26.09.05, 22:09
wiem, bylo duzo o piwoniach, ale mojego problemu nie znalazlam.
Otöz karczujac wczoraj kolejna czesc nabytego ogrödka, odkrylam ogromne
ilosci piwonii! Oczywiscie bez kwiatöw, a zupelnie zölte lodyh´gi i liscie
lezaly przygniecione chwastami. Chwasty usunelam, pobieglam do compa i
przeczytalam, ze piwonie nalezy we wrzesniu obciac na 3 cm. powyzej ziemi.
Dzis to zrobilam, jesli sie uratowaly - bede miala w przyszlym roku morze
kwiatöw. A teraz möj problem: co dalej? Czy podlewac te obciete kwiaty?
Teoretycznie kwitly (albo i nie) przez ostatnie dwa lata korzystajac
wylacznie z podlewania naturalnego, czyli deszczu. Ale byly przykryte
zielskami, teraz sa gole. No wiec jak - podlac czy nie?
Obserwuj wątek
    • nnike Re: Piwonie 26.09.05, 22:40
      Ja wiem tyle, że nic się nie robi po obcięciu. Ale... nie powinny róść w tym
      samym miejscu dłużej niż 5-6 lat, bo nie zakwitną.
      Jeśli jest ich dużo, zrób eksperyment. Część zostaw, część przesadź, ale po
      przesadzeniu na nowe miejsce trzeba czekać, bo zakwitają za 2 lata.
      • ciociaklementyna Re: Piwonie 27.09.05, 01:51
        nnike napisała:

        > Ja wiem tyle, że nic się nie robi po obcięciu. Ale... nie powinny róść w tym
        > samym miejscu dłużej niż 5-6 lat, bo nie zakwitną.
        > Jeśli jest ich dużo, zrób eksperyment. Część zostaw, część przesadź, ale po
        > przesadzeniu na nowe miejsce trzeba czekać, bo zakwitają za 2 lata.

        Okazuje się, ze to jeszcze jedna rzecz, ktorą w ogrodku robię "na nosa", i to z
        powodzeniem.
        Mam duzo piwonii. Wsadzilam kilka duzych kęp 18 lat temu, a potem dokupywalam.
        Na zimę przyginam do ziemi suche lodygi z suchymi liscmi, tworząc warstwę
        ocieplającą. Na wiosnę, kiedy wylazą grube rozowe pędy, obcinam te starocie.
        Co roku mam MORZE KWIATOW. Klopot tylko taki, ze jak zakwitną, to zaraz pada
        deszcz (nie wiem dlaczego, ale zawsze) i one się kladą pod cięzarem wody, ktorą
        zatrzymują. Delikatne otrząsanie trochę pomaga.
        Wniosek: nie ma jedynej dobrej reguly. Czasem warto probowac robic cos inaczej.
        Pozdrowienia,
        ck
        • basia961 Re: Piwonie 27.09.05, 06:29
          Nie będa wykładac się po deszczu jeśli je podwiążesz. Wbij dookoła każdej kępy
          po 4 bambusowe kijki i opleć sznurkiem. Oczywiscie z innymi kijkami też działa
          ale bambus jest bardzo trwały (wytrzymuje wiele lat, na zimę zwijasz, na lato
          wbijasz), jest też na tyle cienki ze nie widać go pomiędzy łodygami.
    • przemoaj5 Re: Piwonie 27.09.05, 07:19
      Witaj, to co piszę to są moje obserwacje z dotychczasowej uprawy piwoni.
      Piwonia po przesadzeniu i podzieleniu kwitnie po kilku latach. Nigdy nie
      przycinałem liści na jesień i zawsze mi pięknie zakwitały te rośliny. Miałem
      piwonie w wieku 30 lat i przestały kwitnać, podzieliłem, przesadziełm i
      zakwitły. Chyba starość im zaszkodizła, ale to moje spostrzerzenie nie poparte
      literaturą. Co do nawożenia: piwonia jest mało wymagająca, kwitnie bez
      specjalnego nawożenia, na wiosnę troche wzbogacam im podłoże i n atym sie
      kończą mojje zabiegi pielęgnacyjne.

      Radziłbym Tobie poczekac do wiosny z piwoniami. Może zakwitną. Część krzewów
      możesz podzielić i przesadzić.

      Pozdrawiam
    • basia553 Re: Piwonie 27.09.05, 09:53
      dziekuje za ciekawe informacje. wprawdzie nikt nie powiedzial, czy podlewac:))))
      ale sama doszlam do wniosku, ze dam im spoköj. potwierdzacie to tym, ze sa malo
      wymagajace. Nie bede teraz wiec niczego wiecej robic, tym bardziej ze nie wiem
      jakie sa stare, poprzednich wlascicieli nie widzialam na oczy, kupno
      zalatwialam przez osoby trzecie. na wiosne okaze sie, czy kwitna i jak, a wtedy
      jesienia przyszlego roku bede mogla zadecydowac o ew. rozsadzie. moze do tego
      czasu nabede wiecej doswiadczenia i mysl o dzieleniu cebulek nie bedzie mnie
      napawac lekiem:)))) pozdrawiam wszystkich serdecznie, jesiennie!
      • przemoaj5 Re: Piwonie 27.09.05, 10:45
        Witaj
        Podlewanie:
        Znoaszą doskonale susze, nie wymagają podlewania
        Pozdrawiam
        • basia553 Re: Piwonie 27.09.05, 10:59
          aaaa, dzieki! Tak mysle, ze wbrew temu co cadzilam przez cale zycie, musza byc
          bardzo wytrzymale, skoro przezyly pod tymi zielskami. Pewnie czeka mnie jeszcze
          wiele niespodzianek w moim nowym, ogrödkowym zyciu:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka