Dodaj do ulubionych

o alkoholu od innej strony

01.01.08, 06:05
Obserwuj wątek
    • atenka11 sie kliknelo 01.01.08, 06:31
      Absurdalnosc obecnego systemu byla tu wielokrotnie przytaczana.
      Nie bylo jednak (lub nie pamietam)tematu finansowania alkoholu.
      Czasem mam wrazenie ze obecny system wrecz podtrzymuje picie u osob
      uzaleznionych, gratyfikujac ich w specjalny sposob.
      Alkoholizm jako choraba spoleczne, jest odrebnie finansowany.
      Za leczenie alkoholikow , szpital dostaje pieniadze , niezalezne od
      tego czy ow jest czy nie ubezpieczony. To oznacza ze osoba chora
      musi sie ubezpieczyc, aby dla szpitala jej pobyt byl oplacalny/mniej
      deficytowy, natomiast osoba uzalezniona, nie podlega naciskom na
      ubezp. Przez co podtrzymuja wsrod tej grupy:bezrobocie, nie
      ubezpieczanie sie , nierejestrowanie itd co poglebia degradacje
      spoleczna.
      Szpitalowi nie rzadko oplaca sie leczyc np alkoholowe zespoly
      abstynencyjne, bo tacy pacjenci generuja zyski, nie oplaca leczyc
      schizofrenii, nerwic, bo tacy pacjenci generuja straty. z punktu
      widzenia szpitala, osob zatrudnionych, taki stan rzeczy jest czasem
      wrecz oplacalny. Ale na to ida "nasze " pieniadze. Przez co nie
      starcza ich na np podwyzki, leczenie dzieci czy osob starszych. Ten
      stan rzeczy trwa od lat. osoby decyzyjne podtrzumuja to, poniewaz
      sami z tego zyja. A lkoholicy trafiaja po raz 10 na detoks, po
      urazie glowy (a wiec CT na dzien dobry, brudni 9kompiel, ubranko,
      wymagaja oprucz typowego leczenia drogich antybiotykow, i jak tylko
      sa na tyle wzmocnieni aby samodzielnie chodzic, wypisuja sie na
      wlasne zadanie. Czy jestesmy tak bogatym panstwem, ze stac nas na
      rozdawnictwo? (pyt ret). Moze by wprowadzic ograniczenia, detoks
      mozna powtorzyc tylko wtedy, gdy podejmnie sie/ukonczy terapie
      podstawowa po wyjsciu=czyli jakies kroki do wyzdrowienia. A w innym
      przypadku ok ale odplatnie.
      Naszly mnie takie refleksje po tym jak konsultowalam pacjenta po
      napadzie epi, jako powiklaniu AZA i byl on 28 razy detoksykowany
      szpitalnie !, mial niecale 50 lat i byl po bypasach na rencie. A na
      CHNS pracowal przez 35 lat. Pacjent oczywiscie mial uraz glowy, byl
      po kons neurologicznej,okulistycznej,internisyucznej mial
      swierzutkie CT i jak tylko przejasniala mu swiadomosc to opuscil
      szpital na wlasne zadanie.
      A obok babcia jest odsylana na usg, czy zwykly rtg do rejonu w
      blizej lub dalej nieokreslona przyszlosc.
      Juz nie mowiac o pracy ludzkiej(konsultowany przez 4 specjalistow za
      free)
      • p.atryk A jaki procent pacjentow z detoksu... 01.01.08, 07:56
        ...przechodzi do programu terapii stacjonarnej? Podejrzewam,ze
        terapie stacjonarna Twoj szpital musi prowadzic.
        Wg. jednego z opracowan (przytocze z pamieci), naklady na leczenie
        uzaleznien od alkoholu zwracaja sie spoleczenstwu przy 30-40%
        odsetku kontynuujacych leczenie po fazie leczenia detoksykacyjnego.
        Z tych 30-40% kolejne 40% ma szanse na powrot do normalnosci,
        podjecie stalej pracy, placenie podatkow,itd.
        • aron2004 Re: A jaki procent pacjentow z detoksu... 01.01.08, 13:56
          jeżeli ktoś pije legalny alkohol to może powiedzieć "ja płacę ja
          wymagam", bo płaci akcyzę. Natomiast jeżeli ktoś pije alkohol bez
          akcyzy i różne wynalazki to powinien zdecydowanie sam płacić sa
          swoje leczenie.
          • atenka11 Re: A jaki procent pacjentow z detoksu... 01.01.08, 16:32
            Jest w tym jakas logika, tym bardziej ze po niespozywczych sa
            wieksze koszty. Ale teraz alkohol jest relatywnie taniutki.
            Zgodzilabym sie z tym jesli podniesino by koszt alkoholu dwukrotnie
            i zysk na leczenie skutkow.
        • atenka11 Re: A jaki procent pacjentow z detoksu... 01.01.08, 16:28
          70% pacjentow nieubezpieczonych, Czesto przyjecia ze wskazan
          zyciowych -majaczenie
          ok 15% podejmuje terapie, stad oddzial terapii uzaleznien byl juz
          raz zamykany, teraz ponownie jest otwarty.
          Z doswiadczen z pracy w oddziale typowo odwykowym zamknietym,
          wiekszosc pacjentow podejmowalo terapie na wyrazne polecenie szefa,
          czyli pracowalo. Czesc z nich zaskakiwala i to byly sukcesy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka