andre_moreno 01.06.25, 15:00 Mam pytanie jak można przyciąć tego kwiatka, tak żeby w przyszłości ładnie wyglądał. Czy obciąć dłuższe ramie i zostawić te małe dwa na środku, czy odwrotnie. Czy te suche odrosty usunąć, czy zostawić? proszę o pomysły. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dar61 tempora mutantur 02.06.25, 18:36 '...jak można przyciąć te[n kwiatek], tak żeby w przyszłości ładnie wyglądał [...] pomysły...' Są różne kryteria piękna. Ten kwiatek m swoje. . Nie za mała tam objętość ziemi w doniczce? Nie za płytko? Ma spory pieniek ów kwiatek, więc odpowiednio spore korzenie, a tu widać ze strony opiekunów minimalizm poniżej poziomu zero... Mało kto/co wyżywi się z tego... Duża powierzchnia parowania z tej ceramiki chyba nie pomaga, też zbyt zwarta struktura skorupy pojemnika. Nie bez powodu kiedyś [i - nadal - dzisiaj] do roślin domowych stosuje się gliniane donice, jakie nadmiar wilgoci przez swą powierzchię wyparowują, a samo to parowanie ścianek wręcz ochładza bryłę korzeni. Też jest nadal sposobem w tropikach na darmowe lodówki! . A co do kondycji zielonej istotki: 1. Dość łatwo rozpoznać, czy te drobne nieulistnione pędy są żywe - wykryje to lekkie nawet poskrobanie skórki pędu, próba jego zginania czy zmacanie żywej skórki. Jeśliby były, zostać powinny jako rezerwa dla pączków. Można by je zredukować nawet gdyby były witalne, ale stopniowo - w kilka lat - bo kondycja Zielonego Stworka nie jest taka pewna. 2. Nie nadganiałbym zaległości w formowaniu, demontując tą boczną odnogę - jest ona bardziej żywotna, rzekłbym nawet, że jest teraz główną osią rozwoju Z.S. - on o tym decyduje, nie aplikanci wody dlań. 3. Jak po zmianie donicy na prawdziwą glinianą [i stosownie głębszą] tenże Z.S. okaże chęć na zagęszczenie się i udowodni, że nie jest cherlak, można by np. mu spionować tę odnogę, trocząc ją delikatnie do jakiejś podpórki - a w przyszłości dopiero rozważać jej fragmentacje. . Nie do końca przekonuje o dobrej kondycji barwa dolnej parti pędu - gdyby ją tam zmacać, oby pod skórką nie zaczynała się martwica, pusta, taka podpowierzchniowa, płatowa. Podobna powstaje w pierwszych etapach zamierania roślin. Słowem - nie spieszmy się, dajmy stworkowi Z.S. czas na namysł. I nowy grunt [byle bez szarpania mu korzeni... Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 tępienie mutantów 02.06.25, 18:48 Auć: '...kwiatek m swoje...' >>> ...ma... '...parti pędu...' >>> ...'...partii... Odpowiedz Link Zgłoś
andre_moreno Re: tempora mutantur 02.06.25, 19:25 Dzięki za odpowiedź. Ten kwiatek w oryginale miał taka doniczkę, podlewanie w małej ilości ale często. Roślina trochę w stylu bonsai i w ten klimat chcę iść. Chodzi mi tylko jakie macie wizje na wygląd. W którym kierunku iść z formowaniem. Ziemia wymieniona, niestety z szarpaniem korzeni, więc za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Mutacja tempa... 02.06.25, 18:44 Jak się ta donica odwadnia z nadmiaru hadwao? Mutacja tempa takiego odpływu mogłaby pozwolić temu kwiatkowi [kwitnie?] / temu stworkowi na własną regulację poboru wody. Wyraźnie coś mu zawadza w rozwoju. Oby sie nie podtapiał. Też mi się podobały takie rozległe płaskie ceramiczne donice onego czasu, ale wsypywałem w nie kamyki ciemne w szkliwioną donicę białą / białe otoczaki w ciemną - i dopiero w nich osadzałem małe prawdziwe donice z zielonością mocno kolczastą... Odpowiedz Link Zgłoś
andre_moreno Re: Mutacja tempa... 02.06.25, 19:27 Dzięki za odpowiedź. Tak wygląda z niedoboru wody. Zabrałem ją do siebie. Pytanie tylko jakie wizje na uformowanie drzewka. Odpowiedz Link Zgłoś
obrobka_skrawaniem Re: Mutacja tempa... 05.06.25, 18:08 Jak chcesz mieć nibybonsai to Ty musisz mieć wizję jak ma wyglądać roślina. Ewentualnie zapytaj na jakimś forum bonsaiowym. Suche patyki na ogół się wycina. Jeśli są suche to już nie wypuszczą liści. Odpowiedz Link Zgłoś