betonowy plot

03.04.08, 10:50
Witam,

Juz za dwa miesiace czeka mnie przeprowadzka do nowego domu, w
ktorym jeszcze trawja prace wykonczeniowe.
Po ich zakonczeniu czeka mnie uporzadkowanie dzialki i zajecie sie
paskudnym, betonowym plotem, na ktory w calej razciaglosci mam widok
z saolu.
Salon wychodzi oczywiscie na strone poludniowa , a plot stoi kilka
metrow przed nim.
Plot to takie betonowe plyty, nakladan jedna na druga, okropnosc.

Mysle czym je obsadzic, potrzebuje rosliny , ktora bylaby jak
najdluzej zielona i sama chwytala sie tej betonowej konstrukcji.
Dobrze czula sie na sloncu.

Zastanawiam sie nad winobluszczem, czy jednak bedzie dobrze sie czul
w takich warunkach i jak dlugo pozostanie zielony?
Czy poze psadzic zwykly bluszcz? Tylko czy na sloncu bedzie dobrze
sie rozwijal?

W salonie planuje spedzac duzo czasu, a wiec widok z okna chcialabym
miec jak najpikniejszy, zielony i naturalny a nie beton.

bede wdzieczna za pomoc, pozdrawiam
Agnieszka
    • horpyna4 Re: betonowy plot 03.04.08, 11:07
      Ale w takim razie obsadzasz północną stronę tego betonu, wtedy może
      być bluszcz pospolity.
      • misz_masz Re: betonowy plot 03.04.08, 11:19
        tez tak pomyslalam, ze plot w sumie nie jest od poludnia tylko
        polnocy
        zwykly bluszcz bedzie dobry , a zeby bylo kolorowo to da sie cos
        jeszcze pozniej przed tym bluszczem posadzic , zeby np. po nim sie
        pielo i kwitlo?
    • misz_masz Re: betonowy plot 03.04.08, 11:22
      pozostaje mi tez do obsadzenia strona zachodnia muru, co na niej
      mozna posadzic?
      • horpyna4 Re: betonowy plot 03.04.08, 12:07
        Winobluszcz trójklapowy, może być odmiana Veitcha lub odmiana
        purpurowa. Ewentualnie winorośl pachnąca.
        Te pnącza nie są zimozielone, ale jeżeli nie patrzysz wprost na
        ścianę z mieszkania, nie powinno to w zimie przeszkadzać. Za to są
        bardziej odporne na wysychanie zimą (słońce + mroźny wiatr szkodzą
        zimozielonym).
        Jeżeli chodzi o wprowadzenie barw na ścianę z bluszczu, to lepiej
        nie sadzić kolorowo kwitnących pnączy, tylko posadzić przed tą ścianą
        byliny różnej wysokości. Można w ten sposób stworzyć niezłą barwną
        kompozycję, zmieniającą się w czasie. Podstawą powinny być byliny
        wysokie, które się sadzi blisko zielonego tła. Ewentualnie niezbyt
        szerokie krzewy.
        Jakoś sceptycznie jestem nastawiona do "pnącza wspinającego się po
        pnączu". Obawiam się, że delikatniejsze z nich może zostać zduszone
        przez silniejsze. Ale może niepotrzebnie się czepiam.
        • misz_masz Re: betonowy plot 03.04.08, 12:28
          Szalenie jestem Ci wdzieczna za porady;
          W sobote zrobie zdjecia plotu i zalacze do watku, bedzie wiadomo co
          to za straszak.

          Chyba masz racje ze lepiej dwoch roznych pnaczy razem nie mieszac, a
          to tlo zielone dla kolorowych bylin dziala mi na wyobraznie. Bedzie
          ladnie jak zrobie to z sensem.

          Zaczne wiec szukac miejsca, gdzie kupic zarowno bluszcz jak i
          winobluszcz, odmiany o ktorych napisalas.
          Odmian bluszczy tez jest kilka, poszperam co wybrac.
          Jeszcze raz dzieki, wdzieczna Ci jestem ogromnie za pomoc.
          • horpyna4 Re: betonowy plot 03.04.08, 18:44
            Najlepiej posadzić bluszcz taki "najzwyklejszy", czyli po prostu
            typowy gatunek (hedera helix), bo odmiany bywają bardziej wrażliwe
            na mróz (np. odmiana kędzierzawa), albo nie chcą się wspinać, tylko
            ścielą się po ziemi (odmiana drobna).
    • obrobka_skrawaniem Re: betonowy plot 03.04.08, 12:55
      Usun to obrzydlistwo.
      • misz_masz Re: betonowy plot 03.04.08, 12:58
        Tez na to wpadlam, niestety nie moge, musze to zaslonic.
        • egry Re: betonowy plot 03.04.08, 14:35
          Otynkować (ew. jak się da to nie), namalować widok w najbardziej
          newralgicznym punkcie, zawiesić ozdobną kratkę – coś w rodzaju ramy
          dla tego obrazu. Stworzy się wrażenie iluzji, ze ten widok należy do
          ogrodu. Zapomniałam jak nazywa się taka kratka, w środku jest jakby
          okno, a po bokach łuki. Resztę obsadzić krzewami.
          • misz_masz Re: betonowy plot 03.04.08, 14:44
            Wiesz co , wole jednak opcje z obsadzeniem bluszczem.
            Jakos tynkowanie tego betonu mi nie lezy, mialabym wrazenie ,ze ten
            plot jeszcze wiekszy sie zrobil.
            Ozdobnych kratek nigdy nie widzialam wiec nie moge sie wypowiedziec.

            Prosta zielen mysle ze wystarczy, szybko i dokladnie zasloni
            brzydactwo.
            • olsza_czarna Wszystko jest względne... 03.04.08, 20:59
              Mój Boże, taki solidny, betonowy płot z trzech części to MOJE
              MARZENIE! Na razie muszę się zadowalać pochylonym, zdezelowanym
              parkanem z poszarzałych, obskurnych desek o zróżnicowanej wysokości
              i pochodzeniu, umocowanych na czym się da (zamiast estetycznych,
              znormalizowanych słupków). Częściowo ogrodzona jestem przeciętnie
              estetyczną siatką, która jednak niczego nie zasłania.
              Marzę o takim płocie, średnio pięknym, ale nowym, solidnym i
              ZASŁANIAJĄCYM! Tego zdychającego płotu nie opłaca mi się nawet
              obsadzać pnączami i bylinami, bo ma być wymieniany i rośliny się
              zmarnują.

              A przy okazji: to z czego powinno być ogrodzenie, żeby nie
              było "paskudne". Mur z cegły klinkierowej? Ale kogo na to stać??
              • misz_masz Re: Wszystko jest względne... 04.04.08, 13:38
                :)

                wiesz, ja za tym plotem mam prawie pista dzialke nalezaca do
                jakiegos pijaka.
                Dzialka zarosnieta, brzozu na niej rosna wiec widok nie najgorszy.
                Plot stanal bo moj M sie uparl i juz, nie bylo sil mu przeszkodzic.
                Wolalabym jakis plotmniej zabudowany,slupki a pomiedzy nimi cos.
                No ale teraz nie mam wyboru, plot stoi i ja go zaslonie zielenia bo
                inaczej ten szary beton mnie wykonczy.
                mam nadzieje , ze szysbko taki plot i u Ciebie stanie i ze tez
                bedziesz kombinowac jak i czym go zaslonic. Zycze takiego problemu:)
    • obatala Re: betonowy plot 03.04.08, 23:14
      Rzeczywiscie okropnosc. Mozesz puscic clematis po kawalku. Lub zaprosic kogos na
      malowanie graffiti.
    • kmoch Stronka na temat: 03.04.08, 23:28
      www.clematis.com.pl/wms/1243119.html
      • misz_masz Re: Stronka na temat: 04.04.08, 13:40
        dzieki, potrzebuje czegos co bedzie rowniez zima zielone;
        patrzec w zimie na suche badyle mi sie nie usmiecha
        • szadoka Re: Stronka na temat: 07.04.08, 11:20
          Mam dokladnie takie samo brzydactwo. Zmusic moja lepsza polowe , zeby cos z tym
          zrobic nie sposob. On tylko przytakuje moim pomyslomale nijak nie pali sie do
          realizacji. Ja swoj obsadzilam winobluszczem . Ale najchetniej bym go otynkowala
          albo przynajmniej pomalowala na bialo. Probowalam posadzic zwykla hedere, ni
          hedera sie nie chce wspinac...
          • gabula777 Re: Stronka na temat: 07.04.08, 13:25
            To ja dołączę do "posiadaczy brzydactwa "w postaci betonowego płotu.Ja mam
            kawałek (4 pola) prawie przy tarasie.Do tej pory był zarośnięty rdestem Auberta,
            ale sąsiadka pomstowała okrutnie, więc został wycięty.Miejsca na posadzenie
            krzewów jest za mało.Sadziłam bluszcz zimozielony (też pnącze, ale wolniej
            rośnie niż rdest), ale on nie chciał czepiać się płyt.Trzeba by rozpiąć
            dodatkowo siatkę, aby przynajmniej na początku mu pomóc.Sąsiadka znowu podniosła
            larum jak zobaczyła pnącze( jakiekolwiek).Stanęło na przymocowaniu paneli
            drewnianych do tego płotu, ale mój M coś niechętny, bo uważa, że za kilka lat
            będą zbutwiałe.Problem pozostał...
            Jeśli jest więcej miejsca to można oprócz bluszczu dodatkowo posadzić jakieś
            krzewy, aby zwiększyć "głębię".Płaska ściana nawet zarośnięta jest nieciekawa,
            chyba, że po bardzo długim czasie kiedy bluszcz utworzy grubą okrywę i na
            ścianie utworzy się gra światła i cienia.
            Widziałam też taki płot pomalowany roztworem cementu, trzyma się to lepiej niż
            emulsja, ale płot nadal pozostanie betonem, tylko, że 'ładniejszym'.
          • horpyna4 Re: Stronka na temat: 08.04.08, 12:55
            Może posadziłaś właśnie taką niewspinającą się odmianę. Typowy
            bluszcz pospolity wspina się bardzo ładnie. Niestety, nie mam
            aparatu fotograficznego, bo bym pokazała taką całkowicie zarośniętą
            bluszczem północną betonową ścianę na moim osiedlu.
            Aha, bluszcz bardziej wspina się właśnie w cieniu. Chociaż jest
            cieniolubny, to jednak dąży do światła.
    • misz_masz Re: betonowy plot 08.04.08, 12:36
      nie moge sie zdecydowac czy posadzic bluszcz pospolity, ktory tak mi
      sie podoba czy winobluszcz trojklapowy , ktory podoba mi sie duzo
      bardziej, ale wtedy bede miec suche badyle w zimie na widoku...

      • deerzet Re: betonowy plot 09.04.08, 00:46
        Bez przesady z oceną wolnego wzrostu bluszczu.
        Po 8 latach od założenia go na ażurowej ścianie niby-altany mamy go
        juą na wysokości 2,5 metra.

        Na miejscu {Misz_maszy} posadziłbym tam na przemian coś
        szybkorosnącego [winobluszcz 3-listkowy - nie będzie tak wysoki jak
        5-l.] i właśnie ten klasyczny wolniej rosnący bluszcz.
        Nie będzie w przyszłości im to sąsedztwo zawadzać...

        I mniej monotonny ten płot będzie.

        Słyszałem, że te płoty z betonowych płyt, obciachowe - wychodzą z
        mody.
        Jakby były wreszcie jakieś trwałe farby na beton - pomalowałbym tę
        cementową szarzyznę na stałe.

        A ojczulkowi swemu ten płot [planował!] wybiłem z głowy.
        • misz_masz Re: betonowy plot 09.04.08, 09:20
          ze obciach to ja wiem, wolalabym zwykla siatke, no ale na M nie bylo
          sily;
          zrobie jak radzisz, posadze naprzemiennie i juz;
          teraz wiec najprzyjemniejsze przede mna: zakupy i sadzenie:)

          no i jeszcze oczyszczenie dzialki po budowlancach:(
          • hanyah Re: betonowy plot 14.04.08, 16:26
            Gdybym miała betonowy płot, zrobiłabym coś takiego:
            dom.gazeta.pl/ogrody/51,72077,1854296.html?i=0
            Ale jako kompletny laik, nie wiem czy to proste do zrobienia i w
            ogóle wykonalne.
            U mnie niestety się nie da, a szkoda, bo spróbowałabym.
            • anna.2007 Re: betonowy plot 15.04.08, 08:02
              Płot betonowy jest bardzo brzydki jeżeli pozostawi się go
              gołym " jak go w betoniarni stworzyli" a w ogrodzie posieje
              trawę i na środku zrobi skalniaczek z cyprysikiem w środku.
              Obsadzony pnączami z drzewami w sąsiedztwie jest całkiem, całkiem.
              Ma zalety tak jak prawdziwy mur, a o wygląd trzeba się postarać.
              Prawdopodobnie będę grodziła nowy kawałek ziemi takim właśnie
              płotem. Wolałabym oczywiście mur, najlepiej z klinkieru, ale cóż...
    • inguszetia_2006 Re: betonowy plot 15.04.08, 08:23
      Witam,
      Betonowy płot to super sprawa;-)Posadź hederę helix(czyli bluszcz).
      Kup od razu 20 sadzonek i będzie bosko;-)Na takim rusztowaniu to
      bluszcz będzie miał jak w raju, nie przemarznie w zimie, będzie się
      trzymał i piął. No i beton jest na sto lat, więc masz okazję
      wychodować bluszcza giganta;-)
      Pzdr.
      Inguszetia
      • deerzet Re: wy(c)hodować bluszcz(a) gigant(a) 15.04.08, 12:25
        Takie żelbet-płoty, WIECZNE ponoć, rozpadają się po kilku latach...
        Zbrojenie w nich użyte NIGDY nie jest odrdzewione, koroduje szybko -
        PŁOT ÓW SAM SIĘ ROZPADA...
        A jeszcze jak kto chce się o niego oprzeć...

        W mej okolicy w kilku miejscach takie płyty sobie w
        kilkudziesięciometrowych odcinkach kilka firm zainstalowało. Mało
        który przetrwał nieskorodowany 5 lat.

        Ja mam w ogródku siatkę dużooczkową. Mimo gleby piaszczystej
        posadziłem tam bluszcz, na-razie-nie-gigant. Ma 1,5 wys.
        Jego nowe gałęzie wplatam w oczka tej siatki, obawiając się tylko
        zimowego, wysuszającego wiatru.
        Po jego zabójczym "oddechu" na szczęście zmartwiałe gałązki
        regenerują się.

        Rodzicom 20 lat temu taki [wprost z cmentarza] bluszcz posadziłem u
        podstawy ażurowej balustradki schodowej.
        Po kilku latach pięknie ją obrósł. Dziś ma pędy gdzie niegdzie grube
        na 5-6 cm. Jest intensywie formowany, bo z trudem można uchwyt
        balustradki dłonią wymacać.
        • inguszetia_2006 Re: wy(c)hodować bluszcz(a) gigant(a) 15.04.08, 17:12
          Witam,
          Deerzecie;-)
          Oczywiście miało być "wyhodować", ciągle myślę o wychowaniu i taka
          mi kontaminacja wychodzi;-)Ale reszta to taki żart;-)
          Pzdr.
          Inguszetia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja