niematentego
22.12.09, 08:46
robią rozrubę bo chcą ich włączyć w kontrolowany proces
odprowadzania podatku (kasy fiskalne)
Jacyś tam domorośli eksperci stoją za nimi murem argumentując swów
sprzeciw np tym:
Zdaniem dr. Janusza Fiszera, partnera w Kancelarii Prawnej White &
Case i docenta UW, objęcie obowiązkiem posiadania kas lekarzy i
prawników to niezbyt szczęśliwa koncepcja. Te dwie ogólne kategorie
zawodowe obejmują przecież dziesiątki różnych sytuacji, gdzie
zastosowanie kasy fiskalnej jest niemożliwe albo bezprzedmiotowe,
np. radca prawny albo doradca podatkowy obsługujący wyłącznie
przedsiębiorców, a więc wystawiający za swe usługi fakturę VAT, a
nie paragon z kasy fiskalnej, albo np. lekarz jadący na nagłą nocną
wizytę lekarską do chorego. Czy w takiej sytuacji będzie zabierał ze
sobą przenośną kasę fiskalną? To byłby już zupełny surrealizm. (no
bo przecież czy taksówkarz w nocy używa kasy? albo czy lekarz jeździ
za prywatą po nocy i leczy ludzi? co mnie to obchodzi.)
– Nie widzę tu żadnego znoszenia barier administracyjnych, lecz
wręcz ich tworzenie – stwierdza dr Janusz Fiszer. (tak - znieśmy
wszystkim kasy fiskalne)
Co do zawodów prawniczych, to najwyraźniej projektodawcom myli się
adwokat udzielający klientowi – osobie fizycznej – porady w np.
sprawie rozwodowej, z adwokatem, radcą prawnym lub doradcą
podatkowym, którzy świadczą usługi wyłącznie dużym przedsiębiorcom,
gdzie nie ma miejsca ani na kasę fiskalną, ani na obrót gotówkowy –
tłumaczy dr Janusz Fiszer. (Fiszer jest głupi. A co o lekarzach
powie? Co mnie interesuje detal w postaci przedsiębiorców. małych
ludzi od których doją kasę jest znacznie więcej niz przedsięciorców)
Nie mam zaufania do prawnikó i lekarzy. Trzeba kontrolować ich
badylarstwo.
biznes.onet.pl/od-2011-roku-lekarze-i-prawnicy-kupia-kasy-fiskaln,18543,1590899,1,prasa-detal