ja_kochanka
15.05.13, 13:58
Mój pierwszy raz z żonatym był zarazem moim pierwszym razem z mężczyzną.
Miałam wtedy 20 lat i dopiero zaczęłam pracę. On był moim kierownikiem, 12 lat starszy, żona, dwójka dzieci.
Adorował mnie od pierwszych dni naszej znajomości, flirtowaliśmy, na imprezach służbowych tańczyliśmy razem. Tak to się zaczęło.
Po jakimś czasie chyba oboje wiedzieliśmy czego chcemy. Zostaliśmy w biurze dłużej, pod pretekstem wspólnej pracy. Gdy wszyscy wyszli pracy było coraz mniej, a coraz więcej flirtu, przelotnych dotyków.
Skończyło się na biurku. Było całkiem nieźle. Pieścił moje piersi, wylizał mnie ( wiecie gdzie ), potem uprawialiśmy seks.
Po wszystkim odwiózł mnie do domu.
Od tej pory do pracy przychodziłam chętniej, podobał mi się ten dreszczyk emocji.
Czy wtedy myślałam o jego żonie. Co robi, gdy my uprawiamy seks? Szczerze, nie. Była mi zupełnie obojętna.
Dla mnie to była zabawa, całkiem niezła muszę przyznać.