Dodaj do ulubionych

Mrówki pod brzozą

22.04.04, 17:05
Przed domem mojej mamy, od ponad 20 lat stoją brzozy. Sztuk trzy. Wielkie i
piękne. Rosną one na takim poletku, między uliczką, a chodnikiem. Mają do
dyspozycji jakieś 8 na 2 metry miejsca. Na jednym końcu stoi jeszcze maleńka
wierzba (stoi bądź próbuje)...
Pod spodem mieszkają mrówki. Co roku ich populacja, a zarazem teren przez nie
zajmowany, powiększa się. W tej chwili zajmieszkują połowę obszaru.
Teraz do rzeczy.
Ona chyba podjadają korzonki. W zeszłym roku mama wyciągnęła większość gałęzi
tego drzewka, pozostawiając jedną- ostatnią. I wierzba nie jest jakby
problemem, gdyż ma ona w tej chwili jakiś metr wysokości (mimo, że ma z 15
lat). Martwie się jednak tymi brzozami. W tej chwili spokojnie wysokie są na
półtora piętra i gdyby miały się przewrócić, to byłby to nie lada kłopot.
Dewastacja samochodów bądź nawet domu. Nie mówiąc o samym drzewie.
Czy jest jakiś sposób na pozbycie się mrówek, na takiej powierzchni? Coś do
podlewania? Coś takiego co nie zaszkodzi samej ziemi...
Będę wdzięczna za wskazówki.
Obserwuj wątek
    • mjot1 Re: Mrówki pod brzozą 25.04.04, 14:01
      Napisz dokładniej, jakie to mrówki. Jak wyglądają? (barwa, wielkość)
      Bo jeśli są to gmachówki to czarno widzę los twych drzew. Tak czarno jak czarna
      jest właśnie gmachówka.

      Jeśli sąsiedztwo mrówek jest cokolwiek kłopotliwe proponowałbym dać im do
      zrozumienia, że nie życzymy ich sobie.
      Nie na zasadzie mordu, lecz nazwijmy to hmmm... sugestią. Ja komunikowałem im o
      tym przy pomocy różnistych środków zapachowych. Jak dotychczas działało to
      skutecznie, wynosiły się. Fakt, że meldowałem im natychmiast, gdy przystępowały
      do zakładania domostwa nie zaś wówczas, gdy domostwo to było już w pełni
      wykończonym.

      Najniższe ukłony!
      Jednak wbrew pozorom szanujący mrówkę M.J.
      • hane Re: Mrówki pod brzozą 26.04.04, 17:45
        Mrówki są czarne (przykurzone), duże (7-10mm), wchodzą na brzozy i skaczą na
        przechodniów (autentycznie).

        A co do czarnego losu, to powiedz, czy trzeba będzie je ściąć? Oby nie...
        Bardzo interesuje mnie w jaki sposób wygania sie je zapachami...?
        Ten kawałek jest na terenie otwartym i jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak można
        to wykonać... Wbijając pałeczki zapachowe w ziemie?
        Zresztą jeśli przeniosą się np. do ogrodu (raptem kilka metrów dalej), to tam
        zagrożone będą tuje i świerk...
        Najlepiej by było je przekonać, żeby przeniosły się do sąsiada, który to dwa
        lata temu bezprawnie i bez pozwolenia ściął mi ogromne drzewo czerwonej
        mirabelki...
        Cóż... Czekam na rady :-)
        Ha Pe
        • mjot1 Re: Mrówki pod brzozą 26.04.04, 18:53
          Joooj! Są duże i czarne powiadasz? No to czarno widzę!
          Wygląda mi to na gmachówki. A ta mrówka potrafi w szybkim czasie zniszczyć
          drzewo drążąc w nim korytarze.
          Ja jako odstraszaczy używałem wszelakich „spryskiwaczy” przeciw komarom i
          meszkom i jak napisałem skutkowało.
          Z tego, co piszesz u Ciebie chodzi o inwazję w stadium raczej już zaawansowanym.
          Jeśli wszelkie sposoby uprzykrzenia im tego miejsca nie dadzą pozytywnych
          rezultatów to... truj. Masz moje rozgrzeszenie...
          Tak wzrok Was nie myli jam słowo owo potworne napisał.
          Owszem szanuję wszystko, co żyje to fakt, ale jednak zrozumcie tu idzie o
          brzozę. O drzewo magiczne!

          Środek morderczy a skuteczny może wskaże Ci Katula Ptasikiem zwana. Wiem że
          swego czasu miała do czynienia z gmachówką.
          A może i inni odważą się przyznać do wypróbowanych w praktyce środków?

          Najniższe ukłony!
          Okrutnie rozdwojon M.J.
          • grau Re: Mrówki pod brzozą 27.04.04, 06:03
            Mrowkojad ?

            sz. :))
    • hane Re: Mrówki pod brzozą 27.04.04, 11:15
      Mam nadzieje, że Katula, Ptasikiem zwana zajży tutaj i cosik podpowie...
      Dodam jeszcze, że mrówki owe lubią skakać na właścicieli w pobliżu
      zaparkowanych samochodów. Znaczy się, lubią podróżować...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka