polka3 07.07.05, 11:07 Mój Jeremi wyjechał na żagłówki i trochę mi smutno nie ukrywam,i troszke się martwię nie ukrywam,i najchętniej to bym chciała żeby juz wrócił nie ukrywam...buuu Taka juz matczyna dola.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
margarettka Re: Matczyna dola... 07.07.05, 12:20 Polka...rzeczywiscie...male to chociaz mamy na oku caly czas a starsze juz wyfruwa to tu to tam i wtedy dopiero glowka pewnie pracuje, czy aby wszystko w porzadku. Poki co nie mam takich rozterek z moim 16 miesieczniakiem, ale wyobrazam sobie, ze to na pewno duzy stres... Ale pewnie z czasem sie przyzwyczaisz, a Jeremiasz na pewno swietnie sie bawi, wroci zadowolony i wypoczety, a ty pewnie dopiero wtedy odetchniesz P.S. Miesiac temu moja kuzynka urodzil synka i dala mu na imie Jeremiasz Odpowiedz Link Zgłoś