Dodaj do ulubionych

Przycinanie oleandrów

08.10.03, 13:18
W najbliższych dniach zamierzam przenieś oleandry z ogrodu do pomieszczenia .
chciałbym je troche przyciąć , żeby na wiosnę bardziej sie rozkrzewiły.Czy
mogę to zrobić teraz na jesień , czy dopiero na wiosnę?
Będę wdzieczna za wszelkie rady .
pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • efa3 Re: Przycinanie oleandrów 10.10.03, 10:47
      Czy na prawdę nikt nie wie?:(
    • ibirka Re: Przycinanie oleandrów 10.10.03, 14:00
      Mi się wydaje, że na wiosnę, gdzieś czytałam, że krzaki przycina się na
      wiosnę, chyba to dlatego, że się intensywniej rozwijają, może ktoś mi również
      wytłumaczy logicznie o co tu chodzi, to może wreszcie zapamiętam. :-)
    • jerzy.wozniak Re: Przycinanie oleandrów 11.10.03, 18:15
      Witam na forum Gazety!
      No cóż najlepiej napisze coś o tej ciekawej roślinie gdyż warto aby stała się
      bardziej popularna.

      Oleander pospolity rośnie na wybrzeżu Morza Śródziemnego oraz w niektórych
      regionach Azji. Od starożytności uprawiano go jako roślinę ozdobna, cenioną za
      piękne kwiaty i długi okres kwitnienia. Nie bez znaczenia był również fakt, że
      oleandry są wyjątkowo odporne i wytrzymałe na suszę. Z tego względu do dzisiaj
      należą do popularniejszych roślin służących do dekoracji kompleksów hotelowych
      w południowych częściach europy i północnej Afryki.
      W XVIII i XIX wieku oleandry były najczęściej spotykanymi roślinami
      doniczkowymi. W lecie wystawiano je na słoneczne miejsca w ogrodzie, zimę zaś
      spędzały na nieogrzewanej werandzie lub w oranżerii. Dzisiaj są już rzadko
      spotykane; w naszych ciepłych mieszkaniach nie mogą zdrowo przezimować, a to
      właśnie jest warunkiem obfitego kwitnienia na wiosnę. Czasami spotkać je można
      jeszcze na wsiach, gdzie niegdyś były bardzo popularne. Z pewnością warto
      jednak zainteresować się tą mało kłopotliwą, a efektowną rośliną doniczkową.
      Być może niektórzy z was znajdą dla niej miejsce w coraz częściej budowanych
      przydomowych ogrodach zimowych.
      Ten wielki oleander
      Oleander jest okazałą rośliną - w donicy osiąga nawet do 4 metrów wysokości i
      może żyć kilkadziesiąt lat. Jego ozdobą są duże kwiaty zebrane w kwiatostany
      wyrastające na końcach pędów. Ogrodnicy wyhodowali ogromną liczbę odmian
      różniących się nie tylko barwą kwiatów, ale także ich kształtem i wielkością.
      Kwiaty nie utrzymują się na roślinie długo; zwykle przekwitają po 3 dniach, ale
      ich miejsce natychmiast zajmują nowe. W sprzyjających warunkach oleander
      kwitnie od maja do końca października, a w krajach śródziemnomorskich często
      przez cały rok. Niektóre odmiany hodowlane mają nie tylko duże (do 8 cm
      średnicy) kwiaty, ale również dekoracyjne liście z białymi, żółtymi lub
      różowymi przebarwieniami.

      Czego potrzebują?
      W okresie wegetacji światła i ciepła. Tylko wtedy oleander szybko rośnie i
      obficie kwitnie. W mieszkaniu jest mu zwykle za ciemno i aby cieszyć się jego
      kwiatami, należy wystawić go chociaż na balkon lub taras. W zimowych ogrodach
      oleander rośnie nawet w najbardziej gorących i nasłonecznionych miejscach. W
      takich warunkach musimy go tylko częściej podlewać i nie martwić się, że kwiaty
      szybciej przekwitają. To doskonała roślina, w cieniu której mogą rosnąć inne
      gatunki o delikatnych liściach i wrażliwe na silne słońce. Do ogrodu wystawiamy
      ją na początku maja, wybierając słonecznie i przewiewne stanowisko. Najlepsze
      są miejsca zadaszone, gdyż kwiaty oleandrów nie lubią moczenia. W chłodne
      deszczowe dni może pojawić się na nich szara pleśń. Porażone kwiaty należy
      szybko usuwać, aby grzyb się nie rozprzestrzeniał. Oleander, jak wszystkie
      rośliny wystawiane z mieszkania na bezpośrednie nasłonecznienie, musi być przez
      pierwsze dwa tygodnie cieniowany, szczególnie podczas słonecznej pogody
      (okrywany np. gazą, włókniną lub szarym papierem). Najlepiej wynosić go podczas
      ciepłej pochmurnej pogody, gdyż ryzyko poparzenia młodych liści przez słońce
      jest wówczas znacznie mniejsze i roślina szybciej się aklimatyzuje. Oleandry są
      odporne na zimno i nie szkodzą im przymrozki nawet do -5°C. Do mieszkania
      zabieramy je dopiero wtedy, gdy pogoda na dobre się zepsuje, zwykle w połowie
      października. Zimą rośliny te powinien być przechowywane w temperaturze do 10°
      C. Oleandry rzadko chorują, ale co pewien czas w okresie wegetacji należy
      profilaktycznie stosować owadobójcze pałeczki doglebowe - szczególnie u roślin
      stojących na wolnym powietrzu, gdzie narażone są na inwazje mszyc.
      Podlewanie. Mimo że oleander znosi nawet długotrwałe okresy suszy, w uprawie
      doniczkowej ziemia powinna być stale lekko wilgotna, gdyż przesuszony gubi
      dolne liście albo może zrzucić część pąków. W słoneczne dni powinniśmy podlewać
      go ciepłą wodą. Do tego celu najlepiej używać deszczówki lub wody
      przegotowanej. W chłodniejsze i pochmurne dni podlewamy roślinę rzadziej, gdyż
      wtedy jej zapotrzebowanie na wodę jest mniejsze. W okresie zimy, gdy oleandry
      przechowujemy w chodnych pomieszczeniach, górna warstwa ziemi w donicy powinna
      być sucha. Zapobiegawczo, aby nie dopuścić do przesuszenia bryły korzeniowej,
      co 10-14 dni wlewamy trochę wody na podstawkę. Im chłodniejsze pomieszczenie,
      tym podlewanie powinno być bardziej skąpe.

      Doniczki i podłoże. Oleandry najlepiej sadzić do dużych doniczek, tak aby
      starczyły na kilka lat. Krzewy te nie lubią przesadzania i należy to robić
      dopiero wtedy, gdy korzenie całkowicie przerosną podłoże. Dla dużych okazów
      najlepsze są obszerne ceramiczne donice z uchwytami służącymi do przenoszenia.
      W przypadku bardzo dużych egzemplarzy przesadzanie może być bardziej
      kłopotliwe, lepiej więc co roku w donicy wymieniać jedynie górną warstwę ziemi.
      Odpowiednie dla oleandra podłoże powinno składać się z żyznej ziemi
      kompostowej, gliny, torfu i gruboziarnistego piasku w stosunku 3:1:2:1. Duże
      okazy należy regularnie zasilać. Przed kwitnieniem i podczas jego trwania
      stosujemy nawozy dla roślin kwitnących. Od sierpnia musimy zaprzestać
      nawożenia, aby spowolnić wzrost rośliny, co pomoże młodym przyrostom zdrewnieć
      jeszcze przed zimą.
      Z hotelu do mieszkania
      Polacy coraz więcej podróżują i wielu turystów, widząc pięknie kwitnące
      oleandry, próbuje przywieźć sadzonki do kraju. Niestety, większość jednak
      usycha przy próbie ukorzeniania. Dzieje się tak dlatego, że ukorzenić można
      tylko półzdrewniałe starsze pędy bez kwiatów i pąków. Sadzonki powinny mieć
      długość około 20 centymetrów i co najmniej 3 węzły, z których wyrastają liście.
      Po odcięciu sadzonki należy na kilkadziesiąt minut zanurzyć w naczyniu z wodą,
      aby usunąć lepki sok. Następnie obrywamy liście z dolnego węzła i umieszczamy
      sadzonkę w wilgotnym piasku. Można to zrobić już w hotelu. Zawiązki korzeni
      pojawią się już po tygodniu, ale młodą roślinkę przesadzamy do doniczek dopiero
      wtedy, gdy się dobrze ukorzeni czyli po 4-6 tygodniach. Sadzonki najlepiej
      robić wiosną i późnym latem. Cierpliwym polecamy rozmnażanie oleandrów z
      nasion. Zbieramy je, gdy tylko zaczynają pękać podobne do strąków owoce. Należy
      się z tym spieszyć, gdyż nasiona posiadają aparat lotny i są szybko zabierane
      przez wiatr. Musimy się też liczyć z tym że otrzymane w ten sposób egzemplarze
      nie będą miały kwiatów podobnych do roślin matecznych. Młode rośliny należy od
      czasu do czasu przycinać, gdyż wtedy lepiej się krzewią, starszym wycinamy
      tylko zdrewniałe, pozbawione liści pędy.
      Uwaga, truje!
      Oleander należy do rodziny toinowatych, której przedstawiciele posiadają we
      wszystkich częściach silnie toksyczne glikozydy. Po spożyciu mogą one wywołać
      zatrucie groźne dla zdrowia, a nawet życia. Oleandrem mogą zatruć się dzieci,
      zjadając liście lub kwiaty (również przekwitłe). Gdy wystąpią pierwsze objawy
      zatrucia - nudności i wymioty, należy szybko wezwać pomoc lekarską. Osoby
      wrażliwe nie powinny również spać w pomieszczeniu, w którym stoi kwitnący
      oleander.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka