Dodaj do ulubionych

Złoty coraz słabszy

IP: *.magma-net.pl 23.01.09, 21:20
No to teraz Słowacy będą robili zakupy w Polsce...

Wymienili sobie swoje pensje na Euro po kursie z lata (wtedy gdy euro
kosztowało po 3.2 zł). W tym czasie polska złotówka spadła na
wartości 30% więc przeciętny Słowak zyskał o 30% wyższą wypłatę
jeżeli kupuje polskie produkty.

Jak to się skończy dla nas? Nasze ceny wzrosną o 30-50%! Po pierwsze
bardziej opłaca się sprzedawać towary na zachodzie lub Słowacji niż w
Polsce więc mniej towaru trafi na polski rynek. Po drugie półprodukty
kupujemy za waluty z Europy lub Chin za drogie waluty. Jak skończy
się towar w magazynach ceny skoczą o 50%!

A pomyśleć że Kaczyński straszył że na Euro stracimy 2-5% z naszych
wypłat na zaokrąglaniu cen. Jak ceny wzrosną o 50% i ludzie zobaczą
puste sklepy to Kaczyńskiemu ani Samoobrona ani faszyści z LPR nie
pomogą dorwać się do władzy!
Obserwuj wątek
    • Gość: aryd hehe, a slowacy rzeczywiscie na zakupach w Polsce IP: 87.205.146.* 23.01.09, 21:54
      znajomy wrocil wlasnie z gor i mowil, ze Slowacy przeklinajac euro kupuja w Polsce.
      Co do nastrojów spolecznych radze zajrzec tu i porownac to sobie z danymi z
      Polski. Irlandzi cud wyglda dzis smiesznie, ale granie przez Tuska slowacka
      karta (wyborcza.pl/1,82244,6193632,Rostowski__euro_w_2012_r_.html),w
      sytuacji zalamania slowackiej gospodarki i nastrojow konsumentow, drastycznego
      wzrostu obaw o bezrobocie do poziomow z 2000-2001 roku (tragicznych lat dla
      slowackiej gospodarki) to czysta obluda. Panie Rostowski i Panie Tusk
      przestancie klamac, skoro ja umiem znalezc slowackie dane statystyczne w
      internecie to co robi Pan Minister i Pana Premier oraz ich urzednicy????!!!!!
      • Gość: aryd errata - jak dzis wyglada slowacka gospodarka IP: 87.205.146.* 24.01.09, 08:39
        portal.statistics.sk/showdoc.do?docid=15424
        • Gość: Misiek Tyle ze to sytuacja polski jest lepsza.. IP: *.sds.uw.edu.pl 24.01.09, 12:37
          Tyle że to lepiej że nasza waluta się osłabiła...

          Nasze towary zrobiły się nagle o 30% tańsze dla Słowaków i innych z euro i oni
          wybiorą je zamiast swoich.

          Nasze fabryki będą pracować a tam będą zamykać...

          Euro jest lepsze w okresach stabilności i wzrostu - ale na kryzys jest lepsza
          własna waluta którą można dodatkowo
          na jakiś czas osłabić by poprawić konkurencyjność własnej gospodarki
          na czas kryzysu...
          • zibiwrocek Rostowskiemu póściły nerwy - stąd pretensje do PiS 24.01.09, 16:37
            - gdy wyszło, że kolejny raz doprowadził do dziury budżetowej
            (dziura Bauca - to tak naprawdę dziura Rostowskiego)
            Dzisiaj nie czas na kłótnie ale na działanie. Przede wszystkim na
            oszczędnosci. Ale nie na ograniczanie inwestycji prorozwojowych.
            A więc tak naprawdę zostają płace sfery budżetowej. Proponuję:
            - obligacje żądowe z 2,5 letnim terminem wykupu (tak aby wykupywał
            obecny żąd)
            - nieoprocentowane
            - wydawane urzędnikom państwowym przez cały obecny rok w zamian za
            część płacy po opodatkowaniu
            - przy czym za dochód do wysokości nimimum socjalnego - nic, za
            część dochu powyżej minimum socjalnego a poniżej średniej pensji za
            2008 - 10%, a za część dochodu powyzej średniej pensji - tyle aby
            ogólna kwota wydanych obligacji wyniosła 20% płac urzędników
            państwowych.
            Niech choć raz urzędnicy państwowi (wraz z posłami itp.) poniosą
            jakieś wyzeczenia w związku z kryzysem.
            • Gość: zgrzyt Re: Rostowskiemu póściły nerwy - stąd pretensje d IP: *.acn.waw.pl 24.01.09, 21:17
              idioci z wybiórczej,

              niski kurs - płaczą eksporterzy mają źle, co można zrozumieć, bo eksport buduje
              gospodarkę

              wysoki kurs - wybiórczy też płaczą, lecz tym razem to importerzy mają źle

              kredyty walutowe - jeszcze niedawno pisali o kredytach we frankach, ale okazało
              się, ze stopy spadły i ludzie wręcz mają niższe raty, więc teraz piszą walutowe,
              ogólnie

              propaganda wybiórczej nie ma granic, łykać to mogą tylko jacyś idioci

              nie kupię nigdy już w zyciu wybiórczej, bo to czysta propaganda
              • Gość: Gosc987 Re: Rostowskiemu póściły nerwy - stąd pretensje d IP: 94.216.7.* 24.01.09, 21:27
                Gość portalu: zgrzyt napisał(a):

                > idioci z wybiórczej,
                >
                > niski kurs - płaczą eksporterzy mają źle, co można zrozumieć, bo eksport
                buduje> gospodarkę> wysoki kurs - wybiórczy też płaczą, lecz tym razem to
                importerzy mają źle>> kredyty walutowe - jeszcze niedawno pisali o kredytach we
                frankach, ale okazało> się, ze stopy spadły i ludzie wręcz mają niższe raty,
                więc teraz piszą walutowe,> ogólnie>> propaganda wybiórczej nie ma granic, łykać
                to mogą tylko jacyś idioci> nie kupię nigdy już w zyciu wybiórczej, bo to czysta
                propaganda
                ************
                Wybiorcza nie jest od tego by cie zwolnic od samodzielnego myślenia.
    • Gość: Andrzej Będziemy jeżdzić na Słowację na żebry IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.09, 22:17
      Może użebramy jakieś 2 EURO dziennie.
      Następnie te 2 EURO wymienimy na złotówki i dostaniemy za nie 10 zł.
      • Gość: Lew Oby oni nie zdechli prędzej z głodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 00:13
        A jak chcesz, to już jedź, najlepiej do Chin od razu.
    • Gość: Lew Euro jest gie warte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 00:08
      Tyle mam do powiedzenia, i jeszcze z glana w pysk szczeniakom, co są
      za tym wymysłem dla szczeniąt podróżujących za pieniądze bogatych
      starych.
      • Gość: do kretyna lwa Re: za dwa tygodnie wracasz do szkoly po feriach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 15:02
      • funia81 Re: Euro jest gie warte 24.01.09, 15:26
        Glupi jestes jak but. Jak bys sie czasem wychylil z tej swojej zagrody w Polsce
        C, to moze by ci sie w tym tepym lbie przejasnilo... ALe nie rob sobie wielkich
        nadziei.
    • Gość: Lew Słowacki pastuchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 00:12
      Byłeś, ćwoku w Hiszpanii przed i po wprowadzeniu tego świństwa? Za
      młody szczuch jesteś chyba na to, bo wtedy to pewnie osiem lat
      miałeś i kicałeś po dywanie.
      To się nie wypowiadaj, jak szczeniak. Tam doszło do deniminacji, a
      nie do żadnej uczciwej wymiany. Zwłaszcza jeśli chodzi o lody na
      ulicy. Nie ma nic taniej niż jedno EURO, za najgorsze gó... płacisz
      co najmniej jedno euro, bo nikt nie chce "drobnymi" obracać na
      ulicy. Nawet nie wiesz, jak za PESETY (czy wiesz co to takiego?)
      dobrze się żyło i życie nocne kwitło...
      • Gość: Gosc987 Re: Słowacki pastuchu IP: *.pools.arcor-ip.net 24.01.09, 00:23
        Tez jestem płacona w Euro i żyje w kraju Euro. Zanim jakaś inwestycje pieniężna
        podejmę obrócę te Euro dwa razy w reku i pytam się siebie gdzie mogę kopic to
        taniej jak w pierwszym lepszym sklepie. A mamy tyle możliwości tylko trzeba
        zadać sobie odrobinę trudu jak i na to czasu znaleźć a wtedy czuje się zadowolenie.
        Byłam płacona w D-Mark i jestem płacona teraz w Euro, tak samo traktowałam
        D-Mark tak samo traktuje Euro i nie mogę narzekać ze żyje mi się gorzej jak za
        ery D-Mark. Fakt jest faktem na początku było dużo turbulencji i niechęci do
        Euro z czasem przyzwyczaiłam się do nowej waluty ale skoro zadecydują powrót do
        D-Mark z wielka radością dawna walutę powitam.
        • kretowski Jak będzie wyglądać powrót do marki? 24.01.09, 00:41
          Gość portalu: Gosc987 napisał(a):

          > Tez jestem płacona w Euro i żyje w kraju Euro. Zanim jakaś
          inwestycje pieniężna
          > podejmę obrócę te Euro dwa razy w reku i pytam się siebie gdzie
          mogę kopic to
          > taniej jak w pierwszym lepszym sklepie. A mamy tyle możliwości
          tylko trzeba
          > zadać sobie odrobinę trudu jak i na to czasu znaleźć a wtedy czuje
          się zadowole
          > nie.
          > Byłam płacona w D-Mark i jestem płacona teraz w Euro, tak samo
          traktowałam
          > D-Mark tak samo traktuje Euro i nie mogę narzekać ze żyje mi się
          gorzej jak za
          > ery D-Mark. Fakt jest faktem na początku było dużo turbulencji i
          niechęci do
          > Euro z czasem przyzwyczaiłam się do nowej waluty ale skoro
          zadecydują powrót do
          > D-Mark z wielka radością dawna walutę powitam.

          Na pewno nie tak, że za EURO dwie marki, co nie? Po prostu każdy
          kraj pójdzie własną drogą... Wydrukuje własne banknoty o dawnych
          nazwach, oczywiście o wartości EURO, i zaczną iść własnym NATURALNYM
          torem, odpowiadającym własnej gospodarce.
          • Gość: Gosc987 Re: Jak będzie wyglądać powrót do marki? IP: 94.216.98.* 24.01.09, 01:48
            kretowski napisała:
            > Na pewno nie tak, że za EURO dwie marki, co nie? Po prostu każdy
            > kraj pójdzie własną drogą... Wydrukuje własne banknoty o dawnych
            > nazwach, oczywiście o wartości EURO, i zaczną iść własnym NATURALNYM
            > torem, odpowiadającym własnej gospodarce.
            *************
            nie sadze żeby D-Marki zostały zniszczone, sadze ze są skrupulatnie dobrze
            przechowywane. Przelicznik (?) sadze ze będzie taki sam jak na Euro 1,97...,
            skoro do tego dojdzie. Jak na razie innego wyjścia nie ma.
      • Gość: Buczek Re: Słowacki pastuchu IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 10:48
        "Nie ma nic taniej niż jedno EURO, za najgorsze gó... płacisz
        co najmniej jedno euro, bo nikt nie chce "drobnymi" obracać na
        ulicy."

        Wybacz, ale pieprzysz koszmarnie. Tyle mojego komentarza.
      • funia81 Re: Słowacki pastuchu 24.01.09, 15:28
        Ale pieprzysz...
        Bywam w Hiszpanii regularnie i jakos nie widze tej biedy na ulicach. Tego
        "zamarcia zycia nocnego". Moze po prostu latka nie te, zadna cie juz nie chce,
        to i placic musisz wiecej?
        • Gość: Macho Re: Słowacki pastuchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 15:35
          Jedyna różnica jest taka że nie balangują tak hucznie jak dawniej, ale fakt,
          wypadałoby życzyć Polsce takiej biedy jaka jest w Hiszpanii :-).
          • kretowski W Polsce bieda? 24.01.09, 19:04
            Gość portalu: Macho napisał(a):

            > Jedyna różnica jest taka że nie balangują tak hucznie jak dawniej,
            ale fakt,
            > wypadałoby życzyć Polsce takiej biedy jaka jest w Hiszpanii :-).

            Zobaczysz ją dopiero jak ci przeliczą według jeden do sześciu. Wtedy
            zobaczysz co to bieda. Albo pojedź na tę nieszczęsną Słowację.
            • Gość: Macho Re: W Polsce bieda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 19:09
              Na Słowacji nic specjalnego się nie dzieje. To jest kraj którego lud jest
              nawykły do biedy, jedna mniej, jedna więcej różnicy nie robi.
              A skoro akurat mają w tym momencie korzystny przelicznik EUR/PLN byłoby
              niezmiernie dziwne by z tego nie skorzystali.
              • kretowski Podziękuj Michnikoidom 24.01.09, 19:13
                Gość portalu: Macho napisał(a):

                > Na Słowacji nic specjalnego się nie dzieje. To jest kraj którego
                lud jest
                > nawykły do biedy, jedna mniej, jedna więcej różnicy nie robi.
                > A skoro akurat mają w tym momencie korzystny przelicznik EUR/PLN
                byłoby
                > niezmiernie dziwne by z tego nie skorzystali.

                Fakt, Słowacja to kraj gdzie generalnie nic się nie dzieje, nie mają
                nawet prawdziwego miasta, a od tej ich Pierdzisławy to Lublin jest
                dużo ciekawszy. O metropolii typu Warszawa albo Budapeszt nie
                wspominając.
                Ale nie skorzystają, bo jak skur... sklepikowe muszą mieć 9 centów
                na końcu, to oznacza, że 90 halerzy = 9 centów.
                • posraldescu Re: Podziękuj Michnikoidom 24.01.09, 19:19
                  Jako mieszkaniec pograniczna zapewniam, że korzystają. Przyjeżdżają nawet z
                  przyczepami, by jak najwięcej wywieźć do dom.
      • Gość: Bavarian Re: Słowacki pastuchu IP: *.pools.arcor-ip.net 24.01.09, 21:03
        Pleciesz trzy po trzy. Dla kazdego kto sie nie moze odbic od dna, winne jest
        EURO. Bajdurzenie o podwyzkach w strefie Euro jest typowe dla czesci
        spoleczenstwa, ktore stracilo prace, malo zarabia itp, to po prostu subiektywne
        pojmowanie cen.
    • Gość: Lew [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 00:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kretowski Przyjąć EURO? Co jeszcze? 24.01.09, 00:21
      I może jeszcze za dzisiejszy kurs? Dzisiaj? Wiadomo że GW-no tylko
      na to czeka i zrywa boki ze śmiechu, jak nas jeszcze raz poniżyć,
      tak na dwudziestolecie Okrągłego Stołu?
      • Gość: Buczek Re: Przyjąć EURO? Co jeszcze? IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 11:01
        "I może jeszcze za dzisiejszy kurs? Dzisiaj? "

        A nawet jeśli, to co? 1 EUR = 4 PLN. 1 PLN =0.25 EURcent. Gdzie
        widzisz problem?? Pomyśl - ile ważnych i niezbędnych rzeczy jesteś w
        stanie kupić dzisiaj za mniej złotówkę? Praktycznie zero, pomijając
        zapałki czy bułki. Faktycznie zajebisty wręcz problem :>

        Tak, jestem za szybkim wejściem do strefy euro. Jako przedsiębiorca
        kupujący i sprzedający część towarów i usług zagranicą, tracę masę
        pieniędzy na ciągłych wahaniach kursowych. I nie jestem wyjątkiem.
        Tracę ja, ale traci też państwo, na moich podatkach, których w miarę
        recesji mojego przedsiębiorstwa jest coraz mniej. Traci
        społeczeństwo, bo dziura w budżecie się powiększa. Pomyślcie sobie
        jeden z drugim eurosceptycy jak "wesoło" będzie w Polsce, gdy firmy
        jedna po drugiej będą padać jak kawki, właśnie z powodu tak
        koszmarnej niestabilizacji kursów walut, jaka ma teraz miejsce. I
        nie zacierajcie rączek "Mnie to nie dotyczy". Nikt nie żyje w
        izolacji od reszty świata. Obecny kryzys jest tego przykładem.
        Prędzej czy później mój i innych przedsiębiorców problem przełoży
        się na Wasz problem. Czego oczywiście nikomu nie życzę.
        • Gość: Gosc987 Re: Przyjąć EURO? Co jeszcze? IP: 94.216.7.* 24.01.09, 11:06
          Gość portalu: Buczek napisał(a):
          > Tak, jestem za szybkim wejściem do strefy euro. Jako przedsiębiorca
          > kupujący i sprzedający część towarów i usług zagranicą, tracę masę
          > pieniędzy na ciągłych wahaniach kursowych. I nie jestem wyjątkiem.
          > Tracę ja, ale traci też państwo, na moich podatkach, których w miarę
          > recesji mojego przedsiębiorstwa jest coraz mniej. Traci
          > społeczeństwo, bo dziura w budżecie się powiększa. Pomyślcie sobie
          > jeden z drugim eurosceptycy jak "wesoło" będzie w Polsce, gdy firmy> jedna po
          drugiej będą padać jak kawki, właśnie z powodu tak
          > koszmarnej niestabilizacji kursów walut, jaka ma teraz miejsce. I
          > nie zacierajcie rączek "Mnie to nie dotyczy". Nikt nie żyje w
          > izolacji od reszty świata. Obecny kryzys jest tego przykładem.
          > Prędzej czy później mój i innych przedsiębiorców problem przełoży
          > się na Wasz problem. Czego oczywiście nikomu nie życzę.
          **********
          Dlaczego tak myślących ludzi w Polsce jest mało? Sadze ze prowadzisz jakaś
          własną przemysłowa inicjatywę. Przecież te wahadła kursu złotego do obcej waluty
          Polacy płacą z własnej kieszeni każdy dzień na zakupach.
          • Gość: Buczek Re: Przyjąć EURO? Co jeszcze? IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 11:16
            "Dlaczego tak myślących ludzi w Polsce jest mało? Sadze ze
            prowadzisz jakaś własną przemysłowa inicjatywę. Przecież te wahadła
            kursu złotego do obcej waluty Polacy płacą z własnej kieszeni każdy
            dzień na zakupach."

            Ale społeczeństwo tego nie rozumie :( Naprawdę dla wielu z nas
            przydałyby się jakieś warsztaty uświadamiające (zresztą na Słowacji
            takie akcje miały miejsce), żeby ludzie zrozumieli w końcu istotę
            problemu, a nie dawali się nabierać na populistyczne pokrzykiwania
            pisu. Ile było krzyku i płaczu przed wejściem do Unii? Teraz nikt
            już o tym nie pamięta, a my żyjemy i do niedawna całkiem
            przyzwoicie. Czy ktoś z ówczesnych eurosceptyków ma jakieś problemy
            z takim stanem rzeczy? Nikt się nawet nie przyzna, że kiedyś
            narzekał ;-)
            • Gość: Gosc987 Re: Przyjąć EURO? Co jeszcze? IP: 94.216.7.* 24.01.09, 11:28
              Gdy w czasie pobytu w Polsce przyglądam się cenom w Polsce a cenom naszym widzę
              ze ceny są mniej więcej dorównane do naszych, dlaczego tak jest? Otóż dlatego ze
              są wielkie wahania złotówki do waluty obcej i ktoś to musi zapłacić a płaci
              właśnie klient z własnej kieszeni. Ale czy w Polsce myśli się o tym? NIE,
              narzeka się i palcem pokazuje się na innych szukając winnego mizery zamiast
              wskazać palcem na siebie i przyjść po rozum do głowy.
              • Gość: pszetsiembiorca Re: Przyjąć EURO? Co jeszcze? IP: *.chello.pl 24.01.09, 12:16
                Ja takze jestem przedsiebiorca i importuje towar ktorego za cholere polscy
                wytworcy nie chca produkowac poniewaz nie maja know-how. I odnosnie wahan kursow
                dam tylko jeden przyklad: faktura z pazdziernika na 120 dni platna w $ wzrosla o
                50% w PLN. Gdybym jej nie zaplacil wczesniej to teraz po sprzedazy wiekszosci
                towaru bylbym jeszcze do tylu. Uprzedzam ze nie widze problemu w wahaniach
                kursow, ale w ich skali. W takich warunkach nie da sie prowadzic zadnych
                kalkulacji i prognoz czyli de facto powazniejszego interesu. Polska waluta i
                polska gospodarka jest malym graczem i nie trzeba wielkiego kapitalu by
                rozchustac PLN na rynkach swiatowych. W przypadku euro jest inaczej - owszem
                dochodzi do spakulacji, ale nie maja one wielkiego wplywu na poziom kursow w
                okresie kilku miesiecy.
                • Gość: Gosc987 Re: Przyjąć EURO? Co jeszcze? IP: 94.216.7.* 24.01.09, 12:34
                  Gość portalu: pszetsiembiorca napisał(a):

                  > Ja takze jestem przedsiebiorca i importuje towar ktorego za cholere polscy>
                  wytworcy nie chca produkowac poniewaz nie maja know-how. I odnosnie wahan
                  kursow> dam tylko jeden przyklad: faktura z pazdziernika na 120 dni platna w $
                  wzrosla> o> 50% w PLN. Gdybym jej nie zaplacil wczesniej to teraz po sprzedazy
                  wiekszosci> towaru bylbym jeszcze do tylu. Uprzedzam ze nie widze problemu w
                  wahaniach> kursow, ale w ich skali. W takich warunkach nie da sie prowadzic
                  zadnych> kalkulacji i prognoz czyli de facto powazniejszego interesu. Polska
                  waluta i> polska gospodarka jest malym graczem i nie trzeba wielkiego kapitalu
                  by> rozchustac PLN na rynkach swiatowych. W przypadku euro jest inaczej -
                  owszem> dochodzi do spakulacji, ale nie maja one wielkiego wplywu na poziom
                  kursow w> okresie kilku miesiecy.
                  **********************
                  Dodam do twojego wpisu, żeby zrekompensować poniesione koszty przedsiębiorca
                  musi albo podnieść ceny albo zwolnic pracowników i zaczyna się błędne kolo dla
                  państwa. Podnieść ceny co to znaczy? To znaczy ze produkt jest wytracony z
                  konkurencji i nie będzie miał nabywców a to może odbić się do tego stopnia ze
                  firma upadnie a ludzie trafia na zasiłek i będą żyć na koszt państwa.
        • Gość: Balcerek Re: Przyjąć EURO? Co jeszcze? IP: *.xdsl.centertel.pl 24.01.09, 15:03
          Cały problem leży w tym, że jak zwykle zostaniemy zrobieni w
          bambuko. Podobnie jak z kursem dolara w 1990, świadectwami
          udziałowymi - dużo by jeszcze wyliczać. Kurs wymiany będzie na
          poziomie 4 - 5 zł. Pensje nie wzrosną. Ceny - hmm... raczej na
          pewno. I ja wtedy już domku nie wybuduję. A nie zdziw się, jak Twoi
          pracownicy zobaczą w końcu, jak mało zarabiają (w euro) i jak Niemcy
          otworzą rynek pracy - powiedzą "Pa Pa!".
          • Gość: Buczek Re: Przyjąć EURO? Co jeszcze? IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 15:13
            "A nie zdziw się, jak Twoi pracownicy zobaczą w końcu, jak mało
            zarabiają (w euro) i jak Niemcy otworzą rynek pracy - powiedzą "Pa
            Pa!".

            Ależ proszę, droga otwarta :) Nie miała na mnie wpływu fala
            emigracji na Wyspy, nie przejmę się "falą" emigracji do Eurolandu.
            To normalna kolej rzeczy. Nawet jeśli komuś zdarzy się wyjechać, to
            pracować przyjdą ludzie, którzy wyjeżdżać nie będą chcieli i nie
            martw się - nie zabraknie ich. Zwłaszcza, że jak dotąd, Niemcy przy
            obecnym bezrobociu raczej nie kwapią się, by otwierać furtkę dla
            obcokrajowców. Nie widzę podstaw, dla których mieliby rozszerzać
            rynek pracy w najbliższym czasie.
            Poza tym tak się składa, że wynagrodzenia w mojej firmie stoją na
            poziomie porównywalnym do zachodniego, więc ani do tej pory nikt z
            pracowników nie wyjechał na Wyspy, ani nie sądzę, by miał wyjechać
            gdziekolwiek indziej.
          • funia81 Re: Przyjąć EURO? Co jeszcze? 24.01.09, 15:32
            > Pensje nie wzrosną. Ceny - hmm... raczej na pewno.

            Taaa. Na pewno to Kopernik nie zyje. Skoro maja wzrosnac od samego wprowadzenia
            euro, to dlaczego juz nie wzrastaja same z siebie? Myslisz czasem? Czy po prostu
            piszesz, myslenie zostawiajac madrzejszym od siebie?
          • Gość: Gosc987 Re: Przyjąć EURO? Co jeszcze? IP: 94.216.7.* 24.01.09, 18:10
            Gość portalu: Balcerek napisał(a):
            A nie zdziw się, jak Twoi
            > pracownicy zobaczą w końcu, jak mało zarabiają (w euro) i jak Niemcy> otworzą
            rynek pracy - powiedzą "Pa Pa!".
            *************
            Co za naiwność ludzi, Niemcy otworzą rynek pracy właśnie dla Polaków, ile to
            korzyści chcielibyście od tych Niemców? Sadzisz ze Niemcy są tak naiwni i głupcy?
        • Gość: ... Re: Przyjąć EURO? Co jeszcze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.09, 15:27
          1. Zmiany kursów to gra o sumie zerowej - Ty tracisz, ale ktoś inny zarabia (np.
          raz eksporter raz importer) - więc średnio rzecz biorąc to nie jest duży
          problem. Poza tym:

          2. Od tego są instrumenty pochodne, żeby się zabezpieczać. Więc jak ktoś traci
          straszne kwoty na wahaniach kursów to już jego bezmyślność. Tak jak tych firm,
          które zamiast zabezpieczać transakcje tego rodzaju instrumentami kupowały je (i
          to pewnie jeszcze z dużą dźwignią) żeby sobie pospekulować.

          3. Chiny mają swoją walutę i mimo to są bardzo otwartą na świat gospodarką. Co
          więcej pomimo ciągłej krytyki ze strony zachodnich "ekspertów" to właśnie one są
          na plusie.

          Słaba waluta = dodatni bilans. (Chiny)
          Zbyt silna waluta = bankructwo. (Islandia)
          Sztywny kurs = katastrofa. (Argentyna, ERM/Euro)

          4. Kraj, który zbliża się do bankructwa w wyniku zadłużenia, może się bronić
          zaniżając walutę i stymulując w ten sposób eksport. Po wejściu do poczekalni do
          Euro ma związane ręce...

          pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_%C5%9Aroda
    • kretowski Chodziło o to żeby te pieniądze ukraść 24.01.09, 00:23
      I zostać dziadem, jak Grecja czy Hiszpania
      • Gość: Gosc987 Re: Chodziło o to żeby te pieniądze ukraść IP: 94.216.98.* 24.01.09, 00:34
        kretowski napisała:

        > I zostać dziadem, jak Grecja czy Hiszpania
        ************
        Niestety już dawno jesteście a w dodatku bliźniacy i przyszły szef NATO zrobili
        z Polski pośmiewisko.Tja to tak bywa jak się nic nie potrafi.
        • Gość: polak Re: Chodziło o to żeby te pieniądze ukraść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 10:30
          jakos wole ta hiszpanie niz bialorus :))
    • Gość: gb Złoty coraz słabszy IP: *.client.stsn.net 24.01.09, 08:56
      "Osoby, które wcześniej zaciągnęły kredyty na mieszkania we frankach
      szwajcarskich, też miały powody do radości, bo cena franka spadła nawet
      poniżej 2 zł, a to oznaczało dużo niższe raty."

      To chyba pisal jakis idiota bez kredytu hipotecznego. Agora zatrudnia coraz
      glupszych redaktorow... szkoda gadac.
      • Gość: Buczek Re: Złoty coraz słabszy IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 11:05
        > "Osoby, które wcześniej zaciągnęły kredyty na mieszkania we
        frankach
        > szwajcarskich, też miały powody do radości, bo cena franka spadła
        > nawet poniżej 2 zł, a to oznaczało dużo niższe raty."
        >
        > To chyba pisal jakis idiota bez kredytu hipotecznego. Agora
        zatrudnia coraz
        > glupszych redaktorow... szkoda gadac.

        A możesz powiedzieć, co konkretnie jest w tym głupiego? Bo tak się
        składa, że facet ma 100% racji.
    • Gość: Adam Re: Złoty coraz słabszy IP: *.telpol.net.pl 24.01.09, 09:28
      Slowacja starania o wejscie do strefy euro rozpoczeła w 2003 roku.
      Kłamstwo 1000 razy powtorzone staja sie prawda - winnym braku euro w
      Polsce jest PiS.
      • Gość: Buczek Re: Złoty coraz słabszy IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 11:07
        "Slowacja starania o wejscie do strefy euro rozpoczeła w 2003 roku"

        Jeszcze zanim weszła do Unii?
    • Gość: pluskwa20000 Eksporterzy wcześniej rwali, teraz rwą importerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 10:24
      to wszyscy będą łysi niedługo ...
      • Gość: Macho Re: Eksporterzy wcześniej rwali, teraz rwą import IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 15:31
        Importerzy demolują ten kraj importując tutaj bezrobocie. Wprawdzie napychają
        odrobinę budżet, ale zdecydowanie bardziej napychają kieszenie własne i
        wytwórców sprzedawanego u nas badziewia (głównie z Chin).
        • Gość: TT Re: Eksporterzy wcześniej rwali, teraz rwą import IP: *.chello.pl 24.01.09, 21:09
          Gość portalu: Macho napisał(a):

          >badziewia

          Takiego jak np. procesory, dyski twarde, pamięci itp. sprzęt, którego producenci
          w Polsce przez to upadają.
    • Gość: zpracy Złoty coraz słabszy IP: *.tengizchevroil.com 24.01.09, 10:40
      no blagam ... nie robcie ludziom wody z mozgu ...
      jak ktos ma kredyt w euro i zarabia w euro to czy euro kosztuje 4.00
      czy 4.46 PLN to naprawde nie ma to znaczenia
      nawet mu sie polepszylo ostatnio, bo oprocentowanie spadlo ...
      madra zasada mowi, bierz kredyt w walucie w ktorej zarabiasz

      • Gość: mdftrj Oby euro jak najszybciej w Polsce! To nasz jedyny IP: *.chello.pl 24.01.09, 10:43
        Oby euro jak najszybciej w Polsce! To nasz jedyny ratunek. Euro stalo sie waluta
        regionalna!
        • Gość: A1 Re: Oby euro jak najszybciej w Polsce! To nasz je IP: *.chello.pl 24.01.09, 11:09
          > Oby euro jak najszybciej w Polsce! To nasz jedyny ratunek. Euro stalo sie walut
          > a
          > regionalna!


          tak, za wszelką cenę... aby szybciej

          oto rozumowanie buraków
          jak tak bardzo chcesz to KE chętnie cię wyr@@cha
          ustalając kurs EUR/PLN np na poziomie 1,5
          • Gość: Andrzej Re: Oby euro jak najszybciej w Polsce! To nasz je IP: *.lukman.pl 24.01.09, 11:19
            Burak to ty jesteś z Samopisu i do tego komuch
          • Gość: jacol1 Re: Euro/złoty poziom 1,5 IP: *.icpnet.pl 24.01.09, 11:41
            Wygląda na to, że wg. Ciebie 1500 euro będzie przeliczone za 1000zł.
            Po nazywasz innych burakami jak sam nie masz pojecia o czym piszesz.
            Pensja, emerytura brana w Polsce ale zakupy ( nawet spożywcze )
            robione w Niemczech. Zyć nie umierać tym co mieszkają blisko
            granicy. Tylko za chwilę nie miałbyś gdzie pracować.
            • Gość: Dexter Re: Euro/złoty poziom 1,5 IP: *.chello.pl 24.01.09, 21:16
              Sam jesteś burak. On napisał że stosunek będzie 1/5 a nie 1/1,5. Czytaj uważnie.
    • wrd6611 Złoty coraz słabszy 24.01.09, 10:51
      PiS nie ma pojecia o gospodrce, finansach, polityce zagranicznej itd...itd...
      PiS dziala przez swoja glupote na niekozysc obywateli a za to ciesza sie inne
      panstwa, ktore na tym skorzystaja.
      • aegis_of_heart Re: Złoty coraz słabszy 24.01.09, 12:51
        We współczesnym świecie taka waluta jest przegrana - duzi gracze są w stanie
        przetoczyć ją w górę i w dół i nieźle zarobić. O stawie, jakim jest giełda w
        Warszawie nawet szkoda gadać.

        Ciekawe, kiedy pustogłowi obywatele zrozumieją, że wejście do strefy euro jest
        dla takiego kraju jak polska obowiązkowe. Przecież w ten sposób można wydatnie
        zmniejszyć koszt kapitału (kredytu) - co przyspieszyłoby przejście z gospodarki
        pracochłonnej do kapitałochłonnej i poprawiłoby standard życia Polaków.

        Takie czasy, trudno.
        Ale jak ktoś woli machać szabelką...

        Szkoda, że nie można podzielić Polski na A i B. Polacy A migrują np. na zachód i
        tworzą Polskę liberalną, a Polacy B tworzą sobie swój PGR. Po kilku latach
        porównalibyśmy różnice.
        Niestety obawiam się, że Polacy A musieliby zainwestować w dobrą armię i
        policję, w obronie przed biednymi krewniakami chcącymi po paru latach dokonać
        "sprawiedliwego podziału"...
        • Gość: anita Re: Złoty coraz słabszy IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.09, 14:47
          swietny wpis! nic dodac nic ujac!
        • Gość: Bromba Re: Złoty coraz słabszy IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 14:59
          "Szkoda, że nie można podzielić Polski na A i B. Polacy A migrują
          np. na zachód i tworzą Polskę liberalną, a Polacy B tworzą sobie
          swój PGR. Po kilku latach porównalibyśmy różnice."

          Może nie uwierzysz, ale dosłownie dziś rano przyszła mi do głowy
          identyczna myśl. Nasze społeczeństwo nigdy nie dojdzie do
          porozumienia. Zbyt wiele w nas różnic kulturowych, wynikających
          choćby z pochodzenia, wykształcenia, poglądów. Przekłada się to w
          linii prostej na sposób rządzenia krajem (kretyńskie wojenki między
          prezydentem a premierem, zamiast wspólnego działania). To nas kiedyś
          naprawdę zgubi.
          • marcinmarcin12 Re: Złoty coraz słabszy 24.01.09, 16:28
            Fajna rzecz mieszkac w Polsce A ale tylko gdy nie bedzie trzeba
            spadac przed kolorowymi (jedyny zysk PO to kryzys, ktory powstrzyma
            gadanie o sciaganiu imigrantow)jak to robia rodowici mieszkancy
            Londynu Paryza, Berlina by nie wspomniec innych smietnikow
        • Gość: rex Re: Złoty coraz słabszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 15:54
          > Ciekawe, kiedy pustogłowi obywatele zrozumieją, że wejście do
          strefy euro jest
          > dla takiego kraju jak polska obowiązkowe.

          Ano wtedy, gdy będą zarabiać tyle, że wzrost podstawowych kosztów
          utrzymania o 20-30%, który nastąpi w wyniku tzw. zaokrąglania cen,
          nie będzie miał dla nich większego znaczenia.

          Na razie jednak połowa Polaków zarabia nie wiećej niż 1500 PLN na
          rękę, a wśród tych lepiej zarabiających większość spłaca kredyty i
          też spłukuje się do pierwszego.

          Była kiedyś taka królowa, która na wieść, że ludzie chleba nie mają,
          poradziła im jeść ciastka. Obcięto jej głowę. I słusznie.
          • Gość: Macho Re: Złoty coraz słabszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 16:00
            Przeciwdziałanie problemowi z zaokrągleniami to zadnie dla rządu. Żądanie
            podwyżki płac dla przykrycia tego zjawiska zalatuje komuną, która jak widać ma
            się jeszcze w Polsce zupełnie nieźle.
            • Gość: wert Re: Złoty coraz słabszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 16:08
              Gość portalu: Macho napisał(a):

              > Przeciwdziałanie problemowi z zaokrągleniami to zadnie dla rządu.

              No dobra. Idziesz rano do sklepu po chleb i masło i widzisz, że
              sprzedawca zaokrąglił ceny o 15-20%. Co robisz? Dzwonisz do
              premiera? Jak udowodnisz sprzedawcy czy producentowi, że podwyżka
              jest "zaokrągleniem", a nie wynika np. ze wzrostu kosztów, przy
              którym będzie się upierać druga strona?

              Przykto mi, ale i od premiera, i od sprzedawcy usłyszysz to co
              zawsze: "tu jest wolny rynek, jak ci się nie podoba, to nie musisz
              kupować".
              • Gość: Buczek Re: Złoty coraz słabszy IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 16:42
                "No dobra. Idziesz rano do sklepu po chleb i masło i widzisz, że
                sprzedawca zaokrąglił ceny o 15-20%. Co robisz? Dzwonisz do
                premiera? "

                Ja idę do sklepu, który zaokrąglił ceny o 5-10% albo wcale. Sądzisz,
                że takich nie będzie? Ja jakoś nie mam wątpliwości.
                A jeśli działania podwyższania cen ponad limit wyrównujący będą
                sankcjonowane, to wystarczy zgłoszenie do urzędu ochrony konsumenta.
              • Gość: Macho Re: Złoty coraz słabszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 17:04
                Na Słowacji za coś takiego zamyka się do więzienia. I nie widzę powodu, by w
                Polsce mogło być inaczej.
            • Gość: wert Re: Złoty coraz słabszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 16:12
              Gość portalu: Macho napisał(a):

              >Przeciwdziałanie problemowi z zaokrągleniami to zadnie dla rządu.
              >Żądanie podwyżki płac dla przykrycia tego zjawiska zalatuje komuną

              Sam tkwisz mentalnie w komunie. To za czasów Gierka czy Gomułki cenę
              cukru obowiązującą w całym kraju wyznaczała egzekutywa KC PZPR.
              Teraz żaden urząd centralny nie jest w stanie kontrolować cen
              detalicznych.
              • Gość: Buczek Re: Złoty coraz słabszy IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 16:43
                "Teraz żaden urząd centralny nie jest w stanie kontrolować cen
                detalicznych."

                To dowiedz się, jak to działa na Słowacji i wtedy dopiero się
                wypowiadaj.
              • Gość: Macho Re: Złoty coraz słabszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 17:06
                Wystarczy poinformować obywateli gdzie mają zgłaszać podejrzane zmiany cen.
                Jeśli ktoś przegnie karom nie powinno być końca.
        • Gość: GallowayGallegher Re: Złoty coraz słabszy IP: *.ghnet.pl 25.01.09, 12:22
          Piekny zbior cytatow z prasy. Ludzie myslcie samodzielnie, szukajcie informacji
          samemu. Nie wiezcie slepo we wszystko co wam mowia. Sa kraje w UE ktore nie
          przyjely euro? Moze sie warto dowiedziec dlaczego.
          • Gość: Arkady też z AGH Re: Złoty coraz słabszy IP: *.t-mont.net.pl 25.01.09, 13:02
            Bo mają tyle rezerw walutowych, że mogą sobie pozwolić na samodzielny rynek.
            Polską walutę każdy może zmanipulować jak chce.
      • zbigstar Re: Złoty coraz słabszy 24.01.09, 14:35
        To jasne, że w PiS są sami ekonomiczni idioci w dodatku ideologicznie
        nawiedzeniu duchem z Torunia. Realizacja ich propozycji to Argentyna do kwadratu
        i dramat dla narodu.
    • poszi Słowacja jako wzór 24.01.09, 10:51
      Euro jest na Słowacji od parunastu dni ledwie. Może być tak politycy by
      zaczekali trochę na ujawnienie się tych skutków, bo zamrożenie kursu korony na
      najmocniejszym poziomie w historii w czasie, gdy w krajach ościennych kurs się
      osłabia, nie wygląda na za dobry pomysł.

      Swoją drogą politycy maja duża zdolność do wskazywania jako przykładów do
      naśladowania kraje, które następnie wpadały w ostre kłopoty. Najpierw była
      "Polska drugą Japonią", po której Japonia wpadła w dekadę marazmu. "Polska
      drugą Irlandią" również wygląda jak żart historii. Wcześniej kraje bałtyckie
      były wzorem, a teraz ich sytuacja jest najgorsza w regionie. Podobnie będzie
      pewnie ze Słowacją, bo brak elastyczności kursu oznaczać będzie dla nich
      poważne kłopoty z eksportem.
      • kretowski Były wzorem bandytyzmu 24.01.09, 19:08
        poszi napisał:

        > Euro jest na Słowacji od parunastu dni ledwie. Może być tak
        politycy by
        > zaczekali trochę na ujawnienie się tych skutków, bo zamrożenie
        kursu korony na
        > najmocniejszym poziomie w historii w czasie, gdy w krajach
        ościennych kurs się
        > osłabia, nie wygląda na za dobry pomysł.
        >
        > Swoją drogą politycy maja duża zdolność do wskazywania jako
        przykładów do
        > naśladowania kraje, które następnie wpadały w ostre kłopoty.
        Najpierw była
        > "Polska drugą Japonią", po której Japonia wpadła w dekadę
        marazmu. "Polska
        > drugą Irlandią" również wygląda jak żart historii. Wcześniej kraje
        bałtyckie
        > były wzorem, a teraz ich sytuacja jest najgorsza w regionie.
        Podobnie będzie
        > pewnie ze Słowacją, bo brak elastyczności kursu oznaczać będzie
        dla nich
        > poważne kłopoty z eksportem.

        Zwłaszcza Litwa.
    • Gość: albert Złoty coraz słabszy IP: *.aster.pl 24.01.09, 10:59
      taki maly przyklad apropos wprowadzenia euro:
      w Austrii przed przyjeciem euro mala czarna kosztowala 14 szylingow (1 szyling
      kosztowal ok 0,26 PLN). ta sama koawa po wprowadzeniu europejskiej waluty miala
      cene 1,90 euro.
      takie przyklady sa baaardzo liczne. tyle w temacie.
      • Gość: aaa Re: Złoty coraz słabszy IP: *.piastlan.net 24.01.09, 12:15
        Przelicz mi jeszcze ile kaw mozna bylo kupic wtedy a ile teraz za pensje w euro?
        Wtedy dopiero mozna cos porownywac.
        p.s. w Polsce placilem za piwo w knajpie w 2000 4 PLN a teraz 6,5 i co z tego?
        • Gość: albert Re: Złoty coraz słabszy IP: *.aster.pl 24.01.09, 12:47
          prosze bardzo:
          euro bylo przeliczane po kursie 1euro=14szylingow
          czyli przy owczesnych zarobkach 15000 szylingow po konwersji dostawalo sie ok
          1070 euro pensji.

          czyli: za szylingi mozna bylo wypic ponad tysiac takich kaw. za euro juz tylko
          niewiele ponad 560.

          kolejny przyklad z papierosami - paczka Marlboro kosztowala 42 szylingi. teraz
          kosztuje 4 euro

          tyle w temacie wprowadzenia euro.
          • Gość: Buczek Re: Złoty coraz słabszy IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 14:55
            Powiedz mi tylko - bardzo cierpiałeś po denominacji złotego w 95
            roku? Sytuacja niczym się nie różniła od zamiany walut. Minimalne
            wzrosty cen, głównie w przypadku najtańszych towarów. Wzrosty,
            których po pół roku NIKT już nawet nie pamiętał. Naprawdę nie
            rozumiem o co ten cały raban. Euro przejęło 15 państw (Słowacji na
            razie nie liczę) w momencie, gdy poziom ich gospodarki naprawdę
            niewiele różnił się od zeszłorocznego w Polsce. Żadne z tych państw
            nie ucierpiało w znaczący sposób na zmianie waluty. Wręcz
            przeciwnie - wejście do strefy wspólnej waluty ułatwiło wiele spraw.
            Zazdroszczę Słowakom. Nie tego, że maja euro, ale tego, że
            społeczeństwo jest tam o niebo bardziej uświadomione, niż u nas,
            gdzie ludzie głównie martwią się, że im kawa w barze czy bułka
            podrożeje o złotówkę :-/ Ale cóż się właściwie dziwić naszemu
            narodowi, jeśli 3 lata temu większość z klapkami na oczach głosowała
            na choćby Samoobronę - bandę prymitywów, złodziei, oszustów. Taką
            właśnie mamy świadomość i wiedzę :-/
            • Gość: wert Re: Złoty coraz słabszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 16:04
              > Powiedz mi tylko - bardzo cierpiałeś po denominacji złotego w 95
              > roku? Sytuacja niczym się nie różniła od zamiany walut

              Owszem, różniła się. Nowy PLN był wymieniany na 10 000 starych
              złotych, co wykluczało "zaokrąglanie" cen. Jeśli masło kosztowała
              wcześniej 31 000, to wiadomo było, że ma kosztować 3,1 PLN, i każdy
              zdrowy umysłowo klient mógł potrafił ocenić w ułamku sekundy, czy
              cena się zgadza. Sprzedawca już prędzej mógł wmówić komuś cenę 31
              PLN niż np. 3,75 PLN, bo wielu ludzi gubiło się w zerach (ale na tak
              wielkie przekręty nikt się nie odważył).

              Jesli euro będzie wprowadzane np. po kursie 3,75 PLN, to cena masła
              za 3,10 PLN zmieni się natychmiast na 1 euro, co oznacza wzrost o
              ok. 20%. A może spróbujesz policzyć, ile ma kosztować po takim
              kursie np.: bułka (obecnie 0,59), serek (1,10), sok w kartonie
              (4,25) i pudełko czekoladek (7,99 PLN)? Masz na to pięć sekund.
              • Gość: Buczek Re: Złoty coraz słabszy IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 16:54
                Jesli euro będzie wprowadzane np. po kursie 3,75 PLN,to cena masła
                za 3,10 PLN zmieni się natychmiast na 1 euro, co oznacza wzrost o
                ok. 20%. A może spróbujesz policzyć, ile ma kosztować po takim
                kursie np.: bułka (obecnie 0,59), serek (1,10), sok w kartonie
                (4,25) i pudełko czekoladek (7,99 PLN)? Masz na to pięć sekund."

                Jeśli dla kogoś kwota rzędu 5 zł to sprawa życia i śmierci, to może
                chodzić do sklepu z kalkulatorem i kupować tam, gdzie będzie taniej.
                Uważasz, że po przyjęciu euro wszyscy handlowcy się skrzykną i będą
                windować ceny w górę? Jeśli nawet, to tylko na początku. Potem w
                ramach wygryzania konkurencji, zaczną spuszczać z tonu, obniżać ceny
                i wszystko wróci do punktu wyjścia. Nikt nie twierdzi, że problem
                zaokrąglania cen i ich wzrostu nie zaistnieje. Będzie po prostu
                niemierzalnie mały i krótkotrwały w zestawieniu z korzyściami, jakie
                przyniesie wspólna waluta. To samo było z denominacją. Nie mów mi,
                że nie było problemu podwyżki cen, bo był, dobrze to pamiętam. Ale
                najbardziej podrożała drobnica (bułki, bilety autobusowe, zapałki,
                inne pierdółki). Nie wpłynęło to znacząco na poziom naszego życia i
                jestem przekonanze teraz również tak będzie, tylko po prostu trzeba
                na to spojrzeć perspektywicznie, a nie tylko z pozycji bułki, która
                na moment podrożeje o 50 gr.
                • Gość: Macho Re: Złoty coraz słabszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 17:12
                  Najprostsza odpowiedź na problem zaokrągleń to obowiązek podawania obu cen w PLN
                  i EUR. Jeśli ktoś źle przeliczy (mam na myśli błąd rachunkowy) należy odebrać
                  koncesje na handel lub oddać sprawę do prokuratury (szczególnie w przypadku
                  recydywy lub "pomyłek" na większą skalę).
                  • Gość: rafvonthorn Re: Złoty coraz słabszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 17:43
                    "koncesje na handel", LOL, osuwamy się w komunizm, a większość nawet tego nie
                    zauważa.

                    Problem z Euro jest taki, że "stabilizacja" powoduje z jednej strony brak wpływy
                    "spekulacji" walutą na gospodarkę (choć przez dwa lata wystawia ją na takie
                    ataki bezbronną, mam na myśli mechanizmy ERM), ale też jednocześnie uniemożliwia
                    jej elastyczne dostosowywanie się do światowej sytuacji gospodarczej.

                    Jestem przedsiębiorcą i skorzystam na wprowadzeniu Euro (część
                    rozliczeń już prowadzę w tej walucie, na pewno będzie wygodniej),
                    niemniej wraz z rozwojem sytuacji kryzysowej na świecie zaczynam
                    mieć pewne wątpliwości. Proszę odpowiedzieć na poniższe pytania:

                    Po pierwsze, Europejski Bank Centralny będzie ustalał poziom stóp
                    procentowych dla całej strefy Euro (w Polsce dla złotówki robi to
                    NBP). Czy pozbawiając się wpływu na ich wysokość coś ryzykujemy? Czy
                    możliwa jest sytuacja, w której potrzebne nam są niższe (wyższe)
                    stopy niż w Niemczech, lub Francji? Wtedy pojawia się problem,
                    nieprawdaż?

                    Po drugie, kwestia "podatku inflacyjnego", inaczej zwanego "rentą
                    emisyjną", teraz przychód z tego tytułu trafia do rządu RP, a po
                    wprowadzeniu Euro trafi do?

                    Po trzecie na jakiej zasadzie będzie odbywać się transmisja Euro do
                    Polski, będziemy je pożyczać na procent, tak jak złotówki od NBP?
                    Procent trafi do ECB, zamiast jak do tej pory do NBP (który nadwyżki
                    może odprowadzać do budżetu RP), tak?

                    Po czwarte, strefa Euro pogrąża się w recesji, czy to na pewno dobry
                    pomysł wchodzić na pokład statku, który coś jakoś tak jest bardziej
                    zanurzony niż powinien?

                    Po piąte, wejście do strefy Euro poprzedzone jest wymaganiami
                    utrzymania sztywnego kursu złotówki wobec Euro, jedynym sposobem by
                    to zrobić jest manipulacja kursem PLN poprzez zakup i sprzedawanie
                    Euro w razie potrzeby: czy nie ma tu ryzyka, że spekulanci wiedząc o
                    tym "wydrenują" rezerwy NBP?

                    Po szóste wreszcie: co stanie się z rezerwami walutowymi NBP, kiedy już naszym
                    bankiem centralnym będzie ECB? Pytam, bo słyszałem opinię, że "będzie trzeba
                    oddać je do ECB"?

                    Nie jestem ani przeciwnikiem, ani zwolennikiem wejścia RP do strefy Euro. Nie
                    mogę być, nie znając odpowiedzi na powyższe pytania. Każdy, kto opowiada się za
                    lub przeciw bez takiej wiedzy, jest albo idiotą, albo ma motywy czysto ideologiczne.
                    • posraldescu Re: Złoty coraz słabszy 24.01.09, 18:56
                      Gość portalu: rafvonthorn napisał(a):

                      > Po pierwsze, Europejski Bank Centralny będzie ustalał poziom stóp
                      > procentowych dla całej strefy Euro (w Polsce dla złotówki robi to
                      > NBP). Czy pozbawiając się wpływu na ich wysokość coś ryzykujemy? >Czy możliwa
                      jest sytuacja, w której potrzebne nam są niższe >(wyższe) stopy niż w Niemczech,
                      lub Francji? Wtedy pojawia się >problem, nieprawdaż?

                      Czy ryzykujemy? Jak do tej pory nie zdarzyło się by NBP ustawiał stopy w sposób
                      korzystny dla gospodarki. Raz śmiertelnie chłodził, innym razem dostatecznie nie
                      zagrzał. Jeśli brak kontroli nad stopami niesie jakieś ryzyko to przede
                      wszystkim dla rządu, który utraci kontrole nad zachowaniami gospodarczymi
                      obywateli dzięki czemu powinien być znacznie bardziej zainteresowany takim
                      zarządzaniem finansami, aby kasy nie brakło.

                      > Po drugie, kwestia "podatku inflacyjnego", inaczej zwanego "rentą
                      > emisyjną", teraz przychód z tego tytułu trafia do rządu RP, a po
                      > wprowadzeniu Euro trafi do?

                      Budżetu państwa. Podatek inflacyjny jest przechwytywany przez aparat skarbowy na
                      rzecz budżetu państwa.

                      > Po trzecie na jakiej zasadzie będzie odbywać się transmisja Euro do
                      > Polski, będziemy je pożyczać na procent, tak jak złotówki od NBP?
                      > Procent trafi do ECB, zamiast jak do tej pory do NBP (który nadwyżki
                      > może odprowadzać do budżetu RP), tak?

                      Trudno, żeby było inaczej.

                      > Po czwarte, strefa Euro pogrąża się w recesji, czy to na pewno dobry
                      > pomysł wchodzić na pokład statku, który coś jakoś tak jest bardziej
                      > zanurzony niż powinien?

                      Nie widzę związku pomiędzy używaną walutą a problemami gospodarczymi.

                      > Po piąte, wejście do strefy Euro poprzedzone jest wymaganiami
                      > utrzymania sztywnego kursu złotówki wobec Euro, jedynym sposobem by
                      > to zrobić jest manipulacja kursem PLN poprzez zakup i sprzedawanie
                      > Euro w razie potrzeby: czy nie ma tu ryzyka, że spekulanci wiedząc o
                      > tym "wydrenują" rezerwy NBP?

                      Wypadałoby odpowiedzieć sobie za co spekulanci skupią wypuszczane na rynek
                      waluty. Musieliby najpierw zgromadzić potężną kasę w PLN.

                      > Po szóste wreszcie: co stanie się z rezerwami walutowymi NBP, kiedy już naszym
                      > bankiem centralnym będzie ECB? Pytam, bo słyszałem opinię, że "będzie trzeba
                      > oddać je do ECB"?

                      Nie sądze. Jeśli zarobimy dolary to jest nasza sprawa a nie EBC.
                      • Gość: rafvonthorn Re: Złoty coraz słabszy IP: *.torun.mm.pl 24.01.09, 19:27
                        Napiszę potem, sprawdzę i podam źródła, teraz nie mogę, ale:
                        -podatek inflacyjny trafi do emitera waluty a nie do budżetu
                        -mamy teraz duże rezerwy walutowe, co stanie się z nimi?
                        -manipulacja stopami procentowymi nigdy nie jest na czas, ale jest
                        to sprawdzone w obowiązującym systemie walutowym świata narzędzie
                        banku centralnego. Gospodarki różnych krajów potrzebują różnych
                        stymulacji, jeśli Francja lub Niemcy będą potrzebować innych stóp
                        niż Polska czy Słowacja, nie sądzę, by EBC ustalił stopy na poziomie
                        korzystnym dla krajów "nowej" EU
                        -z tego co piszesz o spekulacji walutą wynika, że ona nigdy nie jest
                        problemem, zadziwiające...
                        -skoro nadwyżki NBP przekazywane do budżetu RP będą mniejsze, to czy
                        RP, my, nie znajdziemy się w gorszej sytuacji niż obecnie? A co za
                        tym idzie, czy z tego wynika, że przyjęcie Euro powoduje pogorszenie
                        naszej sytuacji?
                  • Gość: Buczek Re: Złoty coraz słabszy IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 22:58
                    I tak jest na Słowacji. Od roku mieli ceny w obu walutach, żeby
                    ludzie mogli się przyzwyczaić.
          • funia81 Re: Złoty coraz słabszy 24.01.09, 15:35
            > kolejny przyklad z papierosami - paczka Marlboro kosztowala 42 szylingi. teraz
            > kosztuje 4 euro

            I rozumiem, ze gdyby zostal szyling, nie byloby inflacji, podwyzek i zmiany cen.
            Mhm. I dzis dalej bys placil 42 szylingi.
            Stary, kiedy ty ostatnio zastanowiles sie nad tym, co piszesz?
            • Gość: albert Re: Złoty coraz słabszy IP: *.aster.pl 24.01.09, 16:13
              proponuje pomieszkac troche za granica. wtedy zmienia sie punkt widzenia.... dla
              mnie euro nie stanowi problemu bo zarabiam w obu walutach. natomiast jak Ci
              'przewalutuja' pensje po kursie to wtedy zobaczysz jak fajnie. - z Twoich
              etatowych np. 2000pln zostanie 500euro.

              15000szylingow to byla bardzo dobra pensja. 1070 euro starcza na skromne zycie.
              podpowiem, ze srednia krajowa to ok 1500 e brutto

              w konsekwencji ceny wzrosly przecietnie o 40%
              dodam, ze to nie jest porownanie kwot z duzego przedzialu czasu, wiec inflacji
              tu nie uwzgledniam. ona zawsze jest. to sa zmiany cen, ktore dokonaly sie w
              ciagu JEDNEGO roku.
              • kretowski A co ty gnojkom tłumaczysz! 24.01.09, 19:10
                Gość portalu: albert napisał(a):

                > proponuje pomieszkac troche za granica. wtedy zmienia sie punkt
                widzenia.... dl
                > a
                > mnie euro nie stanowi problemu bo zarabiam w obu walutach.
                natomiast jak Ci
                > 'przewalutuja' pensje po kursie to wtedy zobaczysz jak fajnie. - z
                Twoich
                > etatowych np. 2000pln zostanie 500euro.
                >
                > 15000szylingow to byla bardzo dobra pensja. 1070 euro starcza na
                skromne zycie.
                > podpowiem, ze srednia krajowa to ok 1500 e brutto
                >
                > w konsekwencji ceny wzrosly przecietnie o 40%
                > dodam, ze to nie jest porownanie kwot z duzego przedzialu czasu,
                wiec inflacji
                > tu nie uwzgledniam. ona zawsze jest. to sa zmiany cen, ktore
                dokonaly sie w
                > ciagu JEDNEGO roku.

                Nigdy nigdzie nie byli przed i po, bo skakali po dywanie, kiedy w
                Austrii był szyling a w Hiszpanii peseta. I potrafią jedynie cię
                zbluzgać od zwolenników Rydzyka.
          • Gość: Bavarian Re: Złoty coraz słabszy IP: *.pools.arcor-ip.net 24.01.09, 21:15
            Papierosy drozeja bez wzgledu na walute, ktora placisz. Gdyby nie wprowadzono
            EUR tez by drozaly. Ceny kawa podniosli pazerni knajpiarze, po 2-3 miesiacach
            odpuscili. Dzisiaj za espresso placi sie miedzy 0,50 do 2 EUR.
          • Gość: kj Re: Złoty coraz słabszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 23:11
            Alberciku - ja też chcę żeby było jak w Austrii .
    • Gość: japas Złoty coraz słabszy IP: *.scansafe.net 24.01.09, 11:06
      Zastanawia mnie jedno, dlaczego nikt nie "marwi sie" tymi, ktorzy
      wzieli kredyt w patriotycznych, bialoczerwonych z orzelkiem na
      glowie zlotych polskich. Przeciez ci ludzie caly czas placa znacznie
      wyzsze raty niz "zaprzedani" kredydobiorcy w obcej walucie.
      Odpowiedz jest prosta: Prawdziwy polski patriota musi cierpiec dla
      dobra ojczyzny.
    • Gość: psrt Wraca normalność! IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 11:12
      "- Sytuacja tak wszystkich zaskoczyła, że teraz na osłabiającej się złotówce
      tracą nawet eksporterzy, bo starali się chronić przed umacnianiem złotego za
      pomocą opcji walutowych - mówi Piotr Kalisz. Wiele firm straciło na
      strukturach opcyjnych."

      G-prawda. Tracą tylko chciwi eksporterzy, którzy pozwolili sobie na ten szczyt
      kretynizmu, zwany opcjami walutowymi. Nie żal mi ich ani trochę.

      Przede wszystkim euro po 3,2 i dolar po 2,1 to był czysty absurd! Dopiero
      teraz wraca normalność i zaczyna być znowu dobrze.
      • Gość: Buczek Re: Wraca normalność! IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 11:20
        "Dopiero teraz wraca normalność i zaczyna być znowu dobrze.

        Tak dynamiczny i gwałtowny wzrost kursu walut na poziom sprzed 5 lat
        uważasz za normalny? Chyba nie masz pojęcia człowieku, o czym
        mówisz :>
        • Gość: psrt Re: Wraca normalność! IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 11:37
          Drogi Panie, pragnę zwrócić uwagę, że umacnianie się złotówki również było
          procesem bardzo szybkim. Może nie tak bardzo jak teraz jej osłabienie, ale
          działo się to naprawdę szybko. Proszę spojrzeć na wykresy z ubiegłego roku.
          • Gość: Gosc987 Re: Wraca normalność! IP: 94.216.7.* 24.01.09, 11:48
            Gość portalu: psrt napisał(a):

            > Drogi Panie, pragnę zwrócić uwagę, że umacnianie się złotówki również było>
            procesem bardzo szybkim. Może nie tak bardzo jak teraz jej osłabienie, ale>
            działo się to naprawdę szybko. Proszę spojrzeć na wykresy z ubiegłego roku.
            ***************
            Zapomniałeś pomyśleć przy tym ze sytuacja finansowa jak i gospodarcza świata jak
            i w tym Polski w ubiegłym roku była inna w porównaniu do dzisiejszej. Wiec gdzie
            tu masz porównanie do grafiku z ubiegłego roku jak i usprawiedliwienie na spadek
            wartości złotówki?
            • Gość: psrt Re: Wraca normalność! IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 11:56
              A, przepraszam, gdzie było usprawiedliwienie na wzrost wartości złotówki, który
              mamy, na szczęście, za sobą? Tylko proszę mi nie mówić o "sile polskiej
              gospodarki", bo ze śmiechu pobrudzę sobie monitor i będę musiał go czyścić.
              Piszę to wszystko z perspektywy kogoś, kto ma udział w "polskiej gospodarce",
              jest eksporterem i śledzi co się tutaj dzieje.
              • Gość: mnm Re: Wraca normalność! IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.09, 12:10
                Wracamy do punktu wyjścia. Ryzyko kursowe jest złem!
              • Gość: Gosc987 Re: Wraca normalność! IP: 94.216.7.* 24.01.09, 12:12
                Gość portalu: psrt napisał(a):

                > A, przepraszam, gdzie było usprawiedliwienie na wzrost wartości
                złotówki,który> mamy, na szczęście, za sobą? Tylko proszę mi nie mówić o "sile
                polskiej>gospodarki", bo ze śmiechu pobrudzę sobie monitor i będę musiał go
                czyścić.> Piszę to wszystko z perspektywy kogoś, kto ma udział w "polskiej
                gospodarce",>jest eksporterem i śledzi co się tutaj dzieje.
                **********
                Sadze ze nie bardzo rozumiesz co poprzednio sam napisałeś?
                Przytaczam ci twój poprzedni post dla przypomnienia.
                Cytat jego:
                "Drogi Panie, pragnę zwrócić uwagę, że umacnianie się złotówki również było
                procesem bardzo szybkim. Może nie tak bardzo jak teraz jej osłabienie, ale
                działo się to naprawdę szybko. Proszę spojrzeć na wykresy z ubiegłego roku."
                • Gość: psrt Re: Wraca normalność! IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 12:48
                  Ile mam dać znaków zapytanie, aby w pełni wyrazić swoje zdziwienie???

                  Bardzo mi przykro, ale nie ma żadnego konfliktu między tymi wypowiedziami.
                  Chyba, że jest coś o czym nie wiem...

                  To, że wzrost wartości złotego był szybki, wcale nie oznacza, że był
                  usprawiedliwiony. Nie wynikał z siły gospodarki, tylko ze spekulacji.
                  • Gość: Buczek Re: Wraca normalność! IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 15:05
                    "To, że wzrost wartości złotego był szybki, wcale nie oznacza, że był
                    usprawiedliwiony. "

                    A gdzie wyczytałeś, że ktoś to usprawiedliwia??

                    "Nie wynikał z siły gospodarki, tylko ze spekulacji."

                    Oczywiście. Co tylko jest poparciem tezy, że nie byłoby tych
                    spekulacji, gdybyśmy mieli wspólną walutę.
              • Gość: Buczek Re: Wraca normalność! IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 15:02
                Przeciez o tym właśnie mowa! Nie o wzroście kursów walut, tylko o
                ogromnych amplitudach w wahaniach kursów, w totalnej niestabilności.
                Nie byłoby tego problemu, gdybyśmy przyjęli wspólną walutę.
    • czarna.pati Złoty coraz słabszy 24.01.09, 11:23
      Vivat PO i jego cuda!!! Vivat Gazeta Wybiórcza organ propagandowy PO która nie
      dostrzega nic złego!!! Vivat rzetelność dziennikarska GW vel Rywinek.
      • Gość: obiektywny Re: Złoty coraz słabszy IP: *.chello.pl 24.01.09, 11:50
        Jak czytam wypowiedzi takie jak powyższa, które formułowane są przez
        przegniłych PiSowskim podejściem do prowadzenia dialogu rodaków, to
        upewniam się tylko w przekonaniu, że koniec niszczącej PiSowskiej
        retoryki jest bardzo bliski. W chwilach kryzysu gospodarczego
        kierowanie się emocjami to najgorsza z możliwych opcji. Wszystko
        czego teraz nam potrzeba to fachowa i wnikliwa analiza naszej obecnej
        sytuacji ekonomicznej. Obrzucanie się błotem to nie jest słuszny
        kierunek działań. Powinnaś się pati trochę zastanowić i nie szafować
        takimi stwierdzeniami.
    • dantelo Złoty coraz słabszy 24.01.09, 11:40
      VINCENT po prostu bredzi! Kto mu napisał takie bzdury??? Nawet
      poprawnie nie mógł tego odczytać! Do strefy Euro wejdziemy NIE
      WCZEŚNIEJ jak w 2015r!!! Bo przy tak rozchwianem rynku finansowym
      (Kryzys ,a wręcz już zapaść!-Banki są bliskie upadłości!!!) jest to
      NIEMOŻLIWE!
    • renifer77 Złoty coraz słabszy 24.01.09, 11:40
      Skoro Aaa. Natalia-Świat mówi, że trzeba ratować gospodarkę to mogłaby z przyzwoitości wspomnieć, że za obecne problemy odpowiedzialni są w dużej mierze kaczyści ze swoimi fuhrerkami na czele. Tak to już jest jak decyzje podejmuje się na podstawie swoich uprzedzeń i fobii. Byłoby więc lepiej aby ona i jej kolesie wstrzymali się ad infinitum ze swoimi kolejnymi radami. Szkoda tylko, że konsekwencje ich niekompetencji ponosi teraz znaczna część Polaków.
    • rojberek Zdaniem PiS rząd powinien zwiększać wydatki!? 24.01.09, 11:44
      Hehehe, a z czego chcą zwiększać te wydatki, jak budżet już od ładnych paru
      lat jest ciągle pod kreską i dług publiczny rośnie tak, że pewnego dnia
      zbankrutujemy jak dzisiaj Islandia?
      W tym PiS to widać stado baranów jest.
    • 123i321 Złoty coraz słabszy - to bardzo dobrze 24.01.09, 11:59
      to szansa na zaprzestanie importu badziewia i rozwoj naszej
      przedsiebiorczosci.
    • Gość: jan Złoty coraz słabszy IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.09, 12:01
      A gdyby Polska prowadziła politykę realnej wartości złotego,
      realnych stóp procentowych ( a więc inną niż Balcerowicz) sytuacja
      obecnie byłaby o wiele lepsza
      • hulababula Re: Złoty coraz słabszy 24.01.09, 12:25
        Tak się składa, że musimy mieć wyższe stopy procentowe (co powoduje wyższe
        koszty kredytów), by inwestorzy chcieli lokować swój kapitał w Polsce, a nie w
        uważanych za stabilniejsze gospodarczo krajach strefy euro, gdzie stopy
        procentowe są niższe.

        Obniżenie stóp procentowych w Polsce do poziomu stóp EBC spowodowałoby jeszcze
        gwałtowniejsze osłabienie Złotego.

        Zatem wątpię, by sytuacja była o wiele lepsza, raczej gorsza.
    • Gość: baron666 Złoty coraz słabszy - i bardzo dobrze IP: *.multi-play.net.pl 24.01.09, 12:20
      I chwała, że złoty spada. I niech spadnie nawet do 6 zl. Niektorzy na tym
      zarabiaja. Nie potrafie zrozumiec czemu wszyscy tak sie uzalaja nad
      importerami i kredytobiorcami. Oni mieli kilka lat swojego eldorado. Teraz
      czas na eksporterów i euro-emigrantow, ktorzy zarabiaja dzieki slabej złotówce
      znacznie, znacznie wiecej. Jeszcze pół rok temu temu 300 euro ledwie dawalo
      1000 zł. Teraz jest to ponad 1200. Sporo
      • Gość: zet Re: Złoty coraz słabszy - i bardzo dobrze IP: *.chello.pl 24.01.09, 12:39
        nie chodzi o importerów i kredytobiorców tylko o zwykłych zjadaczy chleba - przecież większość rzeczy które kupujemy jest z importu, więc ich ceny przy takich kursach pójdą w górę. albo np. turystyka - pojechać teraz za granicę to teraz masakrycznie większy wydatek niż rok, dwa lata temu
        • Gość: Gosc987 Re: Złoty coraz słabszy - i bardzo dobrze IP: 94.216.7.* 24.01.09, 12:46
          Gość portalu: zet napisał(a):

          > nie chodzi o importerów i kredytobiorców tylko o zwykłych zjadaczy chleba -
          przecież większość rzeczy które kupujemy jest z importu, więc ich ceny przy
          takich> kursach pójdą w górę. albo np. turystyka - pojechać teraz za granicę to
          teraz> masakrycznie większy wydatek niż rok, dwa lata temu
          ***********
          A czy normalny zjadacz chleba w Polsce to rozumie, oni zajmują się warcholstwem
          i narzekaniem na innych.
          • Gość: ekonom wakacje można spędzić w polsce IP: 94.72.100.* 24.01.09, 12:49
            a w czasach kryzysu dzięki słabej zł polskie towary będą bardziej konkurencyjne
            • Gość: zet Re: wakacje można spędzić w polsce IP: *.chello.pl 24.01.09, 14:04
              slogan "polskie towary będą bardziej konkurencyjne" jakoś nie bardzo mnie przekonuje do zamiany zimnego drinka pitego pod palmą na słonecznej plaży w Portugalii na rozwodnione piwo pite pod namiotem na zalanej deszczem plaży w Dziwnowie
              • Gość: werrt Re: wakacje można spędzić w polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 16:18
                > slogan "polskie towary będą bardziej konkurencyjne" jakoś nie
                bardzo mnie przek
                > onuje

                Mnie też nie. Zwłaszcza że jeśli obecnie są one konkurencyjne (a
                raczej bywają), to tylko dzięki wahaniom kursu złotówki. Jeśli tych
                wahań nie będzie, to czym mają konkurować? Obciążenia narzucane na
                przedsiębiorstwa są w Polsce najwyższe w Europie. Ktoś, kto w Polsce
                coś produkuje czy w inny sposób powiększa PKB, musi oprócz siebie
                utrzymać jednego pasożyta (rolnika z KRUSu, trzydziestoletniego
                emeryta mundurowego, lewego rencistę, prostytutkę zatrudnioną na
                fikcyjnym stanowisku kierowniczym w urzędzie miasta itp.).

                Tusk, zamiast zmienić ten stan rzeczy, wmawia ludziom, że gdy
                wprowadzi się euro, problemy same się cudownie rozwiążą. Niestety,
                to nieprawda. One wtedy jeszcze się pogłębią.

                Upierajac się przy idei wprowadzenia euro bez reform gospodarczych
                PO strzela sobie w kolano. Prawdopodobnie nie doczeka nawet do końca
                kadencji. Kaczyński już zaciera ręce.
                • Gość: Gosc987 Re: wakacje można spędzić w polsce IP: 94.216.7.* 24.01.09, 18:28
                  Gość portalu: werrt napisał(a):
                  > Mnie też nie. Zwłaszcza że jeśli obecnie są one konkurencyjne (a
                  > raczej bywają), to tylko dzięki wahaniom kursu złotówki. Jeśli tych
                  > wahań nie będzie, to czym mają konkurować?

                  Polska złotówka poleci na łeb na szyje na dół, wspomnisz moje słowa.

                  > Upierajac się przy idei wprowadzenia euro bez reform gospodarczych
                  > PO strzela sobie w kolano. Prawdopodobnie nie doczeka nawet do końca>
                  kadencji. Kaczyński już zaciera ręce.

                  A kto zgotował Tuskowi i Polsce ten los? Sami Polacy własnoręcznie, właśnie ich
                  mentalność jest ich i Polski zakałą.
              • kretowski Portugalski Atlantyk dużo zimniejszy od Bałtyku! 24.01.09, 19:15
                Gość portalu: zet napisał(a):

                > slogan "polskie towary będą bardziej konkurencyjne" jakoś nie
                bardzo mnie przek
                > onuje do zamiany zimnego drinka pitego pod palmą na słonecznej
                plaży w Portugal
                > ii na rozwodnione piwo pite pod namiotem na zalanej deszczem plaży
                w Dziwnowie

                Ciekawe czy kiedyś próbowałeś się kąpać na słonecznej plaży nad
                Atlantykiem w Portugalii. Po prostu katastrofa. I jakoś to ichnie
                słoneczko nie daje rady nagrzać tej wody. Brrr, w Zatoce Ryskiej czy
                nawet Botnickiej cieplej!`
            • Gość: Bromba Re: wakacje można spędzić w polsce IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.09, 15:21
              "a w czasach kryzysu dzięki słabej zł polskie towary będą bardziej
              konkurencyjne"

              Jasne, a Zachód sam mając problem z nadprodukcją i rynkiem zbytu aż
              się będzie palił, żeby kupować u nas, swoją gospodarkę prowadząc do
              ruiny :> Z kolei Wschód będzie płacił wekslami bez pokrycia.
              Kupować u nas to będą - turyści, mrówki słowackie i tego typu grupa
              społeczeństwa. Na tym się skończy nasz "eksport" z bożej łaski.
              • Gość: mongo Re: wakacje można spędzić w polsce IP: *.62-81.cust.bluewin.ch 25.01.09, 07:56
                jasne, moja firma (CH) wybudowala zaklad na wegrzech, koszty pracy maja ponoc 5x
                mniejsze, wiec tylko przebieraja nogami, aby pozamykac zaklady w szwajcarii i
                przeniesc calkiem produkcje na wegry, teraz "kryzys" jest jak znalazl, bo nie ma
                cisnienia politycznego na taka decyzje, a i ludzie sa bardziej przekonani, hehe.
                jaki z tego wniosek dla polski? ze jest cala masa przedsiebiorstw na tzw.
                zachodzie, ktore z ochota przenioslaby produkcje do polski, ale tylko wtedy jak
                zlotowka bedzie slaba! silna zlotowna zahamuje inwestycje, a wiec takze wzrosty
                plac. ktos moze powiedziec, ze polska bedzie chinami europy, ze "za miske ryzu",
                ale ci z tych zakladow w niemczech, czy szwajcarii beda mieli dochod "0", a w
                polsce pojawi sie kolejna firma, ktora nawet startujac z niskiego pulapu
                zarobkow sila rzeczy bedzie sama "zwiekszala" pensje w regionie w ktorym sie
                ulokuje. 5-10 lat stabilnie "slabej" zlotowki i bylibysmy potega!
                • Gość: Bromba Re: wakacje można spędzić w polsce IP: *.gdynia.mm.pl 25.01.09, 13:13
                  "ze jest cala masa przedsiebiorstw na tzw. zachodzie, ktore z ochota
                  przenioslaby produkcje do polski, ale tylko wtedy jak zlotowka
                  bedzie slaba!"

                  Jest słaba. Jakoś nikt się nie kwapi do przenoszenia produkcji do
                  Polski. Powiedziałabym - wręcz przeciwnie, szczury uciekają z
                  tonącego okrętu :>
            • funia81 Re: wakacje można spędzić w polsce 24.01.09, 15:38
              > wakacje można spędzić w polsce

              Mozna rowniez przez cale zycie zrec chleb ze smalcem.
        • Gość: usak Re: Złoty coraz słabszy - i bardzo dobrze IP: *.asm.bellsouth.net 25.01.09, 04:00
          >pojechać teraz za granicę to teraz masakrycznie większy wydatek niż
          >rok, dwa lata temu

          Ale za to znacznie bardziej sie oplaca przyjechac na wakacje do
          Polski! Ty latem nie wydasz swoich zlotowek za granica, a ja wydam
          swoje dolary w Polsce. W ten sposob obydwoje przyczynimy sie do
          spadku deficytu w polskim handlu zagranicznym.
    • Gość: rk Złoty coraz słabszy IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.01.09, 12:22
      A zarabiający w euro/dolarach i eksporterzy świętują. That's live.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka