Dodaj do ulubionych

100% recept

27.04.12, 19:59
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11626140,Wracaja_kary_dla_lekarzy_za_bledne_recepty__Znow_straci.html
Wypowiedziałem umowę. Od dzisiaj luzik - wszystko na 100%
Obserwuj wątek
    • jag_2002 Re: 100% recept 27.04.12, 20:15
      poczekam do czerwca, az sama wygasnie
    • snajper55 Re: 100% recept 27.04.12, 20:54
      barabara6 napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11626140,Wracaja_kary_dla_lekarzy_za_bledne_recepty__Znow_straci.html
      > Wypowiedziałem umowę. Od dzisiaj luzik - wszystko na 100%

      Luzik będziesz miał coraz większy. Będziesz powoli tracił pacjentów a w efekcie stracisz pracę.

      S.
      • pct3 Re: 100% recept 27.04.12, 22:10
        Luzik będziesz miał coraz większy. Będziesz powoli tracił pacjentów a w efekcie stracisz pracę.

        na rzecz kogo będzie tracił pacjentów?
        Na rzecz innych lekarzy piszących na 100 %?
        • snajper55 Re: 100% recept 28.04.12, 02:20
          pct3 napisał:

          > Luzik będziesz miał coraz większy. Będziesz powoli tracił pacjentów a w efek
          > cie stracisz pracę.

          >
          > na rzecz kogo będzie tracił pacjentów?
          > Na rzecz innych lekarzy piszących na 100 %?

          Na rzecz lekarzy wypisujących recepty z refundacjami. Moi jakoś nie narzekają.

          S.
          • pct3 Re: 100% recept 28.04.12, 07:46
            Na rzecz lekarzy wypisujących recepty z refundacjami. Moi jakoś nie narzekają.


            pytanie nie brzmi, czy znajdziesz takich teraz, bo wiadomo, że tak.
            pytanie brzmi czy znajdziesz takich w lipcu.
            • snajper55 Re: 100% recept 28.04.12, 12:26
              pct3 napisał:

              > Na rzecz lekarzy wypisujących recepty z refundacjami. Moi jakoś nie narzekaj
              > ą.

              >
              >
              > pytanie nie brzmi, czy znajdziesz takich teraz, bo wiadomo, że tak.
              > pytanie brzmi czy znajdziesz takich w lipcu.

              Pożyjemy, zobaczymy. Jakoś jestem spokojny, że bez problemu znajdę. A w zasadzie nie tyle znajdę, co pójdę do tych, którzy się mną opiekują i dostanę normalne recepty. Tak jak cały czas do tej pory (mimo histerii pieczątkowej i innych "akcji").

              S.
      • barabara6 Re: 100% recept 27.04.12, 23:42
        Ponieważ pracuję jako lekarz głównie i zasadniczo dyżurowy, perspektywa powolnej utraty pacjentów (coraz dłuższego snu) zdecydowanie mnie cieszy. Ciebie zaś powinna zacząć matwić myśl, iż spędzisz - powiedzmy - 2 godziny na dyżurze, a następnie kolejnych 10 poszukując lekarza, który zgodzi się przepisać zlecone przeze mnie leki z recepty ze 100% odpłatnością na np ryczałt.
        Od razu uprzedzę twoje wątpliwości: lekarz dyżurny generuje jedynie straty ! W zasadzie nie generuję strat, gdy leżę. Jeśli tylko udam się na I.P to szpital na tym traci. A jesli zdarzy mi się zlecić jakieś drobne badanko (morfologię na przykład) straty rosną w tempie geometrycznym. Z tego zresztą powodu tzw SOR-y zatkane są ludźmi odsyłanymi z POZ-ów (przerzucanie kosztów badań, bo jak się coś stanie, to przecież "byliśmy w szpitalu!"). A w szpitalu, wiadomo - ChWD - to się zleca czy trzeba czy nie trzeba.
        Reasumując - kocham Bartka A !!!
        • snajper55 Re: 100% recept 28.04.12, 02:25
          barabara6 napisał:

          > Ponieważ pracuję jako lekarz głównie i zasadniczo dyżurowy, perspektywa powolne
          > j utraty pacjentów (coraz dłuższego snu) zdecydowanie mnie cieszy. Ciebie zaś p
          > owinna zacząć matwić myśl, iż spędzisz - powiedzmy - 2 godziny na dyżurze, a na
          > stępnie kolejnych 10 poszukując lekarza, który zgodzi się przepisać zlecone prz
          > eze mnie leki z recepty ze 100% odpłatnością na np ryczałt.

          Lekarze do których chodzę jakoś na wypisywanie recept nie narzekają. I tacy będą dalej pracować. Kto zatrudni kierowcę, który nie będzie chciał skręcać w lewo? Kto zatrudni kelnera, który odmówi roznoszenia potraw mięsnych?

          > Od razu uprzedzę twoje wątpliwości: lekarz dyżurny generuje jedynie straty ! W
          > zasadzie nie generuję strat, gdy leżę.

          No to powinni Cię zwolnić. Po co mają Ci płacić za leżenie?

          S.
          • slav_ Re: 100% recept 28.04.12, 09:38
            > No to powinni Cię zwolnić. Po co mają Ci płacić za leżenie?

            Powinien. I zamknąć SOR.
            Ale jakoś tego nie robi co oczywiście jest dziwaczne ale nie musi zajmować bababary dopóki dostaje on zapłatę za swoją pracę (np. leżenie).

            Np. mój pracodawca wszelkimi sposoby (włącznie z karami finansowymi - obniżenie zapłaty w razie "złego wyniku finansowego") nakłania mnie bym leczył mniej pacjentów. Bo jak leczę ich więcej to "generuję straty".

            Co do leków - refundacja to "umowa"(cudzysłów nieprzypadkowy) między pacjentem a ubezpieczycielem a nie lekarzem i nie ma powodu by lekarz brał w tym udział. Jedynym akceptowalnym rozwiązaniem jest zaprzestanie żądania od lekarzy określania odpłatności na receptach - likwiduje to problemy - żaden protest lekarzy nie zagrozi prawu ubezpieczonego do leku refundowanego, znika armia kontrolerów itp itd. W razie problemów pacjent zwraca się bezpośrednio do nfz czyli "źródła" refundacji które najlepiej wie komu co się należy. Same korzyści.
            • snajper55 Re: 100% recept 28.04.12, 12:33
              slav_ napisał:

              > > No to powinni Cię zwolnić. Po co mają Ci płacić za leżenie?
              >
              > Powinien. I zamknąć SOR.
              > Ale jakoś tego nie robi co oczywiście jest dziwaczne ale nie musi zajmować baba
              > bary dopóki dostaje on zapłatę za swoją pracę (np. leżenie).

              Widocznie nie płacą mu za leżeniem, jak napisał, tylko za co innego. No i jego nie przynosi straty pracując, tylko zysk.

              > Co do leków - refundacja to "umowa"(cudzysłów nieprzypadkowy) między pacjentem
              > a ubezpieczycielem a nie lekarzem i nie ma powodu by lekarz brał w tym udział.

              Oczywiście. Lekarz w ogóle nie musi brać udziału w leczeniu. Może pietruszkę wszak sprzedawać.

              > Jedynym akceptowalnym rozwiązaniem jest zaprzestanie żądania od lekarzy określa
              > nia odpłatności na receptach - likwiduje to problemy - żaden protest lekarzy ni
              > e zagrozi prawu ubezpieczonego do leku refundowanego, znika armia kontrolerów i
              > tp itd. W razie problemów pacjent zwraca się bezpośrednio do nfz czyli "źródła"
              > refundacji które najlepiej wie komu co się należy. Same korzyści.

              Nieprawda, że jest jedyne akceptowalne rozwiązanie. Ja mogę napisać, że jedynym akceptowalnym rozwiązaniem jest określanie przez lekarzy odpłatności na receptach. Ale tak nie napiszę. Napiszę, że wielu lekarzy akceptuje określanie odpłatności na receptach.

              S.
              • slav_ Re: 100% recept 28.04.12, 13:12
                > Oczywiście. Lekarz w ogóle nie musi brać udziału w leczeniu. Może pietruszkę ws
                > zak sprzedawać.

                Określanie odpłatności za leki to nie leczenie.
                Lekarzowi właśnie każe się brać udział w "sprzedaży pietruszki", zupełnie bezzasadnie i jeszcze grozi karami.
                Lekarza który nie bierze udziału w "sprzedaży pietruszki" nie trzeba z tej sprzedaży rozliczać, kontrolować ani karać. Nie ma żadnego powodu by lekarz (i to pod groźbą kary !) wykonywał administracyjne zadania ubezpieczyciela (nawiasem mówiąc dotyczy to też ZLA).

                > Nieprawda, że jest jedyne akceptowalne rozwiązanie. Ja mogę napisać, że jedynym
                > akceptowalnym rozwiązaniem jest określanie przez lekarzy odpłatności na recept
                > ach.

                Oczywiście że tak możesz pisać. Ja wyrażam tylko swoja opinie i nikt nie ma obowiązku się z nią zgadzać.

                > ach. Ale tak nie napiszę. Napiszę, że wielu lekarzy akceptuje określanie odpłat
                > ności na receptach.

                Akceptuje i wpisuje co nie znaczy że protestowali by i byli przeciwni takiej (nie określania odpłatności) zmianie.
              • slav_ Re: 100% recept 28.04.12, 13:26
                > Widocznie nie płacą mu za leżeniem, jak napisał, tylko za co innego. No i jego
                > nie przynosi straty pracując, tylko zysk.

                Jego praca jak najbardziej może przynosić straty a zapłata przez nfz może ledwie pokrywać koszty utrzymania stanowiska "na jałowym biegu" - wtedy każda interwencja to już tylko straty, tym większe im bardziej zaawansowana jest działalność.
                Szpital utrzymuje stanowisko bo MUSI licząc na to że nie zgłosi się zbyt wielu pacjentów oraz "dyscyplinując" pracowników żeby mniej zlecali.
                • snajper55 Re: 100% recept 28.04.12, 13:45
                  slav_ napisał:

                  > Jego praca jak najbardziej może przynosić straty a zapłata przez nfz może ledwi
                  > e pokrywać koszty utrzymania stanowiska "na jałowym biegu" - wtedy każda interw
                  > encja to już tylko straty, tym większe im bardziej zaawansowana jest działalność.

                  Gdyby bilans był ujemny, to by go zwolnili. Chyba, że pracuje w takim szpitalu, który macha ręką na wynik finansowy licząc, że ktoś ich długi zapłaci. Tak jak to robiły wszystkie państwowe firmy za komuny. Efekt wszyscy znamy.

                  > Szpital utrzymuje stanowisko bo MUSI licząc na to że nie zgłosi się zbyt wielu
                  > pacjentów oraz "dyscyplinując" pracowników żeby mniej zlecali.

                  Aha, czyli jest ono warunkiem dostawania kasy z NFZ. Czyli zysk jednak przynosi, gdyż bez niego nie byłoby w ogóle kasy z NFZ. Jest kosztem niezbędnym do uzyskania zysku. Nie da się oceniać opłacalności wyprodukowania jednaj śrubki w fabryce samochodów. Wyprodukowanie tej śrubki przynosi straty, bo jej się nie sprzedaje, tylko montuje w samochodzie. Tylko czy to jest prawidłowe rozumowanie?

                  S.
                  • barabara6 Re: 100% recept 28.04.12, 17:12
                    Ta wymiana poglądów jest zupełnie jałowa i bezprzedmiotowa. Snajper wie, że gdy bilans jest ujemny to sie pracownika zwalnia. Ja wiem, że ta reguła abolutnie nie przystaje do tzw publicznej SZ.
                    Na IP pogotowie przywodzi nieubezpieczonego człowieka w stanie wskazującym na spożycie, brudnego, z raną głowy. W szpitalu człowiek ten zostaje: umyty, ostrzyzony, wykonuje sie mu podstawowe badania labolatoryjne, jesli nie potrafi (nie chce) powiedzieć co mu się stało - standardem jest wykonanie TK głowy, rana zostaje zeszyta, pacjent ten zostanie nakarmiony, dostanie czystą odzież, antybiotyk, zostanie dzień-dwa na obserwacji. Bilans - ZDECYDOWANIE ujemny. Idąc tokiem myslenia snajpera należałoby zwolnić: internistę, chirurga, pielęgniarki, prac. labolatorium.
                    • gamdan Re: ktoś tu strzela w płot 28.04.12, 19:50
                      ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka