10.02.15, 19:30
Zenon Martyniuk w szpitalu!
Nie znam pana Martyniuka, nie znam zespołu, w którym śpiewa.
Wszedłem, żeby przeczytać co też się działo w szpitalu. I co czytam?
"Wszystko zostało już oczyszczone. Ale na razie rana nie jest zszyta, bo zbiera się tam ropa, lekarze robią, co mogą, by nie wdało się zakażenie, by nie doszło do sepsy"
Jeśli lekarze "nie zeszyli rany", czyli zostawili ranę do szwu odroczonego, to w brzuchu musiał być niezły pardon, syf.
No a teraz "robią, co mogą, by nie wdało się zakażenie". Boskie! No to niech robią, żeby się później nie okazało, że "zarazili pacjenta" jak kiedyś biedną mamusię pana Żakowskiego.


--
Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
Obserwuj wątek
    • hordol to dobrze, ze robią co mogą 01.03.15, 18:18
      o to przecież chodzi
      • 0.9_procent Re: to dobrze, ze robią co mogą 03.03.15, 16:34
        hordol napisała:

        > o to przecież chodzi

        Nie. Chodzi o to, że "robią, co mogą, by nie wdało się zakażenie". Pytanie o jakim "wdaniu się zakażenia" jest mowa, bo przy tym, co przy perforowanym wyrostku zwykle jest w brzuchu szambo pachnie jak ambrozja.

        --
        Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka