paw_dady 08.03.06, 01:25 tak z ciekawosci jak bede kiedy przejezdzal ;) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ma_wi99 Re: czy jest burger king w luxie? 08.03.06, 01:38 Nie sadze. A przynajmniej nikt nie widzial osobnika na ulicach miasta. Generalnie Lux jest obsadzony duetem McDonalds+Quick. Z pozostalych ekskluzywnych lokali poczesne miejsce zajmuje PizzaHut. No i oczywiscie liczne kebaby zaimportowane... oczywiscie z Polnocy ;-) Fanem whoopera, pawiu, jestes? ;-) Najblizszy znajdziesz bodajze w Trierze. Odpowiedz Link
paw_dady Re: czy jest burger king w luxie? 08.03.06, 01:44 ma_wi99 napisał: > ekskluzywnych lokali poczesne miejsce zajmuje PizzaHut. No i oczywiscie liczne > kebaby zaimportowane... oczywiscie z Polnocy ;-) czyms na mroznej polnocy nalezy sie odzywiac ;) > Fanem whoopera, pawiu, jestes? ;-) podwojnego aby uscislic ;) > Najblizszy znajdziesz bodajze w Trierze. heh ale przez Trier do Zurychu nei jede ;) Odpowiedz Link
ma_wi99 Re: czy jest burger king w luxie? 08.03.06, 01:53 > czyms na mroznej polnocy nalezy sie odzywiac ;) No, u nas na Poludniu toze. Szczegolnie, jak nam w ostatni piatek pogoda Syberie zaserwowala... > podwojnego aby uscislic ;) Jak sie wiec okazuje, mamy z kazdym dniem coraz wiecej wspolnych zainteresowan ;-P > heh ale przez Trier do Zurychu nei jede ;) Jedz przez Lux Odpowiedz Link
paw_dady Re: czy jest burger king w luxie? 08.03.06, 02:02 ma_wi99 napisał: > No, u nas na Poludniu toze. Szczegolnie, jak nam w ostatni piatek pogoda Syberie zaserwowala... > znaczy klimat sie ociepla/ snieg na poludniu ;D > > podwojnego aby uscislic ;) > > Jak sie wiec okazuje, mamy z kazdym dniem coraz wiecej wspolnych zainteresowan > ;-P hmm nie wiedzialem ze znajde na takiem daleki poludniu bratnia dusze, szkda tylko ze to takei zadoopie ;P > > heh ale przez Trier do Zurychu nei jede ;) > > Jedz przez Lux Odpowiedz Link
ma_wi99 Re: czy jest burger king w luxie? 08.03.06, 02:07 > znaczy klimat sie ociepla/ snieg na poludniu ;D > Na to wyglada. Tylko czekac, jak Ajsejdrz zmiecie podlych Hamerykanow. Tak jak w kinie ;-) > hmm nie wiedzialem ze znajde na takiem daleki poludniu bratnia dusze, szkda > tylko ze to takei zadoopie ;P > Istnieje podejrzenie, ze to jest wlasnie jedna z istotnych, dzielacych nas roznic. Bo jak uwielbiam zadoopia. Chyba, ze ty tez jestes skrytofanem, tylko boisz sie przyznac? ;-p > hah mczapl z twarza pokrzesyty rznie w brydza? ;D w tle panino, kowobje i > panienki yeahh Prawie zgadles. Mczapla mamy juz "zalatwionego", pianino chyba da sie skolowac, kowbojow ci u nas dostatek (mamy tu duzo cow i calkiem sporo boy-ow, wiec chyba sie zgadza, nie?). Tylko jeszcze panienki trza by zorganizowac. Ale o to to juz chyba DG Entertainment powinien sie zatroszczyc, nieprawdaz? Odpowiedz Link
paw_dady na dobranoc ;) 08.03.06, 02:17 ma_wi99 napisał: > Na to wyglada. Tylko czekac, jak Ajsejdrz zmiecie podlych Hamerykanow. Tak jak w kinie ;-) > hmm ajsejdz to raczej wiewiroki i leniwce + mamuty ;D ale czekam na 2ke > > hmm nie wiedzialem ze znajde na takiem daleki poludniu bratnia dusze, szk > da > > tylko ze to takei zadoopie ;P > > > Istnieje podejrzenie, ze to jest wlasnie jedna z istotnych, dzielacych nas > roznic. Bo jak uwielbiam zadoopia. Chyba, ze ty tez jestes skrytofanem, tylko > boisz sie przyznac? ;-p cos ty ja jak epsy: hrabiom jezdym, mieszkam w centrum (Tomi i Minka widzieli ze ;) sluzba nosi mi nowe ubrania i w gole. zreszta musisz zrozumiec ci ktorzy cierpa na zadoopie sa prawdziwi w cierpieniu - toz oni chodzili do teatru, opery 3xw tygodniu. Czesto na wystawy malarsttwa, balet, fotografie rzezbe pochodza z wielkich misat gdzie tego w brod. A nie zeby kuptura im sie kojazyla z piwem z przydroznym pubie to byloby chamstwo takie uproszczenie ;D > > hah mczapl z twarza pokrzesyty rznie w brydza? ;D w tle panino, kowobje i > > panienki yeahh > > Prawie zgadles. Mczapla mamy juz "zalatwionego", pianino chyba da sie skolowac, kowbojow ci u nas dostatek (mamy tu duzo cow i calkiem sporo boy-ow, > a moze mzoiwmy o taki kal-bojach i pissuardessach strzegacaych jak charon przeprawy swego kibelka ? wiec chyba > sie zgadza, nie?). Tylko jeszcze panienki trza by zorganizowac. Ale o to to juz chyba DG Entertainment powinien sie zatroszczyc, nieprawdaz? > no i nareszcie sie na cos EU przyda ;D Odpowiedz Link
ma_wi99 Re: na dobranoc ;) 08.03.06, 02:28 > hmm ajsejdz to raczej wiewiroki i leniwce + mamuty ;D > ale czekam na 2ke mi tu. Nawet, gdyby to mialoby byc w dzien aftertumoroł (co zreszta wychodziloby w piatek, wiec kul, bo w piatki sie najlepiej do kina chodzi) > A nie zeby kuptura im sie kojazyla z piwem z przydroznym pubie to byloby > chamstwo takie uproszczenie ;D Ja Odpowiedz Link
dungoodxb12s Re: na dobranoc ;) 09.03.06, 16:58 A wracajac do tematu :), to w Luxie nie ma Burger Kinga z powodow...politycznych :). Kilka ladnych lat temu Burger King probowal wejsc na rynek, ale dostal delikatna sugestie ze powinien z tego zrezygnowac, poniewaz w potocznej mowie 'burger' to nazwa rdzennych mieszkancow Luxa i Wielki Ksiaze moglby poczuc sie dotkniety tym ze jakis krol Luxemburakow konkuruje z nim o popularnosc ludu :). BK to jedyne fast-foodowe hamburgery ktore mi smakuja, wiec niestety pozostaje mi BK w Trierze. Odpowiedz Link
paw_dady jakei burgery? chyba booraki ;D 10.03.06, 12:40 ehh to tak bywa jak polityka sie wciska miedzy mnie a hamburgera. Jak widze jest juz 2 zwolennikow BK w Luxie kurcze moze zadoopie ale sympatyczne ;) Odpowiedz Link
asiunia.lux Na szczescie nie ma!! 08.03.06, 22:48 I gdyby tylko pozamykali tu wszystkie te McDonaldy i Quicki to by mi sie w tym kraju jeszcze bardziej podobalo;)) Odpowiedz Link
paw_dady jak to naczescie? na nieszczescie! n/t 10.03.06, 13:08 asiunia.lux napisała: > I gdyby tylko pozamykali tu wszystkie te McDonaldy i Quicki to by mi sie w tym > kraju jeszcze bardziej podobalo;)) a McD to duzy pracodawca wiec ksiaze nei zrezygnuje z superplatnych miejsc pracy ;) Odpowiedz Link
jpp1975 LUX-FANKLUB WHOPPERa (zapisy) 10.03.06, 15:41 Chciałem tylko dołączyć oficjalnie do fanklubu WHOPPERa + wyrazić zarazem żal, że brak ci u nas na wsi Burger Kinga, no i tym samym dołączyć się do listy tych, co Whoppera cenią ponad inne fast-pseudo-hamburgery (choć przyznaję, gdyby po tej stronie oceanu osiągalne byłyby: Carl's Jr www.carlsjr.com/home/ JackInTheBox www.jackinthebox.com/index2.php no tudzież ewentualnie jakiś Taco bell www.tacobell.com/ to pewno nie czyniłbym cotygodniowych wypraw do Trewiru na Whopperka, ale... jak mówią eurofishersi: "na bezrybiu..." Więc dobre i to!) A może by tak mini-fanklubik Whopperka w LUXiku? Hmmm? No bo jak można whopperka nie lubić????!!!! :) www.burgerking.es/ocio/escritorio/fondos/images/bk_whopper_1024.jpg www.balloons.ie/images/whopper_800.jpg www.monover.com/comilon/ima/whopper.jpg www.maartengeluk.dds.nl/pic/eten/whopper.gif www.msd.k12.or.us/schools/mhs/daily2/food_otd/whopper.jpg www.magicjunk.com/images/sharkburger.jpg MNIAAAAM!!! Aaaa! nawet wiewórki przepadają za Whopperkiem... homepages.wmich.edu/~r2cullen/images/whopper.jpg BON WEEKEND!!! Odpowiedz Link
asiunia.lux Re: LUX-FANKLUB WHOPPERa (zapisy) 10.03.06, 17:01 jpp1975 napisał: > No bo jak można whopperka nie lubić????!!!! :) A chociazby dlatego: www.europaeuropa.pl/rc/rc_0411181.php Smacznego:) Odpowiedz Link
jpp1975 Re: LUX-FANKLUB WHOPPERa (zapisy) 10.03.06, 17:54 Korporacje stały się ulubionym chłopcem do bicia w USA. Jeśli wierzyć książkom i coraz liczniejszym filmom dokumentalnym, prywatne firmy są odpowiedzialne za wszystko: wojnę w Iraku, przemoc w Ameryce, raka płuc, opadanie liści, wypadanie włosów oraz inne klęski. Oczywiście najlepszym sposobem na rozwiązanie tych problemów jest skarżenie przedsiębiorstw o miliardowe odszkodowania oraz atakowanie ich w filmach takich jak Super Size Me. Morgan Spurlock oskarża w nim przemysł fast food o spowodowanie klęski otyłości w Stanach Zjednoczonych. W jego filmie dowód na "zbrodnie" McDonald'sa i tym podobnych jest nie do obalenia - filmowiec przeprowadza eksperyment na samym sobie, ograniczając się przez miesiąc do jedzenia wyłącznie w restauracjach wspomnianej sieci. Badania przeprowadzone na początku wykazują, ze jest on w pełni zdrowym mężczyzną w kwiecie wieku i szczycie fizycznej potencji. W miarę jak filmowiec napycha się świństwem z McDonald'sa, kamera obserwuje jego postępującą degradację fizyczną i mentalną. Te sceny wywołują na przemian grozę, śmiech i obrzydzenie. Samoobserwacja filmowca przerywana jest wywiadami z przypadkowymi ludźmi oraz anonimowymi grubasami, rozmowami z dietetykami i próbami - najczęściej nieudanymi - uzyskania wypowiedzi od rzeczników firmy McDonald's. Super Size Me jest rzeczą z pogranicza ekshibicjonizmu, oświaty, propagandy i głupoty (ciekawe czy Spurlock zaaranżowałby wypadek samochodowy z własnym udziałem, gdyby atakował przemysł samochodowy za produkowanie niebezpiecznych aut??). Jego argumentacja wynika z popularnego dziś podejścia, zgodnie z którym to nie jednostki, lecz inni - korporacje, mamusia i tatuś, szkoła, kościół, społeczeństwo, Bolek i Lolek - są odpowiedzialni za ich osobiste klęski będące skutkiem - jakby się wydawało - dokonywanych przez nie same wyborów. Tak wiec według filmu i jego autora winny plagi otyłości i związanych z nią chorób jest przemysł fast food, który podsuwa ludziom hamburgery, frytki itp. W menu intelektualnym filmu ten argument pojawia się w rożnych wydaniach i różnych sosach, w tym m.in. w zabawnych kreskówkach, ale nie ma w nim miejsca na wątpliwości typu czy fast food jest jedyna przyczyna otyłości w Ameryce oraz np. pytania, jak status ekonomiczny i społeczny konsumentów wpływa na sposób ich odżywiania się. Najbardziej interesującej obserwacji filmowiec dokonuje w szkole, w której dzieci pod przyzwalającą kuratela władz oświatowych przyzwyczajane są do jedzenia świństwa. Ale ten trop mało interesuje Spurlocka, bo może prowadzić do wniosku, że korporacje nie są jedynymi winnymi. Niektóre recenzje podkreślają oświatową wartość Super Size Me. Uważam, ze jest ona znikoma. Po pierwsze, w filmie nie ma niczego nowego, czego nie wiedzielibyśmy z gazet i książek. Po drugie, ludzie, którym obejrzenie tego filmu mogłoby przynieść największą korzyść, nigdy go nie obejrzą, ponieważ ich ulubioną strawą duchową jest telewizja, a nie kino, szczególnie dokumentalne. Po trzecie wreszcie, skutek niektórych argumentów Spurlocka może być odwrotny od zamierzonego. Na przykład dziewczyna filmowca, wegetarianka zresztą, skarży się na jego zachowanie w łóżku, będące rezultatem hamburgerowej diety. "On chce tylko na jeźdźca!" - mówi ze smutkiem. O, jeśli tak, to... ja tez poproszę podwójnego Big Maca :) (za autorem, Andrzejem Zwanieckim z "Nowego Dziennika" powtarzam i podpisuję się obiema ręcoma :) Odpowiedz Link