Przejrzałam różne strony o storczykach, przejrzałam też forum i nadal mam trochę wątpliwości.
Mam storczyka, kupiłam kwitnącego. Przekwitł i rośnie dalej. Znaczy wypuszcza nowe liście i korzenie powietrzne. Chociaż jak na moje oko jest bardzo niemrawy.

To chyba ta odmiana.
W każdym razie nie przesadzałam go z tej jego korowej ściółki. Czy to błąd?
Stoi więc w tej plastikowej osłonce na zachodnim parapecie. Wody dostaje umiarkowanie.
Co zrobić, żeby znów mi zakwitł? Gdzieś tu na forum przeczytałam, że storczyki uczą cierpliwości (chyba wanda tak to określiła). Zamierzam cierpliwie czekać, ale czy mogę coś zrobić, by mojego storczyka zachęcać do kwitnienia? I w ogóle, żeby mu było dobrze?
Drogie forum, pomocy.;)