Dodaj do ulubionych

mamuski coreczek

24.06.20, 01:45
Musze sie wygadac bo spotkalam mnie ciekawa sytuacja, z ktora jak to zwykle ja raczej sobie nie poradzilam ze wzgledu na brak tzw. inteligencji emocjonalnej.
Wiec przyszla mi do domu corka i poskarzyla sie, ze jej kolezanka przechodzac kolo niej znowu pokazuje jej jezyk i srodkowy palec. Wiec ja zagadnela wirtualnie jej matke, grzecznie bardzo, ze taka wlasnie byla znowu sytuacja noi zeby moze corka przestala, bo po co tak robi. Dodalam, ze tydzien wczesniej wyslala do nas tzn do corki dwa obrazliwe listy. Widzialam ja z okna jak list posyla pierwszy raz, potem jak posylala drugi list to w trakcie wrzucania listu przylapalam ja i poprosilam zeby tego nie robila, bo po co. Lepiej ze soba pogadac niz sie obrazac.
Reakcja matki mnie zaskoczyla. Otoz corcia na pewno tego nie zrobila, a zreszta ten list to moja corka sama do siebie napisala. W sumie tak absurdalna, ze az zabawne. Srodkowy palec to pokazala tez oczywiscie moja corka a nie jej.
Okazalo sie, ze corka sie zaprzyjaznila z kolezanka z ktora ta dziewczynka tez chciala sie zaprzyjaznic noi takie oto dziewczynskie reakcje.
Ja w dziewczynskie problemy mojej corki rzadko sie wtracam, czasem jak juz ktos przegnie na moje oko, jak w tym przypadku. Mialam wrazenie ,ze jej agresja eskaluje zamiast sie wyciszac. Co jest dziwne, bo dopiela swego i corka sie juz z ta kolezanka nie przyjazni wiecej.
Matka wierzy corce bo to jej corka a ja jestem niewiarygodna i sobie historie o posylaniu listow wymyslilam. A dowodem tego jej zdaniem jest to , ze listow nie mam. Fakt wyrzucilam je po rozmowie z jej corka. Myslalam, ze sprawa jest rozwiazana i nie zamierzalam robic z tego problemu.
Smieszna sytuacja. Powiedzcie mi czy mozna az tak kochac dziecko zeby nie dostrzegac kompletnej irracjonalnosci w tym co wlasne dziecko opowiada?
Zastanawialam sie czy ta kobieta jest normalna czy milosc do dziecka tak moze odebrac rozum, ze wiara w absurd jest usprawiedliwieniem.
Gorsze niz dzieci sa ich niektore mamuski.
Jak taki dzieciak ma sie nauczyc normalnie funkcjonowac jak mu matka nie wyjasni jak sie zachowac tylko wierzy we wszystko co corka zapoda naweej nabardzej irrracjonalne opowiesci. Ludzie to niektorzy chyba tylko fizycznie sa dojrzali, bo emocjonalnosc na poziomie dziecka, albo i nawet nie.
Obserwuj wątek
    • trampki-w-kwiatki Re: mamuski coreczek 24.06.20, 07:57
      Bardziej niż to, że tamta dziewczynka wypisuje do twojej córki listy martwiłoby mnie to, że Twoja córka pod wpływem tych listów zrezygnowała z przyjaźni z jakimiś fajnymi w jej odczuciu osobami, żeby być wierną tej psychofance. I na tym bym się pewnie skupiła, czyli zastanowiła co zrobić, żeby dziecko było bardziej asertywne.
    • anika772 Re: mamuski coreczek 24.06.20, 08:04
      Po pierwsze, po co ta liczba mnoga w tytule, skoro miałaś do czynienia z jedną szurą.
      Po drugie, okropne jest to, że Twoja córka zrezygnowała z fajnej znajomości pod wpływem tych akcji.
      Po trzecie, nie wyrzucaj listów. Mogą się niestety przydać.
      Po czwarte, za dużo uwagi, czasu i energii poświęcasz na analizowanie przyczyn zachowania pani, przewidywaniu co zrobić, itp. Skup się na córce, na tym, żeby ją wesprzeć i pokazać, że te gierki są niedopuszczalne i się je kategorycznie ucina. Nie zostawiaj tego tak.
      • masz_ci_los Re: mamuski coreczek 24.06.20, 13:35
        >Skup się na córce, na tym, żeby ją wesprzeć i pokazać, że te gierki są niedopuszczalne i się je kategorycznie ucina. Nie zostawiaj tego tak.

        Nie jestem autorką wątku, ale też się nie odnajduję w podobnych sytuacjach. Mogłabyś rozwinąć jak się coś takiego kategorycznie ucina?
        • aqua48 Re: mamuski coreczek 24.06.20, 14:06
          masz_ci_los napisała:

          > Nie jestem autorką wątku, ale też się nie odnajduję w podobnych sytuacjach. Mog
          > łabyś rozwinąć jak się coś takiego kategorycznie ucina?

          Uczy się dziecko że koleżanki można sobie wybierać, a jeśli któraś się zachowuje niegrzecznie, niefajnie, to należy go ignorować i nie odpowiadać na zaczepki choć to trudne. Agresję, niszczenie, wyzwiska itp. należy zgłaszać dorosłemu. Na pokazanie języka nie reagować. To samo z mamusią dziewczynki - nie pouczać, nie dyskutować, nie skarżyć się..po prostu nie zauważać.
    • lily_evans11 Re: mamuski coreczek 24.06.20, 08:42
      Ha ha. Pamiętam jak bardzo "grzeczna i ułożona" koleżanka z klasy mojej córki została oskarżona o to, że na półkoloniach w szkole poszarpała dziewczynkę z innej klasy, a tej nieszczęśliwie spadły okulary i uszkodziły się tak, że trzeba było je wymienić. Matka, bogata paniusia, pani doktor zresztą, czynna nauczycielka, gdzie mogła, mieszała z błotem tamtą rodzinę i tamto dziecko, bo na pewno "tamta zaczęła". W kosztach okularów oczywiście nie partycypowała. Jej dziecko zostało określone jako "jagniątko, które nikomu krzywdy by nie zrobiło".
      Tak sobie przypomniałam tę sytuację i od nowa się bawię, wtedy to po prostu chciało mi się kwiczeć, jak słuchałam tych opowieści big_grin.
      To jest specjalny gatunek w przyrodzie - nie matka, lecz madka.
    • berdebul Re: mamuski coreczek 24.06.20, 09:55
      Utnij znajomość z tamtą dziewczynką, a swojej znajdź inne towarzystwo, zapraszaj inne koleżanki, poślij na jakieś zajęcia. Żmijki od środkowego palca i liścików należy tępić. Przy skrzynce na listy mam domofon z kamerą, robi fotkę każdemu kto podchodzi. Polecam rozwiązanie tongue_out
    • feliz_madre Re: mamuski coreczek 24.06.20, 16:48
      Ile mają te dziewczyny? 12 lat?
      Moja w wieku 14 lat stwierdzila, że dziewczyny są straszne - spiskują, są złośliwe, rywalizują, są agresywne, zazdrosne o wszystko... I zaczęła się zadawać z chłopakami. Ma paczkę kumpli, dobrze się w niej czuje, ma też przyjaciela i chłopaka. Z dziewczynami jest bardzo ostrożna 😂
    • 71tosia Re: mamuski coreczek 24.06.20, 19:00
      ty wierzysz swojej corce, tamta mama swojej corce. Zamiast skupiać się na koleżance corki, warto jednak na swojej, po prostu wytłumacz jej ze ludzie bywaja rozni, swiat bywa niesprawiedliwy a przede wszystkim i ze nie ma obowiązku kolegować się z osoba, które nie traktują jej dobrze.
    • umi Re: mamuski coreczek 24.06.20, 19:02
      Zle robisz, to jest jakas patorodzina, a nie mamuski i coreczki. Takie same egzemplaze to tatuskowie i syneczkowie, patologia nie ma plci. Te dziewczynki do szkoly chodza? Twoja niech nie ulega agresorce i dalej sie przyjazni z ta lubiana kolezanka, mozesz tamta do Was zapraszac i jakos im pomoc.
      A dowody na agresje zostawiaj i przeslij szkole, niech sie pedagog zainteresuje i tyle. Z matka nie rozmawiaj, juz widac ze sobie nie radzi, wiec po co?
    • kalina_lin Re: mamuski coreczek 24.06.20, 19:52
      Ty bez zastrzeżeń wierzysz swojej córce, ona swojej.
      Jakby Twoją jakąś dziunia oskarżała bezpodstawnie, że pokazuje innym faka, to też byś nie uwierzyła. I jeszcze jakieś listy, co to niby były wysłane, ale nikt ich fizycznie nie ma, bo do śmieci wyrzucił.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka