
        wygospodarować odpowiednio wiele przestrzeni komercyjnej. W dobie, gdy handel
        uciekł do wielu "galerii", placówki bankowe wiele miejsc ożywiają.

        Problemem jest taki osławiony Plac Wilsona - po prostu w ul. Mickiewicza czy
        ciągu do Wisły nie ma prawie żadnych lokali handlowych.

        Co gorsza, obecnie Plac Wilsona jest brudnym i zapuszczonym placem służącym za
        zajezdnię dla autobusów. Opłaca się więc mieć tam punkty, gdzie prędko załatwią
        coś ludzie z Żoliborza, Bielan czy Białołęki, a nie będą siedzieć ludzie w
        kawiarniach. Jedno tylko mnie dziwi, że nikt nie wpadł na otwarcie tam jakiegoś
        niskobudżetowej :P kebabiarni - biorąc pod uwagę liczbę przewijających się tam
        pasażerów to byłby złoty biznes.
    • and_nowak Lubię "analityków" ;-) 11.08.08, 08:15
      Analitycy się zastanawiają, czy to się zwróci. ;-)))
      Otóż drodzy "analytycy", kimkolwiek jesteście: właściciel TEŻ SIĘ ZASTANAWIA,
      zanim wyłoży kasę, zwłaszcza tak dużą kasę. Dlatego też więcej banków znajdziemy
      np. na Marszałkowskiej w Wawie, aniżeli w Rucianem koło dworca. To naprawdę nie
      przypadek!
      • Gość: trebliG Re: Lubię "analityków" ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 08:36
        tu nie chodzi o lokalizację, ale o ilość placówek w ogóle. Większość tych nowych
        powstaje w miejscowościach w których jest już kilka innych oddziałów tego samego
        banku (i placówek konkurencji również). Ma to pomóc w zdobywaniu klientów na
        zasadzie: "tu będę miał 100 metrów bliżej". A potem klient i tak zapłaci za to
        kosztami obsługi i to słono. Piszesz, że właściciele banku zastanawiają się, bo
        ponoszą szkody chybionych inwestycji w powstawanie nowych placówek - myślę, że
        sie mylisz, odbiją to sobie natychmiast zwiększając koszta obsługi i
        oprocentowanie kredytów. Popatrz, jak te koszty wzrosły w ciągu ostatnich 5 - 8
        lat. Za przywilej posiadania konta płaci sie od kilkunastu do kilkudziesięciu
        złotych miesięcznie. Żeby pokryć ten wydatek z odsetek, trzeba ulokować na
        lokacie co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych - to przecież jest nienormalne.
        • milu100 Re: Lubię "analityków" ;-) 11.08.08, 09:01
          w mbanku nic nie płacisz, a jak wprowadzą opłaty zmienię sobie bank, dla zasady
          • Gość: TrebliG Re: Lubię "analityków" ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 09:38
            Masz racje co do kosztów mbanku, chciałem tam założyć konto firmowe, ale zniechęcili mnie skutecznie. Przeniosłem sie niedawno do malutkiej miejscowości na Podlasiu, chciałem pozmieniać wszystko: bank, dostawcę internetu, operatora telefonu stacjonarnego, itp. 3 - krotnie podpisywałem żądany komplet dokumentów, za każdym razem dostawałem potem telefon, że bardzo im przykro, ale kurier - przedstawiciel o czymś tam zapomniał i bardzo przepraszają, ale muszę jeszcze raz coś podpisać. A czas uciekał... Podobne niedobre doświadczenia miałem z TELE2 (2 miesiące czekania na umowę, kilkanaście telefonów do nich i g...) i fundusz inwestycyjny Arka (ponad miesiąc zajęło sfinalizowanie zakupu jednostek) Może mieszkając gdzieś w dużym mieście łatwiej (szybciej) sie to załatwia. Na prowincji najszybciej załatwi sie coś w TP i PKO niestety.
    • smok_sielski Branża bankowa: Bez placówek nie ma sukcesu? 11.08.08, 08:29
      Czemu autor narzeka? Powstanie w koncu kraina bankow - wszyscy bedziemy pracowac
      w bankach, korzystac z uslug bankow, samochody kupowac w bankach, na bankowych
      skwerach robic pikniki. Przy tym zarabiac bedziemy jak prezesi bankow, a ceny
      beda niziutkie. Oprocentowanie lokat wysokie, a kredytow niskie. Brawo banki! Ku
      chwale kapitalizmowi :) By ludziom zylo sie dostatecznie :)
      smok
      • Gość: czytelnik Re: Branża bankowa: Bez placówek nie ma sukcesu? IP: *.vast.net.pl 11.08.08, 09:47
        "samochody kupowac w bankach", nie wiem czy masz na mysli nowe,
        ktore sa drogie, czy uzywane, ktore sa chetnie kupowane. Nie ma tez
        co liczyc, ze oprocentowanie lokat bedzie wysokie a kredytow
        niskie, bedzie odwrotnie. Jakos dziwnie sie sklada, ze czesto w
        komentarzach sa obecni przedstawiciele rzecznikow firm, ktorzy
        pochwalaja nierobstwo, niekompetencje, majace czesto za cel
        dezinformacje itd, itd. Oczywiscie, ze inwestowac trzeba w
        bankomaty, czy nowe filie i oddzialy, ale tez w uslugi e-bankowe.
    • Gość: kasia Branża bankowa: Bez placówek nie ma sukcesu? IP: 195.94.198.* 11.08.08, 08:35
      Jeszcze długo np. kredyt hipoteczny będziemy kupować u pracownika
      banku a nie przez internet. Zmienić się to może dopiero jak przepisy
      będą prostsze. Ile osób wie co i gdzie dokładnie trzeba zrobić, żeby
      kupić mieszkanie i wziąć kredyt? A taki pracownik zawsze pomoże...

      inwestujwsiebie.blogspot.com/
      Pzdr.
      • smok_sielski Re: Branża bankowa: Bez placówek nie ma sukcesu? 11.08.08, 09:01
        > Jeszcze długo np. kredyt hipoteczny będziemy
        > kupować u pracownika banku a nie przez internet

        Jak czesto w zyciu sie kupuje kredyt hipoteczny? I czy ten raz w zyciu nie mozna
        sie pofatygowac pare kilometrow? Osobiscie bym wolal mniej placowek i mniejsze
        koszty banku (a tym samym lepsze oprocentowanie lokat, kredytow itd). No, ale
        mnie sie nikt nie pyta o zdanie :)
        smok
        • aegis_of_heart Re: Branża bankowa: Bez placówek nie ma sukcesu? 11.08.08, 09:15
          > Osobiscie bym wolal mniej placowek i mniejsze
          > koszty banku (a tym samym lepsze oprocentowanie lokat, kredytow itd). > No,
          ale mnie sie nikt nie pyta o zdanie :)
          > smok

          Hmm, to wybierz taki bank albo formę kredytu, która jest najtańszy - np.
          przeglądając ofertę w Internecie czy objeżdżając wszystkie placówki. :]

          W bankach za wygodę się płaci. Ale jeśli np. dostarczysz więcej dokumentów,
          częstokroć dostaniesz lepszy kredyt. Jeśli zrobisz wiele symulacji, wybierzesz
          najlepszy bank.
          • smok_sielski Re: Branża bankowa: Bez placówek nie ma sukcesu? 11.08.08, 09:43
            > Hmm, to wybierz taki bank albo formę kredytu,
            > która jest najtańszy

            No ja tak robie i placowki mi nie sa potrzebne. Ale widac jednak spoleczenstwo
            sie bogaci, skoro lubi np. placic za sam fakt posiadania RORu po 10 albo wiecej
            zeta miesiecznie :)
            smok
        • and_nowak Zostawmy firmom ich własne koszty! 11.08.08, 09:49
          smok_sielski napisał:
          [...]
          > Osobiscie bym wolal mniej placowek i mniejsze
          > koszty banku (a tym samym lepsze oprocentowanie lokat, kredytow itd).

          A skąd przypuszczenie, że niższe koszty pójdą na obniżenie marży a nie na zysk
          banku?
          Bank (każda firma) zawsze chce mieć najniższe koszty, aby maksymalizować zyski.
          Ceny usług wynikają z sytuacji rynkowej: to rynek decyduje o cenach, a nie
          koszty wewnętrzne. Jak ci za drogo, to zmień bank na tańszy, np. na internetowy.

          Marudzenie na ilość placówek, czy np. ilość reklam jest totalnie bez sensu - w
          banku (firmie) też wiedzą, że można wydać mniej. Jednak, jak widać, liczą na to,
          że owe wydatki przyczynią się do zwiększenia przychodów. Jeżeli nie od razu, to
          w jakiejś perspektywie.
    • milu100 Re: Branża bankowa: Bez placówek nie ma sukcesu? 11.08.08, 08:59
      od 4 lat nie byłem w żadnym banku, mniej więcej wtedy zacząłem korzystać z usług
      mbanku
    • Gość: mike 150 placowek na milion Polakow to 5700 a nie 13600 IP: *.chase.com 11.08.08, 10:41
      Na poczatku artykulu pojawia sie liczba 13600 placowek a w srodku
      liczba 150 placowek na milion Polakow czyli 150 x 38 = 5700.

      Autor artykulu do zonglerow matematyki z pewnoscia nie nalezy...
    • g.r.a.f.z.e.r.o Branża bankowa: Bez placówek nie ma sukcesu? 11.08.08, 11:00
      Ostatnio(w ciągu ostatniego roku) w banku byłem 2 razy. Raz jak zakładałem nowe
      konto w Multibanku - przyjemnie, oddzielny boks do rozmowy z każdym klientem.
      Konto za darmo, konto oszczędnościowe za darmo, z tego co wiem kredyty niezbyt
      atrakcyjne, ale na razie nie potrzebuję.

      Drugi raz byłem w PKO.bp - i zamknięcie starego konta zajęło mi ponad 30 minut,
      z koniecznością stania w 2 kolejkach.
    • Gość: zartie Banki wydadzą miliard zł na placówki. Czy to si... IP: 193.111.144.* 11.08.08, 11:04
      Działania kompletnie bez sensu. Wymieniony w artykule Millenium ostatnio otworzył w Radomiu nowy oddział - 3 minuty spacerkiem od już istniejącego. Za to podczas pobytu w górach (okolice Krynicy) okazało się, że najbliższy bankomat, w którym można było wypłacić pieniądze bez płacenia prowizji znajdował się w Nowym Sączu.

      A przez te wszystkie banki to w centrach miast po godz. 17. diabeł mówi dobranoc.
    • Gość: Czesław Te nowe placówki są bezużyteczne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 11:58
      W większości nie ma obsługi kasowej, więc nie ma mowy o wpłatach albo
      wypłatach. Można tylko założyć konto albo wziąć kredyt. Na cholerę klientom
      takie placówki?!
    • Gość: kamiq lokale a banki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 12:13
      szukam lokalu do wynajecia od ponad pol roku. wszystko co najlepsze jest przekupowane przez banki. bank obok banku, to jest chore. apteki ida prawie w pare z bankami. bardzo trudno o dobra lokalizacje lokalu do wynajecia wlasnie przez mnozace sie placowki.
    • Gość: ja klient najwyżej ceni bliską odległość IP: *.toya.net.pl 11.08.08, 12:55
      A ja najniżej cenię niską wysokość poziomu gramatycznego, który
      coraz częściej uniemożliwia czytanie tekstów..
    • Gość: leegrand Banki wydadzą miliard zł na placówki. Czy to si... IP: 139.191.42.* 13.08.08, 09:33
      Nie kumam. Ja najchętniej wszystko załatwiam przez Internet, a na negocjacje
      dotyczące kredytów bez problemu zaprosiłbym przedstawiciela banku do siebie do
      domu, gdzie spokojnie, przy kawce, moglibyśmy sprawę omówić. Nie lubię
      świadomości, że w kolejce są następni klienci i tylko czekają aż skończę
      załatwiać swoją sprawę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka