playtime
11.03.10, 16:58
Znudzona brakiem alternatywy, poszukując czegoś do czytania, natknęłam się w maminej
biblioteczce na książkę o intrygującym tytule j.w. w temacie. Autorem tej filozoficzno -
refleksyjnej "novelki" (bardziej z angielska, ze względu na objętość) jest Erich Fromm...
Intrygujący tytuł niesie za sobą równie ciekawą treść, rzecz traktuje o ludzkiej egzystencji,
o posiadaniu rzeczy materialnych, ich bezsensownym gromadzeniu i kolekcjonowaniu oraz
o życiu- o "byciu", zwyczajnym- niekonsumpcyjnym "byciu".
No i jak kotki...MIEĆ a może BYĆ???
Czy Waszym zdaniem da się tylko "BYĆ"....czy wystarczy tylko "MIEĆ"...Czy "posiadanie"
daje nam szczęście? Czy da się odnaleźć szczęście tylko w "byciu"?