Gość: dradam
IP: *.direcpc.com
15.05.04, 13:45
Dyskusja na temat tego dlaczego nie warto byc lekarzem w Polsce juz mi sie
przejadla, bo ciagle czytanie o tych negatywach (zycia lekarskiego) staje sie
nudne.
A wiec moze z przeciwnej strony . Co zyskujesz podejmujac prace za granica :
(1)bedziesz mial mozliwosc nauczenia sie (dla Twoich ukochanych pacjentow) i
wykorzystania wiedzy co najmniej o 10-20 lat nowszej od tej , uzywanej, w
Polsce;
(2)bedziesz mogl rzeczywiscie pomagac swoim pacjentom nie bedac ograniczony
ich mozliwosciami finansowymi, (nie) wykupienia na przyklad w gruncie rzeczy
taniego lekarstwa. Polka z bezplatnymi probkami bedzie dobrze wyposazona i
bedzie Ci sprawialo przyjemnosc dawanie za darmo lekarstw Twoim
(biedniejszym) pacjentom.
(3) bedziesz z reguly pracowal jako "member of the team", pielegniarek,
technikow, pracownikow socjalnych, chiropraktorow, optometrystow, EMT/para z
ktorych kazdy bedzie sie autentycznie staral wywrzec jak najlepsze,
profesjonalne wrazenie ( co wyklucza obijanie sie). Twoja sekretarka bedzie
sie starala Tobie pomoc w pracy...
(4) bedziesz mial mozliwosc uczenia sie wielu potrzebnych Twoim pacjentom
rzeczy . Koszty nauki Ci pokryja i bedziesz mial satysfakcje, ze wiesz wiecej
i lepiej pracujesz. Wyjazd na konferencje naukowa za granice bedzie
problemem dla Twojej malzonki, ktora bedzie musiala sobie kupic nowy komplet
ciuchow. Przez granice kazdego z krajow G-7 przejdziesz bez straty czasu jak
pokazesz , ze jestes lekarzem i marzysz o wydaniu jakiejs forsy w odwiedzanym
kraju. Kupienie podrecznika (nowego) za $500 bedzie kwestia telefonu do
ksiegarni, aby dla Ciebie zamowila egzemplarz i przetrzymala do momentu,
kiedy bedziesz mial okazje wpasc odebrac, albo poslac kogos aby odebral.
(5) poza okresem rezydentury bedziesz pracowal tak wiele jak chcesz i
potrafisz, a nie tyle, abys mogl z tego wyzyc.
(6) pacjenci beda , w wiekszosci, uwazali, ze jestes dla nich najlepszy. Jak
ktory czegos nie bedzie wiedzial to sie zapyta o wyjasnienia bez
skrepowania . Rodzina nigdy Ciebie nie bedzie prosila, abys przed pacjentem
ukrywal prawde.
(7) Pacjent bedzie oczekiwal, ze powiesz mu prawde, a ty , bez skrepowania,
bedziesz mogl mu powiedziec "nie wiem co Ci jest, ale bede pracowal aby sie
dowiedziec, a jak mimo to nie bede wiedzial to poprosze o pomoc kogos kto wie
wiecej" . I pacjent to zrozumie i bedzie Ci wdzieczny za szczerosc i prawde.
(8)nie bedziesz sie martwil o rzeczy drobne i nie zwiazane bezposrednio z
pacjentem i jego leczeniem. To czy podloga w szpitalu jest czysta, to czy
narzedzia chirurgiczne sa ostre i czyste, gastroskop dobrze umyty i
wysterilizowany.
(9) Z reguly nie bedzie Twoja troska, czy pacjent doczeka do operacji. Jezeli
nie doczeka to nie jest to Twoja wina.
(10) Nie bedzisz sie musial martwic co zrobic z koniakami. Nie bedziesz ich
musial sprzedawac albo wypijac ( przy Twojej schorowanej watrobie).
(11) sledzenie ruchu cen na gieldach bedzie dla Ciebie zrodlem (z reguly)
przyjemnego dreszczyku. Z przyjemnoscia bedziesz kupowal nowy samochod, na
ktory dostaniesz od reki kredyt ( z oprocentowaniem albo zerowym albo bliskim
tej cyfrze). Kupienie nowego domu, za dwuletnie zarobki, nie bedzie stanowilo
problemu.
(12) nawet jak pacjent bedzie mial pretensje do Ciebie to Ty i tak
masz "upper hand". Bo jak sie okaze, ze pacjent nie mial racji w swojej
skardze, to mu sie to jasno i bez ogrodek w oczy powie.
(13) "drug rep" nie bedzie zadnym Twoim dobroczynca. Bez skrepowania powiesz
mu "nie uzywam Twego leku i nie mam zamiaru". Nie bedzie od tego zalezal Twoj
kolejny weekend.
(14) Twoje zycie osobiste i rodzinne bedzie na pierwszym planie , jak
bedziesz chcial. Jak bedziesz mial ochote to wyslesz , bez skrepowania,
dzieciska ( wnuki) do Dysneylandu, nawet na innym kontynencie... Bedziesz
zadowolony wiedzac, ze dzieci maja zapewniony start w zyciu. Nie tylko majac
dobry i poplatny zawod, ale takze i majac odlozone na zakup pierwszego
samochodu i pierwszego domu.
Mysle, ze koledzy spoza Polski moga uzupelnic ta liste bez problemow.O
dalszych 20 pozycji...
Nie pisze ani slowa o problemie wielkosci dochodow. Bo to sie samo rozumie.
Im wiecej bedziesz zarabial, tym bardziej szczesliwi beda Twoi pacjenci.
Wiedzac, ze taki "cenny" lekarz sie nimi zajmuje.
Pozdrawiam