aga-83
26.05.06, 20:04
Znowu nic nie widzę. Chciałam iśc do okulisty. Poszłam. W przychodni nic nie
pomogli, bo tam są tylko okulistki I kontaktu-jedyne co to pisza skierowanie
na ostry dyzur. Na ten ostry szpitalny bym sie więc kopsła-ale szkoda kasy na
taxi bo raz poszłam to mnie zbyli mowiac ze i tak mi nic juz nie pomoze.
Prywatnie więc chciałam się udać do dr co się zna ciupek. Ale mnie nie
przyjąl bo czasu nie mial dla lojalnej, placącej za wizyty pacjentki-a
przyjmuje raz na 1 miesiac. Bo sie nie zapisałam miesiac wczesniej... A skad
mialam wiedziec miesiac wczesniej ze bede miec za miesiac wysięki?
To niby co mam zrobić z takim fantem, ze nie widze na oko?
Są jakies pomysły?
Narzekacie na brak kasy, ale jak pacjent chce płacic i jest lojalny do tego
(bo chce wracac) to go zbywacie w potrzebie.