Dodaj do ulubionych

nadwrażliwe ego

28.06.06, 13:47
Zauważyłam, że podczas rozmowy z presonelem medycznym, szczególnie z
lekarzami należy szczeglnie uważać z doborem słów, bowiem moją oni /a
przynajmniej Ci z którymi ostatnio się zetknełam/ jakąś niezroumiałą dla mnie
przypadłość tendencyjnego odbioru mojego przekazu. Słowa będące wyrazem
troski o bliską osobę odbierają jako atak na własne kompetencje.
Przeczulenie, kompleksy? Więc formułuję wypowiedź tak, żeby zminimalizować
ryzyko błędnego zrozumienia, tak , żeby nie drażnić przewrażliwionego lwa, bo
reakcja często nie jest adekwatna do bodźca. Drodzy lekarze, nie wszyscy
pacjenci lub ich rodziny uważają, że bierzecie łapówki lub patrzą Wam na ręce
z chęcią wytknięcia pomyłki. W większosci przypadków zachowaniem pacjenta lub
jego rodziny kieruje troska i niepokój o zdrowie a nie chęć podważenia Waszej
wiedzy medycznej. Bo czasem mam wrażenie, że ta nadwrażliwość przechodzi w
obsesję i nie pacjenci są pieniaczami tylko ta druga strona.
Obserwuj wątek
    • white-laguna4 Re: nadwrażliwe ego 28.06.06, 15:32
      Również odnoszę takie wrażenie!
      • poloznik-gin Re: nadwrażliwe ego 28.06.06, 21:19
        przykład
        • danka2000 Re: nadwrażliwe ego 01.07.06, 20:39
          Ta nadwrazliwosc to brak wiedzy. Oni sie panicznie boja przyznac, ze nie maja
          zielonego pojecia co robia. Jestem farmaceutka, widze co zapisuja. My w aptece
          mamy grafik, ktory lekarz kiedy przyjmuje. Kazdy z nich zna maksimum 5 lekow(+
          oczywiscie witaminy i te inne pierdolki).Jesli np. dr X przyjmuje,to pod reka
          trzyma sie jego zelazny zestaw(czlowiek sie nie nalata). Dodam, ze sa to lekarze
          tzw. pierwszego kontaktu. A jak sie przymilaja, zeby zapisac co innego i dostac
          co innego.
          • young_doc Re: nadwrażliwe ego 01.07.06, 21:18
            Młody lekarz używa tych kilkudziesięciu leków, które zdążył poznać.
            Potem zaczyna używać coraz szerszego wachlarza leków z coraz większej ilości grup. Tzw. polipragmazja ;-)
            A naprawdę doświadczony lekarz zaczyna używać kilku leków, które naprawdę mistrzowsko zna. I jest w stanie tymi prymitywnymi na ogół narzędziami zrobić tyle, co Michał Anioł młotkiem i dłutem.

            > A jak sie przymilaja, zeby zapisac co innego i dostac
            > co innego.

            A sensu tego zdania to ja już totalnie nie rozumiem.
          • lohengrin4 Re: nadwrażliwe ego 01.07.06, 22:27
            Farmaceuci masowo nie stosują się do zaleceń lekarza zapisanych na recepcie,
            albo nie znają znaczenia skrótu D.S., bo masowo nie zapisują na opakowaniach
            zaleconego dawkowania, potem są telefony od pacjentów z pytaniem jak mają brać,
            bo pani magister nie napisała.

            Farmaceuci jak widać w powyzszym poście opierają swoją opinię o wiedzy lekarzy
            na podstawie drobnego wycinka ich pracy, jakim jest recepta. Nie świadczy to
            dobrze o ich poczuciu realności, to tak, jakby komentować szczegóły meczu
            piłkarskiego na podstawie tylko i wyłącznie wyniku.

            Z powyższego wynikają kolejne sprawy. Praca farmaceutów charakteryzuje się dość
            wąskim zakresem swobody (zwłaszcza odkąd leki sporządzane w aptece to zupełny
            margines), i jest oparta o ścisłe przepisy. To akturat dobrze, ale wynika z
            tego specyficzna mentalność farmaceuty, zbliżona do mentalności urzędnika
            skarbowego czy kontrolera biletów. Rozumiem, że kwestie formalne są dla
            farmaceutów ważne i nie kwestionuję tego, ale irytuje mnie (podobnie jak u
            urzędników, których też poniekąd rozumiem) ten formalistyczny sposób patrzenia
            na świat.
            Myślę że jest to sposób farmaceutów na leczenie z kolei własnych kompleksów,
            wszak czasy się zmieniły i praca w aptece to głównie wydawanie leków gotowych.
            Przeto farmaceuci znajdują upust swym emocjom np. dzwonią i krzyczą że recepta
            nieczytelna, że stado ludzi w kolejce, a ona nie wie co wydać, i tak się panie
            doktorze nie da pracować! itp.
            Oczywiście ma rację. Tylko że u mnie w gabinecie jest jedna osoba, trzy kolejne
            właśnie weszły z zapytaniem "czy mnie pan jeszcze przyjmie" (od lat próbuję
            dociec semantycznego sensu słowa "jeszcze" w tej sytuacji) i wiszą nade mną,
            dzwoni psychoorganiczna pacjentka, początek pracy, człowiek przed i po dyżurze,
            no i faktycznie gryzmoli te recepty, ale co - tak się da pracować? To jak pani
            magister opóźnia się skasowanie kolejnych 50 czy 100 zł to się nie da pracować,
            a jak mi wisi ekstra trzech chorych których nie wiem kiedy mam przyjąć i nic za
            to nie dostanę to się da pracować?
            Wymóg telefonu na recepcie. Wiemy że śmieszny. Wiemy że musi być egzekwowany,
            bo przepisy. No dobra. Ale mój Boże, nie dzwońcie drodzy farmaceuci do
            przychodni po godzinie 18 tylko dlatego, że na recepcie jest numer przychodni,
            bo doprawdy wiadomo, że lekarza już tam nie będzie. Wiemy że ten przepis jest
            martwy, numer telefonu na pieczątce nagłówkowej może kierować do miejsca, w
            którym lekarz wypisał jakąś receptę wymagającą weryfikacji, będąc tam przez 2
            godziny w miesiącu. Przeświadczenie, że jest to jakakolwiek forma kontaktu z
            wypisującym lekarzem, jest fikcją. Jest tylko przepisem.
            I proszę Was, douczcie się też. Naprawdę od dawna jest postać 1 mg Goptenu,
            jest żel Savarix, i parę takich innych. Powtórzę w stylu poprzedniej
            wypowiedzi - zamiast odsyłać pacjentów, może nauczcie się trochę więcej niż te
            parę leków które już znacie.

            To tyle tytułem odpowiedzi. A w ogóle to szanuję pracę farmaceutów, tylko nie
            lubię jak ktoś bez sensu gada farmazony o lekarzach, a jego środowisku można
            dokładnie to samo zarzucić.
            • danka2000 Re: nadwrażliwe ego 01.07.06, 23:13
              >farmaceuci masowo nie stosuj sie do zalecen lekarza zapisanych na recepcie<...
              jesli tak , to >TO< "nie stosowanie sie" do zalecen uratowalo wielu lekarzy
              przed kryminalem. Kryminalem, tez w cudzyslowiu, bo w Polsce jeszcze tego nie ma.
              • malkontent_jeden Szkoda, 01.07.06, 23:33
                że nie powiesz ilu ludzi skrwawiło się na śmierć po Etopirynie, inteligentnym
                nowoczesnym ( od jakichś 50 lat) Nurofenie i innym kurestwie.
                W wielu aptekach mozna kupić korę z wilka a produkty Tołpy świecą z samego
                przodu witryn. Zapewniam Cię, że ten kryminał którego nie ma, to
                błogosławieństwo również dla aptekarzy.
                • danka2000 Re: Szkoda, 01.07.06, 23:46
                  Nie badz taki swiety.Te produkty Toupy, to igraszka w porownaniu, co dzieje sie
                  w tzw SZ. Ty naprawde nie widzisz gdzie ida pieniadze? Przynajmniej duza ich czesc.
                  • malkontent_jeden Re: Szkoda, 01.07.06, 23:56
                    Gdybym wiedział, poszedłbym za nimi, może jakaś podpowiedź?
                    • danka2000 Re: Szkoda, 01.07.06, 23:58
                      Ja tez.
                  • gnatozujek Re: Szkoda, 02.07.06, 11:28
                    jaaaasne, więc te tony leków homeopatycznych to Państwo macie na półkach nie dla
                    niczym nie skrępowanego zysku, tylko aby pomóc ciężko chorującym ludziom? śmiech
                    na sali..
                    • danka2000 Re: Szkoda, 02.07.06, 11:41
                      Oczywiscie, ze dla zysku. Apteka to nie instytucja dobroczynna. Ty tez mozesz
                      otworzyc sobie np. klinike chirurgii plastycznej i dla zysku baba cycki
                      powiekszac. Smiech na sali, na razie to ja sie smieje.
                      • gnatozujek Re: Szkoda, 02.07.06, 12:29
                        zresztą o czym tu gadać, wielkokrotnie przy mnie Pani Magister w aptece polecała
                        babince w chuście na głowie jakieś podejrzane kuleczki pod język na grypę i inne
                        przypadłości... "bo wie Pani, mi pomagają"... śmiech na sali, jak już mówiłem,
                        śmiech..
                    • gnatozujek Re: Szkoda, 02.07.06, 12:27
                      taaak, no to może pokaże mi droga Pani, gdzie to jest napisane, że wykonywanie
                      zawodu lekarza jest działalnością charytatywną...
                      • danka2000 Re: Szkoda, 02.07.06, 12:53
                        Czy ktos zabrania lekarzowi otworzyc prywatny gabinet? Jak byly apteki
                        cefarmowskie, farmaceuci zarabiali grosze. Teraz nie wiem co z forsa robic. Ale
                        to wymaga wysilku, nakladow, odrobiny ryzyka.
                        • slav_ Re: Szkoda, 02.07.06, 13:14
                          Skąd to głębokie przekonanie że lekarz ma prawo zarabiac pieniądze tylko w
                          "prywatnym gabinecie" ?
                          KAŻDA praca słuzy do zarabiania pieniędzy.
                          Jeśli państwo poczuwa sie do odpowiedzialności za poziom leczenia obywateli to
                          powinno dobrze wynagradzac pracowników. Jesli marnie płaci za prace to nie
                          powinno (a tym samym pacjenci) oczekiwać zbyt wysokiego poziomu tej pracy
                          (zwiazek chyba dość prosty do zauważenia). Oraz oczekiwania zachowań
                          przekraczających dośc podstawowy zakres czynności (czyli tej działalności
                          charytatywanej).
                          Jesli praca jest marnie opłacana to jest silą rzeczy traktowana jest jako
                          "dodatek" do innej pracy gdzie zarabiamy "następne pieniądze" a zaangazowanie w
                          nią jest dzielone między różne miejsca pracy.

                          • kaska1968 Re: Szkoda, 03.07.06, 13:40
                            nie wierze,ze to pisze lekarz.....................................
                            • slav_ Re: Szkoda, 04.07.06, 14:52
                              Skąd ta niewiara ?
                        • gnatozujek Re: Szkoda, 02.07.06, 13:21
                          slav mnie uprzedził, ale oczywiście ma rację, nigdzie na świecie praca w
                          nazwijmy to "państwowym" systemie ochrony zdrowia nie jest darmowa... jasne, że
                          w prywatnej praktyce można zarobić więcej, tak też jest w GB czy Niemczech
                          (zresztą tam większość usług kontraktowanych przez ubezpieczalnie wykonują
                          prywatne praktyki, "panstwowe" pozostają kliniki uniwersyteckie i duże
                          szpitale), ale czy ma oznaczać, że pracujący w szpitalach muszą mieć głodowe
                          pensje?
                        • gnatozujek Re: Szkoda, 02.07.06, 13:23
                          zgodzę się, że aby dobrze zarabiać potrzebny jest wysiłek, nakłady i odrobina
                          ryzyka.. Pa
                        • gnatozujek Re: Szkoda, 02.07.06, 13:24
                          ale zgodzę się, że aby dobrze zarabiać potrzebny jest wysiłek, nakłady i odrobina
                          ryzyka..
                          Pani Magister może tego w pracy nie ma, ja mam aż nadto...
                          • danka2000 Re: Szkoda, 02.07.06, 13:48
                            Polska nie jest normalnym krajem, tu wszystko jest patologia, wiekszosc ludzi
                            zarabia malo. Wyjatkowo wredne i jadowite forum. Zycze 300zl(hahaha...)
                            podwyzki i dalej kiscie sie tu w swoim jadzie.
                            • gnatozujek Re: Szkoda, 02.07.06, 14:22
                              no comment
                            • kaska1968 Re: Szkoda, 03.07.06, 13:38
                              jak prymitywni sa niektorzy lekarze mozna poczytac w odpowiedziach na moj
                              post "pijani lekarze".kultura ludzi zdawaloby sie wyksztalconych pozostawia
                              wiele do zyczenia.tak samo jak ich podejscie do pacjentow i ich rodzi.zycze
                              wszystkim zdrowka!
                              • bruford Re: Szkoda, 03.07.06, 16:02
                                Szczególnie polecamy niesłychanie kulturalne i pełne wyszukanych metafor posty
                                Kaśki1968 i jej męża , rzekomego dyrektora ds lecznictwa.Niewątpliwie mają
                                podstawy do pouczania kogokolwiek w czymkolwiek.:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka