Dodaj do ulubionych

Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe?

06.04.06, 08:30
Wiem, że były już na ten temat posty, ale ja jetem załamana. Od prawie roku
(od pierwszego porodu) walcze z przelwekłą grzybicą, NIC nie pomaga.
naczytałam się tu, że ciąża w moim przypadku to marzenie, czy to prawda?
prosze, napiszcie te które mają candidę a mimo tego zaszły i dochowały się
szczęsliwego potomstawa.potrzebuję takiej iskierki nadziei
Obserwuj wątek
    • anika73 Re: Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe? 06.04.06, 09:54
      oczywiście, że mozliwe, choć pewnie zależy ile tej candidy w Tobie jest.
      Ja od lat borykałam (i nadal mam ten problem ale chyba już znacznie mniejszy)
      się z grzybicą pochwy, mimo to od prawie 6 lat jestem szczęśliwą mamą, w czasie
      ciąży nawet niespecjalnie miałam nasilenie objawów (przeszłam 4 -5 razy
      grzybicę pochwy). Dziecko jest zdrowe. Tzn nie robiłam mu badań w kierunku
      candidy, ale nie mam ku temu powodów - dziecko jest zdrowe, odporność w
      porządku, wszystko ok. Myślę, że na pewno lepiej być super zdrową zachodząc w
      ciążę, ale ja do tej pory byłabym bezdzietna. Zresztą podejrzewam, że mój
      organizm nie jest aż tak mocno zaatakowany grzybem. Pozdrawiam
      • agazabcia1 Re: Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe? 06.04.06, 13:43
        Nie martw się ja mam dokładnie ten sam problem, tez chciałabym zajść w ciazę
        ale mam grzybka z którym raz lepiej raz nie, ale widze ostatnio poprawę, więc
        trzyma mnie nadzieja. Nie moge już zbyt długo czekać bo stuknęła mi 28 -ka. Dr
        Janus zaleca powstrzymać się conajmniej rok po wyleczeniu, ale ja chyba zajdę
        jak tylko poczuję się zdrowa.
    • drzewko26 Re: Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe? 06.04.06, 16:45
      OCZYWISCIE ZE MOZNA ZAJSC W CIAZE I BEZ PROBLEMU JA DONOSIC I URODZIC
      ja dopiero po porodzie przeprowadziam badania, ale teraz z tego co pamietam
      candide mam zapewnie juz od 10 lat. Bez problemu zaszlam w ciaze, nie maialm z
      nia tez zadnych problemow i urodzilam tez bez problemow,
      pozdrwiam goroaco i zycze powodzenia
      ps. zwroc uwage ile osob ma candide a o niej nie wie, jest ich mnostwo...
      • anon1 Re: Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe? 03.02.07, 14:10
        Pozwole sobie zacytowac Pana Sloneckiego:

        ,,(...) Jeszcze wieksze niebezpieczenstwo jest zwiazane z mozliwoscia, a nawet pewnoscia zakazenia plodu w okrecie ciazy i podczas porodu''

        Amerykanie stwierdzili, ze zakazenie w lonie matki wiaze sie z traktowaniem candida jako swoich przez system odpornosciowy dziecka. Nie wytwarza on przeciwcial.

        Oto najbardziej charakterystyczne objawy takiego zakazenia:
        ,,
        - plod nie rozwija sie prawidlowo i dochodzi do poronienia
        - dziecko rodzi sie jako wczesniak, niezdolne do przezycia bez inkubatora
        - dziecko rodzi sie w prawidlowym czasie, ale z bardzo oslabiona odpornoscia, z objawami zakazenia kandydoza, takimi jak chroniczny katar, drozdzyca pieluszkowa, alergia pokarmowa, kolka niemowleca albo biegunki i zaparcia - na przemian
        - dziecko rodzi sie pozornie zdrowe i w pierwszych latach zycia rozwija sie prawidlowo: zaczyna chodzic, mowic. Jednak w ktoryms momencie zaczyna sie uwsteczniac - przestaje chodzic, zanika mowa.
        - dziecko rodzi sie i rozwija w miare prawidlowo, ale ciagle zazywa jakies leki, ktore w bardzo wczesnym okresie zycia niszcza mu organy wewnetrzne, co wymaga dodatkowych lekow, itd. Czesto konczy sie to seria operacji, zaczynajacych sie gdzies okolo trzydziestki i trwajacych, z przerwami, juz do konca zycia.
        - Czlowiek od dziecinstwa nie choruje (organizm nie walczy), az zupelnie niespodziewanie okazuje sie, ze ma raka.
        ''

        Coz, ja bym tam nie zachodzil na Waszym miejscu. Jestescie (wraz z partnerem) odpowiedzialni za swoje potomstwo.

        drzewko26: ciesze sie, ze jest ok u Ciebie. Wybralem Twoj post dosc przypadkowo, powyzsze cytaty sa skierowane do wszystkich.
    • joannali Re: Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe? 06.04.06, 19:44
      Ja jestem mama prawie trzyletniego malucha i za dobre piec miesiecy urodze
      drugie dziecko. Candide musialam miec juz od wielu lat, choc o tym nie
      wiedzialam. W drugiej ciazy moje objawy bardzo sie nasilily i dzieki Bogu
      doszlam do tego forum i artykulow Dr Janusa. Teraz jestem na diecie +
      probiotyki i czuje sie dobrze, dolegliwosci praktycznie nie daja o sobie znac.
      Pierwsze dziecko jest zdrowe i bardzo dobrze sie rozwija, z malym ale, bo ma
      alergie na laktoze. Z pierwszym dzieckiem nie mialam powazniejszych problemow z
      zajsciem w ciaze, z drugim musielismy poczekac ladnych kilka miesiecy zanim sie
      udalo. Wierze, ze ciaza do konca bedzie przebiegac prawidlowo i urodze
      slicznego, rumianego bobaska. Niemniej uwazam, ze na ile to mozliwe dobrze sie
      podleczyc, bo potem to juz raczej za wiele zrobic sie nie da (mam namysli
      silniejsze srodki antygrzybiczne )
      • agazabcia1 Do Joanny 07.04.06, 13:47
        Czy oprócz diety i probiotyków cos jeszcze stosujesz? Jak długo juz jesteś na
        diecie dr Janusa i czy przestrzegasz jej rygorystycznie czy zdarza ci się
        czasami zjesc cos mniej dozwolonegosmile?
        pozdrawiam
        • joannali Re: Do Joanny 07.04.06, 23:27
          Oprocz diety i probiotykow jem dosc sporo cebuli, czosnku, oliwy z oliwek,
          popijam sok z cytryny (rozcienczony z woda i zakraplam go troszke citroseptem).
          Moja dieta nie jest do konca wzorcowa bo jem jogurty naturalne, twarog i uzywam
          czasami smietany. Wydaje mi sie, ze jem za duzo chleba, mimo, ze na naturalnym
          zakwasie wlasnego wypieku, ale zawsze gluten. Na razie udalo mi sie tak przez
          miesiac i sama nie wiem jak dlugo wytrwam, ale motywuje mnie to, ze naprawde
          zaczelam czuc sie lepiej.
      • oliwka1976 Re: Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe? 30.01.07, 22:48
        Dziekuje za te wszystkie pozytywne posty.Odrazu poczulam sie lepiej.Znowu mam
        nadzieje.Napisze moze ze tez sie staram o dzidziusia no i narazie nic z tego
        nie wychodzi.W tym roku skoncze 31lat i sadze ze to najwyzsza pora na potomstwo
        no ale jak na zlosc.
        Tak naprawde borykam sie z moim grzybkiem w pochwie ok 8 lat ale dziwne jest to
        ze robilam 7razy w roznych labolatoriach nawet za granica badanie kalu tzn
        posiew i nigdy nic nie wyszlo.Zastanawiam sie czy to mozliwe?Stosuje teraz
        probiotyki,MO,czosnek,tran itd ale z dieta wyglada troche slabiej.Nie potrafie
        sobie odmowic slodkiego.W sumie moge jesc wszystko oprocz slodyczy i wtedy
        objawow nie ma.Jednak jak dostane napad na slodkie to koniec,kilka dni i
        grzybek wraca.Masakra
        Od jutra postaram sie wziac w garsc
        Moze kilka slow na dodanie sil??
        Pozdrawiam wszystkie mamusie i wszystkich walczacych z candida
        • czort5 Re: Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe? 31.01.07, 09:23
          Jak się zastanowić to kobiety rodzą i starsze od nas. Ale problem w tym że ja
          już nie chcę czekać. Jak widzę kobiety w ciąży to mi normalnie łzy lecą.
          Jeszcze co prawda nie zaczeliśmy się starać. Chcę choć trochę się podleczyć.
          Do słodyczy nie mam dużych ciągotek, ale jak sobie coś podskubie słodkiego to mi
          się pogarsza. Piję miksturę kapuścianą i jak zrobiłam 3 dni przerwy z powodu
          weekendowego wyjazdu to mi się pogorszyło. Ciekawe czy można ją w ciąży pić bo
          to by było jakieś rozwiązanie.
          Oliwka - wierzę ze niedługo będziemy szczęśliwymi rodzicami zdrowych dzieciaków.
          Głowa do góry. Pozdrowionka.
    • kawka37 Re: Do Joanny 31.01.07, 10:48
      wallis 30.01.07, 11:32 + odpowiedz


      Witajcie dziewczyny, jestem w podobnej sytuacji do was z tym, że mam już jedno
      dziecko obecnie prawie 4 letnie. Obecnie przymierzam się do drugiego dziecka
      (ale jeszcze nie teraz rzecz jasna, najpierw dieta parę miesięcy, preparaty +
      tran. Powiem od początku jak było z pierwszą ciążą. Starałam się o dziecko chyba
      z 3-4 lata, wszyscy ręce rozkładali, trafiłam nawet do kliniki leczenia
      niepłodności na badania, ale zrezygnowałam z tej drogi po wykonaniu serii badań
      sobie i mężowi. Wszystkie były ok, a jednak nadal nie mogłam zajść w ciążę.
      Przez przypadek trafiłam na oberon (rodzaj biorezonansu magnetycznego) i wtedy
      dowiedziałam się w jak złej kondycji były moje jajniki, jajowody, tarczyca i
      ogólnie ja sama. Dowiedziałam się wtedy, że mam grzybicę, która spowodowała
      m.in. niedrożność jajowodów,zapalenie tarczycy oraz nawracające infekcje
      pęcherza moczowego, które mnie gnębiły od paru lat. Lekarz naturopata (z
      wykształceniem medycznym) przepisał mi 4 preparaty, w tym Detox
      (Vilcacora)-polecany przez dr. Janusa. Zabronił starania się o dziecko, aż do
      odwołania. Potwierdza się to co powiedział dr Janus. Ze stwierdzoną grzybicą
      ogólnoustrojową nie powinno się starać o dziecko, jeśli w ogóle jest możliwe
      zajście w ciążę w takim stanie.
      W marcu lub kwietniu zaczęłam stosować ditę i brać preparaty + tran. Po dwóch
      czy trzech miesiącach na badaniu kontrolnym lekarz pogratulował mi pozbycia się
      grzybicy. Ale nadal nie pozwalał starać się o dziecko. Kontynuowałam branie
      preparatów, picie tranu oraz stosowanie diety. We wrześniu zaszłam w ciążę i
      wszystko odstawiłam oraz zaprzestałam wizyt u naturopaty. Jednak w piątym
      miesiącu ciąży ginekolog kazał mi lerzeć, gdyż ciąża była zagrożona. Wszystko na
      szczęście zakończyło się pomyślnie. Zapomniałam o grzybicy, ale ta oczywiście
      wróciła po jakimś czasie.
      Teraz znów jestem na diecie, ale zamierzam w niej wytrwać conajmniej tyle samo
      czasu co ostatnio, a nawet i ten cały rok jeśli trzeba będzie. Także dziewczyny,
      30 lat to nie tragedia. Radzę się porządnie wyleczyć, jeśli chcecie zajść w
      ciążę, donosić ją i urodzić zdrowego dzidziusia. Mój naturopata ostrzegł mnie,
      że niewyleczona grzybica matki jest powodem autyzmu u dziecka. Także miejcie się
      na baczności, co to jest te parę miesięcy czy nawet rok, jeśli w grę wchodzi
      zdrowie dziecka.
      Pozdrawiam serdecznie


      • mezatkaap Re: Do Joanny 01.02.07, 19:02
        Dołączę do grona pragnących i bezdzietnych smile
        Nie pocieszę, bo sama zmagam z niepłodnością od kilku ładnych lat uncertain
        Z grzybicą walczyłam do października ubiegłego roku. Lata. To był horror. W
        odruchu desperacji sięgnęłam po Anry i srebro koloidalne. Pomogło, nadal mam
        spokój, seks bez bólu i skutków ubocznych. Żadnej opuchlizny, no cud. Nie
        reklamuję, nie namawiam, dzielę własnym doświadczeniem; nie stosuję obecnie
        żadnej diety. Czasem probiotyk, jogurt i Rutinoscorbin.
        W ciąży nie byłam, ale poza grzybicą mamy jeszcze parę innych problemów
        technicznych wink dam znać, jak tylko się uda big_grin
        P.S. Miliony kobiet na świecie zmagają z candidą, a mimo to nie tylko zachodzą
        w ciążę, ale i rodzą zdrowe dzieci. Znam takie pary osobiście. Nie jesteśmy
        jedyne.
        Jak najbardziej leczyć, ale nie dać zwariować.
      • gama2003 Re: Do Joanny 01.02.07, 20:48
        Kawko...mam dziecko w wieku podobnym do Twojego i tez przymierzam sie do
        drugiego
        • kawka37 Re: Do Joanny 06.02.07, 19:10
          Gamo , zwróć uwagę, że to co napisane wyzej to nie moja wypowiedź tylko
          niejakiej Wallis. jej wypowiedź przekleiłam tu, bo ktoś załozył nowy wątek o
          prawie identycznym tytule.
          • gama2003 Re: Do Joanny 07.02.07, 09:26
            Zorientowalam sie po napisaniu tego.- przepraszam za slepote...pozdrawiam.
    • oliwka1976 Re: Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe? 06.02.07, 18:48
      Witam!
      Mam pytanko czy ktos sie orientuje czy czopki kwasu bornego zabijaja plemniki??
      Bylabym wdzieczna za odpowiedz
      Dziekuje,pozdrawiam
      • oliwka1976 Re: Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe? 07.02.07, 07:39
        Hejka
        Ponawiam pytanie czy kwas borny zabija plemniki?#Prosze o odpowiedz
        dziekuje
        • oliwka1976 Re: Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe? 07.02.07, 22:06
          Witam!
          Prosze o odpowiedz czy kwas borny moze zabijac plemniki
          Dziekuje
          • jj555 Re: Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe? 08.02.07, 12:21
            Mi kiedyś jedna doktorka powiedziała, jeśli dobrze pamiętam, żeby w tym okresie
            płodnym nie zakładać (ale przed i po owszem), choć teraz wiedząc jak
            niebezpieczne są dla dziecka borany to bym nie zakładała.

            Potem mój trochę mądrzejszy lekarz, powiedział, żebym w 2 a najpóźniej w 3 dniu
            cyklu łykała Flukonazol, potem już nie, bo zaszkodzi dziecku, ale do 3 dnia
            cyklu licząc od pierwszego pozwolił mi łykać, w 3 niu daje to najlepszy efekt.

            I tak zaszłam w ciążę. Dodam, że grzybicę miałam przed ciążą praktycznie co
            miesiąc, czasem co dwa m-ce od 6 lat. Ciąża zmobilizowała mnie do całkowitego
            odstawienia słodyczy (zapobieganie ewentualnej cukrzycy ciążowej i ogólnie
            niezdrowo dla dziecka). Potem trochę mnie swędziało, ale lekarz powiedział, że
            nie będzie nic leczył i mam wytrzymać (co przy niejedzeniu słodyczy,braku
            stresów - zwolnienie lekarskie, i braku seksu - zakaz z uwagi na pierwszą ciążę
            poronioną, było całkiem łatwe). Podleczył mnie trochę nystatyną dopiero w 18
            tyg. ciąży i do tej pory nie mam grzyba, a dziecko ma już 11 m-cy, ale ciągle
            karmię piersią i to prawdopodobnie mnie chroni. Co będzie później to dopiero
            wyjdzie.

            Dziecko na razie zdrowe. Ma uczulenie na sztuczne mleko, ale sym koleżanki też
            ma uczulenie a ona od grzyba jest wolna. Na wszelki wypadek oddałam właśnie kał
            córki do badania i zobaczymy, sobie nigdy badania kału nie robiłam.

            Nie wyobrażam sobie, że miałabym czekać na dziecko rok po wyleczeniu grzyba, bo
            praktycznie nie wierzyłam w jego wyleczenie. Też już mam 29 lat i teraz powoli
            zaczynam myśleć kiedy drugie dziecko.

            Więc dziewczyny, jeżeli macie parcie na dziecko to zachodźcie, nie ma na co
            czekać, co z tego, że wyleczycie grzyba, jak w między czasie może się coś innego
            przybłąkać. A ja sobie nie wyobrażam, życia bez mojej kruszynki. Wiem co
            czujecie, bo po poronieniu to w ogóle płakałam na widok każdego małego dziecka,
            nie ma co zwlekać, bo potem sama psychika może powodować problemy z zajściem, bo
            już tego dziecka za bardzo się pragnie i zbyt długo go nie ma.

            Sorki za długi post, ale mam nadzieję, że podniesie Was trochę na duchu.
            • oliwka1976 Re: Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe? 08.02.07, 18:17
              Do jj555!
              Dziekuje Ci serdecznie za odpowiedz.Bardzo mi to pomoze.Mieszkam za granica i
              akurat tak sie sklada ze przed 2 m-ce nie mam ubezpieczenia i niestety nie moge
              spytac o ten kwas lekarza.
              Ciesze sie ze jestes szczesliwa mamusia.Gratuluje serdecznie!!!Bardzo mnie to
              podbudowalo ze jednak przy tej chorobie mozna urodzic.Jak juz wczesniej pisalam
              koncze za miesiac 31 lat i jest to dla mnie naprawde ostatni dzwonek.Mam
              nadzieje ze juz dlugo czekac nie bede musiala.Trzymajcie kciuki
              Dziekuje i pozdrawiam pa

          • jj555 Re: Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe? 08.02.07, 12:22
            A o ten kwas borny, zapytaj swojego lekarza, bo trzeba komuś ufać.
            Jak napisałam wcześniej - ja bym nie brała.
            • kawka37 Re: Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe? 04.05.07, 10:37
              KOPIA Z ARCHIWUM :
              Candida a zajście w ciążę
              szeretet 02.02.06, 16:44 zarchiwizowany


              Niedawno dowiedziałam się że mam Candidę ++, więc wyjaśniło się podłoże
              niektórych chorób na które cierpiałam przez ostatnie 10 lat (albo i dłużej) i
              wszystkich objawów które temu towarzyszyły. Bardzo poważnie myślę o dziecku,
              gdyż mój zegar biolgiczny niubłagalnie odmierza czas i mam go coraz
              mniej...Jaka jest zależność pomiędzy kandydozą a planowaniem dziecka?
              Słyszałam że bycie w ciąży z kandydozą grozi że dziecko będzie miało niską
              odporność, "złapie" Candidę i do tego możę mieć wady wrodzone i autyzm. Czy
              to naprawdę tak poważna sprawa? Czy muszę czekać 3 lata aż pozbędę się
              resztek drożdży i grzybków żeby zajść w ciążę? Nie daje mi to spokojusad



              • Re: Candida a zajście w ciążę
              jawaczysen 02.02.06, 19:13 zarchiwizowany


              Ja też przyłączam się do Twojego pytania.Jestem mocno zaniepokojona tymi
              informacjamisadU mnie jeszcze jest obawa, że przez kandydozę mogę być
              bezpłodna...Koszmar...Wiem, że nie dodałam Ci otuchy, ale to jest ciężki czas,
              pełen obaw, niestety.
              Pozdrawiam serdecznie.



              • do jowaczysen
              szeretet 02.02.06, 19:44 zarchiwizowany


              Wiesz, ja mam podobny problem...Miałam zapalenie przydatków, chlamydiozę i inne
              cholerstwa które zmniejszają moje szanse na płodność. Też jestem załamana...

              pozdrawiam



              • Re: Candida a zajście w ciążę
              madajer 02.02.06, 19:58 zarchiwizowany


              Witam!
              Niestety nie wiem jak to jest planować ciążę wiedząc o candidzie. Za to wiem
              jak to jest walczyć z nią po porodzie... Urodziłam 2 córeczki i 2 m-ce temu
              okazało się, że obie mają candidę (starsza 3,5 roku, młodsza 4,5 m-ca). Jestem
              przekonana, że zaraziłam je w ciąży lub przy porodzie. Niedawno przypomniało mi
              się, że w 1-szej ciąży ginekolog stwierdził, iż mam "jakieś drożdżaki"(miałam
              obfite upławy) i brałam lactovaginal.
              Dziecko urodziło się zdrowe (3500g) i na początku ładnie przybierało. Potem
              coraz mniej aż w końcu po 5 miesiącach przeszłam na nutramigen, bo ginęła w
              oczach. Lekarze wmawiali nietolerancję laktozy.
              Druga córcia jeszcze większa (3800g) i ta sama historia. Z tym wyjątkiem, ze
              teraz jestem mądrzejsza bo wiem co jej jest.
              Nie jestem lekarzem, ale wydaje mi się, że te wady wrodzone i autyzm są trochę
              przesadzone (choc słyszałam, że nieleczona candida może prowadzić do autyzmu).
              W każdym razie chcę Ci powiedzieć, że gdybym miała wybór i wiedziała o
              candidzie przed ciążą na pewno próbowałabym się podleczyć. Lepiej żeby dzidziuś
              uniknął tej choroby. Jednak lepiej poradź się lekarza. Jeśli nie bardzo masz
              kogo to 15 lutego idę na wizytę do poradni parazytologicznej i mogę zapytać
              jesli chcesz.
              Pozdrawiam



              • Re: Candida a zajście w ciążę
              andrzej.janus 03.02.06, 09:52 zarchiwizowany


              Zakażenie Candida u kobiet jest przyczyną:
              - częstych poronień,
              - problemów z zajściem w ciążę z powodu stanów zapalnych jajowodów i ich
              niedrożności
              - wcześniactwa u dzieci,
              - niskiej wagi urodzeniowej dziecka i biologicznej niedojrzałości,
              - problemów związanych z sytemem odporności u nowonarodzonego dziecka.
              Proponuję planować zajście w ciążę nie wcześniej niż 1 rok od chwili wdrożenia
              intensywnego leczenia.



              • do dr. Janusa
              szeretet 03.02.06, 10:43 zarchiwizowany


              Dziękuję bardzo za odpowiedź. Mam już za sobą jedno poronienie, więc
              przypuszczam że powodem mogła być Candida. Poczekam więc z planowaniem
              ciąży...Choć czas uciekasad



              • Re: do szeretet
              jullieta 03.02.06, 19:53 zarchiwizowany


              Ach, Szeretet, mam podobny problem.
              Jestem w poważnym wieku, szykowałam się na ciążę, chciałam wszystko zrobić
              najlepiej jak potrafię (tryb życia, odżywianie,badania, suplementacja...). A tu
              bach! Nie dość, że kandydoza i jej następstwa, to jeszcze teraz tyle czekać
              muszę. Dla mnie rok, to po prostu kosmos! Zaczęłam leczenie we wrześniu,
              "potknęłam się" w końcu grudnia i z początkiem stycznia zaczęłam od nowa
              leczenie. I znowu się przesunęło w czasie... Teraz sobie myślę, trzeba rodzić
              jak najwcześniej, na nic się nie oglądać, póki czas i młodość, zdrowie. No i
              właśnie przeczytałam, że kwas foliowy, to jedna z witamin grupy B (którą, jak
              wiadomo trzeba przyjmować już parę miesięcy przed ciążą), a podczas leczenia nie
              powinno się przyjmować żadnych witamin oprócz C, bo odżywiają drożdżaka.
              Pozytywem jest fakt, że moja dieta dopiero teraz jest zdrowa. Byłam przekonana,
              że zdrowo się odżywiam, ale teraz wiem, że nie bardzo...

              Pozdrawiam
              • v2e Re: Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe? 05.05.07, 11:17
                >>Nie potrafie sobie odmowic slodkiego.Jednak jak dostane napad na slodkie to
                koniec,kilka dni i grzybek wraca.Masakra<<


                Piszę w imieniu waszego dziecka, które jeszcze pisać nie może.

                Mam nadzieję że ktoś to przeczyta:

                Nie róbcie dzieci będąc chorym i zadrożdżonym. Tacy ludzie rodzą potem BARDZO
                CZĘSTO zgrzybiałe dzieci, chorowitków, alergików, autystyków i aspergerów.
                Lepiej adoptujcie a nie skazujecie małych ludzi na waszą chorobę i cierpienie
                bo nie umiecie sobie słodyczy odmówić i zadbać o zdrowie.

                Moja matka żarła słodycze i miała objawy drożdżycy plus inne choroby. No i
                urodziła mnie. Dopiero niedawno zdałem sobie sprawę, że i ona i ja całe życie
                mamy przerost drożdżaków, co procentowało przeziębieniami, gronkowcami,
                alergiami, antybiotykami które do reszty wyniszczyły mi resztki zdrowia.

                Życie takiego dziecka nie było fajne. Od małego byłem wyzywany przez
                rówieśników i rodzinę od: młodych starców, nimków, roślinek chodowanych pod
                kloszem, zgrzybiałych dziadków, tchurzy, śmierdzących leni i lamusów. A mam po
                prostu przez drożdżaki dość niewielka ale niewygodną autystyczną wadę rozwojową
                (Zespół Aspergera) + jako bonus kolorowy komplet alergii.

                ps. jest przeludnienie i możecie przecież adoptować jakieś dzieci jeśli już
                musicie je mieć koniecznie.

                pozdrawiam
                • kawka37 Re: Candida a szczęsliwa ciąża?czy to możliwe? 24.01.08, 19:12
                  do góry

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka