Zaczynam się bać...

20.10.05, 19:54
Nakręcana nie tylko przez media spirala strachu pn.: „ptasia grypa” zaczyna
powoli i mnie ogarniać.
Zaczynam się zastanawiać ileż to istot będzie musiało zginąć tylko dlatego że
pierzaste są i fruwające...
Natenczas padł kategoryczny rozkaz zamknięcia ptactwa domowego. Minister coś
musiał zrobić, więc „coś” zrobił.
Ptaki należy zamknąć jak Polska długa i szeroka! Bez względu czy to jest to
ferma licząca tysiące szt. czy to jedna kura, czy są to tereny przelotów czy
nie.
Zamknąć i już! Na jak długo? A po cóż to komu wiedzieć...
Dla ministra kura jest kura. To taki ptak wyliniały i z wyblakłymi,
przeźroczystymi oczami, który odżywia się przetworzonymi odpadkami z padłych
zwierząt zwanymi „paszą”.
Minister... Poprzednik (to ten taki młody i inteligentny człowiek) swego
czasu kazał zlikwidować jaskółki.
Taaa... Ptak to zaraza!

Ile tych biedaków padnie teraz w ramach zorganizowanych i zakrojonych na
wielką skalę akcji a prowadzonych przy użyciu niewyobrażalnych sił i środków?
Przygotowania już trwają...
Nie trudno jest mi wyobrazić sobie, że oto jakiś „znawca” stwierdza
kategorycznie, podpierając się wyliczeniami nie do obalenia, że gdzieś
tam „zaraza” może uśmiercić np. 100 ludzi i jedynym ratunkiem jest zgładzenie
istniejącej tam populacji jakiegoś gatunku. Wiemy wszak wszyscy doskonale, że
życie ludzkie nie ma ceny! Więc jakiś tam milion ptaków w te czy we w te...
Przecie to nie nowość żadna. Całe stada bydła potrafiono unicestwić, bo jakaś
sztuka była zarażona.
Ludzkość od zawsze kochała się w hekatombach.
Przecie jeszcze nie tak dawno nagminnie mordowano ptaki drapieżne
a „fachowcy” ubierali ten krwawy proceder w statystyki twierdzące niezbicie o
jego zbawiennych skutkach min. dla ptactwa właśnie.
A ile tych biedaków padnie w ramach pospolitego ruszenia?
Ile z głodu i chłodu, bo „zarazę” należy gonić od domostwa a nie dokarmiać w
jakimś karmniku?
Ile zostanie brutalnie zabitych przy pomocy jakiejś procy, wiatrówki czy też
wytrutych z obowiązku obrony swego domostwa i bliskich?
Zginą przez zwykła ludzką znieczulicę i radość zabijania ubrane tym razem
w „kolorowe piórka” dobrego uczynku.
Amok powoli się nakręca...
Są już i sukcesy! Oto wszystko, co miało na ampułce napis „przeciw grypie”
poszło jak woda! Bez względu na terminy ważności.
Magazyny puste a maszyny idą „pełną parą”! Interes się kręci.
Czegóż nie robi się dla ludzkości i ratowania życia na ziemi...

Więc?
Więc ze strachu przed „zarazą” będę dokarmiał ptaki jak jeszcze nigdy dotąd!

Najniższe ukłony!
Twierdzący, że jedyną „zarazą” na tym padole jest człowiek właśnie! M.J.
    • litorija Re: Zaczynam się bać... 20.10.05, 20:17
      No i teraz wychodzi siła nośna mediów. Dostęp do informacji moze miec zgubne
      skutki, a moim zdaniem jeśli chodzi o w/w to 90% wiadomości, które
      rozpowszechniają łaśnie taką ma moc..tym razem ofiarą są ptaki..Swoja drogą
      powraca problem chodowli zwierząt na mięso - o to jak one żyją, czym są
      karmione, Moim zdaniem to nie jest tak, że na człowieku ciąży zło całego świata.
      W tym wypadku widzę raczej problem manipulacji informacją.
    • bacia40 Re: Zaczynam się bać... 20.10.05, 20:32
      Mjocie, to Ty nic a nic się nie boisz? Tylko ewentualnie dwunożengo, bez piór? W
      sprawie "ptasiej" tylko Ty się odezwałeś i to przewrotnie. Na forum ornitologia
      ani mru mru...Mi jednak coś tam kołacze się po głowie, jakiś niepokój
      niewielki(co w przypadku pandemii?)Zamierzam jednak unikać skrzydlatych w tym
      sezonie, choć na razie przylatują na mój balkon - sikorki, kowaliki i
      niezidentyfikowane obiekty latające, wskakują do pudełka, wyjadają słonecznik,
      który bez celu tam wrzuciłam. Jak to ptaszki, zostawiają białe ślady na
      poręczach, posadzce i gdzie popadnie. Obmyślam sterylny sposób usunięcia
      słonecznika i ptasich ...
      Zaniepokojona skrzydlatymi, mjocią obojętnością i wyraźnym przerażeniem
      "ptasią"- mojego Qby - synka miłośniczka tych co skaczą i fruwają.Z
      pozdrowieniami JA
      • bacia40 Re: Zaczynam się bać... 20.10.05, 20:34
        No to ja jestem ofiarą manipulacji informacją.
      • cereusfoto Re: Zaczynam się bać... 21.10.05, 07:26
        Ejże - jak to ani mru mru !!!! Jest dyskusja a jakże z moim apelem o
        dokarmianiu ptaków a czele. Pewnie zgubiłaś link do strony skoro tak napisałaś.
        ZAPRASZAM DO DYSKUSJI!
      • mjot1 Re :-) 21.10.05, 20:10
        „Mjocie, to Ty nic a nic się nie boisz?”
        Baciu ależ oczywiście, że się boję!
        Przecie ja tak bardzo kocham żyć... Hm... Może nawet tak bardzo jak i te
        ptaszęta, których wielu los postrzegam w tak mrocznych barwach.
        Więc boję się człapiąc codziennie przez las, że na czochradło strącona powiewem
        może mi spaść pionowo gałązka kończąc żywot mój marny. I nie jest to bynajmniej
        wytwór mej bujnej wyobraźni a prawdopodobieństwo zaistnienia takiego przypadku
        stawiam duuużo wyżej niźli uśmiercenie ową sławetną „zarazą”.
        Więc boję się człapiąc. A bojaźń ma wzrasta w postępie geometrycznym w miarę
        zbliżania się do skupisk ludzkich.
        Bo tam właśnie prawdziwe tkwi zagrożenie.
        Ot wystarczy rzucić okiem na statystyki:
        „Weźmy” liczbę zejść będących wynikiem bezpośredniego działania zwierząt czy
        też spowodowanych chorobami „odzwierzęcymi” i porównajmy ją z ilością zgonów
        będących efektem celowego działania lub głupoty człowieka.
        Wynik mówi sam za siebie.
        A jeśli dodatkowo przyprawić go pokaźną dozą rozsądku to uzyskamy
        gotową „szczepionkę” na wiele wariactw podobnych „ptasiej grypie”.

        Onegdaj niejakie Mao już przerabiało podobny scenariusz. Potem owe Mao musiało
        nakazać łapanie much.
        Ale przecie my nie będziemy brać lekcji od jakiegoś azjaty! my musimy osobiście
        wsadzić paluch między drzwi.

        Baciu ciesz się widokiem tych pierzastych kulek, ciesz się ich świergotem i
        razem z nimi raduj się życiem :-)

        Najniższe ukłony!
        Ptakolubny i nazbyt chyba surowy... M.J.
    • antares777 Re: Zaczynam się bać... 20.10.05, 22:34
      Taaa.....

      Przypomina to obcinanie paznokci na poziomie stawu barkowego albo skracanie
      włosów tuż powyżej jabłka Adama.

      Wczoraj telewizyjny magiel TVN, TRIUMFALNIE doniósł, że w ciągu ostatniej doby
      padło w delcie Dunaju kilkadziesiąt sztuk kaczek i łabędzi.
      Tylko nikt, Qrde, nigdy nie badał (albo TVN o tym nie wspomniał, bo nie było mu
      to po linii), ile ich padło na tamtym terenie rok temu. Jaki to obszar? Ile
      padłych ptaków przypada na kilometr kwadratowy.

      Czy ktoś spośród domorosłych albo licencjonowanych ornitologów może mi
      powiedzieć, jaki gatunek ptaków migruje o tej porze roku z południa na północ?

      Czy ktoś spośród domorosłych albo licencjonowanych geografów może mi
      powiedzieć, gdzie (względem naszego kraju) i w jakiej odległości leży delta
      Dunaju, Turcja czy Grecja (bo tam stwierdzono obecność wirusa).

      Czy któryś spośród domorosłych albo licencjonowanych SanePidemioLogów potrafi
      mi powiedzieć,
      jak mam stawiać swe stopy,
      idąc na ten przykład ze zwykłym w moim wieku bolactwem do lekarza,
      albo do sklepu - bo o robocie nie wypada wspominać,
      by niechcący nie stanąć na miejsce,
      które dwa dni wcześniej zanieczyścił był ptak przelotny (a nuż był zarażony - a
      wydaliny jego śmierć niosące)
      i bym w ten sposób mógł uchronić się od skażenia podeszew obuwia mego,
      przez którego to nieroztropne niezzucie na ulicy przed bramą,
      spowoduję niechybnie śmiertelne zagrożenie dla wszystkich domowników.

      "Gdyby głupota miała skrzydła..." mawiał doktor Sztrosmajer z "Nemocnice na
      kraji mesta".

      A ta, uskrzydlona, Qrde, władza jakoś nie chce od nas odlecieć.

      -------------------

      A media tylko podkręcają,
      bo po to są, żeby podkręcać,
      bo gdyby nie podkręcały,
      to człowiek nie czułby zagrożenia.

      A człowiek niezagrożony
      nie odczuwałby potrzeby dowiadywania się
      o stan (czy poziom) swego zagrożenia
      więc nie korzystałby z mediów
      i nie byłoby takiego,
      coby oglądał czy czytał reklamy,
      w mediach wszechobecne,
      więc zamieszczanie reklam w mediach
      byłoby niecelowe.

      A jeśliby zamieszczanie reklam w mediach
      było niecelowe
      to nikt by tych reklam w mediach
      nie zamieszczał.

      A gdyby w mediach
      reklam nikt nie zamieszczał,
      toby za zamieszczanie reklam w mediach
      mediom
      nikt nie płacił.

      Więc z czego, do jasnej cholery, by media żyły?

      Z czego by sobie media wypłacały wynagrodzenia (i inne wziątki - niezależnie od
      ich nazwy)?

      Luuuuudzie! Opaaaaaamietajcie się! Nie dajcie sobą manipulować!

      (jeśli Cię, drogi Czytelniku powyższego, śmiech szczery (albo nawet pusty)
      ogarnął, to spójrz ciutkę wyżej - tam, na wierchuszkę ekranu - i zastanów się,
      czy przypadkiem i Ty, zaglądając i pisząc tutaj, na podkręcasz mediom
      frekwencji i czy przypadkiem TY RÓWNIEŻ nie zostałeś wkalkulowany, jako
      potencjalny odbiorca treści bannera i innych spotów, którymi to forum raczy)

      ---------------------

      Z prawdziwą przyjemnością - choć w okolicznościach zupełnie nieciekawych -
      stwierdzam, że z MJotem zgadzam się całkowicie - co jest dla mnie źródłem
      drugiej, prawdziwej przyjemności :)))

      Co wcale nie oznacza, że jutro polecę kupić worek karmy dla ptaków, gdyż moje
      rozwiązania "systemowe", w tym zakresie, są nieco odmiennej natury.

      Z pomachiwajkami
      Stary zgred
      • mirzan Re: Zaczynam się bać... 20.10.05, 22:51
        Niedługo okaże się,że tylko amerykańskie kurczaki nie mają ptasiej grypy,
        amerykańskie krowy są zdrowe, ich karpie nadają się na Wigilię, tylko ich
        świnie nie mają świńskiego charakteru, ich indory nie są naindyczone,
        A jak się przypierniczą do moich kocic syjamek to z płachty w gwiazdki
        i paski każę sobie majtki uszyć i będę robił to co należy, przy podnoszeniu
        skrzynki z ziemią.
        Mirzan
      • nnike Re: Zaczynam się bać... 21.10.05, 00:10
        A ja nadal będę ratować z opresji kopciuszki, jeśli znów któryś zapędzi się z
        gniazda img346.imageshack.us/img346/3758/ptaszki1si.jpg
        na werandę:
        www.mloda.ekrakow.pl/!ola/ptaszek.jpg

        Albo znów hodować kulczyki mozambickie:
        img385.imageshack.us/img385/2341/kulczykigucioijasio7hj.jpg :))
        • wkrasnicki Re: Zaczynam się bać... 21.10.05, 00:26
          Myślę, że jeśli ktoś się boi to niech sobie koniecznie każe zrobić dziurkę w pupie, uiściwszy wprzódy
          właściwą opłatę. Mnie się jednak wydaję, że to może być bolesne. :-)
          • gebo13 Wcale nie! 21.10.05, 01:13
            Czytając Mirzana,to jakbym własne myśli czytała. I jeszcze dodam,że faktycznie
            to jest naganianie mediom popularności i oglądanie reklam(napiasł Antares)
            To jest dopiero chore.Bardziej zarażliwe,ale to właśnie się mieni biznesem
            wyzszym ... Kurcze,zawsze jakieś stworzenie Boże znajdą do ścigania... :(
      • grau nieśmiały ornitolog 21.10.05, 06:45
        Mowil, mowil. Mowil spokojnie i rzeczowo. Mowil, ze zagrozenie jest ZADNE.
        Uzasadnil. Potem juz tylko sluchal. Chyba z rozbawieniem. A moze to bylo zdumienie?
    • kropka Re: zamykac kaczki? 21.10.05, 02:26
      hm... ze dwie sama bym zamknęła.
      Mjocie, nie bój się. Jeszcze sie taki nie narodził, co by polskiemu chłopu
      cokolwiek przetłumaczył, a nie daj Boże, nakazał. W tym przypadku wyjdzie to
      skrzydlatym na dobre :)
      Ja juz stołówkę pod jarzebiną otworzyłam :)
      • grau Re: zamykac kaczki? 21.10.05, 06:53
        kropka napisała:

        > hm... ze dwie sama bym zamknęła.

        Kropko :)
        • morgana_le_fay Re: zamykac kaczki? 21.10.05, 08:00
          > kropka napisała:
          >
          > > hm... ze dwie sama bym zamknęła.

          Kropeczko:)))
        • mirzan Re: zamykac kaczki? 21.10.05, 13:57
          Mam w ogrodzie sroki, mówią,że są moje, bo wyjadają kotu jedzenie.
          Ani myślę ich zamykać.
          Na zwykłą grypę umiera rocznie więcej ludzi niż na ptasią.Co zaproponują
          fachowcy rodzinie chorego?
      • antares777 Re: zamykac kaczki? 21.10.05, 12:37
        kropka napisała:

        > hm... ze dwie sama bym zamknęła.

        A ja bym dodał kaczora do towarzystwa
        Ale by były jaja :)))))))

        Pomachiwajki
        Stary zgred
        • nnike Bez jaj... 21.10.05, 14:23
          Mam w ogrodzie chorą cukrówkę. Pewnie prędzej, czy później dorwie ją kot.
          Przecież nie będę nigdzie zgłaszać, bo gołębie często siedzą takie napuszone i
          nastroszone, a ta siedziała tuż, tuż na krawędzi miednicy, gdy ciągnęłam wodę ze
          studni i w ogóle się mnie nie bała...
    • elaos Re: Zaczynam się bać... 21.10.05, 09:49
      Na ptasią grypę zmarło coś około 60 osób przez 2 lata. W Azji gdzie jest
      przeludnienie, kiepskie warunki sanitarne i takowe lecznictwo to nie bardzo
      pewnie wiadomo na co zmarli ci ludzie, a już na pewno nie jest to jakaś
      pandemia. Mnie się wydaje, że ptasia grypa najbardziej potrzebna mediom, firmom
      farmaceutycznym i różnym wysokim komisjom, które mogą się wykazać ważnymi
      decyzjami i sprawozdaniami.
      A tak prawdę mówiąc (ja się na tym za bardzo nie znam), czy z tamtych stron
      przylatują do nas na zimę jakieś ptaki? A przeloty gęsi, którymi straszą media,
      to chyba odbywaja się w odwrotną stronę i gęsi wracając na wiosnę mogłyby
      dopiero coś przytargac.
      Aż strach się bać, ale w USA odkryto psia grypę...
      Pozdrawiam - niewystraszona Ela
      • q.bek Re: Zaczynam się bać... 21.10.05, 10:17
        Moim zdaniem to ubijanie piany ma pewne racje.
        Przede wszystkim czesc spoleczenstwa, ktora moze byc zagrozona zostanie w ten
        sposob dokladnie doinformowana.
        W tym przypadku chodzi nie tylko o przeloty dzikich gesi ale takze o turystyke
        masowa.
        W Polsce sezon urlopowy to czerwiec, lipiec, sierpien.
        Turystyka indywidulana prawie nie istnieje z powodu braku kasy.
        A ci ktorzy ostanio wjezdzaja do Tunezji czy Maroko to i tak siedza przez
        tyrzien lub dwa za murami hotelowymi, kapiac sie i wylegujac na sloncu w
        nadzieii, ze wroca do domu z oparzeniami trzeciego stopnia.
        Wiec chyba nie ma powodu do histerii...
      • altair84 Re: Zaczynam się bać... 21.10.05, 10:23
        Ja na razie mam gdzieś ptasią grypę. Na balkonie stoi jak co roku pojemnik ze
        słonecznikiem, przylatuje mnóstwo sikorek i wróble. Wieczorem sprzątam to co
        rozsypały, wyrzucam g..na i nie zamierzam nic zmieniać. Ta cała panika to
        głupota !
        • ptasik Ja też zaczynam się bać:( 21.10.05, 11:53
          Ale nie ptasiej grypy
          Tylko własnie jak znamienici poprzednicy napisali skutków manipulacji
          uprawianej przez media, firmy farmaceutyczne czy tez innych lobbystów, którym
          zależy, tak tak, zależy na zbijaniu kasy po prostu....
          Strasznie się tego boję, że tysiące a może i miliony ptaków zginą zupełnie na
          daremno...

          Jakiś poztyw w całej sytuacji jest bo lada moment ma wyjść zakaz polowania na
          dzikie ptaki....

          Póki z radością co rano spoglądam przez okno, jak "ptasia grypa" w postaci
          malusieńkich, niezamkniętych a jakże kaczątek przez dziury w płocie przełazi na
          nasze podwórko i kaczo wędruje i z trawy coś wyjada...
          Z radością wsłuchuje się we "wrzaski" gęsi tego samego sąsiada, które lepiej
          niż psy informują o każdym "obcym" w okolicy
          Z taką samą radościa nasłuchuję maluchów w krzkach i na drzewach w ogrodzie
          Z taką samą pasja jak we wszystkie porzednie lata, a może i większam zamierzam
          tym ptasim malutkim pomagać dokarmiając je i pojąc

          I jeszcze jedno na prawie już sam koniec
          JAK JA WAS LUBIĘ!!!!
          Najwiekszą radość sprawiło mi to co tu piszecie...
          Że tak sobie pozwolę - tak trzymajmy i nie dajmy się ogłupić...
          • ptasik ło matko:)))) 21.10.05, 13:07
            Zrozumiałam:)))))
            zrobiłam sobie reset szarych komórek:)))
            Przeczytałam ze zrozumieniem i już:)))))
          • horpyna4 Re: Ja też zaczynam się bać:( 05.12.05, 09:00
            Wyluzujcie, kochani. Jeżeli nawet jakaś władza rozkaże wytępić całą ptasią
            populację, to ratunkiem będzie bałagan i ogólna "niemożność". Na to zawsze
            można liczyć, nie zawiedziemy się.
    • wiosna20051 Re: Zaczynam się bać... 21.10.05, 14:42
      nie do konca na temat (ale za to o "wyzszosci" czlowieka nad innymi istotami
      zywymi), przypomniala mi sie jedna z bajek Ezopa. brzmi ona mniej wiecej tak:

      idzie wilk przez polane i widzi pasterzy piekacych barana.
      "gdybym ja to zrobil, to by dopiero bylo".


      pozdrawiam
      wiosna



      www.in-tra.com.pl/galeria/galeria.htm
    • dory7 Re: Zaczynam się bać... 21.10.05, 15:06
      No i wszystko zostało powiedziane.
      Nad moim osiedlem znajduje się tor lotów dzikich ptaków.Słychać nawet nocą ich
      nawoływania. Podziwiam za każdym razem ich zorganizowaną pracę.
      W moim ogródku goszczę jak mogę najlepiej wszystkie skrzydlate pięknotki.
      A na grypę? Ziółka.Póki co z tegoż ogródka. Pozdrawiam.
    • litorija Re: Zaczynam się bać... 21.10.05, 19:51
      miło jest człowiekowi jak się czyta TAKIE wypowiedzi..

      p.s.
      Jako geograf dam pewną radę Antaresowi odnośnie przeliczania kilometrów na
      mapie: należy odszukać skalę w jakiej została wykonan mapa, następnie wziąć
      linijkę i dokonać obliczeń..Prostsza metoda polega na dorwaniu takiego atlasu w
      którym sa tabele odległości.. :))
      • antares777 Re: Zaczynam się bać... 21.10.05, 21:14
        Och, Litorijo, wielkie dzięki :)

        Tu przyznam się, że zadawane przeze mnie pytania miały charakter retoryczny -
        taka licentia poetica :)))

        A jako inżynier i ćwierćkartograf uzupełnię, że pewien wpływ na dokładność
        określenia odległości na mapie ma zastosowany (przy sporządzaniu tej mapy)
        sposób odwzorowania: azymutalny, stożkowy czy walcowy - a może jeszcze jakiś
        inny, bardziej fantazyjny ;)

        Pomachiwajki
        Stary zgred
    • umfana Mjot1 popieram Ciebie i sama zaczynam kamić ptaki! 21.10.05, 20:06
      Firmy farmaceutyczne robią w balona ludzi...
      Przecież teraz z północy ptaki lecą na południe!
      • bacia40 Re: Mjot1 popieram Ciebie i sama zaczynam kamić p 21.10.05, 21:13
        No to zrobiliscie czarną robotę mediom i firmom farmaceutycznym, a białą
        skrzydlatym. Przekonaliście mnie. Już się nie boję.
        • malinarak Re: Mjot1 popieram Ciebie i sama zaczynam kamić p 21.10.05, 21:27
          I tak trzymać !!!

          :)
      • litorija Re: Mjot1 popieram Ciebie i sama zaczynam kamić p 21.10.05, 21:47
        oj taak.. firmy farmacetyczne to niezłe G...
        wogóle zasadnośc stosowania leku, którego liczba oddziaływań negatywnych jest
        większa niż 1 jest wątpliwa..Bliżej natury - to szansa na przetwanie naszej
        cywilizacji. Ptaki istniały na Ziemi długo przedtem zanim pojawił się człowiek,
        cóż.. raczej na pewno przeżyją NAS..i nic tam wojna wydana przez ludzi..a soją
        drogą ciekawe jak tam broń bilogiczna..ale to już oddzielny temat.

    • nnike Węgrzy 21.10.05, 21:41
      wyprodukowali i sprzedają szczepionkę p. ptasiej grypie, w ilości 500 000
      tygodniowo.
      Będzie dobrze :)
    • mjot1 Każdy kij ma dwa końce 23.10.05, 10:09
      Czytam sobie:
      „Pandemia: idealny sojusz wszystkich narodów, żyjących w pokoju i wzajemnej
      zgodzie <gr. pandēmía sojusz wszystkich narodów u Plutarcha, od pán-dēmos
      obejmujący wszystkie demy, powszechny”.

      Hm...
      Czyż doprawdy wizja owej powszechnej wzajemnej miłości i zgody potrafi ludzkość
      aż tak przerazić? :-) Zastanawiające...

      Najniższe ukłony! M.J.
      • antares777 I bądź tu człeku mądry ;) 27.10.05, 13:33
        mjot1 napisał:

        > Hm...
        > Czyż doprawdy wizja owej powszechnej wzajemnej miłości i zgody potrafi
        > ludzkość aż tak przerazić? :-) Zastanawiające...

        Hmmm...

        Jako człek pobierajacy "jedynie niesłuszną wiedzę" w "jedynie niesłusznych
        czasach", siłą rozpędu sięgnąłem po wiedzę do zapewne również "jedynie
        niesłusznego źródła" czyli do PWN.

        I oto znalazłem:

        W słowniku wyrazów obcych PWN:
        1/ swo.pwn.pl/haslo.php?id=20117
        2/ swo.pwn.pl/haslo.php?id=20118

        Encyklopedia PWN zdaje się olewać spojrzenie MJota:
        netsprint.encyklopedia.pwn.pl/54984_1.html
        A więc co?
        tempora mutantur (i tak dalej) czy manipulacja ;)

        O ile tu możnaby się spierać co do kwalifikacji czynu, to w wypadku mediów nie
        mam wątpliwości.

        Dziś, cieszący się znacznym powodzeniem, mediamagiel TVN, w swych
        wiadomościach, ustami swej dziennikarki, doniósł triumfalnie (cytuje skrótowo i
        z pamięci):
        "Stwierdzono wirusa ptasiej grypy na francuskiej wyspie Reunion, leżącej na
        Oceanie Indyjskim, u turysty, który tam przyjechał z Tajlandii"
        A dalej, na zakończenie wiadomości, niejako jako podsumowanie - cytat dokładny:
        "Jest to pierwszy wypadek ptasiej grypy zanotowany we Francji".

        Po pierwszej części wiadomości, człek się wyciąga spokojnie w fotelu i sobie
        mówi: "gdzie Rzym, gdzie Krym, gdzie Ocean Indyjski z Reunionem, a gdzie mój
        fotel przed telewizorem":)
        Po drugiej części - ma prawo wpaść w panikę, bo przecież "Duśka od sąsiadów, co
        to mieszka w Marsylii, obiecała przyjazd na Wszystkich Świętych i jak ja się z
        nią przywitam, żeby się nie zarazić?"

        Pomachiwajki
        Stary zgred
    • jerzy.wozniak Re: Zaczynam się bać... 31.10.05, 19:32
      Czytając was to jednego czego wam nie brakuje to zdrowego rozsądku. Brawo, co
      do waszych wypowiedzi to telewizja TVN manipulująca wszelkim i informacjami w
      dowolny sposób, bo swą wiedze opierają na starej, poczciwej PRL-owskiej
      propagandzie, nie wspomniała ze podczas ich pierdzielenia o ptasiej grypie na
      świecie już kilkoro dzieci umarło z głodu, tak co 7 minut ktoś pada na ziemi bo
      nie ma co jeść i pewnie zjadł by z chęcią te palone kurczaczki nawet jakby
      miały wirusy zamiast piór. Pytanie dlaczego? Bez odpowiedzi. Podczas ich
      pierdzielenia o ptasiej zarazie na którą zmarło 60 osób na świecie nie wspomną
      że podczas tego szaleństwa z ptasią grypą – czyli cos około roku na świecie w
      wypadkach samochodowych zginęło kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Nie wspomną, że
      cudowne wyzwalanie Iraku spod rządów wrednego dyktatora kosztowało życie około
      100000 cywilów którzy do dzisiaj giną w zamachach strzelaninie itp. a podobno
      to bydlę Husajn zabił co najmniej 100 ludzi, a to świnia! Mówiąc nam o
      amerykańskiej demokracji i praworządności zapomnieli, że paru takich jak na ten
      przykład Czesiek Chaplin musiało dylować z tego raju wolności bo chcieli ich
      wpierdzielic do pudła tylko za to ze podobały im się idee socjalizmu. No i tak
      można by pisać bez końca ale to przecież forum o ogrodach więc po cholerę. A
      według mądrali z TVN, SLD – taka partia - miała w ogóle nie wejść do sejmu więc
      jakim cudem miała czwarte miejsce! A oprócz tego lubię oglądać przegranych
      których pokazują 333 razy dziennie - Rokita, Tusk, i Gronkiewicz, być może
      wierzą, że jednak zostaną władcami tego kraju? No cóż wiara czyni cuda. Tylko
      po co straszą nas ptasią grypą? A pamiętacie ten szał z wściekłymi krowami! A
      czy wiecie, że to amerykanie przywieźli do Europy Hiszpankę, grypkę która
      zabiła więcej ludzi niż I wojna światowa. Tak trzymać! Polska Telewizjo! Ale my
      już przerabialiśmy te informacje powiedzmy zniekształcone i teraz patrzymy na
      was bardziej uważnie niż myślicie!
      Jurek
      • litorija Re: Zaczynam się bać... 31.10.05, 20:49
        Oj...TAK !!!
        • best-seler1 Manipulacja zdemaskowana! 31.10.05, 22:21
          przez Jerzego! tudzież innych! brawo!!!
          • jack9 Re: Manipulacja zdemaskowana! 01.11.05, 09:22
            Wszystko prawda
            szkoda jedynie że najobszernijsza od miesiąca wypowiedz eksperta nie dotyczy
            ogrodu
            • wiosna20051 Re: Manipulacja zdemaskowana! 03.11.05, 12:00
              bo od politykowania ekspertami sa wszyscy.

              pozdrawiam
              wiosna


              www.in-tra.com.pl/galeria/galeria.htm
    • poppy3 Re: Zaczynam się bać... 03.11.05, 17:16
      no...to się zaczynam mniej bać...po przeczytaniu Waszych wypowiedzi. Cieszę
      się, że zaszczepiłam dzieci, zanim szczepionka przeciw zwykłej grypie podrożała
      bezsensownie....
      No cóż, każda firma może sobie pomarzyć o tak dobrej i darmowej kampanii
      promocyjnej jaką farmaceutycznym robi ptasia grypa...

      chyba sprzedam telewizor...

      ale i tak czasem boję się jeść cokolwiek, co nie z mego ogródka...
      wiadomosci.onet.pl/1257234,2677,kioskart.html
      • pia.ed Re: Zaczynam się bać... 04.11.05, 14:00
        Szczepionka na zwykla grype pomoze na ta "ptasia" - jak umarlemu kadzidlo ...
        • przemoaj5 Re: Zaczynam się bać... 04.11.05, 14:05
          Czytałem dzis na onecie, że Polsce nie grozi ptasia grypa.
          Pozdrawiam
          Przemo
        • poppy3 Re: Zaczynam się bać... 07.11.05, 20:21
          pia.ed napisała:

          > Szczepionka na zwykla grype pomoze na ta "ptasia" - jak umarlemu kadzidlo ...

          ale podrożała z 30 na 45 zł po ponoć łagodzi objawy...
    • przemoaj5 <a href="http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,299" targe 04.11.05, 14:31
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,2999965.html
      • nnike Re: <a href="<a href="http://gospodarka.gazeta.pl/gosp" target 04.11.05, 16:01
        Ejjj, Przemo, tylko dwie osoby na forum robią takie cyrki w tytułach.
        Zaraźliwe, czy???...
    • mjot1 Szlak mnie trafia! 04.12.05, 21:03
      Dziś we wszelakich wiadomościach, co i rusz donoszą, że na Krymie wykryto
      osławioną „ptasią grypę” i w związku z tym mordowane są ptaki w promieniu iluś
      tam kilometrów.
      Wykryto jednego czy dwa chore ptaki i w ramach szeroko zakrojonej akcji, przy
      zastosowaniu ogromnych sił i środków pali się całe stada ptaków.
      Setki tysięcy a może miliony ptaków idzie z dymem!
      A Świat milczy.
      „Cywilizowany Świat” przecie rozumie, że to wszystko dla ratowania życia na
      ziemi i oczywiście dla dobra tychże ptaków.
      W przeciągu iluś tam lat zmarło sześćdziesięciu ludzi i to jest powód by
      wymordować całe ptasie populacje?!
      Kim jest ten chory umysł, który to wymyślił a następnie wcielił w życie?
      To istota rozumna zbrojona w mędrca szkiełko. Ona doskonale wie, co czyni. Ona
      wie zawsze. Ona przecie nigdy się nie myli!
      Ta przerażająca pewność siebie cuchnąca hipokryzją.
      Czy na tym będzie koniec?
      Czy wymordowanie ptaków w promieniu 10 kilometrów gwarantuje likwidację owego
      drobnego mikroba?
      Czy można mieć pewność, że żaden ptak (w tym chory) w międzyczasie nie przeleci
      sobie troszeczkę dalej?
      Co tu właściwie jest grane? O co w tym amoku tak naprawdę idzie?
      I czy to ten amok właśnie nie jest ową sławetną „pandemią” przypadkiem?

      PS Przepraszam, żem wątek ten wywlókł z mrocznych czeluści, lecz wkurzony
      jestem okrutnie!

      Najniższe ukłony!
      Wkurzony, bo bezsilny M.J.
      • mirzan Re: Szlak mnie trafia! 04.12.05, 22:25

        > Co tu właściwie jest grane? O co w tym amoku tak naprawdę idzie?
        > I czy to ten amok właśnie nie jest ową sławetną „pandemią” przypadk
        > iem?
        >
        > PS Przepraszam, żem wątek ten wywlókł z mrocznych czeluści, lecz wkurzony
        > jestem okrutnie!
        >
        > Najniższe ukłony!
        > Wkurzony, bo bezsilny M.J.

        Oczywiście chodzi o to, aby zniszczyć całą poulację drobiu w Eurazji,
        a zdrowe pisklęta i jaja sprowadzać od jedynego producenta zdrowych jaj.
        Andrzej Rumuszko, naczelny redaktor Nieznanego Świata organizował akcję
        zbierania podpisów, przeciwko barbarzyńskiemu odstrzałowi ptaków wędrownych
        przelatujacych nad Włochami.Protesty te były składane w Watykanie, z prośbą,
        aby Najwyższy Autorytet potępił to zjawisko.Odpowiedzi otrzymał zero, czyli
        brak potępienia to aprobata.
        Po to człowiek dostał rozum, aby zabijać z premedytacją, a nie z głodu.
        Pozdrawiam.mirzan
    • gucio_itd Zyje sobie bez obaw o zadna grype... 04.12.05, 22:02
      > Bo zadna od chyba z 20 lat mnie nie zlapala pomimo ze ludzi wokol mnie, i w
      czasie pobytow w Kraju chorowali i choruja.

      > I nie przejmuje sie kolejna grypa, chociaz szlag mnie trafia ogladajac to
      mordowanie kurczat i doroslego ptactwa domowego, jak i zdjeciami dzikiego.

      > Ci wszyscy, ktorym wieksze dawki Wit.C szkodza ( mnie NIE!), a do ktorych to
      populacji - polska nalezy, wspolczuje tego planowanego w US laboratoriach
      przerzedzania populacji Swiata. Dzieki US wynalazkom tylko 25 milionow ludzi
      na calym Swiecie umarlo na AIDS, wiec pora na cos bardziej skutecznego
      i ...ekonomiczniejszego, bo na grypy i grypki znowuz nie choruje sie az tak
      dlugo, jak sie to ma z AIDS i innymi probami tego rodzaju.
    • gucio_itd Dla tych, ktorzy sie szczepia przeciwko grypie 04.12.05, 22:23
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=32388805

      > Warto sie tez i nad tym zastanowic...
      • nnike Re: Dla tych, ktorzy sie szczepia przeciwko grypi 04.12.05, 22:34
        Gucio, nie stawiaj tych znaczków w swoich postach: > > > >, bo one występują
        tylko w tekstach CYTOWANYCH. Kiedy piszesz w ten sposób, każdy sądzi, że kogoś
        cytujesz.
        • gucio_itd Re: Dla tych, ktorzy sie szczepia przeciwko grypi 04.12.05, 22:40
          O.K. Robi sie!
          • nnike Re: Dla tych, ktorzy sie szczepia przeciwko grypi 04.12.05, 22:44
            A jeśli mi nie wierzysz, odpowiadając na jakiś post, kliknij w "odpowiedz
            cytując" i zobaczysz te swoje znaczki, bo same się pokażą :)
          • gucio_itd Re: Dla tych, ktorzy sie szczepia przeciwko grypi 05.12.05, 00:03
            Wiesz, pozbawiasz mnie jakiejs tam czesci kalorii, ktorej chcialbym sie pozbyc
            jeszcze jednym uderzeniem palca, ale niech Ci bedzie...
            • horpyna4 Re: Dla tych, ktorzy sie szczepia przeciwko grypi 05.12.05, 09:05
              He, he, a u mnie w pracy zachorowali na grypę tylko ci, co się zaszczepili.
      • poppy3 Re: Dla tych, ktorzy sie szczepia przeciwko grypi 06.12.05, 21:35
        ooo, a ja znałam paru takich co zmarli po zwykłej grypie. Powikłania pogrypowe
        (bo się nie zaszczepili :-( ). Wychodzi na to, że i zwykła grypa może wykończyć
        ludzkość. Albo grypa, albo lekarze, i tak jesteśmy skazani na zagładę
        Prawdopodobnie słynna hiszpanka to była ptasia grypa, zmarło na nią ponoć parę
        milionów (nie pamiętam, ale liczba duża) i pewnie dlatego jest obecnie taki
        alarm.

        Jak ktoś tak umrze w rodzinie i nic się nie da zrobić to jest bardzo przykre.
        Rządy nie chcą dopuścić do epidemii, taka ich rola... mnie wkurza tylko, że tak
        bez sensu są windowane ceny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja