Hmmm, u takiego malucha to troche problem. U nas candida ++ - objawy
to w sumie: brzydki oddech, nietolerancja białka mleka, pryszczyki
na rękach, na policzkach, szorstkie i czerwone policzki, do tego
niska hemoglobina i podwyższone OB (czy to am związek) oraz wieczny
lejący się katar i dławiący kaszel (nie zawsze, ale są ataki raz
dziennie na pewno). Być moze to właśnie od grzyba. Zaczynamy walkę.
Ale właśnie. Więskze dzieci moga juz jeśc wiele rzeczy. My chyba
będziemy się jedynie ograniczać do: kasyz jaglanej, grycznej ?,
mięsa, jaja, mleka Nutramigen, jabłka, brokuła, cebuli, pietruszki i
selera. Maluch ma 10 miesięcy. I teraz pytanie: co jescze można, czy
mozna jednak kelik ryzowy, bo ryżu brązowego boję się mu podać. Czy
mozna też kleik kukurydziany? Cyzm mam zagęszczać mleko????
Poza tym, czy dawka Flukonazole pierwsyz dizeń 7 ml, potem przez
tydzień raz dziennie 5 ml jest ok? Oczywiście nie wspominam, że jak
powiedziałąm lekarce, ze chcę to leczyć, to popatrzyła na mnie jak
na idiotkę i z wielka łaską wypisała receptę.
Naprawdę zastanawiam się jak sobie z takim maluchem z tym
poradzić...