mam takie pytanko .
opowiem od początku.
No to byłam na korkach z angielskiego. Ta nauczycielka pracuje w naszej
szkole, ale mnie nie uczy. I ona mi powiedziała że w pokoju nauczycielskim
była rozmowa o tym, że my na nk wstawiamy zdjęcia które cykamy na lekcjach i
piszemy pod nimi, że tak wyglądają lekcje w naszej szkole i nauczyciele są
wkurzeni.
Myślałyśmy ze to się jakoś szczególnie nie rozwinie, ale dzis mieliśmy na
matmie zaproszoną dyrkę. I gdy już zadzwonił dzwonek kazała zostać całej
klasie i powiedziała ze doszły ją słuchy ze ktoś z naszej klasy ubliża
nauczycielom na naszej klasie i ma nadzieję że znajdzie się winny i zostanie
do niej wezwany.
no to wszyscy szybko pobiegli do domu i pousuwali to wszystko.
I nie wiemy na kogo to będzie, bo my tak pisałysmy dla szpanu i wgl, a
zdjęcia, które pisałyśmy, że są robione na lekcjach były tak naprawdę robione
na przerwie. ; - /
no i teraz jest afera w szkole, ale jeszcze nie wiadomo, że to myy..!
no i wgl boję się iść do szkoły jutro x - d
no bo ja dodałam właśnie tego typu komentarz, ale nie dodawałam zdjęć z lekcji ..
skoro to nie działo się na terenie szkoły to mogą nam wpisać uwagi?!!
jeszcze pewnie pójdziemy na dywanik do dyrki i wezwanie rodziców.
taką aferę z tego robić, a my pisałyśmy takie głupoty które nie były prawdą