wejeska
28.01.06, 21:44
Kupilam latem rosliny,ktore tak nazywala pani sprzedajaca mi je na
targu.Posadzilam w pojemniku na tarasie i mialam prawdziwa uczte dla oczu,bo
kwitly pieknie do poznej jesieni fioletowo rozowymi drobnymi kwiatkami.Przed
zima przenioslam je do chlodnej oswietlonej piwnicy z nadzieja,ze przetrwaja
do nastepnego lata.No i zyja jeszcze,ale co to za zycie.Marnieja w
oczach,listki usychaja i opadaja a ja nie wiem czego im trzeba.Jesli znacie
te rosliny napiszcie o ich potrzebach,prosze