Dodaj do ulubionych

Zagospodarowanie działki

17.03.11, 11:40
witam,
Jestem nowa, zarówno na forum, jak i w temacie ogrodnictwa :)
Przejrzałam trochę tematy i sporo jest porad dotyczących ogrodów przydomowych miejskich,
ja bym potrzebowała rady nt. urządzenia ogrodu (?) na działce leśnej, chyba tak mogę powiedzieć, bo jest to miejsce, w którym kiedyś rósł las a teraz są działki.

Zależy mi na utrzymaniu pewnej naturalności w tym miejscu, dlatego obecnie zostawiłam sosny i kilka brzóz (przyciete) po obu stronach działki. W głębi stoi dom drewniany, z tyłu las.
Nie wiem co posadzić z frontu - myslałam o zywopłocie z krzewów lisciastych ale jakich?

Miejsce jest bardzo nasłonecznione, podłoże to piasek VI klasa gruntu, co na tym urośnie?
Gdzie mogłabym znaleźć jakies porady na ww. temat? Z jakich portali korzystacie?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Zagospodarowanie działki 17.03.11, 15:53
      Rozumiem, że ten las można zakwalifikować do kategorii "bór sosnowy".

      W takich zbiorowiskach często spotyka się wrzosy, bo ziemia jest kwaśna. Jeżeli w okolicy występują, to znaczy, że są odpowiednie dla nich warunki. A ozdobnych wrzosów jest mnóstwo i można zrobić sobie piękne wrzosowisko z dodatkiem innych roślin typu dziewanna, czy wiesiołek dwuletni - zobacz, czy gdzieś w pobliżu rosną. Poszukaj też szarosinej kępkowej trawy - szczotlichy siwej, ona rośnie na jałowym piachu w nasłonecznionych miejscach.

      Z drzew (poza wymienionymi już sosnami i brzozami) możesz posadzić jarzębiny (zimą ptaki będą miały stołówkę), a także świerki kłujące (picea pungens), bo właśnie ten gatunek świerka nadaje się na suchą, piaszczystą glebę.

      Odpowiednie krzewy iglaste, to przede wszystkim jałowce pospolite. Występują w różnych odmianach i mają różne pokroje - od kolumnowych do płożących.

      Z krzewów liściastych nadają się przeróżne strączkowe, jak karagany, czy szczodrzeńce. Poza tym oczywiście rokitniki, tylko trzeba pamiętać, że one są dwupienne i owocują, jeżeli jest wśród nich egzemplarz męski do zapylania. Rokitniki potrafią rosnąć nawet na wydmach.

      Co do żywopłotu w miejscu słonecznym na suchym piachu, to widziałam kiedyś taki z pęciornika krzewiastego. Oczywiście musi być to gatunek typowy, kwitnący żółto i dorastający do 1.5 - 2 m, można z niego zrobić taki nieformowany, naturalny szpaler. Pięciornik krzewiasty kwitnie bardzo długo i wymaga właśnie pełnego słońca.
      • noting Re: Zagospodarowanie działki 18.03.11, 10:40
        Dziękuję ci Horpyno :)
        Wszystkie informacje zapisuję, zaraz będę oglądać te rośliny, które poleciłaś :)
        O wrzosach myślałam wcześniej, ponieważ je lubię. A co powiesz na tzw. wrzośce? Gdzieś wyczytałam, ze mogą sie dobrze komponować z wrzosami, prawda to?

        Jarzębinki rzeczywiście są ładne (i pożyteczne - jestem za) tylko czy nie są za delikatne?
        Muszę w tym miejscu powiedzieć, że miejsce działki ma surowy klimat (kaszuby), czasami mrozy dochodzą do -20 st.

        Dobrze zrozumiałaś, że z tyłu mam las sosnowy , który od północy osłania od zimnego wiatru:)
        Jeszcze raz dzięki:)
        • yoma Re: Zagospodarowanie działki 18.03.11, 10:54
          Co do wrzosów, powiem tak: ładne, prawda, ale wypierają grzyby. Jeśli ta twoja działka to jest były las, to jest spora szansa, że jesienią wyszedłszy rano do ogrodu nazbierasz sobie obiad spod własnego drzewa, bardzo przyjemne uczucie :) Jeśli nie lubisz grzybów, to oczywiście sadź wrzosy. I wrzośce. Jedne kwitną wiosną, a drugie jesienią.

          Jarzębiny nie są zbyt delikatne.
          Szczodrzeńce, czyli żarnowce, mogą wymarzać.

          Pozdrowienia z sosnowych lasów mazowieckich (-30 C) :)
        • horpyna4 Re: Zagospodarowanie działki 18.03.11, 11:21
          Mrozy do -20 stopni to nie jest jeszcze surowy klimat. Jarzębina, czyli jarząb pospolity, nie takie wytrzymuje. Istnieją jeszcze inne gatunki jarzębów, ale to właśnie zwykła jarzębina najbardziej nadaje się na byle jaką glebę - może rosnąć zarówno na torfowiskach, jak i na piaskach. Można zresztą wyhodować ją sobie z nasion, dojrzałe owoce wysiewa się wprost do gruntu jesienią.

          Wprawdzie niektórzy narzekają, że taka "dzika" jarzębina ma słabiej wybarwione owoce od tych szlachetniejszych hodowlanych odmian, ale jak ma być naturalnie, to ja pozostałabym przy tej najzwyklejszej dzikiej.

          Wrzośce oczywiście warto posadzić, tylko trzeba dać im trochę lepszą ziemię. Ma być oczywiście kwaśna, ale jałowy piach to trochę za "głodne" podłoże dla nich.

          No i jeszcze zainteresuj się macierzankami - jest tego mnóstwo, różnią się kolorami kwiatów i liści; również pokrojem i wzrostem: bywają zarówno krzaczkowate, jak i nisko płożące.
          • noting Re: Zagospodarowanie działki 18.03.11, 11:58
            @yoma - rzeczywiście mam swoje grzyby :)
            Ale tą informacją o wrzosach trochę mnie zmartwiłaś:(
            A możnaby posadzic wrzosy nie pod drzewami? i nie tak dużo i gęsto?

            @horpyna - odnośnie jarzębiny, to dobra wiadomość, wcale mi nie zależy na jakiś super okazach, chcę mieć naturalny wygląd tego miejsca, bo taki pasuje do otoczenia, środowiska, domu i do nas samych :)
            obserwuję walkę sąsiadów o utrzymanie ogrodu z roslinami ogrodowymi i muszę słuchać narzekań ile czego wymarzło i ile już utopili pieniędzy,

            Dziekuję Wam dziewczyny, wszystko wiecie :)
            • horpyna4 Re: Zagospodarowanie działki 18.03.11, 12:38
              No, ja nie wiem - znajdywałam grzyby we wrzosach. Głównie koźlaki i osaki.

              Ale przecież wrzosy nie muszą zarastać całej działki. I nie pod drzewem - one lubią dużo światła. Wrzosowisko warto zrobić w miejscu odsłoniętym, "na patelni".

              I jeszcze jedno - przejdź się po okolicznych lasach, żeby zobaczyć co tam rośnie. Czasem niewielkie krzaczki można przesadzić, a może trafić się np. trzmielina pospolita, czy bez koralowy. Z bylin np. pajęcznica gałęzista, ja swoją też wykopałam gdzieś przy drodze.
            • yoma Re: Zagospodarowanie działki 18.03.11, 12:57
              No nie jest rzeczywiście tak, że gdzie się pojawi jeden wrzos, tam już grzyba nie uświadczysz ;) Proces jest długotrwały i generalnie polega na tym, że wrzosy, eliminując grzyby, osłabiają drzewa (patrz mikoryza) i w ten sposób stwarzają sobie przestrzeń życiową, czyli jasne, słoneczne polany.

              Poza tym wrzosy nie lubią cienia i pod drzewami ich sadzić nie należy, więc jeśli wymarzyłaś sobie wrzosową polankę, to ją rób, tylko wyznacz starannie miejsce: ja mam na przykład taki kawałek pod brzózką, gdzie rosną rydze, i omijam go wielkim łukiem z wszelkimi narzędziami ogrodniczymi, żeby przypadkiem tych rydzów nie uszkodzić. Więc tam u mnie wrzosy odpadałyby, choć słońca jest dość.

              Co do sąsiadów, pewnie mają wylizany trawnik ze szpalerem tuj? :)
              Co do ciebie, gratuluję postawy i sercem popieram :)

              Co do meritum, jest tak: z owocowych urosną ci wiśnie i jabłonie. Z ozdobnych bzy lilaki, jaśminowce, czeremcha, świdośliwa. Z krzaków, jak pisała Horpyna, rozmaite motylkowe, jako to: moszenki, karagana, lespedeza (rzadkie drzewko przecudnej urody i pięknie się sprawdza). Nawet róże, jak im podsypiesz dobrej ziemi. Na pewno tzw. dzikie róże. Jagoda kamczacka. Wiciokrzewy i suchodrzewy (oba bardziej w cieniu). Sadzonki kupuj rodzime, a nie holenderskie. I jak coś jeszcze, to krzycz :)
              • yoma Re: Zagospodarowanie działki 18.03.11, 13:02
                Aha, co do pięciornika, o którym pisała Horpyna - u mnie na piasku VI klasy owszem rośnie i kwitnie, ale za Chiny średnio ludowe nie chce mieć 2 m :) Jeśli to ma być żywopłot odgradzający od ludzi, to radziłabym raczej poczciwy ligustr. Albo klony, tylko z nimi jest robota, żeby się niepostrzeżenie nie przerodziły w potężne drzewa. Można je upilnować, żeby się zachowywały jak krzaki, ale - trzeba pilnować.
                • horpyna4 Re: Zagospodarowanie działki 18.03.11, 13:24
                  Na żywopłoty strzyżone na piachu nadaje się również morwa; zarówno biała, jak i czarna. Słyszałam, że moja babka robiła przetwory owocowe bez cukru, tylko z dodatkiem owoców czarnej morwy. Są bardzo słodkie.

                  Co do klonów na żywopłot, to należy wybierać gatunki, którym specjalnie nie zależy na byciu drzewami i mogą rosnąć jako krzewy, zwłaszcza odpowiednio cięte. Odpowiedni jest klon polny (acer campestre), lub klon Ginnala.
              • baas1 Re: Zagospodarowanie działki 29.03.11, 14:46
                Ach, to mnie yoma ucieszyłaś, że tak się wetnę w dyskusję. To może dożyję czasu, że moje wrzosy pod płotem załatwią sosny sąsiada (z drugiej strony płotu), co zacieniają mi wszystko od zachodu i pd-zach, a duże są. Ja mam czas i poczekam.
        • dar61 Bór a bór 18.03.11, 23:14
          {Notindze} warto zadać pytanie, jaki ma wokół rodzaj gleby. Bo są bory i bory.
          Rozpoznanie to ułatwi, wg rady {Horpyny}, przegląd sąsiedztwa i naturalnego, i upraw u sąsiadów, nawet tych pół km obok.

          Na naszej glebie rdzawej posośniakowej, uprawianej tak ze sto lat, miejscami pół wieku, rośnie prawie wszystko, co wymarzyłaby sobie {Notinga}. Ale różnie wysoko i różnie kwitnąc/ owocując.

          Co warto na starcie zakrzewiania i zadarniania?
          Im więcej właduje w wykopy pod swe wymarzone żywopłoty ziemi [dowiezionej] żyznej, tym pewniej poczują sie tam nawet wymagajace krzewy. Drzewom nie podsypywałbym tam, z wiekiem i tak będą rosły marnie i niewysoko na marnych glebach.
          My i nasi sąsiedzi mamy nawet derenie, graby, buki, trzmieliny, kaliny, kwaśnice [berberysy] (...) choć u nas poziom wód jest na nastym metrze głęboko.
          Podsypać pod korzeń, dożyźnić na starcie krzewom i krzewinkom, dać im w podsypce „przytrzymywaczy" wilgoci w poziomie korzeni [glina, ił, kompost, torf], zaściółkować - i może {N.} rozszerzyć zestaw gatunkowy.

          Rada {Yomy} o wrzosach jest zasadna o tyle, że jeśli gleba jest u {Notingi} jeszcze jako taka, to nie warto jej degradować płatami wrzosu naturalnego, ściągniętego z sąsiedztwa.
          Zakwasza on do tego stopnia z czasem glebę, że nie chce się tam nawet wsiewać sosna pospolita, a ona jest dość nieczuła na zakwaszenie. Wrzosowiska naturalne tysiącletnie traktowane są jako siedliska zdegradowane, ostrożnie więc. Jeśli już, Szanowna {Notingo}, to kilka sztuk wrzosu ras ozdobnych. One z czasem też słabną ;-)

          My tu mamy po sąsiedzku kilka sztuk jarzębin pospolitych, rosną marnie, owocują tyle co nic, mało kwitnąc. Trochę w tym jest winy naszego zmrozowiska [obloty trzmieli] - oby tak nie było u {Notingi}.
          Rosną u nas nieźle w postaci żywopłotów dwa gatunki, ale nie są one traktowane jako krajowe, wręcz są chwastami na ubogich piaskach, dominując nad innymi, więc odradzam ten ligustr, jaki dorósł sąsiadom do 3 metrów, czy śnieguliczkę, jaka panoszy się mi za płotem. Niecięta, by kwitła [1. sąsiada życzenie uprzejme] i by zdziczała [2. sąsiada życzenie stanowcze] pozwoliło jej poszerzyć swój zasięg dwukrotnie wszerz. O-dra-dzam.
          Szczodrzeniec czy żarnowiec sprawi w przyszłości wiele problemów, bo choć krajowe, to na piaskach nie mają konkurencji i porastają hektarami. Głęboko i na trwałe.
          Karagana u sąsiadów, w żywopłocie, rośnie wolno, cięta, niezasilana w wykop przy sadzeniu.
          Nie panoszy się i choć to import, powinna się sprawdzić.
          Moim zdaniem warto jednak podsypać nieco w wykopy czy rowki i mieć nieco większy manewr gatunkowo i odmianowo.

          Koszty?
          Większość naszych nasadzeń to plon z podarunków i wymiany. Większość to gatunki dzikie. Dużo owocowych.
          Podsypki pozwalają im na wiele, co młodsze były na początku wyściółkowane i podlewane. Dziś je należy właściwie tylko formować, by zagęścić lub odsunąć od ścieżek.
          Część z nich rośnie przy wylotach z rynien i to im sprzyja. Do jednej leszczyny doprowadziłem pod ziemią wylot z rynny. Ale jej rodaczka, sąsiadka o sto metrów, też rośnie wspaniale.
          Odwagi w doborze nasadzeń i wkładu roboty na starcie, Szanowna {Notingo}!

          D61

          P.S. Im więcej smacznych liściaków posadzi u siebie {Noting}, tym mocniejsze/ wyższe, głebiej wkopane musi sobie sprawić ogrodzenie wokół. Nie dlatego to radzę, że nie powinniśmy się dzielić z braćmi mniejszymi, ale taka liściasta enklawa wśród ubogiej okolicy nie tylko zimą wabi zgłodniałą zwierzynę.
          My zainwestowaliśmy w karmnik sto metrów poza ogrodzeniem naszej polanki...
          Wizytują nas zające, i sarny i jelenie i ...
    • zbych.k1 Re: Zagospodarowanie działki 19.03.11, 17:26
      Najlepiej Ci pomogę odsyłając Ciebie do zbyszek-majsterkowicz.blogspot.com
      • agnieszsz Re: Zagospodarowanie działki 20.03.11, 22:47
        Ja chcę się podzielić moimi doświadczeniami z jarzębinami przyniesionymi z lasu. Mam glebę słabą, piaszczystą. Małe jarzębiny przyniesione z lasu wyrosły na ogromne drzewa, ale tak jak Dar pisał prawie w ogóle nie owocowały. Piszę o nich w czasie przeszłym, bo zostały wykarczowane. Oprócz tego owocowania zraziłam się ich liśćmi, które są chyba toksyczne, bo opadając bardzo szybko eliminowały trawę. A ponadto ich drabinkowate liście rozpadają się na malutkie części - nie do zagrabienia. Oczywiście nie ma problemu, jeśli w pobliżu nie ma trawnika.
        Na moich piaskach świetnie daje sobie radę świerk kłujący Glauca Globosa - karłowy, szerokostożkowy i bezproblemowy. Mam go dość blisko domu, bo zajmuje mało miejsca i jest bardzo ładny. Zamieszczam zdjęcie dla zachęcenia.
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ea/sc/zbzd/CQxhlmaQWjNDNV0tYB.jpg
    • noting Re: Zagospodarowanie działki 21.03.11, 10:05
      Wszystkim pięknie dziękuję za porady, jest ich tak dużo, ze muszę teraz chwilę pomyśleć i zastanowic się co wybrać :)

      - te wrzosy kuszą mnie ogromnie, jeśli mogą/muszą rosnąć na "patelni" to tym bardziej są dla mnie, mam przed domem pusty środek (bez drzew, krzaków, trawy) - bezpośrednio przed tarasem chciałam posadzić bukszpan, coby troszkę zasłonił podmurówkę domu i dał zieleń (która będzie się świetnie komponować z rudym domem i nie jest za wysoki) - zaraz przed nim miałabym ten pusty środek, z którym nie wiadomo co zrobić - jest tego około 4-5 m szerokości i 9 m długości tarasu (nie musi być cały zajęty ale coś trzeba zaplanować) - jeśli zaś chodzi o wygląd, to bedzie bajecznie, ponieważ dom stoi na małym wzgórku tarasem na str. południową i na tym niewielkim wzniesieniu rosłyby wrzosy (niezasłonięte niczym)
      ach! już to widzę :)

      - żywopłot - tu jest problem- chciałabym taki, który nie wymagałby AŻ takiego trudu, czyli żeby się przyjął, ładnie wyglądał, nie musi szybko rosnąć ani aż tak wysoko - jest to miejsce najniższe na działce (około 22m - brama+furtka), jeden z sasiadów obok niczego nie ma przy płocie (wszystko wyciachał i ma trawnik), ten z drugiej strony nawet nie ogrodził, więc ma dziki las (jeszcze nic nie postawił i nic nie robi) - tak że tu mam dowolność (sprawdzę te gatunki co poleciliście :)

      - boki działki - tu rosną sosny średnie (nawet tak jakoś regularnie sie posadziły:) do tego 4 brzozy , kilka krzaków jałowca, no i kilka małych sosenek samosiejek w grupach (do przerzedzenia) - tu w przerwach mogłabym dosadzić jakieś małe drzewka innego gatunku
      np. jarzębinki jak polecacielub nie albo jakiś świerczek czy inne krzewy - sprawdzę te, które poleciliście - owocowe sąsiadom wymarzły

      - za domem (który jest na środku ale w głębi działki jakieś 2/3 od bramy) mam tak trochę dziko, pełno samosiejek - dwa małe modrzewie, sosenki, jałowce i mech z trawą - tam tez rosną rydze:) - tu nie chcę za mocno ingerować oprócz usuwania nowych samosiejek,

      - gleby - cholipka, jakie to są, nie wiem:) muszę poszukac gdzies w necie, wszyscy dookoła mówią, że to takie piachy, że żadna powódź nam nie grozi:) - będę pamiętać o podsypaniu pod żywopłot - inni sąsiedzi (naprzeciwko) rzeczywiście mają szpalery tuj, świerków, daglezji (wszystko nasadzone) do tego różne okazy drzewek i krzewów (nawet nie pamiętam ich nazw, bo wciąż coś innego sadzą) i ogromne trawniki, które wciąż koszą, w każdym razie wciąż coś im wymarza i jakoś nie mogą przyjąć do wiadomości, że to nie miastowy ogród
      no ale to ich sprawa - mnie się wciąż pytają kiedy wytnę te brzozy, bo zasłaniają widok hehe,
      (jako anegdotę powiem tylko, że najpierw wyciachali wszystko jak leci, potem posadzili iglaki a teraz kupili środek na porost grzybów :) no i jak tu zachować powagę

      Strasznie sie rozpisałam :)
      Naprawdę bardzo Wam dziękuję za fachowe porady, jak napisałam wcześniej, wszystko przemyślę, obejrzę, zobaczę co w okolicy i jaka to gleba, tyle przede mną :)
      lepiej wolniej a dokładniej
      pozdrawiam serdecznie
      • yoma Re: Zagospodarowanie działki 31.03.11, 23:21
        Gleby cholipka - no przecież już sama wiesz. Piach i grunty rolne VI klasy :) W największym skrócie: jeśli masz w opisie rośliny, że lubi glebę żyzną i wilgotną, to raczej w nią nie inwestuj.

        Owocowe że wymarzły, dziwne. Może to były morele i nektaryny? Jabłonie i wiśnie powinny się udać.
    • urbrcent Re: Zagospodarowanie działki 28.03.11, 22:18
      witam,widziałem niedawno fajny artykuł o urządzaniu ogrodu oto link;
      mojepieknekwiaty.blogspot.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka