Dodaj do ulubionych

PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków zawo...

IP: 82.177.15.* 27.08.08, 13:37
Trafnie i lapidarnie. Cóż z tego skoro nikt z tej hołoty zwanej
eufemistycznie "działaczami związkowymi" nie przeczyta, jak
przeczyta to nie zrozumie, a jak zrozumie to zapomni. Boże chroń nas
przed debilami!
Obserwuj wątek
    • Gość: pisanie o ... PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków zawo.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.08, 15:31
      marginesie wystepujacym wsrod pracodawcow jest KLAMSTEM. Pracujac od
      1997 ( firmy male i srednie) w KAZDEJ firmie pracodawca w jakis
      sposob oszukiwal mnie lub panstwo , wiec najpierw niech lewiatan
      zrobi porzadki u siebie...
      Na szczescie minela era kiedy pracodawca mogl robic co chcial , na
      razie wrocila NORMALNOSC, do przegiecia na strone pracownikow to
      jeszcze wiele brakuje.
      • Gość: Magda Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 16:08
        > Pracujac od
        > 1997 ( firmy male i srednie) w KAZDEJ firmie pracodawca w jakis
        > sposob oszukiwal mnie lub panstwo

        Ale czy do tego stopnia, że można było mówić o wyzysku? Na marginesie: gramatyka w tym zdaniu to koszmar, to nie pracodawca pracował w każdej firmie, prawda?
        • zigzaur Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za 27.08.08, 16:15
          Największym wyzyskiwaczem jest fiskus. Wyzyskuje i przedsiębiorcę i pracownika
          (do fajrantu) i konsumenta (tego samego człowieka tylko po fajrancie).
          • sokolasty Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za 27.08.08, 16:40
            Zasiłek dla (oficjalnie) bezrobotnego = 50% średniej
            Wypłata początkującego lekarza = 200% średniej
            Wypłata lekarza doświadczonego = 300% średniej

            Czy nikomu do głowy nie przyjdzie, że przez to podksoczy średnia, więc znwu
            podniesiemy wynagrodzenia / zasiłki, co znowu podniesie średnią itp itd?
            • Gość: pawel Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za IP: *.domainunused.net 27.08.08, 18:38
              tak właśnie będzie. czy to coś złego?
              • nessie-jp Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za 27.08.08, 19:44
                Gość portalu: pawel napisał(a):

                > tak właśnie będzie. czy to coś złego?

                Oczywiście. Bo takie myślenie jest dobre tylko do momentu, kiedy to TWOJA pensja
                ma wzrosnąć. Gdy już tę podwyższoną pensję dostaniesz, idziesz do sklepu, a
                tam... wszystko o 50% droższe. Dlaczego? A bo przecież trzeba było stosownie
                podwyższyć pensję pracowników producenta, pracowników przewoźnika, pracowników
                sklepu, personelu sprzątającego... Droższa benzyna, droższe bilety na autobus,
                droższy prąd, droższa lodówka, droższy chleb. Czyli
                • acid.jazz PKPP Lewiatan pokazał Himalaje demagogii 27.08.08, 21:05
                  Oczywiście wszystko ma się podporządkować ich wymaganiom jakby to ludzie byli
                  dla pracy, a nie odwrotnie.

                  Ludzie to nie towar jak chciałby Lewiatan.
                  • Gość: tajfun Po ósme IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 21:37
                    Nie jest powiedziane, że na nas nie mają pracować inni.
                    Np. Ukraińcy, Białorusini, Wietnamczycy, Chińczycy, etc.
                    Cała potęga brytyjska powstała w ten sposób.
                    Nich Lewiatan też się uczy od mądrzejszych.
                    • gnago Re: Po ósme 27.08.08, 21:43
                      Zgadza się, w GB czy USA rentowność pracownika może byc na poziomie 10% Niech Lewiatan tym się kieruje a zbyt na rynku wewnetrznym wzrośnie a za tym ich zyski, a nie tylko w wyniku cięcia kosztów osobowych.
                      • sokolasty Re: Po ósme 28.08.08, 08:22
                        "tak właśnie będzie. czy to coś złego?"


                        No właśnie nie! Wtedy wynagrodzenie będzie dążyć do nieskończoności, a to
                        przecież bez sensu.
                        • sokolasty Re: Po ósme 28.08.08, 08:27
                          Uzupełniam: równie dobrze możemy dopisać n zer na banknotach, monetach, fiszkach
                          i cenach - na jedno wyjdzie.
                    • gnago Re: Po ósme 27.08.08, 21:43
                      Zgadza się, w GB czy USA rentowność pracownika może byc na poziomie 10% Niech Lewiatan tym się kieruje a zbyt na rynku wewnetrznym wzrośnie a za tym ich zyski, a nie tylko w wyniku cięcia kosztów osobowych.
                      • rokets_w Re: Po ósme 29.08.08, 11:21
                        gnago napisał:

                        > Zgadza się, w GB czy USA rentowność pracownika może byc na poziomie 10% Niech L
                        > ewiatan tym się kieruje a zbyt na rynku wewnetrznym wzrośnie a za tym ich zyski
                        > , a nie tylko w wyniku cięcia kosztów osobowych.
                        ----------------------------------------------------------------------
                        A ja sie spytam tych mądrali z lewiatanu- czy ktoś pomyślał i cokolwiek zrobił
                        by zmniejszyć ilość pasożytów? Zobaczcie ilu jest ludzi nieproduktywnych? Handel
                        - co to za produkcja? To mielenie gotowych produktów. Tu potrzebna jest ustawa
                        by handel nie mógł tak wielkich marży nakładać na sprzedawane towary. A w ten
                        sposób uzyskane pieniądze przenieść do bezpośredniej produkcji.
                        To samo tyczy się budownictwa. Ceny mieszkań ogromne, wykonawca dostaje grosze.
                        Więc pytam czy ktoś zastanawiał się z kąt takie ceny? To deweloperzy zgarniają
                        potężna część ceny za mieszkania. Ktoś powie wolny rynek? W USA mimo wolnego
                        rynku ustawy pilnują by ceny były na właściwym poziomie. I dlatego USA jest
                        potężnum mocarstwem pod każdym względem
                  • rokets_w Re: PKPP Lewiatan pokazał Himalaje demagogii 29.08.08, 11:00
                    acid.jazz napisał:

                    > Oczywiście wszystko ma się podporządkować ich wymaganiom jakby to ludzie byli
                    > dla pracy, a nie odwrotnie.
                    >
                    > Ludzie to nie towar jak chciałby Lewiatan.
                    ---------------------------------------------
                    A ja proponuje tym mądralom z lawiatanu by poszli na budowę i popracowali jeden
                    miesiąc i otrzymali zapłatę jak inni. A po miesiącu zapytał bym ich jak się
                    pracowało i jak zagospodarują swoja wypłate w granicach 1200 zł
                • Gość: alex ____ Pensja minimalna powinna byc wzgledna!! ___ IP: *.136.udn.pl 27.08.08, 21:47
                  Pensja minimalna powinna byc wzgledna i ustalana procentowo w stosunku do
                  najwyzszej w firmie i zysku wlasciciela firmy.

                  W ten sposob pracodawca, ktorego firma ledwo dyszy nie musialby placic wysokich
                  pensji minimalnych i zatrudniac na czarno, a z kolei te firmy, ktore maja kupe
                  forsy musialyby placic swoim pracownikom wiecej, czyli zatrudnialyby lepszych
                  fachowcow.

                  Tylko na takie rozwiazanie nie zgodzi sie nigdy Lewiatan, bo tam jest za duzo
                  kretaczy i wyzyskiwaczy, bogacacych sie cudza praca. Chyba, ze sie zgodza, to
                  wtedy powiem, ze jest inaczej.
                  • sokolasty Re: ____ Pensja minimalna powinna byc wzgledna!! 28.08.08, 08:31
                    Pracodawca chcący zatrudnić lepszych fachowców musi im lepiej zapłacić,
                    niezależnie od rentowności przedsiębiorstwa.
                • gnago Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za 27.08.08, 21:48
                  Logiczne, tylko dlaczego przez ostatnie lata ceny rosły a pensje stały w miejscu? Makiaweliczny spisek? Kogo? Dlaczego? ceny towaru w POlsce najczęściej są wyższe niż w bogatych krajach. Nie chodzi mi o ceny Ferrari tylko zwykłe AGD, RTV.
                  • rokets_w Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za 29.08.08, 11:42
                    gnago napisał:

                    > Logiczne, tylko dlaczego przez ostatnie lata ceny rosły a pensje stały w miejsc
                    > u? Makiaweliczny spisek? Kogo? Dlaczego? ceny towaru w POlsce najczęściej są wy
                    > ższe niż w bogatych krajach. Nie chodzi mi o ceny Ferrari tylko zwykłe AGD, RTV
                    ------------------------------------------------------------------
                    Bo w bogatych krajach są niskie podatki i państwo poszło na wzrost produkcji a
                    nie na wyzysk robotnika i przedsiębiorcy i dlatego są bogaci. I jeszcze jedna
                    sprawa której nikt nie porusza. Dlaczego płacimy składkę EMERYTALNA i RENTOWĄ
                    ??????????????????
                    W żadnym państwie tego nie ma. Jest jedna składka. I niezależnie kiedy
                    zachorujemy czy odejdziemy na emeryturę dostajemy to co uskładaliśmy. A tak
                    jedną składkę kradnie państwo. Może by któryś z prawników wniósł by ten problem
                    do trybunału konstytucyjnego albo do Europejskiego.
      • Gość: piter Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za IP: 213.17.162.* 27.08.08, 16:23
        zobacz na związki górników, hutników, nauczycieli, policjantów,,
        wojskowych itp. Wszyscy z nich najchętniej pracowaliby w życiu 5 lat
        a potem żyli z ogromnych emerytur. Są to grupy które wykorzystują
        innych poprzez to że głośno krzyczą zamiast się wziąć do roboty. Jak
        się nie podoba taka praca i jest zbyt tciężka, to trzeba się
        przekwalifikować. Małe bezrobocie powinno w tym pomóc, lenistwo
        wielu rodaków do niczego nie doprowadzi
        • em_obywatel Pitolicie Hipolicie 27.08.08, 17:13
          Pitolicie Hipolicie.

          1. Gdyby Polacy byli leniwi to nie jeździli by do pracy za granicą. Polacy chcą
          pracować. Tylko, że Polacy chcą zarabiać jak w Europie a nie jak w kraju
          trzeciego świata. Z resztą, trzeba być iditotą, żeby pracować w Polsce za 2500
          zł brutto jeśli gdzie indziej za tą samą pracę dają dwa-trzy razy więcej. Polacy
          idiotami nie są.
          2. Wytłumacz mi, jak to jest, że pracodawca w Anglii, Szwecji, Danii, Niemczech,
          jest w stanie zapłacić więcej za tą samą pracę niż pracodawca w Polsce i
          jeszcze, pomimo wyższych kosztów pracy osiągnąc wyższe zyski?
          • Gość: wojtek Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 17:33
            > Tylko, że Polacy chcą zarabiać jak w Europie a nie jak w kraju
            > trzeciego świata.

            Ceny też chcą mieć jak w Szwajcarii?

            > jak to jest, że pracodawca w Anglii, Szwecji, Danii, Niemczech
            > jest w stanie zapłacić więcej za tą samą pracę niż pracodawca w Polsce i
            > jeszcze, pomimo wyższych kosztów pracy osiągnąc wyższe zyski?

            Jeśli chodzi o takie zawody jak piekarz, sprawa jest prosta, wystarczy porównać ceny pieczywa. Na tym polega wydajność, nie na liczbie bochenków. Jeśli chodzi o transport, wystarczy porównać ceny usług. Budżetówka? Jeśli gospodarka jest silna i kraj bogaty, można zapłacić więcej; wiele krajów ma deficyt większy niż cały nasz budżet. Płace lekarzy? W państwowej służbie zdrowia zależy to od składek, a te są wyższe, choćby dlatego, że pensje są wyższe. Prywatna praktyka? W UK nie masz szans na wizytę za 50-100 złotych. Jeśli chodzi o płace w fabrykach samochodów, telewizorów itp., nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrównać pensje z tymi zachodnimi, tylko że... jedynym sensem istnienia takich fabryk są właśnie niższe koszty pracy. Produkujemy fiaty dla całej Europy, bo wychodzi taniej, w przeciwnym razie nie byłoby sensu wozić ich do Niemiec, Francji albo Hiszpanii.
            • Gość: ksw Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.pronets.pl 27.08.08, 17:47
              Wojtuś co to kogo obchodzi???? Ceny w starej uE sa niższe niż w
              Polsce. Mówię tu o ogólnych kosztach utrzymania. Jeżeli porównasz
              siłę nabywczą pieniądza to "robolowi" na "zachodzie" , żyje się
              lepiej niż Inżynierowi w Polsce
              • Gość: podatnik Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.com 27.08.08, 19:00
                Gość portalu: ksw napisał(a):

                > Wojtuś co to kogo obchodzi???? Ceny w starej uE sa niższe niż w
                > Polsce. Mówię tu o ogólnych kosztach utrzymania. Jeżeli porównasz
                > siłę nabywczą pieniądza to "robolowi" na "zachodzie" , żyje się
                > lepiej niż Inżynierowi w Polsce

                Bo polski inżynier musi utrzymać swoją pracą siebie, swoją rodzinę i
                CAŁĄ ZGRAJĘ NIEDOSTOSOWANYCH i NIEROBOTNYCH. Połowa Polaków nie
                pracuje, nie lubi się męczyć, chce dostać pieniądze od państwa, z
                dopłat, subwencji. A skąd one pochodzą? Ano z podatków zabranych
                temu inżynierowi. Związki walczą, żeby inżynierkowi zabrać jeszcze
                więcej i dać im. Tylko inżynierek ucieknie z tego raju dla pasożytów
                i komu wtedy się zabierze?
                • em_obywatel Ale o czym ty mówisz? 27.08.08, 19:33
                  Ale o czym ty mówisz? Ten sam inżynier zarobi za granicą więcej BRUTTO czyli
                  przed podatkami!!

                  A poza tym, nie bardzo wierzę w tych nierobotnych, bo jakoś Polacy garną się do
                  pracy za granicą i bardzo szybko się dostosowują. Więc jak widać nie masz
                  pojęcia o czym mówisz. Nie pracują w Polsce bo albo nie ma dla nich pracy albo
                  jest bardzo nisko płatna.

                  Do tego należy też dorzucić pracodawców zatrudniających ludzi na czarno. Ludzie
                  godzą się na takie warunki bo nie mają wyboru. Myślisz, że gdyby ktoś miał wybór
                  pomiędzy pracą na czarno i pracą legalną to wybrał by pracę na czarno?
                  • Gość: waldek Re: Ale o czym ty mówisz? IP: *.acn.waw.pl 27.08.08, 21:29
                    > A poza tym, nie bardzo wierzę w tych nierobotnych, bo jakoś Polacy garną się do
                    > pracy za granicą i bardzo szybko się dostosowują. Więc jak widać nie masz
                    > pojęcia o czym mówisz.
                    Piękna argumentacja: stałem na dworcu se w Lodynie, se kurka dłubałem w nosie i se patrzyłem jak te ludziska zapieprzają - więc jak widać nie wiesz o czym mówisz.
                    Mam nadzieję , że kumasz aluzję...

                    >Myślisz, że gdyby ktoś miał wybór
                    > pomiędzy pracą na czarno i pracą legalną to wybrał by pracę na czarno?

                    Oczywiście , że tak, człowieku gdzie ty żyjesz??
                    Często gęsto pracodowaca mówi:
                    może Pan zarabiać 4500 na czarno lub 2600 legalnie, co Pan wybiera ??
                    Niezgadniesz co ludzie najczęsciej wybierają...:-))
                    A jak nie wiesz z czego wynika taka rozbierzność to weź kalkulator płac, ale taki , który pokazuje koszty pracodawcy, ogólnie rzecz biorąć związek między tym co płaci pracodawca, a tym co dostaje do ręki pracownik wynosi 1/2...
                  • Gość: Andrzej Re: Ale o czym ty mówisz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 12:26
                    Panowie, pracodawcy celowo wpuszczają nas w głupie dyskusje i podziały. Zarówno
                    robotnik jak i inżynier za tę samą pracę żyją w Unii Europejskiej lepiej. Tam
                    parzcież nikt nie dokłada do ich pracy. Więc jest proste, że na tych pracujących
                    w Polsce ktoś żeruje. Nie dajmy się więc zwariować i podzielić bo to nie
                    robotnik, czy inżynier są winni takiej sytuacji. Myślę też, a wiele osób na to
                    wykazywało, że polscy bezrobotni chcą pracować. Ale nawet Unia Europejska w
                    swoim raporcie zauważyła, że tylko w Polsce są biedni pracujący. W Polsce praca
                    nie chroni przed biedą. Za to powinni się wstydzić polscy pracodawcy, a nie
                    pracownicy
            • gnago Re: Pitolicie Hipolicie 27.08.08, 21:50
              JUŻ mamy takie średnio niższe tylko o koło 10%
              • Gość: wojtek Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 00:02
                > JUŻ mamy takie średnio niższe tylko o koło 10%

                Tylko niektóre. Już widzę, jak mi robią wypełnienie światłoutrwaldzalne zęba za 80-100 złotych...
          • Gość: januszr Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.08, 17:35
            "Wytłumacz mi, jak to jest, że pracodawca w Anglii, Szwecji, Danii, Niemczech
            jest w stanie zapłacić więcej za tą samą pracę niż pracodawca w Polsce i
            jeszcze, pomimo wyższych kosztów pracy osiągnąc wyższe zyski?"
            Można latami tłumaczyć a i tak nie dociera. Jest tak dlatego, że mają bardziej
            rozwiniętą gospodarkę i wyższą wydajność pracy. Na wydajność składa się nie
            tylko praca pracownika ale całego jego otoczenia, mechanizacji, organizacji,
            wolumenu jakim firma obraca czyli pośrednio kapitału. Tłumacząc po naszemu. Dwaj
            pracownicy robią to samo, np. sprzedają buraki. Ten w Polsce robi to na
            straganie, ten zagranicą w hipermarkecie. Jak myślisz któremu pracodawca jest w
            stanie więcej zapłacić?
            • Gość: gwar Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.t-mobile.co.uk 27.08.08, 17:49
              januszr to po czyjej stronie stoi wina za niska wydajnosc pracy, a kto jest za
              to karany?
              Druga sprawa wysokie zarobki pracownikow tworza ich duza sile nabywcza, a w
              rezultacie sprzyjaja wzrostowi gosopdarczemu.
              Natomiast niskie zarobki pracownikow, nie daja nic, poza wiekszym zyskiem
              pracodawcy, ktory niekoniecznie przeklada sie na inwestycje i polaczone z nim
              wzrosty wydajnosci pracy i produkcji.
              • Gość: wojtek Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 17:59
                > januszr to po czyjej stronie stoi wina za niska wydajnosc pracy, a kto jest za
                > to karany?

                Wydajność jest, jaka jest, wina nie ma tu nic do rzeczy.

                > Druga sprawa wysokie zarobki pracownikow tworza ich duza sile nabywcza, a w
                > rezultacie sprzyjaja wzrostowi gosopdarczemu.

                Mit, a przynajmniej monstrualne uproszczenie.
                • Gość: dobrze Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.08, 18:04
                  Pieniądze nakręciły popyt i wzrost gospodarczy ostatnich lat w Polsce, także te
                  przysyłane z zagranicy, a może od nich trzeba nawet zacząć. Dlatego zmieńcie
                  płycie Hipolice i nie wciskaj tu ludziom ciemnoty, że pensje muszą być niskie.
                  • nikodem_73 Re: Pitolicie Hipolicie 27.08.08, 18:17
                    Pensje nie muszą być niskie. Jeśli jednak rosną szybciej niż wzrost wartości
                    wytwarzanych dóbr to MUSI to zakończyć się inflacją. No nie ma bata.

                    Przecież ten cały "nawis inflacyjny" z PRL, pustki w sklepach i kartki wynikały
                    (m.in.) właśnie z tego, że ludzie mieli więcej pieniędzy niż było dostępnego
                    towaru. Aby mogli kupować coś za te pieniądze (które przecież mieli) należałoby
                    zwiększyć produkcję. Tylko jak to zrobić skoro ludzie i tak mają nadmiar
                    pieniędzy? :)
                    • Gość: Gwar Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.t-mobile.co.uk 27.08.08, 18:42
                      Alez to dosc latwo obejsc. Wystarczy zeby pracodawca zarabial mniej. Acha i nie
                      mowie tu o Korei Polnocnej. Chyba ze, Ty mowisz o Ameryce lacinskiej.
                      • pogromca_kretynow Re: to nie takie proste 27.08.08, 20:53

                        Owszem, pracodawca moze zrezygnowac z czesci zysku, tylko co to da?
                        Jak proacodawca nie bedzie zarabial to nie bedzie inwestowal i nie
                        bedzie sie rozwijal i w krotkim czasie bedzie musial zwinac interes.
                        Mity o nadzwyczajnych zyskach przedsiebiorcow mozesz miedzy bajki
                        wlozyc.

                        Gość portalu: Gwar napisał(a):

                        > Alez to dosc latwo obejsc. Wystarczy zeby pracodawca zarabial
                        mniej. Acha i nie
                        > mowie tu o Korei Polnocnej. Chyba ze, Ty mowisz o Ameryce
                        lacinskiej.
                        • Gość: 123456 Re: to .. takie proste IP: *.chello.pl 27.08.08, 21:17
                          Owszem, pracodawca moze zrezygnowac z czesci zysku, tylko co to da?
                          > Jak proacodawca nie bedzie zarabial to nie bedzie inwestowal i nie
                          > bedzie sie rozwijal i w krotkim czasie bedzie musial zwinac
                          interes. Mity o nadzwyczajnych zyskach przedsiebiorcow mozesz
                          miedzy bajki wlozyc.

                          Taaaaaaaa
                          właśnie niedawno byl artykul ile to Lg zarobił w Polsce..
                          Okazało sie że przez rok zarobili prawie miliard dolców (aż w to sie
                          nie chce wierzyć!)
                          dodatkowo dostali(czyli niejako dodatkowo sponsorujemy prywatną
                          firme)) multum pomocy publicznej zwolnienia podatkowe dofinansowania
                          itp....
                          • Gość: wojtek Re: to .. takie proste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 22:45
                            > właśnie niedawno byl artykul ile to Lg zarobił w Polsce..
                            > Okazało sie że przez rok zarobili prawie miliard dolców (aż w to sie
                            > nie chce wierzyć!)

                            A dwa miliardy pójdą w jedną nową technologię. Niektórym się wydaje, że zysk jest potrzebny tylko na pensje pracowników, dywidendy dla akcjonariuszy i jachty członków zarządu...
                            • Gość: tratatata Re: to .. takie proste IP: *.acn.waw.pl 27.08.08, 23:08
                              zysk to zysk - nowa technologia to koszt. Proste nawet dla laika.
                              • Gość: wojtek Re: to .. takie proste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 23:56
                                > zysk to zysk - nowa technologia to koszt. Proste nawet dla laika.

                                Ale mój przedmówca pisał, ile LG zarobił. Słowa "zarobić" zwykle nie używa się na określenie kwoty po odliczeniu składek, podatków, wydatków na mieszkanie, jedzenie i inne niezbędne rzeczy, prawda?

                                Może miał na myśli te zyski, które w całości są "przejadane", nie wiem, ale jak znam życie, chodziło o coś innego.
                                • Gość: 123456 Re: to .. takie proste IP: *.chello.pl 28.08.08, 00:18
                                  "Koreański gigant wspólnie ze swoimi poddostawcami do 2011 roku ma
                                  zainwestować 800 mln euro...

                                  ...Podwrocławska fabryka LG Display w krótkim czasie stała się
                                  jednym z najważniejszych ogniw azjatyckiego koncernu. Co czwarty
                                  moduł LCD produkowany na świecie pod szyldem LG Display pochodzi
                                  właśnie z podwrocławskiej fabryki.

                                  Pierwszy rok działalności w Polsce przyniósł Koreańczykom blisko 960
                                  mln dolarów zysku."
                                  • Gość: Nemo Re: to .. takie proste IP: 199.67.131.* 28.08.08, 07:50
                                    Im większy zysk tym większe podatki, proste. Acha, ulgi. Ulga to nie zniesienie
                                    podatku. Jakiś podatek zawsze płacą, pole do popisu jest duże: VAt, cło, akcyza,
                                    dochodowy, od nieruchomości, ekologiczny, itp. itd.
                                    • sokolasty Re: to .. takie proste 28.08.08, 08:35
                                      960 mln PLN zysku czy przychodu?
                                      • Gość: zumek Re: to .. takie proste IP: 62.148.79.* 28.08.08, 08:45
                                        Tak czy siak sa duzo do przodu :)
                                    • Gość: 123456 Re: to .. takie proste IP: *.chello.pl 28.08.08, 09:24
                                      "Im większy zysk tym większe podatki, proste. Acha, ulgi. Ulga to
                                      nie zniesienie podatku."

                                      nie taki proste...

                                      "...Dużych inwestycji nie da się przyciągnąć bez pomocy państwa. LG
                                      Philips LCD dostanie od nas 99 mln zł w gotówce. Poza tym nasz kraj
                                      przyznał Koreańczykom zwolnienia podatkowe i inne zachęty. Łącznie
                                      wartość pomocy publicznej przekroczy 336 mln zł."
                                      • Gość: somsiad Re: to .. takie proste IP: 195.20.110.* 28.08.08, 09:52
                                        Czyli twoim zdaniem lepiej w takim razie wygonić LG z naszego kraju
                                        i wyrzucić z pracy 1500 osób. Pewnie znajdą inną lepiej płatną.
                                        • Gość: 123456 Re: to .. takie proste IP: *.chello.pl 28.08.08, 10:30
                                          nie, w tym przypadku pokazuje, że niektórzy przedsiebiorcy zarabiają
                                          jednak "mityczne" pieniądze i stać by ich było płacić większe
                                          pensje..

                                          a jeżeli chodzi o hipokryzje pewnych ludzi gdzie płacze sie nad
                                          becikowym i i innymi 'socjalami" wogóle nie wspominając o setkach
                                          milionów złotych wydawanych z budzetu na "zapomogi" dla prywatnych
                                          przedsiebiorstw,które i tak sobie świetnie radzą.. to tu jest
                                          ciekawy artykuł....

                                          ceo.cxo.pl/artykuly/49796/Kupowanie.zludzen.html
                                          • Gość: wojtek Re: to .. takie proste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 11:26
                                            > nie, w tym przypadku pokazuje, że niektórzy przedsiebiorcy zarabiają
                                            > jednak "mityczne" pieniądze i stać by ich było płacić większe
                                            > pensje..

                                            Ale nie po to tu przychodzili, aby płacić większe pensje, a przynajmniej dużo większe - to jest problem. Pamiętajmy, że konkurujemy z dużo tańszymi krajami, gdzie nikt by nie narzekał (nie mówię, że to coś dobrego, ale taka jest rzeczywistość).
                                          • Gość: somsiad Re: to .. takie proste IP: 195.20.110.* 28.08.08, 11:36
                                            Przedsiębiorcy wszędzie mogliby płacić więcej. Chodzi o to że jeżeli
                                            przedsiębiorca oferuję pracę za 1000 i ktoś chce za 1000 pracować,
                                            to tyle mu płaci. Jeżeli nie znajdzie takiej osoby to wtedy ma
                                            problem i albo musi podnieść proponowane wynagrodzenie, jeśli
                                            stwierdzi że może, albo zamyka biznes.
                                            Przedsiębiorcy muszą się kierować dobrem przedsiębiorstwa. Pamiętaj,
                                            że jeżeli on jest właścicielem to znaczy, że zainwestował pieniądze
                                            w to przedsiębiorstwo. To znaczy, że na przykład wydał 1000
                                            (pobudował fabrykę, kupił maszyny itd.) i w kolejnych 10 latach
                                            zarabia po 100, to znaczy że po 10 latach wyszedł na 0 (nie
                                            uwzględniając zmian wartości pieniądza w czasie, który by te 10 lat
                                            jeszcze wydłużył). Dodam, że w tym czasie pracownik przez 10 lat
                                            zarabia pensję. Upraszczając można stwierdzić, że po 10 latach
                                            właściciel tak naprawdę nie zarobił nic, a pracownik 10 letnią
                                            pensję. Oczywiście to tylko przykład, ale myślę że nikt tego nie
                                            bierze pod uwagę.
                                  • Gość: wojtek Re: to .. takie proste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 11:21
                                    > "Koreański gigant wspólnie ze swoimi poddostawcami do 2011 roku ma
                                    > zainwestować 800 mln euro...
                                    > Pierwszy rok działalności w Polsce przyniósł Koreańczykom blisko 960
                                    > mln dolarów zysku."

                                    Zakładając, że to faktycznie zysk netto (dziennikarze masowo mylą zysk z dochodem, dochód z przychodem i tak dalej), wciąż nie wiemy, ile z tego dopiero pójdzie na nowe technologie, inwestycje oraz spłatę kredytów w "innych rejonach" świata... Na pewno rocznie jedną trzecią tego (przeliczam z euro) mają u nas (jak rozumiem - u nas) zainwestować.

                                    Daewoo też chyba sporo u nas zarabiało, a padło z "globalnych" powodów.
                        • Gość: zumek Re: to nie takie proste IP: 62.148.79.* 28.08.08, 08:34
                          P.R.E.S.C.O w Pile. Dwaj pracownicy z zarzadu kupili sobie (w tym
                          samym czasie) po nowym BMW 6 :) Chcialbym aby moje zyski byly tak
                          samo mityczne :D
                • Gość: gwar Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.t-mobile.co.uk 27.08.08, 18:10
                  aha. dzieki.
            • Gość: xxx Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 18:16
              > "Wytłumacz mi, jak to jest, że pracodawca w Anglii, Szwecji,
              Danii, Niemczech
              > jest w stanie zapłacić więcej za tą samą pracę niż pracodawca w
              Polsce i
              > jeszcze, pomimo wyższych kosztów pracy osiągnąc wyższe zyski?"

              Dlatego, że własciciel małej firmy budowlanej w Anglii ma domek na
              kredyt i samochód klasy opel vectra, a właściciel takiej samej firmy
              w Polsce - trzy wille ze złotymi klamkami i kilka samochodów klasy
              mercedes. W Niemczech ceny hotelu są niższe niż w Polsce, zarobki
              pracowników - kilka razy wyższe, obciążenia socjalne podobne.
              Różnica dotyczy wyłącznie poziomu pazerności właściciela. Ludzie
              jeżdżą, widzą, porównują. Ciemnoty o wydajności pracy nie da się już
              Polakom wcisnąć. Zwłaszcza że tam najczęściej pracuje się mniej i na
              większym luzie.

              Tłumacząc po naszemu. Dwa
              > j
              > pracownicy robią to samo, np. sprzedają buraki. Ten w Polsce robi
              to na
              > straganie, ten zagranicą w hipermarkecie. Jak myślisz któremu
              pracodawca jest w
              > stanie więcej zapłacić?

              Coś Ci się pomieszało, albo życia nie znasz. W Polsce buraki też są
              sprzedawane w hipermarketach, ale pracownicy nie zarabiają tam
              więcej niż na straganach. Nie mówiąc o tym, że na straganie można
              buraki sprzedać drożej, bo klient jest przekonany (najczęściej
              słusznie), że to lepszy towar.
            • Gość: CV* Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.08, 18:16
              Niestety, ale jest tak, że już od dawna obaj pracują w identycznym
              hipermarkecie, do tego Polak ciężej i częściej zostając na nadgodziny. A Polak
              nadal zarabia 4x mniej. To już trudniej wytłumaczyć.
              PS. Dyrektorów i menedżerów niższa wydajność w Polsce oczywiście nie dotyczy? Bo
              przeważnie zarabiają tu więcej niż w tej samej firmie na Zachodzie.
              • Gość: wojtek Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 18:43
                > Niestety, ale jest tak, że już od dawna obaj pracują w identycznym
                > hipermarkecie, do tego Polak ciężej i częściej zostając na nadgodziny. A Polak
                > nadal zarabia 4x mniej. To już trudniej wytłumaczyć.

                Faktycznie płace w supermarketach są niższe, niż by to wynikało z wąsko rozumianej wydajności, a nawet cen, ale nie jest to identyczny supermarket: ten francuski ma o wiele zamożniejszych klientów. Szeroko rozumiana wydajność zależy od tego, ile klient zostawia w przeliczeniu na pracownika, a nie od liczby obsłużonych klientów albo wyłożonych na półkę jogurtów.
                • Gość: xx Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 18:47
                  Plączesz się, człowieku, bo Twoja koncepcja, niestety, kupy się nie
                  trzyma.

                  Skąd niby mają się brać w Polsce bogatsi klienci? Przecież
                  zdecydowana ich większość to szeregowi pracownicy, którzy Twoim
                  zdaniem powinni zarabiać jak najmniej. Pracodawca za swoje 100
                  tysięcy, niestety, nie kupi 100 razy więcej buraków niż jego
                  pracownik zarabiajacy tysiąc.
                  • Gość: wojtek Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 20:32
                    > Plączesz się, człowieku, bo Twoja koncepcja, niestety, kupy się nie
                    > trzyma.

                    A doczytałeś?

                    > Skąd niby mają się brać w Polsce bogatsi klienci? Przecież
                    > zdecydowana ich większość to szeregowi pracownicy, którzy Twoim
                    > zdaniem powinni zarabiać jak najmniej.

                    Nie pisałem, że powinni zarabiać jak najmniej! Ale nauczyciel z kraju X o budżecie mniejszym niż deficyt kraju Y musi zarabiać i wydawać mniej w takim hipermarkecie - i tyle. Podobnie pracownik fabryki telewizorów, która powstała tylko dlatego, że koszty pracy są niskie, i to na tyle, że opłaca się rozwozić jej produkty po całym kontynencie. Z czasem zarobki rosną wszystkim, ale to jeden wielki zestaw naczyń połączonych.

                    Wydajność wbrew powszechnemu rozumieniu nie kończy się na liczbie bohenków, obsłużonych klientów albo godzin stania - to wszystko.
                  • Gość: wojtek Dopisek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 20:46
                    Jeszcze inaczej.

                    Jeśli przykładowo 90 proc. francuskich klientów kupuje w Carrefourze kawę Nescafe i podobne za 10 zł, na których jest duża marża, a tylko 10% kupuje kawę Carrefour za 5 zł, na której marża jest niewielka, podczas gdy w polskim Carrefourze jest na odwrót to wydajność polskiego pracownika Carrefoura, jeśli chodzi o sprzedaż kawy, jest kilka razy niższa.

                    To oczywiście duże uproszczenie, a liczby wziąłem z sufitu, ale to jest właśnie wydajność.

                    Podnieść gwałtownie płacy wszystkim klientom nie można, bo się zrobi inflacja - tak to działa.
                    • sokolasty Re: Dopisek 28.08.08, 08:42
                      To może inaczej:

                      W polskim zakładzie zegarki młotki robi sześć osób - jedna struga trzonki, druga
                      lakieruje, trzecia kuje młot, czwarta go maluje, piąta nabija młot na trzonek,
                      szósta ogląda i pakuje. W ciągu zmiany klepią 1500 młotków.

                      We francuskim zakładzie młotki robi ful-automat, a pracownik nakłada materiały
                      na podajnik i z z drugiej strony linii produkcyjnej wyciąga gotowe młotki,
                      ogląda je i pakuje. W ciągu zmiany klepie 3000 młotków.

                      I różnica (a bardziej iloraz) wydajności wynosi 1200% na korzyść robotnika
                      francuskiego.

                      Poniali?
                      • Gość: zumek Re: Dopisek IP: 62.148.79.* 28.08.08, 10:38
                        Tylko zamiast 6 osob zatrudnionych jest 3 :)
              • Gość: somsiad Re: Pitolicie Hipolicie IP: 195.20.110.* 28.08.08, 10:06
                Dlaczgeo nikt nie rozumie, że poziom płac jest uzależniony od
                poziomu rozwoju gospodarczego. Polska nie jest krajem rozwiniętym i
                nie jest możliwe, aby płace były na poziomie krajów rozwiniętych. Co
                do płac dyrektorów i menedżerów to wypisujesz bzdury. Nie wiem
                dokładnie jak sytuacja przedstawia się obecnie, ale w 2004 roku
                średnia roczna pensja członka zarządu polskiej spółki wynosiła około
                440 tysięcy, to w US wynosiła ona 10 milionów dolarów, a w GB 2,7
                miliona funtów. Ponadto przeciętnie prezes polskiej spółki giełdowej
                zarobił około 20 razy więcej niż jego podwładny, natomiast niemiecki
                prezes okoóło 100 razy więcej, brytyjski 300 razy więcej, a
                amerykański 350 razy więcej.
                Dla przykładu mój znajomy (na stanowisku kierowniczym), który
                pracował w polskim oddziale Volkswagena zarabiał jakieś 10 razy
                mniej niż osoba w Niemczech pracująca na tym samym stanowisku.

                Pozdrawiam
          • Gość: gość Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 27.08.08, 19:22
            Odpowiedź jest banalna, bo polski pracodawca to często dupek który uważa że robi łaskę że się tuczy jak przysłowiowa świnia na cudzej pracy,i tylko jemu się należy bo ma zarejestrowaną działalność,emigracja zarobkowa pokazuje że jest inaczej,ale do betonu typu H.B.to jeszcze nie dotarło.
          • Gość: liberty Re: Pitolicie Hipolicie IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.08.08, 07:26
            "Pracodawca" w Angli, Szwecji, Niemczech etc. płaci za pracę więcej, bo nasycenie KAPITAŁEM jest w tych krajach o wiele wyższe niż w Polsce. Jest tyle produktywnych zajęć, dobrze płatnych, że "ciągną" one ceny (nawet tej nisko kwalifikowanej) pracy do góry. W uproszczeniu: na polu golfowym, gdzie bawią się bogaci, nawet chłopiec podający piłki zarobi więcej niż gdzie indziej. Ale Polska JESZCZE nie jest takim polem golfowym i prędko nie będzie. To wszystko "zasługa" socjaldemokratycznego reżimu który dość skutecznie utrudnia akumulację kapitału i przejście w etap "pola golfowego". Drogi na skróty-NIE MA
    • plosiak Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za 27.08.08, 15:34
      Oczywiście, że jakiś kompromis jest potrzebny. Ale dopóki będą istniały związki
      zawodowe na obecnych zasadach, nic się nie zmieni. Dziwnym trafem w prywatnych
      firmach, gdzie związki zawodowe są marginalnym zjawiskiem pensje są wyższe,
      ludzie bardziej zadowoleni itd. Natomiast tam gdzie pojawiają się związkowcy,
      jest syf. Bo oni chcąc udowodnić, że jednak coś robią bez przerwy wymyślają
      jakieś debilizmy, strajkować chcą itp.
      • billy.the.kid Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za 27.08.08, 15:41
        takiej pracy nikt nie kupi
        ZA TAKIE P[IENIąDZE NIKT PRACY NIE SPRZEDA.
        • Gość: mikroosdo Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.08, 21:26
          Skoro nikt nie sprzeda, to skoro jednak sprzedają, to znaczy, że nie mają podstaw do narzekania? ROTFL!
      • Gość: TRUE Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za IP: *.pronet.lublin.pl 27.08.08, 17:12
        Pewnie najlepiej jest, żeby ludzi skopać opluć. Ten cały Lewiatan to skupisko
        nowobogackich cwaniaków i kombinatorów ! Sami niech się za robotę wezmą!
        • Gość: Aśka Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:30
          Ty kretynie
      • ilirian To Lewiatan broni firm państwowych? 27.08.08, 20:46
        >Dziwnym trafem w prywatnych
        > firmach, gdzie związki zawodowe są marginalnym zjawiskiem pensje są wyższe,
        > ludzie bardziej zadowoleni itd. Natomiast tam gdzie pojawiają się związkowcy,
        > jest syf. Bo oni chcąc udowodnić, że jednak coś robią bez przerwy wymyślają
        > jakieś debilizmy, strajkować chcą itp.
      • Gość: trilo Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za IP: *.acn.waw.pl 27.08.08, 21:26
        Przeszedłem z firmy państwowej do prywatnej nie zmieniając branży ani stanowiska
        i powiem jedno - w prywatnych, dobrze zarządzanych firmach, związki zawodowe nie
        mają nic do roboty.
    • Gość: Gościu Lewiatan - proszę NIE! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.08, 15:45
      Ja nie zapomnę Lewiatanowi lobbowanie za przejęciem naszych składek
      emerytalnych (por. kradzież).
      • pogromca_kretynow Re: Gosciu - proszę NIE! 27.08.08, 15:51
        Gość portalu: Gościu napisał(a):

        > Ja nie zapomnę Lewiatanowi lobbowanie za przejęciem naszych składek
        > emerytalnych (por. kradzież).

        Dlaczego piszesz nie majac nic do powiedzenia?
        • Gość: begbie Re: Gosciu - proszę NIE! IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 28.08.08, 00:09
          pogromca_kretynow napisała:
          > Dlaczego piszesz nie majac nic do powiedzenia?

          tak samo jak ty! milcz psie i do budy!
    • Gość: len PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków zawo.. IP: *.nfz-gdansk.pl 27.08.08, 15:46
      Wiem że musi Pani bronić swoichmocodawców. Ale wina nie leży
      wyłącznie po stronie związków zawodowych. w latach 90-tych bardzo
      wielu pracodawców mówiło ta: "nie podoba się to proszę bardzo.
      Dziesięciu za bramą czeka na tą pracę". dzisij kiedy zmienił sie
      rynek pracy ropbią wszystko aby pracownikom utrudnić życie np.
      bzurne umowy o zakazie konkurencji. Chcemy liberalizacji prawa
      pracy, Bardzo proszę. Ale nich one obowiązują obydwie strony. A tak
      nie jest, chociażby ostatnie propozycje w przypadkach "porzucenia
      pracy" przez pracownika. Ja uważam, że sposób myślenia o wzajemnych
      relacjach w prawie pracy wymaga zmiany myślenia obydwu stron.
      Przecież pracodawca bez pracowników i odwrotnie nic nie jest wart.
      • kosmosiki "bzurne umowy o zakazie konkurencji" 27.08.08, 16:04
        > bzurne umowy o zakazie konkurencji.

        Nie wiem jakie są te umowy, o których mówisz i co w nich takiego bzdurnego.
        Faktem jest, że BEZPIECZEŃSTWO OSOBOWE jest PODSTAWOWYM i najtańszym przy
        wprowadzaniu polityki bezpieczeństwa informacji.

        Pracodawca ma prawo chronić swoich dóbr, w tym informacji, które mają coraz
        większą wartość.

        Pracodawca chroni swoje dobra poprzez np. wprowadzenie polityki bezpieczeństwa
        informacji i wykorzystanie instytucji informacji zastrzeżonych.

        Sposób realizacji ochrony informacji zastrzeżonych leży całkowicie w gestii
        pracodawcy, nie jest to regulowane ustawami itp.

        Ergo takie umowy są słuszne i niezbędne do zachowania bezpieczeństwa informacji
        przedsiębiorstwa.

        Jeżeli Ci się nie podoba taka umowa to zrezygnuj z pracy - krótka piłka.

        A o bzdurności/zasadności istnienia takich informacji się nie wypowiadaj bo
        najwyraźniej masz przyzerowe pojęcie. Tylko osoba kompletnie zielona może
        określić PODSTAWOWE bezpieczeństwo (osobowe) jako bzdurne.
    • Gość: angrusz PKPP Lewiatan do związkowców: Takiej pracy nikt... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 15:53
      Patologie sa po obu stronach konfliktu i obie strony winny i ze
      swoimi patologiami walczyć .
      • Gość: p Re: PKPP Lewiatan do związkowców: Takiej pracy ni IP: 155.136.80.* 27.08.08, 15:55
        Problemem Lewiatana jest sam sens istnienia takiego czegos jak
        Lewiatan.

        Zdelegalizowac dziadostwo ,ludzie sobie sami poradza.
        • zaczek04 Re: PKPP Lewiatan do związkowców: Takiej pracy ni 27.08.08, 16:29
          Święte słowa. Tak na marginesie, skoro Lewiatan jest taki mocny, to niech lepiej
          lobbuje na rządzie obniżenie kosztów pracy, a nie czepia się pracowników. To
          chyba naturalne, że każdy chce zarabiać więcej.
          • em_obywatel Lewiatan to w sumie to samo co związki zawodowe 27.08.08, 17:21
            Lewiatan to w sumie to samo co związki zawodowe, tyle, że ciągnie w drugą stronę.

            Co do zarobków, w Polsce musi wzrosną wydajność pracy. Jednak zwiększanie
            wydajności pracy to nie zmuszanie ludzi do pracy szybciej. Kierowca nie będzie
            pracował wydajniej przez szybsze zmienianie biegów. Za to można zoptymalizować
            trasę przejazdu kierowcy, czas jego pracy, załadowanie samochodu. Przy
            produkcji, też można zoptymalizować wykorzystanie czasu pracy. Podpowiem
            pracodawcom, że dział matematyki, który im może bardzo pomóc nazywa się 'badania
            operacyjne'.
            Wreszczie, dochodzi też mechanizacja i automatyzacja produkcji, nowoczesne
            narzędzia. To zdecydowanie poprawia wydajność pracy.
            • Gość: Paweł Re: Lewiatan to w sumie to samo co związki zawodo IP: 80.48.71.* 27.08.08, 19:11
              Owszem to wszystko poprawia wydajność, ale jednocześnie często zmniejsza zapotrzebowanie na pracę. Po wprowadzeniu takich zmian może się okazać, że zamiast 200 pracowników potrzeba 80, tyle, że lepiej przeszkolonych. Dla gospodarki takie zmiany są bardzo dobre, dla tych 80 pracowników, którzy zostaną raczej też (pewnie dostaną podwyżkę), dla tych 120, którzy zostaną zwolnieni niekoniecznie...
              • em_obywatel Pudło 27.08.08, 19:27
                Pudło. Przez to, że mając tą samą ilość pracowników możemy wyprodukować więcej
                możemy więcej zarobić.

                Jeż tesz jeszcze inny sposób zwiększania wydajności pracy - produkować lepszy,
                bardziej zaawansowany technologicznie produkt, za który ludzie będą chcieli
                więcej zapłacić. Przykład - uzbrojenie.
                Można też zwiększyć wartość produktu przez dobry design (design w sensie
                marketingowym ma trochę inne znaczenie niż projekt). Ktoś kto będzie miał do
                wyboru np. toporną kanapę i naszą kanapę która wygląda lepiej i jest bardziej
                funkcjonalna będzie bardziej skory zapłacić więcej za naszą kanapę. Tak więc,
                pomimo, że ilość roboczogodzin spędzonych na obydwie kanapy będzie taka sama,
                pracownik produkujący designerską kanapę zarobi więcej, a więc będzie bardziej
                wydajny.
              • Gość: gość Re: Lewiatan to w sumie to samo co związki zawodo IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 27.08.08, 19:36
                Tyle tylko że to wymaga nakładów i organizacji,a polscy przedsiębiorcy wolą
                inwestować w często prostacki pozbawiony smaku luksus zamiast w firmę,zaś
                mięśnie pracowników to często szczyt techniki,i co najwyżej laptop oczywiście
                dla szpanu,i asystentka do wiadomych usług.
            • przemek_ex Re: Lewiatan to w sumie to samo co związki zawodo 12.09.08, 12:28
              Lewiatan o nowoczesnym pracodawcy
              forum.gazeta.pl/forum/0,62489,1540823.html?f=30&w=83897053&a=83907325&rep=1
      • Gość: Lokals Re: PKPP Lewiatan do związkowców: Takiej pracy ni IP: 83.238.100.* 27.08.08, 15:56
        Dowcip polega na tym, że nie ma równowagi: w segmencie państwowym ZZ robią co
        chcą a w prywatnym zwykle pracodawcy "przeginają". Efekt widzimy...
    • smok_sielski PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków zawo.. 27.08.08, 15:55
      Wszystkich, ktorzy jeszcze zupelnie nie oczadzieli od tej lewiatanowej
      propagandy zapraszam do przeczytania artykulu z bankiera, pt. "Nie straszmy
      Polakow zwiazkowcami":

      www.bankier.pl/wiadomosc/Nie-straszmy-Polakow-zwiazkowcami-1778968.html
      smok
      • Gość: Kaczo oraz Boso Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków ... IP: *.natpool3.outside.ucf.edu 27.08.08, 16:56
        Oczywiscie paniom i panom z "Lewiatana" marzy sie powrot do XIX-
        wiecznego "dzikiego" kapitalizmu, kiedy to pracodawca mogl
        poszczuc psami, lub sprowadzic policje, ktora bez
        oporu strzelala do robotnikow!!!
    • Gość: jurjam Za psie pieniadze nikt pracy swojej nie sprzeda !! IP: *.xdsl.centertel.pl 27.08.08, 16:00
      Wg szanownych pracodawców / dawniej zwanych burżujami/ za wysoka
      płaca rozpuszcza robola . Nie daj Bóg Pan pracodawca spotkałby
      jeszcze na hawajskiej plaży swego dobrze opłacanego
      pracownika !!!???? i miałby swe snobisytyczne wakacje spieprzon.....
      • Gość: :))) Re: Za psie pieniadze nikt pracy swojej nie sprze IP: *.com 27.08.08, 19:09
        Gość portalu: jurjam napisał(a):

        > Wg szanownych pracodawców / dawniej zwanych burżujami/ za wysoka
        > płaca rozpuszcza robola . Nie daj Bóg Pan pracodawca spotkałby
        > jeszcze na hawajskiej plaży swego dobrze opłacanego
        > pracownika !!!???? i miałby swe snobisytyczne wakacje
        spieprzon.....

        Tak sobie prosty Jasio tłumaczy ten artykuł? A rzeczywistość jest
        tandetna jak polska wiara: aby dać pracownikowi zrzeszonemu w
        związku, trzeba odebrać pracownikowi małej firmy prywatnej, co do
        związku nie należy i siedzi cicho. No i fiskus mu zabiera i daje tym
        tam górnikom, kolejarzom i urzędnikom. Ot, taka sprawiedliwość wg
        małego Jasia. Ale mały Jasio tego nie widzi, skąd się te pieniądze
        biorą. On tylko widzi, że "rząd ma i da". Taki narodek nic
        nierozumiejących pasożytów.

        Skąd mają się urodzić te pieniądze? Nie ma ich. Połowa idzie na
        potrzebu rządu, jedna trzecia na potrzeby kościoła, trochę tu i tam
        i koniec. Pusto. A ten mały Polak, co pracuje u prywaciarza i nie
        należy do związku nie nadąży zapie..ć i na to wszystko
        zapracować!
        • Gość: jurjam Re: Za psie pieniadze nikt pracy swojej nie sprze IP: *.48.24.7.lasnet.pl 28.08.08, 06:05
          ale najpoierw musi mały POlak nazapie..ć sie by jego pracodawca
          postawił sobie wille + domek letniskowy nad jeziorem + wakacje na
          Bermudach ..... a może by tak bogacili sie w miare równomiernie i
          mały polak i jego wielki pracodawca .
    • mara571 Zwiazki zawodowe w Polsce 27.08.08, 16:06
      podstawowym polskim problem jest ilosc zwiazkow zawodowych i ich wzajemna niechec.
      Gdyby wreszcie dzialacze zaczeli dalej patrzec anizeli koniec ich wlasnego nosa
      moznaby dla pracownikow wiecej osiagnac.
      Pracodawcy sa silni, bo zjednoczeni..
      A co z pracownikami?
      • Gość: m Re: Zwiazki zawodowe w Polsce IP: *.nm.e-zet.pl 27.08.08, 16:11
        zlikwidować lewiatan jako organizację lobbującą na rzecz polskich pracodawców-
        wyzyskiwaczy,

        zarobki pracownika ok 1000netto a pracodawcy 100000netto- to jest w porządku dla
        lewiatana
        • Gość: koxiarz Re: Zwiazki zawodowe w Polsce IP: 195.182.52.* 27.08.08, 16:34
          Nie jestem pracodawcą ale uważam, gdyż uważam że to ONI właśnie
          ponoszą całe ryzyko prowadzenia działalności, również możliwych
          błędów pracowników. Całe firmy są na ich głowach, kapitał wyłozony
          na ich działalność również trzeba było zebrać a w pierwszym etapie
          działalności ilość koniecznych wyrzeczeń jest ogromna. Do tego
          dochodzi kultura prowadzenia biznesu w Polsce i maniera
          niedotrzymywania umów, a zwłaszcza niepłacenia za towar/usługi,
          koniecznośc użerania się z aparatem państwowym, który cały ciężar
          kontaktów i obowiązków przerzuca właśnie na pracodawców.

          Ja sam chetnie otworzyłbym działalność gospodarczą (mam pomysł,
          warunki a nawet kapitał by się znalazł) jednak na razie wole mieć
          spokojną głowę i pracować na etacie. W odniesieniu do tych rzekomych
          nadużyć ze strony pracodawców to dla mnie sprawa jest prosta: ktoś
          cię ru.cha to stamtąd spier.dalaj i nie jest to tylko teroia bo 2
          razy już ją zastosowałem i to nawet nie w przypadku rzeczywistych
          nadużyć w stylu niepłaceniu pensji, ale za brak poszanowania mojej
          pracy i nieumiejętnośc docenienia. Dodam, że w obecnej sytuacji
          każdy dobrze, a nawet średnio przygotowany do pracy taką znajdzie
          (dość szybko) kwestia tylko i wyłącznie odwagi i chęci.

          Związki są potrzebne i powinny istenieć, jednak sposób ich
          funkcjonowania i cele powinny ulec zmianie. I taki jest własnie
          wydźwięk tego artykułu Lewiatana. Związkowcy to najczęsciej banda
          nierobów i nieudaczników, którzy myslą tylko i wyłącznie o własnych
          dupach. Jak na razie jedynym sukcesem ZZ jest dojenie pozostałych,
          niezrzeszonych pracowników poprzez wywalczone przy użyciu
          zastraszania i presji politycznej przywileje.

          JA, ETATOWY PRACOWNIK RZĄDAM OGRANICZENIA ZAPĘDÓW ZWIĄZKOWCÓW JEŻELI
          ZWIĄZKI ZAWODOWE NIE CHCĄ SIĘ ZGODZIĆ NA POŁĄCZENIE WYSOKOŚCI PŁAC Z
          WYDAJNOŚCIĄ PRACY TO OZNACZA, ŻE COŚ JEST NIE TAK. NIE CHCĘ BYĆ
          DŁUŻEJ SPONSOREM PRZYWILEJÓW BANDY ROZBÓJNIKÓW Z KIJAMI I KILOFAMI
          POD SEJMEM, DBAJĄCYCH JEDYNIE O SWOJE WŁASNE DOOPY. NIESTETY JESTEM
          PEWIEN, ŻE PLATFORMIE ZABRAKNIE JAJ I PODOBNIE JAK KAŻDY INNY RZĄD
          PO 1989 ROKU ULEGNIE I UTRZYMA NIENALEŻNE PRZYWILEJE.

          WCZESNIEJSZE EMERYTURY TAK!!!!!!!!!!!!! ALE TYLKO POD WARUNKIEM
          FINANSOWANIA ICH ZE SKŁADEK OPŁACANYCH PRZEZ PRACODAWCÓW
          EKSPLOATUJĄCYCH PRACOWNIKÓW W TRUDNYCH WARUNKACH.
          • poki442003 jest tylko jedno ALE 27.08.08, 16:53
            Związki zawodowe działają zwykle w przedsiębiorstwach, których właściciele
            bynajmniej nie musieli zaczynać od zera ani zaciskania pasa.
          • Gość: Leppiej Jamen IP: *.markom.krakow.pl 27.08.08, 17:20
            Chyba najsensowniejszy do tej pory post.

            A co PO to nie ludzilem sie od samego poczatku. Nie maja jaj aby
            pogonic to towarzystwo jak tylko zacznie niszczyc mienie i utrudniac
            zycie normalnym ludziom. Margaretka T. by nam sie przydala, ale nie
            widac takiej na horyzoncie.
    • Gość: neo-1 PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków zawo.. IP: *.centertel.pl 27.08.08, 16:13
      Panowie związkowcy (dawniej "związkowcy" to byli mieszkańcy ZSRR), czas
      najwyższy abyście się wzięli do roboty. A nie tylko biuro, sekretarka, komputer
      (nie wiadomo w jakim celu), kawa herbata, koniaczki, rauty itp. A zwykły robol
      nic dla was nie znaczy, bo liczy się tylko moje dobro.
    • Gość: Zenada Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za IP: *.ipartners.pl 27.08.08, 16:16
      Ta Panii bronilaby niewolnictwa gdyby teraz było likwidowane tak samo jak niskich płac.

      Niech się lepiej wezmą za szarą strefę i dumping wynikający z oszustw (zaniżanie oficjalnych pensji, praca na czarno pracowników) - fimy przyłapane na takim procederze powinny mieć zakaz uczesniczenia w przetargach, wysokie kary finansowe dla właścicieli/prezesów a w przypadku recydywy kary więzienia włącznie


      P.S.
      Jestem pracodawca - niestety jestem "zmuszony" do robienia tego co robi konkurencja - oszustw
    • Gość: POKi jasssssne........................ ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.08, 16:20
      tyle, że ja widząc w swoim mieście wielu właścicieli firm zatrudniających po
      kilkanaście osób za 1000 złotych miesięcznie, pławiących się w luksusie,
      uważam, że to jest nie w porządku. Żeby ktoś był bogaty, ktoś musi być biedny.
      Powiecie, nie chcesz być biedny podnoś kwalifikacje, kto zabrania. Ale wtedy
      ktoś ta czarna robote musi wykonac! Wszyscy będziemy kierownikami, to kim
      będziemy kierować? Czarna robota musi być wykonana, pozwólcie więc ludziom
      wykonującym ją godnie żyć. A godne życie wcale nie jest, jak się ostatnio
      zaczyna uważać, wakacjami na Tajlandii, nowym samochodem czy domkeim w górach.
      Niektórzy rodzice mają na utrzymaniu piątkę dzieci a zarabiają 2000 zł. Przy
      takich zarobkach nie stać ich będzie nawet na poloneza.
      • Gość: POKi Re: jasssssne........................ ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.08, 16:29
        za to ich szef jeździ mercedesem, bo zarobił ucinając pensję 20 takim pracownikom...
        • Gość: POKi właśnie po to są związki zawodowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.08, 16:41
          żeby bronić pracowników przed zgubą ze strony pracodawców, związki zawodowe
          muszą być silne aby skutecznie walczyć o podstawowe prawa pracowników. Stąd
          wygórowane żądania. Gdyby prosili się kierownictwa o jakąś drobną podwyżkę, nie
          dostali by nic a stracili by tylko na szacunku i sile! Następnym razem dostaliby
          kopa na bruk
          • nikodem_73 Re: właśnie po to są związki zawodowe 27.08.08, 17:37
            Pracowałem kiedyś jako nauczyciel. W szkole była i Solidarność i ZNP. Pensje? No
            - wiadomo.

            A związki są po to aby za kasę tych co naprawdę pracują paru kolesi z rodzinami
            mogło pierdzieć w stołki udając, że "bronią ich podstawowych praw".
            • Gość: xx Re: właśnie po to są związki zawodowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 18:30
              W normalnym kraju związki zawodowe są po to, żeby walczyły o godziwy
              podział tego, co pracownicy wspólnie z pracodawcą wypracowali i
              zarobili, czyli wyprodukowali i sprzedali. Szeregowy pracownik nie
              jest w stanie negocjować z pracodawcą indywidualnie. Jeżeli chce coś
              osiągnąć, musi występować zbiorowo.

              W Polsce w firmach, które coś produkują i sprzedają, związków nie
              ma. Pracodawcy uważają więc za normalne, że oni zarabiają 100
              tysięcy, a ich dwudziestu pracowników - po tysiąc. Oczywiście mają
              prawo tak uważać, tylko niech potem nie skowyczą, że ludzie ich
              nienawidzą i przy pierwszej okazji uciekają za granicę.

              W tym chorym kraju silne związki działają praktycznie tylko w
              sektorach, które żadnej realnej wartości nie wytwarzają, czyli w
              budżetówce, oraz post-peerelowskich sektorach przynoszących
              regularnie straty (PKP, górnictwo). Działalność związków organicza
              sie do wyciągania coraz większych sum z budżetu państwa, na który
              składają się w formie podatków firmy, które coś produkują.
              Pracownicy takich firm są więc wyzyskiwani nie tylko przez
              pracodawcę, lecz również okradani przez pasożytów z budżetówki,
              górnictwa itp.

              Rezultat: w Polsce nie opłaca się normalnie, uczciwie pracować.
              Ludzie, którzy mogliby pomnażać majątek tego kraju, będą stąd
              uciekać. W ten sposób proporcje między liczbą ludzi produktywnych a
              pasożytów będą się stale pogarszać, i w końcu finanse państwa trafi
              szlag. Nawet dopłaty z Unii nie pomogą.

              • Gość: k80 Re: właśnie po to są związki zawodowe IP: *.gdynia.mm.pl 27.08.08, 18:53
                Generalnie masz rację, poza jednym:

                > żeby walczyły o godziwy
                > podział tego, co pracownicy wspólnie z pracodawcą wypracowali i
                > zarobili, czyli wyprodukowali i sprzedali.

                Taki uczciwy podział należy się właścicielom podmiotów i nazywa to
                się dywidendą. Pracownik tego prawa nie posiada, chyba że jest
                jednocześnie posiadaczem udziałów bądź akcji przedsiębiorstwa.

                Co do reszty - popieram czterema łapami. Sam jestem pracodawcą i
                wiem, że złe traktowanie, wąż w kieszeni i lekceważenie pracownika
                to prosta droga do klapy, ale być może są branże, gdzie to się
                opłaca cały czas.

                k80
    • Gość: zielony PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach IP: *.pik-net.pl 27.08.08, 16:22
      Co do zasady, zgadzam się i uważam, że związki zawodowe w Polsce czynią więcej
      złego niż donbrego. Natomiast nie należy zapominać o grzechach pracodawców jak np:
      - zatrudnianie na czarno
      - długotrwałe zatrudnianie na umowę-zlecenie
      - nieadekwatne do wykonywanych czynności wynagrodzenie
      - głodowe pensje
      - łamanie szeregu praw pracowniczych np: czasu pracy kobiet w ciąży
      Wszystko to dzieje się również w dużych międzynarodowych korporacjach
      działających na naszym rynku.
      • Gość: koxiarz Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach IP: 195.182.52.* 27.08.08, 16:45
        Apeluję do wszystkich pracowników, którzy stali sie ofiarami takich
        praktyk o interwencję i zgłaszanie przypadkow rzeczywistych nadużyć,
        gdyż inaczej nigdy nie zostana one wyplenione.

        Jezeli chodzi o pensje, to one z kolei sa wynikiem dwustronnej umowy
        pracownika z pracodawcą, co oznacza, ze jezeli pracownicy pracuja za
        te 1000 PLN to na tyle wyceniają swoją pracę. Jesli nie, to niech ją
        zmienią, a wtedy okaże się, ile dokładnie ona jest warta. Jeżeli
        pracownik jest wyjątkowy i trudny do zastąpienia to świadomy
        pracodawca zrobi wszystko żeby go zatrzymać. Jeżeli z kolei
        pracownik to dupa i może w 2 tygodnie zostać zastąpiony kims innym,
        to jego wkład może rzeczywiście być wart "te 1000 PLN".

        PS. Niezadowoleni pracownicy, zawsze możecie zostać pracodawcami i
        też dorobic się mercedesa w rok. Chciałbym to zresztą zobaczyć ale
        oczywiście każdemu życzę powodzenia i zachęcam do takiego kroku.
        ZOSTAŃCIE PRACODAWCAMI I PŁAĆCIE SWOIM PRACOWNIKOM PO 5 TYS. PLN A
        WTEDY ZMUSICIE SWOJA KONKURENCJĘ DO PODNOSZENIA PŁAC BO ZABIERZECIE
        IM NAJLEPSZYCH PRACOWNIKÓW.

        PPS. Niestety wiem, że banda płaczków z forów internetowych to
        reprezentanci nieudaczników, którym sie tylko należy po 3 tys. PLN
        za samo przyjscie do pracy.
        • poki442003 Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach 27.08.08, 17:35
          jak ktoś nie ma co do garnka włożyć to zgadza się na pracę za 1000 złotych! nie
          daj się zwieźć gazecie wybiórczej, bieda w Polsce wciąż istnieje, biedaków jest
          trochę mniej niż 10 lat temu, ale wciąż są i zawsze się znajdzie ktoś, dla
          którego praca za 1000 zł jest lepsza niż siedzenie na tyłku za darmo.
          • Gość: mikroos Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.08, 21:37
            Jak nie ma co do garnka włożyć, to świadczy o tym, że pracownik z niego kiepski i nie zadbał o to, by być lepszym od pozostałych. Gdyby był dostatecznie wykwalifikowany, firma dbałaby o to, żeby go zatrzymać, a w razie odejścia znalazłby sobie inną, która na pewno by go doceniła.

            Ogromny problem, którego ZZ w Polsce nie zauważają, tkwi w tym, że mało który pracownik w tym kraju rzeczywiście się dokształca i podnosi kwalifikacje. Świat idzie do przodu, a kto nie idzie naprzód razem z nim, ten się cofa. A typowy polski związkowiec chciałby, żeby jego raz nabyte, przeważnie przeciętne i łatwe do wyuczenia umiejętności wystarczały na 40 lat pracy za niebotyczną kasę. A tymczasem powtarzam: jeżeli będzie się dokształcał i podnosił kwalifikacje, z czasem jego praca będzie więcej warta i w końcu znajdzie się pracodawca gotowy do lepszego płacenia za nią.
            • Gość: POKi Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 09:42

              Nie każdego stać na podnoszenie kwalifikacji. To po pierwsze. Po drugie, jeśli
              wszyscy podniesiemy kwalifikacje to kto będzie wykonywał czarną robotę? Żeby
              ktoś mógł wygrać, ktoś inny musi przegrać. Sprawiedliwsze byłoby dążenie do
              remisu...
              • Gość: mikroos Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 10:47
                > Nie każdego stać na podnoszenie kwalifikacji.
                Dostatecznie wiele kursów jest organizowanych przez urzędy pracy. A w obecnej sytuacji także wiele firm baaaardzo chętnie przyjmie nawet niewyszkolonych pracowników i weźmie na siebie koszty związane z ich przeszkoleniem, choć będą przez parę miesięcy wyłącznie generowali koszty, a nie zyski. Problem w tym, że klasyczny związkowiec nie ruszy swojego szanownego tyłka i nie poszuka sobie lepszej pracy, która daje perspektywy, tylko będzie siedział przyspawany do swojego stołka i zacznie płakać, że jemu się należy.

                > jeśli wszyscy podniesiemy kwalifikacje to kto
                > będzie wykonywał czarną robotę?
                Dobrze rozumiem, że w ten sposób dajesz błogosławieństwo jednostkom, które chciałyby do końca życia się nie rozwijać, ale zacząć zarabiać kokosy? Nie bierz tego zbyt mocno do siebie, ale na taki układ się nie zgadzam.

                Różnica płac jest czynnikiem motywującym; jeden pracownik musi zarabiać mniej, by ten drugi otrzymywał należytą zapłatę za swój rozwój i wysiłek wkładany w podnoszenie kwalifikacji. A nawet jeśli szef nie chce podnieść płac, to dobry pracownik i tak sobie znajdzie inną firmę, gdzie będą go szanowali. Problem w tym, że musi być dobry. A mało komu się chce. Za to pierwszych do narzekania mamy w kraju na pęczki.
              • nessie-jp Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach 28.08.08, 16:12
                Gość portalu: POKi napisał(a):

                > Nie każdego stać na podnoszenie kwalifikacji.

                I nie każde przedsiębiorstwo stać w przepłacanie za pracowników!

                Ciebie nie stać na inwestycję, jaką jest szkolenie. Twojego szefa nie stać na
                inwestycję, jaką jest otwarcie nowego oddziału i zatrudnienie 5 nowych
                pracowników. I jedno, i drugie przyniosłoby wam wymierne korzyści, zwiększyłoby
                przychody. Ale jak was nie stać, to nie ma o czym mówić
                • Gość: POKi Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 11:32
                  nikt nie ma mieć po równo. Wystarczyłoby, żeby obrzydliwie bogaci stali sie
                  odrobine mniej obrzydliwie bogaci, dzięki czemu żyjący na kaszance mogliby się
                  przerzucić na pasztet. Nie jest niesprawiedliwością to, że ktoś jest bogatszy od
                  drugiego. Niesprawiedliwe jest to, że podczas gdy jeden zastanawia się co kupić
                  dziecku na święta, skoro laptopa, playstation i iPhone'a już ma, inny liczy czy
                  po kupieniu chleba starczy mu jeszcze na mleko. Poza tym każda jedna fortuna na
                  tym świecie okupiona jest biedą wielu innych ludzi. Gdyby nikt na świecie nie
                  przymierał głodem, nikt nie byłby wówczas nieprzyzwoicie bogaty.
                  • nessie-jp Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach 29.08.08, 17:05
                    Gość portalu: POKi napisał(a):

                    > nikt nie ma mieć po równo. Wystarczyłoby, żeby obrzydliwie bogaci stali sie
                    > odrobine mniej obrzydliwie bogaci,

                    Ale przecież już teraz co miesiąc stają się o 40% mniej bogaci, niżby byli! Te
                    40% to jest odrobinę? To ile ty byś chciał zabrać bogatemu na tę kaszankę? No i
                    kto to jest ten 'obrzydliwie bogaty'? Ja zarabiam trochę powyżej średniej
                    krajowej. Przychody mam dużo większe: od tych przychodów muszę zapłacić podatek
                    dochodowy (dwa lata temu otarłam się o próg podatkowy dla "obrzydliwych"). A
                    jeszcze przed nim
                    • Gość: POKi Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 11:48
                      Nie zaliczasz się do tej grupy ludzi o której piszę. Nie wiem skąd
                      przypuszczenie, że mogłabyś się zaliczać. Wydaje mi się, że dość wyraźnie
                      określiłem tą grupę.

                      Gdyby nie Chiny to nie stać by Cię było nawet na zapłacenie tego podatku. Gdyby
                      tamtejsi pracownicy nie dostawali za swoją pracę miski ryżu, to wszystkie
                      przedmioty codziennego użytku byłyby kilkukrotnie droższe. Wówczas to my byśmy
                      sobie sami produkowali te przedmioty, dając pracę tym ludziom, którzy teraz
                      pracują jako gosposie lub produkują luksusowe jachty.

                      A fortuny rosną i rosną i rosną... globalizacja jest zła, prowadzi do zagłady
                      świata. Powolnej zagłady, my sobie z tego nie zdajemy sprawy bo już tego nie
                      dożyjemy i nie myślimy o tym. Ale przyjdzie dzień kiedy świat będzie za mały dla
                      tych najbogatszych. Bo im już chodzi tylko o powiększenie majątku z 100 000 000
                      o kolejny milion, i następny. Pieniądze celem same w sobie.
        • Gość: gość Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 27.08.08, 19:45
          Dlaczego krzyczysz ,a może to Ty jesteś nieudacznym przedsiębiorcom.
      • nikodem_73 Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach 27.08.08, 17:51
        Tia.

        - zatrudnianie na czarno

        No. Jak masz płacę minimalną na poziomie 1000 zł to nie opłaca Ci się na
        "legalu" zatrudnić kogoś na etat do prostych robót. No po prostu nie. A im
        wyższa płaca minimalna tym zjawisko zatrudniania na czarno jest powszechniejsze.
        Zatrudnisz legalnie, na etat kogoś do np. sprzątania domu? Nie wydaje mi się.

        - długotrwałe zatrudnianie na umowę-zlecenie

        To już raczej było - w czasach gdy od umów tego typu nie odprowadzało się ZUSu.
        Ponownie chodzi o pazerność państwa, które pracę na etacie uważa za luksus.

        - nieadekwatne do wykonywanych czynności wynagrodzenie

        To jest ocena kompletnie SUBIEKTYWNA i da się wpasować w KAŻDE wynagrodzenie.

        - głodowe pensje

        Ponownie - ocena subiektywna i troszkę nieaktualna. Pewnie - w 2001-2003 roku
        pracodawcy mogli lecieć w bile jak chcieli. Obecnie? Nawet mcjobs to już nie
        jest płaca minimalna. Jak ktoś się godzi pracować za "głodową pensę" w sytuacji,
        gdy w niektórych regionach BRAKUJE pracowników? Może ma takie hobby? I proszę
        bez gadek, że "nie opłaca mu się przeprowadzić". No skoro mu się nie opłaca to o
        co chodzi?

        - łamanie szeregu praw pracowniczych np: czasu pracy kobiet w ciąży

        No. Kolejny efekt tego jak państwo "dba" o pracowników. Jakoś nikogo nie
        obchodzi, że kobieta w ciąży prowadząca firmę nie ma ŻADNYCH praw.
        • Gość: xx Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 18:56
          >I proszę
          > bez gadek, że "nie opłaca mu się przeprowadzić". No skoro mu się
          nie opłaca to o co chodzi?

          Człowieku, ty chyba chory jesteś. Jak ktoś dostanie w innym mieście
          pracę za pieniądze, które pozwolą mu na kupno lub wynajęcie
          mieszkania, to się przeprowadza. A jeśli pieniadze na to nie
          wystarczają, to rezygnuje z oferty. Prosty rachunek ekonomiczny. W
          Polsce w 99% przypadków przeprowadzka jest niemożliwa.

          W Anglii wynajęcie mieszkania, a nawet zakup domku, leży w zasięgu
          przeciętnego pracującego człowieka. I kilkaset tysięcy Polaków nie
          bało się tam przeprowadzić mimo rozłąki z rodzina, nieznajmości
          języka itp. Czysta ekonomia, nic więcej.

    • Gość: passar PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków zawo.. IP: *.aster.pl 27.08.08, 16:28
      Jak zwykle w takich sporach prawda jest po środku.
      Pracowałem w 3 firmach i w każdej trzeba było pracować na co najmniej 2 etaty, a
      na prośbę o zatrudnienie nowych osób prezes odpowiadał, że jak nie pasuje to
      ktoś inny chętnie te 2 (jeden) etaty weźmie, albo że może moją pensję podzielić
      na 2 i nie ma problemu. Z drugiej strony związki górników i im podobnych
      przesadzają w żądaniach.
      • Gość: k80 Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za IP: *.gdynia.mm.pl 27.08.08, 19:39
        passar - to trzeba było kwitem rzucić a Pan Prezes by się wtedy
        przekonał, czy tak łatwo by mu było wziąć z ulicy kolejnego
        pracownika i go wdrożyć do pracy na 2 etatach. Tak się buduje
        kulturę ekonomiczną ;)
    • Gość: ktośtam Niech pracodawcy zaczną płacić w terminie IP: 88.220.91.* 27.08.08, 16:32
      całą przynalezną pensję, to będą mogli zabierać głos w sprawach
      związkowców.
      • Gość: koxiarz Re: Niech pracodawcy zaczną płacić w terminie IP: 195.182.52.* 27.08.08, 16:48
        Gość portalu: ktośtam napisał(a):

        > całą przynalezną pensję, to będą mogli zabierać głos w sprawach
        > związkowców.

        Ktoś ci nie zapłacił, donieś na niego a nie wrzeszcz na forum bo to
        nie poprawi sytuacji. Walczcie o swoje i nie dajcie się okradać.
    • Gość: lewiatan Ten Lewiatan jakiś niedzisiejszy jest. IP: 91.198.177.* 27.08.08, 16:47
      To znaczy, że Lewiatan zrobi wzrost produkcji, jeśli nie będzie ludzi stać na
      kupowanie tych ich bubli? Wątpię.
      Miliony Polek / Polakół nie mają swojego mieszkania. Jest duży popyt, więc na co
      czeka Lewiatan, niech robi ten wzrost produkcji, skoro nie podwyżki pensji
      prowadzą do tego, że ktoś może kupić mieszkanie.
      • Gość: lewiatan Re: Ten Lewiatan jakiś niedzisiejszy jest. IP: 91.198.177.* 27.08.08, 16:49
        Uzupełniając: w moim przypadku właśnie podwyżka pensji sprawiła, że mogłem
        kupić, ale Lewiatan wie lepiej, co sprawiło, że mogłem kupić, a ktoś mógł
        sprzedać :)
    • Gość: real Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.08, 16:49
      Niech mnie ktoś poprawi ale czy przypadkiem Pani B. nie była członkinią PZPR?
      Warianty są dwa, choć wychodzi na to samo:
      - nie zmieniła dawnych poglądów i dlatego nie trawi związków,
      - zmieniła dawne poglądy i dlatego nie trawi związków.
      Zastanawia mnie jedno - czy w naszym kraju liberalizmu nie mogą propagować
      normalni liberałowie? Czy muszą to robić byli członkowie PZPR?
      To że związki nie odgrywają swojej roli, to prawda. Najgorszy gatun, to tzw.
      działacze. Z reguły cwonioki-nieuki traktujący zakład pracy jako miejsce, gdzie
      można pogadać ze służbowego telefonu i napić się herbatki z czajnika
      elektrycznego. Najlepsze, że kręcą lody za przyzwoleniem dyrekcji firmy - taka
      symbioza.
      Wszystko postawione na głowie.
      • Gość: :))) Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za IP: *.com 27.08.08, 19:15
        Gość portalu: real napisał(a):

        > Niech mnie ktoś poprawi ale czy przypadkiem Pani B. nie była
        członkinią PZPR?
        > Warianty są dwa, choć wychodzi na to samo: (...)

        Tobie nic nie wychodzi, bo niczego z atykułu nie pojąłeś. A za PZPR
        będziemy jeszcze tęskić. Z perspektywy lat i w porównaniu do
        dzisiejszych partii jawią się jako uczciwa i moralna elita
        patriotów. Obecni politycy mają plugawe gęby pełne frazesów i robią
        ...dokładnie odwrotnie. Kopią pod naszym krajem, jakby im watykan
        płacił. Zresztą ...płacić nie musi - wystarczy rozkazać :)
    • giewont Związków Zawodowych nie lubię. 27.08.08, 17:24
      Ale logika prezesów też przednia. Wy nie możecie zarabiać więcej niż 600zł bo
      gospodarka nie wytrzyma ale sami sobie wypłacamy setki tysięcy bo tworzymy
      miejsca pracy. /U Gucciego i w kasynach - też dobrze/. I więcej sobie wypłacają
      /za tę fachowość np. w budowie autostrad/ tym mniej mogą zarabiać ludzie - bo
      inflacja itd.
      Jak Iaccoca wyciągał za uszy Chryslera z dołka poobcinał wszystkie pensję ale
      swoją najbardziej.
      • Gość: k800 Re: Związków Zawodowych nie lubię. IP: *.gdynia.mm.pl 27.08.08, 18:16
        A ja lubię, ale nie tych naszych. Wbrew pozorom związki zawodowe są
        bardzo potrzebne, ponieważ są łącznikiem pomiędzy kadrą zarządzającą
        a załogą. Dobry menedżer powinien wiedzieć jakie problemy mają jego
        podwładni, zaś załoga powinna dokładnie wiedzieć jakie cele postawił
        przed zarządem właściciel i jak zarząd te cele zamierza realizować.
        I paradoksalnie nie ma tutaj konfliktu interesów. Pracodawca wie, że
        wyższe standardy zatrudnienia sprzyjają efektywności co w
        konsekwencji przekłada się na zwiększenie wartości przedsiębiorstwa,
        zaś pracownik powinien wiedzieć, że jego warunki pracy wynikają z
        siły przedsiębiorstwa. Związek zawodowy służy temu, żeby zarząd
        lepiej współpracował z załogą. Niestety u nas to wygląda inaczej.
        Związki zawodowe w polsce szczują pracowników na zarząd, nie bacząc
        na realia ekonomiczne, których sami nie rozumieją, a wszystko po to,
        żeby utrzymać tylko siebie. Jest to prawdziwy wrzód który tylko
        szkodzi.

        K800
        • nikodem_73 Re: Związków Zawodowych nie lubię. 27.08.08, 18:18
          Dobrze piszesz. Takim związkom to nawet bym przyklasnął.
          • Gość: k80 Re: Związków Zawodowych nie lubię. IP: *.gdynia.mm.pl 27.08.08, 18:27
            W normalnych, rozwiniętych krajach o bogatych tradycjach
            ekonomicznych przedsiębiorstwa uzwiązkowione funkcjonują dużo lepiej
            niż te bez związków.

            Był taki film Olivera Stone'a - Wall Street. Był tam taki epizod
            kiedy to związkowcy się dogadują z nowym inwestorem, że zgodzą się
            na redukcję płac całej załogi, żeby firmę ratować. Panuje pełna
            symbioza, ponieważ obie strony wiedzą, że bez siebie żyć nie mogą.
            Niestety u nas tego nie ma. Jak w wyniku roszczeń związkowych firma
            padnie, to wataha z cegłami idzie na stolicę w wyniku czego my
            wszyscy za to płacimy.

            K800
            • Gość: marks Re: Związków Zawodowych nie lubię. IP: *.acn.waw.pl 27.08.08, 23:21
              dobrze że to doprecyzowałeś - my rozwijamy gospodarkę wolnorynkową od kilkunastu
              lat. I przechodzimy wszystkie etapy, które przechodziły inne państwa, tylko że w
              przyśpieszonym tempie. Mieliśmy już niewolnictwo, obecnie mamy schyłek
              wściekłego, wczesnego kapitalizmu. Ciężko się dziwić że taką samą transformację
              przechodzą pracodawcy i związki. W tej chwili muszą walczyć o pensje (nie
              łudzisz się chyba, że bez nacisków, pracodawcy sami odkroiliby większy kawałek
              tortu?)
              Symbioza między nimi wykształci się dopiero za jakieś 20-30 lat. Na razie mamy
              takie związki jaki etap urynkowienia naszej rzeczywistości. Pociesz się, że
              rewolucja październikowa czy ścinanie głów za granicą (w roli straszaka i
              motywatora do zmiany podejścia do pracownika) raczej polskim pracodawcom już nie
              grozi.
      • Gość: gość Re: Związków Zawodowych nie lubię. IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 27.08.08, 20:03
        I tu jesteś w błędzie ,Iacocca zwolnił 90% prezesów i blisko p0łowę biurowych obiboków zaś pracownikom produkcyjnym zamroził płacę na dwa lata w porozumieniu ze zz,ponadto wymógł zawieszenie rady nadzorczej,czyli gremium mędrców od siedmiu boleści,zaś sam pobierał wynagrodzenie symboliczne t.j.1$+delegację,zaś po wykonaniu programu naprawczego,z doskonałym skutkiem zresztą, otrzymał premię w wysokości 60000000$,co na początku lat 70-tych było ogromną kwotą.I jak się to ma do odpraw w milionach zł dla nieudaczników w Polsce.
    • lokator Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za 27.08.08, 17:37
      Po pierwsze

      Pracodawcy w myśleniu o gospodarce, o społeczeństwie, o rozwoju,
      stosują manipulację, która - świadomie bądź nieświadomie - prowadzi
      do mylenia skutków z przyczynami: to nie zastój płac niesie rozwój
      gospodarczy, ponieważ po prostu nie wzrasta siła nabywcza
      konsumenta. Wzrost gospodarczy, nowe miejsca pracy, inwestycje
      powstają w wyniku ruchu pieniądza w jak najszerszym obszarze
      gospodarki. Kumulacja kapitału w jednych rękach nie daje gwarancji
      wzrostu płac. Ścieżka odwrotna, proponowana przez pracodawców,
      doprowadzi nasz kraj do katastrofy gospodarczej, bo zarobią tylko
      jubilerzy, dilerzy samochodowi i banki.
      A potem to już tylko rewolucja....

      • lokator Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za 27.08.08, 17:53
        Po trzecie, po czwarte, po piąte....
        ble, ble, ble....

        Dwudziesty pierwszy wiek będzie wiekiem pracownika, nie pracodawcy.
        Motywowanie pracownika: na twoje miejsce jest dziesięciu innych może
        ma rację bytu w firmie kopiącej rowy, ale nie w firmie np.
        informatycznej.
        Żyjemy w czasach, gdzie w najnowszych traktorach jest klima,
        komputer pokładowy, a może być GPS i radio z odtwarzaczem CD. Nie
        pojedzie tym wieloletni bezrobotny były pracownik upadłych PGR-ów,
        ale temu, który to obsłuży, trzeba zapłacić.
        Ci pracodawcy, którzy "muszą" zmieniać samochód co roku skazani są
        na wypadnięcie z rynku. Nowa ekologia, w której szanować się będzie
        człowieka - jako podmiot wszechrzeczy, wymusi podwyżki.

        Za parę lat to będzie norma:

        "Jesteśmy firmą ekologiczną
        - nie wyzyskujemy pracowników.
        Kupuj u nas"

        Kto zaśpi - zniknie.
      • nikodem_73 Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za 27.08.08, 18:05
        Wzrost/stagnacja/spadek płac ma się nijak do siły nabywczej. Możesz zarabiać
        latami 1000 zł. Jeśli jednak ceny dóbr będą spadać (jak np. ceny notebooków) to
        może się okazać, że po tych paru latach jesteś w stanie kupić WIĘCEJ za
        nominalnie te same pieniądze.

        Z ruchu pieniądza to może co najwyżej wiatr powstać. Jeśli tworzysz "puste"
        etaty (np. w urzędach) to nie powodujesz wzrostu bogactwa społeczeństwa (choć
        PKB będzie zaiwaniał w górę aż miło). Znam (nie osobiście) co prawda jedną
        profesor ekonomii (Senyszyn się nazywa jakby co), która twierdzi, że lepiej jak
        ludzie nic nie robią w pracy niż są bezrobotni, ale tą tezę uważam za co
        najmniej kontrowersyjną.

        Pieniądz to tylko papier. Umowny ekwiwalent, którego wartość jest (szczególnie
        obecnie) wirtualna. Co z tego, że średnia płaca wyniosłaby w Polsce 100 tys. zł
        jeśli chleb kosztowałby 500 zł?
        • lokator Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za 28.08.08, 10:31
          nikodem_73 napisał:

          > Wzrost/stagnacja/spadek płac ma się nijak do siły nabywczej.
          > Możesz zarabiać
          > latami 1000 zł. Jeśli jednak ceny dóbr będą spadać (jak np. ceny
          > notebooków) to
          > może się okazać, że po tych paru latach jesteś w stanie kupić
          > WIĘCEJ za nominalnie te same pieniądze.

          Szerzej klapki, otwieramy oczy:
          - Nie kupię notebooka, mimo, że jest dużo tańszy niż kiedyś,
          ponieważ moja pensja nie wzrosła (jest, hi hi, "stabilna"), a
          wzrosły mocno koszty utrzymania: chleb, energia, transport.
        • lokator Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za 28.08.08, 10:34
          W ferworze walki dokonałeś pewnej drobnej, podręcznikowej
          manipulacji.

          - postawiłeś tezę przeciwną do mojej:
          > Z ruchu pieniądza to może co najwyżej wiatr powstać.

          - włożyłeś w moje usta słowa, których nie wypowiedziałem, zmieniając
          dzięki temu moje intencje i ograniczyłeś temat do tego jedynego,
          przywołanego przez siebie przypadku:
          > Jeśli tworzysz "puste"
          > etaty (np. w urzędach) to nie powodujesz wzrostu bogactwa
          > społeczeństwa (choć PKB będzie zaiwaniał w górę aż miło).

          - obaliłeś stworzony przez siebie "mój" argument:
          > Znam (nie osobiście) co prawda jedną
          > profesor ekonomii (Senyszyn się nazywa jakby co), która twierdzi,
          > że lepiej jak ludzie nic nie robią w pracy niż są bezrobotni,
          (obaliłeś bez posługiwania się jakimkolwiek argumentem, bo głupota
          tych poglądów jest oczywista)

          - i, pośrednio, obaliłeś moją główną tezę, elegancko i delikatnie:
          > ale tą tezę uważam za co najmniej kontrowersyjną.
          • lokator Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za 28.08.08, 10:37
            lokator napisał:

            > - i, pośrednio, obaliłeś moją główną tezę, elegancko i delikatnie:
            > > ale tą tezę uważam za co najmniej kontrowersyjną.

            Powinno być:

            "obaliłeś"

            :-)
        • lokator Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za 28.08.08, 10:35
          A tu się zagubiłeś:
          > Pieniądz to tylko papier. Umowny ekwiwalent, którego wartość jest
          > (szczególnie
          > obecnie) wirtualna. Co z tego, że średnia płaca wyniosłaby w
          > Polsce 100 tys. zł
          > jeśli chleb kosztowałby 500 zł?
          - to co piszesz jest oczywiste, ale jaki ma związek z tematem?

          >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

          "Możesz zarabiać latami...."
          Ty MOŻESZ nie korzystać z internetu.
          Ale czy chcesz?
      • Gość: frowyz Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za IP: 62.87.186.* 28.08.08, 06:52
        Idac Twoim tokiem rozumowania najprostszym rozwiazaniem bedzie plan
        Leppera - dodrukowac pieniedzy... Wzrost plac musi sie wiazac ze
        wzrostem wydajnosci pracy... Inne rozwiazania nie maja sensu... A
        jezeli ktokolwiek w Polsce broni roszczeniowej postawy zwiazkow
        zawodowych niech popatrzy sobie na skutki w gornictwie i przemysle
        stoczniowym. Utopiono tam naprawde grube pieniadze, a zaklady nadal
        znajduja sie w stanie agonalnym...
    • Gość: ksw PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków zawo.. IP: *.pronets.pl 27.08.08, 17:38
      Właśnie MY kupujemy produkty drożej niż w "satrej UE", a które to
      produkty wytwarzamy w Polsce dostając wynagrodzenie o 6 razy niższe.
      Pitolenie debili z "Lewiatana" staje się już nudne. Dawni "działacze
      gospodarczy" PZPR-u tęsknią za dawnymi czasami i myślą, że Polacy są
      już kompletnie zidiocieli przez co bełkoczą jakieś bzdety na
      poziomie dennej propagandy....
    • dobiczek czy za bochniarzowa juz nie chodzi prokurator? 27.08.08, 17:43
      po wyprach bedzie!
    • wioocha Smutny przykład Francji pokazuje upadek gospodarki 27.08.08, 17:49
      właśnie na skutek rozdętych żądań socjalno płacowych. Nie uważam oczywiście, że
      wszystkie postulaty tego rodzaju i zawsze są niewłaściwe. Uważam jednak, że
      nalezy znać umiar i starać się obiektywnie i realistycznie formułować oczekiwania.
      • smok_sielski Re: Smutny przykład Francji pokazuje upadek gospo 27.08.08, 21:04
        Żebyż Polska gospodarka upadła tak nisko jak ta socjalistyczna francuska... Albo
        "zarzynana przez związki zawodowe gospodarka niemiecka"...
        smok
    • raveness1 PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków zawo.. 27.08.08, 17:54
      Pracownicy do Lewiatana: Takiego belkotu nikt nie kupi.
      • Gość: Chamisek Re: PKPP Lewiatan o siedmiu grzechach związków za IP: *.chello.pl 27.08.08, 22:47
        Trzeba było w dzieciństwie się uczyć, a nie robić "pik - pik" na kasie
        cały_żywot_swój.
    • absurdello Grzechy ciężkie pracowników !!! 27.08.08, 17:57
      1. Nie chcą pracować za darmo.
      2. Nie chcą pracować 24 godziny na dobę.
      3. Nie chcą pracować 7 dni w tygodniu.
      4. Nie potrafią się powstrzymać od jedzenia przez 24h na dobę i 7
      dni w tygodniu.

      5. Nie potrafią się powstrzymać od wydalania w w/w godzinach pracy.
      6. Notorycznie nie chcą nosić pampersów (kupowanych na własny koszt)
      7. Nie potrafią się uśmiechać do klientów 24h na dobę.

      8. Chcą mieć jakieś bachory.
      9. Mają jakieś bachory.

      10. Zakładają jakieś rodziny bez konsultacji (odmownych) z
      pracodawcą.

      11. Nie chcą zrozumieć, że pracodawca też ma prawo do miesięcznego
      urlopu na Hawajach i wypoczynku po tym urlopie przez kolejny miesiąc
      w Alpach.

      12. Nie chcą zrozumieć, że stawiając żądania polepszenia warunków
      pracy narażają rodzinę pracodawcy na obniżenie statusu majątkowego
      przez co narażają go na wydatki na psychologa, który musi im
      wyjaśniać "Dlaczego nikt mnie nie lubi, buuuu !, "Dlaczego wczoraj
      nie zarobiłem kolejnego miliona na oszczędnościach powstałych przez
      oświetlenie dużej hali pracowniczej żarówką 15W przechowywaną dla
      bezpieczeństwa w kasie pancernej managera sali, do której pół roku
      temu zgubił on klucz", itp.

      13. Nie chcą przyjąć do tępej świadomości, że wartość dodana
      pracodawcy musi być wartością odjętą pracownikowi, bo innaczej to
      dziecko pracodawcy wpadnie w kompleksy jak na urodziny dostanie o
      jeden prezent mniej niż w zeszłym roku gdy dostał ich 47.

      14. Nie chcą mieszkać w slumsach, gdzie jest ich miejsce z racji
      urodzenia się pracobiorcą.

      15. Nie chcą zrozumieć, że nie wszyscy zasługują na leczenie i
      obciążanie kosztami pracodawcy jest nieetyczne.

      16. Nie chcą umrzeć w dniu przejścia na emeryturę.

      Lewiatan (łac. Leviathan) – mityczne stworzenie, potwór morski, wąż
      lub smok o kilku głowach.

      Wspominany kilkakrotnie w Starym Testamencie, Lewiatan należy do
      pierwszego kręgu aniołów zwanego Serafami (Serafinami). W różnych
      miejscach (i różnych przekładach) opisywany jako wąż lub wieloryb.
      Występuje też w kontekstach, w których może symbolizować zło.


      • Gość: k80 Re: Grzechy ciężkie pracowników !!! IP: *.gdynia.mm.pl 27.08.08, 18:07
        absurdello, skrajna zawiść przez Ciebie przemawia i frustracja
        spowodowana ciągłym brakiem sukcesu.

        Mam ja radę dla Ciebie - załóż sam firmę, zatrudnij ludzi na
        godziwych warunkach i pokaż tym wszystkim krwiożerczym kapitalistom
        jak powinien wyglądać uczciwy pracodawca.

        Chciałbym, żeby tym wszystkim krzykaczom co tutaj piszą przyszło
        poprowadzić chociaż stragan z warzywami to od razu by ucichli.

        k80
        • absurdello O, widzę w czuły punkt trafiłem ... :) 27.08.08, 18:35
          Podsumowałem tylko satyrycznie, to co się co i rusz pojawia w
          gazetach a jakoś nie mogę uwierzyć, że wszystko jak leci
          dziennikarze wysysają z brudnych palców ...

          Nie jestem specjalnie sfrustrowany zarabiam niegłodowo.

          ale jak widzę po reakcji nerwicowej to chyba szanowny przedmówca
          robi bokami w interesach i boi się jeszcze bardziej ;)
        • Gość: frowyz Re: Grzechy ciężkie pracowników !!! IP: 62.87.186.* 28.08.08, 06:58
          k80 - no dokladnie... Jeden rok na prowadzeniu firmy wyleczylby
          wszystkich pieniaczy... I oczywiscie zeby w tej firmie byly zwiazki
          zawodowe, najlepiej dwa ;-)
      • nikodem_73 Re: Grzechy ciężkie pracowników !!! 27.08.08, 18:07
        No. To zostań pracodawcą. W końcu dzięki temu z automatu staniesz się bogaty. Bo
        to synonimy - prawda?
        • absurdello To zdaje się nazywa demagogia .. albo spłaszczanie 27.08.08, 18:40
          tematu.
          Proszę pomyśleć szerzej !
        • Gość: xx Re: Grzechy ciężkie pracowników !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 18:45
          Idiotyzm. Kto będzie pracował, jeżeli wszyscy zostaną pracodawcami?
          Gospodarka, jak na razie, składa się z podmiotów, w których na
          jednego własciciela czy prezesa przypada od kilku do kilku tysięcy
          pracowników. Bez pracowników firma funkcjonować nie może. Są oni tak
          samo potrzebni właścicielowi, jak własciciel - im. Niestety, polscy
          bandyci zwani pracodawcami nie rozumieją tej prostej zależności. A
          potem skowyczą w mediach, że ludzie, których traktowali gorzej niż
          szmaty, uciekają do normalnych krajów.

          Tak sie jakoś składa, że najlepiej rozwijają się te kraje, w których
          pracowników się szanuje. Nawet w liberalnej Irlandii okazało się, ze
          gdy szef hipermarketu nie chciał wypłacić Polakowi umówionej sumy,
          to za Polakiem wstawiły się IRLANDZKIE ZWIĄZKI ZAWODOWE. Czyli
          istnieją, działają, i jakoś to nie przeszkodziło irlandzkiej
          gospodarce w rozwoju . Wręcz przeciwnie. Pracownik oszukiwany,
          wyzyskiwany i poniżany dobrze pracował nie będzie. Nie ma takiej
          możliwości.

          Dobre traktowanie pracowników to nie tylko kwestia ekonomii. Chodzi
          rónież o zwykły szacunek do drugiego człowieka. W Polsce, kraju o
          katolickiej, zakłamanej mentalności, jest to zjawisko bardzo
          rzadkie. Każdy tylkko patrzy, żeby oszukać, okraść i zgnoić
          drugiego, zwłaszcza jeśli ten drugi jest w gorszym położeniu i nie
          może się bronić (słynne: jak się nie podoba, to dziesięciu czeka za
          bramą).

          Znam pracodawcę, który od lat płaci pracownikom godziwe pieniądze
          (dawał 2-3 tysiące za pracę, za którą gdzie indziej płacono tysiąc)
          i traktuje ich jak ludzi. Spośród dwudziestu pracowników, również
          młodych, nie wyjechał mu nikt.
      • Gość: fomi Re: Grzechy ciężkie pracowników !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 18:57
        Brawo, absurdello! Nic dodać, nic ująć!
    • Gość: MYCCCA PKPP Lewiatan do związkowców: Takiej pracy nikt... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 18:12
      Fuck off ...
      • Gość: związkowiec Re: PKPP Lewiatan do związkowców: Takiej pracy ni IP: *.netmax.net.pl 27.08.08, 18:25
        Jak zapewnić sobie dobrą kasę? Założyć organizację związkową, jakiś
        styczeń '66, najlepiej w państwowej firmie (może być SA, ale nie
        jakiś tam obcy kapitalista). Jak się głośno krzyczy i przelicytuje
        żądaniami innych, to tych 100 członków się nazbiera. Wtedy już
        pracować nie trzeba i 10 000 na miesiąc gwarantowane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka