26.05.06, 20:04
Znowu nic nie widzę. Chciałam iśc do okulisty. Poszłam. W przychodni nic nie
pomogli, bo tam są tylko okulistki I kontaktu-jedyne co to pisza skierowanie
na ostry dyzur. Na ten ostry szpitalny bym sie więc kopsła-ale szkoda kasy na
taxi bo raz poszłam to mnie zbyli mowiac ze i tak mi nic juz nie pomoze.
Prywatnie więc chciałam się udać do dr co się zna ciupek. Ale mnie nie
przyjąl bo czasu nie mial dla lojalnej, placącej za wizyty pacjentki-a
przyjmuje raz na 1 miesiac. Bo sie nie zapisałam miesiac wczesniej... A skad
mialam wiedziec miesiac wczesniej ze bede miec za miesiac wysięki?
To niby co mam zrobić z takim fantem, ze nie widze na oko?
Są jakies pomysły?

Narzekacie na brak kasy, ale jak pacjent chce płacic i jest lojalny do tego
(bo chce wracac) to go zbywacie w potrzebie.
Obserwuj wątek
    • maga_luisa Re: oł je 26.05.06, 22:15
      > Narzekacie na brak kasy, ale jak pacjent chce płacic i jest lojalny do tego
      > (bo chce wracac) to go zbywacie w potrzebie.

      Kto "wy"? Chodzi Ci chyba o jednego konkretnego lekarza, prawda?
      Współczuję choroby; na Twoim miejscu pojechałabym jednak na dyżur.
    • jozica Re: oł je 26.05.06, 22:49
      Ja się tak tylko z czystej ciekawości (bez cienia złośliwości) zapytam: jak nie
      widzisz to jak piszesz na klawiaturze i posty wysyłasz?
      • aga-83 Re: oł je 26.05.06, 23:26
        Widzę w szucznym świetle na 1 oko dobrze. A na drugie tylko niałość.W wsietle
        slonecznym, np w pokoju z odloniętymi oknami nie przeczytam juz nic:)
    • felinecaline Re: oł je 26.05.06, 23:16
      A poniewaz to jest jakies "znowu" to wrocilabym do okulisty, ktory badal mnie
      przy poprzednim epizodzie i jednak byla mu lojalna - w koncu COS juz o Tobie
      wie. (a tak nawiasem - po tym pierwszym badaniu aby nie uprzedzil, ze moze
      trzeba bedzie przyjsc do kontroli, wiec sie i zapisac?
      No i moze uzywaj nieco innego jezyka, bedziesz bardziej zrozumiala i wiarygodna
      a stad i powazniej potraktowana.
      Zdzowia zycze.
      • aga-83 Re: oł je 26.05.06, 23:45
        No nie będę chodzić co miesiąc i płacić XXX zl za kazdym razem przecież... Do
        TEGO okulisty chodze jak juz jest naprawde gorzej albo zeby zmienic leki. A TO
        gorzej moze się zrobić z 2 dni.
        Na ostry dyzur bez sensu chodzić-bo tam za każdym razem jest ktoś inny, kto
        mnie nie zana, kto nie ma punktu odniesienia, kto i tak mnie zbada i zbyje bez
        zmiany leczenia bez niczego bo:
        -"naczyniówkowcy" są z zasady zbywani bo im i tak nic nie pomoże
        -i nie zna takich lekow jakie ja biore
        Co mi po ostrym dyzurze? Ostry dyzur to opieka amulatoryjna, spojrza w oko,
        powiedza co jest (co juz wiem) powiedza "A Pani to juz sie leczy na to przeciez
        wiec po co tu przyszła na ostry dyzur?" I zbyją mowiąc ze nic nie można zrobić
        (a nawet nie sprobują, nawet lekow nie probują zmienic skoro te nie pomagają).
        Po to chodze prywatnie zeby miec opieke w razie zaostrzenia. Ale sie
        przeliczyłam.
        Aaa no i racją nie "Wy" tylko okuliści:)
        • maga_luisa Re: oł je 27.05.06, 11:45
          Chyba też nie "okuliści", tylko ten jeden okulista, prawda?
          Okulistą nie jestem, ale wydaje mi się, że po prostu oczekujesz niemożliwego.
          Chciałabyś, żeby "ktoś coś zrobił", a przecież wystarczająco dużo wiesz o
          swojej chorobie, żeby spróbować zaakceptować fakt, że nie zawsze można..
          Przykro mi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka