IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 22:04
czy wy rowniez bedac na studiach lapaliscie doly po kazdej sekcji?? ja
dzisiaj milam dwie i mam mega dola :((((
Obserwuj wątek
    • Gość: a Re: sekcja IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 30.03.05, 23:15
      eee...
    • agulha Re: sekcja 31.03.05, 00:41
      Nie, nie łapałam. A na VI roku, jak mieliśmy sądówkę, miałam tak gigantyczny i
      nierozpoznany (POZDRAWIAM DEBILKĘ LEKARKĘ Z PALMY, Warszawa) katar sienny, że co
      najwyżej z tego powodu łapałam doła.
    • Gość: Aga Re: sekcja IP: *.syscomp.pl / *.crowley.pl 31.03.05, 19:35
      Chyba jestes przewrazliwiona,u nas ludzie chetnie szli na sekcje ,bo wtedy nas
      nie pytali na tych zajeciach i było ok.
    • Gość: młody lekarz Re: sekcja IP: *.chello.pl 02.04.05, 15:02
      Ludzie takie pierdoły opowiają znajomym chyba, żeby się pochwalić?!

      Ja nigdy na studiach nie widziałem, żeby ktoś zwymiotował albo zemdlał przy
      sekcji; a tym bardziej, żeby "łapał doły". Ani na anatomii, ani na patomorfie,
      ani na sądówce. Chyba, że po niezdanym kolokwium.

      Albo teraz jakieś histeryzujące mimozy studiują medycynę, albo się zgrywacie.
      Parę lat temu nikt takich cyrków nie robił.
      • Gość: Swan Ganz Re: sekcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 16:17
        to to pierwsze. Napewno to pierwsze. Na szczęście większość z nich wyjedzie
        leczyć gdzie indziej.... :).
        • Gość: iza Re: sekcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.05, 17:03
          o tak, zeby sie pochwalic ze ma sie dola...buhahaha
      • Gość: barnaba Re: sekcja IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 03.04.05, 11:02
        Eee tam.
        To legendy przekazywane z pokolenia na pokolenie.
        Na moim roku najwięcej omdleń było na chirurgii dziecięcej. Po prostu- na
        salach było goraco jak wszyscy diabli, a usiąść można było co najwyżej na kuble
        od śmieci :)))))
    • Gość: Virchow sami twardziele IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.04.05, 19:12
      Drodzy Twardziele!
      A ja mialem dol, zreszta prawie cala grupa, jak mielismy kilka sekcji malych
      dzieci z hematologii. Mialy miedzy 3 a 5 lat. Tak nam wypadlo, ze tydzien po
      tygodniu dziecko.
      I nikt nie zgrywal twardziela, ze go to nie rusza. Zadne wymioty, zaslabniecia
      nic z tych rzeczy. Nikt nie rezygnowal ze studiow, nikt nie rozpaczal.
      Po prostu smutno.
      Pozdrawiam
    • aelithe Re: sekcja 02.04.05, 19:24
      Lekarz bardzo duzo się uczy w czasie autopsji chorego, którego leczył. Zawsze
      jest to dla niego nauka. Oczywiście jeśli chce leczyć chorych, a nie zapełniac
      tylko swojej kabzy.
    • Gość: Miglanc Re: sekcja IP: *.syscomp.pl / *.crowley.pl 02.04.05, 21:29
      To jak ty przeżyłas te wszystkie zajecia z anatomii,kto za za ciebie pisał
      szpilki????
      • Gość: iza Re: sekcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.05, 23:24
        przezylam , bo nie chodzi mi tutaj ani o zadne wymioty, ani zaslabniecia, tylko
        o to o czym wspomina Virhof... w moim przypadku wciaz zdarzaja nam sie sekcje z
        ludzmi młodymi, ktorzy sa w moim wieku, nieco mlodsi lub troszke starsi.
        • Gość: młody lekarz Re: sekcja IP: *.chello.pl 03.04.05, 00:11
          > o to o czym wspomina Virhof... w moim przypadku wciaz zdarzaja nam sie sekcje z
          > ludzmi młodymi, ktorzy sa w moim wieku, nieco mlodsi lub troszke starsi.

          Ale przecież z takimi pacjentami będziesz stykać przez całe życie zawodowe.

          Nie da się inaczej - trzeba poświęcić trochę czasu i wypracować sobie własny
          pogląd na chorobę, umieranie, śmierć, cierpienie. Taki, który bedzie bezpieczny
          dla Ciebie. I oddzielić życie prywatne od zawodowego. Zostawiaj to cierpienie,
          związane z nim odczucia w pracy. Tam przeżyj je do końca. Albo odrocz do
          momentu, kiedy będziesz mogła przeżyć.
    • samwieszkimjestem Re: sekcja 29.05.05, 22:01
      Uwaga. Mówię serio i potem więcej tu nie zaglądnę, bo nie mam zamiaru się
      denerwować żałosnym poziomem wiedzy duchowej 80% internautów. Mówię do
      pozostałych 20%. Daję Ci do przemyślenia taką rzecz: jak to się stało, że 75%
      populacji naszego globu jest od wielu, wielu stuleci święcie przekonana o
      istnieniu reinkarnacji? Odpowiedź: dlatego, że jest to jak najbardziej logiczne
      wyjaśnienie duchowej ewolucji, analogicznej do ewolucji biologicznej. Również
      dlatego, że są osoby, które potrafią przypominać przeżycia z innego miejsca i
      czasu, a dzieci do lat trzech wykazują, jeśli uważnie się im przyglądać,
      niezrozumiałe nieraz sympatie i antypatie, przyzwyczajenia itd., które potem
      zwykle zanikają. Po trzecie, jeśli jesteś wierząca, to pewnie zastanowi Cię
      fakt, że Jezus sam mówił o istnieniu reinkarnacji, wędrówki dusz, a zostało to
      wycięte z Nowego Testametu na którymś soborze ok.IV-Vw.n.e. Dlaczego? A czy nie
      łatwiej kontrolować ludzi, kiedy myślą, że mają do dyspozycji tylko jedno,
      jedyne życie, zakończone niebem lub piekłem..? Zmierzam do tego, że to ciało,
      które leży na stole podczas sekcji, jest tylko jednym z bardzo wielu ciał,
      jakie podczas swojej wędrówki zajmuje konkretna dusza. Nawet, jeśli opuściła to
      ciało zbyt wcześnie, ma do jeszcze dyspozycji całą wieczność, w której może
      inkarnować nieskończoną ilość razy. Może swoją przyśpieszoną śmiercią i/lub
      cierpieniem za życa odkupywała swoją lub czyjąś karmę? Może tak wybrała jeszcze
      przed ostatnimi narodzinami..? Pewnie tu już 99.99% nie wie, o czym ja właściwe
      mówię i czy mam po kolei w głowie. A ja odpowiem tak: właśnie dzięki temu, że
      kieruję się żelazną logiką i nie wierzę w kościelne bajki o czyśccu, niebie i
      piekle, doszłam (na drodze wielotomowych lektur i wieloletnich przemyśłeń) do
      tego, że reinkarnacja jest dla mnie faktem oczywistym. Czego wszystkim Państwu
      życzę, ponieważ pozwala to zrozumieć o wiele więcej z tego świata, jak również
      zapobiega nadmiernemu rozpaczaniu po jakiejkolwiek śmierci (choć tęsknota za
      człowiekiem, który był i odszedł, zostaje, to pewne). Patrz na ciało jak na
      ubranie duszy - czasem trzeba je zmienić.
    • Gość: dr nauk med. Re: sekcja IP: *.chello.pl 30.05.05, 08:03
      Nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka