Gość: anty bolszewik pan Zawistowski zapzrecza sam sobie IP: 81.186.237.* 19.05.09, 11:31 najpierw twierdzi, że najlepszy model to taki, w którym bogaci płacą wysokie podatki a biedni niskie a zaraz potem, że liniowy jest zły. Właśnie podatek liniowy jest takim podatkiem. Przyjmijmy dla uproszczenia stawkę 10%: - ktoś zarabia 1 mln, podatek wynosi 100 tys. - ktoś inny zarabia 100 tys., podatek wynosi 10 tys. - ktoś trzeci zarabia 10 tys., podatek wynosi 1 tys. Jak widać to właśnie przy podatku liniowym bogaty płaci większy podatek, przy stawkach progresywnych bogaty płaci BARDZO DUŻY podatek i kombinuje z rajami podatkowymi. W efekcie budżet państwa traci więcej, niż gdyby temu bogatemu obniżyć stawkę do poziomu takiego, jaki ma ten biedny. Dodatkowo są ludzie, którzy "ocierając" się o granicę wyższej stawki podatkowej dochodzą do wniosku, że to jest kara za to, że pracują i pracują mniej niż by pracowali przy podatku liniowym - a to oznacza więcej pieniędzy w budżecie. To jak, taki straszny ten liniowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAURUS Ciekawe IP: *.19.37.lan.e-wab.pl 19.05.09, 11:44 czy Bolek nWałęsa cierpi. Nie, nie jestem fanem PiSdy ale tego klienta nie mogę już znieżć. Toż to polityczna Qrwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arte Słusznie, bogaci mają płacić dużo więcej IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.05.09, 12:02 bo inaczej staną się społecznymi złodziejami. Nie chodzi tu wcale o siłowe zmuszanie bogatych do większej charytatywności, przeciwnie - łaski nie robią. Łatwo to zrozumieć, nawet bardzo łatwo. Po pierwsze - cały, tak zwany wymiar sprawiedliwości, głównie zajmuje się przecież ochroną bogatych. Biedak nie potrzebuje wielkiej ochrony, gdyż najzwyczajniej w świecie - nie ma mu czego ukraść! Zresztą nawet jeśli coś zostanie ukradzione biedakowi, rzecz lub suma kradzieży, nawet jeśli była całym majątkiem poszkodowanego, nie stawia policji w stan pogotowia i zazwyczaj nie wywołuje większego jej zaangażowania. Inaczej już rzecz wygląda w przypadku okradzenia osoby zamożnej, do pracy zostaje zaangażowanych wielu policjantów, wiele specjalistycznego sprzętu, zużyje się wiele paliwa itd. Na przykład w mojej sytuacji, kiedy skradziono mi połowę oszczędności, odpuściłem sobie nawet powiadomienie policji, doszedłem do wniosku, że najwięcej kłopotów to narobię sam sobie. Inaczej mówiąc - praktycznie nie korzystam z usług policji czy sądów i jedynie zdaję sobie sprawę z tego, że ktoś inny może te organizacje wykorzystać przeciw mnie, co także się zdarzyło. Jednak koszty utrzymania tego bezużytecznego dla mnie aparatu ponoszę także ja, kiedy zostaje on postawiony na nogi, gdy straty poniesie bogacz, to także ja finansuję te kosztowne działania. Płaci za to pewnie więcej niż 50% ludzi, którym policja nie daje żadnej ochrony i do której nie mają się po co zwracać w razie kłopotów. Oczywistym jest więc, że zdecydowanie większe, a nie tylko większe koszty musi ponosić ten, kogo policja szczególnie chroni. W innym wypadku byłoby to zwyczajne oszustwo. Po drugie - uciążliwość dla otoczenia jest zdecydowanie większa ze strony ludzi bogatych, ot choćby proste rzeczy - jazda samochodem, jeżdżą dużo więcej niż biedni, czyli eksploatują dużo bardziej drogi, zużywają dużo więcej paliwa, mają wiele samochodów, które potem stają się wrakami i trzeba się nimi zająć. Bogaci produkują wielkie ilości śmieci - przykłady można by mnożyć w nieskończoność, na przykład ich firmy przewozowe, tiry rozjeżdżają nasze drogi, czyli dorabiają się dzięki nim bogactwa, ale niezbyt chętnie chcą potem więcej płacić za to. Dlatego biedny ma płacić na przykład 5% podatku, bo praktycznie jest niezauważalny i dlatego bogacz ma płacić 50 czy 60%, bo to głównie on generuje koszty społeczne. Zwyczajne poczucie przyzwoitości tak nakazuje, inaczej - ktoś robi nas w wała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rozalia ZMIANY IP: *.range86-146.btcentralplus.com 19.05.09, 12:10 Nie chcę aby świat składał sie z wyedukowanych na wyższych uczelniach specjalistów. Dobrze jeśli jest ktoś, kto może nam naprawić pęknięta rurę, albo przekopać ogródek. Problem polega na tym,że nie wszyscy mogą skończyć uczenie wyższe, bo po prostu ich talenty to nie abstrakcyjne myślenie. Niestety stworzyliśmy świat dziwny, w którym pielęgniarka, która opiekująca się naszym życiem zarabia dużo miej niż gwiazda, która coś zaśpiewa i pokaże jakąś część ciała. Nie wiem dla dlaczego bankier zarabia tak dużo w porównaniu do hydraulika czy ślusarza. Może tylko dla tego aby podtrzymać system, bo jak by zaczął okradać klientów to banki by upadły, a rządzący tego nie chcą. Pieniądz jest sztucznym tworem, który upadla biednych i bogatych. Ten ekonomiczny system jest zły i jak piszą w tym artykule wiedzą i doświadczają tego nie tylko biedni, ale i bogaci. Wystarczy nam wiedzy aby powoli to zmienić. Dóbr jest wystarczająco dla wszystkich na Ziemi. Ci wyedukowani specjaliści muszą otworzyć swój umysł na współczucie i swoimi mądrymi specjalistycznymi głowami wymyślić zmiany aby bogaci nie cierpieli tak bardzo, mając świadomość ile beznadziejnej biedy jest na świecie. Wszak wielka trójka socjalistów tez nie pracowała w fabrykach, a więc do dzieła. Mam nadzieję,że jesteśmy w przede dniu zmian i oby stało się to bez krwawej rewolucji i dwóch wojen światowych. Polecam wolnemedia.pl oraz www.davidicke.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rozalia zmiany IP: *.range86-146.btcentralplus.com 19.05.09, 12:17 Nie chcę aby świat składał siĘ z wyedukowanych na wyższych uczelniach specjalistów. Dobrze jeśli jest ktoś, kto może nam naprawić pęknięta rurę, albo przekopać ogródek. Problem polega na tym,że nie wszyscy mogą skończyć uczenie wyższe, bo po prostu ich talenty to nie abstrakcyjne myślenie. Niestety stworzyliśmy świat dziwny, w którym pielęgniarka, która opiekująca się naszym życiem zarabia dużo miej niż gwiazda, która coś zaśpiewa i pokaże jakąś część ciała. Nie wiem dla dlaczego bankier zarabia tak dużo w porównaniu do hydraulika czy ślusarza. Może tylko dla tego aby podtrzymać system, bo jak by zaczął okradać klientów to banki by upadły, a rządzący tego nie chcą. Pieniądz jest sztucznym tworem, który upadla biednych i bogatych. Ten ekonomiczny system jest zły i jak piszą w tym artykule wiedzą i doświadczają tego nie tylko biedni, ale i bogaci. Wystarczy nam wiedzy aby powoli to zmienić. Dóbr jest wystarczająco dla wszystkich na Ziemi. Ci wyedukowani specjaliści muszą otworzyć swój umysł na współczucie i swoimi mądrymi specjalistycznymi głowami wymyślić zmiany aby bogaci nie cierpieli tak bardzo, mając świadomość ile beznadziejnej biedy jest na świecie. Wszak wielka trójka socjalistów tez nie pracowała w fabrykach, a więc do dzieła. Mam nadzieję,że jesteśmy w przede dniu zmian i oby stało się to bez krwawej rewolucji i dwóch wojen światowych. Polecam wolnemedia.pl oraz www.davidicke.pl Odpowiedz Link Zgłoś
artea13 Re: Słusznie, bogaci mają płacić dużo więcej 19.05.09, 12:19 Gość portalu: arte napisał(a): > bo inaczej staną się społecznymi złodziejami. Nie chodzi tu wcale o siłowe > zmuszanie bogatych do większej charytatywności, przeciwnie - łaski nie robią. > > Łatwo to zrozumieć, nawet bardzo łatwo. Po pierwsze - cały, tak zwany wymiar > sprawiedliwości, głównie zajmuje się przecież ochroną bogatych. Biedak nie > potrzebuje wielkiej ochrony, gdyż najzwyczajniej w świecie - nie ma mu czego > ukraść! Zresztą nawet jeśli coś zostanie ukradzione biedakowi, rzecz lub suma > kradzieży, nawet jeśli była całym majątkiem poszkodowanego, nie stawia policji > w > stan pogotowia i zazwyczaj nie wywołuje większego jej zaangażowania. > > Inaczej już rzecz wygląda w przypadku okradzenia osoby zamożnej, do pracy > zostaje zaangażowanych wielu policjantów, wiele specjalistycznego sprzętu, > zużyje się wiele paliwa itd. Na przykład w mojej sytuacji, kiedy skradziono mi > połowę oszczędności, odpuściłem sobie nawet powiadomienie policji, doszedłem do > wniosku, że najwięcej kłopotów to narobię sam sobie. Inaczej mówiąc - > praktycznie nie korzystam z usług policji czy sądów i jedynie zdaję sobie spraw > ę > z tego, że ktoś inny może te organizacje wykorzystać przeciw mnie, co także się > zdarzyło. > > Jednak koszty utrzymania tego bezużytecznego dla mnie aparatu ponoszę także ja, > kiedy zostaje on postawiony na nogi, gdy straty poniesie bogacz, to także ja > finansuję te kosztowne działania. Płaci za to pewnie więcej niż 50% ludzi, > którym policja nie daje żadnej ochrony i do której nie mają się po co zwracać w > razie kłopotów. > > Oczywistym jest więc, że zdecydowanie większe, a nie tylko większe koszty musi > ponosić ten, kogo policja szczególnie chroni. W innym wypadku byłoby to > zwyczajne oszustwo. > > Po drugie - uciążliwość dla otoczenia jest zdecydowanie większa ze strony ludzi > bogatych, ot choćby proste rzeczy - jazda samochodem, jeżdżą dużo więcej niż > biedni, czyli eksploatują dużo bardziej drogi, zużywają dużo więcej paliwa, maj > ą > wiele samochodów, które potem stają się wrakami i trzeba się nimi zająć. Bogaci > produkują wielkie ilości śmieci - przykłady można by mnożyć w nieskończoność, n > a > przykład ich firmy przewozowe, tiry rozjeżdżają nasze drogi, czyli dorabiają si > ę > dzięki nim bogactwa, ale niezbyt chętnie chcą potem więcej płacić za to. > > Dlatego biedny ma płacić na przykład 5% podatku, bo praktycznie jest > niezauważalny i dlatego bogacz ma płacić 50 czy 60%, bo to głównie on generuje > koszty społeczne. Zwyczajne poczucie przyzwoitości tak nakazuje, inaczej - ktoś > robi nas w wała. kurcze, to całkiem logiczne i sprawiedliwe rozumowanie, ale na świecie nie ma sprawiedliwości i tak jak to zawsze było, biedni pracują na bogatych nie majac z tego nic, lub bardzo niewiele. biedny nie ma szansy na karierę, bo nawet jeśli się wykształci, to lukratywną posadę dadzą temu, kto miał znajomości, nazwisko, itp. zauważcie, są w Polsce banki, które dają biednym, bardzo biednym ludziom kredyty na lichwiarski procent. ci biedni nie są później w stanie spłacić kredytów, całe życie spłacają odsetki. ale za to taki bank może dać wysoki procent na lokacie komuś, kto ma pieniądze i chce je tam ulokować. kto wypłaci mu te duże odsetki? biedak, który niedojada i ledwie żyje. od wieków nic się nie zmieniło. w sumie komuna nie była takim złym ustrojem, szkoda tylko, że w tych czasach tak okrutnie obchodzono się z ludźmi domagającymi się wolności. a w sumie to szkoda, że ci ludzie domagali się wolności, bo przecież tak naprawdę nic się nie zmieniło, tylko tyle może, że w obecnych czasach dysproporcje w wynagrodzeniach są porażające a wówczas takie byś nie mogły. dziwię się tez kościołowi kat., który podżegał do walki z ustrojem, a dla którego ten ustrój był idealnym: równość tak jak Chrystus głosił, w dodatku rzesze wiernych, ktore teraz uciekają z Kościoła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie zgadzam się Niesłusznie IP: *.kdpw.com.pl 19.05.09, 14:48 Cały Twój wywód opiera się na błędnych założeniach. Po pierwsze - policja czy słuzba zdrowia opłacane z podatków są na tyle nieudolne, że osoby zamożne starają się z nich nie korzystać - wydają swoje pieniądze na prywatną ochronę i prywatną służbę zdrowia, które istnieją dzięki nim - i dzięki nim zatrudniają pracowników i płacą podatki. Przez to ponoszą koszty utrzymania instytucji, z których działania praktycznie nie korzystają. Po drugie - to bogaci zakładają firmy, czyli tworzą miejsca pracy w których zatrudniają biednych. Gdyby nie oni, wszyscy siedzielibyśmy na zasiłku. A co do uciążliwości dla otoczenia - to dla mnie bardziej uciążliwy jest agresywny niepracujący dresiarz z blokowiska, który z nudów katuje dzieciaki na podwórku i niszczy mienie publiczne i prywatne (np. rysuje lakier samochodów na parkingu) i nie płaci przy tym żadnych podatków, niż człowiek jeżdżący samochodem, za który przynajmniej zapłacił sporą akcyzę. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Niesłusznie 19.05.09, 15:28 Proporcjonalnie do przychodow najwiecej miejsc pracy tworza male i srednie przedsiebiorstwa. A te sa w Polsce dyskryminowane. Zauwaz, ze zagraniczne supermarkety mialy wakacje podatkowe przez jakies 10 lat. To wystarczajaco duzo czasu, zeby wykonczyc okoliczne male rodzinne firmy - czego efektem jest bezrobocie tych ludzi, ktorzy moga stac sie nareszcie tania sila robocza w portugalskiej biedronce. a czy biedronka placi jakiekolwiek podatki w Polsce? Taki szewc czy inny drobny przedsiebiorca nie ma wielkiego zysku i pieniadze wydaje w Polsce. Tymczasem ludzie bogaci na zakupy jezdza do Paryza, a nie do Warszawy. Na nich zarabia Francja, a nie Polska. Na wakacje tez jezdza za granice. Odpowiedz Link Zgłoś
stf Re: Słusznie, bogaci mają płacić dużo więcej 20.05.09, 13:45 Z tą policją jest sprawa dyskusyjna. Włamania to jedno ale z drugiej strony w mordę może dostać każdy. Co więcej biedniejsza część społeczeństwa jest bardziej narażona na różne patologie typu bijatyki, morderstwa, gwałty. Tu zaangażowanie policji jest dużo droższe od spraw dotyczących włamań gdzie zwykle sprawę się umarza ze względu na niewykrycie sprawcy. W przypadku uszkodzeń cielesnych i zgonów sprawa się komplikuje bo i kaliber cięższy i zbrodnia bardziej oddziałuje na społeczeńswo, itd. Stąd zaangażowanie spec grup, odczynniki, procedury, areszty (też kosztowne) a w przypadku rannych do tego dochodzą procedury medyczne (tomografie, i inne tam). Więc obciożenie publicznych służb przez biedniejszych podejrzewam jest znaczne. Tak samo z drogami. Po to był wprowadzony podatek drogowy do ceny paliwa aby ci co bardziej użytkują infrastrukturę bardziej się dokładali. I się dokładają. U nas podatki są traktowane jako forma "usprawiedliwiania" dochodów poprzez zabieranie "po uważaniu" a nie jako "opłata" za usługi naszych wspólnych instytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Bo najlepiej, żeby wszyscy mieli równo, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 12:27 ...a co za tym idzie, nikt nie musiałby nic robić, bo po co, skoro wszyscy i tak będą mieli po równo. Socjalizm kills. Odpowiedz Link Zgłoś
artea13 Re: Bo najlepiej, żeby wszyscy mieli równo, 19.05.09, 12:40 Gość portalu: ff napisał(a): > ...a co za tym idzie, nikt nie musiałby nic robić, bo po co, skoro wszyscy i t > ak będą mieli po równo. Socjalizm kills. "po równo" deprawuje. ale na przyklad, niech prezes ma 5 razy więcej niż sprzątaczka, a nie 50 razy więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Bo najlepiej, żeby wszyscy mieli równo, 19.05.09, 15:05 Przy obecnych zarobkach sprzataczki prezes zarabialby 5000 zl BRUTTO. Przy obecnych zarobkach prezesa sprzataczka zarabialaby 10 000 zl netto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amerykaniec Lewackie pogladow profesorow co to siedza na... IP: *.dhcp.oxfr.ma.charter.com 19.05.09, 12:42 uczelniach, oddzieleni od realiow swiata i tworza teorje ktore zawsze mozna jakos podeprzec "faktami", pomijajac oczywiscie te ktore nie pasoja. Chyba nie uwzglednili "dorobku" komunizmu ktory wlasnie rozwiazywal ten problem nierownosci. Odpowiedz Link Zgłoś
dolo-mit Bogaci mają gorzej? 19.05.09, 12:35 W Polsce różnice w zarobkach są wielkie. Między najwyższymi, a najniższymi zarobkami jest 14 - krotna różnica !!! Dla przykładu w krajach skandynawskich tylko 5- krotna. Rozwarstwienie społeczne pogłębia się z miesiąca na miesiąc. Zarobki prezesów banków, spółek są kosmiczne. Gdzie tu KRYZYS ? Pewnie jeszcze płacą 19 procentowy, pardon 18 procentowy podatek. Prawnicy obejdą prawo, które sami tworzą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amerykaniec Ty tez mozesz zostac prezesem banku i zarabiac IP: *.dhcp.oxfr.ma.charter.com 19.05.09, 12:45 krocie albo zalozyc wlasna firme i zarabiac jeszcze wiecej. Nie narzekaj na tych co zarabiaja, miej pretensje do siebie ze nie potrafisz wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczki Re: Ty tez mozesz zostac prezesem banku i zarabia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 15:11 a Ty mozesz zostac cesarzem chińskim, albo Królem Norwegii. Bierz sie zatem do dzieła, bo szkoda czasu. No chyba, ze nie potrafisz, ale to juz tylko twoja wina i lenistwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amerykaniec Re: Ty tez mozesz zostac prezesem banku i zarabia IP: *.dhcp.oxfr.ma.charter.com 19.05.09, 16:24 Ja juz zalozylem firme i swietnie zarabiam wiec nie narzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aurora_borealis Re: Ty tez mozesz zostac prezesem banku i zarabia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 16:57 A ja nie chcę zarabiać kroci, chcę zarabiać tyle żeby starczyło mi na godne życie i odłożenie na czarną godzinę, a z moich podatków budowane były dobre drogi, autostrady, koleje, szpitale, boiska, baseny, żeby chroniłą mnie dobrze zarabiająca i skuteczna policja, a dzieci uczyli wykwalifikowani, kompetentni, dobrze zarabiający nauczyciele. Co mam zrobić? Coraz bardziej się przekonuję, że jedyne co mogę uczynić to wyjechaćz Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludzie! Re: Bogaci mają gorzej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 13:04 opamietajcie sie!!! to wszystko jedna wielka sciema! Podatek dochodowy jest tylko jednym z wielu podatkow jakie placimy, wcale nie najwazniejszym. Kupujac kazdy towar placimy Vat, kupujac wiele towarow placimy akcyze itp. Bogaci za te samochody, za ta benzyne swoje zaplaca - rejestracja, PRZYMUSOWE ubezpieczenie, akcyza i podatek w beznynie, kazda uslugu w serwisie + VAT, oplaty za parking itp - to jest skandal ze mozna jescze wmawiac nam ze sa problemy z finansowaniem np. budowy drog czy miejsc parkingowych!!! PROBLEMEM JEST RAK URZEDNICZY!!! ktory zeruje na calej produktywnej reszcie spoleczenstaw. Z oberwacji (mam w rodzinie, wsrod znajomych urzednikow) wiem, ze nic tak pieknie nie rosnie w Polsce jak liczba urzednikow, to po prostu jest kompletny koszmar. Powstaja coraz to nowe jednostki zatrudniajace coraz to nowych ludzi do radzenia sobie z coraz to nowymi wymyslonymi problemami, ktore sa wynikiem dzialania urzednikow. I jak raz juz sie cos utworzy to nie ma bata zeby to zamknac kiedykolwiek. Zgodze sie, ze masa urzednikow zarabia malo. Ale calkiem sporo ma tez cieple posadki i zarabia tyle, ze przecientny pracownik sektora prywatnego moze sobie pomarzyc. Wiec problem to chmara nieproduktywnych urzednikow - wiekszosc z nich nie tworzy zadnej wartosci dodanej, zyja tylko z tego, czym my sie z nimi w ramach podatkow podzielimy, a ze nasi politycy sa zakladnikami urzednikow (zadna ustawa w sejmie nie powstanie bez ich udzialu, to oni trzasa ministerstwami itp) to jest jak jest. + Problem wczesniejszych emerytu ktory jest ewenementem na skala chyba swiatowa oraz lewi rencisic i rolnicy, ktorzy drenuja system spolecznych zabezpiieczen i otrzymujemy obraz dzisiejszej Polski. Gdyby tylko wykorzystac te rezerwy, i przeznaczyc chociaz 10% na wyrownanie szansy biednym.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ma Bogaci mają gorzej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 12:57 ja bym nie wyjasniala napadow na bogatych tym, ze sa duze nierownosci, tylko raczej tym, ze ludzie sa jak zwierzeta, nie ma moralnosci, ludzie zamaist wziac sie za robote wola zabic dla kasy akurat w kapitalizmie jest tak, ze jesli ktos sie postara, to sie dorobi, ale to wymaga wysilku dodatkowa rywalizacja miedzy bogatymi, jesli prowadzona moralnymi srodkami, ma sie nijak to napadow na bogatych przez biednych jakies straszne glupoty w tej ksiazce Odpowiedz Link Zgłoś
marekmarek44 Rozwarstwione społeczeństwa mają gorzej 19.05.09, 14:11 Gość portalu: ma napisał(a): > ja bym nie wyjasniala napadow na bogatych tym, ze sa duze nierownosci, tylko > raczej tym, ze ludzie sa jak zwierzeta, nie ma moralnosci, ludzie zamaist > wziac sie za robote wola zabic dla kasy > akurat w kapitalizmie jest tak, ze jesli ktos sie postara, to sie dorobi, ale > to wymaga wysilku > dodatkowa rywalizacja miedzy bogatymi, jesli prowadzona moralnymi srodkami, ma > sie nijak to napadow na bogatych przez biednych > jakies straszne glupoty w tej ksiazce Myślę,że problem rozwarstwienia nie sprowadza się tylko do zawiści,oraz rabunków bogatych przez biednych. Niskie podatki dla bogatych,a więc duże rozwarstwienie majątkowe społeczeństwa,to przede wszystkim słabe państwo,którego nie stać na nic:infrastrukturę,pomoc socjalną,państwowe szkolnictwo i służbę zdrowia,ale także nie stań na sprawny wymiar sprawiedliwości,policję,sądownictwo,czy skuteczne siły zbrojne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wielka_sciema Bogaci mają gorzej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 13:06 jedopamietajcie sie!!! to wszystko jedna wielka sciema! Podatek dochodowy jest tylko jednym z wielu podatkow jakie placimy, wcale nie najwazniejszym. Kupujac kazdy towar placimy Vat, kupujac wiele towarow placimy akcyze itp. Bogaci za te samochody, za ta benzyne swoje zaplaca - rejestracja, PRZYMUSOWE ubezpieczenie, akcyza i podatek w beznynie, kazda uslugu w serwisie + VAT, oplaty za parking itp - to jest skandal ze mozna jescze wmawiac nam ze sa problemy z finansowaniem np. budowy drog czy miejsc parkingowych!!! PROBLEMEM JEST RAK URZEDNICZY!!! ktory zeruje na calej produktywnej reszcie spoleczenstaw. Z oberwacji (mam w rodzinie, wsrod znajomych urzednikow) wiem, ze nic tak pieknie nie rosnie w Polsce jak liczba urzednikow, to po prostu jest kompletny koszmar. Powstaja coraz to nowe jednostki zatrudniajace coraz to nowych ludzi do radzenia sobie z coraz to nowymi wymyslonymi problemami, ktore sa wynikiem dzialania urzednikow. I jak raz juz sie cos utworzy to nie ma bata zeby to zamknac kiedykolwiek. Zgodze sie, ze masa urzednikow zarabia malo. Ale calkiem sporo ma tez cieple posadki i zarabia tyle, ze przecientny pracownik sektora prywatnego moze sobie pomarzyc. Wiec problem to chmara nieproduktywnych urzednikow - wiekszosc z nich nie tworzy zadnej wartosci dodanej, zyja tylko z tego, czym my sie z nimi w ramach podatkow podzielimy, a ze nasi politycy sa zakladnikami urzednikow (zadna ustawa w sejmie nie powstanie bez ich udzialu, to oni trzasa ministerstwami itp) to jest jak jest. + Problem wczesniejszych emerytu ktory jest ewenementem na skala chyba swiatowa oraz lewi rencisic i rolnicy, ktorzy drenuja system spolecznych zabezpiieczen i otrzymujemy obraz dzisiejszej Polski. Gdyby tylko wykorzystac te rezerwy, i przeznaczyc chociaz 10% na wyrownanie szansy biednym.... Odpowiedz Link Zgłoś
tokida Przedsiębiorczy mają gorzej... W Polsce. 19.05.09, 13:25 Wyjątki jakimi są państwa skandynawskie i Japonia tylko potwierdzają regułę: nierówności pogłębia socjalizm, który karze zaradnych i uczciwych a nagradza kombinatorów i leni. Trudno odnosić się do przykładów z całego świata, bo wpływ na to jak egalitarne jest społeczeństwo ma wiele czynników: głównie mentalność, religia, liczebność, klimat, uwarunkowania historyczne. Historia nas jednak czegoś uczy. Świat najszybciej sie rozwijał w czasach tzw. "dzikiego kapitalizmu", wtedy wzrastali Henry Ford, Walt Disney, Thomas Edison, Ray Kroc, Bracia Wright (dziwnym trafem wymieniłem samych Amerykanów żyjących na przełomie XIX i XX w.). Socjaliści będą widzieli nędzę robotników, nierówności, dewastację środowiska. Ja widzę fenomenalne osiągnięcia naukowe i techniczne, wolność myśli, wolność ekonomiczną - szanse dla każdego kto miał odwagę i śmiałą wizję. Dziś w naszych skundlonych czasach nie ma miejsca na nowe wynalazki, nowatorskie idee. Liczy się "bezpieczeństwo". A słowo "wolność" uznaje się nie za swobodę działania, tylko "wolność" od chorób, niedostatku i niepewności. Ludzie wierzą, że redystrybucja środków pozwoli im choć nie zdechnąć z głodu. Tymczasem ludzkość marnotrawi niewyobrażalne ilości zasobów, energii i pomysłów w imię leniwego dostatku. To oczywiście kłamstwo bo nierówności nie da się administracyjnie zlikwidować. Socjalizm niszczy klasę srednią buduje wąską kastę super bogaczy i uprzywilejowanych a ludzi pomysłowych i pracowitych zrównuje z najniższymi warstwami - menelami, dzieciorobami, wiecznymi bezrobotnymi, żyjącymi od pokoleń z zapomóg i zasiłków. W tym kontekście jest "równiej" - statystycznie równiej. Jeśli taka "równość" Wam się marzy to ją macie. Ja padłem ofiarą tej "równości". Bezrobotny dwudziestoparolatek majacy żonę i małe dziecko na utrzymaniu handlował przez 2 lata odzieżą używaną na Allegro w regionie o ponad 30% bezrobociu. Nie brał socjalek, zasiłków - chciał sam swoją pracą i pomysłami wypracować sobie szansę na lepszą przyszłość. Efekt to blisko 150000 zł "poddatków" od bandyckich biurokratów trzymających pieczę nad "sprawiedliwością społeczną". Ode mnie, osoby która ledwie wiąże koniec z końcem wymaga się dziś pieniędzy, których nie odprowadzają do budżetu nawet bogacze. Oni w systemie ulg, zwolnień i odliczeń czują się jak ryby w wodzie. Bogactwo nie jest niczym zdrożnym, ale kiedy istnieje system prawny, który daje fory bogaczom nad biednymi wtedy mamy do czynienia z ustrojem skrajnie niesprawiedliwym i niefektywnym. Tak jest we współczesnej Polsce. Cały ciężar budżetowy ponoszą właściciele małych i średnich firm. Nie mają po swojej stronie lobbystów ani nie stac ich na przekupienie posłów, nie mają inicjatywy ustawodawczej. W tym kontekście nie darzę sympatią polskich super bogaczy. Kulczyk, Gudzowaty, Krauze wszyscy dorobili się nie na uczciwym biznesie rywalizując w równej rynkowej grze z innymi podmiotami. Oni załatwili sobie porzez kontakty z politykami lepszy start, dojścia, intratne kontrakty. Ich fortuna wypływa bezpośrednio z trudu polskiego podatnika - tacy bogacze powinni płacić bardzo wysokie podatki, ale nie płacą. Płacą Ci co uczciwie i w znoju walczą na rynkowych zasadach bez polityki i urzędniczych machlojek. Dramatem Polski jest nierówność wobec prawa. To oczywiście truizm, że sprawiedliwość dla biednego i bogatego jest inna i tak jest na całym świecie, ale chyba tylko w Polsce i krajach trzeciego świata system podatkowy miażdży najdrobniejszych przedsiębiorców, a tym najgrubszym rybom stwarza nieprawdopodobne możliwości. Mniej Państwa, mniej prawa, mniej podatków to jedyna droga by jak najszersze masy społeczne miały szansę na dostatnie życie (ale nie wszyscy - taka utopia jest bardzo niebezpieczna). To nierówność jest motorem napędowym postępu, da w przyszłości szansę pokonać najstraszliwsze choroby, skolonizować kosmos, dokonać wspaniałych odkryć naukowych. Nierówność, to, że ludzie się od siebie różnią jest wspaniała. Mamy różne poglądy - jedni kochają gejów inni na ich widok wymiotują. Z tym nie wolno walczyć. Walczyć trzeba z socjalizmem, równością i wysokimi podatkami. To są rzeczywiste źródła zła, przez które ten świat jest taki paskudny. Nie dziwota, że w socjaliżmie ludzie mają bogacza za szuję i oszusta. W takim systemie trzeba mieć niewiarygodne szczęście, albo cały czas kombinować, lawirować między chciwymi urzędasami żeby dorobić się przyzwoitego majątku. Podsumowując to nie bogactwo jest niemoralne to socjalizm sprawia, że takim się staje. www.tokida.blox.pl - jeden obywatel kontra złodziejska biurokratyczna machina Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Przedsiębiorczy mają gorzej... W Polsce. 19.05.09, 16:05 Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawe, ze twoj poglady sa socjalistyczne. dokladnie to samo mozesz przeczytac w programie Zielonych. Odpowiedz Link Zgłoś
baby1 Bogaci mają gorzej? 19.05.09, 14:05 Należy być bogatym dla dobra społeczeństwa. Człowiek bogaty powinien wspierać lokalną społeczność w róznych incjatywach, być mecenasem sztuki, nauki, pomagać osobom biedniejszym. Posiadanie tylko dla posiadania i obnoszenia się bogactwem, to niestety cecha naszej nowej "arystokracji". Na tym polega różnica między naszymi nowobogackimi, a prospołecznym bogaceniem się w krajach protestanckich. Odpowiedz Link Zgłoś
marekmarek44 Re: Bogaci mają gorzej? 19.05.09, 14:23 baby1 napisała: > Należy być bogatym dla dobra społeczeństwa. Człowiek bogaty powinien > wspierać lokalną społeczność w róznych incjatywach, być mecenasem > sztuki, nauki, pomagać osobom biedniejszym. Posiadanie tylko dla > posiadania i obnoszenia się bogactwem, to niestety cecha naszej > nowej "arystokracji". Na tym polega różnica między naszymi > nowobogackimi, a prospołecznym bogaceniem się w krajach > protestanckich. > > To prawda,ale tylko do pewnego stopnia,bo ten podział społeczeństw chrześcijańskich na katolików i protestantów,był może aktualny,ale tylko do końca 19-tego wieku,a może do Soboru Watykańskiego 2. Po nim kościół głosi naukę społeczną,dlatego np.katolicka Austria nie różni się wiele od luterańskich Niemiec.Również katolicka Belgia, Francja czy Luksemburg mają bardzo wysokie płace minimalne nawet w stosunku do średnich płac w swoich krajach i bardzo dużą część budżetu przeznaczają np. na służbę zdrowia(państwową). Również w Holandii,w której od kończ lat sześćdziesiątych 20-tego wieku zaznaczyła sie liczebna przewaga katolików nad protestantami,nic sie nie zmieniło w prospołecznej polityce państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryna.1 Re: Bogaci mają gorzej? 19.05.09, 15:38 baby1 napisała: > Należy być bogatym dla dobra społeczeństwa. Człowiek bogaty powinien > wspierać lokalną społeczność w róznych incjatywach, być mecenasem > sztuki, nauki, pomagać osobom biedniejszym. Posiadanie tylko dla > posiadania i obnoszenia się bogactwem, to niestety cecha naszej > nowej "arystokracji". Na tym polega różnica między naszymi > nowobogackimi, a prospołecznym bogaceniem się w krajach > protestanckich. > > Masz calkowita racje.Ci,ktorzy osiagneli tak wiele zawdzieczaja to wszak calemu spoleczenstwu tego kraju,i w wielu krajach to rozumieja /najwiecej w Ameryce i Skandynawii/.Ale nie w naszym katolickim,zapyzialym kraju,gdzie wyksztalcila sie najgorsza ze wszystkich rasa "nowobogackich",chamskich,niedoksztalconych,o wybujalym "ego".Koszmarnych. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Bogaci mają gorzej? 19.05.09, 14:50 dodajmy tylko, że kraje o najwyższej wydajności pracy -wbrew temu co prof. Lewicka głosi - to tez kraje o najniższym współczynniku G. Japonia, Szwecja, Norwegia, Dania to tez kraje najbardziej zaawansowane technologicznie i cywilizacyjnie i pomysleć że to wszystko po drugiej stronie Bałtyku i pomysleć że startowaliśmy w X w z tego samego poziomu co Dania i z wyższego niż Szwecja! jak widac wszystko jest mozliwe - kwestia wyboru właściwej strategii Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Bogaci mają gorzej? 19.05.09, 16:20 Zauwaz tez, ze Skandynawia ma najwyzszy odsetek pracujacych kobiet oraz ludzi starych - mimo, ze ludzie tam pracuja z wlasnej woli, bo mogliby sobie isc na zasilek i zyc na wysokim poziomie. Przyczyna takiego stanu rzeczy jest prawo antydyskryminacyjne; dyskryminacja osob starszych i kobiet jest tam niska (w porownaniu do Polski), stad ludzie nie maja bodzca, zeby przejsc na zasilek. W Polsce kobiety oraz ludzie po 50. roku zycia panicznie staraja sie dostac emeryture lub rente, bo tych grup spolecznych nikt nie chce zatrudniac. A emerytura czy renta, choc niska, zapewnia jakikolwiek dochod. Wskaznik zatrudnienia kobiet w Polsce to okolo 50%, w krajach skandynawskich blizszy jest raczej 70%. Oznacza to, ze te kobiety i osoby starsze placa podatki - dzieki czemu mozliwa jest rozbudowana opieka socjalna. Jest to zamkniety krag. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Bogaci mają gorzej? 19.05.09, 16:32 z starszymi ludźmi w Polsce nie jest tak do końca nikt ich nie chce zatrudniac legalnie ale spory odsetek emerytów pracuje - bardzo często na czarno, bardzo często w okolicach swoich ostatnich miejsc pracy odbierając tym samym szanse młodym na znalezienie pracy w Polsce de facto dyskryminuje sie właśnie młodych firmy nie chca ich zatrudniać by nie inwestować w doszkalanie - wola za to podwyższyć płace starym pracownikom a zaoszczędzic na składkach w rezultacie mimo kryzysu srednia płaca wciąż rośnie, zatrudnienie maleje, inflacja rośnie, a bezrobotni młodzi wyjeżdzają za granicę z mojej klasy licealnej poza Polską jest juz 80% rozpiętość od Los Angeles via Glasgow - Nikozja - Moskwa Dubaj Shenzen po Sydney Odpowiedz Link Zgłoś
greg-7 Bogaci mają gorzej? 19.05.09, 15:07 W Polsce najgorsze nie są nierówności dochodów lecz to że bardzo duża część społeczeństwa żyje poniżej poziomu ubóstwa. Nawet w Portugalii czy Wielkiej Brytanii odsetek ludności żyjącej poniżej progu ubóstwa jest prawie dwukrotnie niższy niż w Polsce, nie mówiąc już o krajach skandynawskich. Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryna.1 Bogaci mają gorzej? 19.05.09, 15:15 A mnie sie wydaje ze te "nierownosci spoleczne" w Polsce osiagnely miernik 0,70.To widac nie tylko w duzych miastach.Slumsy,osiedla strzezone,piaskownice dla biednych i bogatych dzieci.W PRL-u,choc rzeczywiscie trudniej bylo sie wybic,droga do "kariery" nie byla zamknieta.Duzo mlodych,zaczynajacych prace jako "goniec" ksztalcilo sie i "dochodzilo" do stanowisk kierowniczych /dzis nie ma mowy/.Brak takich roznic powodowal wieksze zaufanie ludzi do siebie,otwartosc,pomoc i nie wywyzszanie sie ponad miare.Taki np.Walesa w PRL-u nigdy nie zostalby tym kim jest.Nie ponizano biednych i chorych tylko im pomagano.To co sie stalo w Polsce to chyba gorzej niz w Mozambiku.Mieszkam na duzym osiedlu /"slumsowatym"jak mowia/czy to nie ponizenie?/,widze wokol te domy zamkniete na 4 spusty,glodne spojrzenia "slumsowatych" dzieci,w przedszkolach dostaja jesc dzieci,ktore za to placa,reszte "wygania" sie do szatni,zeby "coś" zjadly i zeby nie przxeszkadzaly "paniskom".Niemoralne,fatalne,Polska stala sie juz chyba krajem III Swiata.Ale czy tam nie mieszkaja tez LUDZIE? No,jak widac,chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jutrzenka Re: Bogaci mają gorzej? IP: *.uz.zgora.pl 19.05.09, 15:25 Podam mój ulubiony przykład. Znajomy Niemiec pracuje na linii produkcyjnej w bardzo znanym zakładzie spożywczym w Menheimm. Jest na samym końcu łańcucha, zarabia skromnie, ale GODNIE. Pracownicy ubóstwiają właściciela, którego dochody sięgają miliardów euro, ale rozumieją, że dzięki niemu żyje im się GODNIE. Właściciel też o nich pamięta i dba, bo wie, że dzięki ich pracy żyje się również jemu dobrze.Myślę, że naszym społeczeństwem nie powoduje zawiść, ale uzasadniona frustracja. Jedni zarabiają krocie, a innym ledwo wystarcza na opłaty. Gdyby ci ostatni mogli spokojnie przeżyć za swoje wynagrodzenie nie byłoby takiej frustracji. Odpowiedz Link Zgłoś
bezzebnypirat Re: Bogaci mają gorzej? 20.05.09, 00:01 To chyba bardziej skomplikowane, dochodzi do tego mentalnosc. Znam Polakow zarabiajacych tyle co Angole, ktorzy nie narzekaja. Ale poziomu zawisci Polakow to nie zmneijsza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komentator Bogaci mają gorzej? IP: *.nyc.res.rr.com 19.05.09, 15:31 "the poor stay poor, the rich get rich, that's how it goes...and everybody knows.." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obież-y-świat Bogaci mają gorzej? IP: 78.8.254.* 19.05.09, 16:51 "Według niej Norwegowie akceptują to, że płacą wysokie podatki, co prowadzi do niepowiększania różnic dochodów, i nie chcą zmiany tej sytuacji." Sratatata. Bogaci Norwegowie migają się od podatków jak tylko mogą. Szwedzi to samo - kiedyś czytałem o liście szwedzkich sław, które zmieniły z powodów podatkowych obywatelstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
sniegbielszy pieniadze to narkotyk 19.05.09, 18:20 wszyscy sa uzaleznieni i poswiecaja swoje zycie na zdobywanie pieniadza, ktorego nigdy dosyc. A czym wiecej sie go ma tym wieksze uzaleznienie i strach. Powiedzcie mi gdzie podziewaja sie te nieslychane fortuny zdobyte na przestrzeni wiekow i kultur i cywilizacji?! Nie ma ich. Znikly tak samo jak ich opetani wlasciciele. Co pozostalo? - ano tylko to co ludzie zrobili dla innych ludzi, a wiec zdobycze nauki, medycyny, sztuki i ogolnie kultury, oswiaty, architektury ogolnego uzytku jak uczelnie, szkoly, szpitale, zlobki i przedszkola. I wszystko to osiagane bylo przez sredniozamoznych, nie przez bogaczy. Czasami bogacz, czujac strach przed smiercia usilowal cos ufundowac dla ogolu, ale paradoksalnie robil to takze dla siebie, aby nie smazyc sie w piekle (wedlog owczesnych wyobrazen). Dopoki bogactwo nie zostaje obrocone dla dobra spoleczenstwa, dopoty pozostaje bezmyslnym kaprysem bez zadnej wartosci, stwarzajac wiecej zla niz dobra dla swego wlasciciela. I w perspektywie czasu ginac jak sloma na wietrze. Miejmy nadzieje, ze bogacze oprocz pieniedzy zdobeda takze potrzebna kulture i wiedze, aby godnie spozytkowac swoje talenty, pozostawiajac po sobie cos trwalego. Na razie wszyscy zyja w wielkim pospiechu i totalnej frustracji. Marzy sie nam sprawiedliwosc, ale w sumie nie bardzo wiemy co to jest. Ja mysle, ze bogacenie sie, ksztalcenie i zdobywanie wladzy jest dobre! Pod jednym waznym warunkiem, a mianowicie, ze wszystko to robione jest dla dobra calej spolecznosci, a nie tylko jego rodziny, lub waskiego kregu zawodowego... Jak mozna czuc sie szczesliwym czlowiekiem jesli swojego dorobku nie przekaze sie calemu srodowisku? To tak, jakby genialny malarz namalowane obrazy trzymal w sejfie i pokazywal je tylko najbizszym i to tylko po to, aby szpanowac... Jaki rezultat z jego pracy? - ano duzo zlej krwi i nic wiecej! Odpowiedz Link Zgłoś