Dodaj do ulubionych

Jestem opiekunka i kochanka

03.08.16, 11:31
Witam.
Z zawodu jestem nauczycielka jednego z warszawskich przedszkoli, poza tym dorabiam sobie jako opiekunka do 7-letniej dziewczynki.
I wszystko byloby dobrze, gdyby nie fakt ze stalam sie kochanka mojego pracodawcy ( ojciec dziewczynki).
Sama niewiem kiedy sie to zaczelo, ale prawdopodobnie jak ktoregos dnia musiala zostac dluzej w pracy ( zona w delegacji), i jak przyszedl zaproponowal herbate . Nic nie zrobilismy ale rozmawialismy i jakby swiat zatrzymal sie w miejscu. Rozumieliśmy sie bez slow, smialismy najl starzy Znajomi.
Po tym wieczorze zaczęliśmy smarować ze soba i tal sie to potoczyło. Przyciągalibyśmy sie i pragnęliśmy siebie, rozmawialismy na wszystkie tematy, nie am tematu tabu, az sie to stalo ktoregos dnia.
Moj kochanek jest starszy ode mnie o 19 lat, prezesem jednej z duzych firm, osoba bardzo zamożna- wiem ze nikt nie moze sie o tym dowiedziec, poniewaz nie chce by stracic rodzine ( zona jest prawnikiem) i swoja ostoje.

Nie chce tez rezygnować z pracy bo mam swietny kontakt z dzieckiem, i chce sie z Nim spotykac. Ale sumienie mi mowi ze nie powinnam
Obserwuj wątek
    • makinetka82 Re: Jestem opiekunka i kochanka 03.08.16, 13:31
      i co, oczekujesz rozgrzeszenia? Świetnie trafiłaś, tu jedna przez drugą zapewniają się, jak to nie jest zajebiście być kobietą wyzwoloną i świadomą siebie, a nie jak te świętoyepliwe , które mężów nie zdradzają i nie rozbijają cudzych rodzin ... tu każda ci napisze, że wszystko jest cacy i żebyś korzystała z życia...
      • facettt I dobrze, tylko ostroznie i uwazaj 03.08.16, 14:18
        makinetka82 napisała:
        tu każda ci napisze, że wszystko jest cacy i żebyś korzystała z życia.


        ja tez to napisze.
        - tu mamy foro Kochanki - czyli taka lolana grupa Wsparcia.

        PS. jakby Cie interesowalo - to foro Nieszpory jest gdzies obok.
        • makinetka82 Re: I dobrze, tylko ostroznie i uwazaj 03.08.16, 18:44
          Uderz w stół, a nożyce ...
          • facettt no wlasnie. 04.08.16, 16:05
            pamietaj, ze jestes na tym foro gosciem, a ja gospodarzem.
            • makinetka82 Re: no wlasnie. 04.08.16, 16:25
              Pamietam, że możesz w każdej chwili mnie zbanować : ) Taaaaaki jestem ważny, co nie? I co, żyje Ci się z tym faktem lepiej ? Od zawsze zazdrościłam ludziom , którym dziką radość dają takie drobnostki smile)))
              • facettt trzepnalem lapka na muchy i jusz sie boisz ? :) 04.08.16, 22:26
                - na tym foro nie ma banowania i kasowania.

                To nie Foro Kobieta.

                - ale upomnienia byc moga.
    • 3-mamuska Re: Jestem opiekunka i kochanka 03.08.16, 23:35
      Powiem tak, najgorszy z możliwych romansów, w pracy...
      Do tego żona prawniczka wiec pewnie zabezpieczona wiec maz jej nie zostawi.
      Jak sie wyda najbardziej oberwiesz ty , a pani puści pana w skarpetkach.
      A to sie wyda bo poczujecie sie za pewni siebie dziecko cos zobaczy, czy żona wroci wczesnej.
      Hehe
      Szkoda mi ciebie bo sie zakochałaś.
      Twoje zycie...
      • agus-ia76 Re: Jestem opiekunka i kochanka 05.08.16, 11:30
        Facettt tak się składa że gospodarzem to ja tu jestem.

        Dziewczyno prędzej czy później wpadniesz w depresję i ten związek Cię wyniszczy.
        Nie dziś nie jutro. Teraz jest cudownie.
        Ale za pięć lat będziesz żałowała tych straconych dni. Jednak żadne rady tu nie pomogą sama musisz znaleźć swoje dno... Ale na to trzeba czasu.
        Pozdrawiam
        • facettt popsulas... 05.08.16, 15:01
          agus-ia76 napisała:
          > Facettt tak się składa że gospodarzem to ja tu jestem.

          popsulas dziewczynie sens rozmowy ze mna.
          • agus-ia76 Re: popsulas... 05.08.16, 18:17
            Oj tam.
            Niech wie 😉
          • makinetka82 Re: popsulas... 05.08.16, 18:46
            Noooo... Moje życie już nigdy nie będzie take samo 😐
        • donmarek Re: Jestem opiekunka i kochanka 06.08.16, 12:49
          E tam wink Nie zawsze, nie wszędzie i nie każdy. Ja mam żonę ponad 40 lat a ostatnią kochankę ponad 10 lat. I nie żałuję niczego. No fakt, jestem mężczyzną , a podobno mężczyźni to ... wink i mogą więcej wink
          A jedyna prawda w tym wszystkim jest taka, że nie ma dwóch identycznych związków, dwóch identycznych problemów. Wszystko jest jedno, jedyne.!!! I - jak mówi pewne porzekadło - każdy jest kowalem swego losu. Albo ... jak sobie pościelesz, to tak się wyśpisz. Rady, to tylko jakiś kierunek. A co kto robi i zrobi ze swoim życiem ... to już jego decyzja. Ale warto przeżyć życie ciekawie i przyjemnie. wink
          • facettt czy my sie k... znamy.. ? 06.08.16, 17:03
            Ja mam żonę ponad 40 lat a ostatnią kochankę ponad 10 lat. I nie żałuję niczego.


            czy my sie k... znamy.. ?

            - bo mam podobnie .

            • donmarek Re: czy my sie k... znamy.. ? 07.08.16, 09:19
              smile)
          • kalamantan Re: Jestem opiekunka i kochanka 12.08.16, 13:23
            No i właśnie tego nie jestem w stanie pojąć. Od zawsze wydawało mi się , że jeśli facet jest żonaty zarywa gdzieś na boku - to są zwykle dość krótkie znajomości. A tu proszę- jedna i ta sama kochanka od 10 lat. Ja to wytłumaczyć? Jest wiele opinii mówiących o tym , że facet lubi zmiany i dlatego łapie kochanki. A tutaj proszę kochanka złapana i się nie znudziła przez 10 lat???? O co chodzi? Niech mi ktoś wytłumaczy to zjawisko
            • agus-ia76 Re: Jestem opiekunka i kochanka 13.08.16, 18:37
              Wg mojej opinii kto źle jada w domu ten szuka na mieście. I skoro jedna ta sama smacznie podaje to czemu nie....?
              • mariuszg2 Re: Jestem opiekunka i kochanka 18.08.16, 07:35
                A jak ktoś mieszka na wsi, traktor się zepsuł a pks nie dochodzi? można nawet nie wiedzieć, że istnieją kebaby i kuchnia wietnamska...sad
            • donmarek Re: Jestem opiekunka i kochanka 13.08.16, 19:52
              Nie wiem jak to i dlaczego tak jest. Ale ... mieszkamy kilkaset kilometrów od siebie. Spotykamy się fizycznie 4 może 5, 6 razy do roku na kilka dni. Ale też i niemal codziennie rozmawiamy telefon, gg, skype. Niektóre rozmowy to ... seks. wink w wersji elektronicznej wink Zresztą, i w każdej rozmowie i tak jest rozmowa o seksie.
              Ale też w latach '80 i '90 miałem kochankę. W pracy. Od chyba '79 roku do '94 roku. 15 lat. Do czasu jej wyjazdu z rodziną z kraju na północ Europy. Oboje w małżeństwach, oboje z dziećmi. A jednak 15 lat. Dzisiaj patrząc na tamten związek ... podniecało to nas oboje. W pracy, biuro, archiwum, łazienka, nocny dyżur etc, wyskok z pracy na pół godzinki i w aucie, na łące, w firmowym hotelu, etc.
              Obecny związek ... hotele, pensjonaty, nad morzem, nad jeziorami itd. No i do tego ona ma bardzo zazdrosnego męża, czyli dochodzi podniecenie, jak to zrobić, żeby się nie domyślił po co wyjeżdża. wink A dodaje to rzeczywiście "pieprzu". wink
              A co w tym wszystkim chodzi? Nie wiem. Po prostu jest przyjemnie.Podniecająco! Jest coś czego nie ma w małżeństwie. Jest po prostu inny seks. Jest ta jakaś "iskierka". Seks którego nie było przed 40 laty. I jest to seks dwojga ludzi, którzy tylko dla tego są ze sobą. I chcą być ze sobą. I robią to i dają sobie to, co ich wspólnie razem podnieca i daje przyjemność.
              Chociaż ... może i jest i coś duchowego ...
              • kalamantan Re: Jestem opiekunka i kochanka 14.08.16, 23:08
                dzięki za obszerną odpowiedź. Myślisz ,że dla niej po tak długim czasie to również tylko przyjemność i iskierka? uważasz ,że się nie zaangażowała? Zastanawiałeś się kiedyś co byś czuł gdyby powiedziała pas-finisz? Jak myślisz poczułbyś coś "duchowego". Byłoby choć trochę żal? wink)))
                • donmarek Re: Jestem opiekunka i kochanka 15.08.16, 07:55
                  Przeczytałaś, ale ...
                  Pierwsza "dłuższa" wyprowadziła się z kraju po 15 latach znajomości. O tym, że mają zamiar emigrować, dowiedziałem się około miesiąc przed ich wyjazdem. I to ja dostałem owym przysłowiowym obuchem po głowie. wink
                  Obecna ... hmmm, bliżej mi do 70 niż 60 już wink ona też 50+, więc raczej na jakieś dziwne przypadki nie liczę. wink
                  Miałem też i kilka innych "przyjaciółek". I rozstania następowały w zgodzie. Przyczyną było niemal zawsze "... mąż chyba zaczyna się czegoś domyślać ... ". . Bo po kilku miesiącach znajomości, jednak człowiek czuje się przeważnie zbyt pewnie, a wtedy ... Ewentualnie inne sytuacje życiowe - dzieci, praca, etc.
                  Z większością od czasu do czasu telefon, e-mail, etc. Zdarzyło się też i kilka razy ponownie łóżko. Ale tylko jednorazowo. wink
                  • kalamantan Re: Jestem opiekunka i kochanka 15.08.16, 14:12
                    Przeczytałam, ale...
                    Jestem po tej drugiej stronie, z dwukrotnie dłuższym stażem od Twojego....... i z roku na rok coraz bardziej staram się zrozumieć jak to jest możliwe. Zakładałam , że to będzie krótka fascynacja ..... wyszło jak wyszło a ja nadal nie jestem w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie czy ten człowiek cokolwiek do mnie czuje, czy też od 20 lat bawi się.
                    • kalamantan Re: Jestem opiekunka i kochanka 15.08.16, 17:21
                      I widzisz, pomimo tego , że w 100% jestem świadoma tego , że do końca życia on będzie ze swoją zoną , a ja ze swoim mężem i w życiu nie zgodziłabym się na jakąkolwiek zmianę w tej materii- to jednak się zaangażowałam. Zaangażowałam się w ten sposób , że myślę, tęsknię, wspominam i pragnę, żeby cokolwiek do mnie czuł. Idiotyczne i irracjonalne prawda?? To tak jakby chcieć zjeść jabłko i mieć jabłko. I czuję , że byłoby mi cholernie żal gdyby się to skończyło. Więc jak to nazwać? Bo nie można nazwać miłością. Potrzeba adoracji? Potrzeba bycia dla tej osoby kimś ważnym? Czy po prostu kretynizm do potęgi entej? Myślę , że dla mnie ważną sprawą jest świadomość , że jednak coś dla osoby z którą bywam od 20 lat znaczę. Że jednak jestem w pewien sposób dla niego ważna. Tyle by mi wystarczyło. Męska natura jest jednak dla mnie dość trudna do zgłębienia. Faktycznie można spotykać się z kobietą tyle lat i zupełnie nic do niej nie czuć?? Zero przywiązania? Zero ciepłych myśli? Tylko seks? Ja Cię Broń Boże nie krytykuję , ja jedynie dociekam, próbuję zrozumieć tego typu historie jak Twoja, moja i zapewne wiele podobnych- lecz może tu żadna logika nie wchodzi w grę.
                      • agus-ia76 Re: Jestem opiekunka i kochanka 15.08.16, 20:08
                        Nigdy nie wyznał ci uczuć?
                        • kalamantan Re: Jestem opiekunka i kochanka 15.08.16, 20:52
                          No cóż. Wiesz jak jest wink)) W trakcie uprawiania seksu a i owszem. Ale , jak wszystkie wiemy - to zwykle jest impuls i znaczy tyle co automatyczne dzień dobry przy spotkaniu z sąsiadem. Chyba
                          • donmarek Re: Jestem opiekunka i kochanka 16.08.16, 08:10
                            Gdyby nie było czegoś wyższego, zapewne już by ten związek nie istniał. W końcu dzieli nas kilkaset kilometrów i te kilka spotkań, to kilkanaście dni w roku spędzonych fizycznie razem w łóżku. To nieco mało. Ale niemal co dnia mamy kontakt, telefon, gg, itd. Czy to jest miłość? Nie wiem. Wiem, że o wszystkim sobie mówimy. O małżonkach, dzieciach, wnukach, chorobach, etc, etc.
                            Podobnie było i z innymi. Przynajmniej u mnie był to nie tylko fizyczny pociąg. W końcu, gdybym chciał tylko fizycznego kontaktu ... agencje są wink I kto wie czy nie taniej by było wink Nie wiem jak to jest w innych związkach, ale ja, aby mieć przyjemność i móc ją dać, muszę czuć coś więcej do owej kobiety. Nie tylko jej uroda tutaj odgrywa rolę. Może to górnolotne słowa, ale tak w moim przypadku jest. Dlaczego tak nie jest z małżonkiem tylko z kochankiem/kochanką? To jest właśnie to NIEROZWIĄZYWALNE pytanie.
                            • kalamantan Re: Jestem opiekunka i kochanka 16.08.16, 08:59
                              No i to jest odpowiedź godna, nie udającego sex-maszyny, normalnego, prawdziwego faceta. Chapeau bas.
                              • donmarek Re: Jestem opiekunka i kochanka 17.08.16, 09:08
                                wink
                                • mariuszg2 Re: Jestem opiekunka i kochanka 18.08.16, 07:57
                                  nie wierzę w taką piękna miłość.... jako przedstawiciel biedoty i miernoty cierpię beznadzieję w swoim związku. Na szczęście jest romance tv. Gdyby jeszcze nie była po niemiecku było cudownie i romantycznie.
    • glukoza84 Re: Jestem opiekunka i kochanka 17.09.16, 10:37
      ale klisza. scenariusz jak z telenoweli...prezes i opiekunka. Padłam na cycki. Wnioskuję, że '88 to Twój rocznik, więc chyba powinnaś już nieco logiczniej myśleć. Moja rada jest taka: zmykaj stamtąd gdzie pieprz rośnie i nie marnuj życia sobie, tej kobiecie i jej dziecku. Prezesik użyje ile się da a potem kopnie Cię w cztery litery. Poza tym nie wiem jak możesz być na tyle zakłamana żeby patrzeć temu dziecku w oczy, udawać sympatię "mieć świetny kontakt" a jednocześnie krzywdzić je rozwalając mu rodzinę. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego co stanie się z psychiką dziecka, które ufa Ci, lubi Cię, kocha swojego ojca. Jeśli sprawa się wyda, a wyda się prędzej czy później to skrzywdzisz ją na całe życie. Opamiętaj się, chociaż ze względu na to dziecko.
      • dorota_w_krainie Re: Jestem opiekunka i kochanka 20.09.16, 00:17
        Myślę podobnie.
    • nauczycielka88 Re: Jestem opiekunka i kochanka 29.12.17, 16:45
      Witam.
      Z zawodu jestem nauczycielka jednego z warszawskich przedszkoli, poza tym dorabiam sobie jako opiekunka do 7-letniej dziewczynki.
      I wszystko byloby dobrze, gdyby nie fakt ze stalam sie kochanka mojego pracodawcy ( ojciec dziewczynki).
      Sama niewiem kiedy sie to zaczelo, ale prawdopodobnie jak ktoregos dnia musiala zostac dluzej w pracy ( zona w delegacji), i jak przyszedl zaproponowal herbate . Nic nie zrobilismy ale rozmawialismy i jakby swiat zatrzymal sie w miejscu. Rozumieliśmy sie bez slow, smialismy najl starzy Znajomi.
      Po tym wieczorze zaczęliśmy smarować ze soba i tal sie to potoczyło. Przyciągalibyśmy sie i pragnęliśmy siebie, rozmawialismy na wszystkie tematy, nie am tematu tabu, az sie to stalo ktoregos dnia.
      Moj kochanek jest starszy ode mnie o 19 lat, prezesem jednej z duzych firm, osoba bardzo zamożna- wiem ze nikt nie moze sie o tym dowiedziec, poniewaz nie chce by stracic rodzine ( zona jest prawnikiem) i swoja ostoje.

      Nie chce tez rezygnować z pracy bo mam swietny kontakt z dzieckiem, i chce sie z Nim spotykac. Ale sumienie mi mowi ze nie powinnam


      Tak było 1,5 roku temu- sumienie nie wygralo i zostalam kochanką.
      • makinetka82 Re: Jestem opiekunka i kochanka 14.01.18, 08:42
        no to mozesz byc z siebie dumna. dołączyłaś do jakże elitarnego grona... pochwal się mamie i babci.
        • donmarek Re: Jestem opiekunka i kochanka 15.01.18, 07:42
          Może jestem nieco wiekowy już, ale jednak pamiętam PODSTAWOWE cechy osoby, w miarę dobrze wychowanej. Taka osoba na pewno nie używała słowa "wk...ić" !!! I nie chełpiła się tym,  że go używa. Było ono zastrzeżone dla tzw marginesu społecznego. Miedzy innymi "pań lekkiego prowadzenia się", inaczej także zwanymi "spod latarni"!
          • makinetka82 Re: Jestem opiekunka i kochanka 15.01.18, 08:05
            no popatrz, a ja myślalam, że wyrazu "wk...wić " używają po prostu osoby wulgarne, a panie - tudzież panowie - lekkiego prowadzenia uprawiają seks nie ze swoim partnerem/partnerką, nie bacząc, że w ten sposób czynnie uczestniczą w zdradzie. Zastanawiające, że według niektórych puszczanie się jest ok, okłamywanie tez, a przeszkadzają im wulgaryzmy... cóz za interesujacy system wartości big_grin

            I nie pisz mi o dobrym wychowaniu, ty, który od lat okłamujesz osobę, której przyrzekałeś wierność. Z dwojga zlego, wolę blugać : D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka