kasy fiskalne

28.04.09, 07:32
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6547847,Do_sadu_za_2_grosze.html

Oto ponownie prawda o kasach fiskalnych, co jakoś nie dociera do
tutejszych forumowiczów.
Fakt postawienia kasy jeszcze niewiele zmienia. Ktoś musi chcieć na
tą kasę przychody nabijać.
Generalnie zgadzam się z komentarzami pod artykułem: nie chodzi o 2
grosze, tylko o to jak to było naprawdę, dlaczego naprawdę nie
wprowadzono kodu i ile takich przychodów nie zostało
zarejestrowanych w kasie.
Czy u lekarzy będzie inaczej? Znając stopień pazerności kolegów-
będzie gorzej. Zgadzam się ze Szlachcicem w jednym- stojąca kasa to
poważniejszy kaliber zobowiązania niż obecnie przecież też
obowiązkowe wystawienie rachunku. No ale mitologizowanie kas to
przesada- a niektórzy widzą w kasach rozwiązanie większości bolączek
ochrony zdrowia. Cóż - myślenie magiczno-totemiczne jest mocno
zakorzenione.
    • szlachcic Re: kasy fiskalne 28.04.09, 10:57
      > Oto ponownie prawda o kasach fiskalnych, co jakoś nie dociera do
      > tutejszych forumowiczów.

      wlasnie w tym przypadku miales pokazane sile kasy
      fiskalnej/rejestrujacej
      to urzadzenie ma za zadanie rejestrowanie uslug i ulatwienie pracy
      urzednikom fiskalnym
      Schemat ten zadzialal wzorcowo, pani w kiosku zobowiazana do
      zarejestrowania uslugi nie zrobila tego za co i bardzo dobrze
      zostala poproszona o wyjasnienia
      Ty obst probujesz na forum udowodnic ze nie ma roznicy w istnieniu
      kasy fiskalnej w gabinecie lekarskim a mozliwoscia poproszenia o
      rachunek przez pacjenta. Wiec albo nie rozumiesz najprostszych
      spraw albo lejesz wode po to aby jak najdluzej przedluzac wolna
      amerykanke w gabinetach lekarskich
      Obecnie 99% pacjentow ma gdzies rachunek za wizyte u lekarza wiec
      urzednik skarbowki NIE MA ZADNYCH MOZLIWOSCI KONTROLI
      Brak kontroli to zachecanie do oszukiwania i jak wiesz lekarze
      kantuja na potege
      Kasa fiskalna natomiast OGRANICZA W ZNACZNYM STOPNNI kanty
      Nikt nie mowil tu na forum ze ELIMINUJA w 100% kanty
      Kasa fiskalna/rejestrujaca WSPOMAGA skarbowke w pobieraniu podatku
      Tylko to, jezeli masz problenm w zrozumieniu tego to juz trudno
      To tylko potwierdza to jak zatytulowales watek obok

      > dlaczego naprawdę nie
      > wprowadzono kodu i ile takich przychodów nie zostało
      > zarejestrowanych w kasie.

      wydzwiek Twojego teksu tego i kazdego innego w temacie kas jest taki
      ze kasa fiskalna jest niepotrzebna
      a sprawa tego kiosku jest taka ze dlaczego nie bylo kodu
      Jezeli to wina skarbowki to moga ta pania pocalowac i argumentacja
      powinna zatrzymac caly mechanizm juz w skarbowce i urzednicy powinni
      byc ukarani
      Jezeli wina wlasciciela kiosku nalezy sie kara, nie wazne ze to 2
      grosze podatku

      > Czy u lekarzy będzie inaczej? Znając stopień pazerności kolegów-
      > będzie gorzej.

      dlaczego? zaplaci na poczatku 1000zl kary a potem 20tys i bedzie
      nabijal az przyciski w kasie beda podskakiwac

      >Zgadzam się ze Szlachcicem w jednym- stojąca kasa to
      > poważniejszy kaliber zobowiązania niż obecnie

      po co wiec napisales ten tekst powyzej? Mimo ze obs2 jestes tu
      jednym z rozsadniejszym lekarzy Twoje zlote mysli mnie oslabiaja

    • slav_ Re: kasy fiskalne 28.04.09, 11:19
      "Dyskusja" na temat kas fiskalnych (rejestrujących) na tym forum jest bez sensu. Nakręca tylko różnych oszołomów dla których kasa fiskalna to "kara" dla lekarza i tylko taka jest motywacja wezwań do jej wprowadzania. I tak za zakup "kasy fiskalnej" oraz koszta związane z administrowaniem tymi danymi zapłacą pacjenci więc skoro tego chcą - nie widzę przeszkód.
      Natomiast od wprowadzania lub nie tych kas jest ustawodawca i tam należy kierować żądania wprowadzanie tego typu rozwiązań skoro pacjenci chcą ponosić (w imię czystości systemu) koszt jego funkcjonowania.
      Tam też (ministerstwo finansów) należy kierować pytania czemu dotychczas nie wprowadzono takiego rozwiązania.
      • obs2 Re: kasy fiskalne 28.04.09, 11:24
        > "Dyskusja" na temat kas fiskalnych (rejestrujących) na tym forum
        jest bez sensu

        nie jest o tyle że skoro nawet

        > . Nakręca tylko różnych oszołomów dla których kasa fiskalna
        > to "kara" dla lekarza

        to właśnie uważam że należy bez końca i niestrudzenie walczyć z tym
        nakręcaniem i z tymi oszłomami. W końcu ścierają się tu dwie
        skrajności: po pierwsze, niby nie należy dyskutować z oszołomem czy
        innym idiotą (bo sprowadzi do swojego poziomu i pokona
        doświadczeniem), ale z drugiej strony: nieobecni nie mają racji, a
        milczenie zwykło się traktować jako zgodę.
        • casio69 Re: kasy fiskalne 28.04.09, 20:36
          To i ja zaznaczę obecność:
          kasy fiskalne są kolejnym z długoletniego repertuaru i jedynym znanym środkiem
          zarządzania - przez zastraszanie, właściwym urzędnikom neokomunistycznego,
          dworskiego aparatu SZ wobec poddanych, czyli urzędników zwanych w innych krajach
          lekarzami.
          W ogóle fakt dyskutowania tego tematu żenuje mnie, bo czegóż tu się bać z tymi
          kasami. Samo toto drukuje a koszt amortyzuje się nawet kioskarzom.
          Tymczasem Uuzędnik lekarski w PL zapie..rza pisząc ręcznie recepty i epikryzy,
          wnioski, zaświadczenia, co jest typowe dla rejestratorek i sekretarek.
          Ale jakoś ta uciążliwość nie spotyka się z takim oporem (i trwa w najlepsze za
          zgodą obu stron!) jak kasy fiskalne.
          Moim zdaniem, kasy są mniejszym problemem technicznym i ekonomicznym niż brak
          organizacji raportowania i rejestrowania (sekretarki!)czy krajowej, cyfrowej
          bazy danych o lekach i historii pacjenta (karty chipowe!).
          Ale nad tym jakoś nikt obecnie już boleje a my cofamy się w odmęty wieku XIX.
          Może więc waaadza dobrze wie, że jest kogo i czym straszyć?
          • obs2 Re: kasy fiskalne 29.04.09, 08:31
            > bo czegóż tu się bać z tymi kasami.

            zawracania głowy. Kupić. Nauczyć się. Sfiskalizować. Serwisować.
            Gromadzić. Naprawiać. Kupować papier.
            Ja naprawdę mam ciekawsze zajęcia.

            > Tymczasem Uuzędnik lekarski w PL zapie..rza pisząc ręcznie recepty
            > i epikryzy, wnioski, zaświadczenia, co jest typowe dla
            > rejestratorek i sekretarek. Ale jakoś ta uciążliwość nie spotyka
            > się z takim oporem (i trwa w najlepsze za zgodą obu stron!)

            spotyka się, spotyka. Ale wybacz, ja sam ani rozporządzenia o
            sekretarkach medycznych nie wprowadzę, ani sobie takiej za
            uzyskiwane dochody nie zatrudnię.
            • casio69 Re: kasy fiskalne 29.04.09, 10:30
              Ciekawsze zajęcia - to jest to.
              Pamiętaj jednak, że prowadząc firmę sam decydujesz, czy opłaca Ci się zajmować
              pie..łami czy zdelegować to na kogoś. A obowiązki przedsiębiorcy to obowiązki.
              Tyle, że my, lekarze nigdy nie będziemy przedsiębiorcami tylko cichodajkami
              usług - z rączki do rączki. Taka tradycja.
              Co do spotykania - wzrusza mnie Twoja wiara w to, że rzeczy dzieją się za pomocą
              rozporządzeń...hi hi.
              Zatrudnienie sekretarki - przykład z życia; przychodnia X, lekarz ma na
              przyjęcie pacjenta 20 min, z czego 10 zajmuje dokumentacja. Pacjenci są w
              oczywisty sposób olewani, bo rozlicza się z dokumentacji a nie jakości badania i
              postępowania podmiotowego, mnóstwo skarg. Automatyzacja dokumentacji sprawiła,
              że lekarz przyjmuje 3-4 pacjentów na godzinę i ma wyłącznie dla nich
              czas, nie jest sfrustrowany i zgorzkniały. Przychodnia ma najkrótsze terminy
              oczekiwania do specjalisty. Obroty rosną o 20%, Stawka lekarza - o 10%. Koszt
              automatyzacji - 5% całkowitego obrotu, jednorazowo + 0,75% miesięcznie koszt
              obsługi. Zysk przedsiębiorcy rośnie o ok. 10%/ każde 6 mies.
              Przedsiębiorca sprzedaje firmę sieci w apogeum rentowności i żyje z rentierstwa,
              bawiąc się także życiem towarzyskim, np. na forum.
              Przyznam, że to, co piszesz o typowym podejściu rzeźbiarskim do organizacji
              pracy pomaga w rozwoju przedsiębiorczości - innych.
              Klienci głosują nogami.
              • obs2 Re: kasy fiskalne 29.04.09, 10:43
                > Pamiętaj jednak, że prowadząc firmę sam decydujesz, czy opłaca Ci
                > się zajmować pie..łami czy zdelegować to na kogoś. A obowiązki
                > przedsiębiorcy to obowiązki.

                mądrzejsze lub głupsze. Przepis to przepis. Wiesz co przepis ma do
                siebie? Że jest mądry albo głupi. Vide jazda na światłach w dzień.
                Któregoś dnia to zniosą. Do rozkoszy niemal bawi mnie to, że np. 31
                lipca będą dawać mandaty za niewłączone światła, a 1 sierpnia już
                nie. Tak, wiem, prawo i przepisy muszą istnieć.
                Ale Twoja retoryka brzmi jakbyś negował prawo do komentarza wymogów
                przepisowych.

                > Co do spotykania - wzrusza mnie Twoja wiara w to, że rzeczy dzieją
                > się za pomocą rozporządzeń...hi hi.

                wzruszające. A powyżej piszesz o OBOWIĄZKACH wynikających z
                rozporządzeń i ustaw. To jak to jest? Kiedy trzeba wykazać jedno,
                przepisy są religią. Kiedy trzeba wykazać co innego, przepisy to
                twór martwy? Ej, Casio....

                > Przyznam, że to, co piszesz o typowym podejściu rzeźbiarskim do
                > organizacji pracy pomaga w rozwoju przedsiębiorczości - innych.
                > Klienci głosują nogami.

                Nie jestem szefem, ale pracuję w lepiej i gorzej zarządzanych
                firmach. I jedne i drugie mają nieprzebrane tłumy chętnych. Nie wiem
                w takim razie jak to jest z tym głosowaniem nogami.
                Zresztą wiem inaczej- po sobie i po innych w roli klientów. Jak masz
                jakąś usługę gdzieś blisko, oswojoną i "w miarę", to muszą
                maksymalnie wtopić byś szukał konkurencji. Tak robi 98 % ludzi. To
                głosowanie nogami to hasło, brzmi logicznie, a życie sobie.
                Pozdrawiam.






                • casio69 Re: kasy fiskalne 29.04.09, 11:08
                  1/ też uważam, że jazda na światłach cały rok to głupota. Ale jeżdżę, bo bez
                  świateł wśród innych jadących z zapalonymi jestem niewidoczny.
                  Głupie przepisy można komentować, naturalnie. Ale ich głupota nie zwalnia od
                  przestrzegania ich, bo wtedy taka "mądrość" staje się autodestruktywna.
                  2/Rozporządzenie to nie jest jedyny i najlepszy sposób rozwiązania wielu spraw.
                  A więc jestem przeciw rozporządzeniom, jako metodzie zarządzania. Zresztą nie są
                  one prawem (z mocy prawa!), jeśli są (a często są) sprzeczne z ustawą. Jeśli
                  jednak jakieś rozporządzenie istnieje i nie jest z prawem sprzeczne, musi być
                  przestrzegane.
                  Np. ew. rozporządzenie o nieudzielaniu pomocy chamskim pacjentom nie rozwiązuje
                  problemu niekompetencji pracowników SZ w podejściu do pacjenta, bo to jest
                  problem zarządczy a nie normy prawnej. Gdyby jednak istniało, wymagałoby
                  oznaczenia poziomu chamstwa pacjenta przed odmową pomocy, co jako żywo,
                  czyniłbym dostępnymi (z pewnością!) na stronie ministerstwa testami w każdym
                  przypadku.
                  3/ Zdaje się, że te nieprzebrane tłumy chętnych nie przynoszą Ci takiego zysku z
                  pracy w tłumie, jaki chciałbyś. Rzecz polega nie na przewalaniu tłumów za
                  biezdurno, tylko kasowaniu tych, którzy dzięki tym "tłumom" wędrują do
                  przychodni, gdzie chętnie płacą za cywilizację. Taka reguła (Pareto)- im
                  powszechniejsze (tłumne) są złe praktyki usługowe, tym pula zyskownych klientów
                  rośnie dla konkurencji, w tłumie pozostają biedacy.
                  PS Znam 'tłumy' w ekspresie KRA - WAW podążające co kilkanaście dni za
                  cywilizacją na północ. Ale to nie jest segment dostępny metodami, które opisujesz.
                  • obs2 Re: kasy fiskalne 29.04.09, 13:30
                    generalnie wiele zdań z Twojej wypowiedzi można wziąć gotowe i
                    sprzedawać jako złote myśli- serio!
                    Ale one się odnoszą do pewnej idealnej rzeczywistości. Oczywiście
                    chwała Ci że patrzysz do przodu i wybiegasz myślą, oczywiście,
                    zasady przez Ciebie głoszone zapewne będą powszechnie obowiązywać tu
                    za te 20 lat (nie wcześniej). Wtedy będziesz najpewniej czołowym
                    beneficjentem.
                    Tak, trudno mi co innego napisać, niż tak- z wykrzyknikiem.
                    Ja - jeżeli polemizuję- to polemizuję względem obecnej
                    rzeczywistości.
                    Zapewne, można założyć iż jestem jej niewolnikiem.

                    > tylko kasowaniu tych, którzy dzięki tym "tłumom" wędrują do
                    > przychodni, gdzie chętnie płacą za cywilizację.

                    Znowu tak z wykrzynikiem, tylko wiele znasz tych przychodni?
                    Jejku, nie chodzi o malkontenctwo, tylko o los wielu takich
                    przedsięwzięć, które były cywilizowane i w ogóle na sztandarze i w
                    micie założycielskim miały wypisane tą cywilizację jako
                    najistotniejszy motyw, a potem.... I tłumy większe potem niż
                    wcześniej. A czy ich tak wielu odchodzi?
                    Powtórzę z własnego i wielu innych doświadczenia wiem, że ci co
                    odchodzą, w końcu odejdą z każdego miejsca. I nie są to ci optymalni
                    klienci.
                    • casio69 Re: kasy fiskalne 29.04.09, 13:56
                      Obs, zbytek uprzejmości z tymi złotymi myślami ;)
                      To po prostu elementarz przedsiębiorcy-praktyka.
                      O przyszłości - no, w tym rzecz, że w środowisku publicznej SZ naprawdę nie ma
                      świadomości, że żyje w kesonie, wyobcowana z realiów.
                      To o czym piszę to fakty i to dość dawne, które zaszły i zachodzą a nie żadna
                      przyszłość za 20 lat.
                      Przeciwnie, za 20 lat wszyscy będziemy w białorusi medycznej, bo nie da się
                      jednym kołem jechać do przodu a trzema na wstecznym.
                      Twoje postrzeganie nie jest dla mnie malkontenctwem a dość powszechną normą w
                      kesonie.
                      Dlatego tak trudno przeflancować kogoś z publicznej do wolnorynkowej SZ - ale
                      tylko w internie!
                      Większość wąskich i zabiegowych specjalizacji a również alergologia, kardiologia
                      czy diabetologia nie mówiąc o oku czy ginekologii funkcjonują także w świecie
                      równoległym i to z powodzeniem.
                      Słowem - matrix, Panie Dzieju, matrix.
                      Matrix mały ale bezpieczny dla jednych, ciasny i deprawujący dla innych.
                      A który jest który, każdy sam decyduje.
                      Nogami.
                      Będę o Tobie ciepło myślał na wiankach w Krakowie - mieście, któremu Obs się nie
                      kłaniał :)))
                      • obs2 Re: kasy fiskalne 29.04.09, 14:08
                        > Większość wąskich i zabiegowych specjalizacji a również
                        > alergologia, kardiologia czy diabetologia nie mówiąc o oku czy
                        > ginekologii funkcjonują także w świecie równoległym i to z
                        > powodzeniem.

                        Mało gdzie widziałem tyle mamutów co w diabetologii i kardiologii. A
                        prywatne gabinety kardiologii to modelowe czasami przykłady
                        przeciwko Twojej tezie (pomiatanie pacjentem, mniejsze niż na NFZ co
                        prawda, i rosnące i NIE ODCHODZĄCE tłumy przed gabinetem).
                        Tak, mój keson jest zapewne wyjątkowo szczelny, bo pewnie to co jest
                        normą w krakowskich prywatnych gabinetach, gdzie indziej
                        powodowałoby oczy szeroko otwarte ze zdziwienia. Przyjmuję ten
                        argument.
                        Wiesz, u nas tak jak w tym znanym skeczu: co słychać? A nic,
                        siedzimy seeeee, godomy seeeeeee. I z tego siedzenia i gadania
                        habilitacje i ordynatury. Stereotyp o centusiostwie to raczej bujda
                        na resorach, my po prostu mamy mało pieniędzy, które jednakowoż
                        potrafimy wydać. Ale stereotyp o wszechmocy decyzyjnej stolików -
                        niegdyś w Jamie Michalika, dziś pewnie w innym przybytku trunków i
                        kawy - jest prawdziwy. Dobrych lekarzy jest i tak niedobór, a i
                        naród nawykły i nie protestujący.
                        Powtarzam tylko jedno - to co piszę to nie spekulacje tylko brak
                        jawnych i naocznych dowodów działania wolnego rynku takiego jakim go
                        opisujesz.
                        Ja jestem za wolnym rynkiem, ja w niego wierzę i wiem że oznacza to
                        takie a nie inne wymogi. Tylko że nie widzę by on jakoś tak bardzo
                        mocno działa. Działa, ale na jakieś 30 %. W stomatologii - na 70.

                        • casio69 Oczy szeroko otwarte... 29.04.09, 14:15
                          Masz prawo nie widzieć, zgodnie z zasadą siedzimy...godomy...(czy tak powstaje
                          "god syndrome"?:)))
                          Tak jak napisałem, każdy widzi tylko to, co rozumie.
                          Ja z pełnym szacunkiem traktuję Twoje doświadczenia jako wolny wybór optyki i
                          miejsca siedzenia.
                          Ja mam w obu wypadkach - inne, tyle, że ja byłem również po Twojej stronie lustra.
                          I zapewne, obaj mając rację, dopełniamy szerszy wizerunek naszej SZ.
                      • slav_ Re: kasy fiskalne 29.04.09, 15:21
                        > To po prostu elementarz przedsiębiorcy-praktyka.

                        Ale większość (jak sądzę) lekarzy to nie przedsiębiorcy a wielu to co najwyżej "przedsiębiorcy z przymusu".
                        Wpychanie ich na siłę w te buty (czy wręcz żądanie od nich bycia tymi przedsiębiorcami z całym bagażem i umiejętnościami dotyczącymi prowadzenia biznesu i swobodnego funkcjonowania w obu - często sprzecznych - dziedzinach) czyni szkodę zarówno medycynie jak i przedsiębiorczości.
                        • casio69 Re: kasy fiskalne 29.04.09, 22:28
                          Ależ kto wpycha na siłę???
                          Na pewno nie ja.
                          Warto natomiast rozumieć świat, w jakim się egzystuje i korzystać z jego możliwości.
                          Można w przychodni/szpitalu narzekać, że nie ma się czasu na bzdurne papierkowe
                          roboty ( i tu zgoda, szkoda na to czasu lekarza).
                          Można też działać na rzecz zmiany tego stanu i mieć argumenty.
                          Jedni wolą narzekać, inni działać.
                          Każdy ma wybór, nic na siłę.
                          • obs2 Re: kasy fiskalne 29.04.09, 22:41
                            > Można w przychodni/szpitalu narzekać, że nie ma się czasu na bzdurne
                            > papierkowe roboty ( i tu zgoda, szkoda na to czasu lekarza).
                            > Można też działać na rzecz zmiany tego stanu.

                            Na przykład? Powiedzieć że się nie wypełni dokumentów?
                            • casio69 Re: kasy fiskalne 29.04.09, 23:23
                              > Na przykład? Powiedzieć że się nie wypełni dokumentów?<

                              Gdzie w tym widzisz działanie, w dodatku na rzecz zmiany?

                              Wątek jest o kasach fiskalnych.Ja swoje poglądy przedstawiłem, Ty masz inną
                              postawę i pełne do niej prawo. Temat przedsiębiorczości jak myślę, jest na tym
                              forum możliwy do poruszenia tylko na poziomie dyskusji o postawach wobec
                              zjawiska, a nie rozwiązań w konkretnych przypadkach.
                              Chyba nie sądzisz, że na forum będziemy prowadzić doradztwo biznesowe?
                              Jednak dla przykładu, w latach 80-tych w pewnej katedrze radiologii profesor
                              przywiózł sobie z praktyki zagranicznej...dyktafon kasetowy. Nagrywał opisy a
                              sekretarka przepisywała. Wiesz, co o nim mówiono wśród kolegów? Że narzuca
                              nieludzkie, obce nam ideowo obyczaje, bo przecież "jakby tak każdy robił, to
                              która sekretarka chciałaby z nim pracować". Mówili to lekarze o statusie
                              naukowym. I taka mentalność pozostała, profesor wrócił do RPA, a w katedrze do
                              dziś opisy szefa wykonują asystenci i doktoranci.
                              Minęło 25 lat...nie w tym kraju jednak. Bo przecież nic się nie da zrobić.
                              Konopielka się kłania.

                    • szlachcic Re: kasy fiskalne 30.04.09, 10:52
                      obs2 napisał:

                      > generalnie wiele zdań z Twojej wypowiedzi można wziąć gotowe i
                      > sprzedawać jako złote myśli- serio!

                      szczegolnie ta wypowiedz zasluguje na miano zlotej mysli

                      "też uważam, że jazda na światłach cały rok to głupota. Ale jeżdżę,
                      bo bez świateł wśród innych jadących z zapalonymi jestem niewidoczny

                      obs2, wytlumacz mi to dlaczego zapalone swiatla nie poprawiaja
                      widocznosci bo tym jest stwierdzenie ze to glupota ale jednoczesnie
                      brak wlaczonych swiatel powoduje ze Twoj kolega doktor jest
                      niewidoczny
                  • szlachcic Re: kasy fiskalne 29.04.09, 17:37
                    casio69 napisał:

                    > 1/ też uważam, że jazda na światłach cały rok to głupota. Ale
                    jeżdżę, bo bez
                    > świateł wśród innych jadących z zapalonymi jestem niewidoczny.

                    Matko boska Czestochowska
                    Pan doktor napisal ze jazda na swiatlach to glupota
                    domyslam sie ze z tego powodu ze nic nie daja
                    Ale jednoczesnie pisze ze jadac bez wlaczonych jest niewidoczny
                    Matko Boska Czestochowska

                    > Głupie przepisy można komentować, naturalnie. Ale ich głupota nie
                    >zwalnia od przestrzegania ich, bo wtedy taka "mądrość" staje się
                    >autodestruktywna.

                    Glupie przepisy czasami sa ale co powiesz na glupie gadanie

                    " też uważam, że jazda na światłach cały rok to głupota. Ale jeżdżę,
                    bo bez świateł wśród innych jadących z zapalonymi jestem niewidoczny"

                    Ten cytat uwazam ze jest the best


            • szlachcic Re: kasy fiskalne 29.04.09, 17:24
              obs2 napisał:

              > zawracania głowy. Kupić. Nauczyć się. Sfiskalizować. Serwisować.
              > Gromadzić. Naprawiać. Kupować papier.

              Rozumiem ze z komputerami jest ten sam problem zwielokrotniony jako
              urzadzenie totalnie bardziej skomplikowane ktore obsluguje sie wielo
              wielokrotnie trudniej od kasy fiskalnej?
              • obs2 Re: kasy fiskalne 29.04.09, 18:43
                > Rozumiem ze z komputerami jest ten sam problem zwielokrotniony
                > jako urzadzenie totalnie bardziej skomplikowane

                Szlachcic nie chodzi o komplikacje tylko o to czy się tego chce czy
                nie. Wyobraź sobie że sam fakt znalezienia dostawcy kas i kupienia
                byłby dla mnie wobec stałego braku czasu o wiele bardziej przykry
                niż fakt uczenia się obsługi. Podobnie fakt konieczności okresowego
                zakupu papieru. Z działalności gospodarczej którą prowadzę najgorsza
                rzecz jaka istnieje to kupowanie druków - książki przychodu i
                rozchodu, książki przebiegu pojazdu. Ja - i moi koledzy lekarze - po
                prostu nie mamy czasu na kolejne sprawy, które oczywiście pewnie
                można załatwić tylko w godz. 9 do 15 w dni robocze.
                • szlachcic Re: kasy fiskalne 29.04.09, 19:32
                  > Szlachcic nie chodzi o komplikacje tylko o to czy się tego chce
                  >czy nie.

                  ale podatki to nie to czy chcesz czy nie chcesz placic
                  je narzuca panstwo i tyle
                  a kasy fiskalne tez narzuca panstwo jako narzedzie rejestrujace ta
                  kwote ktora powinna byc opodatkowana - w tym przypadku dochod lekarza

                  > Wyobraź sobie że sam fakt znalezienia dostawcy kas i kupienia
                  > byłby dla mnie wobec stałego braku czasu o wiele bardziej przykry
                  > niż fakt uczenia się obsługi

                  Kasa fiskalna ma obsuge taka jak cep wiec nie mow ze nie potrafisz
                  a co do kupna bierzesz telefon i dzwonisz, przywoza i masz

                  Podobnie fakt konieczności okresowego
                  > zakupu papieru. Z działalności gospodarczej którą prowadzę
                  najgorsza
                  > rzecz jaka istnieje to kupowanie druków - książki przychodu i
                  > rozchodu, książki przebiegu pojazdu.

                  to jest czesc prowadzenia dzialalnosci gospodarczej
                  jezeli uwazasz ze to strasznie ciezka praca ktora nie przynosi
                  dochodow idz na panstwowa posade

                  Ja - i moi koledzy lekarze - po
                  > prostu nie mamy czasu na kolejne sprawy, które oczywiście pewnie
                  > można załatwić tylko w godz. 9 do 15 w dni robocze

                  wuobraz sobie ze nie a nawet jak to co z tego?
                  urzedy skarbowe tez sa otwarte w godzinach w ktorych pracuje
                  olbrzymia rzesza ludzi

                  • snajper55 Re: kasy fiskalne 04.05.09, 22:08
                    szlachcic napisał:

                    > a kasy fiskalne tez narzuca panstwo jako narzedzie rejestrujace ta
                    > kwote ktora powinna byc opodatkowana - w tym przypadku dochod lekarza

                    Ale lekarzom nie narzuca. Lekarzom narzuca wypisywanie rachunków i księgowanie
                    prztychodów.

                    S.
      • szlachcic Re: kasy fiskalne 28.04.09, 14:13
        slav_ napisał:

        > . Nakręca tylko różnych oszołomów dla których kasa fiskalna
        >to "kara" dla lekar za i tylko taka jest motywacja wezwań do jej
        >wprowadzania.

        dlaczego kara? Czy ja uwazam ze placac podatki wg polskich przepisow
        jestem karany? Nie
        dlaczego wiec lekarze boja sie tych kas w kontekscie tego ze
        uwazacie ze te podatki placicie uczciwie? zebys nie lal wody nie
        chodzi mi o vat tylko o dochodowy bo tez taki byl argument lekarzy
        ze vatu nie placicie
        Powtorze ci kolejny raz, kasa fiskalna jest batem na przedsiebiorcow
        czy lekarzy nieuczciwych ale wg Was z uczciwoscia jest ok wiec
        sprawa kasy fiskalnej jest sprawa tylko w kontekscie kupna jej ale
        jej zakup i tak przerzucicie na pacjenta tak jak babcia klozetowa
        ten zakup przerzucila na swojego klienta
        Masz problemy ze zrozumieniem moich slow i istoty funkcjonowania tej
        kasy. Jakby bylo inaczej nie pisalbys tych bzdur
        Kasa fiskalna ma pomagac w sciagalnosci podatkow, tak jak w
        sciagalnosci podatkow ma pomagac kwestionariusz PIT czy system
        komputerowy w urzedzie skarbowym
        jedyna roznica miedzy nimi jest taka ze kase masz w gabinecie a
        system ten polega na rejestracji wykonywanych uslug ktory NIE WYMAGA
        ZADNEGO PRZESZKOLENIA, NIE TRWONI CZASU (ktos tu na forum podal taki
        argument ze to strata czasu a w tym czasie lekarz moglby leczyc -
        hehehe)
        • slav_ Re: kasy fiskalne 28.04.09, 15:24
          www.mf.gov.pl/
          • szlachcic Re: kasy fiskalne 28.04.09, 17:37
            Dlaczego odsylasz mnie do mf?

            Ja nie mam do srodowiska SZ pretensji ze nie ma wymogu kas fiskalnych
            Ja dyskutuje i nie zgadzam sie z lekarzami tu na forum ktorzy
            uwazaja ze kasy fiskalne sa zbedne z kilku przyczyn i podajecie je
            takie
            - na uslugi lekarskie nie ma vatu
            to jest oczywiscie polprawda ktora ma zamydlic oczy i dac wrazenie
            posiadanie jakiegos argumentu, bo lekarze doskonale zdaja sobie
            sprawe ze chodzi o podatek dochodowy
            -pseudo-argument ze koszt kas fiskalnych trzeba bedzie przeniesc na
            pacjenta, dokladnie tak samo jak obciazony jestem w publicznym kiblu
            i jak obciazona jest moja firma z tytulu zatrudniania mnie
            - i trzecim totalnie kretynskim argumentem jest ten ktory mowi ze
            jak beda kasy i tak bedzie mozna oszukiwac. Pewnie ze tak, tyle ze
            jak wpadniesz bulisz kare a obecny system praktycznie zacheca do
            kantowania

            Takie byly argumenty lekarzy przeciw kasom rejestrujacym i mi sie
            wydaje ze lepiej jest dyskutowac o pogladach lekarzy na formum dla
            lekarzy a nie forum ministerstwa finansow
            A to ze te kasy sa niezbedne dla mf udowadniaja niezbite fakty
            mowiace o miliardowych obrotach prywatnej branzy medycznej dla
            ktorych juz od dawna staliscie sie niezlym kawalkiem tortu
            o ile ten kawalek tortu byl marny mozna bylo przymknac oczy, teraz
            ten kawalek to kilka miliardow zlotych
            I to ze nie ma kas to ewidentna wina rzadu
            Ale Wy przeciez w temacie kas nie mowicie "nie mamy kas bo nie mamy
            takiego obowiazku"
            Wy mowicie "3 argumenty powyzej napisane"
            jakie to sa argumenty ocen sam



            • snajper55 Re: kasy fiskalne 28.04.09, 20:54
              szlachcic napisał:

              > Dlaczego odsylasz mnie do mf?
              >
              > Ja nie mam do srodowiska SZ pretensji ze nie ma wymogu kas fiskalnych
              > Ja dyskutuje i nie zgadzam sie z lekarzami tu na forum ktorzy
              > uwazaja ze kasy fiskalne sa zbedne z kilku przyczyn

              No to się nie zgadzaj, ale one są zbędne, gdyż nawet lekarz posiadający kasę
              fiskalną nie ma obowiązku, aby wszystkie przychody do niej wprowadzać. Nie
              będzie miał takiego obowiązku, dopóki MF tego obowiązku nie ustali. Tak więc
              dobrze zostałeś odesłany.

              S.
              • szlachcic Re: kasy fiskalne 28.04.09, 21:35
                snajper55 napisał:

                >> No to się nie zgadzaj, ale one są zbędne, gdyż nawet lekarz
                posiadający kasę fiskalną nie ma obowiązku, aby wszystkie przychody
                do niej wprowadzać. Nie będzie miał takiego obowiązku, dopóki MF
                tego obowiązku nie ustali. Tak więc
                > dobrze zostałeś odesłany.

                nie rozumiesz 3 prostych zdan napisanych w jezyku polskim
                • snajper55 Re: kasy fiskalne 29.04.09, 00:24
                  szlachcic napisał:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > No to się nie zgadzaj, ale one są zbędne, gdyż nawet lekarz
                  > > posiadający kasę fiskalną nie ma obowiązku, aby wszystkie przychody
                  > > do niej wprowadzać. Nie będzie miał takiego obowiązku, dopóki MF
                  > > tego obowiązku nie ustali. Tak więc
                  > > dobrze zostałeś odesłany.
                  >
                  > nie rozumiesz 3 prostych zdan napisanych w jezyku polskim

                  Widzę, że nie masz co napisać, bo ci argumentów zabrakło. Dlaczego mnie to nie
                  dziwi ?

                  S.
                  • szlachcic Re: kasy fiskalne 29.04.09, 07:06
                    przeczytaj sobie uwaznie co ja napisalem i w kontekscie tego ocen
                    swoj post
                    • do.ki Re: kasy fiskalne 29.04.09, 08:07
                      Szlachcic, po pierwsze i najwazniejsze: nie jest prawda, ze fiskus nie ma mozliwosci kontroli przychodow lekarza, jesli ten nie ma kasy fiskalnej. Oczywiscie, ze ma i korzysta z nich. Sa to: donosy, informacje o zakupach, ktore z mocy prawa sa rejestrowane, moze tez uzyskac informacje z banku, bo pod rzadami EU tajemnica bankowa jest dziurawa jak rzeszoto. Ponadto zawod lekarza to dzialalnosc gospodarcza, wiec nawet bez kasy fiskalnej kazdy gromadzi rachunki i faktury, zeby uzasadnic wydatki odpisywalne. To wszystko mozna skontrolowac, tylko to trzeba umiec i musi sie chciec.

                      Jeszcze prostszy mechanizm kontroli fiskus uzyskalby, gdyby NFZ przestal limitowac swiadczenia (kontrakty), tylko zapewnial pacjentowi zwrot za kazde wykonane swiadczenie- wtedy pacjent bedzie domagal sie faktury, na podstawie ktorej uzyska zwrot z NFZ, no a jak jest faktura, to problem znika, prawda?

                      Po ostatnie, kasy fiskalne moga nawet byc korzystne dla lekarzy. Nie znam szczegolow ksiegowosci VATowskiej w Polsce, ale to mogloby byc korzystne, gdyby dalo sie korzystac z odpisow VATu na takich zasadach jak inne przedsiebiorstwa.
                      • szlachcic Re: kasy fiskalne 29.04.09, 10:23
                        do.ki napisał:

                        > Szlachcic, po pierwsze i najwazniejsze: nie jest prawda, ze fiskus
                        >nie ma mozli wosci kontroli przychodow lekarza, jesli ten nie ma
                        >kasy fiskalnej.

                        dyskusja z Wami na forum to dla mnie wysmienita rozrywka mowilem to
                        od zawsze
                        Ja pisze o dochodach lekarza czyli zarobku lekarza ktory bierze do
                        kieszeni. Sa one TOTALNIE zanizane

                        >Oczywiscie, ze ma i korzysta z nich. Sa to: donosy, informacje o
                        >zakupach, ktore z mocy prawa sa rejestrowane,
                        >...
                        >Ponadto zawod lekarza to dzialalnosc
                        > gospodarcza, wiec nawet bez kasy fiskalnej kazdy gromadzi rachunki
                        >i faktury,
                        >To wszystko mozna skontrolowac, tylko to tr
                        > zeba umiec i musi sie chciec.

                        problemem w tej dyskusji jest to ze nie rozumiesz o czym pisze i
                        kompletnie nie rozumiesz tematu
                        Czym innym jest rejestrowanie inwestycji poniesionych w gabinet czym
                        innym sa dochody lekarza
                        Tak o faktury dot gabinetu lekarze dbaja i je uczciwie przechowywaja
                        O dochody z gabinetow takze dbaja tak samo jak o faktury tyle ze w
                        tym przypadku znaczy to ukrywanie faktycznych kwot
                        Poza tym
                        donos nie jest zadnym narzedziem dla skarbowki dla kontrolowania
                        gabinetu lekarskiego. Kazdy donos trzeba udowodnic a to jest w
                        kontekscie tego o czym piszemy praktycznie NIEMOZLIWE


                        > Jeszcze prostszy mechanizm kontroli fiskus uzyskalby, gdyby NFZ
                        >przestal limito wac swiadczenia (kontrakty), tylko zapewnial
                        >pacjentowi zwrot za kazde wykonane swiadczenie- wtedy pacjent
                        >bedzie domagal sie faktury

                        odliczanie od podatku czy zwrot jakiejs tam kwoty przez NFZ bylby
                        faktycznie pewnym mechanizmem ktory uniemozliwialby oszukiwanie ale
                        kontrola poprzez kasy fiskalne dochodow lekarza jest prostsza
                        wielokrotnie
                        bo wymaga duzo mniejszego zaangazowania sie przez urzad skarbowy czy
                        nfz, pomijam juz to ze to niemozliwe ze wzgledu na ograniczona pule
                        srodkow

                        > Po ostatnie, kasy fiskalne moga nawet byc korzystne dla lekarzy.
                        >Nie znam szcze golow ksiegowosci VATowskiej w Polsce, ale to
                        >mogloby byc korzystne, gdyby dalo sie korzystac z odpisow VATu na
                        >takich zasadach jak inne przedsiebiorstwa.

                        aby odliczac vat trzeba byc platnikiem vatu a Wy nie jestescie
                        wiec pudlo kolejne

                        Przykro mi, 5:0 dla mnie :)
                        • obs2 Re: kasy fiskalne 29.04.09, 22:49
                          > Ja pisze o dochodach lekarza czyli zarobku lekarza ktory bierze do
                          > kieszeni. Sa one TOTALNIE zanizane

                          zawsze można zapytać tego słynnego rodzinnego z lubelskiego skąd miał na willę
                          (jeśli to jest prawdziwa willa) skoro zarabia tylko 10 tys zł? Skarbówka
                          przecież często stosuje metodę po prostu wezwania i spytania (bez wgłębiania się
                          w skalę dochodów i w rzetelność papierów): skąd pan miał na to mieszkanie? skąd
                          pan miał na ten samochód.
                          Zakup przez lubelskiego rodzinnego willi (10, 15 milionów i więcej), przy
                          zarobkach 10 tys zł w sposób oczywisty powinien wzbudzić troskę urzędu
                          skarbowego. Niepotrzebna tu kasa fiskalna.

                          > Czym innym jest rejestrowanie inwestycji poniesionych w gabinet czym
                          > innym sa dochody lekarza

                          Można pokusić się o taką kontrolę, w której uzyska się dane osobowe pacjentów (a
                          dokumentację medyczną lekarz wszak musi prowadzić i na ogół to robi) - bez
                          wnikania w merytoryczność dokumentacji uzyskujesz przez to praktycznie 100 %
                          albo 98 % danych o pacjentach którzy przewinęli się przez gabinet. I prosisz
                          lekarza o udokumentowanie tych wizyt do celów podatkowych. Kopie rachuneczków
                          poproszę? Wpis w księgę poproszę?
                          Nie ma? No, to jeszcze zależy, jeżeli lekarz ma praktykę tylko do celów
                          kontraktów z ZOZami, i jeśli przyjął indywidualnie 20 osób w roku, i nie ma
                          żadnego rachunku, no to jeszcze OK, bo z tych 20 osób 5 to 5 wizyt teściowej
                          której pisze recepty, wujek, ciocia i koledzy. Ale jeżeli ma 20 osób DZIENNIE i
                          z tego 5 kopii rachunków, no to już niestety jest to zapewne przestępstwo skarbowe.
                          Po co kasa?

                          • szlachcic Re: kasy fiskalne 30.04.09, 11:15
                            > Zakup przez lubelskiego rodzinnego willi (10, 15 milionów i
                            >więcej), przy zarobkach 10 tys zł w sposób oczywisty powinien
                            >wzbudzić troskę urzędu skarbowego. Niepotrzebna tu kasa fiskalna.

                            tego nie mozna nazwac nawet polprawda tylko totalna bzdura
                            kasa fiskalna ma pomoc urzedowi skarbowemu nie tylko w
                            przeciwdzialaniu okradania panstwa na skale willi ale i na skale
                            mniejsze i posluze sie przykladem gaci bo i za te gacie nalezy sie
                            podatek
                            i o ile willa jest pewnym zaczepieniem dla skarbowki to wycieczki
                            dokoola swiata 12 razy w roku juz w zaden sposob nie
                            przemnoz sobie koszt tej wycieczki * 12 i wyjdze tez pokazna kwota
                            Czy zrozumiales? tak/nie

                            > Można pokusić się o taką kontrolę, w której uzyska się dane
                            >osobowe pacjentów (a dokumentację medyczną lekarz wszak musi
                            >prowadzić i na ogół to robi)

                            Znowu to nie jest nawet polprawda a calkowita bzdura
                            Al Capone tez na ogol placil podatki
                            A pomysl z danymi osobowymi jest durny bo zdecydoewanie bardziej
                            skomplikowany i czasochlonny i latwy to chachmentow i trudny do
                            udowodnienia

                            >bez wnikania w merytoryczność dokumentacji uzyskujesz przez to
                            >praktycznie 100 % albo 98 % danych o pacjentach którzy przewinęli
                            >się przez gabinet

                            wiem ze uwazasz ze urzad jest durny bo ma lepsza metode na kontrole
                            ale uwierz. Kasa fiskalna/rejestrujaca jest biorac wszelkie czynniki
                            jakie ona niesie najlepszym rozwiazaniem
                            Poza oczywiscie pomyslem odliczania od podatku uslug w gabinetach
                            prywatnych
                            ale poki co to nie ma szans na zaistnienie

                            >I prosisz lekarza o udokumentowanie tych wizyt do celów
                            >podatkowych. Kopie rachuneczków poproszę? Wpis w księgę poproszę?

                            Nie bedzie zadnych wystawionych rachunkow jezeli pacjent nic z nich
                            nie ma jak nic z nich nie ma ma to gdzies wiec lekarz nie rejestruje
                            wszystkich tak aby zanizac dochody
                            To lekarz MUSI byc zobowiazany do rejestracji uslugi w momencie
                            placenia za usluge
                            ten wymog dosc skutecznie moze zapewnic tylko kasa fiskalna
                            • snajper55 Re: kasy fiskalne 30.04.09, 15:44
                              szlachcic napisał:

                              > To lekarz MUSI byc zobowiazany do rejestracji uslugi w momencie
                              > placenia za usluge
                              > ten wymog dosc skutecznie moze zapewnic tylko kasa fiskalna

                              Lekarz jest teraz zobowiązany do wystawienia rachunku. Czym to się różni od
                              obowiązku rejestracji usługi w kasie ? Niczym.

                              S.
                              • szlachcic Re: kasy fiskalne 30.04.09, 18:53
                                > Lekarz jest teraz zobowiązany do wystawienia rachunku. Czym to się
                                różni od obowiązku rejestracji usługi w kasie ? Niczym.

                                NIGDY nie widzialem lekarza wystawiajacego rachunek, NIGDY
                                bez komentarza
                                • obs2 Re: kasy fiskalne 30.04.09, 19:35
                                  to i nie zobaczysz lekarza wbijającego do kasy, na tej samej
                                  zasadzie.
                                  Ja i Slav próbujemy Ci wytłumaczyć, że wystawienie rachunku to taki
                                  sam obowiązek względem prawa skarbowego, co wbicie na kasę, gdyby
                                  była.
                                  Skoro lekarze nie wystawiają rachunków, to nie będą wbijać na kasę.
                                  • obs2 Re: kasy fiskalne 30.04.09, 19:35
                                    oczywiście ja i Snajper, nie ja i Slav.
                                    • m.algorzatka Re: kasy fiskalne 30.04.09, 20:37
                                      Szlachcic, skoro w gabinetach prywatnych nie wydaja rachunkow a Ty chcesz miec
                                      dowod, ze zaplaciles za usluge, plac karta kredytowa.
                                      • szlachcic Re: kasy fiskalne 30.04.09, 22:12
                                        m.algorzatka napisała:

                                        > Szlachcic, skoro w gabinetach prywatnych nie wydaja rachunkow a Ty
                                        chcesz miec
                                        > dowod, ze zaplaciles za usluge, plac karta kredytowa.

                                        rejestrowanie uslug jest nie dla mnie, nie dla lekarza tylko dla
                                        skarbowki
                                        Oni chca miec prosty system sprawdzania czy rejestrowane sa uslugi
                                        bo to przeklada sie na podatki
                                        I kasa dosc dobrze spelnia te wymogi



                                        • snajper55 Re: kasy fiskalne 30.04.09, 23:30
                                          szlachcic napisał:

                                          > Oni chca miec prosty system sprawdzania czy rejestrowane sa uslugi
                                          > bo to przeklada sie na podatki
                                          > I kasa dosc dobrze spelnia te wymogi

                                          Mają ten system już teraz. Wprowadzenie kas fiskalnych niczego nie zmieni.

                                          S.
                                  • szlachcic Re: kasy fiskalne 30.04.09, 22:07
                                    obs2 napisał:

                                    > to i nie zobaczysz lekarza wbijającego do kasy, na tej samej
                                    > zasadzie.

                                    czy nie rozimiesz tego ze istota wprowadzenia kasy jest wbicie uslugi
                                    ktore latwo mozna skontrolowac przez inspektora skarbowego tak jak
                                    bylo w przypadku tej pani w kiosku
                                    z wypisywaniem rachunkiem jest problem bo to znacznie bardziej
                                    skomplikowana procedura w kontekscie udowodnienia nie rejestrowania
                                    uslugi
                                    - a ja wlasnie wyjmowalem dlugopis aby wypisac rachunek
                                    - no juz przeciez zaczelem pisac panie inspektorze, widzi pan, juz
                                    wpisalem date, mialem dobre zamiary
                                    itd itp
                                    Rozumiesz roznice? tak/nie
                                    • snajper55 Re: kasy fiskalne 30.04.09, 23:32
                                      szlachcic napisał:

                                      > obs2 napisał:
                                      >
                                      > > to i nie zobaczysz lekarza wbijającego do kasy, na tej samej
                                      > > zasadzie.
                                      >
                                      > czy nie rozimiesz tego ze istota wprowadzenia kasy jest wbicie uslugi
                                      > ktore latwo mozna skontrolowac przez inspektora skarbowego tak jak
                                      > bylo w przypadku tej pani w kiosku
                                      > z wypisywaniem rachunkiem jest problem bo to znacznie bardziej
                                      > skomplikowana procedura w kontekscie udowodnienia nie rejestrowania
                                      > uslugi
                                      > - a ja wlasnie wyjmowalem dlugopis aby wypisac rachunek
                                      > - no juz przeciez zaczelem pisac panie inspektorze, widzi pan, juz
                                      > wpisalem date, mialem dobre zamiary
                                      > itd itp
                                      > Rozumiesz roznice? tak/nie

                                      Nie ma żadnych różnic. Tak samo sprawdza się niewypisanie rachunku jak
                                      niewprowadzenie do kasy fiskalnej.

                                      S.
                                    • obs2 Re: kasy fiskalne 01.05.09, 09:49
                                      > Rozumiesz roznice? tak/nie

                                      nie. Ale to Ty nie rozumiesz.

                                      Rachunek ma być wystawiony niewątpliwie przed wyjściem klienta z
                                      gabinetu. No więc, jeżeli urządzisz prowokację polegającą na tym że
                                      inspektor skarbowy przyjdzie jako pacjent, to nie ma żadnego
                                      znaczenia, czy po zakończeniu wizyty lekarz nie wbije na kasę, czy
                                      nie wystawi rachunku. Jeżeli lekarz powie "do widzenia" przed
                                      wystawieniem rachunku, to ma to takie samo znaczenie jak to że nie
                                      wykonał kilku kliknięć na kasie.
                                      Tłumaczenie że już sięgał po długopis jest tak samo warte jak
                                      takie "ale panie inspektorze ja zaraz jakby pan wyszedł nabiłbym to
                                      na kasę".
                                      Szlachcic. Problem tkwi w mentalności lekarzy (bo zgadzam się że
                                      zapewne jakiś ich niewielki procent ukrywa dochody). Mas naprawdę
                                      magiczne podejście do kasy fiskalnej.
                                      Szlachcic! W myśl idei fiskalizmu druczek z rachunkami to jest to
                                      samo co kasa! W uproszczeniu- każdy dochód podlega opodatkowaniu na
                                      tych czy innych zasadach. Kasa to tylko urządzonko, trochę bardziej
                                      wyrafinowane jako przedmiot od leżącego na stolce pliku rachunków do
                                      wystawienia. I z jednego i z drugiego trzeba chcieć skorzystać.

                                      ZROZUMIAŁEŚ? TAK/NIE.
                                      • slav_ Re: kasy fiskalne 02.05.09, 00:40
                                        Jak tam wyniki rywalizacji:

                                        "kopanie się z osłem" ?

                                        obs ? :-)
                                      • szlachcic Re: kasy fiskalne 02.05.09, 09:05
                                        > Rachunek ma być wystawiony niewątpliwie przed wyjściem klienta z
                                        > gabinetu. No więc, jeżeli urządzisz prowokację polegającą na tym
                                        >że inspektor skarbowy przyjdzie jako pacjent, to nie ma żadnego
                                        > znaczenia,

                                        ma OGROMNE znaczenie
                                        zzbadales pacjenta, on placi a Ty wyjmujesz bloczek iszukasz
                                        dlugopisu, patrzysz a on jest wypisany, szukasz drugiego a w tym
                                        czasie pacjenta nie ma juz w gabinecie
                                        Gdyby byl to inspektor bys powiedzial ze przeciez dlugopis sie
                                        wypisal bo ma takie prawo szukales drugiego itd itp
                                        Masz czas aby przeanalizowac czy oplaca sie kantowac czy moze to byc
                                        inspektor czy nie
                                        Kasa te mozliwosci minimalizuje
                                        Jakby inspektor chcial ukarac lekarza ktoremu rzekomo badz nie
                                        wypisal sie dlugopis bys Ty i tobie podobni krzyczeli na forum
                                        przeciez moze sie dlugopis wypisac i byc klapal o ukladzie
                                        przeciwkio lekarzom

                                        > Tłumaczenie że już sięgał po długopis jest tak samo warte jak
                                        > takie "ale panie inspektorze ja zaraz jakby pan wyszedł nabiłbym
                                        >to na kasę".

                                        NIE!!!!!!!
                                        Zarejestrowania na kasie nie mozna pozorowac a wypisanie rachunku tak

                                        > Szlachcic. Problem tkwi w mentalności lekarzy (bo zgadzam się że
                                        > zapewne jakiś ich niewielki procent ukrywa dochody). Mas naprawdę
                                        > magiczne podejście do kasy fiskalnej.

                                        O mentalnosci lekarzy moglbym wykladac na uniwersytecie
                                        Z tym niewielkim procentem to chciales rozweselic atmosfere?
                                        Ja zaryzykowalbym nawet powiedzenie ze WSZYSCY bez wyjatku i to na
                                        100% jest zdecydowanie blizsze od Twojego mniemania o tej sprawie

                                        > Szlachcic! W myśl idei fiskalizmu druczek z rachunkami to jest to
                                        > samo co kasa!

                                        Jak zwykle polprawda
                                        W mysl idei przepisow drogowych znak ograniczajacy predkosc powinien
                                        zalatwic sprawe zbyt duzej predkosci. Dlaczego wiec sa radary?
                                        Ja nie podwazam znaczenia rachunkow i ich mocy!!!!!!!
                                        Zrozum to
                                        Skarbowka chce kas bo one bardziej zobowiazuja do rejestrowania
                                        Sam to przyznales w jakims poscie
                                        W laniu wody jestescie dobrzy, a pozniej powodzie sa

                                        > I z jednego i z drugiego trzeba chcieć skorzystać.

                                        Rozumiem ze znak drogowy ograniczajacy predkosc do 50 km/h bez
                                        radaru spelnia dokladnie taka sama funkcje co sam znak
                                        tak/nie?
                                        Wg Ciebie tak






                                        • obs2 Re: kasy fiskalne 02.05.09, 10:16
                                          > zzbadales pacjenta, on placi a Ty wyjmujesz bloczek iszukasz
                                          > dlugopisu, patrzysz a on jest wypisany, szukasz drugiego a w tym
                                          > czasie pacjenta nie ma juz w gabinecie

                                          jeżeli ten pacjent to inspektor skarbowy, to czeka on na kopię rachunku dla
                                          siebie. Jeżeli jej nie dostaje, to jest to to samo, jakby nie dostał kwitka z
                                          kasy: doktor ma problem.

                                          jeżeli ten pacjent to nie inspektor skarbowy, to tak samo: wychodzi z gabinetu
                                          tak samo bez kopii niewypisanego rachunku, co bez wydruku z kasy na którą doktor
                                          nie wbił. Rozumiesz? Tak/nie.

                                          > NIE!!!!!!!
                                          > Zarejestrowania na kasie nie mozna pozorowac a wypisanie rachunku tak

                                          NIE!!!!
                                          Pozorowanie rachunku nie jest możliwe bo pacjent ma otrzymać jego kopię.
                                          Albo skoro nie otrzyma kopii, to nabicie na kasę też można pozorować (nabić
                                          mniejszą kwotę itd.)

                                          > Z tym niewielkim procentem to chciales rozweselic atmosfere?
                                          > Ja zaryzykowalbym nawet powiedzenie ze WSZYSCY bez wyjatku

                                          To ryzykuj, ale ryzykujesz sporo. Ktoś może Cię pozwać o zniesławienie.

                                          > Rozumiem ze znak drogowy ograniczajacy predkosc do 50 km/h bez
                                          > radaru spelnia dokladnie taka sama funkcje co sam znak
                                          > tak/nie?

                                          Owszem, to też pewien argument. Więc wprowadzajmy kasy. Czy ja kiedyś mówiłem co
                                          innego? Ja uważam że to niewiele da. Ale może się mylę. Ponieważ nie ukrywam
                                          dochodów, wkurza mnie pomysł kas bo jest to wydatek i zawracanie głowy tak jak
                                          już mówiłem. Perspektywa konserwacji, zakupu papieru i innych takich pierdół
                                          napawa mnie obrzydzeniem. Ale trzeba będzie, to się kupi. W moich podatkach w
                                          każdym razie nic to nie zmieni, poza ich zmniejszeniem wywołanym kosztem zakupu
                                          kasy.










                                          • szlachcic Re: kasy fiskalne 24.05.09, 12:41
                                            obs2 napisał:

                                            > jeżeli ten pacjent to inspektor skarbowy, to czeka on na kopię
                                            rachunku dla siebie.

                                            i Ty obs2 widzisz ze on czeka i wypisujesz to bo cos ci smierdzi

                                            > Pozorowanie rachunku nie jest możliwe bo pacjent ma otrzymać jego
                                            >kopię.

                                            na dzien dzisiajszy pacjent ma w d.... rachunek wiec nikt go nie
                                            bierze

                                            > Owszem, to też pewien argument. Więc wprowadzajmy kasy. Czy ja
                                            >kiedyś mówiłem co innego? Ja uważam że to niewiele da.

                                            Generalnie jestescie przeciwni. Co to znaczy niewiele dla urzedu
                                            skarbowego?
                                            10mln? 100mln? miliard?
                                            Zdecydowanie mozna rzec ze kasa podniesie uczciwosc jesli chodzi o
                                            rejestracje uslug czyli zwieksza sie wplywy dla budzetu
                                            • snajper55 Re: kasy fiskalne 24.05.09, 12:46
                                              szlachcic napisał:

                                              > Zdecydowanie mozna rzec ze kasa podniesie uczciwosc jesli chodzi o
                                              > rejestracje uslug czyli zwieksza sie wplywy dla budzetu

                                              Nie, nie można, ponieważ obowiązek rejestracji w kasie niczym się nie różni od
                                              obecnego obowiązku wypisywania rachunku.

                                              S.
                                        • snajper55 Re: kasy fiskalne 02.05.09, 15:56
                                          szlachcic napisał:

                                          > ma OGROMNE znaczenie

                                          Nie ma żadnego.

                                          > zzbadales pacjenta, on placi a Ty wyjmujesz bloczek iszukasz
                                          > dlugopisu, patrzysz a on jest wypisany, szukasz drugiego a w tym
                                          > czasie pacjenta nie ma juz w gabinecie
                                          > Gdyby byl to inspektor bys powiedzial ze przeciez dlugopis sie
                                          > wypisal bo ma takie prawo szukales drugiego itd itp

                                          Chcesz wprowadzić usługę do kasy, a tu kasa nie podłączona do prądu. Usiłujesz
                                          ją p[odłączyć, a tu nie ma kabla. Szukasz więc kabla, szukasz, znajdujesz pod
                                          biurkiem. No, podłączasz kasę do prądu, a tu w kasie skończył się papier.
                                          Szukasz więc nowej rolki, szukasz, znajdujesz w szafie. Teraz zakładanie nowej
                                          rolki... Pacjenta oczywiście dawno już nie ma.

                                          Zmiana obowiązku wypisywania rachunków na obowiązek wklepywania do kasy
                                          fiskalnej NICZEGO nie zmienia. Jest to w stanie pojąć nawet umysł ośmiolatka. A
                                          ty sobie z tym nie możesz jakoś dać rady.

                                          S.
                                          • m.algorzatka Re: kasy fiskalne 02.05.09, 16:25
                                            Snajper, chcialabym zrozumiec tok Twojego(i nie tylko) rozumowania,
                                            nie moge. Prawdopodobnie dokonano zamachu na moja wonolsc,
                                            niezaleznosc myslenia, ale tak mnie tu gdzie
                                            mieszkam "wytresowano"... nie jestem w stanie pojac jak mozna placic
                                            i nie dostac-wydac dowodu wplaty; to co usilujecie udowodnic,
                                            przerasta moja zdolnosc pojmowania.
                                            • snajper55 Re: kasy fiskalne 02.05.09, 20:56
                                              m.algorzatka napisała:

                                              > Snajper, chcialabym zrozumiec tok Twojego(i nie tylko) rozumowania,
                                              > nie moge. Prawdopodobnie dokonano zamachu na moja wonolsc,
                                              > niezaleznosc myslenia, ale tak mnie tu gdzie
                                              > mieszkam "wytresowano"... nie jestem w stanie pojac jak mozna placic
                                              > i nie dostac-wydac dowodu wplaty; to co usilujecie udowodnic,
                                              > przerasta moja zdolnosc pojmowania.

                                              To Szlachcic dowodzi, nie ja. Ja zawsze dowód wpłaty dostaję. Czy to rachunek,
                                              czy paragon fiskalny. Ja jedynie pokazuję, że dokładnie tak samo jak można
                                              niedostać rachunku, tak samo można niedostać paragonu z kasy
                                              fiskalnej.

                                              S.
                                      • szlachcic Re: kasy fiskalne 02.05.09, 09:14
                                        obs2, nie odpowiedziales mi na moje pytanie jak twoj kolega pan
                                        doktor zapala swiatla w aucie tylko dlatego bo jakby nie zapalil sam
                                        to bylby niewidoczny ale jednoczesnie twierdzac ze zapalanie swiatel
                                        nie wplywa na poprawe widocznosci
                                        Z doswiadczenie na tym forum wiem ze pan doktor musi miec racje wiec
                                        prosilem Cie o wytlumaczenie tego.
                                        Sam byles zachwytony tym ta wypowiedzia mowiac nawet ze to zlote
                                        mysli pana doktora
                                        Ja nie rozumiem tego wiec prosze o wytlumaczenie bo chce rownac do
                                        Was :)
                                        • obs2 Re: kasy fiskalne 02.05.09, 10:26
                                          > obs2, nie odpowiedziales mi na moje pytanie jak twoj kolega pan
                                          > doktor zapala swiatla w aucie tylko dlatego bo jakby nie zapalil sam
                                          > to bylby niewidoczny ale jednoczesnie twierdzac ze zapalanie swiatel
                                          > nie wplywa na poprawe widocznosci

                                          no nie za bardzo rozumiem niejasność tutaj
                                          1. Światła nie wypływają na poprawę widoczności
                                          2. Gdy palą światła wszyscy (bo taki jest przepis), odruchowo spodziewasz się że
                                          każde auto będzie palić światła
                                          3. wobec tego, nieoświetlone auto w świecie gdzie wszyscy palą światła jest
                                          GORZEJ widoczne.
                                          4. należy palić światła nie dla POPRAWY, tylko dla UTRZYMANIA porównywalnej z
                                          innymi widoczności.

                                          Rozumiesz? Tak/nie.

                                          • szlachcic Re: kasy fiskalne 02.05.09, 11:18
                                            Wydaje ci sie obs2 ze wybrnales? hehehe

                                            > 4. należy palić światła nie dla POPRAWY, tylko dla UTRZYMANIA
                                            >porównywalnej z innymi widoczności.

                                            to zdanie ktore napisales swiadczy o tym ze ROZNA jest widocznosc
                                            auta z zapalonymi swiatlami i bez zapalonych
                                            tak/nie?

                                            jak tak to przechodzimy dalej
                                            Wiec auto bez swiatel jest albo lepiej widoczne albo gorzej widoczne
                                            skoro jest roznica
                                            tak/nie?

                                            jezeli z zapalonymi jest lepiej widoczne wiec pan doktor i Ty sami
                                            sobie zaprzeczacie
                                            tak/nie?

                                            jezeli jest z wylaczonymi lepiej widoczne dlaczego napisal ZE BYLBY
                                            NIEWIDOCZNY

                                            Bardzo proste i logiczne pytania
                                            oczekuje takich odpowiedzi

                                            jezeli jest
                                            • obs2 Re: kasy fiskalne 02.05.09, 11:30
                                              przeczytaj jeszcze raz, przeanalizuj i wyciągnij wnioski.
                                              Mam dość udowadniania że 2+2=4.
                                              • szlachcic Re: kasy fiskalne 02.05.09, 11:36
                                                Wiem obs2 ze nie lubicie tak zadawanych pytan ktore eliminuja u
                                                adwersarza mozliwosc lania wody

                                                ten watek o swiatlach pokazuje to co uwazalem zawsze
                                                moze i macie wiedze medyczna duza, wiedze tz jaka jest dlugosc jelit
                                                u czlowieka, ich waga itp itd ale jak wyjdziecie poza sprawy
                                                medyczne cieniutko z wiedza i ze zdrowym rozsadkiem
                                                • obs2 Re: kasy fiskalne 02.05.09, 13:54
                                                  > Wiem obs2 ze nie lubicie tak zadawanych pytan ktore eliminuja u
                                                  > adwersarza mozliwosc lania wody

                                                  wodę lałeś głównie Ty.

                                                  > cieniutko z wiedza i ze zdrowym rozsadkiem

                                                  zdrowy rozsądek nakazuje myśleć że wśród aut oświetlonych jedno auto
                                                  nieoświetlone będzie gorzej widoczne. Natomiast sam fakt świecenia świateł nie
                                                  powoduje że auto jest lepiej widoczne. Nie rozumiem jak można tego nie rozumieć.
                                                  Nie rozumiesz zdaje się pojęcia szczególnego przypadku. Szczególnym przypadkiem
                                                  jest to że - wobec przepisu- 99% aut świeci światła. Więc zaświecenie światła
                                                  nie podnosi zauważalności auta z powodu zapalenia świateł, tylko z powodu
                                                  specyficznej percepcji człowieka. Człowiek to nie robot. Mózg jest plastyczny,
                                                  uczy się, ale i przyzwyczaja, filtruje bodźce. Jadąc spodziewasz się każdego
                                                  auta oświetlonego. Nieoświetlone może Cię zaskoczyć. Ono jest tak samo widoczne
                                                  jak oświetlone (oczywiście cały czas mówimy o porze dziennej i dobrych
                                                  warunkach). Ale Twój mózg może to filtrować i to działa na niekorzyść auta
                                                  nieoświetlonego. Casio włącza światła bo pamięta o niedoskonałości ludzkich zmysłów.
                                                  Jeżeli nie będzie przepisu o światłach, to będziesz się spodziewał różnych aut,
                                                  oświetlonych i nie. W tym układzie, oświetlone lub nieoświetlone auto jest tak
                                                  samo widoczne dla mózgu.

                                                  • szlachcic Re: kasy fiskalne 02.05.09, 18:04
                                                    > zdrowy rozsądek nakazuje myśleć że wśród aut oświetlonych jedno
                                                    >auto nieoświetlone będzie gorzej widoczne.

                                                    juz obs2 nie chce dyskutowac nad tym ze swiatla w sposob OCZYWISTY
                                                    poprawiaja widocznosc. Zlaszcza jest to dostrzegalne poza miastem
                                                    ale i w miescie jest to moim zdaniem potrzebne
                                                    Natomiast co do powyzszego Twojego postu
                                                    Wez to na zdrowy rozum obs2
                                                    Jezeli nie ma roznicy miedzy autem z zapalonymi swiatlami a autem
                                                    bez zapalonych swiatel wytlumacz mi to dlaczego jedno bez zapalonych
                                                    swiatel ma byc JEDNAK gorzej widoczne?
                                                    obs2, podstawowe prawa logiki sie tu klaniaja
                                                    Wiec zadam inne pyanie. Jaka musi byc konfiguracja aut aby zgaszone
                                                    swiatla nie mialy wplywu na widocznosc.
                                                    wiemy juz z powyzszych Waszych zlotych mysli ze jedno auto
                                                    w "stadzie" aut jest gorzej widzialne.
                                                    A czy 2 auta bez zapalonych wsrod 8 z zapalonymi juz beda dobrze
                                                    widzialne? A moze 4 wsrod 11 dopiero wyrowna.
                                                    Co wiec powoduje ze auto jest widoczne badz nie jesli nie zapalone
                                                    swiatla bo z Waszych wywodow wynika ze ich liczba? Nasuwa sie
                                                    kolejne pytanie. Co ma wspolnego reakcja kierowcy od liczby aut
                                                    nieoswietlonych?
                                                    Czy w nocy jedno nieoswietlone auto jest bardziej niebezpieczne od
                                                    10 nieoswietlonych aut?
                                                    Bo tak to wynika panie doktorze z Waszych zlotych mysli

                                                    PS I tak w kazdym watku obojetnie jakie glupoty opowiadacie
                                                    probujecie to bronic aby czasem nie ucierpial wizerunek lekarza
                                                  • szlachcic Re: kasy fiskalne 02.05.09, 18:26
                                                    > Więc zaświecenie światła nie podnosi zauważalności auta z powodu
                                                    >zapalenia świateł, tylko z powodu specyficznej percepcji człowieka.

                                                    Rozumiem ze w nocy ta percepcja jest dokladnie taka sama?

                                                    >Mózg jest plastyczny,
                                                    > uczy się, ale i przyzwyczaja, filtruje bodźce

                                                    W czasie jazdy autem bodzcem ostrzegajacym kierowce jest zauwazenie
                                                    innego auta. Zapalone swiatlo dla oka szybciej wyzwala reakcje w
                                                    obrazie jaki widzisz jadac autem. Zapalone swiatlo bowiem wyroznia
                                                    sie w obrazie jaki widzisz czyli wyroznia sie wsrod drzew, innych
                                                    aut, domow itp itd
                                                    Na tym polega wlasnie zwiekszenie widocznosci

                                                    >Nieoświetlone może Cię zaskoczyć.

                                                    Nieoswietlone dzisiaj POTEGUJE zaskoczenie i zdaje sie tego nie
                                                    rozumiesz i w tym tkwi przyczyna naszej dyskusji

                                                    > Jeżeli nie będzie przepisu o światłach, to będziesz się spodziewał
                                                    różnych aut, oświetlonych i nie. W tym układzie, oświetlone lub
                                                    nieoświetlone auto jest tak samo widoczne dla mózgu.

                                                    Bzdura obs2
                                                    Brak spotegowanego zaskoczenia o jakim pisze "pietro wyzej"
                                                    wyeliminujesz gdy bedzie ZAKAZ uzywania swiatel
                                                    Tylko ze jak bedzie zakaz to oslabiasz widocznosc ogolna a przepis
                                                    dotyczy wszystkich kierujacych a nie tych co nie "pala" swiatel
                                                    Wiec logicznym jest ze przez cala dobe o kazdej porze roku zapalone
                                                    swiatla POPRAWIAJA widocznosc
                                                    Nie mozesz zmieniac tego bardzo madrego przepisu bo ktos kto nie
                                                    zapali i bedzie mniej widoczny NIZ gdy wszyscy byliby "zgaszeni" - i
                                                    to trzeba dodac,bowiem ten nie zapalony innych zapalonych widzi
                                                    doskonale
                                                    Jaki z tego moral mamy obs2?
                                                    Wszyscy sa zapaleni - bardzo dobrze
                                                    niezapalony jest jeden - on 1 jest widoczny mniej NIZ gdyby wszyscy
                                                    byli zgaszeni
                                                    Wszyscy sa MUSOWO zgaszeni - sa rowne szanse ale widocznosc mniejsza
                                                    niz gdy wszyscy sa zapaleni

                                                    Pytanie na koniec
                                                    Jakie powinien byc przepis? Sa 3 mozliwosci
                                                    1 - swieci ten kto chce - totalna glupota (a tego chcecie)
                                                    2 - zakaz swiecenia - gorsza widocznosc chocby z tego powodu od
                                                    kiedy palic, od kiedy jest zmierzch itp itd
                                                    3 - OBOWIAZEK PALENIA - idealne rozwiazanie

                                                    Wy panowie doktorzy chcecie odrzucic ZDECYDOWANIE najlepsze
                                                    rozwiazanie




                                                  • szlachcic Re: kasy fiskalne 03.05.09, 17:21
                                                    Panie doktorze obs2
                                                    Jakie rozwiazanie jest wiec najlepsze

                                                    1 - nakaz palenia swiatel w dzien
                                                    2 - zakaz palenia swiatel w dzien
                                                    3 - zapalanie swiatel kto chce

                                                    To sa Panie Doktorze obs2 3 jedyne mozliwosci tak/nie?
                                                    Byc moze jest panie doktorze obst jeszcze inna mozliwosc? Ja jej nie
                                                    znam jezeli jest prosze o napisanie

                                                    Wasze teksty na forum mowia jednoznacznie
                                                    palenie swiatel w dzien jest glupota!!!! odpada wiec 1
                                                    Wasze teksty mowia jednoznacznie ze jak 1 nie pali a wszyscy pala to
                                                    staje sie niewidoczny, a ze moze dojsc do takiej sytuacji ze wszyscy
                                                    beda palic swiatla a kierowca obs2 nie zechce wiec odpada odpowiedz 3
                                                    Wiec wydawaloby sie ze zostaje odpowiedz 2
                                                    No ale przeciez Panowie doktorzy potwierdzaja tez ze auto ze
                                                    zgaszonymi swiatlami jest mniej widoczne.
                                                    Reasumujac
                                                    Sa tylko 3 mozliwe rozwiazania i panowie doktorzy juz tak zagubili
                                                    sie w swoich zeznaniach ze zaczyna byc to farsa a nie dyskusja

                                                    A gdyby przepis o swiatlach i myslenie panow doktorow zastosowac w
                                                    przypadku hamulcow? Wymog posiadanie hamulcow jest tak samo durny
                                                    jak swiatel. Swiadomosc kierowcy jest taka ze mysli ze wszyscy maja
                                                    hamulce, a tu zdarza sie ze jeden nie ma. Kierowca z hamulcami jest
                                                    zaskoczony okrutnie!!!! Czy nie nalezaloby dac wolna reke w temacie
                                                    posiadania hamulcow? Rozum czlowieka majacego swiadomosc ze ktos
                                                    moze nie miec hamulcow wymusi na nim wolniejsza jazde i UWAZANIE na
                                                    auta bez hamulcow
                                                    Zlote mysli panow doktorow nareszczcie doprowadza Polske do Nobla w
                                                    dziedzinie logiki
                                                  • obs2 Re: kasy fiskalne 03.05.09, 19:26
                                                    weź zdupcaj.
                                                  • szlachcic Re: kasy fiskalne 03.05.09, 20:58
                                                    obs2 napisał:

                                                    > weź zdupcaj.

                                                    popelnilem blad obs2, przyznaje
                                                    nie potrzebnie kpilem z was w tym poscie
                                                    dalem wam tylko pretekst do wypisania kolejnych zlotych mysli
                                                    tym razem "wez zdupcaj"
                                                    rozebralem na czynniki pierwsze problem swiatel i jak zwykle w tych
                                                    przypadkach uciekles od odpowiedzenia na bardzo proste pytania
                                                    Ale cieszy mnie to ze dotarlo do ciebie panie doktorze, po dlugich
                                                    duskusjjach ale zawsze pozno niz wcale.
                                                    Moderator zrozumial to duzo wczesniej bo jak zauwazyles nie oponowal
                                                    wogole
                                                  • casio69 Kasy oświecone! 03.05.09, 21:22
                                                    Urocze... ;)))
                                                    Obs, rozmawiając z osobą o cechach tytułowego bohatera znanej powieści
                                                    Dostojewskiego, sam wykazujesz heroizm bohatera tytułowej powieści Cervantesa...
                                                    :)))
                                                  • szlachcic Re: Kasy oświecone! 04.05.09, 18:27
                                                    casio69 napisał:

                                                    > Urocze... ;)))

                                                    taka jest prawda panie doktorze-kierowco ktory jadac bez zapalonych
                                                    swiatel jestes niewidoczny ale jestes za zgaszonymi swiatlami
                                                    w temacie swiatem razem z obs2 pokazaliscie tok swojego rozumowania
                                                    i poziom dyskusji zarazem
                                                    wyszlo w obu przypadkach tragicznie
                        • do.ki Re: kasy fiskalne 03.05.09, 12:38
                          > Ja pisze o dochodach lekarza czyli zarobku lekarza ktory bierze do
                          > kieszeni. Sa one TOTALNIE zanizane

                          Szlachcic, sprawdz sobie gdzies definicje dochodu, bo wypisujesz bzdury.

                          Zanizanie przychodow istnieje ZAWSZE i WSZEDZIE tam, gdzie sa podatki. Kasy fiskalne zjawiska nie zlikwiduja. Jesli chcesz uniknac ukrywania przychodow, zlikwiduj podatki, a problem sam zniknie. Ale to juz inna dyskusja.

                          > problemem w tej dyskusji jest to ze nie rozumiesz o czym pisze i
                          > kompletnie nie rozumiesz tematu

                          Byc moze nie rozumiem o czym piszesz, bo piszesz dosc metnie. Temat, jak wyglada, rozumiem lepiej od ciebie, totez pisze skrotowo, tak ze nie nadazasz. Juz zreszta wytlumaczono ci, ze poziom wydatkow musi pasowac do poziomu dochodow i to kontrola skarbowa moze sprawdzic bez kasy fiskalnej.

                          > kontrola poprzez kasy fiskalne dochodow lekarza jest prostsza
                          > wielokrotnie
                          > bo wymaga duzo mniejszego zaangazowania sie przez urzad skarbowy czy
                          > nfz

                          No dobrze, jak twoim zdaniem uprosci to kontrole, jesli sprowadzisz kontrole do polowania na niewprowadzone do kasy fiskalnej platnosci? To tak samo jak polowanie na niewystawione rachunki: czasochlonne i malo efektywne. A kontrole dochodow na podstawie poczynionych wydatkow mozna zrobic zza biurka. Jak myslisz, co woli zrobic urzednik skarbowki, popijajac kawke wyciagnac dane z komputera czy probowac przylapac kogos za jeden niewystawiony rachunek?

                          > aby odliczac vat trzeba byc platnikiem vatu a Wy nie jestescie
                          > wiec pudlo kolejne

                          Znowu nie nadazasz. Majac obowiazek instalacji kas fiskalnych mozna by sprobowac polobbowac na rzecz zrobienia lekarzy platnikami VATu i to mogloby sie nawet udac. To, ze dzis lekarze nie sa VATowcami, nie znaczy, ze nigdy nie beda.
                          • szlachcic Re: kasy fiskalne 03.05.09, 17:04
                            > Szlachcic, sprawdz sobie gdzies definicje dochodu, bo wypisujesz
                            >bzdury.

                            Nie osmieszaj sie.
                            Ja place podatek od dochodu, ty moze i placisz od aktualnego poziomu
                            Wisly

                            > Zanizanie przychodow istnieje ZAWSZE i WSZEDZIE tam, gdzie sa
                            >podatki

                            Nie osmieszaj sie
                            Wlamania do mieszkan wystepuja tez tam gdzie zalozone sa zamki w
                            dzwiach. To nie znaczy ze zamek miec jest dobrze.
                            Ile razy mam ci powtorzyc zebys zrzozumial ze kasa nie wyeliminuje
                            lekarzy oszustow tylko zmniejszy liczbe kantow? I to pislaem
                            kilkukrotnie

                            > Byc moze nie rozumiem o czym piszesz, bo piszesz dosc metnie

                            ze nie rozumiesz to sie zgodze. Dla takich jak ty wszystko jest metne

                            >Jak myslisz, co woli zrobic urzednik skarbowki, popijajac kawke
                            >wyciagnac dane z komputera czy
                            > probowac przylapac kogos za jeden niewystawiony rachunek?

                            Jakie dane z komputera? Masz problem ze zrozumienieim sprawy
                            Nie dane w komputerze sa dla skarbvowki dowodem rejestrowania
                            pacjentow a w kasie fiskalnej.

                            > Znowu nie nadazasz. Majac obowiazek instalacji kas fiskalnych
                            >mozna by sprobowa
                            > c polobbowac na rzecz zrobienia lekarzy platnikami VATu

                            pisalem kiedys o waszym mniemaniu - super wyolbrzymionym w waszym
                            wyobrazeniu
                            powyzsze jest jednym z wielu dowodow ze tak jest
                            ja piszac o fakcie jakim jest nieplacenie przez lekarzy vatu i
                            niemoznosci przez to w dzisiejszych przepisach zostalem uznany przez
                            Pana Doktora tym ktory nie nadaza
                            A jesli chodzi o te lobbowanie aby byc platnikiem vat BEDZIECIE
                            DOKLADNIE TAK SAMO PRZECIWNI wiec to utopia
                            Wiec piszac takie brednia ktore nie maja szans na zaistnienie nie
                            pisz ze ja nie nadazam
                            Wiem ze chcesz udowodnic swoja wyzszosc ale jakos ci to nie wyszlo
                            po tym punkcie
                            patrz kazdy moj komentarz do twojego postu
                            • do.ki Re: kasy fiskalne 03.05.09, 20:30
                              > Nie osmieszaj sie.
                              > Ja place podatek od dochodu, ty moze i placisz od aktualnego poziomu
                              > Wisly

                              Czy placisz podatek od dochodu takiego, jak go zdefiniowales w innym swoim poscie w tym watku:

                              "Ja pisze o dochodach lekarza czyli zarobku lekarza ktory bierze do
                              kieszeni."

                              Kto tu sie osmiesza, kocie?

                              > Ile razy mam ci powtorzyc zebys zrzozumial ze kasa nie wyeliminuje
                              > lekarzy oszustow tylko zmniejszy liczbe kantow? I to pislaem
                              > kilkukrotnie

                              I kilkukrotnie zwrocono ci uwage, ze sa inne, prostsze sposoby osiagniecia tego samego celu.

                              > Jakie dane z komputera?

                              Zeznania podatkowe delikwenta za tyle lat wstecz, ile trzeba. I to wystarczy. Zreszta stawiam dolary przeciwko orzechom, ze juz teraz dokonuje sie automatycznej analizy zeznan podatkowych i ze wyniki tej analizy typuja najlepszych kandydatow do bardziej szczegolowej kontroli.

                              > patrz kazdy moj komentarz do twojego postu

                              Ja juz wczesniej wiedzialem, ze dyskusja z toba to dosc jalowe zajecie, ale przy niedzieli moge sobie pozwolic.
                      • slav_ Re: kasy fiskalne 29.04.09, 13:14
                        W Polsce usługi zdrowotne są zwolnione z vat więc usługodawcy z tego sektora nie
                        mogą go odliczać.
                        Kasy rejestrujące służyłyby w takim przypadku tylko rejestracji faktu dokonanego
                        zakupu.
                        O mentalności ludzi najbardziej gardłujących za wprowadzeniem tych kas i ich
                        motywacjach można się wiele dowiedzieć czytając posty szlachcica - dość typowe
                        dla tego gatunku.
                        • szlachcic Re: kasy fiskalne 29.04.09, 17:15
                          z czym sie slav nie zgadzasz, prosze o cytat i wyjasnienie jaka jes
                          jedynie sluszna prawda
                          I znowu slav moje pytanie spowoduje ze uciekniesz od odpowiedzi i
                          znikniesz z watku
                          • szlachcic Re: kasy fiskalne 30.04.09, 19:04
                            slav, ciagle czekam na cytat i Twoj zloty pomysl
                        • marcinoit Re: kasy fiskalne 01.05.09, 14:12
                          > O mentalności ludzi najbardziej gardłujących za wprowadzeniem tych
                          kas i ich
                          > motywacjach można się wiele dowiedzieć czytając posty szlachcica -
                          dość typowe
                          > dla tego gatunku
                          masz na mysli gatunek zwany " komunistycznym betonem "?
                          • szlachcic Re: kasy fiskalne 01.05.09, 22:43
                            > masz na mysli gatunek zwany " komunistycznym betonem "?

                            zabawne jest slyszec to z ust lekarza
    • aelithe Re: kasy fiskalne 03.05.09, 21:38
      obs szlachcic to zwolennik lobby profesorskiego
      on jednoznacznie chce aby wyciąć konkurencje skorumpowanym staruszkom. Już
      koszty założenia gabinetu prywatnego są ogromne dodaj 2 tysiące z kasę i masz
      ceną 200-300 złotych za wizytę. Kogo na to będzie stać.
    • obs2 lekarze są tępi 24.05.09, 10:05
      oto co przeczytałem na innym forum o kasach - wypowiedź lekarza:

      " Kasa fiskalna dokopie przede wszystkim lekarzom nie mającym czasu na strajk i
      popierającym go tylko biernie. Jestem lekarzem POZ pracuje w 3 podmiotach
      gospodarczych- Będę musiał kupić 3 kasy fiskalne i wciskać w zęby ( dosłownie)
      paragon pacjentowi bo za drzwiami może czekać kontroler z mandatem."

      No cóż, po raz kolejny muszę się zgodzić z opinią o umysłowym ograniczeniu
      lekarzy. Człowiek nie wie o czym mówi, ale a priori narzeka i mękoli.

      Przerażające jak powszechna i głęboka jest nieznajomość prawa w grupie zawodowej
      której działania bez przerwy o różne aspekty prawne się ocierają.
Pełna wersja