Dodaj do ulubionych

Trudne pytanko

10.05.06, 12:08
------------------------------------------------------------------------------
--
A pytanie jest do pozostałych. Dlaczego na zachodzie, gdzie płace lekarzy są
na stosunkowo wysokim poziomie jest ich za mało ? Bogate kraje muszą i chcą
importować gotowych, wykształconych medyków np. z Polski ? Jaka może być tego
przyczyna ? Proszę i czekam na teorie.
Obserwuj wątek
    • zzz12 Nie we wszystkich krajach, 10.05.06, 12:23
      do ktorych emigruja Polacy, jest rzeczywisty niedobor lekarzy, za to
      determinacja i walka medyka pozwala mu na znalezienie swojego nowego miejsca w
      swiecie.
      Na przykladzie Szwecji: maja niedobor lekarzy, bo fiskus pazerny i pochlania
      czasem polowe i wiecej pensji. Sporo lekarzy wyjezdza np. do Norwegii, gdzie
      pensja lekarza netto stanowi niejednokrotnie wielokrotnosc szwedzkiej pensji.
      Jest niedobor lekarzy, bo prawo pracy nie pozwala na zbyt intensywne
      eksploatowanie lekarzy, maja oni sporo wolnego czasu, a ktos w tym czasie musi
      jednak pracowac. Bo czas szkolen i kursow rowniez wlicza sie do czasu pracy, no
      i ktos w tym samym czasie musi trwac na posterunku. Bo swego czasu zredukowano
      liczbe miejsc na uczelniach medycznych, w zwiazku ze zmneijszajaca sie liczba
      ludnosci. Ale przybyli imigranci z roznymi problemami zdrowotnymi, a szwedzkie
      spoleczenstwo bardzo sie zestarzalo - w niektorych regionach co najmniej 5%
      ludnosci ukonczylo 80. rok zycia - a starsi ludzie to najczesciej ludzie chorzy.
      Przy czym wyjscia z sytuacji nie szuka sie wylacznie w imporcie lekarzy, ale
      rowniez w edukacji zdrowotnej (promocja zdrowego trybu zycia, rozbudzanie
      swiadomosci obywateli, aby przeziebienie czy goraczka nie byla powodem szukania
      omocy lekarskiej) oraz przerzucanie mozliwie duzo obowiazkow na personel nizszy
      i sredni (gorzej oplacany, a wiec tanszy): buchalterie "odwalaja" sekretarki
      medyczne, rehabilitanci, pielegniarki i podpielegniarki maja swoj zakres
      kompetencji i wiele rzeczy robia samodzielnie, bez angazowania lekarza. Proste,
      piekne i skuteczne, choc moze nie idealne.
    • poloznik-gin Re: Trudne pytanko 10.05.06, 12:29
      Dlatego że niektóre kraje europy, staraja się przynajmniej, stosować do unijnej
      dyrektywy dotyczacej czasu pracy lekarza.Zakładajacej 48 godziny czas
      pracy ,powoduje to braki w obsadzie miejsc pracy w takich niemczech np ok35ooo
      lekarzy w Angli ok25000 ,jesli i Polska zastosuje się do tego zarzadzenia u nas
      bedzie to ok 25000 lekarzy,brakowało.Druga sprawa to ciagłe poszukiwanie pracy
      lepiej płatnej a mniej stresującej,i związana z tym migracja lekarzy z kraju do
      kraju,z Angli gdzie płace są wysokie też migrują do USA.Trzecia sprawa to
      zatrudnienie w nieprłnym wymiarze pracy,bo zarobki wysokie więc po co pracować
      tyle ,są lekarze pracujacy pół roku w roku ,bo podatki bo stres.Zdecydowanie
      taniej jest importować lekarzy z doświadczeniem i specjalizacja czesto rzadką
      albo z dorobkiem naukowym ,niż samemu płacić za wykształcenie lekarza.W
      demokratycznym kraju nie da się powstrzymać migrujących ludzi różnych
      zawodów ,dlatego pensje wysokie a mimo to lekarzy brakuje.Nasz rząd ma to w
      dupie a tym samym ludzi mieszkajacych w Polsce,sytuacja nasza i wasza może się
      tylko pogorszyc.Obwiniac lekarza o zły sposób leczenia i brak wiedzy i
      pijanstwo i łapówkarstwo ,jednym słowem deprecjonować go ,można tylko do tego
      czasu kiedy bedzie,trudno wmówić pacjentom że lekarz żle leczy jeśli go wogóle
      nie zatrudniono z braku chetnych.Jesli chcesz wiedzieć skąd to wiem ,to Ci
      odpowiem to nawet wie Minister Lepper ,obawiam się że dzieci w piaskownicy też
      wiedzą.
      • brrr3 Re: cicho mi siedź 10.05.06, 12:30
        kolego. Lekarzy nie pytam. Pozdrowienia. :-)
        • zzz12 no to kogo pytasz 10.05.06, 12:36
          tak wlasciwie?
          • felinecaline Re: no to kogo pytasz 10.05.06, 12:45
            A ja jednak sie wypowiem mimo "kaganca na lekarzy" zainstalowanego przez Brrr.
            O czasie pracy juz bylo, przynajmniej czesciowo. Lekarze chyba wszedzie pracuja
            dluzej niz przedstawiciele innych zawodow. przyklad z mojego hexagonalnego
            podworka: tygodniowy czas pracy 35 godzin, lekarze 48 godzin. Wielkim optymista
            trzeba byc, zeby sadzic, ze sie w tym "wyrabiamy". jedyny zysk, ze po ddyzurze
            automatycznie wychodzi sie do domu "na odsypianie" jak ja to nazywam. jednak
            ogolem przecietny tydzien pracy nie zamyka sie ponizej 70 godzin. X lat temu
            we Francji wprowadzono tzw "numerus clausus" ograniczajacy liczbe przyjec
            kandydatow na studia medyczne, od tego czasu wiele sie w kraju zmienilo, w tym
            i zainteresowanie mlodziezy tym zawodem a stare pokolenia lekarzy powoli acz
            nieuchronnie sie wykrusza i w niektorych specjalnosciach trudno juz
            znalezc "spadkobiercow", stad niedawno (kilka dni temu) zapowiedziano znaczace
            zwiekszenie owego okrutnego "numerusa". W oczekiwaniu natomiast na nowa fale
            popularnosci zawodu i masowy naplyw studentow oraz wliczajac czas na
            wyksztalcenie ich chocby do stadium internow zachodzi koniecznosc zatrudniania
            obcokrajowcow. Proste moj drogi Watsonie, n'est-ce pas?
          • brrr3 Re: no to kogo pytasz 10.05.06, 12:46
            Wszelkiej maści mędrusiu pyszczących jak lekarzom jest świetnie.
            • brrr3 Re: no to kogo pytasz 10.05.06, 12:47
              Wszelkiej maści mędrusiów :-)
    • dr_ewa999 Re: Trudne pytanko 10.05.06, 12:42
      Lekarze na całym swiecie podlegaja kodeksowi pracy czyli pracują 48 godzin
      tygodniowo.
      W Polsce nie [podlegają kodeksowi pracy pracują średnio 40 godzin etatu + 58
      godzin dyżuru=98 godzin tygodniowo .
      Już masz odpowiedż.
      Dlatego poprzedni rząd nie przyjął dyrektywy unijnej o 48 godzinnym tygodniu
      pracy lekarzy. Ponad tę liczbę -jeśli ktoś pracuje trzeba mu płacić tak jak za
      nadgodziny. Wszędzie tak jest z wyjątkiem Polski
    • dr_ewa999 Re: Trudne pytanko 10.05.06, 12:44
      jeśli w Polsce przyjętoby 48 godzinny dzień pracy lekarzy okazałoby się, że
      rozpaczliwie jest nas mało. W tej obecnej sytuacji jeden lekarz pracuje za dwóch.
    • dokowski Trzeba spojrzeć z dystanu który daje ekonomia 10.05.06, 12:56
      brrr3 napisał:

      > Dlaczego na zachodzie, gdzie płace lekarzy są
      > na stosunkowo wysokim poziomie jest ich za mało ? Bogate kraje muszą i chcą
      > importować gotowych, wykształconych medyków np. z Polski ?

      Trzeba patrzeć na rynek pracy. Płace na wysokim poziomie oznaczają duży popyt
      na lekarzy i duży popyt na ich usługi. Podaż lekarzy ograniczają wysokie koszty
      wykształcenia, dlatego powstaje zapotrzebowanie na import lekarzy z zagranicy.
      Jest to ekonomicznie bardzo prosty mechanizm, który skutkuje wysokimi płacami i
      imigracją.

      O wiele trudniej jest wyjaśnić przyczyny nadmiaru lekarzy w krajach, z których
      lekarze emigrują, gdyż w każdym z takich krajów w ogólności mogą działać
      zupełnie inne przyczyny małego popytu na lekarzy lub nadmiernej ich podaży.
      Ogólnie jednak dla krajów, z których lekarze emigrują, charakterystyczne są
      niskie płace i nadmiar lekarzy. Przyczyny tego mogą być różne.

      Weźmy np. koszty wykształcenia. Jeżeli poziom kształcenia jest niski, wtedy
      uczelnie będą produkować nadmiar lekarzy. Jeżeli nie ma wolnego rynku, jeżeli
      totalitarna władza nadmiernie inwestuje w uczelnie medyczne z powodów
      politycznych, to uczelnie te produkują nadmiar lekarzy.

      Popatrzmy z drugiej strony na popyt. Jeżeli nie ma wolnego rynku, to wysoki
      popyt nie przekształca się w wysokie zarobki lekarzy - taki efekt może wystąpić
      kiedy totalitarna władza terrorem zmusza lekarzy do pracy za pół darmo. A
      przecież popyt nie musi być wcale wysoki - jakiś naród może mieć tradycje i
      stereotypy które powodują, że w tym kraju popyt na lekarzy jest niższy niż w
      innych krajach. Ludzie mogą prowadzić zwyczajowo zdrowy tryb życia, mogą też
      tradycyjnie czuć niechęć do zawodu lekarza lub strach przed tą diabelską
      sztuką... powodów może być wiele.

      A co moim zdaniem dotyczy Polski? Co w Polsce jest przyczyną nadprodukcji
      uczelni medycznych? Niski poziom kształcenia czy totalitaryzm? Co w polsce jest
      przyczyną niskiego popytu na lekarzy? Totalitaryzm czy jakieś narodowe cechy
      Polaków?

      Moim zdaniem prawie wszystkie te przyczyny są w Polsce obecne, podczas gdy w
      cywilizowanych krajach ich nie ma.
    • dr_ewa999 Re: Trudne pytanko 10.05.06, 13:10
      znam pewien odzział inetrnistyczny obstawiony przez odrynatora i jego
      zastępcę-specjaliści z dwójką i dwóch stazystów, oraz jednej lekarki po jedynce.
      Oddział jest 60 łóżkowy. Tylko tyle osób ma za zadanie zabezpieczyć opiekę dzień
      i noc przez cały rok.Trzech specjalistów i dwóch stażystów. Chciałbyś zostać w
      nocy w ciężkim stanie pod opieką stażysty?

      Znasz oddział na zachodzie z taką obsadą?
      Mówiąc krótko dlatego u nas jest " nadmiar" lekarzy, bo jeden pracuje za
      pięciu....Jakoś nikomu nie przyjdzie do głowy,że na tym oddziale powinno
      pracować 10 lekarzy specjalistów.
      • zzz12 Nie zgadzam sie 10.05.06, 16:26
        10 specjalistow na takim oddziale to az nadto. Wystarczyloby spokojnie 3 +
        szkolacy sie lekarze (stazysci podyplomowi i do specjalizacji) +
        wykwalifikowany personel sredni + co najmniej 2 sekretarki medyczne. Lekarze
        maja za zadanie zbadac pacjentow (w tym ukladzie, o jakim mowa, przypada 6
        pacjentow na lekarza przy pelnym oblozeniu, a to nie jest duzo), zlecic
        leczenie, reszta nalezy do pielegniarek. Stazysci moga dyzurowac, majac ciagly
        kontakt z dyzurujacym w domu pod telefonem specjalista. Anamnezy nagrywa sie na
        dyktafon i calutka robote papierkowa zalatwiaja sekretarki.
        W Polsce przerosty zatrudnienia lekarzy zdarzaja sie calkiem rzadko, bo lekarz,
        jako tania sila robocza, zajmuje sie w wiekszosci czasu robota nielekarska.
        Przy placach lekarza porownywalnych z placa personelu sredniego i nizszego nie
        ma motywacji, zeby zracjonalizowac zatrudnienie w szpitalach.
        • dr_ewa999 Re: Nie zgadzam sie 10.05.06, 17:57
          Zauważ tylko tylu ci lekarze na 60 łóżkowym oddziale, muszą zabezpieczyć opiekę
          dzień i noc przez cały rok. Dyzury są podwójne, bo obstawiają izbę przyjęć.Czyli
          mówiąc krótko pracują po 36 godzin non stop co dwa dni. Jak myslisz, jak długo
          można tak pracować? Zgodnie z ustawą nie maja prawa do odpoczynku po dyżurze, a
          wręcz przeciwnie, dyrektor ma prawo ( zgodnie z ustawą) zmusić ich do
          pozostawania w pracy non stop 72 godziny bez prawa do odpoczynku. Jak myslisz
          maszyna jest w stanie wytrzyma takie tempo? a cóż dopiero człowiek...

          W ten sposób wygląda praca w większości szpitalach.
          Nie mówię tu o szpitalach klinicznych, bo tam są zawsze przerosty zatrudnienia.
      • dr_kregarz Re: Trudne pytanko 11.05.06, 10:11
        czzasem stazysta jest lepszy od lekarza. A co powiesz ze na dyzurze lekarz jest
        pijany i niekompetentny? Na dodatek dodam ze bylo to w szpitalu waszych marzen.

        Status lekarza sporo ucierpial w ostatnich kilkudziesieciu latach a internet w
        tym pomaga.
        • slav_ Re: Trudne pytanko 11.05.06, 11:02
          dr_kregarz napisał:

          > czzasem stazysta jest lepszy od lekarza. A co powiesz ze na dyzurze lekarz jest
          >
          > pijany i niekompetentny? Na dodatek dodam ze bylo to w szpitalu waszych
          marzen. (...)

          W Leśnej Górze ?
          Niemożliwe !
          • poloznik-gin Re: Trudne pytanko 11.05.06, 11:12
            Według logiki elit rzadzacych ,to nie lekarz jest winien że jest pijany ,to
            wina gorzelni po co produkuje wódę?
            • dr_ewa999 Re: Trudne pytanko 11.05.06, 13:13
              Jai stąd wniosek?
              Trzeba zamknąć gorzelnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka