venus.z.milanowka 05.01.11, 17:40 www.rynekzdrowia.pl/Prawo/slaskie-stana-przed-sadem-za-wyludzanie-pieniedzy-z-NFZ,105157,2.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pct3 Re: pazernosc bez granic 05.01.11, 19:51 oczywiście naganne, tylko wytłumacz skąd tytuł wątku. Że niby pazerność "bez granic"? Przecież w artykule czytamy: W półtora roku wyłudzili w ten sposób ok. 1 mln zł Po pierwsze, znając życie i inne podobne przypadki - wyłudzenia na ogół faktycznie miały miejsce, ale najczęściej na kwotę mniejszą niż wyjściowy zarzut. Po drugie na czym ma polegać pazerność "bez granic" skoro na kilka osób wyłudzono milion (jeżeli milion, a nie mniej)? Powiem tak: znam dobrze inną sprawę o wyłudzenie - sporna kwota to "tylko" 100 tys zł, sprawa ciągnie się do tej pory od bodaj 7 lat, być może wyjściowa kwalifikacja "wyłudzenia" zostanie w ogóle obalona, śledczy do tej pory nie rozumieją jak to się stało że osoby rzekomo "wyłudzające" nie zarobiły na procederze ani złotówki ("wyłudzanie" prowadziło jedynie do możliwości utrzymania pewnej przychodni, która pełniła usługi zdrowotne, nikt nie zarobił przy okazji grosza, świadczenia były realizowane, a "wyłudzenie" polegało na błędzie formalnym przy okazji zawierania umowy z NFZ). Takie są te "wyłudzenia" przez lekarzy. Mniej więcej takie jak łapówki. Owszem są, tylko nie grube tysiące, ale kwiaty, nie w trakcie, a po leczeniu, nie do kieszeni, tylko do rąk, nie na żądanie, tylko z zażenowaniem ze strony lekarza. Podobnie jak prezenty od firm. Owszem - są. Ale nie laptopy, tylko długopisy, nie szkolenia na Hawajach (tydzień pobytu, godzina wykładu), tylko zaproszenia na szkolenia i tak darmowe (sponsorowane przez firmę) - firma po prostu przypomina o terminie wykładu, jeśli zdarzy się np. poczęstunek - coraz częściej firmy zbierają dane celem wystawienia odpowiedniego PITa w związku z zaistniałym u lekarza przysporzeniem majątkowym- lekarz owszem zje dajmy na to lunch na koszt firmy, ale zapłaci od tego podatek. I bardzo dobrze. Tak samo jest z "wyłudzeniami". Nie milion tylko 100 tys, nie do kieszeni, tylko dla ratowania upadającej przychodni, nie za fikcyjne świadczenia, tylko za świadczenia wykonywane i raportowane itd. Nie piszę, że tak jest w omawianym przypadku. Piszę o mechanizmach które są zbyt powszechne by to lekceważyć. Zwłaszcza że jak pokazuje życie większość szumnie rozpoczętych procesów o lekarskie łapówki, wyłudzenia itd. kończy się...... niczym. Lekarsko-prawnicza mafia? A może po prostu bicie piany i oskarżanie o plamy na słońcu, oddalane przez mądrych sędziów? Odpowiedz Link Zgłoś
venus.z.milanowka Re: pazernosc bez granic 05.01.11, 22:26 Nie chodzi o wysokosc sumy, chodzi o glupote. Po diabla zglaszli do refundacji jednego pacjenta w jednym dniu czterokrotnie. Zwyczajne tepaki. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: pazernosc bez granic 05.01.11, 23:17 > Nie chodzi o wysokosc sumy, chodzi o glupote. Po diabla zglaszli do refundacji > jednego pacjenta w jednym dniu czterokrotnie. Zwyczajne tepaki. Albo błędy w systemie raportowania (są nagminne). Albo wykazanie jednoczasowego badania kilku okolic jako odrębnych badań (wykonanych na prawdę) - żeby nfz zapłacił za wszystkie a nie za jedno. Odpowiedz Link Zgłoś