Dodaj do ulubionych

Wymyslilam :-))))`

10.10.03, 08:57
Wymyslilam dzis rano czemu jesien jest zlota:-)))
A to dlatego wymyslilam, ze kolejny dzien w tym tygodniu szlam na autobus w
towarztystwie deszczu, chlodnego wiatru i ciezkiego stalowego nieba a nie
bylo mi smutno... I wcale juz nie dlatego, ze wreszcie przyroda tej wilgoci
ma pod dostatkiem bo do tego sie juz przyzwyczailam tylko dlatego, ze z
kazdej strony w blizszej lub dalszej perspektywie widzialam zlote drzewa i
krzewy.
I tak sobie pomyslalam, ze to slonce zapobiegawczo na takie slotne, coraz
krotsze dni zostawia nam siebie na tych lisciach zeby nas jesienne smutki
zbyt szybko nie dopadly.....
Mnie z tym sloncem rozrzuconym na ziemi po horyzont z kazdej strony jest
zdecydowanie przyjemniej.
Obserwuj wątek
    • mjot1 Re: Wymyslilam :-))))` 11.10.03, 08:52
      Tyle radosnych emocji i szczerego optymizmu naraz, w jednym miejscu
      A ja qurcze i tak już! tęsknię za wiosną...

      Najniższe ukłony!
      Spieszący z dziegciuł yżeczką M.J.
    • danam Re: Nasza jesień 13.10.03, 18:31
      Rankiem wybrałam się do miasta na zakupy. Autobus mknął po czarnej wstędze
      drogi przez las.
      Las? Wysokie sosny z rozczochranymi zielonymi fryzurami na czubkach. Pomiędzy
      ich brązowymi pniami, nieśmiało świeciły bielą wysmukłe brzozy, a całość
      osłaniały dęby czerwone, pyszniące się paletą barw od złota, poprzez czerwień
      do borda. Wtórowały im jawory z żółtymi „dłońmi” i małe samosiejki brzozowe,
      które przy drodze nabierają złocistych kolorów.
      Jakie to szczęście, że w tej krainie baśni, znalazło się miejsce dla mnie!

      Pozdrawiam kolorowo!
      Zachwycona Danuta.
      • ptasik Re: Nasza jesień 13.10.03, 20:03
        Dana, no jak Ty napiszesz co widzisz to czuje sie malutka, bardzo malutka...

        A tak apropo tego co wymyslilam pare dni temu, dzisiaj jak mnie Moja Druga Polowa wiozla z pracy do domu to czulam sie tak jakbym wtedy uczynila falstart. A pomyslec, ze pol soboty i niedzieli spedzilam w mojej cudownej okolicy wzdychajac z zachwytu w ktora strone bym nie popatrzyla, pomimo niespodzianki jaka zgotowal mi moj pies. Otoz odskoczyl na chwilke w jakies chaszcze i wrocil calusienki umorusany w jakis oddchodach:-) Byl oczywiscie niasmowicie dumny z siebie, ze tak skutecznie udalo mu sie zgudbic swoj zapach.... Mimo wszystk nie przestalam sie zachwycac, choc ten jego zabieg skutecznie pozbawil mnie zachwytow wechowych:-))))

        Ale wracajac do falstartu - dzisiejsze popoludniowe wrazenia sa nie do opisania przez taka malutka glowke jak ja.
        Tak, tak, mysle, ze to dopiero dzisiaj Matka Natura pokazala mi jaka doskanala jest artystka... Mysle, ze zaden dotychczasowy artysta i zaden przyszly artysta nie sa w stanie oddacv tego piekniej niz Ona...
        Zaczne od nieba, nieba niesmowitego, pozornie pokrytego ciezkimi, granatowymi, stalowymi i szarymi chmurami, ale jak sie czlek przygladnal dokladniej to widzial na horyzoncie najcudowniejsze odcienie blekitow, szmaragdow, rozy, pomaranczy, kremowek... no nie potrafie nazwac wszystkich kolorow, w ktore ubralo sie niebo na horyzoncie.... Chlonelam te kolory cala soba i czulam sie szczesliwsza....
        Potem mlodnik sosnowo debowy - sosny dostojne ciemnozielone a deby czerwone... a potem przydrozne zolte topole, a dalej zlote klony, a wszedzie gdzie po drodze mam las - spomiedzy sosen usmiechaly sie do mnie zlote sloneczne refleksy.....
        A przy samy domu znowu zloto, tym razem morw, a juz przy domu karmin sumaka....
        a na rabatch kwitnace ciagle aksamitki, marcinki, dalie.....

        Jak tylko nakarmilam stadko meza, piesa i Wirusa, kota, ktorego historie troszke znacie zlapalam za aparat i pobieglam na laczke, pod las i lapalam na dluzej dla siebie zachodzace slonce malujace niebo jeszcze doskonalej niz godzine wczesniej i brzozy pyszniace sie swoimi kolorami niczym najcenniejsza i najwspanialsza bizuteria...
        Mizernie sie czuje probujac opisac co widzialam, ale doskanle sie czuje jak przymkne oczy i mam przed nimi te obrazy...

        Pomozcie mojej malutkiej glowce, prosze:-)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka