Dodaj do ulubionych

Kto wam- lekarze daje te wasze dyplomy?

01.05.04, 11:22
witam,

moze napisze kilka zdan o tym jak lekarze nie posiadaja elemntarnej
wiedzy...jak wy lekarze konczycie ta medycyne? Jak to mozliwe? Serio, teraz
na dodatek jeszcze te medycyny zaoczne, przeciez to jest kpina doslownie..I
taki lekarz potem bedzie mnie leczyl i mi mowil np. ze przy zastosowaniu
doksycyliny nie mozna podac przeciwgrzybiczo flukonazolu, bo sie niby gryzie
on z doksa..Tacy lekzre beda mienie wypisywac ze szpitala z zapaleniem
jajnikow bez zrobienia USG nawet...Tacy lekarze beda mi podawac na oslep
przez dwa lata antybiotyki w ciemno na przewlekle zapalenie mogdalkow i mowic
mi, ze moje mkigdalki sa tak wielkie, ze sie dusze, bo mam taka urode...i
beda sie doszukiwac HIVa...????Przeciez to jest paranoja!!!! Tacy lekzre nie
beda umieli odroznic w badaniu posiewu gronkowca zlocistego od zwyklego
gronkowca ze skory (-), ktory do strzykawki sie dostal ze skory przy
pobieraniu krwi, a potem mi zaserwuja na tego gronkowca 20 gentamycyn i
ogluchne w wyniku tego oraz bede do konca zycia miala zaburzenia
blednika...Normalnie paranoja...!!!!!!!!!! Czy wy tam sie juz niczego nie
uczycie? jak wy te studia przechodzicie, te egzaminy? Koncze teraz studia i
mimo, ze wiele rzeczy sie zapomina, to bez przesady...To jest juz lekkie
przegiecie...Nie wspomne o mojej mamie, ktora w ciagu pol roku do dnia
operacji miala 6 USG na ktorych bylo napisane "rzut przydatkow w normie"-
guzy na obu jajnikach wielkosci pomaranczy...Brzuch rozl jak w caizy, a
madrzy lekarze pisza, ze wszytko ok i kieruja moja biedna matke do
psychiatry...., bo to ze sika co 20 minut od ucisku guzow najajnik uwazacie
za objaw nerwicy!!!!!!!!1
Gdzie wy do cholerysie uczycie? Kto wam te dyplomy dal?Kto wam pozwolil ludzi
leczyc?
Co najbardziej smutne, to to, ze tacy lekarze trafiaja sie w 70 procentach...
teraz bedzie jeszcze gorzej, bo ci lepsy wyjada za granice , a u nas zostana
tylko ci po medycynach zaocznych...Smiechu warte...Kpina z nauki i ludzi,
ktorzy cos soba reprezentuja...
Obserwuj wątek
    • vecka Re: Kto wam- lekarze daje te wasze dyplomy? 01.05.04, 11:30
      i jeszcze jedno...jak nie wierzycie, to poczytajcie sobie posty biednych ludzi
      na forum "zdrowie", pewnie czytacie...A czytalescie jak jakis madry pan
      ginekolog powiedzial pacjentce, ze bedzie czekaz az torbiel wielkosci 5 cm sama
      peknie?, a jak nie to ewntulanie ja skieruje na zabieg usuniecia?
      Kochani lekarze....Wy wpedzacie ludzi do grobu!!!!!!1Jak taki ktos moze leczyc?
      Przeciez po peknieciu zakazenie i do grobu...
      Avha, nie wpsomne jeszcze, jak jeden pan urolog wypisal mi lek na prostate...,
      mam 24 lata i jestem uosobieniem kobbiety...Pani w patece by padla...Paranoja...
      Inny pan lekarz alergolog, specjalista od siedmiu bolesci, pracaujacy w
      SZpitalu Barlickeigo w Lodzi, twierdzi, ze zapalenie pecherza moczowego nie
      moze byc na tle alergicznym..., bo pan lekarz umie tylko leczyc katar sienny i
      astme, a tak to juz jego wiedza poza tym obszarem sie konczy...Douczcie sie
      kochani, zanim zaczniecie "leczyc"....
      • connie1 Re: Kto wam- lekarze daje te wasze dyplomy? 01.05.04, 11:41
        Vecka powiedz mi czemu się tak męczysz i tylu lekarzy odwiedzasz..?
        Przeciez jest cały panel alternatywnych metod , zapewne bardziej skutecznych?
        Pozdrawiam i życze usmiechu
        Conka
        • vecka Re: Kto wam- lekarze daje te wasze dyplomy? 01.05.04, 11:51
          hej,
          wiesz, jest duzo metod innych i tak wlsnie zrobilam, bo poszlam do irydologa i
          an kupunkture, ale czasem to nie wystarcza...Czasem trzeba isc na USG albo
          zrobic wymaz...Mysle, ze nie trzeba przesadzac ani z jednym ani z drugim, ze
          trzeba korzystac i tu i tu..,tylko, to, ze jak zaczne korzystac z dobrodziejstw
          innych metod, nie zonacza, ze lekarze nadal nie beda takimi "tłukami",
          przepraszam za okreslenie, jak sa teraz...To mnie irytuje, a w dodatku jeszcze
          patrza z pobłazliwym usmieszkiem jak im sie powie, ze sie bylo np. na
          akupunkturze...Sami nic nie potrafia zrobic i wyleczyc, a jak uda sie to komus
          inna metoda, to krytykuja...To mnie irytuje...
          • connie1 Re: Kto wam- lekarze daje te wasze dyplomy? 01.05.04, 11:57
            Pierwsze i najwazniejsze przykazanie dla pacjenta: Musisz ufać swojemu
            lekarzowi!
            Obojgu wtedy jest łatwiej!
            Pozdrowionka
            Conka
            • vecka do connie1..:) 01.05.04, 12:14
              dzieki, zapamietam sobie...:), ale raczej nie zastosuje..., pozdrawiam..
              • connie1 Re: do connie1..:) 01.05.04, 12:16
                Będziesz sięleczyć u osoby , ktorej nie wierzysz?
                Sądzisz ,że Ci szkodzi ? że nie chce dla Ciebie dobrze?
                To współczuje Twoim lekarzom i Tobie
                Pozdrawiam
                Conka
                • vecka conny , nie zrozumialas mnie lub ja ciebie... 01.05.04, 12:47
                  nie lecze sie u nikogo, komu nie wierze...Proste...Bylabym nienormalna jakbym
                  sie u takich leczyla, co mnie do grobu mjaja wpedzic...Zdarzylam sie przez te
                  lata sama doszkolic w wielu dziedinach przez to nieuctwo lekrzy i czesto mam
                  wrazenie, ze gdybym mogla wypisywac sobie recepty sama, to bym sie lepiej
                  wyleczyla i szybciej... Nie chce , aby to pachnialo teraz zarozumialstwem, ale
                  taka jest prawda...
                  Nie lecze sie u nikogo komu nie ufam..., a jak uwazam, ze lekarz jest durny, to
                  nie chodze do niego albo jak jest durny i dodtkowo dziala na moja szkode
                  uparcie i celowo, to pisze skargi.., zeby nie zaszkodzil innym po
                  mnie ...czasem dziala...Jakos trzeba chyba z tym walaczyc?
                  • vecka apropo zasady jeszcze do conny:) 01.05.04, 12:51
                    hej, z zasady , ktora mi napisalas, wydedukowalam, ze nawet jak lekarz jest
                    niekompetentny, to i tak nalezy mu ufac, bo jak sie bedzie ufac takiemu, to i
                    jemu bedzie latwiej,bo nie bedzie zbednych, klopotliwych pytan, na ktore by on
                    nie umial odpwoiedziec, a pacjentowi bedzie tez psychicznie lzej, bo nie bedzie
                    sie martwi tym, ze go lekarz do grobu np. wysle...
                    tak to odbralam co napisalas...Moze zle zinterpetowalam..., pewnei co innego
                    mialas na mysli...
                    • connie1 Re: apropo zasady jeszcze do conny:) 01.05.04, 13:01
                      Zdecydowanie co innego.
                      Pozdrawiam
                      Conka
      • Gość: urolog Re: Kto wam- lekarze daje te wasze dyplomy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 22:04
        vecka napisała:
        Avha, nie wpsomne jeszcze, jak jeden pan urolog wypisal mi lek na prostate...,

        Hey, a co to był za lek? Możesz podać nazwę? Jestem niezmiernie ciekaw.
        • vecka Do urologa.... 02.05.04, 12:16
          hej,
          to bylo 1,5 roku temu zanim mnie hospitalizowano...Nie pamietm nazwy etraz juz,
          ale pamietm jak te tabletki mniej wiecej wygladly, bo bylam w patece i czytalam
          doklanie na co to jest jeszcze i ogladlam ten lek.Opisze ci wyglad:
          to byly takie prostokątne tabletki, koloru gliny...,w srebnych listach...Serio,
          teraz juz nazwy nie przypomne sobie...Mialam wtedy tyle na głowie z tym
          pęcherzem, ze teraz juz nie pamietam...Poza tym skoro juz jestes urologiem, to
          moze mi powiesz, bo mialam wtedy kwas moczowy duzo ponizej normy..., urolog
          powiedzial, ze jak jest zaniski , to nic nie szkodzi...
          Na USG wychodzily kamienie w obu nerkach..., na urografii nic nie wyszlo...
          Zlali to USG..., a jakis czas temu doczytalam sie, ze za niski kwas moczowy
          moze wskazywac na ksantynurie..., a kamienie ksantynowe nie sa widoczne na
          urografii, bo nie pochlaniaja prmieni.., ale sa widoczne na USG...MOzliwe, ze
          mnie wypuscili z kamieniami ze szpitala? , bo nie zrobili mi juz USG w szpialu
          drugiego, tylko stwoerdzli na podstawie urografii, ze tamto to pomylka...?, ale
          tak jak mowie, sa kamienie, ktorych nie widac na urografii...jakbys mogl, to
          odpowioedz mi na moje pytanie...zamist tego pobierali wycinki z pecherza...i
          nic nie wyszlo, powiedzieli, ze mam alergie...Nie bede opisywac dalejco robilam
          i gdzie bylam.Bylabym wdzieczna za odowiedz na temat tech kamieni
          kasntynowych...
          Pzodrawiam....
          • Gość: urolog Re: Do urologa.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 18:09
            vecka napisała:
            >Mialam wtedy tyle na głowie z tym
            > pęcherzem, ze teraz juz nie pamietam..
            Nie bez powodu pytam o lek, albowiem wbrew pozorom, pewne tzw "leki na
            prostatę" mozna stosować i stosuje sie także u kobiet. Cóż to sa bowiem
            owe "leki na prostatę"? Są to często te leki, które za posrednictwem wpływu na
            wegetatywny układ nerwowy modyfikują stan dolnych dróg moczowych, regulując
            funkcje wypieracza pęcherza, bądź zwieracza cewki moczowej. Sam stosuje, w
            uzasadnionych przypadkach, takie leki u kobiet, często z dobrym skutkiem...
            Nic więc dziwnego, że otrzymałaś taki własnie lek. A baba w aptece, która
            zrobiła z tego aferę była po prostu GŁUPIA.

            > Na USG wychodzily kamienie w obu nerkach..., na urografii nic nie wyszlo...
            Podstawowym badaniem diagnostycznym w kamicy moczowej jest UROGRAFIA.
            Usg nie spełnia roli diagnostycznej, w każdym przypadku stwierdzenia kamicy w
            usg, a tym bardziej przed planowanym leczeniem inwazyjnym, należy wykanać w.w.
            badanie. Skoro w urografii nic nie wyszło, tzn nie było kamieni czy też
            zastoju, nie było wskazań do leczenia inwazyjnego.

            Zlali to USG..., a jakis czas temu doczytalam sie, ze za niski kwas moczowy
            > moze wskazywac na ksantynurie...,

            To jest jeden ze stanów, który może mieć podłoże genetyczne i ujawnia się
            stosunkowo wcześnie, w dzieciństwie. Skoro nie było dolegliwości w przeszlości,
            to raczej wątpiłbym w tę akurat etiologie.
            Zreszta również, znacznie częstsze kamienie moczanowe, czy też cystynowe, też
            nie są widoczne na zdjęciu bezpośrednio. Bywają jednak widoczne posrednio w
            urografii, w postaci zmian wywoływanych w nerkach przez ich obecność, i wobec
            zmian w moczu i obrazu usg.
            W sumie mało istotny jest skład kamienia (a te zwykle i tak bywają mieszane)
            ale szkody w narządzie i dolegliwosci jakie on wywołuje.

            > zamist tego pobierali wycinki z pecherza...i
            > nic nie wyszlo, powiedzieli, ze mam alergie...
            Tak jak napisałem: wszystko zależy od dolegliwości. Bez dokładnej znajomości
            tego co ci dolega, jak to sie kształtuje w czasie, na jakie inne choroby
            chorujesz itd, nie moge niestety nic powiedzieć.
            Z reguły porad udzielam pacjentom po ich osobistym zbadaniu...

            Nie bede opisywac dalejco robilam
            > i gdzie bylam.
            Z twoich postów, które przeczytałem, wydaje mi się ze reagujesz zbyt
            impulsywnie i nerwowo. Usilnie starasz się wyeksponować na pierwszy plan
            medycyne teoretyczną, o której mozna przeczytać w byle encyklopedii.
            W praktyce jednak niezbyt wiele ma to wspólnego z rzeczywistościa. Nawet złe
            wyniki nie muszą od razu świadczyc o chorobie.
            Na wszystko trzeba spojrzeć nieco szerzej tak w przypadku diagnostyki jak i
            leczenia.
            Rozumiem, że mozesz być zawiedziona dotychczasowym postepowaniem lekarskim w
            stosunku do ciebie, ale nie uogólniaj, a tym bardziej nie oceniaj w oparciu
            wyłącznie o własną wiedzę teoretyczna.
            Pozostaje mi tylko wierzyć, że obecnie pozbyłaś się juz dolegliwości ze strony
            układu moczowego.
            • vecka Pytanie do urologa jeszcze... 02.05.04, 21:52
              dzieki za odpowiedz...Klopoty z nerkami, a doklanie z bezojawowa bakteriuria
              byly od dziecka, ale potem tak to zostawili...Na USG bylo zawsze wszytko ok,
              kiedys, wiec sie tym za bardzo nie przejmowali.
              Zanim zachorowalam na ten pecherz, to przez dwa lata chodzilma z angina,
              goraczka dochodzaca czasem do 38 rano..., sluchnietymi welzmi
              chlonnymi...Lekarze mi tlumaczyli, ze jestem psychiczna i mam nerwice, stres na
              studiach itd...i ladowali "na wszelki wypadek" antybiotyki, bo wiecznie bylo za
              duzo leocytow we krwi..., acha no migdaly mam tak duze , ze sie dusze , " bo
              taka mam urode" . Trafilam do kompetentengo lekarza o dwa lata za pozno,
              wycieli mi te trupy juz wtedy...i zaczal sie pecherz...Wiem, ze powikalaniem
              przewlekolego zapalnia migdalkow moze byc odmiecznikowe zapalenie nerek , potem
              stawy i serce...Problem w tym, ze przez !,5 roku nikt nie wyhodowal w mojego
              moczu zadnej baterii, chmaydii, grzyba, grzulicy...nic..tak samo bylo z
              migdalkami, dlatego miedzy innymi orzekekli, ze to alergia, bo w badaniu
              ogolnym moczu bylo po 50 lekocytow w polu widzenia ciagle...i ciagle bol..
              Bylam z tym u alergologa, wysmial mnie, twoerdzi, ze nie moze byc to
              alerghiczne, bo takie cos nie istnieje..., ale ja sie doczytalam , ze istnieje
              w ksiazkach z biblioteki AM...No nic...
              Powiedz mi tylko jeszcze, czy to moze byc alergiczne? czy takie przypadki ci
              sie zdarzaja? Takie cos mi zasugerowali lekarze na urologii, ale alergolog mnie
              wysmial..., wiec kogo ja mam sluchac w koncu? i u kogo sie leczyc?
              POszlam na akupunkture, pomoglo..., ale nadal mi puchnie gardlo..., nadal w
              czerwcu chodze i spie z mokra chutka na twarzy, bo sie dusze....Wynalalam
              sposob na cedzenie powietrza :), pomaga...W dziecinstwie ropa mi leciala z
              uszu, drenowali mi uszy, ale bakterii tez nie wyhodowali z tej ropy nigdy...
              Czy to moze byc alergia? Nie mam juz sily teraz sie bic z tym alergologiem,
              poza tym koncze studia i zmieniam miejsce zamieszkania..., ale moze sprobuje
              gzdies indziej raz jeszcze...Napisz mi tylko czy to moze byc alergiczne...
              dziekuje za odpowiedz..., bo od lekarzy na zywo sie doprosic nie moge jakos
              zadnej wskazowki...
              • Gość: urolog Re: Pytanie do urologa jeszcze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 22:30
                Nadal zbyt mało danych na dokładną ocene przypadku, ale wygląda że jest on dość
                ciekawy...
                Co do bezobjawowej bakteriurii to, poza kilkoma szczególnymi sytuacjami, stan
                ten nie wymaga leczenia, przy braku cech zakażenia układu moczowego, często
                przebiegajacego bezbolesnie.

                > Bylam z tym u alergologa, wysmial mnie, twoerdzi, ze nie moze byc to
                > alerghiczne, bo takie cos nie istnieje..., ale ja sie doczytalam , ze
                istnieje
                > w ksiazkach z biblioteki AM.
                Byc może mamy do czynienia z tzw póżną odpowiedzia immunologiczną.
                Polega to na tym, że antygen pierwotnego zarazka, pustoszącego górne drogi
                oddechowe, został opłaszczony przez przeciwciała,tworząc swojego rodzaju
                kompleksy antygen-przeciwciało, które krążąc w organizmie nie uległy wydaleniu
                lecz stały się z kolei same antygenem dla organizmu. Stan taki powoduje ciągła
                aktywacje ukladu odpornościowego i w zależności od miejsca obecności/osiedlenia
                sie owych kompleksów, może atakować poszczególne tkanki organizmu.
                Taki typ późnej odpowiedzi immunologicznej nazywa się chyba typem III, o ile
                dobrze pamietam, i jest to rodzaj autoagresji immunologicznej.
                Nie jestem niestety teoretykiem medycyny, ale lekarzem praktykiem, więc nie
                znam sie na tym problemie aż tak dobrze od strony technicznej, byc może ktoś
                mnie skoryguje...
                Jeżeli chodzi o układ moczowy, to są poglądy które tak tłumaczą patologię tzw
                przewleklych stanów zapalnych dróg moczowych, które powstaja przy braku
                leczenia lub niedostatecznym leczeniu zakażen pierwotnych.
                Stąd wynika m.in. jak ważne jest skuteczne, pełne i dokładne wyleczenie
                wszelkich infekcji pierwotnych...

                Leczenie jest niestety bardzo trudne.
                • vecka Re: Pytanie do urologa jeszcze... 02.05.04, 22:42
                  dziekuje za odpowiedz.To o czym Pan pisze być może ma miejsce w
                  rzeczywietości.Od wielu lat mam też powiększone węzły chłonne szyjne...Dziekuje
                  jeszcze raz za odpowiedz-może tego alergologa jeszcze poszukam...pozdrawiam
                  • Gość: urolog Re: Pytanie do urologa jeszcze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 22:56
                    jeszcze raz za odpowiedz-może tego alergologa jeszcze poszukam...pozdrawiam

                    Z mojego własnego doświadczenia, przynajmniej jeżeli chodzi o układ moczowy,
                    należałoby:

                    - w przypadku zaostrzeń dolegliwości a zwłaszcza z towarzyszącą leukocyturią -
                    bezwzględnie antybiotykoterapia (tylko nie penicyliny i glikozydy!!!!) do
                    czasu ustapienia ostrych dolegliwości!
                    - w okresie miedzy zaostrzeniami do rozważenia ew. leczenie bodźcowe, np
                    Urovaxom bądź leczenie uzdrowiskowe....
                    • vecka Re: Pytanie do urologa jeszcze... 03.05.04, 01:07
                      dzieki, pomysle....Na razie furagin wcinam....Przynajmniej nie robi mi sitka z
                      jelit....Serio,moze wydawac co sie to nieprawdopodobne, ale w roku 2002 zjadalm
                      13 antybiotykow i chemioterautykow razem....Normalnie wlosy to mi wypadaly
                      garsciami, pazniokci to juz prawie nie mialam, a jelita to mi tak sie skrecaly,
                      ze szok...no i zapalenia dzisel takie, ze nic nie moglam normalnie jesc...Bralm
                      potem flukonazol, to troche sie polepszylo..., no ale watroba tez siotko po tym
                      wszytkim, a efekty zadne...Czy to jest kompetentne postepowanie lekrzy?Tyle
                      muislam sie wycierpiec aby dostac sie do szpitala na oddzial..., gdzie
                      stwierdzono, ze nie ma po co jesc antybiotykow, bo przez pol roku nic nie
                      wychodzilo w posiewach i nie ma tez srodmiazszowego zapelnia pecherza..., wiec
                      to pewnie alergia...Wiesz urologu ile krzywdy ci niekorzy lekarze ludziom
                      robia? Jeszcze troche to by mi chyba zeby wypadly...
                      Dziekuje za odpowiedz..., milo z TWojej strony..., pozdrawiam...
    • Gość: Doki Re: Kto wam- lekarze daje te wasze dyplomy? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 01.05.04, 11:48
      Mialem kiedys takiego swietnego wykladowce (ortopedia+ socjologia, ci z Gdanska
      wiedza o kogo chodzi), ktory mawial: gdy juz dluga noga Akademii wykopie was
      stad z dyplomem w garsci, to zobaczycie, ze prawdziwa medycyna wyglada zupelnie
      inaczej.
      Tym niemniej zycze Ci, bys jak najdluzej zachowala obecna ostrosc (swiezosc?)
      spojrzenia. Przyjaciol Ci to nie przysporzy, zadowolenia z zycia tez nie, ale
      bedziesz miala poczucie, ze dzialasz w zgodzie ze swoim sumieniem, a to tez
      wiele warte.
      Ale generalnie to masz racje... :-(
      • Gość: Ala Leczyć chorych ludzi, a zdrowych to nie to samo. IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 01.05.04, 13:01
        Widzę Doki, ze z ta kobieta Tobie by zaufała... Mógłbys jej pomóc. Z
        przykroscia musze stwierdzic, że na obecnym etapie umiem leczyć TYLKO CHORYCH
        ludzi :-))).
        • vecka do Ali... 01.05.04, 13:14
          hej,
          ja Ala nie genarlizuje...Pewnie jestes lekarzem i moze odstajes od normy takiej
          jaka opisalam, ale przez Twoich klegow i kolezanki jestem w wieku 24 lat na
          rencie..., a moja matka prawie w grobie...
          • Gość: hy-men Re: do Ali... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.04, 15:03
            Rozumiem,że rente masz "na głowę"?
        • Gość: JJB Re: Leczyć chorych ludzi, a zdrowych to nie to sa IP: *.eltechnet.pl 01.05.04, 22:43
          Ale zdrowi też czasem chorują- na rentę.
    • Gość: JJB Re: Kto wam- lekarze daje te wasze dyplomy? IP: *.eltechnet.pl 01.05.04, 22:35
      Vecka jazda na mydycynę. Zobaczymy jak Ci pójdzie.
      • vecka JJB, zaśmiecasz forum.... 02.05.04, 11:30
        jestes zbyt prostacka i nie masz nic sensownego do powiedzenia, aby ktokolwiek
        na ciebie zwerocil uwage.....Złosliwe i chamskie komentarze przewaznie nie
        wzbudzaja w nikim emocji..., chyba, że są na jakimś ewntulanie opziomie. Twój
        poziom jest żenujący...Zmień nick i wymyśl coś lepszego..., pozdrawiam..
        • Gość: Ala Dobry pomysł IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 02.05.04, 12:04
          Vecka, w sumie to nie jest taki zły pomysł, zebys zaczeła studiowac medycyne.
          Masz 24 lata, jestes na rencie, wiec jako takie środki na utrzymanie tez, a
          przede wszystkim masz chec pomagania innym ludziom i jak widze interesuje Cie
          medycyna. Poza tym jako osoba, która była po drugiej stronie biura bedziesz
          mogla lepiej zrozumiec swoich pacjentów i dac przykład jak byc dobrym lekarzem.
          Naprawde to przemyśl. pozdr
          • vecka Re: Dobry pomysł 02.05.04, 12:43
            Jezli chodzi twoj kometarz Alo z ta renta, to jestes bezczelna po prostu...i
            prostacka.. Jezli masz takie podejscie do swoich pacjentow, to tylko im
            wspolczuc..., beznadzieja..
            Apropo studiow, to zastanawiam sie..., ale jak na razie jestem za bardzo
            zmeczona swoim kierunkiem obecnym...., musze troche odpoczac...
            Pozdrawiam i zycze mniej złośliwości i jadu w stosunku do innych ludzi i swoich
            pacjentów...
            • connie1 Re: Dobry pomysł 02.05.04, 13:01
              Ja nie widzę nic bezczelnego w słowach Ali (przecież sama pisałaś ,że jestes na
              rencie)
              Byc może obcowanie z prawdziwym cudzym !(nie wirtualnym ) cierpieniem nauczy
              Cię dystansu i pokory wobec swiata, czego Ci serdecznie zyczę.
              Uprzedzając Twój komentarz , jako mloda dziewczyna byłam "po drugiej stronie
              łóżka" , co poniekąd pomogło mi w wyborze drogi zyciowej ...
              I taka jest mała biblijna przypowieść o belce i drobince słomy w w oku!
              Mniej złośliwości i szukania w każdym wroga , a na pewno będzie Ci lepiej na
              śiwcie!
              Aha medycyna to trudne studia , ale nie nie do przejścia.
              Pozdrawiam
              Conka
              • vecka Connie, jestes najnormalniej hipokrytka i tyle... 02.05.04, 16:24
                Czasem piszesz obok tematu...naobcowalm sie z cudzym nieszczesciem, bo moja
                matka jest chora na raka i od x czasu wloke sie znia po szpitalach
                onkologicznych, widze jak ludzie umieraja, jak male dzieci maja łyse
                główki...itd...i dodatkowo widze jak lekzre wyciagaja z ludzi ostate grosze, bo
                jak czlowiek boi sie smierci i chce zyc to odda wszytko...
                Nie wiem gdzie ejstem zlosliwa. Boli cie to co napisalam, bo jestes lekarzem..i
                ja rozumiem, ze ciebie taki watek wkurza..., calkiem zrozumiale..., ale CONNI,
                SPOJRZ PRAWDZIE W OCZY...- to co pisze , to, ze lekzre czesto sa partaczami, ze
                maja braki w swojej wiedzy jest niezprzeczalnie prawda..., tak samo jak
                lapowkarstwo, bo wystarczy spojrzec watek nizej i zobaczysz jak facet calkeim
                powaznie sie pyta ile dac w lape za opercje pluca...Daleko szukac nie
                trzeba...Czy ty wszytkie posty czytasz?
                Rozumiem, ze ty mozesz byc inna i niekoenicznie taka jak czesc lekzry, ale nie
                badz hipokrytka...!!Nie umiesz sie po protu pogodzic ztym, ze twoi koledzy "po
                fachu" sa partczami czesto...Moj post nie byl kieroany konkretnie do Ciebie...,
                ja ciebie nie oskarzam o nic...Nie pisze, ze Connie nie umie leczyc i dziala na
                szkode pacjenta...Czy ty masz Connie jakies kompleksy, ze tak to do siebie
                bierzesz?
                Ja jestem geramnista, po dobrej uczelni, po Uniwerku w Lodzi...i powiem ci, ze
                mnie tez denwruje jak ludzie po collegeach partacza jezyk i nie znaja
                elemtarnych zasad akcentu wyrazowego czy zdaniowego, ale gdyby ktos mi
                napisal "Germanisci-kto wam te dyplomy daje", to bym odpisala, ze sa tacy i
                tacy..., specjalisci i partacze...Jak w kazdym zawodzie...i to jest oczywiste..
                .Wyluzj troche z tymi belkami itd..., dowartoscuj sie jakos , to sie lepij
                poczujesz...
                Wiesez co Connie, tyeraz bede serio złosliwa...Ma m dla ciebie dobra rade...:
                powies sobie swopj dyplom nad łózkiem i patzr sie na niego jak najczesciej,to
                moze sie jakos dowartosciujesz...i nie bedziesz miala tyle kompleksow...
                Pozdrawiam, popracuj nas soba troche, to i tobie bedzie sie lzej zylo...i
                zacznij obiektywnie postrzegac swiat...
                • connie1 Re: Connie, jestes najnormalniej hipokrytka i tyl 02.05.04, 18:58
                  Czytam i czytam i szczerze ,mówiąc coraz bardziej mi Cię żal...
                  Apropos , ja się do Twojego zawodu nie wtrącam , bo nauke niemieckiego
                  zakończyłam na poziomie liceum.
                  Tak wiele słów, a tak mało w nich treści , albo treści sobie przeczące-w jednym
                  miejscu piszesz ,że studiujesz w innym ,ż ejestes po germanistyce)-kazałaś byc
                  dokładna w cytatach , więc proszę.
                  Nie wstydze się tego ,że jestem lekarzem, czy to żle?
                  Nie podkreślam tez tego , po prostu stwierdzam fakt.
                  A jesli myslisz,że obrażaniem i słowotokiem zaistniejesz na tym Forum to ..
                  nie chce tego negować.
                  Poza tym to końcówka mojego "wolnego czasu " przy kompie , wracam
                  do "niewirtualnych " pacjentów .
                  Nie potrzebuje wieszać dyplomu nad łóżkiem , wystarczy śiwadomośc ,że dzięki
                  mojej dobrej decyzji , prawidłowemu badaniu ktoś wraca do swojej rodziny ,
                  dzieci , przyjaciół...
                  I dlatego wybrałam ten zawód. A dla Ciebie mam radę po lekarsku ,ale nie chcę
                  jej publicznie cytować.
                  Miłego wieczoru
                  Conka
                  • vecka Re: Connie, jestes najnormalniej hipokrytka i tyl 02.05.04, 21:16
                    za trzy tygodnie sie bronie, wiec raczej germanista juz jestem...:)-jesli
                    chodzi o scislosc...
            • Gość: Ala Re: Dobry pomysł IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 02.05.04, 18:43
              Droga Vecto!
              Widzę, że się na mnie "wkurzyłaś", gdzies tam nawet mnie obraziłaś. Jest mi
              naprawdę żal jak obserwuje sobie Twoją forumowa działalność. Nazupelniej w
              świecie i zupełnie szczerze dorodzałam Tobie studiowanie medycyny... z powodów,
              które wcześniej wymieniłam. Co do srodków finasowych to sie nie martw. Na
              medycynie daja duże stypendia naukowe. Możesz też udzielać lekcji niemieckiego,
              robić tłumaczenia medyczne, a poza tym jak zdasz egzaminy w maju, masz 4
              miesiace i mozesz sobie zarobic na studia (bo rece są ok). Jak byś miała jakies
              pytania dodatkowe, to wal jak w dym, chetnie odpowiem.
              P.S. Na Twoje pytanie, "Kto mi dał dyplom?" Odpowiadam: Pan Prezydent
              Aleksander Kwaśniewski
          • Gość: Zofia TO TY STUDIUJESZ? IP: *.ip-pluggen.com 02.05.04, 12:51
            Myslalam ze rente masz dlatego ze jestes inwalida, NIE JESTES ZDOLNA DO PRACY i
            siedzisz z tego powodu w domu.
            Ale jesli studiujesz mimo renty, to rzeczywiscie pomysl studiowania medycyny
            jest wspanialy. Nie widze zadnych powodow do obrazania sie i nazywania kogos
            BEZCZELNYM!
            • vecka Zofio... 02.05.04, 15:59
              Powiem ci jedno...pani Ala napisala, ze ja dostaje rente, wiec mam jako takie
              zaplecze finasowe, to byla z jej strony beczelnosc...Woalalabym tej renty nie
              miec...
              Zdolna do pracy jestem calkowicie, a renta jest daletgo, ze mam uszkodzony
              blednik w wyniku gentamycyny, ktora mi lekrze zaserwowali na wyimaginowanego
              gronkowca zlocistego...Teraz jest im przykro, mnie jeszcze bardziej...W zawiaku
              z tym, ze uszkodzenie nastapilo przed ukonczeniem 18 roku zycia i sie ucze, to
              jestem nadal dopoki sie ucze traktowana jako dziecko wedlug prawa, wiec dostaje
              rente jak kazde niepelnosprawne dziecko...Leki na beldnik nie pomagaly za
              duzo,wiec skorzystalam w koncu z akupunktury...sa dosyc dobre efekty..Jest
              troche oslabiony sluch dodatkowo, ale tylko w okreslonych sytucajch mi to jakos
              przeszkadza..., bednik jest duzo bardziej uciazliwy i utrudnia czesto
              zycie..,zwaszcza spanie jak buczy i szumi, ale ludzie maja gorsze problemy....
              Apropo studiow, to koncze germanistyke na uniwerku w Lodzi...i troche jestem
              zmeczona nauka juz...Poza tym nie jestem z Łodzi, a renta na pewno nie wystrczy
              na utrzymanie sie przez kolejnych 6 lat na studiach...Jezli bym sie
              zdecydowala, to raczej za granica, w Niemczech najpredzej, bo znam jezyk ...U
              nas, w naszej polskiej rzczywistosci nie mam na to warunkow, bo zeby studiowac,
              trzeba miec dzis pieniadze, zawlaszcza jak sie nie ejst z miasta akdemickiego i
              trzeba sie utzymac poza domem...., a od rodzicow nie bede brala dodatkowo
              pieniedzy przez kolejne 6 lat.., bo uwazm to za lekkie przegiecie...
              To tyle wyjasnien....
              Pozdrawiam...
      • Gość: hy-men Re: Kto wam- lekarze daje te wasze dyplomy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.04, 15:07
        Widzę tu pewien problem.Do tych studiów trzeba być raczej psychicznie zdrowym.
    • Gość: hy-men Re: Kto wam- lekarze daje te wasze dyplomy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.04, 15:08
      Zgłoś sie do Sandauera może Ci poleci swojego psychiatrę. Mam nadzieję,że
      zaczął się tam leczyć bo mało sie pokazuje w TV.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka