14.05.03, 18:18
Pięknie wyglądają te maluteńkie słoneczka w soczystej zieleni.
Moja Zdecydowanie Lepsza Połowa posunęła się do tego, że w pewnym miejscu
zdecydowanie zabroniła koszenia. W związku, z czym sterczą teraz wspaniałe
dmuchawce a po podwórzu przelatują spadochroniki ich nasionek.

A jak u Was?
Czy stosując wszelakie dostępne metody i środki już wszystkie mniszki
zwyciężyliście skutecznie?

Rozejrzyj się... Spójrz tam! Jest! Lśni w słońcu na trawniku jak zgubiona
przez kogoś złota moneta.
Poczekaj! Zatrzymaj się! Opuść motykę ten miecz ogrodnika! Nie obawiaj się on
Ci przecież nie ucieknie.
Przyjrzyj mu się przez chwilkę... A cóż to za bas głęboki? Powstrzymaj odruch
morderczy! To żaden bąk czy szerszeń. Żadna to bestia krwiożercza. Toż to
tylko trzmiel nadlatuje. Leci sobie spokojnie pomimo tego, że według naszej
ludzkiej genialnej wiedzy latać nie powinien. O usiadł aż przygięła łodyżkę
kwiatka. Jest piękny. Zaczął mozolnie i pracowicie przeliczać płatki...
Może i Ty spróbuj dostrzec niezwykły krój mniszkowego liścia.
Może spróbuj przeliczyć wszystkie płatki mniszkowego kwiatka...
A zanim skończysz liczyć może przejdzie Ci ten pierwszy słuszny gniew i
zrezygnujesz z eksterminacji „żelazem, ogniem i siarką” tego ostatniego w
okolicy mniszka?
Może dostrzeżesz piękno i w nim?

Ach! I jeszcze jedno.
Przerwij to kopanie gleby. Wszak nie należy kopać leżącego!
A już kopanie leżącej? Toż to zbrodnia!
Usiądź w cieniu, siorbnij łyk piwa czy kawy, zaciągnij się dymkiem papierosa
(nie zważaj, że to niemodne), rozejrzyj się, nadstaw ucha...
Patrz i słuchaj, chłoń i delektuj się!
Nawet mrówka potrafi być niezwykle interesująca...

Najniższe ukłony!
Spoglądający na mniszka M.J.
Obserwuj wątek
    • ptasik Re: Mniszek 15.05.03, 22:40
      W swoim mniszkowym obłędzie poszłam jeszcze dalej niż Twoja Zdecydowanie Lepsza Połowa, bo w całym naszym ogrodzie zostało wstrzymane koszenie do czasu całkowitego wylądowania spadochronów nasionek mniszka , a mielismy tych słoneczek porozrzucanych po ogrodzie oj mielismy. W najbardziej cienistych miejscach, gdzie to prawdziwe słońce bardzo rzadko i na krótko dochodzi świeciły nie tylko od świtu do nocy, świeciły na okrągło.......
      Dalej świecą, mniej ich, ale świecą....
      A ostatnio w takiej jednej lokalnej audycji radiowej słyszałam jak jeden lesniczy gawędziarz opowiadał, że dla oczyszczenia organizmu dobrze jest na wiosne przerzuwac łodyżki mniszka...
      A o winie z kwiatów słyszeliście...
      A o rozjasnianiu najposępniejszych dni...

      Ale zdradziłam mniszki, które w całości spuściły desant nasionkowy, zdradziłam dla.... No oczywiście jak na ptasiarę przystało dla ptaków, a konretnie najzwyklejszych, niesamowicie niezwykłych gęsi domowych. Ale się zajadały, aż miło było patrzeć. Ale to chyba nie jest wątek o ptakach :-))), chocby tych najniezwyklejszych...

      A z tym piwem lub kawą i z czym tam jeszcze chcecie koniecznie usiądźcie wtedy kiedy słońce żegna się z nami na noc, zabierając ze sobą dzień, a świat bardzo majestatycznie bierze w posiadanie noc, koniecznie majową porą, koniecznie porą kwitnącego mniszka i śpiewających zalotnie ptaków....
      Siadźcie na ławeczce, kamieniu, trawie, słońce będzie ozłacać świat i wyciszać skołatane dniem coedziennym duszyczki.... Wy sie gapcie, niewazne na co i w którą stronę, a z wszystkich zarośli dobiegać będzie kojący spiew ptaków.....

      Czasem jeszcze przeleci jakiś bzykacz, który idelanie uzupełni te melodię....

      Będzie tak cudownie, że komary ani będą mysleć, żeby zakłócać tą chwili.....
      A gdyby tak jeszcze do nosa dolatywał delikatny zapach ogniska......

      Jutro piatek, zróbcie to dla siebie, warto.

      Katula
      • facelia Re: Mniszek 15.05.03, 22:48
        Katula, rozmarzyłam się, pięknie piszesz,
        ale nie mogę jutro i pojutrze, i po-po jutrze ...
        • ptasik Re: Mniszek 16.05.03, 11:38


          Dziekuję za ciepłe dobre słowa, bardzo dziękuję :-)

          Ale zrób to dla siebie jak tylko będziesz mogła, koniecznie...
          Choćby na jakimś miejskim trawniku ....:-)))
          Bardzo serdecznie pozdrawiam i zdecydowanie więcej czasu dla siebie życzę...
          Ja ostatnio mam i jest mi z tym fantastycznie
          Katula
          Kłaniająca się zwyczajem M.Jota do samej ziemi
          • mjot1 Jednak wiosna potrafi! 16.05.03, 19:03
            No! Nareszcie wróciłaś Katulo w pełnej formie i... krasie!
            Nareszcie!!!
            Aż „fon” mi wcięło! J
            Górą mniszki! Górą wszelakie inne chabazie!

            Najniższe ukłony!
            Zadowolony M.J.
    • mjot1 Re: Mniszek 17.05.03, 17:30
      Dziś podstrzygłem trawę.
      Nic szczególnego gdyby nie fakt jednak, że z trawą poległy też mniszki! Ba
      część nawet „usunąłem”!
      Już były takie jakieś... Przekwitłszy i rozsiawszy się sterczały łysymi
      badylkami...
      Podczas dokonywania tej niecnej likwidacji dopadła mnie zbawienna a głęboka
      myśl.
      Doszło raptem do mnie, że ja muszę być niechybnie niezmiernym wprost estetą!
      Estetą bliskim ideałowi tego pojęcia!
      Któż bowiem inny zdolny byłby dla piękna zabić?
      Bardzo tą myślą podbudowany i dowartościowany z tym większym zapałem „estetykę”
      czyniłem na podwórzu.

      Taka myśl potrafi wytłumaczyć i usprawiedliwić wręcz wszystko!
      Wspaniałe są takie myśli...

      Dumnie spoglądając teraz na elegancko przyciętą trawkę jako wielki esteta czuję
      się naprawdę super!

      Najniższe ukłony!
      Esteta M.J.
      • m.matkowski Re: Mniszek 19.05.03, 18:23
        W ogrodzie żony i moim to na trawniku (taka nazwa) rośnie w zasadzie sam
        mniszek, poprzetykany gdzieniegdzie to kępą pokrzyw, chrzanem (piękny zapach
        jak się to skosi), a w kilku miejscach nawet trawą.
        Ale przyjdzie dzień ten dzień i to wreszcie skoszę. Kosiarka się zepsuła
        (silnik się spalił), a mam naprawdę teraz ważne rzeczy na głowie i nie mogę się
        zajmować koszeniem, a już tym bardziej kupowaniem kosiarki.
        A wczesną jesienią zaczniemy przygotowywać i pielęgnować nowy i piękny trawnik.
        Z mniszkami oczywiście. I chrzanem.
        • mkhj Re: Mniszek 20.05.03, 08:01
          Na moim trawniku (czytaj: wiejskie podwórze zarośnięte wszelaką
          koszoną "zieleniną")mniszki maja jeszcze to dobre, że po skoszeniu odrastaja
          niziutkie, malutkie - takie zeby przy następnych koszeniach kosiarka przeszła
          nad nimi. I tak przez cały sezon świecą mi malutkie słoneczka. Oczywiście, że
          potem jest ich o wiele mniej niż w maju, ale są. A za płotem mam ogromną łąkę,
          na której i mniszki i inne chabazie (jak napisał mjot), a w oddali las, a
          ludzie ... hen daleko. I to ma swój urok.
          mkhj
          • piasia Re: Mniszek 20.05.03, 10:07
            mkhj napisała:

            > A za płotem mam ogromną łąkę,
            > na której i mniszki i inne chabazie (jak napisał mjot), a w oddali las, a
            > ludzie ... hen daleko. I to ma swój urok.
            > mkhj

            szkoda, że nie możemy sobie wybierac sąsiadów.... ja bym wybrała Was.
    • mjot1 Taaa... Chabaź ma w sobie coś! 20.05.03, 19:13
      Te niby zbędne i niepozorne często roślinki mają w sobie coś!
      Gdy raniutko baaardzo niechętnie człapię sobie do pracy spoglądam dla odmiany z
      ogromną przyjemnością na nieużytki.
      Ileż nagromadzono tam piękna! Te wszystkie formy i barwy... i jeszcze ta rosa i
      te pajęczynki i te promyczki wynurzającego się znad lasu słoneczka... To
      naprawdę jest obraz godny uwagi.

      Ot przykład takiego właśnie chabazia.
      Ostatnio spacerując po lesie nachyliliśmy się nad niepozorną roślinką, roślinką
      którą wielu omija nie zauważając jej nawet.
      Siódmaczek leśny (bo o nim tu mowa) toż to takie nic! Ot chabaź właśnie. Ale
      jeśli zatrzymać się na chwilkę nachylić nad nim i przyjrzeć mu się to... To
      uderza wręcz swym skromniutkim pięknem!
      Czym przy nim jest pyszniąca się swym sztucznym przepychem np. róża? Toż ona
      wygląda jak ulicznica w pudrach i pomadach!
      A siódmaczek jest jak samo piękno któremu zbędna jest jakakolwiek
      charakteryzacja. Że malutki? Wystarczy tylko schylić kark! To żadna ujma. To
      naprawdę niewiele by zobaczyć i ucieszyć oko.
      No i ta nazwa...

      Najniższe ukłony!
      Lubiący chabazie M.J.
      • ptasik Re: Taaa... Chabaź ma w sobie coś! 21.05.03, 08:57
        Oj ma, oj ma
        Choć mniszki w moim ogrodzie w coponiektóych miejscach tracą panowanie:-)
        wypierane przez inne chabazie właśnie znoszone przeze mnie skrupulatnie z
        okolicznych łąk i nieużytków.

        Nie wiem jak wygląda to cudo, októrym pisze M.Jot, ale mam swoje cuda w
        okolicy, a teraz już i w ogrodzie.

        Niestety wielu nazw nie znam, ale się edukuję w tym zakresie :-) i jak tylko
        bedą przeze mnei zidentyfikowane to natychmiast Was o tym poinformuję :-)

        Jednego delikwenta juz znam - to przetacznik ożankowy (za przekręcenie nazwy z
        góry przezpraszam) , roslinka bardzo niepozorna,malutka, niziutka, ale za to
        jakżeż przepieknei kwitnąca. Jego kwiaty , kwiatki właściwe sa tak piekne, że
        nawet schylac się nie trzeba. Chabrowe cudeńka z białym oczkiem i białym
        obrzeżem
        Nie zastanawiając się wiele, bo w zachwycie swym straciłam rozum, wykopałam
        delikatnie parę kwitnących roslinek i przeniosłam do ogrodu. Potem , jak już je
        posadziłam to wiedziałam, że przyjęcie się ich trąci cudem, bo to najmniej poza
        zimą odpowiednia pora na przesadzanie. Jakież było moje zdziwienie i radość
        jednoczesnie gdy następnego dnia zobaczyłam, że moje przetacziki stoją dumnie
        wyprostowane i dalej w najlepsze kwitną.

        Poza tym, na pseudo trwanik, z którym boje toczymy od wielu lat i który w swoim
        zaawzięciu, że nie będzie rósł w tym miejscu nas pokonał, wprowadziłam jeszcze
        kocanki piaskowe i moją ulubioną macierzankę...



        To tyle na dzisiaj w tym wątku, ale nie na pewno :-)))
        • piasia Re: Taaa... Chabaź ma w sobie coś! 21.05.03, 10:11
          Przetacznik ożankowy (zwany żabim oczkiem) i kurzyślad polny to moje ukochane z
          dzieciństwa chabazie.

          Przetacznika przepięknie opisała Katula, ja dodam tylko, że płateczki tego
          swojego maleńskiegokwiatka ma w paski - niezbyt to częste w świecie roślinnym.

          A kurzyślad - toż to cudo nad cudami!
          Przyjrzyjcie się kiedyś z bliska jego kwiatkowi - pięć cynobrowo-koralowych
          płatków, u nasady przebarwionych na fioletowo, a do tego pręciki z zółtymi
          pylnikami. Jedyną wadą kurzyśladu (oprócz nazwy) jest jego wielkość, a rczej
          małość. Gdyby był większy, ach, ludzie zatrzymywaliby się w niemym podziwie!

          Nie tracę jednak nadziei, że ogrodnicy wezmą się kiedyś za to cudo i wyhodują
          kurzyślad o większych kwiatach. Tzn. jest już podobno, ale ma kwiaty fioletowe
          i połowę urody mniej.

          A poza tym.... gdyby nie "chabazie" to nie mielibyśmy ŻADNEJ ogrodowej rośliny!
          Wszystko co cieszy nasze oczy ma za praprzodka jakiegoś dzikiego chabazia!

          Choćby taki niedawno doceniony bluszczyk kurdybanek, którego wyhodowali z
          zielonego dzikuska do białozielonej uroczej rośliny. Jest brdziej wrażliwy na
          zimno niż jego dziki przodek, ale zawsze jakiś kawałek przetrwa!

          Chwała chabaziom!
    • jerzy.wozniak Re: Mniszek 21.05.03, 21:12

      Witam na forum Gazety!
      Nieoceniony Mjot uprzedził moje dywagacje na temat koszenia trawników i
      pryskania różnymi świństwami w celu usunięcia tej pięknej rośliny. Jak czytam
      porady w pisemkach to dostaje mdłości. Rozumiem ze wiele tak zwanych „chwastów
      źle wygląda na trawniku, ale mniszek – jest on wiosenną ozdoba trawnika, a jego
      rozetowe niskie liście nie są widoczne wśród trawy. Zawsze zadaje sobie pytanie
      po co go niszczyć. Tym bardziej że wiosenny trawnik bez mniszka wygląda jak
      lukrowana fotografia – piękna ale sztuczna. Czasem więc warto zastanowić się
      czy wiele roślin o których piszą że to chwaściory ohydne w rzeczywistości są
      pięknymi dekoracyjnymi roślinami. Ja jeszcze dodatkowo darzę je szacunkiem bo
      to przyrodnicze herosy – o niebywale odpornych organizmach ku da im do nich
      ogrodowym cherlakom co padają po trzech dniach bez deszczu. Piszę to nie bez
      powodu. Podałem znajomej miejsce gdzie rośnie rdest sachaliński i oszalała z
      zachwytu. Wykopała go ( może raczej wyrwała bo kłącza są tuż pod ziemią) chyba
      z taczkę i ozdobiła nim narożnik skarpy na której stoi dom. Już po kilku dniach
      sąsiedzi pytali skąd wzięła tak piękną dekoracyjną roślinę! Nie, nie jest to
      kwestia gustu lecz podejścia, po prostu kochający przyrodę ogrodnicy nie
      kielują się modą i tym co im wklepię w ucho pismaki, ale maja własne odczucie
      przyrody i jej piękna – dla nich nie ma roślin chwastów i tych dobrych
      ozdobnych. Na przykład taka jasnota, cóż to za piękna roślina – i tu można by
      mnożyć. Wielu moich znajomych namówiłem na ogród (przepraszam za słowo) –
      naturalny, ja nazywam go ogrodem normalnym, czyli takim gdzie nie dzieli się
      roślin na dobre i złe ale stara się tak go urządzić aby każda z nich znalazła w
      nim swe miejsce. Kończąc to dlaczego na przykład stokrotki na trawniku są cool
      a mniszek be?
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
    • petro5 Re: Mniszek 22.05.03, 10:13
      Pisaliście o mniszku jako osłodzie dla duszy, ja proponuję coś z mniszka dla
      ciała, przepis który znalazłam w internecie na około 4 litry wina
      cytuję ...."
      800 - 1200g płatków kwiatowych mniszka
      0,45kg koncentratu winogronowego lub rodzynek
      0,9kg cukru
      15g kwasu cytrynowego lub winowego
      1g taniny (zalecam najwyżej 0,5g)
      2g pożywki drożdże winne
      woda do objętości 4 litrów

      Zbierz kwiatki, gdy są zupełnie dojrzałe. Użyj tylko żółtych płatków
      kwiatowych, nie używaj żadnych zielonych części. Włóż płatki do plastikowego
      sitka, zanurz w ciepłej wodzie, dodaj cukru. Po ochłodzeniu do temperatury
      pokojowej, dodaj resztę składników, oprócz drożdży, które dodaj po 24h. Mieszaj
      baniakiem 2 - 3 razy dziennie, tak by płatki kwiatów były ciągle zwilżone. Gdy
      fermentacja ma się ku końcowi, wyjmij z baniaka sitko z kwiatami i ściągnij
      wino znad osadu.'....

      Zabieram się do pracy bo za chwilę na moim trawniku zostaną same .."
      dmuchawce, latawce "..Zdrówko PETRO
    • mjot1 Skrzyp 30.05.03, 20:36
      Jak już wielokrotnie nadmieniałem...
      Skoro świt i bardzo niechętnie człapiąc sobie do pracy wychodzę z lasu i mijam
      nieużytki.
      Otóż na tych nieużytkach jest też teren podmokły a na nim ostatnio królują
      skrzypy. Całe łany skrzypów!
      Raniutko, gdy rosa pokrywa całość srebrem i skrapla się na jego gałązkach w
      promyczkach wschodzącego słońca te zagony skrzypu wyglądają jak...
      No tak właśnie wyobrażam sobie tajgę.
      Tajgę widzianą „z lotu ptaka” w zimowej scenerii w srebrnej szacie śnieżnej i
      diamencikach szadzi lśniących w słońcu...
      Mam po drodze swoją maluteńką zimową tajgę w te upalne dni...
      Fantastyczny widok!

      Wiem, że jest wątek o skrzypie założony przez Grażynep4, ale to co piszę byłoby
      tam pewnie nietaktem albo i grubiaństwem...
      Dlatego piszę to, co piszę tu w „chabaziach”.
      Boć skrzyp przecie to chabaź nad chabazie!

      Najniższe ukłony!
      Ech być kiedyś w tajdze prawdziwej... marzący M.J.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka