przed dekada chodzila jak typowa kobieta korporacyjna, czyli nosila
styl ucisnionej stenotypistki
od kampanii wyborczej zdecydowanie cos sie zmienilo - jej garnitury
maja wiecej ciekawych detali, lepsza kolorystyke, nawet zaczela
nosic jakies bizuty... no jednym slowem, stanowisko wyraznie
zobowiazuje, albo ktos wpadl na pomysl aby dac jej zawodowego
styliste... podejrzewam ze to ostatnie