Gość: związkowiec
IP: 82.177.15.*
27.08.08, 13:37
Trafnie i lapidarnie. Cóż z tego skoro nikt z tej hołoty zwanej
eufemistycznie "działaczami związkowymi" nie przeczyta, jak
przeczyta to nie zrozumie, a jak zrozumie to zapomni. Boże chroń nas
przed debilami!